W tym miejscu publikujemy wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
www.chlip-hop.bloog.pl -Blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego
www.franztravel.blogspot.com - Globtroter Franek P
2 MAJA – 2 CZERWCA 2008 r. W KRZYWYM
DOMKU
PROGRAM
2 maja godz. 19.00 Uroczyste otwarcie wystawy poświęconej Agnieszce Osieckiej przez Pana Wiceprezydenta Sopotu – Wojciecha Fułka i Panią Dyrektor Zarządzającą Krzywego Domku – Urszulę Wielochowską, odsłonięcie kopii miejsca pracy Agnieszki Osieckiej oraz biblioteczki Poetessy; na dużym ekranie w sali koncertowej Krzywego Domku – pokaz filmowy zatytułowany „Agnieszka”.
3 maja godz.12.00 Udostępnienie wystawy publiczności
4 maja godz.12.00 Udostępnienie wystawy publiczności
5 maja godz.19.00
Pokaz filmowy – koncert „Damą być” udostępniony dzięki
uprzejmości Fundacji „Okularnicy” im. Agnieszki Osieckiej
6 maja godz.19.00
Spotkanie z Panią Krystyną Łubieńską – „Bajki Agnieszki”;
Pani Krystyna Łubieńska zaprezentuje jedną z bajek napisanych przez
Agnieszkę Osiecką pt. „Szczególnie małe sny”.
7 maja godz.
19.00 Projekcja filmowa – „Rozmowy
o zmierzchu i o świcie” –
część I.
8 maja godz.19.00
Spotkanie z Panią Magdą Umer poprowadzi Pan Wiceprezydent Sopotu
– Wojciech Fułek; projekcja filmowa :
„Rozmowy o zmierzchu i o świcie” cz.II (sala koncertowa Krzywego Domku)
9 maja godz. 19.00 Wieczór z wierszami Agnieszki Osieckiej i koncert „Zielono mi” (projekcja filmowa).
10 maja godz. 17.00 Nadanie Alei Krzywego Domku imienia Agnieszki Osieckiej przez córkę Poetessy – Panią Agatę Passent i Pana Prezydenta Sopotu – Jacka Karnowskiego; odsłonięcie tablicy pamiątkowej z udziałem Przyjaciół Agnieszki Osieckiej.
Piosenki Agnieszki Osieckiej w wykonaniu aktorów młodego pokolenia pod dyrekcją Pani Profesor Anny Domżalskiej - spektakl muzyczny „Czy te oczy mogą kłamać?”.
11 maja godz. 17.00 Spotkanie z Panią Grażyną Pieczuro - autorką filmu „Agnieszka”.
20 kwietnia 2008
Chodziło mi o "chlip-hop". Pani Magdo a tak
poza tym to czy moje pisanie
listów jest naprawdę zbędne?-Wysyłałam juz kilkakrotnie,ale cóż na
stronie
nigdy nie ma odpowiedzi. Juz chyba rozumiem.POzdrawiam i przepraszam.:( Z
poważaniem M.
Z poważaniem, Magusiu kochana!
W tym roku nie zaproszono nas z "Chlip- hopem do Sopotu". Też żałujemy.No
ale gralismy tam juz nie raz a inni także chcą grać i ja to rozumiem.
Ale będę od 3-go do 12- go sierpnia na półfinałach "Pamietajmy
o
Osieckiej".Może wpadniesz?Przytulam MU
ps.Gdybys Ty dziecko wiedziala jakie ja mam zaleglości w odpisywaniu na
listy, autoryzacjach wywiadów, czytaniu wierszy i scenariuszy
itd...miałabyś dla starej kobiety (z niezdrowym kręgoslupem) troche więcej
litości.Zaraz odszukam, może jeszcze cos będzie ale zrozum,ze ja
nie jestem
w sytanie odpowiadac na wszystkie listy. Z tego tez powodu , po bolesnych
doświadczeniach, przestalam prawie(są wyjątki, kiedy dramat jest
straszliwy
a jestem w stanie pomóc)odpowiadać na listy prywatne.Nie stać mnie na to
po
prostu, a odpisywac "po łebkach', tak żeby zbyc- nie chcialabym.
Z poważaniem MU

