W tym miejscu publikujemy wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.


www.chlip-hop.bloog.pl  -Blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

www.franztravel.blogspot.com  - Globtroter Franek P


2 MAJA – 2 CZERWCA 2008 r. W KRZYWYM DOMKU

PROGRAM

2 maja  godz. 19.00 Uroczyste otwarcie wystawy poświęconej Agnieszce Osieckiej przez Pana Wiceprezydenta Sopotu – Wojciecha Fułka i Panią Dyrektor Zarządzającą Krzywego Domku – Urszulę Wielochowską, odsłonięcie kopii miejsca pracy Agnieszki Osieckiej oraz biblioteczki Poetessy; na dużym ekranie w sali koncertowej Krzywego Domku – pokaz filmowy zatytułowany „Agnieszka”.

3 maja  godz.12.00 Udostępnienie wystawy publiczności

4 maja  godz.12.00 Udostępnienie wystawy publiczności

5 maja  godz.19.00 Pokaz filmowy – koncert „Damą być” udostępniony dzięki uprzejmości Fundacji „Okularnicy” im. Agnieszki Osieckiej

6 maja  godz.19.00 Spotkanie z Panią Krystyną Łubieńską – „Bajki Agnieszki”; Pani Krystyna Łubieńska zaprezentuje jedną z bajek napisanych przez Agnieszkę Osiecką pt. „Szczególnie małe sny”.

7 maja  godz. 19.00 Projekcja filmowa – „Rozmowy o zmierzchu i o świcie” –
 część I.

8 maja  godz.19.00 Spotkanie z Panią Magdą Umer poprowadzi Pan Wiceprezydent Sopotu – Wojciech Fułek; projekcja filmowa :
„Rozmowy o zmierzchu i o świcie” cz.II (sala koncertowa Krzywego Domku)

9 maja godz. 19.00 Wieczór z wierszami Agnieszki Osieckiej i koncert „Zielono mi” (projekcja filmowa).

10 maja  godz. 17.00 Nadanie Alei Krzywego Domku imienia Agnieszki Osieckiej przez córkę Poetessy – Panią Agatę Passent i Pana Prezydenta Sopotu – Jacka Karnowskiego; odsłonięcie tablicy pamiątkowej z udziałem Przyjaciół Agnieszki Osieckiej.

Piosenki Agnieszki Osieckiej w wykonaniu aktorów młodego pokolenia pod dyrekcją Pani Profesor Anny Domżalskiej - spektakl muzyczny „Czy te oczy mogą kłamać?”.

           11 maja godz. 17.00 Spotkanie z  Panią Grażyną Pieczuro - autorką filmu „Agnieszka”.

  12 maja godz. 19.00 Spotkanie z Panią Hanną Bakułą – autorką portretu Poetessy.

  13 maja – 2 czerwca Wystawa „Agnieszka Osiecka” .

 

20 kwietnia 2008

 

Chodziło mi o "chlip-hop". Pani Magdo a tak poza tym to czy moje pisanie
listów jest naprawdę zbędne?-Wysyłałam juz kilkakrotnie,ale cóż na stronie
nigdy nie ma odpowiedzi. Juz chyba rozumiem.POzdrawiam i przepraszam.:( Z
poważaniem M.


Z poważaniem, Magusiu kochana!
W tym roku nie zaproszono nas z "Chlip- hopem do Sopotu". Też żałujemy.No
ale gralismy tam juz nie raz a inni także chcą grać i ja to rozumiem.
Ale będę od 3-go do 12- go sierpnia  na półfinałach "Pamietajmy o
Osieckiej".Może wpadniesz?Przytulam MU

ps.Gdybys Ty dziecko wiedziala jakie ja mam zaleglości w odpisywaniu na
listy, autoryzacjach wywiadów, czytaniu wierszy i scenariuszy
itd...miałabyś dla starej kobiety (z niezdrowym kręgoslupem) troche więcej
litości.Zaraz odszukam, może jeszcze cos będzie  ale zrozum,ze ja nie jestem
w sytanie odpowiadac na wszystkie listy. Z tego tez powodu , po bolesnych
doświadczeniach, przestalam prawie(są wyjątki, kiedy dramat jest straszliwy
a jestem w stanie pomóc)odpowiadać na listy prywatne.Nie stać mnie na to po
prostu, a odpisywac "po łebkach', tak żeby zbyc- nie chcialabym.
Z poważaniem MU

 

dziecioł buchającą wiosną :)

