W tym miejscu publikujemy wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.


www.chlip-hop.bloog.pl  -Blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

www.franztravel.blogspot.com  - Globtroter Franek P


4 lutego  - Chlip Hop - Szczecin

12 lutego- Chlip- Hop- Warszawa- Teatr Ateneum

16, 17 lutego- Częstochowa- Festiwal poświęcony Kalinie Jedrusik

18 lutego- Karaoke- Warszawa Teatr Polonia

20- 26 lutego- Chlip- Hop - Toronto


6 lutego 2008 

Pani Magdo,
nie zgadzam się! Dlaczego tak jest, że źli ludzie żyją latami i latami krzywdzą bliskich, a kiedy Ktoś jest dobrym człowiekiem, kochanym i dającym uczucie to zbyt wcześnie zabiera go choroba!? Dlaczego tak musi być? Ktoś powiedział: widać w niebie też potrzebują dobrych ludzi.
Ale on był tu potrzebny. Nie zgadzam się!
Przykro mi, że cierpi Pani Przyjaciółka i jej rodzina - bliscy Pani ludzie.
 
Joasia

 

o Edwardzie Kłosińskim
Ta wiadomość spadła z nieba jak jasny grom...po prostu wierzyć się nie chce...okropne wyobrażam sobie co czuje teraz Krystyna Janda której wyrazy współczucia przesyłam za pośrednictwem Pani strony Pani Magdo
Wyobrażam sobie, co Pani Krystyna czuję, zatem zapalmy symbliczną świeczkę dla jej wspaniałego męża 
Pani Krystyno jesteście wspaniali!!!!Jesteśmy z Panią w tym dniu i cały czas!!!!!
Śpieszmy sie kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą...."
ks. J. Twardowski
 Tomasz z Krakowa

 

Zmarł Edward Kłosiński
WYBITNY OPERATOR; MĄŻ KRYSTYNY JANDY
 
Wybitny operator, Edward Kłosiński, zmarł 5 stycznia 2008 roku.
 
Nie żyje Edward Kłosiński, współzałożyciel Teatru Polonia, Członek Zarządu Fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury, autor zdjęć do ponad 60 filmów fabularnych. Prywatnie był mężem Krystyny Jandy.
Edward Kłosiński był długoletnim współpracownikiem Andrzeja Wajdy, Janusza Morgensterna, Jerzego Stuhra, Feliksa Falka oraz Krzysztofa Zanussiego. Współpracował także z Krzysztofem Kieślowskim, Konradem Swinarskim, Markiem Koterskim, Juliuszem Machulskim, Axelem Cortim, Bernhardem Wickim, Larsem Von Trierem, Janem Shüttym.
Był jednym z najwybitniejszych polskich operatorów, laureatem festiwali polskich i zagranicznych, m.in. w Madrycie, Monte Carlo, Monachium, Panamie.
Zajmował się reżyserią świateł do spektakli Andrzeja Wajdy, Magdy Umer, Andrzeja Domalika, Krystyny Jandy, a także wielu spektakli Teatru Telewizji.
Za zdjęcia do "Zazdrości Esther Villar" otrzymał nagrodę na festiwalu Teatru Telewizji
Został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Pozwólcie że nie napisze  na ten temat ani slowa.MU

 

 


Krystyna Bogusławska ( z d. Brzoskowska ) z ważką i papierosem Carmen w
 wąwozie pod Kazimierzem. Od 29 grudnia jest już 'po drugiej stronie'. Mam
 nadzieję że ważki tam są , ale nie ma Carmenów. Okropnie dusiły.

Asiu!

Już Jej  jest lepiej.Tam są ważki i PAPIEROSY BEZNIKOTYNOWE.Przytulam Cie
bardzo bardzo.Ucaluj Michała-Magda


Kochana MU!
Mam nadzieje, ze przesylka moja pocztowa grudniowa doszla?
Pozwolilam sobie wyslac na adres prywatny, bo mailem byloby zbyt trudno dac
wszystkie te zalaczniki. Mam nadzieje, ze sie Pani nie gniewa.

Ale, ale, ale - ja tu o przepraszaniu, a chcialam tak naprawde w pierwszej
kolejnosci zlozyc zyczenia noworoczne. Wszystkiego naj naj naj!!! Milosci,
usmiechu w sercu, zdrowia, podrozy niezapomnianych, pomyslow wariackich i
wygranej w walce z jesienno-zimowymi smuteczkami.

