Ewa Lipska

 

„Szyby”

 

Jak ciężko jest patrzeć w te szyby podłużne,

Kobiety półsenne róż z twarzy strzepują,

A obok posępni przechodzą podróżni,

Za nimi jest pejzaż....wojsko maszeruje...

 

W pejzażu są stoły. Na stołach jest wino.

Przy stole dziewczyna. W dziewczynie jest śmiech.

A w śmiechu jest smutek. I wszystko jak w kinie

W tych szybach podłużnych. W dziewczynie jest śmiech...

 

I ciężko jest patrzeć: kobiety półsenne...

W kobietach jest miłość. W miłości jest kres.

A potem już tylko są szyby podłużne

I smutek...podróżni...w miłości jest kres.

 

W podróżnych jest pociąg, stukają w nim koła.

A w kołach jest wieczność, w wieczności jest strach

A w strachu jest cisza. A w ciszy najciszej...

W podróżnych jest pociąg i ciągła kół gra...

 

Jak ciężko jest patrzeć-wojsko maszeruje...

W żołnierzu jest kula. A w kuli jest śmierć.

A w śmierci jest wszystko. I nic nie ma w śmierci.

A w śmiechu jest smutek. W miłości jest kres.

 

Przy stole dziewczyna. W dziewczynie jest serce.

A w sercu jest żołnierz. W żołnierzu jest kula.

I ciało żołnierza już ziemia przytula...

I płacze dziewczyna...mijają podróżni...

 

(Dla Magdy Czapińskiej)