Pani
Magdo,
Wróciłam właśnie z premiery Stacyjki, a od rana byłam po raz pierwszy w Domu Dziecka – praktyki.
Co to za dzień!!! Premiera Piękna. Jestem na nowo i z większym nasileniem zakochana w Poecie. Zachwyca mnie to Jak Ten Człowiek umie bawić się słowem, co potrafi zrobić z prostego zdania, nawet nie umiem nazwać tego zadziwienia i zachwytu że można TAK pisać. I tak pięknie Być na scenie :)
Przedstawienie
piękne i pięknie zagrane, myślę że Starsi Panowie uśmiechają się
z góry do Poety i podśpiewują z artystami.
O domu dziecka innym razem, nie umiem jeszcze nic mądrego powiedzieć.
Bardzo chciałam mieć możliwość zobaczenia tego miejsca od środka i
cieszę się że mi się udało. Niesamowite doświadczenie...
Dobrego tygodnia Pani Magdo - Joasia
Joasiu!
O , jak sie cieszę! Dobrych dwóch tygodni (co najmniej)!-MU
ps. Tez kiedys chcialam pracowac w Domu Dziecka...napisz cos o tym potem.

dla joasi- poeta smutku jako fotograf
Szanowna Pani Magdo,
przekazuję info dotyczące kolejnego wydarzenia związanego z
moją poezją
(wszystkie dane zawiera załączony plakat). Spotkanie otwiera
cykl
"Ochockich
spotkań z poezją" organizowanych przez Fundację
Wspierania Inicjatyw
Artystycznych Margot a finansowanych przez Urząd Dzielnicy
Ochota.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam.
Marlena Zynger

Szanowna Pani,
>
> stoi na Paninej stronie "napisz", to piszę. Krótko i zwięźle,
by czasu
> oszczędzić.
> Oprócz żywionej do Pani sympatii mam pytanie:
> Z pomocą piosenkarki i aranżera wytworzyłem melodię okraszoną
tekstem,
> która, naturalnie, bardzo mi się podoba. Nie wykluczając możliwości
> istnienia podobieństwa muzycznego gustu Szanownej Pani i skromnego
mnie,
> pozwalam sobie zadać pytanie. Uwaga, idzie:
Czy mógłbym się odważyć i przesłać na pani mailowy adres plik
ze
wspomnianą
piosenką?
Jeśli mógłbym, to przewiduję taki scenariusz:
1. Pani przesłuchuje czterominutowy utwór...
2. ... wykrzykuje: "Wspaniała piosenka!!"...
3. ... odpisuje do mnie cała w zachwycie, proponując własne
wykonanie (np.
na imieninach u szwagra) lub też sugestię, kto jeszcze ma szwagra
o
podobnym
guście.
Mieszkam od 40 lat poza krajem, kontaktów nie za wiele.
Kiedyś muzykowałem zawodowo, obecnie zmieniłem klawisze z podłużnych
na
kwadracikowate i staram się pisać, z różnym powodzeniem,
śmiesznawe
kawałki. Na żywo można na mnie rzucić okiem, naduszając na link
http://www.polonijny.net/tv/_tv/and1.html
(Przy okazji - skoro już przy
linkach - to mój gust ilustruje wykonanie Autumn Leaves przez
niezapomnianą
Evę Cassidy http://www.youtube.com/watch?v=K7-haKkFnT8
)
Serdecznie Panią pozdrawiam, rozgrzeszając z góry oszczędzenie
sobie
fatygi
i nieodpisanie na list.
Rozumiem, ma Pani zapewne takich proszantów tabuny, opędzić się
niełatwo,
kłaniam się i kończę. Dodając tylko słówko pochwały, że w
przeszłości
raczyła Pani odpowiedzieć na moje pytanie odnośnie akompaniamentu
do
piosenki w wykonaniu pana Karolaka. Może trochę tym właśnie ośmieliła
mnie
Pani do powyższych zwierzeń.
AND
Proszancie AND!
Prosze wysłać.Tą Cassidy mnie pan rozbroil...pozdrawiam serdecznieMU
14 kwietnia 2008

