Stanislaw Baliński
 
 
 
                                           "ILUZJE"
 
 
Kiedy zmierzch płynie z wolna do mojego okna
I gasząc światło nieba, światła lamp zapala,
Jest chwila,że się budzi miłość nieroztropna,
By szepnąć,że się oddala.
 
Jeśli melodia życia ucieka przed życiem,
Zmierzch ucieka przed nocą i ta chwila właśnie
nachyla się nade mną nadziei odbiciem,
By szepnąć ,że zaraz zgaśnie.
 
Zatrzymany przy oknie w tej martwej minucie,
Kartę dnia , niby książki ku nocy obracam
I postanawiam sobie,że do świateł wrócę,
Ale nie wracam.
 
 
Grzesiowi T,który przeżywał wczoraj niezwykłe spotkanie...