J.
Przybora
„ Podła”
Podła!
Na pasku kłamstw mnie wiodła
By
nagle zepchnąć w otchłań , w bezsenną noc bez dna.
Zgubna!
Niewierna choć nieślubna ,
Fałszywa
, samolubna, podstępna , pusta , zła !
Żeby
tak jeszcze móc na jej ślad natrafić
Żeby
tak jeszcze móc spotkać ją i stłuc!
Słodka!
Rozumna , śliczna , wiotka
Kwiatuszek
mój , stokrotka
Niepowtarzalna
ma!
Cudna!
Ponętna , choć nietrudna ,
Namiętna
i nienudna, jak hazardowa gra
Sliczna!
Wiosenna, feeryczna
Płomienna
, dynamiczna
Jak
elektryczna skra!
Gdyby
los chciał mi
dać
Jeszcze
raz tę szansę
Móc
w ramiona ją brać
Tulić
, mieć i łkać.
Wredna!
Trucizna
,żmija jedna
Ach
,podniósłbym cię ze dna
Roślinko
biedna ma!
Dla
Piotrusia – Magusia ( z prośbą, żeby już nie gubił...)