Wisława Szymborska
(z limeryków)
Jeden leśniczy w leśnej dziczy
(nazwisko,adres się nie liczy)
każdego roku(mniejsza z datą)
na trzeźwo (choć nie ręczę za to),
jak jeleń na polanie ryczy.
Mojemu kumowi - Wojtkowi Malajkatowi- na pamiątkę
wczorajszego spotkania.Dołączam:
1. nasze wspólne dziecko-Bronkę Z.
2.przyjaciela z Krakowa.
3. męża koleżanki ze studiów.
W tle widoczne trofea słynnego Zbigniewa Z.