Ja aktualnie na Florydzie. Po raz pierwszy w zyciu chodze w Nowy Rok w
krotkim rekawku i nie marzne:)
Wczoraj rozpoczelismy miesieczne tournee z orkiestra. Wiele mil do
przejechania, koncertow do zagrania, miejsc do zobaczenia. Oj, jak ja lubie
podroze!!!
Nie jest to coprawda wycieczka i w wiekszosci miejsc nie zobacze nic, ale
pomimo wszystko jest to bycie w drodze, czyli cos, co uwielbiam.
Aktualnie dookola palmy, woda. Na ulicach z megafonow leca koledy w dosc
slonecznych aranzach, na srodku placu glownego w west palm beach stoi wsrod
palm choinka - inny swiat:)

Ale co ja widze - byla Pani ostatnio w Londynie? Jesli chodzi o mgly,
ktorych nie bylo - ja w ciagu trzech lat widzialam tam moze jedna.
A jesli chodzi o caloksztalt - lubie Londyn, jesli przyjezdzam tam na pare
dni - ma swoj magiczny klimat, piekne miejsca. Na codzien jednak nie jest to
miejsce dla mnie.

Ach, przygladam sie, rzecz jasna, podrozom Franka P.
Ile wrazen!
Ja tez planuje kilka podrozy. Na pewno nie rocznych, ale od czegos trzeba
zaczac:) w czerwcu planuje poplynac na Alaske, pozniej pare innych podrozy,
ktore poki co sa tajemnica:) nie moge usiedziec w miejscu:)

jeszcze raz wszystkiego najpiekniejszego.
caluje mocno z cieplej florydy (+26 stopni wlasnie:)),
maria

(...)

Marysiu kochana!
1. Przesylka doszła. Dziękuje .Slucham sobie czasami w samochodzie i mysle o
Tobie.
2.Pomysłów wariackich zatrzęsienie ale w walce z  jzs- na razie przegrana.
3. Swiatła i ciepla  bardzo Ci zazdroszczę!
4.Aktualnie dookola kałuże i szara szmata na niebie.
5.tez uwazam ze ma swój  magiczny klimat ale nie chcialabym tam spędzic
zycia.
6.Tak, Franek przeżywa niezwykly czas i mam nadzieje że jest szczęsliwy.
7.Czego i Tobie życzę! I graj pieknie na tych skrzypcach!MU

 

napisałem bo życie mnie boli...


Magdo!!

Napisałem to bo życie mnie boli... Czemu do Pani? Nie wiem...


Nie wiem gdzie jestem
Zawsze pusto i zimno
I księżyc nie jest ten sam
Noc pusta i ciemniejsza
Łóżko wielkie jak świat
A kawa samotnie stygnie

Dwa kolory widzę
Czarny i czarny zlewają się
Dwa kolory jak cień mój… i mój
Nawet wódka już jest czarna…

Nie wiem dokąd iść
Drogowskazu nie ma
Biec nie ma gdzie
Bo dokąd? Bo po co?
A ja? Ja czuję, że wszystko nie tak
Nie tak jak miało być

Dwa kolory…
Czarny i czarny…
…nawet wódka…

nie podpisuję się, bo nie chcę...

Nie podpisany!

1.Odpisuje po dlugim milczeniu, bo  mnie tez  boli.
2.To podobno mija w marcu albo kwietniu...
3. A może by tak chociaż bez wódki?Wtedy jest wieksza szansa na drugi (i
drogi) cień.
4.Pozdrawiam i niech będzie tak jak mialo byc!MU

dla nie podpisanego: a moze by tak na basen zacząć chodzić?

 

Projekt szkolny

Dzień dobry! Nawiązując do grudniowego spotkania z Panią w Poznaniu w Scenie na piętrze, chciałbym powiedzieć, że szkoła przełożyła termin mojego projektu (prawdopodobnie 16 stycznia). Wykorzystuję ten czas i doskonalę moje opracowanie. Przeczytałem wszystko co Pani napisała o  Panu Jeremim Przyborze. Cenne informacje!  Twórczość Mistrza wciąga mnie coraz bardziej.

Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam, a w załączeniu pozwalam sobie przekazać zdjęcie.