Pytanie o śpiewnik
Szanowna Pani!
Dzisiaj w TVP oglądałem program "Śpiewać - jak to łatwo
powiedzieć", w
którym "na tapecie" była piosenka "Czy te oczy mogą kłamać?".
Chłopak, który wygrał (pan Łukasz) otrzymał od Pani sporej wielkości
śpiewnik, który mnie bardzo zainteresował. Czy mógłbym prosić o
podanie
szczegółów dotyczących tej publikacji (tytuł, wydawnictwo)?
Z góry dziękuję.
--
Z poważaniem,
Maciej Haudek <haudek@tlen.pl>
Panie Macieju~!
To jest Wielki Śpiewnik Agnieszki Osieckiej! Polskie Wydawnictwo
Muzyczne.PRZEPIĘKNY!!!Pod redakcją pani prezes Agaty Passent i
nadredaktora
Jana BorkowskiegoWyszlo juz osiem tomów.Można je zamówić, mozna kupić
w
każdym sklepie muzycznym albo w Fundacjii OKularnicy- ode mnie jest link.
Pozdrawiam serdecznieMU
Piekan pani Prezes Agata P- dla pana Maćka
Pani
Magdusiu Kochana :)
Czekam
już na spotkanie z Panią i Andryou, na Ch-h :) będzie pięknie! Od
ostatniego razu (czerwiec 2007) to ja się chyba odrobinę zmieniłam ;)
sama jestem ciekawa, jak mnie to teraz zagra :)
W
sprawie wiosny i fiołków, co wyprysnęły na chwilę przed śnieżycą
:) Botaniczny we Wroc czeka, otwierają dopiero 1 kwietnia ;) chciałam
wczoraj posiedzieć w zieleni i samotności, a tylko klamkę uścisnęłam.
Cóż...
A
to, z wielkanocnego spaceru z moim Misiem :) wariat z niego przekochany. Mógłby
trenować skok wzwyż. Półtora metra robi spokojnie, z miejsca ;)
Ściskam
serdecznie i do usłyszenia (a może nawet zobaczenia).
Pozdrawiam,
Marta
z Wrocławia


Latający
Misiu


Droga MU,
Duuużo czasu minęło od naszej ostatniej rozmowy, trochę mniej od
mojego
ostatniego listu do Pani, ale to i tak o wiele za długie
milczenie.
Wydarzeń i wrażeń moc cała, bo jak inaczej powiedzieć o
pojawieniu się
na świecie małej Córeczki... Lidia za parę dni kończy pół roku,
na
początku nie było łatwo, ale to najwspanialsze półrocze naszego
życia.
Powoli wracam do pracy, w teatrze dzieją się fajne rzeczy, a powroty
do
domu jeszcze nigdy nie były tak miłe... Przesyłam Lidię w załączniku,
choć Babcia już pewnie się pochwaliła:-)
Ściskamy, przytulamy... wszyscy troje
AniaB (kiedyś tam AniaK)

Aniu B!
Jasne że babcia juz sie pochwaliła!Pozdrawiam calą trójkę.Lidia wygląda
na
zadowoloną z życia...Macie teraz taki piekny czas , o ktorym inni
marzą i
śnią.MU
Pani Magdo,
Z przykrością muszę stwierdzic, iz podczas pewnego lipcowego popołudnia
Roku
Pańskiego 2007 najzwyczajniej brakło mi odwagi w mieście pieknym
Sopocie.
Brakło mi odwagi by podejść obok do stolika przy którym siedziała
Pani wraz
z Andrzejem Poniedzielskim i podziekowac za wszystko.
ZA WSZYSTKO co Pani robi i zrobiła do tej. Za magię, czar, charyzmę,
ciepły
głos którym otacza Pani nas od lat.
Za wszystkie wzruszenia, za prawdziwe pojmowania świata takim jaki
jest, za
usmiech, za to ze Pani po prostu jest z nami.
Zasłuchuję się kolejny dzień płytą "sprzed lat", do tego
stopnia, ze moj 4
letni syn zaczął dopytywac mnie o znaczenie fragmentów tekstów:-))
Okaleczyłaby Pani naród chowając gdzies w zakamarkach ten koncert.
Wierzę,
ze nie tylko to gdzies "zapodziało sie" u Pani w archiwum,
szczególnie jesli
chodzi o wersje koncertowe utworów.
I choc wtedy brakło mi najwyraźniej w swiecie odwagi teraz gorąco
Pozdrawiam
Bartek
PS. Trzy lata temu dostałem od żony na 30te urodziny długo
wyczekiwany
przeze mnie egzemplarz DVD "Zielono mi", czym nie ukrywam
sprawiła mi
ogromną niespodziankę, gdyz koncert ów zajmuje szczególne miejsce w
moim
zyciu. Doskonale pamietam ten dzien sprzed kilku lat w Opolu, kiedy na
scenie stało sie cos nieprawdopodobnego. I choc nie byłem wtedy w
Opolu (a
dałbym wiele zeby móc cofnąć czas) to oglądając ten koncert przed
telewizorem przeżywałem go tak jakbym w nim uczestniczył. Od tej
chwili
obejrzałem ten koncert kilkadziesiąt razy i wiem ze nigdy mi się nie
znudzi,
za co takze z całego serca chciałbym Pani podziekowac. Przynam w
tajemnicy,
iz wypitym winem w trakcie oglądania tego klimatyczno-muzycznego
koncertu-dzieła obdzieliłbym chyba całą publiczność znajdującą
się owego
dnia w Opolu:-)
Jeszcze raz pozdrawiam
Panie Bartku!
Ale sie cieszę!Prosze pozdrowić synka i zonę!MU
wiosenne ławki dla pana Bartka
Bo w Twoim blogostanie narzekasz na skiepscialy humor...
Ale zamiast "dziendobry" dostajesz podobizne moich
wlascicieli i
tlumaczenie piosneczki do pospiewania...
Moze Ci sie przyda...
Wojtek
P.S.
Bo nie wiem od czego zaczac po tak dlugim czasie...

