W tym miejscu publikujemy wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
www.chlip-hop.bloog.pl -Blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego
www.franztravel.blogspot.com
- Globtroter Franek P
31 marca - Clip-Hop Kielce
1 kwietnia - Chlip-Hop Warszawa Teatr Ateneum
7 kwietnia - Chlip-Hop Wrocław PPA godz. 18 i 21

Pytanie o śpiewnik
Szanowna Pani!
Dzisiaj w TVP oglądałem program "Śpiewać - jak to łatwo
powiedzieć", w
którym "na tapecie" była piosenka "Czy te oczy mogą kłamać?".
Chłopak, który wygrał (pan Łukasz) otrzymał od Pani sporej wielkości
śpiewnik, który mnie bardzo zainteresował. Czy mógłbym prosić o
podanie
szczegółów dotyczących tej publikacji (tytuł, wydawnictwo)?
Z góry dziękuję.
--
Z poważaniem,
Maciej Haudek <haudek@tlen.pl>
Panie Macieju~!
To jest Wielki Śpiewnik Agnieszki Osieckiej! Polskie Wydawnictwo
Muzyczne.PRZEPIĘKNY!!!Pod redakcją pani prezes Agaty Passent i
nadredaktora
Jana BorkowskiegoWyszlo juz osiem tomów.Można je zamówić, mozna kupić
w
każdym sklepie muzycznym albo w Fundacjii OKularnicy- ode mnie jest link.
Pozdrawiam serdecznieMU
Piekan pani Prezes Agata P- dla pana Maćka
Pani
Magdusiu Kochana :)
Czekam
już na spotkanie z Panią i Andryou, na Ch-h :) będzie pięknie! Od
ostatniego razu (czerwiec 2007) to ja się chyba odrobinę zmieniłam ;)
sama jestem ciekawa, jak mnie to teraz zagra :)
W
sprawie wiosny i fiołków, co wyprysnęły na chwilę przed śnieżycą
:) Botaniczny we Wroc czeka, otwierają dopiero 1 kwietnia ;) chciałam
wczoraj posiedzieć w zieleni i samotności, a tylko klamkę uścisnęłam.
Cóż...
A
to, z wielkanocnego spaceru z moim Misiem :) wariat z niego przekochany. Mógłby
trenować skok wzwyż. Półtora metra robi spokojnie, z miejsca ;)
Ściskam
serdecznie i do usłyszenia (a może nawet zobaczenia).
Pozdrawiam,
Marta
z Wrocławia


Latający
Misiu


Droga MU,
Duuużo czasu minęło od naszej ostatniej rozmowy, trochę mniej od
mojego
ostatniego listu do Pani, ale to i tak o wiele za długie
milczenie.
Wydarzeń i wrażeń moc cała, bo jak inaczej powiedzieć o
pojawieniu się
na świecie małej Córeczki... Lidia za parę dni kończy pół roku,
na
początku nie było łatwo, ale to najwspanialsze półrocze naszego
życia.
Powoli wracam do pracy, w teatrze dzieją się fajne rzeczy, a powroty
do
domu jeszcze nigdy nie były tak miłe... Przesyłam Lidię w załączniku,
choć Babcia już pewnie się pochwaliła:-)
Ściskamy, przytulamy... wszyscy troje
AniaB (kiedyś tam AniaK)

Aniu B!
Jasne że babcia juz sie pochwaliła!Pozdrawiam calą trójkę.Lidia wygląda
na
zadowoloną z życia...Macie teraz taki piekny czas , o ktorym inni
marzą i
śnią.MU
Pani Magdo,
Z przykrością muszę stwierdzic, iz podczas pewnego lipcowego popołudnia
Roku
Pańskiego 2007 najzwyczajniej brakło mi odwagi w mieście pieknym
Sopocie.
Brakło mi odwagi by podejść obok do stolika przy którym siedziała
Pani wraz
z Andrzejem Poniedzielskim i podziekowac za wszystko.
ZA WSZYSTKO co Pani robi i zrobiła do tej. Za magię, czar, charyzmę,
ciepły
głos którym otacza Pani nas od lat.
Za wszystkie wzruszenia, za prawdziwe pojmowania świata takim jaki
jest, za
usmiech, za to ze Pani po prostu jest z nami.
Zasłuchuję się kolejny dzień płytą "sprzed lat", do tego
stopnia, ze moj 4
letni syn zaczął dopytywac mnie o znaczenie fragmentów tekstów:-))
Okaleczyłaby Pani naród chowając gdzies w zakamarkach ten koncert.
Wierzę,
ze nie tylko to gdzies "zapodziało sie" u Pani w archiwum,
szczególnie jesli
chodzi o wersje koncertowe utworów.
I choc wtedy brakło mi najwyraźniej w swiecie odwagi teraz gorąco
Pozdrawiam
Bartek
PS. Trzy lata temu dostałem od żony na 30te urodziny długo
wyczekiwany
przeze mnie egzemplarz DVD "Zielono mi", czym nie ukrywam
sprawiła mi
ogromną niespodziankę, gdyz koncert ów zajmuje szczególne miejsce w
moim
zyciu. Doskonale pamietam ten dzien sprzed kilku lat w Opolu, kiedy na
scenie stało sie cos nieprawdopodobnego. I choc nie byłem wtedy w
Opolu (a
dałbym wiele zeby móc cofnąć czas) to oglądając ten koncert przed
telewizorem przeżywałem go tak jakbym w nim uczestniczył. Od tej
chwili
obejrzałem ten koncert kilkadziesiąt razy i wiem ze nigdy mi się nie
znudzi,
za co takze z całego serca chciałbym Pani podziekowac. Przynam w
tajemnicy,
iz wypitym winem w trakcie oglądania tego klimatyczno-muzycznego
koncertu-dzieła obdzieliłbym chyba całą publiczność znajdującą
się owego
dnia w Opolu:-)
Jeszcze raz pozdrawiam
Panie Bartku!
Ale sie cieszę!Prosze pozdrowić synka i zonę!MU
wiosenne ławki dla pana Bartka
Bo w Twoim blogostanie narzekasz na skiepscialy humor...
Ale zamiast "dziendobry" dostajesz podobizne moich
wlascicieli i
tlumaczenie piosneczki do pospiewania...
Moze Ci sie przyda...
Wojtek
P.S.
Bo nie wiem od czego zaczac po tak dlugim czasie...