Nikodem

 

Panie Nikodemie!

jak sie cieszę że pana wciąga! I że pan TAM był...Pozdrawiam serdecznieMU


napawa nadzieją
 
E!
Ładne i napawa , więc  zamieszczam.Może i innych uraduje...MU 

 

Wiewiórka też sikorka
 
Oczywiście .MU

 

Szanowna Pani Magdo!

 zwracam sie po raz kolejny z prosbą o radę, gdzie mogłabym zdobyć nagranie
 Big Zbig Show i Zbiga Żal. Niestety nie mogłam nigdzie znależć kontaktu do
 Pana Zbigniewa Zamachowskiego, który jak mniemam mógłby mi pomóc
 (spotkałam Go kilkakrotnie i za każdym razem był bardzo sympatyczny, nawet
 wtedy, gdy porysowałam Mu samochod - spokojnie, tylko palcem po
 zaśniezonych szybach). szukałam nagrania już w wielu miejscach (w Buffo
 nie mają niestety) i jedyne, co przychodzi mi do głowy to Pani. Bardzo
 proszę o jakąkolwiek wskazówkę, naprawdę BARDZO zależy mi na mozliwości
 oglądniecia go jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze.
 pozdrawiam serdecznie i zycze wiele szczęścia w Nowym Roku.

 Marta Walczyńska

 Pani Marto!
ja nie mam ale wiem ze tu pisza ludzie , ktorzy mają.Mogliby to wreszcie
wydac na DVD...pozdrawiam MU

Dla pani Marty-Big Zbig w Kalifornii , chyba w 1992 roku, z Frankiem P i Wojtkiem B.

 

Przed chwilą usłyszałam taki dowcip: Przychodzi facet na imprezę bez swojej towarzyszki. Koledzy zdziwieni od razu pytają:

-  Dlaczego jesteś sam?

- E! bo Lidka ma doła.

- A dlaczego???

- Bo nie chciałem jej tu zabrać.

Całuję

M B

MB!

i ja caluję!MU

 

Droga MU!

1. Posyłam zdjęcia naszego ulubionego ciała pedagogicznego, które bardzo się zintegrowało i wspólnie użytkuje las - i to jest bardzo radosne
2. Zbliżamy się do jasności, słoneczności, wiosny, lata, wakacji! - i to jest optymistyczne i pocieszające
3. Dawno Pani nie widziałem - i to jest smutne
4. Za chwilkę wyruszam do Krynicy - i to jest miłe

Pozdrawiam i całuję,
Łukasz z Mazur, który już za chwilę będzie szusował po stokach krynickich

Ps1

MMS wyglądał tak:

"To jest Ewa co po lesie mnie woziła. Pozdrawiamy z prańskiego pomostu!"


Ps2
OGŁOSZENIA, OGŁOSZENIA....

Zapraszam wszystkich na znakomity festiwal PISZ I ŚPIEWAJ POEZJĘ, który odbędzie się w Piszu, w dniach 2-5 kwietnia 2008.
Więcej informacji na stronie http://www.festiwalpoezji.pisz.pl

 

 

Łukaszu B!

 
1.Ciało pedagogiczne wspólnie juz uzytkuje las, powiadasz.To jest naprawde radosne.Przytul cialo ode mnie.
2.Gdzie Ty widzisz te jasnośc i wiosnę?!
3. Zobaczymy sie latem, w slynnej leśniczowce-i to jest radosne!
4. Napisz jak te szusy sie skończyły.
5.Pani Ewa jest slynnym podróznikiem i produkuje wspaniałe zestawy typu:"piosenki drogi".Pozdrów Ją serdecznieMU

 

Agul!
 
No, wreszcie jakies szczęscie i życie! caluję Was mocno!macocha

 

Pani Magdo!
 Witam! Długo się nie odzywałam, ale muszę - po wczorajszym Karaoke...
 Pytała Pani po przedstawieniu o opinie na temat udziału tv w spektaklu.
 Niestety ja i moi znajomi, z którymi byłam - jesteśmy zawiedzieni... bo to
 wszystko nie tak... nie tak... nie to... ;-)
 To było moje 14 Karaoke... i chyba ostatnie, jeśli tv będzie dalej
 uczestniczyło w spektaklach. Zatraciła się cała przyjemna kameralna
 atmosfera... pojawiła się komercja i ludzie, którzy chcą się na siłę
 lansować i sprzedać w tv. Przecież 90% uczestników CHCIAŁO się pokazać i
 tyle... To krygowanie się że to niby "przypadkiem"! Pani Magdo, błagam -
 są inne programy łowiące tzw. "talenty"... nie dajmy się zwariować!!
 Karaoke to było jedno z niewielu już miejsc, gdzie jest NORMALNIE, i gdzie
 nie włazi się w butach w życie... a właśnie mi wleziono... Po za tym -
 zaaaa długoooo, a światła zaaaa mocneeee, nie widać było planszy z
 tekstem!!! Piszę to wszystko nie z krytykanctwa... tylko ze smutku... bo
 mam nadzieję że będę miała jeszcze po co iść na Karaoke...
 Dzięki Bogu Zorro jak zawsze cudowny - ratował sytuację i honor
 przedstawienia!
 Pani Magdo!! i tyle...
 Pozdrawiam i powodzenia w Nowym Roku! Basia F

