Tadeusz Śliwiak
"CHŁÓD"
Czapkę zgubił
buty zostawił w lesie
zegarek utopił w jeziorze
szukał czego nie ma
chciał być ptakiem
ale powietrze służyło mu tylko
do oddychania
i łopotu chorągwi
zbliżał się do ludzi
na odległość ich cieni
ale tej granicy
nie umiał przekroczyć
zmarł tragicznie
na chłód cudzych serc
w drugiej polowie października
(1972 rok)
Dwudziestoletniemu Maciejowi
Barczakowi-z radości,że tu zagląda , i że te wiersze są mu
potrzebne.Pozdrowienia dla ukochanej!