Wojtku!
Po tak dlugim czasie roziskrzyles blekit moich ócz.caluje Cie i Twoich
cudnych wlascicieli -Magda
Subject: "Mimo woli zaplątałam się"
Droga Pani Magdo!
Ośmielam się prosić Panią o radę ; jak zdobyć tekst
Andrzeja Bianusza -"Mimo woli zaplątałam się"
Moim marzeniem jest zdobycie płyty albo kasety, ale jak
dotąd-bezskutecznie.
Kiedy ,niedawno kupiłem płytę nieodżałowanej Teresy
Tutinas,to nie mogłem uwierzyć,że zabrakło tam tej piosenki.
"Koncert jesienny na dwa świerszcze" i "Mimo woli zaplątałam
się" -to moim zdaniem najpiękniejsze polskie piosenki.
Tę pierwszą mam na płycie i często jej słucham. Brak mi tylko
ciągle tej drugiej.
Serdecznie Panią pozdrawiam i życzę dużo
szczęścia! Michał Słota
(See attached file:
Kwiaty_kosz.jpg)

Panie Michale!
całej nie pamietamale fragment:
Mimowoli zaplątałam się
wpadłam w swoją własną sieć
przecież tak byc miało, że ty mnie
to ty mnie tak miałeś chcieć
miałes łazić za mną wiele dni
miało być ci bardzo źle
miałeś cierpieć a ja miałam ci
-miałam ci mówić:"nie!"
więc jak to jest,
że to ja nagle nie mam sił
że marze wciąz,żebyś byl, żebyś tylko był...
dalej nie pamiętam,a i to wydobywam z mroków pamięci..moga miec ten
tekst w
Zaiksie, na Hipotecznej.Oni tam maja wszystkie teksty piosenek.Tak myslę
i
pozdrawiam MU
Kochana
Pani Magdo,
Jak
ja się cieszę, że TA płyta się pojawiła! Nie mam jej jeszcze,
ale kupię sobie za miesiąc może. Marzę o niej, bo mam właśnie
do tej płyty emocjonalny stosunek bardzo (tak jakbym do innych nie
miała!). Kiedyś dawno temu kupiłam właśnie tę kasetę i to była
moja pierwsza kaseta z Pani piosenkami. Przez całe lata woziłam ją
ze sobą wszędzie i chętnie słuchałam. 9 lat temu ukradziono mi
samochód. Kiedy zobaczyłam że nie ma go na podwórku wpadłam w
rozpacz i ja Która Nigdy Nie Płaczę płakałam żałośnie. Mój
mąż mocno przejęty tymi moimi łzami próbował mnie pocieszyć,
że przecież był ubezpieczony itp., a wtedy zalana łzami wyłkałam
że nie o auto chodzi, a o kasetę Magdy Umer! I tak właśnie
bezpowrotnie straciłam moją ulubioną kasetę z Pani koncertem.
Pamiętam
jeszcze, że kilka lat temu byłam na działce u mojej, znanej Pani,
przyjaciółki Kasi, dzieci były jeszcze malutkie, spały już, a
my siedziałyśmy na poddaszu i
słuchałyśmy kasety którą Kasia ciągle ma, zachwycałyśmy
się i marzyłyśmy o tym, żeby kiedyś wydano ten koncert na CD.
NO I JEST! A ja będę tę płytę miała – kupię sobie na
imieniny J.
Utulanki
bardzo mi pomagają w pracy... i w życiu też J.
– dziękuję! Ta praca działa na mnie terapeutycznie, że też
wcześniej mi nie przyszło do głowy żeby przez jakiś czas
popracować w ten sposób.
Za
dwa tygodnie w ramach praktyk studenckich będę pracowała przez
jakiś czas w Domu Dziecka. Bardzo się cieszę, nigdy wcześniej
nie byłam w takim miejscu, chcę zobaczyć jak to wygląda zwłaszcza
że ciągle zamierzam zrealizować ten pomysł o którym pisałam w
zbyt długim liście, więc możliwe że Pani nie doczytała do tego
miejsca. Ale to nic, opowiem kiedyś jeśli Pani będzie chciała.
Powoli
też przygotowuję się do pisania pracy – na razie czytam i to też
jest terapeutyczne. Czytam książki przez które kiedyś nie mogłam
przebrnąć, bo za bardzo mnie dotykały i złościły jednocześnie,
a teraz muszę je przeczytać i dobrze. Poza tym teraz mam większy
dystans.
OOO , tak !!.Już się nie mogę doczekać Pani majowej wizyty w Krakowie:):).A gdzie będzie Pani występować?.
A z M
ps.: mam nadzieję , że chociaż uda mi się przywitać z Panią
Aniu!
szczerze mowiąc nie wiem gdzie.Takie rzeczy wie Malgosia Borzym.Do Krakowa zawsze jade bardzo chetnie!I mam nadzieje że sie zobaczymy.Ucz sie!MU
Witam
Pani Magdo czy jest już przyblizona data spektaklu w
Sopocie??-Bardzo mi
zalezy.Chciałybyśmy zarezerwować bilety,a w zeszlym roku juz
w połowie maja
nie było.Pozdrawiam.I oby nie byl to lipiec - mam wyjazd.
Pozdrawiam i
bardzo prosiłabym o odpowiedz. Z góry dziękuję.
Magusiu!
Jakiego spektaklu?MU
Droga Pani Magdo,
karaoke cudowne jak zawsze, Pani tylko jakaś zamyślona i
nie do końca
obecna...zmęczona? Zaczęłam o tym Sztokholmie, bo nie
wiem czy Pani
pamięta skąd się Skandynawska wzięła? Ile to już
lat? Pięć, może 6,
dawno to było, jak Panią namawiałam na wizytę w tym pięknym
mieście
pisząc ze Szwecji, gdzie byłam z wizytą u rodziny. Stąd
Skandynawska, bo
Pani sądziła, że ja tam na stałe, a tu taka
niespodzianka, Pani do
Sztokholmu. Mam nadzieje, że tam Pani nie zawiodą i że
słońce zechce
wyjść również na tej, co tu kryć, chłodnej północy.
Ja też przed podróżą, a właściwie tuż przed jej
dalszą częścią, zarówną
tą psychiczną i jak namacalną.Mam ciągle nadzieje, że
z biletem w obie
strony. Ostatnie przygotowania czas zacząć. Książki
spakować bo bez nich
nie da się żyć, ani przetrwać. Tym razem na tapecie
książka o piwnicy
krakowskiej (uwielbiam ich), ulubione płyty i do przodu
przed siebie,
jakby nie to, to nie wiem. Trzymam kciuki za tę Szwecję,
bo jest mi
jakaś taka bliska i kojarzy mi się z Panią, może
dlatego, że stamtąd
właśnie pierwszy raz do Pani napisałam.
Pozdrawiam serdecznie
Niech się tam Pani cieplo trzyma!
Kasia Skandynawska

