Wisława Szymborska

„Przy winie”

 

Spojrzał, dodał mi urody,

A ja wzięłam ją jak swoją.

Szczęśliwa połknęłam gwiazdę.

 

Stół jest stołem, wino winem

w kieliszku, co jest kieliszkiem

i stoi stojąc na stole.

A ja jestem urojona,

Urojona nie do wiary,

Urojona aż do krwi.

 

Śmieję się, przechylam głowę

Ostrożnie, jakbym sprawdzała

Wynalazek. Tańczę, tańczę

W zdumionej skórze, w objęciu,

które mnie stwarza.

 

Kiedy on nie patrzy na mnie,

Szukam swojego odbicia

Na ścianie. I widzę tylko

Gwóźdź, z którego zdjęto obraz.