"Nie najlepszy miałaś gust"
Gdy nerwów postronkami
napięcia dłoń zatarga,
gdy serce czuję w krtani,
od lęku drży mi warga,
gdy wkoło niepokoju
rozkołysana toń,
chciałbym na łono twoje
kłaść skołataną skroń.
Nie najlepszy miałaś gust,
nie wiedziałaś, kto to Proust,
często padał z twoich ust
zwrot nie nazbyt gramatyczny.
Ale jeden miałas plus,
niebywale bujny biust;
on rekompensatę niósł
i w pamięci tkliwej rósł.
Czy losu ścigał miecz mnie,
czy wiatry niosły burzę,
chroniłem się bezpiecznie
za piersi twych przedmurze.
Dziś bywa mi dotkliwie
przedmurza tego brak-
więc nieraz się roztkliwię
jego wspomnieniem tak:
Nie najlepszy miałaś gust...itd
O , pamięć ma przeklęta -
gdy dziś zaczynam marzyć ,
już dobrze nie pamiętam
prześlicznej twojej twarzy.
Więc jakże jest radosna
dla mnie świadomość ,że
i w mroku bym dziś poznał
drogie popiersie twe.
Nie najlepszy miałaś gust,
nie wiedziałas kto to Proust...itd.
Wiktorowi Zborowskiemu, dziękując
za wczorajszy BARDZO WAŻNY telefon...