E!
Boski ten dzięcioł!Dziękuję!Niby mala rzecz a tak cieszy!MU

Najdroższa Pani Magdo,
jakoś ponad miesiąc temu pozwoliłam sobie napisać do Pani w sprawie Karpowicza. Nie wiem dlaczego, ale jeszcze do tej pory nie znalazłam Pani odpowiedzi na stronie. Może gdzieś się zawieruszył ten mój list, albo po prostu nie miała Pani czasu odpowiedzieć, co rozumiem. Gdyby jednak to było jakieś zniknięcie, to odważam się na wklejenie jego treści i przesłanie go jeszcze raz - tak dla pewności :)

Droga Pani Magdo,
niedawno do Pani pisałam o moich uczelnianych przygodach z piosenką poetycką, a tu wchodzę na nowe zajęcia i one szczęśliwie znów zahaczają o Panią. A zaczęło się od Karpowicza i jego "Koła tańca miłosnego". Pani podobno to wyśpiewała, prawda? A nagranie, które mieliśmy przepadło w akcji - czyli zostało pożyczone na wieczne nieoddanie... Czy można gdzieś znaleźć tę piosenkę? Może jest na którejś z płyt i można ją kupić? Na "Koncercie jesiennym", "Gdzie Ty jesteś" i "Wszystko skończone" jej nie ma, a i na stronie w dziale Dyskografia nie jest ona wspomniana (jest tylko "Faux pas"), więc zwracam się do Pani, Pani Magdo, o pomoc! Będę wdzięczna za wszelkie informacje odnośnie tej piosenki.

Mam też pytanie o samego Karpowicza. Może znała Pani go osobiście? Prowadząca nasze zajęcia pisze z niego doktorat i jeśli ma Pani jakieś osobiste wspomnienia z nim związane, to mogłoby to bardzo pomóc!

Tymczasem pozdrawiam słonecznie!
Paulina
$ Paulino!
 
1.Nigdy nie spiewałam "Koła tańca milosnego",
2. Śpiewalam jedynie "Faux pas", z mądrą muzyką Jurka Satanowskiego.
3.Faux pas - to  był wtedy dla mnie bardzo ważny wiersz! Wróciłam z Francji  do Polski, trwał jeszcze stan wojenny, a ja mialam zakaz występów( to sie wtedy nazywalo  "szlaban") i wyrzucono mnie z pracy w telewizji.I sama wychowywałam malutkiego synka. Straszny czas.
4. Nie znalam go osobiście.Ale wiem ,że On wtedy  przebywal w Ameryce i tam poznala go moja przyjaciólka Magda Czapińska.Ale tylko tak na chwile- na przyjęciu.
5. Prosze pozdrowić prowadzącą wasze zajęcia i pozdrawiam deszczowo ale z nadzieją na słońce -MU

DLA PAULINY- Z MALYM mATEUSZEM

 

Pani Magdo,
dzięki za tę trójkową audycję, o której oczywiście dowiedziałam się przypadkiem, dzięki nieocenionemu forum nieocenionej KJ. Baaaaaaaaaardzo miło było posłuchać i Pani i tych wszystkich smutnych piosenek (z Dorotą, którą kocham bezkrytycznie i Dianą Krall na czele).
Przytulam jak zawsze i tęskno czekam maja
K z Ł
 
K z Ł!
 
Tęskno czekaj. na osłodę  mam prezent zdjęciowy-MU

 

 


Pani Magdo,

    Wróciłam właśnie z premiery Stacyjki, a od rana byłam po raz pierwszy w Domu Dziecka – praktyki.

Co to za dzień!!! Premiera Piękna. Jestem na nowo i z większym nasileniem zakochana w Poecie. Zachwyca mnie to Jak Ten Człowiek umie bawić się słowem, co potrafi zrobić z prostego zdania, nawet nie umiem nazwać tego zadziwienia i zachwytu że można TAK pisać. I tak pięknie Być na scenie :)

Przedstawienie piękne i pięknie zagrane, myślę że Starsi Panowie uśmiechają się z góry do Poety i podśpiewują z artystami.

    O domu dziecka innym razem, nie umiem jeszcze nic mądrego powiedzieć. Bardzo chciałam mieć możliwość zobaczenia tego miejsca od środka i cieszę się że mi się udało. Niesamowite doświadczenie...

Dobrego tygodnia Pani Magdo - Joasia

 

Joasiu!

 

O , jak sie cieszę! Dobrych dwóch tygodni (co najmniej)!-MU

 

ps. Tez kiedys chcialam pracowac w Domu Dziecka...napisz cos o tym potem.

 

dla joasi- poeta smutku jako fotograf

 

 

 

zapytanie-prośba

Pani Magdo,
czy zgodziłaby się Pani, poddać krytycznej analizie moje wiersze?
Czy mogę je przesłać Pani?
Bardzo zależy mi na Pani ocenie, ponieważ wiem, że będzie ona rzetelna, konkretna i prawdziwa.
Proszę mi nie odmawiać. Tak bardzo chciałabym wiedzieć, czy to co piszę,  jest w stanie poruszyć czyjeś srce,
 
J.Bednarz
 
Miła pani!
 
