Julia Hartwig
 
                          "Czułość"
 
Patrzy na ciebie zadarłszy główkę do góry
jestes jej niebem i twoja twarz stanowi na tym niebie
słońce i niepogodę
Jest małym pisklęciem ktore chcialoby usiąść wśród gałęzi twych ramion
pełna swiergotów i tak od ciebie zależna
że wzruszyłoby to nawet serce kamienia
 
Juz tyle lat minęło a w lustrze w ktore patrzysz
wciąż jeszcze jawi ci się obraz jej malutkiej
stojącej obok ciebie z zadartą główką
i zapomnianą juz dziś prośbą czy pytaniem
na ktore teraz odpowiedzieć za późno
 
 
 
Teresie, Adamowi i Klimce, w bardzo ważnym dla nich dniu...