Wojtku!
Po tak dlugim czasie roziskrzyles blekit moich ócz.caluje Cie i Twoich
cudnych wlascicieli -Magda
"Mimo woli zaplątałam się"
Droga Pani Magdo!
Ośmielam się prosić Panią o radę ; jak zdobyć tekst
Andrzeja Bianusza -"Mimo woli zaplątałam się"
Moim marzeniem jest zdobycie płyty albo kasety, ale jak
dotąd-bezskutecznie.
Kiedy ,niedawno kupiłem płytę nieodżałowanej Teresy
Tutinas,to nie mogłem uwierzyć,że zabrakło tam tej piosenki.
"Koncert jesienny na dwa świerszcze" i "Mimo woli zaplątałam
się" -to moim zdaniem najpiękniejsze polskie piosenki.
Tę pierwszą mam na płycie i często jej słucham. Brak mi tylko
ciągle tej drugiej.
Serdecznie Panią pozdrawiam i życzę dużo
szczęścia! Michał Słota
(See attached file:
Kwiaty_kosz.jpg)

Panie Michale!
całej nie pamietamale fragment:
Mimowoli zaplątałam się
wpadłam w swoją własną sieć
przecież tak byc miało, że ty mnie
to ty mnie tak miałeś chcieć
miałes łazić za mną wiele dni
miało być ci bardzo źle
miałeś cierpieć a ja miałam ci
-miałam ci mówić:"nie!"
więc jak to jest,
że to ja nagle nie mam sił
że marze wciąz,żebyś byl, żebyś tylko był...
dalej nie pamiętam,a i to wydobywam z mroków pamięci..moga miec ten
tekst w
Zaiksie, na Hipotecznej.Oni tam maja wszystkie teksty piosenek.Tak myslę
i
pozdrawiam MU
Kochana
Pani Magdo,
Jak
ja się cieszę, że TA płyta się pojawiła! Nie mam jej jeszcze,
ale kupię sobie za miesiąc może. Marzę o niej, bo mam właśnie
do tej płyty emocjonalny stosunek bardzo (tak jakbym do innych nie
miała!). Kiedyś dawno temu kupiłam właśnie tę kasetę i to była
moja pierwsza kaseta z Pani piosenkami. Przez całe lata woziłam ją
ze sobą wszędzie i chętnie słuchałam. 9 lat temu ukradziono mi
samochód. Kiedy zobaczyłam że nie ma go na podwórku wpadłam w
rozpacz i ja Która Nigdy Nie Płaczę płakałam żałośnie. Mój
mąż mocno przejęty tymi moimi łzami próbował mnie pocieszyć,
że przecież był ubezpieczony itp., a wtedy zalana łzami wyłkałam
że nie o auto chodzi, a o kasetę Magdy Umer! I tak właśnie
bezpowrotnie straciłam moją ulubioną kasetę z Pani koncertem.
Pamiętam
jeszcze, że kilka lat temu byłam na działce u mojej, znanej Pani,
przyjaciółki Kasi, dzieci były jeszcze malutkie, spały już, a
my siedziałyśmy na poddaszu i
słuchałyśmy kasety którą Kasia ciągle ma, zachwycałyśmy
się i marzyłyśmy o tym, żeby kiedyś wydano ten koncert na CD.
NO I JEST! A ja będę tę płytę miała – kupię sobie na
imieniny J.
Utulanki
bardzo mi pomagają w pracy... i w życiu też J.
– dziękuję! Ta praca działa na mnie terapeutycznie, że też
wcześniej mi nie przyszło do głowy żeby przez jakiś czas
popracować w ten sposób.
Za
dwa tygodnie w ramach praktyk studenckich będę pracowała przez
jakiś czas w Domu Dziecka. Bardzo się cieszę, nigdy wcześniej
nie byłam w takim miejscu, chcę zobaczyć jak to wygląda zwłaszcza
że ciągle zamierzam zrealizować ten pomysł o którym pisałam w
zbyt długim liście, więc możliwe że Pani nie doczytała do tego