Mam  juz takich próśb kilkadziesiąt, moze kilkaset.  A ponieważ chcialabym aby te oceny były takie jak je pani nazwala - na razie nie moge sie tego podjąc Nie mam czasu,.Proszę mi wyslać jednen wiersz, pani zdaniem najlepszy.Może wtedy...pozdrawiam serdecznieMU
 

 

 

Szanowna Pani Magdo,

 przekazuję info dotyczące kolejnego wydarzenia związanego z moją poezją
 (wszystkie dane zawiera załączony plakat). Spotkanie otwiera cykl
 "Ochockich
 spotkań z poezją" organizowanych przez Fundację Wspierania Inicjatyw
 Artystycznych Margot a finansowanych przez Urząd Dzielnicy Ochota.

 Pozdrawiam serdecznie i zapraszam.

 Marlena Zynger

 

 

Szanowna Pani,
>
> stoi na Paninej stronie "napisz", to piszę. Krótko i zwięźle, by czasu
> oszczędzić.
> Oprócz żywionej do Pani sympatii mam pytanie:
> Z pomocą piosenkarki i aranżera wytworzyłem melodię okraszoną tekstem,
> która, naturalnie, bardzo mi się podoba. Nie wykluczając możliwości
> istnienia podobieństwa muzycznego gustu Szanownej Pani i skromnego mnie,
> pozwalam sobie zadać pytanie. Uwaga, idzie:

 Czy mógłbym się odważyć i przesłać na pani mailowy adres plik ze
 wspomnianą
 piosenką?

 Jeśli mógłbym, to przewiduję taki scenariusz:

 1. Pani przesłuchuje czterominutowy utwór...
 2. ... wykrzykuje: "Wspaniała piosenka!!"...
 3. ... odpisuje do mnie cała w zachwycie, proponując własne wykonanie (np.
 na imieninach u szwagra) lub też sugestię, kto jeszcze ma szwagra o
 podobnym
 guście.

 Mieszkam od 40 lat poza krajem, kontaktów nie za wiele.
 Kiedyś muzykowałem zawodowo, obecnie zmieniłem klawisze z podłużnych na
 kwadracikowate  i staram się pisać, z różnym powodzeniem, śmiesznawe
 kawałki. Na żywo można na mnie rzucić okiem, naduszając na link
 http://www.polonijny.net/tv/_tv/and1.html  (Przy okazji - skoro już przy
 linkach - to mój gust ilustruje wykonanie Autumn Leaves przez
 niezapomnianą
 Evę Cassidy http://www.youtube.com/watch?v=K7-haKkFnT8 )

 Serdecznie Panią pozdrawiam, rozgrzeszając z góry oszczędzenie sobie
 fatygi
 i nieodpisanie na list.
 Rozumiem, ma Pani zapewne takich proszantów tabuny, opędzić się niełatwo,
 kłaniam się i kończę. Dodając tylko słówko pochwały, że w przeszłości
 raczyła Pani odpowiedzieć na moje pytanie odnośnie akompaniamentu do
 piosenki w wykonaniu pana Karolaka. Może trochę tym właśnie ośmieliła mnie
 Pani do powyższych zwierzeń.


 AND


Proszancie AND!

Prosze wysłać.Tą Cassidy mnie pan rozbroil...pozdrawiam serdecznieMU

14 kwietnia 2008

 

Droga Pani Magdo!
Po przeczytaniu ostatniej korespondencji, jaką prowadzi Pani z Andrzejem Poniedzielskim na bloogu, nie mogę nie napisać o tym, że są dwie rzeczy, których Pani współczuję i dwie, których zazdroszczę. Współczuję tego, co zwą jet lag (mam nadzieję, że już minął i że współczuję niepotrzebnie) i tego, że długość naszej rozmowy z Ateneum wymaga niestety równie długiego skupienia przy jej autoryzacji. A zazdroszczę widoku z Solana Beach (ach, ten Ocean Niezdenerwowany) oraz Andrzeja Poniedzielskiego (ze względu na jego zjawiskową urodę umysłową). To, co "wyczyniacie" na bloogu to mistrzostwo świata. We wrażliwości, mądrości i poczuciu humoru. I kilku innych najważniejszych dyscyplinach życia.

Pozdrawiam półsennie, bo na razie jest półwiosennie,

Patryk G.     
 
Półsenny Patryku G!
 
Z tym wywiadem ...przeciez to trzeba mieć kilka wolnych godzin...jest pan moim kolejnym wyrzutem sumienia.A to MUSI BYĆ TAKIE DŁUGIE?Ale pozdrawiam serdecznie i calkowicie  wiosennie!MU

 

Pytanie o śpiewnik


Szanowna Pani!