--Kasiu!
Jasne że W OBIE STRONY!!!!!!!!!!!!!!Trzymam za to kciuki i
bardzo wierze,że
będzie dobrze!MU
Dzień dobry,
a kiedy Pani będzie w Krakowie z chlip-hopem?
pozdrawiam wiosennie mimo wszystko!
Daria
Dario!
Nie wiem.Bylismy juz tam kilka razy.Pozdrawiam MU
25 marca 2008
Szanowna Pani. Jeszcze raz dziękuję za spotkanie w Poznaniu i pomoc w moim szkolnym projekcie o '' Ponadczasowości twórczości: J. Przybory , A. Osieckiej , Cz. Niemena , M. Grechuty, T.Nalepy , J. Kaczmarskiego".Ten projekt to było dla mnie wielkie wyzwanie. Przed całą szkołą najpierw zaprezentowałem sylwetki bohaterów.Potem wypowiedzi wybitnych ludzi kultury, w tym Pani ,o twórcach. Między innymi cytowałem :Grzegorza Turnaua , z którym też spotkałem się osobiście , Jana Konstantego Przyborę z którym rozmawiałem przez telefon, Agatę Passent ,która odpisała na mój list .Pan Kot Przybora powiedział ,że ponadczasowość twórczości jego ojca wynika z tego ,że :'' Nikt nigdy nic takiego nie tworzył".Według Pani Agaty Passent jej mama :" Pisała o tym co niezmienne ,niezależne od epok. Czyli o emocjach , namiętnościach ,lękach ,o psychice człowieka'' .Na koniec przedstawiłem dziesiątki imprez kulturalnych jakie odbywają się w Polsce ku pamięci artystów.Festowale ,koncerty , pomniki, zloty miłośników ,przedstawienia teatralne, fundacje ,prace magisterskie ,doktorskie. W tym takie perełki jak fakt ,że w pierwszą rocznicę śmierci Marka Grechuty z wieży Mariackiej w Krakowie zamiast hejnału odegrano jego utwór p.t. ''Ocalić od zapomnienia''. Do tego wszystkiego zaprezentowałem plakat,ktory pozwalam sobie przesłać . W projekcie zaprezentowałem fragment koncertu mojej rówieśniczki Elizy Banasik ,która przepięknie śpiewa piosenki Jacka Kaczmarskiego.
Z poważaniem Nikodem Dębski z Poznania.

Panie Nikodemie!
Bardzo mi miło,że podzielił się pan ze mną swoją radością i prezentacją .Proszę pozdrowić pania Elizę.Z poważaniem Magda Umer z Pęcic Małych
ps. z tym hejnałem to był fantastyczny pomysł.
Pani Magdo,
jest działanie, są postępy, być może w marcu bez TV można będzie
to
sprawdzić na żywo:) Pozdrawiam i przytulam ciepło, proszę spróbować
się
uśmiechnąć może na widok tego co w załączniku z mojej
prywatnej galerii
ciepła.
Pozdrawiam K. Skandynawska



Kasiu Skandynawska!
1.Sprobowalam i usmiechnęłam się.dziękuje.
2.Widziałam Cię w teatrze!Będzie lepiej!MU
3.Zaraz i ja Ci cos wysle z mpgc.

Szanowna
Pani Magdo
Chcę
Pani podziękować za prowadzony przez Panią i pana Poniedzielskiego
program. Dzięki Państwu, tworzonej przez Was atmosferze zdaje się być
absolutna rewelacja, mimo przecież prostej formy. Nie wiem na ile jest
reżyserowany, wydaje się nie być. Uderza w znakomity sposób w nasza
narodową sztywność, nieśmiałość. Szkoda, że tak krótko trwa.
Pozdrawiam, liczę na dalszy ciąg. Życzę kolejnych świetnych pomysłów
i tego czego najbardziej ludziom zazdroszczę, wielkiej wyobraźni.
Panie
Przemysławie!
Bardzo nam miło , dziekujemy i pozdrawiamy serdecznie!MU
Dzień dobry,
pisałam już do Pani, jednak niestety nie doczekałam się odpowiedzi.
Prosiłam
o pomoc w odnalezieniu nut do utworu "Oczy tej Małej".
Przepraszam, że Panią
tym zadręczam, jednak naprawdę mi na tym zależy, a nie wiedziałam do
kogo
mogę się zwrócić. Do tej pory nie udało się niestety znaleźć tych
nut. Jak
już pisałam, w przyszłym roku chcę zdawać do szkoły teatralnej i zależy
mi
na tym, by zaśpiewać tę właśnie piosenkę. Proszę o jakąkolwiek
odpowiedź.
z pozdrowieniami po-świątecznymi
Natalia
Pani Natalio!
W każdym sklepie muzycznym mozna kupić "Wielki śpiewnik piosenek
Agnieszki
Osieckiej", wydany przez PWN.Może pani także napisac do fundACJI
OKULARNICY-
ode mnie jest link.Ja niestety nie mam żadnych nut swoich piosenek, co jest
podobno duzym szczęsciem dla tych nut.Życze powodzenia na egzaminie!MU
Witam
serdecznie Pani Magdo pisze bo jest pani dziś z nami przy śniadaniu .
jemy i płaczemy ze śmiechu . podaje powód : staramy się rodzinnie (tj
Max, Natasza, Edzia – czyli żona, i ja czyli Łukasz ) prawie co każdą
niedzielę do śniadanka coś sobie włączyć miłego ,ostatnio na topie
jest A. Osiecka i jej przeboje , miedzy innymi pani parę piosenek z
tekstem Agnieszki . wszystko byłoby w porządku gdyby nie nucenie pod
nosem mojej żony a więc :
UPIJ
SIĘ ZE MNĄ CHIŃSKĄ ZUPKĄ . Przepraszam musiałem napisać
ponieważ zupka pobiła wszelkie poranne głupoty naszego domu.!!!!!!!
Serdecznie pozdrawiam i życzę uśmiechu . Łukasz
Panie Lukaszu!
uważam że upijanie sią chińską zupką jest zdrowsze.Pozdrawiam całą rodzine.MU
Droga
Pani Magdo,
Od piątku zasłuchuję się w "Koncercie sprzed lat"
(mimo poniedziałkowego
kolokwium z fizjologii). Płyta jest cudowna. Nie mogę się oderwać.
Mam
nadzieję, że zechce ją Pani podpisać na następnym karaoke, byłabym
bardzo wdzięczna.
Chciałam przeprosić za moje wykonanie piosenki "Do serca
przytul psa" na
ostatnim karaoke. Pierwszy raz w życiu śpiewałam tę piosenkę i
wstyd się
przyznać, ale nie do końca znałam tekst. Zrozumiałam o czym mówił
Pan
Andrzej: tak mną targnęło, że sama nie wiem kiedy się zgłosiłam.
Nie
mogłam chyba znieść tego, że nikt nie chciał jej zaśpiewać.
Oby tylko
telewizja tego nie puściła...
Mam nadzieję, że kiedyś będę miała szansę się zrehabilitować.
Marzy mi
się zaśpiewanie piosenki "Kiedy mnie już nie będzie" a
w ogóle to marzy
mi się, że na którymś ze spotkań będzie gościć Pan Seweryn
Krajewski,
ale to raczej mało realne. Pomarzyć można. A na karaoke za każdym
razem
jest cudownie. Warto czekać cały miesiąc na ten wieczór.
Pozdrawiam Panią serdecznie.
Natalia
Natalio!
1.uwielbiam jak kims tak targnie.Mamy jedno zycie.Przynajmniej TU.
2.Wizyta pana Seweryna Krajewskiego gdziekolwiek, jest malo
realna...niestety.Ja co prawda nie tak dawno miałam szczęscie spędzić
i
prześpiewac z nim dwa dlugie wieczory ale to bylo prywatne spotkania.
3.Telewizja może to puscić. W ogóle sie tym nie przejmuj.To ma byc
zabawa.Pozdrawiam serdecznieMU
Pani Magdo! Ciekawa jestem jak tam
Staaaannyyy? w jakim one są stanie? jak
tam podróż występy etc?
U nas na moment zaświeciło słonko, zrobiło się wiosennie, po czym
nadpłynęła
szaro-bura chmura... pada pada pada... Mam teorię, że to zima tak
rzewnie
się z nami żegna!! bo odejść musi!
Pozdrawiam serdecznie i słonecznie, i wysyłam trochę ciepła!
Basia F.
ps. Gdzie rosną takie "półlotosy bez powodu"? Oj joga jest
dobra na
wszystko! I książki... polecam "Jedz módl się kochaj"
Elizabeth Gilbert o
jej podróży do Włoch, Indii i Indonezji!