miejsca. Ale to nic, opowiem kiedyś jeśli Pani będzie chciała.
Powoli
też przygotowuję się do pisania pracy – na razie czytam i to też
jest terapeutyczne. Czytam książki przez które kiedyś nie mogłam
przebrnąć, bo za bardzo mnie dotykały i złościły jednocześnie,
a teraz muszę je przeczytać i dobrze. Poza tym teraz mam większy
dystans.
OOO , tak !!.Już się nie mogę doczekać Pani majowej wizyty w Krakowie:):).A gdzie będzie Pani występować?.
A z M
ps.: mam nadzieję , że chociaż uda mi się przywitać z Panią
Aniu!
szczerze mowiąc nie wiem gdzie.Takie rzeczy wie Malgosia Borzym.Do Krakowa zawsze jade bardzo chetnie!I mam nadzieje że sie zobaczymy.Ucz sie!MU
Witam
Pani Magdo czy jest już przyblizona data spektaklu w
Sopocie??-Bardzo mi
zalezy.Chciałybyśmy zarezerwować bilety,a w zeszlym roku juz
w połowie maja
nie było.Pozdrawiam.I oby nie byl to lipiec - mam wyjazd.
Pozdrawiam i
bardzo prosiłabym o odpowiedz. Z góry dziękuję.
Magusiu!
Jakiego spektaklu?MU
Droga Pani Magdo,
karaoke cudowne jak zawsze, Pani tylko jakaś zamyślona i
nie do końca
obecna...zmęczona? Zaczęłam o tym Sztokholmie, bo nie
wiem czy Pani
pamięta skąd się Skandynawska wzięła? Ile to już
lat? Pięć, może 6,
dawno to było, jak Panią namawiałam na wizytę w tym pięknym
mieście
pisząc ze Szwecji, gdzie byłam z wizytą u rodziny. Stąd
Skandynawska, bo
Pani sądziła, że ja tam na stałe, a tu taka
niespodzianka, Pani do
Sztokholmu. Mam nadzieje, że tam Pani nie zawiodą i że
słońce zechce
wyjść również na tej, co tu kryć, chłodnej północy.
Ja też przed podróżą, a właściwie tuż przed jej
dalszą częścią, zarówną
tą psychiczną i jak namacalną.Mam ciągle nadzieje, że
z biletem w obie
strony. Ostatnie przygotowania czas zacząć. Książki
spakować bo bez nich
nie da się żyć, ani przetrwać. Tym razem na tapecie
książka o piwnicy
krakowskiej (uwielbiam ich), ulubione płyty i do przodu
przed siebie,
jakby nie to, to nie wiem. Trzymam kciuki za tę Szwecję,
bo jest mi
jakaś taka bliska i kojarzy mi się z Panią, może
dlatego, że stamtąd
właśnie pierwszy raz do Pani napisałam.
Pozdrawiam serdecznie
Niech się tam Pani cieplo trzyma!
Kasia Skandynawska

--Kasiu!
Jasne że W OBIE STRONY!!!!!!!!!!!!!!Trzymam za to kciuki i
bardzo wierze,że
będzie dobrze!MU
Dzień dobry,
a kiedy Pani będzie w Krakowie z chlip-hopem?
pozdrawiam wiosennie mimo wszystko!
Daria
Dario!
Nie wiem.Bylismy juz tam kilka razy.Pozdrawiam MU
Pani Magdo
Już wiem,że tę płytę uwielbiam...Teraz przypomniało mi się,jak
Agnieszka
mówiła o Kalinie:"Uwielbiam jej głos,taki troszeczkę ze
szmerkiem.To
wszystko jest trochę śmieszne i trochę smutne.Że
osoba,która włożyła tyle
wysiłku,żeby zoatać w naszych oczach,została w naszych
uszach".Myślę,że to
najpiękniejsza recenzja,jakiej doczekała się Kalina...
...Bardzo proszę,zostań Magdo.Proszę czule.Piotr.
Czuły Piotrze!
Staram sie .Też uwielbiam tę wypowiedź Agnieszki.Pozdrawiam
MU