Dzisiaj w TVP oglądałem program "Śpiewać - jak to łatwo powiedzieć", w
którym "na tapecie" była piosenka "Czy te oczy mogą kłamać?".
Chłopak, który wygrał (pan Łukasz) otrzymał od Pani sporej wielkości
śpiewnik, który mnie bardzo zainteresował. Czy mógłbym prosić o podanie
szczegółów dotyczących tej publikacji (tytuł, wydawnictwo)?

Z góry dziękuję.

--
Z poważaniem,
Maciej Haudek <haudek@tlen.pl>

Panie Macieju~!

To jest Wielki Śpiewnik Agnieszki Osieckiej! Polskie Wydawnictwo
Muzyczne.PRZEPIĘKNY!!!Pod redakcją pani prezes  Agaty Passent i nadredaktora
Jana BorkowskiegoWyszlo juz osiem tomów.Można je zamówić, mozna kupić w
każdym sklepie muzycznym albo w Fundacjii OKularnicy- ode mnie jest link.
Pozdrawiam serdecznieMU

Piekan pani Prezes Agata P- dla pana Maćka

 

Pani Magdusiu Kochana :)

 

Czekam już na spotkanie z Panią i Andryou, na Ch-h :) będzie pięknie! Od ostatniego razu (czerwiec 2007) to ja się chyba odrobinę zmieniłam ;) sama jestem ciekawa, jak mnie to teraz zagra :)

W sprawie wiosny i fiołków, co wyprysnęły na chwilę przed śnieżycą :) Botaniczny we Wroc czeka, otwierają dopiero 1 kwietnia ;) chciałam wczoraj posiedzieć w zieleni i samotności, a tylko klamkę uścisnęłam. Cóż...

A to, z wielkanocnego spaceru z moim Misiem :) wariat z niego przekochany. Mógłby trenować skok wzwyż. Półtora metra robi spokojnie, z miejsca ;)

Ściskam serdecznie i do usłyszenia (a może nawet zobaczenia).

Pozdrawiam,

Marta z Wrocławia

 

 

Latający Misiu

  Marto z latającym miskiem!

 
No i spotkalysmy sie i zobaczyłyśmy to i owo w Twoim pieknym Ogrodzie.Bylo milo!Pozdrawiam i mam prezent zdjęciowyMU  

 

Kochana Pani Magdo!

Serdecznie dziękuje za ostatnie Karaoke (bez telewizji) i za wszystkie piosenki. Bardzo często jeździmy z Damianem do pracy osiemnastką dlatego piosenka „Na prawo most, na lewo most” sprawiła nam dużo radości.
Najbardziej jednak chciałabym Pani podziękować za piosenkę „Tak jak malował Pan Chagall”. Uwielbiam jak Pani śpiewa tę piosenkę, po prostu uwielbiam! Choć tę piosenkę znałam od wielu lat dopiero wtedy zrozumiałam o czym tak naprawdę jest gdy usłyszałam ją w Pani wykonaniu (pierwszy raz w Domu Kultury na Imielinie). Przepięknym wykonaniu, ściskającym za serce.. Żałuję tylko, że nie ma tej piosenki na żadnej z Pani płyt.
Jeśli już mowa o płytach to i ja się wypowiem w sprawie „Koncertu sprzed lat”. Mimo nieprawidłowego opisu na płycie (również protestuję przeciwko takiemu traktowaniu!) bardzo mi się ta płyta podoba! I piękne są na niej też zdjęcia. Miałam zabrać tę płytę na ostatnie Karaoke i poprosić Panią o podpisanie jej dla mnie i dla Damiana ale pomyślałam sobie, pewnie będzie Pani zmęczona po długiej podróży. I nie myliłam się. Dlatego nie chcąc zabierać Pani zbyt dużo czasu podeszliśmy z Damianem tylko na sekundę.. Niedługo i tak się przecież zobaczymy! Czas biegnie bardzo szybko. Galopuje. A ponieważ za niecałe dwa miesiące (24 maja) bierzemy ślub, każdy tydzień upływa nam jeszcze szybciej.. Ale są i plusy z galopującego czasu. Na przykład taki, że już za chwilę będzie ta nasza wymarzona wiosna. I znów będzie ciepło i słonecznie!!!
Serdecznie Panią pozdrawiam, przytulam i wysyłam trochę wiosny..
Asia.



Asiu!
 
