Franciszek Karpiński
"Bóg się rodzi"
Bóg się rodzi- moc truchleje,
Pan niebiosów - obnażony.
Ogień krzepnie-blask ciemnieje,
Ma granice- nieskończony:
Wzgardzony-okryty chwałą,
Śmiertelny-Król nad wiekami?
A słowo ciałem się stało i mieszkalo między
nami.
Cóż masz niebo, nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście swoje,
Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje,
Niemało cierpiał, niemało,
Żeśmy byli winni sami,
A Słowo ciałem się stało i mieszkało między
nami.
Podnieś rękę, Boże Dziecię,
Błogosław ojczyznę miłą,
W dobrych radach, dobrym bycie,
Wspieraj jej siłę swą siłą,
Dom nasz i majętność całą,
I wszystkie wioski z miastami,
A słowo ciałem się stało i mieszkało między
nami.