Basiu F!

ja najbardziej chcialabym robic dwie wersje- dla nas tylko i dla
telewizji.Gdyby Teatr znalazł jeszcze jeden dzień - namówiłabym chyba i na
to Zorra.Zobaczę co się da zrobić.MU

Witam serdecznie,

 Tak bardzo chciałabym napisać i nie mam smiałości,
 więc zbiera sie tematów i zbiera.
 Może ja zatem tylko "zagaję", potem niech się dzieje.

 Na Karaoke trafiłam od początku, agitując znajomych, bliskich,
 ciągnąc ze sobą ciężko chorą Mamę i wpadłam. Uzależniłam się tak,
 że trzy miesiące wakacyjne były trudne. Z niecierpliwością
 wyczytuję zapowiedzi nowych programów, zastanawiam sie dlaczego ta
 pani z wozu transmisyjnego nie pozwoliła żuć gumy ( niezależnie od
 tego co ja na ten temat myslę), wiem, że te pierwsze
 wieczory na małej scenie i "szare szarawary" odeszły na zawsze,
 ale gdyby wtedy była telewizja, to nawet tego by nie było.


 Uwielbiam pewien podróżniczy blog i wpisy "Franek gdzie jest pompka
 albo, gdzie są lampki na choinkę" a ostatni komentarz o tym, ze sie
 prince polo nie rozpuścilo, powalił mnie całkiem.

 Po przeczytaniu histori o koszeniu trawy z dziadkiem Frankiem
 doszłam do wniosku, ze pan Poniedzielski musi napisać książkę
 o czymkolwiek i jakkolwiek, i jeżeli nic w tym kierunku nie
 zrobię, to bedzie to zbrodnia przeciw ludzkości. Pani Magdo proszę
 o pomoc w tej sprawie.

 I jeszcze na koniec nieśmialo kilka tytułów piosenek napiszę
 takie, co ja je kocham i dbam, zeby nie szczezły,

 Z tobą w gorach
 radość o poranku
 grande valse brillante
 jesienna zaduma
 koncert jesienny
 (pls)
 Niektóre są trudne, ale przecież były już trudniejsze i
 było bardzo pięknie.

 W Grudniu Zorro nakrzyczał na Mamusię, "pania Danusię",
 ze Pan prezydent nie lubi kolędy " ej malusi malusi",
 ale to dlatego, że Mamusia intrygę uknuła, zaprosiła Ciocię
 Majkę, usiadła koło niej i wymknęła się spod kontroli.
 (chodzi o EMAIL, oczywiscie)
 Od tamtego czasu wzmogłyśmy czujność.

 serdecznie pozdrawiam
 Katarzyna

 Pani Kasiu!
1.Uwielbiam pani mamę!Czyli słynną panią Danusię.
2.O piosenkach pomyslimy, najpierw chce zrobic te, które śpiewalismy...
3.Ja także najbardziej lubiłam te spotkania na małej scenie...
4. Franka podziwiam a Zorra namowić na pisanie...to nie jest proste.Ale
próbowac trzeba.Pozdrawiam serdecznieMU

 

Śpiewać , jak to łatwo powiedzieć
 
Kochana Mu!
Dzięki z ten program!
Dla mnie to jak zawsze uczta, gdy jesteście na scenie (MU oraz AP). Miałam szczęście spotkać Was w Sopocie ( w Teatrze Agnieszki) i wreszcie zdobyć autograf (Andrzeja miałam już i w ubiegłym roku) mojej równolatki (choć ja jestem ciut starsza, czerwcowa)
Serdecznie pozdrawiam
Juli@
 
Julio!
 
