Bronisław Maj
 
                                                * * *
 
 
 
Wszystko , czym była naprawdę
ta chwila - pozostało
w niej.Nie istnieje w żadnym innym
teraz:tamten wieczór i droga na stację,
chmury wron nad parkiem, uścisk rąk
i tamten tylko wtedy ruszający pociąg.
Mało, bardzo mało. Starczy ,
by wiele lat później w zimnym pustym
pokoju zatykać sobie usta pogryziona pięścią.-
Nie krzyczeć:długo, ze znawstwem.Opisać:
wieczór , drogę ,chmury wron i pociąg, wszystko,
co było.Reszta nie istnieje.To
tylko pamięć.Tylko moja
pamięć, ja , nie do opisania.
 
 
Pani Małgosi P,która pyta mnie co jakis czas, dlaczego sama nie próbuję pisać wierszy...