Ślachetne
zdrowie,
Nikt
się nie dowie ,
Jako
smakujesz,
Aż
się zepsujesz.
Tam
człowiek prawie
Widzi
na jawie
I
sam to powie,
Że
nic nad zdrowie
Ani
lepszego,
Ani
droższego;
Bo
dobre mienie,
Perły,
kamienie,
Także
wiek młody
I
dar urody,
Mieśćca
wysokie,
Władze
szerokie
Dobre
są, ale –
Gdy
zdrowie w cale.
Gdzie
nie masz siły
I
świat niemiły.
Klinocie
drogi,
Mój
dom ubogi
Oddany
tobie
(Dla przyeziębionego Wojtka Borkowskiego)