Basiu F!
1. Stany sa w stanie stabilnym.Miejscami przepiekne.Miejscami wprost
przeciwnie.
2.Ta zima żegna sie i żegna...to jest nie do wytrzymania!
3.Moj "lotos bez powodu" rósł w Kazimierzu, nad Wisłą.
4.Tę ksiązkę czyta właśnie moja znajoma z Piastowa .Zachwyca się częscią
o
Indiach.
5.Wysyłam ci dwa stany Stanów i pozdrawiam MU


Dariuszu!
witam droga Pani Magdo,
prosze wybaczyc mi te forme poufałości- lecz przez swoja prace
i postawe
jest mi Pani bliska jak malo kto!!!
A w szcególności bliska stala się Pani dla mnie, po Chlip
Hopie- tym
chyba wyjątkowym- bo byly to urodziny pewnego kota w Szczecinie
:)
bylem na tym przedstwieniu ze wspanialą dziewczyną- mlodą,
piękną. To
chyba wtedy bylo uwieczenie naszego wspólnego
"odnajdywania sie" przez
cztery lata studiów na socjologii. Jeszcze dlugo po zakończeniu
przedstawienia, w jednym barze na Walach wspólnie
"chlipaliśmy" -i choć
nie mialem jeszcze wtedy odwagi jej nawet dotknąć- to i tak
bylo to
niezapomniany wieczór. BYła oczarowana- WIDZALEM TO W JEJ
OCZACH... Tak
zawsze jest gdy kilka godzin spędzonych razem mija jak pare
minut....
co z tego zostało??
przedwczoraj sie okazalo sie ze ona woli raczej być zdobywana
nie
koniecznie na WIECZORZE POETYCKICH KONWERSACJI i pózniejszej
rozmowie
przy grzanym winie,
ale raczej na silowni po której od razu mozna pojechac prosto
do domu
pewnego doktora nauk humanistycznych- pewnie na całą noc......
wie Pani, Pani Magdo dlaczego to wszystko pisze??
Bo piosenki w Pani wykonaniu, (które uwielbialem i kojarzyły
mi sie z
nią) lubie teraz jeszcze bardziej... ale o niej juz nie
mysle. A ból
pewnie sam kiedys minie...
Pozdrawiam najserdeczniej jak umim
i DZIEKUJE (za to jaka Pani jest)
grzesiek
----------------------------------------------------
Grześku!
1.mam nadzieje że ból juz mija?
2.A może nie na całą noc?A moze rozmawiali tylko o literaturze?
3.A może juz pan sie zakochał szczęsliwie w kim innym albo ona
znielubila
tego doktora nauk humanistycznych i znów marzy o Panu.Życie pisze
scenariusze, jak mawiaja moi synowie.Pozdrawiam serdecznieMU

dla pana Grześka- na pociechę.
Dziękuje Pani za Antologie "jedenastych
wierszy". Po prostu.
Łukaszu!
Jak mi milo!Po prostu.MU
Przez
Okularników weszłam na tę stronę. Serdecznie Panią pozdrawiam.
Od „Groszku”
towarzyszę
Pani. Staram się oglądać co Pani robi ale jest to utrudnione.
Mieszkam na
zachodnim
brzegu naszego kraju. Korespondencja z A. P. jest wyśmienita.
Pozdrawiam
Jolanta
Kurpas
Mam już trochę lat/63/,ale zawsze było mi
bliskie śpiewanie Grechuty,pani
i tego całego literackiego stylu. Dlatego cieszę się, że pani
jest.Pozdrawiam.
E. B. Cyran
E.B.C!
Ja także sie cieszę, chociaż może to byc po mnie coraz mniej
widoczne...pozdrawiam serdecznieMU
Pani MU !
Mam plyte:).Przepiekna !!.Ach , stesknilam sie za ta strona
i za pisaniem do Pani:). Wlasnie czytam moje e-maile . Ech , pierwszy
elektorniczny list napisalam do Pani ...w 2003 r. Po zawirowaniach , rozwichrzeniach
i burzach z piorunami i taak wielkim smutku , jednym slowem-po bajzlu takiego lajfu:) wracam
do pisania, bo sie stesknilam po prostu , ot .
A z M
ps.: wiem , ze jest Pani teraz w Toronto , ale czy jest planowany Pani koncert w Krakowie:):)??.

A zM!
No tak,parę lat juz sie znamy.W Krakowie chyba 30 maja ale tak na pewno to wie Malgorzata Bo.Pozdrawiam i do zobaczenia?MU
Pani Magdo Miła
Już słuchałem...Tak szczerze teraz powiem.Piękne wspomnienie,piękne
piosenki,piękny koncert.Piękna płyta.A teraz będzie bardzo
osobiście.Emocjonalnie...
...Panie Miłe i Panowie Mili.Kocham Magdę U.Od wielu lat,za Jej twórczość
i
nie tylko.Polecam to uczucie.Bo warto...
...Jak zwykle,czule.Piotr.
Panie Piotrze!
Ale żeby aż polecac uczucie...?Cieszę sie że ten koncert sie nie
zestarzal.MU
A
piszę sobie do Pani, bo lubię.
Pani
Marcela.
Mam
nadzieję, że będzie kiedyś okazja, żeby Pani posłuchała Jej pięknego,
cichego, lekko ochrypłego głosu…
Mam nadzieję, że uda mi się Panią Marcelę namówić w końcu na Polonię…
kuba
Kubo!
wiele osób ma piekny głos a nie chce sie pokazywac, bo nimi "nie
targa", jak mowi Zorro,Nic na sile.To ma byc przeżycie bardziej
przyjemne niz obezwładniajace.Pozdrawiam MU

dla anuli- Rolling Songsi na wyprawie
Pani Magdo.Już dłuższy czas zbierałam odwagę
aby do Pani napisać.Jestem
studentką ASP w Katowicach.Niedługo bronię swojej pracy
dyplomowej.Moją
inspiracją do jedenastu grafik były teksty Jeremiego
Przybory.Przesyłam
swoje interpretacje gdyż jestem ciekawa jak takie nowe
spojrzenie oddaje
sens i cudowność tych słów.Będę czekać z niecierpliwością
na
odpowiedź.Serdecznie pozdrawiam Agata Rokita.






