Zbigniew Zamachowski
                                                ***
Spać nie dają mi moje niewątpliwe,a wielce zaniedbane zobowiązania wobec Wieczności.
Co wieczór , kiedy zasiadam nad kieliszkiem(nad Światem)
Spokój burzy mi myśl,że marnuję życie  połykając Czas dzień za dniem,kieliszek za kieliszkiem-
Bez konkluzji, bez żadnej myśli, ktora choćby półszlachetnym kruszcem przyozdobiła ów świat.
W końcu winien mu jestem coś, za to Coś, czym obdarza nie każdego i nie zawsze.
Siebie mu jestem winien.
Ale on nie chce.Podróżuje z dala od moich wieczorów, ignorując mądre miny, które do niego stroję.
Więc gdyby tak pozbawić świat mnie?Definitywnie i jednoznacznie.Albo jeszcze lepiej-mnie pozbawić świata!
Odciąć świat, odstrzelić, otruć , utopić, przejechać pociągiem,albo wysmażyć wysokim napięciem.
Mój ojciec powiesił świat na pasku.
(5.o9.1994)
Sylwi K, ktora napisala do mnie przejmujący, smutny i bardzo prywatny list.Jak widzisz   ten problem to nihil novi sub sole...ale czy to jest jakieś pocieszenie dla ludzi, ktorzy nigdzie nie znaleźli ratunku...