Zdjęcia z poprzedniej wiosny, list o poprzednim karaoke...a wczoraj widzialam Cie bez Damiana...Mam nadzieje że slub nadal aktualny?Pozdrawiam serdecznie MU

Droga MU,
 Duuużo czasu minęło od naszej ostatniej rozmowy, trochę mniej od mojego
 ostatniego listu do Pani, ale to i tak o wiele za  długie milczenie.
 Wydarzeń i wrażeń moc cała, bo jak inaczej powiedzieć o pojawieniu się
 na świecie małej Córeczki... Lidia za parę dni kończy pół roku, na
 początku nie było łatwo, ale to najwspanialsze półrocze naszego życia.
 Powoli wracam do pracy, w teatrze dzieją się fajne rzeczy, a powroty do
 domu jeszcze nigdy nie były tak miłe... Przesyłam Lidię w załączniku,
 choć Babcia już pewnie się pochwaliła:-)
 Ściskamy, przytulamy... wszyscy troje
 AniaB (kiedyś tam AniaK)

Aniu B!

Jasne że babcia juz sie pochwaliła!Pozdrawiam calą trójkę.Lidia wygląda na
zadowoloną z życia...Macie teraz taki piekny czas  , o ktorym inni marzą i
śnią.MU

 

chmura

O jak miło było usiąść w kącie i posłuchać... a że przytrafił mi się półgodzinny poślizg z powodu "dorosłego życia", trudno. Początek sobie wyobraziłam gnając autobusem i tramwajem na łeb na szyję.  A wieczór to był taki oddech między punktem a a punktem b, potrzebny jak podgrzybkowi deszcz.
 
Wysyłam dziewczynkę co "trzyma się swoich chmur"  - tak ku pamięci.
 
 
Anula w wiosennym poślizgu.
 
Ps0. Należy wierzyć, że teraz to już wiosna. Tylko czy to jest powód do radości?? What do you think about it?
 
Anulo w WIECZNYM poślizgu!
 
TO JEST POWÓD DO RADOŚCI!!!A dziewczynka cudna!Przytulam i przytulam MU

 

 

Droga Pani MU...przesyłam odrobinę wiosny i serdecznie pozdrawiam...gk
 
O - i bacie Lidii mamy do kompletu.Mam nadzieje że szczęsliwą.Pozdrawiam i dziekuje za fiolki-MU

 

 

Pani Magdo,
Z przykrością muszę stwierdzic, iz podczas pewnego lipcowego popołudnia Roku
Pańskiego 2007 najzwyczajniej brakło mi odwagi w mieście pieknym Sopocie.
Brakło mi odwagi by podejść obok do stolika przy którym siedziała Pani wraz
z Andrzejem Poniedzielskim i podziekowac za wszystko.
ZA WSZYSTKO co Pani robi i zrobiła do tej. Za magię, czar, charyzmę, ciepły
głos którym otacza Pani nas od lat.
Za wszystkie wzruszenia, za prawdziwe pojmowania świata takim jaki jest, za
usmiech, za to ze Pani po prostu jest z nami.
Zasłuchuję się kolejny dzień płytą "sprzed lat", do tego stopnia, ze moj 4
letni syn zaczął dopytywac mnie o znaczenie fragmentów tekstów:-))
Okaleczyłaby Pani naród chowając gdzies w zakamarkach ten koncert. Wierzę,
ze nie tylko to gdzies "zapodziało sie" u Pani w archiwum, szczególnie jesli
chodzi o wersje koncertowe utworów.
I choc wtedy brakło mi najwyraźniej w swiecie odwagi teraz gorąco Pozdrawiam
Bartek

PS. Trzy lata temu dostałem od żony na 30te urodziny długo wyczekiwany
przeze mnie egzemplarz DVD "Zielono mi", czym nie ukrywam sprawiła mi
ogromną niespodziankę, gdyz koncert ów zajmuje szczególne miejsce w moim
zyciu. Doskonale pamietam ten dzien sprzed kilku lat w Opolu, kiedy na
scenie stało sie cos nieprawdopodobnego. I choc nie byłem wtedy w Opolu (a
dałbym wiele zeby móc cofnąć czas) to oglądając ten koncert przed
telewizorem przeżywałem go tak jakbym w nim uczestniczył. Od tej chwili
obejrzałem ten koncert kilkadziesiąt razy i wiem ze nigdy mi się nie znudzi,
za co takze z całego serca chciałbym Pani podziekowac. Przynam w tajemnicy,
iz wypitym winem w trakcie oglądania tego klimatyczno-muzycznego
koncertu-dzieła obdzieliłbym chyba całą publiczność znajdującą się owego
dnia w Opolu:-)
Jeszcze raz pozdrawiam


Panie Bartku!

