Czesław Milosz
"Mojość"
"Moi rodzice, mój mąż, moja siostra".
Jem śniadanie w kafeterii, zasłuchany.
Głosy kobiet szeleszczą i spełniają się
W rytuale, który jest nam potrzebny.
Kątem oka przyglądam się ruchliwym ustom
I słodko mi,że jestem tu na ziemi,
Jeszcze chwilę, razem, tu na ziemi,
Żeby celebrować naszą małą mojość"
Mojemu bratu, na dzisiejsze
urodziny,żeby mógł jak najdłużej i jak najszczęśliwiej celebrować "swoja
małą mojość" i żeby mu nie było gorzko,że jest tu ...na ziemi.