Dziękujemy bardzo!MU


Mroczne zdjęcia...od mrocznej M..-SOPOT


Mroczna!

ostatni raz zamieszczam takie smutne zdjecia...poweselej prosze!MU

muzyka i poezja


Pani Magdo! Jestem bardzo wzruszona i szczesliwa,ze moge do Pani napisac! Od
lat słucham Pani piosenek,oglądam koncerty,które Pani prowadzi...w duzym
stopniu ksztaltuje Pani moj gust i wrazliwosc..Pieknie dziekuje....!
Chcialabym podzielić sie z Pania muzyka,ktora niedawno "odkrylam".Myśle o
zespole "musica nuda"-to włoski duet-śpiewajaca Petra Magoni i Ferrruccio
Spinetti-kontrabasista.Moze juz ich Pani slyszala?! Mysle,ze warto
posluchac.Ich plyty sa jeszcze w Polsce niedostepne,ale mozna posluchac na
youtube. "io sono meta", "nessuno", "non andare via" polecam najbardziej! Bo
liryczne :)
       Dziekuje !  P.S. wracam do czytania wierszy na Pani stronie!  Ilona

pani Ilono!

Ale nie widze tu nigdzie linku do tej "Nudy".Pozdrawiam serdecznieMU

"Nuda"? bardzo proszę :

http://www.youtube.com/watch?v=KoQ-ygFgnk8

 

Droga Pani Magdo!
 
Nazywam sie Agnieszka Wojtanowska, jestem z Wroclawia. Poznalysmy sie 31 marca 2007 na pietrze Trojki czekajac na chwilę rozmowy z Leonardem Cohenem.
 
Jakze sie ciesze, ze gala w tym roku to wlasnie Leonard. Rozeslalam juz wici do pozostalych Cohenities rozrzuconych po Polsce,a obecnych na warszawskim spotkaniu. Moze sie znow wszyscy zobaczymy.
 
Zapewne zna juz Pani oficjalne wiesci: Leonard bedzie koncertowal latem w Europie! A w  2010 roku miedzynarodowy Leonard Cohen Meeting odbedzie sie w Krakowie!
 
Wspaniale byloby , gdyby na gale zaproszono Leonarda i Anjani. Wiem,ze to nie takie proste, wiec może przynamniej wyslac mu nagranie z koncertu? Czy ktos o tym pomyslal?
 
Na Hydrze, wyspie Leonarda, bylam kilkakrotnie, mam sporo zdjec, moze przydalyby sie w scenografii?
 
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia we Wroclawiu
Agnieszka Ksenia Wojtanowska
 
Pani Agnieszko Kseniu!
 
od pani dopiero wiem ze ma byc gala z Jego piosenkami.Nikt mi nic nie powiedzial...Jasne że byloby wspaniale!Pozdrawiam serdecznieMU
 


Kochana MU,

Taki skarb dzisiaj dostałam....z prywatnego archiwum Kaliny Jędrusik.
Przesłał mi to ktoś, kto kupił meble po Kalinie i znalazł takie rzeczy
w nich. Zamieszczę to w wakacje, bo teraz wszystko pędzi. Jest tych
zdjęć więcej, ale na tym rozpoznałam Panią...i dlatego podsyłam..może
pani coś o nim opowie? I co w ogóle słychaćw Pęcickich stronach? Czy
moja ulubiona artystka zdrowa i zadowolona???? Coś mi się o uszy
otarło, że jakiś progam będzie śpiewający....gdzie pani będzie
prowadzącą z ulubionym prowadzącym...prawda to? Przytulam co sił
Pesteczka ;)

Pesteczko!

Ale zdjecie!Dziękuję!!!To byly pierwsze polaroidy w Polsce!Do głowy by mi
nie przyszlo,że te osoby były kiedyś w jednym pomieszczeniu...Lucjan
Kydryński,Urszula Sipińska, Krysia Tkacz, Ania Seniuk, ja z Kaliną , Danuta
Rinn i Halina Kunicka.Gdzie i kiedy?!Nie mam pojęcia.

