Agnieszka Osiecka
"ZABAWKI PANA BOGA"
Wielki Boże białych koźląt,
czarnych owiec i Ameryk,
oddal od nas chmurę groźną
i pożarów toń.
Biednym dzieciom twojej ery,
słabym dzieciom twojej ery
podaj białą dloń.
Ta dziewczyna co tak płacze,
że sukienka nazbyt droga,
ten wodzirej, co wciąż skacze,
choć się skończył bal-
to zabawki pana Boga,
to zabawki pana Boga,
których trochę żal.
Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz nami
jak niegrzeczny chłopiec.
Ten podróżny, co spostrzega,
że się nagle gmatwa droga,
ta tancerka , którą dusi muślinowy szal,
ten, kto czuje,że już jutro
stanie przed nim dama sroga,
ten, kto nie wie,
że go czeka niebostrunna dal-
to zabawki pana Boga,
to zabawki pana Boga,
których trochę żal.
Tą kolędą z pretensjami
chcę ci dzisiaj dopiec,
bo też ty się bawisz nami
jak niegrzeczny chłopiec.
Panu Bogusławowi Kamińskiemu,
mojemu sąsiadowi,który szczęśliwie przeżył okropną operację krtani i
poczęstował mnie z tej okazji jabłkowym winem, na które ledwie go stać,a
bez ktorego jego życie już w ogóle nie miałoby sensu.