Wojciech Młynarski

"Poetka znikła w oddali"

Poetka znikła w oddali,
Bardzo Dalekiej Oddali,
wszyscy Ją świetnie znali,
wszyscy Ją strasznie kochali.

Lecz skoro tak ją kochali,
tak bezgranicznie , tak mocno,
czemu w co drugim Jej wierszu
taka straszliwa samotność?

Jeśli aż tylu Przyjaciół
wciąż przy niej , za nią się snuło,
czemu w co drugiej piosence
takie błaganie o czułość?

Oto Boże Igrzysko:
poetka dowcipna , psotna,
a w środku tak straszliwie
zziębnięta i samotna.

Wynagródź jej to , Panie,
w tę przedwiosenną porę,
kiedy Poetka stanie
nad Niebieskim Jeziorem,

Najczulej wśród błękitu
Ty jeden przytul Ją
i ręczę,że Ci przy tym
okular zajdzie mgłą...

(Dla pani Marty,która właśnie kończy pisać pracę dyplomową o Wojciechu Młynarskim i zaczyna pisać pracę semestralną o Kabarecie Starszych Panów)