pani Agato!
bardzo mi sie podobają!Naprawdę!!!Pozdrawiam serdecznieMU
Witaj
Magda !!!
Nie
wiem czy czesto tutaj zagladasz I czytasz listy od swoich wielbicieli,
czy tez znajomych, ja chyba sie zaliczam do jedych I drugich, a adres
znalazlem na internecine wiec chce napisac kilka slow, a tak naprawde
to podziekowac Ci za wspanialy koncert w Toronto I za to ze
moglem Cie zobaczyc ponownie na zywo po 22 latach, osobiscie usciskac
I ucalowac, przypomniec sobie jak to bylo w studio kiedy nagrywalismy
razem wiele wspolnych muzycznych programow Twojego autorstwa I Krysi
Michal Wisniewski.
Michale miły i drogi!
ja także pamietam tamte czasy.I Pracę i rozmowy.Wspólną mlodość.Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie!MU
o bezowych perlach i jak to sie
stalo,
ze pare godzin wczesniej jeszcze mialy metke - a potem juz nie
mialy....
Pani Magdo, zobaczyc Pania z bliska i stwierdzic ze nic sie nie
zmienilo,
to dla kazdego jest szansa spojrzec na chwile w przeszlosc i w
siebie i
stwierdzic ze wciaz jestesmy tacy sami.
W przeszlosc, to znaczy w nasze najlepsze lata 20-30 lat temu,
gdy
piosenki z radia dzwieczaly w uszach przez caly dzien i
praktycznie
uczylismy sie wszyscy z nich jak zyc i czuc i kochac.
Czyli wszyscy jestesmy "egoistami" , bo kochajac was
kochamy to co
najlepsze w nas...
Zanim bedzie Pani chciala czytac dalej, prosze zobaczyc nieco
zdjec z
Koncertu w Los Angeles, zawsze robie zdjecia potem strony. :
http://lucynaprzasnyski.com/ChlipHopwLosAngeles/
Najlepiej klikac na duze zdjecie, a bedzie nastepne...
OK, teraz dalszy ciag, bo pisze to juz od tygodnia i wciaz nie
wiem czy
wysle:
I nic tu nowego nie wymyslilam wielbiac Pania, ale za to czulam
intensywniej zbierajac sie na wasz program cale popoludnie.
I dlatego chcialam "cos dac", sprawiajac moze odrobine
przyjemnosci Pani,
ale rowniez podniesc sobie poziom serotoniny w mozgu, jak to sie
to teraz
tlumaczy wejscie w stan szczesliwosci przez zrobienie komus
przyjemnosci.
A te bezowe perly jeszcze mialam, bo lubilam na nie patrzec, bo
byly inne.
A wlasnie, nie byly z Honolulu - jak odpowiedzialam w stresie na
pytanie -
gdzie bylam kilka razy i gdzie jest turystyczny Market i skad
przywiozlam
wiele i porozdawalam.
Sa z Kona, z Big Wyspy - w ktorym to czubku wulkanu jestesmy z
mezem
absolutnie zakochani i nie ma piekniejszego miejsca na Swiecie!
Jeden
punkt przed Grand Canion!
I glowne miasteczko nazywa sie Kailua Kona i to jest po tej
turystycznej
stronie ( a druga strona jest deszczowa).
Bylismy tam w lecie 2005.
I juz mialam garsc bialych i rozowych i czarnych - ale trafilam
do
sklepiku w ktorym mieli wiecej kolorow - teraz to pewnie maja
jeszcze
wiecej, gdy wymysla czym farbowac te muszle...
Pamietam ze byly chyba nawet zielone...
Ale bezowe byly najladniejsze.
I dlatego chcialam je Pani dac, Pani Magdo - chcialam cos "dac"
ze to ze
mozna bedzie na was popatrzec tego wieczoru.
Ale zawstydzilam sie - skad ta odwaga - i z hukiem odcielam
metke i
zawinelam wokol siebie... zeby w ten sposob chocby miec pamiatke...
A potem wszystko poplynelo jak w bajce (i kto powiedzial ze
najlepsze
scenariusze pisze zycie). Gdy wszystkie krzesla byly juz zajete,
wolne
staly w samym przodzie - skad zrobilam tyle slicznych zdjec.
Pani Magdo, nie jestem jakis taki groupie, fan po polsku chyba -
to
wszystko bylo tak niezapomniane, tak bezcenne dla mnie na tej
pustyni,
jaka jest Los Angeles. Eh, sporo mozna by o tym....
Jeszcze jedno: gdyby ten wloczykij Syn, przemieszczal sie w
swych
wedrowkach przez Los Angeles, to mieszkamy 5 min od lotniska LAX
- moge go
przygarnac jakby bylo trzeba... serdecznie.
Wysle, bo znalazlam "kanal" przez Pani strone. No,
teraz bede miala co
czytac na wszystkich blogach... dzieki, dzieki!
To teraz bardzo, bardzo mocno caluje,
Lucyna
Bonus: dlaczego Big Island ma punkt przed Kanionem (jest cieplo,
cieplo,
nawet w nocy...):
http://lucynaprzasnyski.com/Hawaii2005/N_DSCN1457.html
oraz
http://lucynaprzasnyski.com/kona2006/99-9-1DSCN4153.html
http://lucynaprzasnyski.com/kona2006/84_DSCN3615.html
Pani Lucyno mila!
bardzo mnie pani wzruszyla!i perlami i listem.Pozdrawiam serdecznie!MU

dziękuję!To bylo karaoke w malignie!MU
Dzień dobry!Jako prawdziwy ćwierćinteligent,co
to dużo wie,ale nie do
końca, kojarzę,że Pani extra śpiewała w czasie mojej młodości.Poezję
i
teatr znam ( bo musiałam) ,ale nie lubię!Odpuszczam sobie, bo
już "nic nie
muszę" ,jak napisała Grodzieńska.No to po co
zawracam Pani głowę?A tak
sobie ,bo mam czas i postanowiłam Panią zobaczyć......dwie
osoby mnie
zaczepiły w sanatorium, że jestem podobna do Magdy Umer!! No
to nie miałam
sprawdzić? Sprawdzam więc i widzę , no i jest fajnie, bo
patrzy Pani ze
zdjęcia prosto w oczy.Postanowiłam poszukać Pani piosenek.Pójdę
do MPiK ,a
jak się nie uda ,to poproszę syna,żeby mi Panią znalazł
w necie i
włączył co trzeba i sobie posłucham.Uwielbiam nowoczesność!
Jestem tak
"podłączona", że syn pisze" teraz nic nie rób"
, następnie pokazuje się
napis ,że ktoś włada moim kompem i tylko sobie patrzę jak
kursor zap.....
i wszystko mam zrobione jak należy.Święta właśnie trwają
więc tylko
pozdrawiam.HK
HK!
A ja t dziekuję za pozdrowienia!MU