 

Pani Magdo,
bierzemy się z Kalinę i jej piosenki. Starsi Panowie, mam nadzieję, rozsypali u mnie worek z piosenkami i ze wspaniałymi twórcami, którzy je wykonywali. Chciałbym by spektakl-koncert nosił tytuł "Kalinowe noce". Wśród twórców, którzy współpracować będą przy tym projekcie jest Grażyna Orszt-Alber, która zaśpiewa może piosenkę tytułową i Staszek Górka, który zaśpiewa "Jesienną dziewczynę" i "To będzie miłośc nieduża". Pozostałe 12 piosenek wykonają podopieczne i wychowanki Grażyny. Mam nadzieję, że w kwietniu całość sfinalizujemy. Pozdrawiam Panią i proszę o trzymanie kciuków. Pewnie jeszcze będę dokuczał w kalinowych sprwach i mam nadzieję, że Pani wesprze.
Piotr Siła
 
Ps. 1) Jaka jest realna szansa na "deszcz"?
2) Proszę sobie wyobrazić, że marcowe karaoke jest dokładnie w moje 30 urodziny. Los! Przeznaczenie! Kiedys w zartach obiecałem mojej żonie, że jeżeli Karaoke będzię tego dnia to zaśpiewa, ale w obec faktu, kiedy jest TV jestem zmuszony się wycofać z tej obietnicy. Pozdrawiam
Piter
 
Panie Piotrze!
 
1.Trzymam kciuki!
2.O "Deszczu'"myslę ale jeszcze nie wiem kiedy by...
3.To zaspiewa pan na nie telewizyjnym karaoke, jezeli uda mi sie do niego doprowadzić.pozdrawiam MU 


Dzień dobry Pani Magdo,
Ostatnio udało nam się przy okazji "Niedzieli z p.Wojtkiem Mannem" w
 TVP Kultura obejrzeć i nagrać w końcu w całości BIG ZBIG SHOW, same
 piosenki z tego przedstawienia na starej kasecie mieliśmy od lat, ale
 jednak to nie to samo.
 Przeglądając nasze taśmy video natrafiliśmy wśród różnych perełek ze
 starych Przeglądów Piosenki Aktorskiej czy "Grosików..." na
 wyreżyserowany przez Panią cudowny koncert-spektakl z  Festiwalu
 Polskiej Piosenki w Opolu "Zielono mi", niestety w bardzo kiepskiej
 jakości.
 Mam pytanie czy można gdzieś nabyć płyty DVD z tym koncertem i z Big
 Zbig Show, a jeśli nie to czy jest jakaś szansa, że zostanie to
 wydane? W końcu mamy w swojej kolekcji Kabaret Starszych Panów czy
 Dudka, które TVP po wielu latach "odratowała" i wydała dla
 wielbicieli.
 Przy okazji chciałam zapytać czy nie wybiera się Pani z jakimś
 spektaklem do Wrocławia?
 Gorąco zapraszamy i czekamy
 a póki co serdecznie pozdrawiamy
 ze starosłowiańskiego miasta
 Patrycja Łomińska

Pani Patrycjo!

1.Ktoś tu niedawno szukal tego nagrania...
2."Zielono mi" jest na DVD, "Big Zbiga"  nie ma.
3. 7 kwietnia jestesmy we Wroclawiu z "Chlip- Hopem".Pozdrawiam serdecznieMU

 

jogowo-powrotnie
 
Dzielę się sukcesem... Otóż udało się wrócić na JOGĘ!!! Po roku, po ciężkim roku. Ależ to była bitwa. Iść nie iść iść nie iść iść nie iść iść nie iść. Część mnie krzyczała : jasne, że iść przecież kiedyś to było panaceum, druga część wołała przestań idiotko będziesz się czuła jak kretynka bo ciało już nic nie umie, będzie się chwiało, jest pościągane i do niczego się nie nadaje. Przeważyła mata, która  popatrzyła na mnie błagalnym wzrokiem. Ona bardzo chciała znowu być matą do ćwiczeń a nie matą do stania w kącie. Wybrałam kompromis i poszłyśmy na grupę początkującą. Kolejny paradoks w moim życiu : 7 lat ćwiczenia  i grupa początkująca, niektórzy po takim czasie zaczynają uczyć innych. Ale nam się nie spieszy, co przeżyłyśmy z matą to nasze a teraz wszystko od początku. Nauczyciel powiedział, " nie wolno się porównywać z innymi", joga to praktyka własna, praca ze sobą i to, że ktoś obok zakłada sobie nogę za głowę nie znaczy, że i ty musisz, może dla ciebie będzie ważne jak dotkniesz koniuszkiem palca wskazującego  podłogi... Będę próbowała dotknąć całą dłonią. 
Poszłam tam nagle, bo warsztaty, bo pokaz asan... a potem biegłam przez Nowy Świat dziwnie zadowolona. Czyli to działa. I najważniejsze : Na sali nie było luster!!!!!! Nie znoszę ćwiczyć przed lustrem.
 