Ale sie cieszę!Prosze pozdrowić synka i zonę!MU

wiosenne ławki dla pana Bartka

 

Bo w Twoim blogostanie narzekasz na skiepscialy humor...
 Ale zamiast "dziendobry" dostajesz podobizne moich wlascicieli i
 tlumaczenie piosneczki do pospiewania...
 Moze Ci sie przyda...
 Wojtek
 P.S.
 Bo nie wiem od czego zaczac po tak dlugim czasie...

Wojtku!

Po tak dlugim czasie roziskrzyles blekit moich ócz.caluje Cie i Twoich
cudnych wlascicieli  -Magda

 


Właściwa kolejność płyty.
Trochę się dziwię, że nikt tego jeszcze nie zauważył.

http://www.strefapiosenki.pl/content/view/507/104/

  1. Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie (sł. Wojciech Niżyński, muz. Krzysztof Knittel)
  2. Zapowiedź
  3. Jeśli myślisz (sł. Andrzej Woyciechowski, muz. Krzysztof Knittel)
  4. Zapowiedź
  5. Już szumią kasztany (sł. Andrzej Woyciechowski, muz. Krzysztof Knittel)
  6. Zapowiedź
  7. Twoje włosy (sł. Andrzej Woyciechowski, muz. Krzysztof Knittel)
  8. Zapowiedź
  9. Na wesoło (sł. Agnieszka Osiecka, muz. Seweryn Krajewski)
  10. Zapowiedź
  11. Dawne zabawne (sł. Agnieszka Osiecka, muz. Włodzimierz Nahorny)
  12. Zapowiedź
  13. Kiedy mnie już nie będzie (sł. Agnieszka Osiecka, muz. Seweryn Krajewski)
  14. Zapowiedź
  15. Szpetni czterdziestoletni (sł. Agnieszka Osiecka, muz. Seweryn Krajewski)
  16. Zapowiedź
  17. Oczy tej małej (sł. Agnieszka Osiecka, muz. Zygmnt Konieczny)
  18. Zapowiedź
  19. Jeszcze w zielone gramy (sł. Wojciech Młynarski, muz. Jerzy Matuszkiewicz)
  20. Zapowiedź
  21. Już czas na sen (sł. Jeremi Przybora, muz. Jerzy Wasowski)
  22. Zapowiedź
  23. Miasteczko Bełz - dwadzieścia lat po wojnie (sł. Agnieszka Osiecka, ludowa melodia żydowska)
  24. Zapowiedź
  25. O niebieskim, pachnącym groszku (sł. Andrzej Trzebiński, muz. Wojciech Trzciński)
  26. Zapowiedź
  27. Koniugacja (sł. Halina Poświatowska, muz. Andrzej Kurylewicz)

Protestuję nieustannie i pozdrawiam,
--
Teresa Drozda
http://strefapiosenki.pl
 
Teresko!
 
bez Twojego zamilowania do porządku daleko byśmy nie zajechali...Dziekuję!!!!Magda

 

 "Mimo woli zaplątałam się"

Droga Pani Magdo!

              Ośmielam się prosić Panią o radę ;  jak zdobyć tekst
Andrzeja Bianusza -"Mimo woli zaplątałam się"
              Moim marzeniem jest zdobycie płyty albo kasety, ale jak
dotąd-bezskutecznie.
              Kiedy ,niedawno kupiłem płytę nieodżałowanej Teresy
Tutinas,to nie mogłem uwierzyć,że zabrakło tam tej piosenki.
              "Koncert jesienny na dwa świerszcze" i "Mimo woli zaplątałam
się" -to moim zdaniem najpiękniejsze polskie piosenki.
              Tę pierwszą mam na płycie i często jej słucham. Brak mi tylko
ciągle tej drugiej.

                            Serdecznie Panią  pozdrawiam i życzę dużo
szczęścia!     Michał Słota             (See attached file:
Kwiaty_kosz.jpg)


Panie Michale!

całej nie pamietamale fragment:

Mimowoli zaplątałam się
wpadłam w swoją własną sieć
przecież tak byc miało, że ty mnie
to ty mnie tak miałeś chcieć
miałes łazić za mną wiele dni
miało być ci bardzo źle
miałeś cierpieć a ja miałam ci
-miałam ci mówić:"nie!"

więc jak to jest,
że to ja nagle nie mam sił
że marze wciąz,żebyś byl, żebyś tylko był...

dalej nie pamiętam,a i to wydobywam z mroków pamięci..moga miec ten tekst w
Zaiksie, na Hipotecznej.Oni tam maja wszystkie teksty piosenek.Tak myslę i
pozdrawiam MU

 

kiedyś (o oczach na twych rękach)

Słucham tego CD codziennie. Dziekuje jeszcze raz za ten koncert. Z pewną dozą nieśmiałości pytam czy jest szansa abym został zaszczycony Pani autografem;-) Osmielam się zauważyć, że w 2006 roku zaptytalem na Pani stronie czy planuje Pani wydać ten koncert na CD. Odpisała Pani, że czyni starania. Tak więc zasłużyłem.
 