Rektor
Uniwersytetu Warszawskiego zaprasza na kolejny koncert z cyklu
kultura.uw. Bohaterami tego spotkania będą altówka – zagra na
niej
izraelski wirtuoz Avri Levitan, oraz skrzypce – w rękach Roberta
Kabary,
dyrektora i koncertmistrza orkiestry Sinfonietta Cracovia. Usłyszymy
utwory
na instrumenty solo Jana Sebastiana Bacha oraz duety Haendla i
Mozarta.
Zabrzmią też "Bukoliki" Witolda Lutosławskiego w aranżacji
na dwie
altówki, ze specjalnym udziałem prof. Stefana Kamasy, nestora
polskich
altowiolistów. Koncert, o którego część popularnonaukową zadba
dr
Szymon Paczkowski z Instytutu Muzykologii UW, dedykowany jest pamięci
wydarzeń Marca 1968 r.
Koncert, zorganizowany przez Biuro Promocji UW, Fundację UW i
Instytut
Muzykologii UW dzięki wparciu finansowemu Miasta Stołecznego
Warszawy,
odbędzie się 28 marca 2008 r. (piątek) o godz. 18.00, w Sali
Balowej
Pałacu Tyszkiewiczów UW, Krakowskie Przedmieście 32. Wstęp wolny.
Kolejny koncert – "Historia o gitarze" – odbędzie się
22 kwietnia
(wtorek) w tym samym miejscu.
Sala Balowa Pałacu Tyszkiewiczów UW (Krakowskie Przedmieście 32)
28 marca 2008 r. (piątek), godz. 18.00
Avri Levitan – altówka, Stefan Kamasa – altówka, Robert Kabara
–
skrzypce; Szymon Paczkowski – wprowadzenie; w programie: J.S. Bach,
G.F.
Handel, W.A. Mozart, W. Lutosławski. Wstęp wolny.
Zapraszamy!
www.kultura.uw.edu.pl
Zapraszany na czułe czytanki w niedzielę 30 marca o godz. 12.30 w bambini di praga przy ulicy Jagiellońskiej 26.
Jestem
jeszcze młodym samolotem. Wszystko mnie dziwi i cieszy. Tylko kiedy
lecę bardzo wysoko, czuję się czasem samotny i rozmyślam o różnych
rzeczach. Zastanawiam się bardzo często, kto mógł być moją mamą.
Jestem prawie zupełnie pewny, że moja mama była ptakiem, a właściwie
ptaszycą. Mój wybór pada na mewy. O, bo mewy są niezwykle silne.
Ich skrzydła są twarde i lśniące. Wyglądają, jakby były
zrobione z metalu - jak ja. Także ich nogi są mocne i kroczą
zdecydowanie po betonie falochronów jak nogi lotników na lotniskach.
Mewy są również ogromnie wytrzymałe. Zdarza się, że jakaś
uparta mewa przemierza wraz z nami cały ocean. Widzę ją przy lądowaniu,
a ona również z oddali spogląda na mnie. Myślę, że to może moja
mama i jestem jej bardzo, bardzo wdzięczny za odprowadzenie. Loty
nocne bywają przecież trochę smutne, zwłaszcza kiedy pasażero-wie
śpią, pilot rozmawia z kolegą, a stewardesa Kiki rozpuszcza czarne
włosy i wcale nie myśli o mnie. Gdzieś tam daleko pojawia się
czerwona kropelka słońca. Tnę chmury upartym dziobem, ale przecież
jestem sam. W takiej chwili przyjemnie jest zobaczyć mamę i mruknąć
wszystkimi silnikami: "Mamusiu, dziękuję".
Fragmenty książki przeczyta: Agata Passent
22 marca 2008

Michał Rusinek

ZAŁOGA ŻYCZY ŚWIĘTEGO SPOKOJU NA ŚWIĘTA!!!!!!!!!
Wszystkiego Najpiekniejszego
z Okazji Swiat ,
wiele radosci , szczescia i spokoju !
AzM
ps.:przepraszam za brak polskich liter , ale to niezaleznie ode mnie
:(
Kochana
Pani Magduniu :)
Dawno
się nie odzywałam, pewnie już mnie Pani nie pamięta. A zobaczymy się
niedługo, na Ch-h na PPA.
Ściskam
mocno, życzę zdrowia, sił wszelakich i jak najwięcej ludzi do kochania i
tych kochających.
Pozdrawiam
serdecznie,
Marta
z Wrocławia
SMACZNEGO JAJKA, WESOLEGO ALLELUJA!!!!
Wesolych
Swiat Wielkanocnych
HAPPY
EASTER
BUONA
PASQUA
zyczy
Ania Mania
Marzec
- March 2008

Wielkie
Misterium Pańskie…
To
czas refleksji, wyciszenia, spokoju, ukojenia duszy ale i radości ze
Zmartwychwstania.
Życzę
Pani aby w tych
dniach zadumy nie zabrakło pokory, odwagi do rozliczenia tego co
przeminęło, szczerości wobec siebie.
I
życzę aby nie tylko w ten świąteczny czas ale każdego dnia Twojego
życia Pani
Magdo, Chrystus który Zmartwychwstał dla nas i za nas wszystkich oświetlał
każdą drogę, każdy zakręt, aby zakamarki życia były jasne i wypełnione
miłością i radością.
Świętuj
i bądź szczęśliwa.
Z
serca, dla Pani - Kuba
Dzien dobry
Skoro to juz druga polowa ostatniego miesiaca w roku - skladam serdeczne
grudniowe zyczenia: atmosfery swiat jak w dziecinstwie, udanego przejscia z 2007
w 2008 rok i wysmienitych nastepnych 366 dni!
Wroc - to nie ten szablon 8-)
Przepraszam za pomylke - ale to wszystko przez ten
padajacy za oknem snieg i przez biale drzewa, dachy, kominy i chodniki...
Swiatecznych wspanialosci, cudownych aromatów i smaków
oraz wiele, wiele ciepla i serdecznosci w ten wielkanocny czas!
O - i teraz jest dobrze.
P-a
Jacek Górski
(D.J.J.A.C.K.)
Wszystkim
Przyjaciołom, Sympatykom i Znajomym
>
> Wspaniałych Świąt i Szczęśliwego Nowego Jajka
>
> życzą
>
> Janek&Janusz

