Anna Arno
***
Zgubiliśmy się w mieście.
Dzieci nawołują się na stygnących podwórkach.
Czarny czlowiek błyska okiem
jak latarnia morska
Kobiety opowiadają życie
na jednym oddechu
i tlumaczą żarliwie- a sinistra, a destra.
Turyści wrócili do przystani
ziemia oddycha
i miasto smieje się po włosku
a podróżni z dalekiego kraju
wiedzą
że także tutaj
mieszka rozpacz
(Markowi-mojemu koledze z wakacji)
