Agata Tuszynska
                   

                            "W drodze"

w niebie pogoda
albo pranie

ksiądz Jan
stary Werter wiary
szczodrze roztargnionej

smaruje słowem
kromkę chleba
ciepłą jeszcze

w znoszonym pancerzyku
wniebowziętego żuka
krząta się po polach
zmierzchu

pocieszy bańkę mydlaną
przytuli biedronkę
pogrozi muchom
które dały się
wziąć na lep

rozgrzeszy

osowiałych lokatorów ziemi

w drodze
do niebieskiej
piaskownicy


(dla pana Remigiusza Grzeli z Borów Tucholskich i Warszawy)