Pani Magdo,
zycze Pani wszystkiego dobrego na swieta i na co dzien
Z calego serca
Magda
Serdeczne życzenia Błogosławionych Świąt Wielkiejnocy, zdrowia i realizacji marzeń, pozdrawiam
*********
Dzień
dobry,
w
przypływie
styczniowej
chandry
jesiennej
trafiłam
na
Pani
stronę
internetową
i
w
przypływie
tejże
samej
chandry
postanowiłam
przesłać
tekst
satyryczny.
Nieważne,
czy
go
Pani
przeczyta
-
ważne,
że
może
po
wysłaniu
tego
maila
poprawi
mi
się
humor.
Przepraszam,
że
tak
egoistycznie,
ale
próbuję
się
chwytać
wszelkich
sposobów
na
poprawienie
nastroju...
Pozdrawiam
serdecznie
i
wiosennie
mimo
chwilowej
jesieni
-
Iza
Mikrut
POSTANOWIENIE
Postanowione.
Obwieszczam
przeto:
będę
poetą.
(żeńskim
poetą)
Przekroczę
zaraz
Parnasu
próg.
Na
przekór
faktom.
Bo
jak
to?
Kochanowski
-
mógł.
Szarzyński
-
mógł.
Krasicki
-
mógł.
i
nawet
Konopnicka!
(tak
jej
dopomógł
Bóg)
No,
panowie
i
panie!
Oni
mogli,
a
ja
nie?
I
już
mnie
muza
poetycka
uderza
pięścią
w
ciemię.
I
mówi
mi:
u
ciebie
też
taki
talent
drzemie!
Ja
odpowiadam:
PHI!
ta,
jasne,
drzemie...
ŚPI!
Na
razie
nie
będę
wieszczem
(za
wcześnie
jeszcze).
Opiszę
troski
człowieka,
bo
poetycki
mam
dar
ja.
Opiszę
i
będę
czekać.
Na
honoraria.
A
gdy
już
nagród
nie
zliczę
-
bo
nie
dam
rady
wyjdę
na
miasto
z
obliczem.
Bladym.
Bladym
-
choć
ciepły
sierpień.
Niech
wiedzą,
że
ja
cierpię!
Że
niby
z
weny
konam,
bo
tak
uduchowiona-m.
Raz
jeden
lekarz
we
mnie
odkrył
jakąś
anemię...
-
To
talent
jest,
doktorze!
Nie
wiedział,
że
coś
tworzę...
miast
przyjrzeć
się
mym
frazom,
przepisał
mi
żelazo.
Zgłupiał
widocznie
ze
szczętem,
gdy
zastał
mnie
z
talentem...
Poezja
dzisiaj
w
cenie:
mam
muzę,
mam
natchnienie,
nawet
mam
bladość
lic.
i
co?
I
nic!
Na
nic
talent...
Wspaniale...
Moja
muza
na
wiersze
zbyt
tycia.
Cóż,
proza
życia.
Kobieto-żeński
poeto!zamieszczam
przeto.MU
Droga
Pani
Magdo!
Witam
serdecznie.
Piszę
z
bardzo
małej
miejscowości
położonej
niedaleko
Krakowa,
a
mianowicie
z
Wolbromia.
Mam
17
lat
i
interesuję
się
teatrem.
Wiążę
z
nim
swoją
przyszłość,
jednak
co
z
tego
wyjdzie
jeszcze
się
okaże.
Bardzo
podziwiam
Pani
osobę.
Znajduje
się
Pani
w
liście
moich
ulubionych
aktorek
polskich,
a
mianowicie:
Krystyna
Janda,
Grażyna
Szapołowska,
Śp.
Krystyna
Feldman,
Maja
Ostaszewska,
Beata
Tyszkiewicz.
Uwielbiam
pani
cudowny
głos.
Od
jakiegoś
czasu
jestem
okropnie
zakochana
w
teatrze,
muzyce
i
słowie
pisanym.
Zaczęłam
doceniać
sztukę
i
ludzi,
którzy
nią
się
zajmują.
W
tej
chwili
uczęszczam
na
kółko
teatralne
do
Wolbromia,
które
jest
prowadzone
przez
Panią
Agnieszkę
Bubkę(nie
wiem
czy
Ją
Pani
kojarzy,
ale
jest
naprawdę
wspaniała
kobietą).
Moje
plany
na
dalszą
przyszłość
to
spotkać
się
kiedyś
z
moimi
ulubionymi
aktorkami
i
Anną
Marią
Jopek.
Oczywiście
także
dostać
się
na
studia
filmowe
w
Łodzi
lub
teatralne
w
Krakowie.
PS.
Postaram
się
utrzymywać
z
Panią
stały
kontakt
i
pisać
jak
rozwijają
się
moje
postępy
w
sztuce
teatralnej.
Prosiłabym
o
w
miarę
szybką
odpowiedź.
I
chciałam
zapytać.
Czy
wyraziłaby
Pani
zgodę
na
przeprowadzenie
z
Panią
wywiadu
poprzez
e-maile?
Serdecznie
pozdrawiam.
Z
poważaniem
Gbyl
Aleksandra
-Okropnie
zakochana
w
teatrze,
muzyce
i
slowie
Olu
z
Wolbromia!
1.Nie
znam
niestety
pani
Agnieszki
B
ale
prosze
ją
serdecznie
pozdrowić
2.Życze
aby
dostala
sie
pani
na
te
studia.I
aby
uszczęśliwilo
to
panią.
3.prosze
utrzymywac,
informować
4.
W
miare
szybka
odpowiedź
w
mojej
sytuacji
nie
jest
mozliwa
5.
Z
tego
tez
powodu
na
razie
nie
moge
udzielic
pani
nawet
emailowego
wywiadu...za
dużo
ich
juz
czeka
w
kolejce.Ale
pozdrawiam
bardzo
serdecznieMU
Kochana Moja Em,
Po prostu muszę mieć tę płytę, albo inaczej nie mogę jej nie mieć
i to
koniecznie z pani dedykacją - rozumiem i szanuję pani niechęć do
wszelkiego chodzenia na poczty, ale błagam proszę zrobić wyjątek.
Moją
bezczelną prośbę popieram tym, ze 13 lutego mam urodziny.
Pozdrawiam
serdecznie i mam nadzieję, że uzdrowiskowo i zjawiskowo pani w tych
uzdrowiskach. J.
ps. Oczywiście tak zwane koszty chętnie zwrócę przelewem na konto.
Całuję i Przytulam pa
J!
1.Oj, to juz po urodzinach.Spóźnione!
2.Podaruję Ci ją ale juz po powrocie z Ameryki.Jutro maja mi ją
przywieźć na
lotnisko.Sama jestem ciekawa...
3.W Uzdrowisku bylo bardzo milo i spokojnie.Ale po uzdrowisku juz
mniej milo
i nie tak spokojnie..trzymaj sieMU
Witam
Panią!
To
znowu ja - Tadeusz Sadowski. Pewnie mnie Pani nie pamięta. Kiedyś,
kiedyś, październikową porą odważyłem się wręczyć Pani
na Karaoke swój niewielki tomik pt. "Wieczór
rozkoszy poetyckich", z nieśmiałą prośbą o przejrzenie w
wolnej chwili. Nieco później wysłałem maila z kilkoma zdaniami o
sobie, żeby nie być jakimś kompletnym anonimem. A później
w napięciu czekałem na opinię, uwagi, słów parę... Potem napięcie
jakby opadło. Potem całkiem zmalało. Potem znikło. Wreszcie
przyszło otrzeźwienie. Przecież ma Pani mnóstwo zajęć, mnóstwo
spraw, a w dodatku jest Pani zapewne wciąż obdarowywana tomikami
takich jak ja autorów. Myślę, że nie przeczyta Pani tego mojego
"Wieczoru...", bo nigdy nie będzie na to czasu, a
stos książeczek będzie stale rósł i te na spodzie znikną
pod nowszymi, a te pod jeszcze nowszymi, a te znów... No cóż,
trochę szkoda... Ale - trudno. Pani Magdo najmilsza, tylko niech
Pani nie myśli, że to jakieś wymówki czy żalów wylewanie. Nigdy
w życiu! Po prostu - nastrój chwili. Jesienna zima, mżawka za
oknem, zbyt refleksyjny od dni kilku stan ducha, drobne
nieporozumienia z otoczeniem, zepsuty żyrandol w przedpokoju,
zgubione w metrze rękawiczki... I tak mnie jakoś na to
pisanie dziś naszło... Ale nic! Dla poprawy humoru idę we
wtorek na Chlip-Hop - po raz kolejny, bo coś takiego można oglądać
"na okrągło"!
Pozdrawiam
gorąco - pełen sympatii dla Pani, szacunku i wręcz uwielbienia! -
Tadeusz Sadowski
PS. Niech się Pani na mnie za ten list nie gniewa. O wybaczenie za mą śmiałość proszę - TS.
Panie Tadeuszu !
MU MU MU MU MU!
Leśnie ciało pedagogiczne odtula jak najmocniej potrafi!
Z tą jasnością to jest dziwna sprawa... Niby już idzie, idzie,
gilgocze
promieniami słońca... I nagle - ucieka. I ja tego pojąć nie mogę,
a co
dopiero polubić... Ale tak teoretycznie to już niedługo
powinna przyjść
moja ulubiona pora roku - późnowiosennoletniowczesnojesienna. Już 6
miesięcy
jestem w mieście na O. i nie jest mi tu źle. Z tego wynika, że za 4
cztery
miesiące będzie Pranie!!! Cieszę się więc i wszystkim oznajmiam,
że IDZIE
JASNOŚĆ!
Zestaw "PIOSENKI DROGI" dane mi było usłyszeć. I to jest
faktycznie
wspaniały zestaw :D
Ł
Ł!
Ale Ty mnie wczoraj zaskoczyłeś...zobaczymy jak to wypadnie.Poki
co-ucz
sie!Oby ta JASNOŚĆ nadeszla wreszcie!MU
Pani Magdo!
Przypadkiem, niedawno - choć przecież nic nie dzieje się
przypadkiem:)
widział Panią w tv, dziś czytałam wywiad z Panią
w starej gazecie znalezionej w pokoju socjalnym w pracy.
Czytałam, a
właściwie to Pani głos czytał mi ten wywiad. Postanowiłam
zobaczyć Pani
stronę, pędziłam do domu by właczyć w mig komputer. Jestem
pod dużym
wrażeniem - Pani Magdo, jest Pani odpowiedzią na pytanie moje:
czy są na
świecie jeszcze dobrzy, wrażliwi ludzie? Dawno nic nie
przyniosło mi
takich wzruszeń. Dziękuję
Patrycja
Ps. A w załączniku moje zdjęcia okien, robione podczas wypraw
rowerowych. Nazywam je dla siebie oknami na świat.