Pozdrawiam serdecznie i prosze o więcej koncertów
 
Mirosław Miłosz
05-820 Piastów (koło Pęcic Małych)
 
 
Mily sąsiedzie!
 
Śmiało odpowiadam że jest, jeśli podejdzie pan do mnie po jakimś koncercie. AUtografów nie wysyłam, bo nie mam na to czasu i sily.Ale pozdrawiam bardzo serdecznie!MU

 

 

Dzień dobry!
Odważyłam się napisać ten e-mail, ponieważ ciągle jestem pod wielkim wrażeniem koncertu Chlip Hop. Byłam na nim w poniedziałek 7 kwietnia czyli PPA :). Co prawda czułam się dość dziwnie, gdyż chyba byłam jedną z nielicznych osob w tak młodym wieku ( 20 lat). Jednak chciałam bardzo podziękować Pani za chwile pełne wzruszeń.
Pozdrawiam serdecznie
Paulina z Wrocławia. 
PaulinO z Wroclawia!
 
bo to byly takie szczególne, festiwalowe spektakle.Normalnie jest sporo mlodych. To znaczy mlodych dla nas...pozdrawiam serdecznieMU

 

no to wiosna... E
 
E!
 
Nie da sie ukryć.To jest ten slynny i wymarzony  obiektyw?Przytulam MU

 

Kochana Pani Magdo,

Jak ja się cieszę, że TA płyta się pojawiła! Nie mam jej jeszcze, ale kupię sobie za miesiąc może. Marzę o niej, bo mam właśnie do tej płyty emocjonalny stosunek bardzo (tak jakbym do innych nie miała!). Kiedyś dawno temu kupiłam właśnie tę kasetę i to była moja pierwsza kaseta z Pani piosenkami. Przez całe lata woziłam ją ze sobą wszędzie i chętnie słuchałam. 9 lat temu ukradziono mi samochód. Kiedy zobaczyłam że nie ma go na podwórku wpadłam w rozpacz i ja Która Nigdy Nie Płaczę płakałam żałośnie. Mój mąż mocno przejęty tymi moimi łzami próbował mnie pocieszyć, że przecież był ubezpieczony itp., a wtedy zalana łzami wyłkałam że nie o auto chodzi, a o kasetę Magdy Umer! I tak właśnie bezpowrotnie straciłam moją ulubioną kasetę z Pani koncertem.

Pamiętam jeszcze, że kilka lat temu byłam na działce u mojej, znanej Pani, przyjaciółki Kasi, dzieci były jeszcze malutkie, spały już, a my siedziałyśmy na poddaszu i  słuchałyśmy kasety którą Kasia ciągle ma, zachwycałyśmy się i marzyłyśmy o tym, żeby kiedyś wydano ten koncert na CD. NO I JEST! A ja będę tę płytę miała – kupię sobie na imieniny J.

Utulanki bardzo mi pomagają w pracy... i w życiu też J. – dziękuję! Ta praca działa na mnie terapeutycznie, że też wcześniej mi nie przyszło do głowy żeby przez jakiś czas popracować w ten sposób.

Za dwa tygodnie w ramach praktyk studenckich będę pracowała przez jakiś czas w Domu Dziecka. Bardzo się cieszę, nigdy wcześniej nie byłam w takim miejscu, chcę zobaczyć jak to wygląda zwłaszcza że ciągle zamierzam zrealizować ten pomysł o którym pisałam w zbyt długim liście, więc możliwe że Pani nie doczytała do tego miejsca. Ale to nic, opowiem kiedyś jeśli Pani będzie chciała.

Powoli też przygotowuję się do pisania pracy – na razie czytam i to też jest terapeutyczne. Czytam książki przez które kiedyś nie mogłam przebrnąć, bo za bardzo mnie dotykały i złościły jednocześnie, a teraz muszę je przeczytać i dobrze. Poza tym teraz mam większy dystans.

 

Dobrze że moja ukochana pora roku już się zagnieżdża u nas – uwielbiam ten czas. Przesyłam Pani pierwsze oznaki z parku Skaryszewskiego.
Joasia
moja ukochana wiosna dla Pani:
 
 
 
 
i jeszcze się pochwalę moim barankiem wielkanocnym:
Joasiu!
 
ale masz milo z tym kotem!Szkoda że nie przeczytalam tego listu wcześniej.Pomyslimy o prezencie imieninowym,a na razie pozdrawiam.Widzilaam cie wczoraj na karaoke.Wygladasz bardzo wiosennie! I tak trzymaj-MU

 

OOO , tak !!.Już się nie mogę doczekać Pani majowej wizyty w Krakowie:):).A gdzie będzie Pani występować?.

