Tadeusz Kubiak 

(1924 - 1979) 

				TYLKO ZE STRACHU 		


Kochają się przytulają się 
Tylko ze strachu 
Boją się samotności 
Drżą jedno o drugie 
Tylko ze strachu 
Boją się śmiertelnie 
Czarnych cmentarzy uczuć 

Nie kłamią tylko wtedy gdy opowiadają sny 
Bo snów nie trzeba wybaczać 

Między obłudą kobiet a zazdrością mężczyzn 
Szukają czego nie ma: miłości 

Tylko ze strachu 
Tylko ze strachu przed samotnością 
Przepędzają od siebie jak psa 
Obojętność 
Która by ich uleczyła jak sen 

Oto jest cała miłość naszego pięknego wieku 
Po śmierci Tristana i Izoldy 
Romea i Julii 
Laury i Petrarki 
Beatrycze i Danta 
I tych wszystkich nudnych kochanków 
I nadzianych uczuciem gołębic 
Bez których bardzo często jest źle na świecie 
Poetom 
I niepoetom także 

Tylko ze strachu przed samotnością 
Ta dziewczyna słodka w szorstkiej łupinie 
Pomarańczowego swetra 
Leci ku miłości jak ćma do świecy 
Zdmuchnij chłopcze ten obłudny płomyk 
Nie funduj jej karuzeli lodów kina 
Mając zamknięte serce nie otwieraj jej ciała 
Jak różowego owocu: tylko ze strachu 
Tylko ze strachu przed samotnością 
Która przyjdzie i tak do ciebie 
Zagubionego w tłumie jak ziarnko maku ślepe 

Nauczmy się samotności 
Aby siebie nawzajem nie krzywdzić 

Nasza czułość zabija nas 
Nasz cynizm zabija innych 

Nie wypełniajmy sobą pustki 
Którą przeczuwamy w rzece 
Nie zastępujmy liścia na gałęzi 
Który rośnie bez nas 

Nauczmy się samotności 
Nie bójmy się samotności 

Nauczmy się samotności