Patrycjo!
Ale mi milo! I piekne te okna na świat!wszystkiego dobrego-MU
Szanowna Pani Magdo,
serdecznie zapraszam na spektakl poetycko-muzyczny, który
powstał na
podstawie mojej twórczości (w załączeniu przesyłam plakat
informujący
publiczność warszawską o tym wydarzeniu).
Premiera spektaklu poetycko-muzycznego pt. ""Czas Śpiewu
Kobiety" odbędzie
się 8 marca b.r. o godz. 18.00 w Hybrydach /ul. Złota 7/9,
Warszawa/.
Spektakl objęła opieką reżyserską Marta Ogrodzińska,
znana publiczności z
reżyserowania "Patty Diphusa" Pedro Almodovara
(aktualnie Teatr Polonia),
"Dulscy z o.o." wg. "Moralności Pani Dulskiej"
G.Zapolskiej (Teatr Polski,
Warszawa), "Marilyn i Papież" D.Kuehl-Martini (Teatr
Polonia, Warszawa)
itd.
Scenografię i kostiumy tworzy Rafał Zawistowski, znany m. in.
ze
scenografii
do: "Pomroczność jasna" Davida Lindsaya-Abaire,
"Panoptikum" wg Juliana
Tuwima, Bezimienne dzieło wg Stanisława Ignacego Witkiewicza,
"Barabasz"
Pära Lagerkvista w reżyserii Andrzeja Dziuka, Teatr im. Stanisława
Ignacego
Witkiewicza w Zakopanem itd.
Występują: Marlena Zynger, Patrycja Zywert, Agnieszka
Wielgosz, Dominika
Świątek, Anna Borowska oraz Filip Kapituła (fortepian),
Marcin Dąbrowski
(gitara), Artur Krawczyk (kontrabas), Dominik Chmurski
(skrzypce) i Piotr
Mróz (klarnet).
Spektakl został objęty patronatem Jej Magnificencji Rektor
Uniwersytetu
Warszawskiego Katarzyny Chałasińskiej-Macukow.
Wstęp na zaproszenia (biura Fundacji UNIVERSITATIS VARSOVIENSIS:
Warszawa,
ul. Krakowskie Przedmieście 24 p.18, ul. Żwirki Wigury 99a).
Serdecznie pozdrawiam,
Marlena Zynger
Częstochowianko Izo!
ach pani Magdao
ja tez jestem od wieków fanka Pani spiewu
szkoda tylko ze nikgdy nie byalm na zadnym na zywo koncercie
ale to tak bywa w zyciu
pozdrawiam serdecznie Jadwiga Kotyńska _Szydło
Pani Jadwigo!
tak to bywa.Ale moze kiedys ...pozdrawiam serdecznie-Magdao



fot. Ewa Całka
Ewa!Piękne te zdjecia! dziękujemyMU
Dzień dobry!
Dwa lata nie odwiedzałem Pani strony, która przez ten czas
troche się
rozbudowała, wiem że lubi Pani koty więc przesyłam zdjęcie
mojego kota,
mam nadzieje że się Pani spodoba.
Życzę wszystkiego dobrego.
Andrzej.

pANIE ANDRZEJU!
dziekuje bardzo. To jest zdjecie kota z jego mlodości.jakie on ma złote
oczy!Pozdrawiam MU