                       A z M

ps.: mam nadzieję , że chociaż uda mi się przywitać z Panią

 

Aniu!

szczerze mowiąc nie wiem gdzie.Takie rzeczy wie Malgosia Borzym.Do Krakowa zawsze jade  bardzo chetnie!I mam nadzieje że sie zobaczymy.Ucz sie!MU

 

 

Pani Magdo !
 
niedawno znalazłam bloga Pani i Pana Andrzeja, a piszę tu, bo ten kod antyspamowy na blogu najwyraźniej mnie nie lubi :)
(mnie, starego wyjadacza blogowego!) 
 
piękne te słowa "Za pewien czas, gdy któreś z nas odejdzie..."
aż mi żal, że jeszcze piosenki nie słyszałam
serdecznie pozdrawiam z wiosną
Ania z Krakowa
 
(a słuchałam akurat takiej starej Pani płyty.... i znalazłam tego Waszego bloga, o!)
 
Stary wyjadaczu blogowy!
 
rzeczywiście nie pani pierwsza narzeka,że tam sie nie mozna wpisac. Ja kiedys probowalam to sprawdzic i także mi sie nie udalo. Szczerze mowiąc nie wiem dlaczego. I nie wiem dlaczego udaje sie tam wpisac różny  szalonym kobietom wypisujacym dziwne i nieprawdziwe rzeczy.Taki laJF. Ale pozdrawiam serdecznieMU  
 

 

  Witam
Pani Magdo czy jest już przyblizona data spektaklu w Sopocie??-Bardzo mi
zalezy.Chciałybyśmy zarezerwować bilety,a w zeszlym roku juz w połowie maja
nie było.Pozdrawiam.I oby nie byl to lipiec - mam wyjazd. Pozdrawiam i
bardzo prosiłabym o odpowiedz. Z góry dziękuję.


Magusiu!

Jakiego spektaklu?MU

 

 

Droga Pani Magdo,

 karaoke cudowne jak zawsze, Pani tylko jakaś zamyślona i nie do końca
 obecna...zmęczona? Zaczęłam o tym Sztokholmie, bo nie wiem czy Pani
 pamięta skąd się Skandynawska wzięła? Ile to już lat? Pięć, może 6,
 dawno to było, jak Panią namawiałam na wizytę w tym pięknym mieście
 pisząc ze Szwecji, gdzie byłam z wizytą u rodziny. Stąd Skandynawska, bo
 Pani sądziła, że ja tam na stałe, a tu taka niespodzianka, Pani do
 Sztokholmu. Mam nadzieje, że tam Pani nie zawiodą i że słońce zechce
 wyjść również na tej, co tu kryć, chłodnej północy.

 Ja też przed podróżą, a właściwie tuż przed jej dalszą częścią, zarówną
 tą psychiczną i jak namacalną.Mam ciągle nadzieje, że z biletem w obie
 strony. Ostatnie przygotowania czas zacząć. Książki spakować bo bez nich
 nie da się żyć, ani przetrwać. Tym razem na tapecie książka o piwnicy
 krakowskiej (uwielbiam ich), ulubione płyty i do przodu przed siebie,
 jakby nie to, to nie wiem. Trzymam kciuki za tę Szwecję, bo jest mi
 jakaś taka bliska i kojarzy mi się z Panią, może dlatego, że stamtąd
 właśnie pierwszy raz do Pani napisałam.

 Pozdrawiam serdecznie
 Niech się tam Pani cieplo trzyma!

 Kasia Skandynawska

 --Kasiu!

Jasne że W OBIE STRONY!!!!!!!!!!!!!!Trzymam za to kciuki i bardzo wierze,że
będzie dobrze!MU

 

Dzień dobry,
 a kiedy Pani będzie w Krakowie z chlip-hopem?
 pozdrawiam wiosennie mimo wszystko!
 Daria

Dario!

Nie wiem.Bylismy juz tam kilka razy.Pozdrawiam MU

 


Pani Magdo
Już wiem,że tę płytę uwielbiam...Teraz przypomniało mi się,jak Agnieszka
mówiła o Kalinie:"Uwielbiam jej głos,taki troszeczkę ze szmerkiem.To
wszystko jest trochę śmieszne i trochę smutne.Że osoba,która włożyła tyle
wysiłku,żeby zoatać w naszych oczach,została w naszych uszach".Myślę,że to
najpiękniejsza recenzja,jakiej doczekała się Kalina...
...Bardzo proszę,zostań Magdo.Proszę czule.Piotr.

Czuły Piotrze!

Staram sie .Też uwielbiam tę wypowiedź Agnieszki.Pozdrawiam MU

 

ARCHIWUM