Zbigniew Herbert
"Dojrzałość"
Dobre jest to co minęło
dobre jest to co nadchodzi
a nawet dobra jest teraźniejszość
W gnieździe uplecionym z ciała
żył ptak
bił skrzydłami o serce
nazywaliśmy go najczęściej :niepokój
a czasem:miłość
wieczorami
szliśmy
nad rwącą rzekę żalu
można się było przejrzeć w rzece
od
stóp do głów
teraz
ptak upadł na dno chmury
rzeka utonęła w piasku
bezradni jak dzieci
i doświadczeni jak starcy
jesteśmy po prostu wolni
to znaczy gotowi odejść
w nocy przychodzi miły staruszek
ujmującym gestem zaprasza
- jak się nazywasz- pytamy strwożeni
-Seneka-tak mówią ci którzy kończyli gimnazjum
a ci ktorzy nie znają łaciny
wołają mnie :umarły
Mamie na imieniny, których
nie obchodzi...