Chciałabym tak jak te dzieci... mata pod pachą i wytrwać!
 
Aula początkująca.
 
Ps0. Jak Szczecin? Jak morze? Bo ja tu zdaję relacje krok po kroku a nie wiem nic.
Ps1. To Druga Strona będzie nieobecna podczas premiery swojej płyty???? To tak można???? zwiać za ocean? Przytulam.
 
Aulo joginko  dziwnie zadowolona!
 
1.Ale jestem z ciebie dumna. Będziesz mi świecic przykładem.
2.W Szczecinie było cudnie i magicznie, jak zwykle u dyrektora Opatowicza Adama.Zorro miał swoj wielki wieczór.
3.Będzie obecna duchem!Odtulam .I jeszcze raz podziwiam!MU


 3 stycznia 2008

 

Z najlepszymi życzeniami na Święta i Nowy Rok -
MR




--------------------------------------------------------------------------------


Panie Michale drogi!


Piękne!Bardzo dziękujemy w imieniu śmiertelnego, śmiesznego mrowia!MU

 


Dziekujemy!

 

Kochani,
 
Ściskając serdecznie każdą i każdego z Was, z osobna,
życzymy Spokojnych... i Do siego 2008
 
Ewa Karbowska i Maciej Pacak z rodziną
 
P.S. Kolęda, specjalnie dla Was, i kartka w załącznikach.
E.K.

 

 

Pani Magdo!
 
Nadszedł czas Jedyny w roku... Magiczny. Niezwykły...
Na ten czas Wielkiej Tajemnicy Narodzin Pana życzę Pani spokoju, ciepła od Rodziny i bliskich osób, kolędowania długiego a w Nowym Roku życzę by wypełniło się to czego zabrakło w mijającym...
 
z serca
 
kuba
 
Kubo!
 
Dziękuję bardzo i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!MU

 

Droga Magdo,
Najserdeczniejsze zyczenia swiateczne i noworoczne dla Ciebie i Twojej rodziny przesyla Teresa  Greliak z Londynu
 
Dziękuję!jakie to bylo mile spotkanie!Magda

 

Pani Magdo,
Serdeczne podziekowania za wspanialy koncert w londynskim POSK-u. Wzruszylam sie lirycznie sluchajac piosenek Mistrza Przybory; przy innych ubawilam do lez rewelacyjna interpretacja panow Machalicy i Zamachowskiego; ale podziekowania za ten urokliwy wieczor naleza sie Pani - za cieplo, za madre slowa i "ciche spiewanie"...
 
Ten wieczor tylko potwierdzil, dlaczego przez prawie 25 lat mieszkania poza Polska ciagle towarzysza mi Pani nagrania (jestem w Londynie od wczesnych lat 80-tych). Wloklam je ze soba w kazda podroz po roznych kontynentach; przezyly ze mna i burze piaskowe i milosci szalone i popekanego serca klejenie:) Poczatkowo, kasety TDK z piosenkami nagrywanymi metoda domowa z audycji telewizyjno-radiowych. Odtwarzane setki razy, charczaly lekko rozmagnetyzowane, ale i tak wszyscy trwalismy w zadumie sluchajac Pani glosu:) Potem, dzieki Bogu przyszla pora na CDs i swiat sie odmienil. A utworem "Jesli Myslisz" wyspiewalam sobie wielka milosc w pewna sierpniowa goraca noc w samochodzie pedzacym po uspionym Londynie:) 
 
W tamten deszczowy wieczor w POSK-u siedzialam zasluchana i znowu mialam 20 lat.. i fiolki w glowie i marzenia... 
 
Pozdrawiam Pania serdecznie, zyczac dobrego Nowego Roku, zdrowia dla calej rodziny i czworonoznych przyjaciol oraz spelnienia marzen,
 
Ewa Maciejczyk
 

Pani Ewo droga!
 
Ja także zycze wszystkiego dobrego- Pani i pani  bliskim! Na fiołki w głowie nigdy nie jest za późno...Magda U

 

Witam droga MU!
    Pamiętam jak dziś pierwszy dzień mijającego roku.Nie przywiązuje
 zbytnio
 wagi do sylwestrowych
 hulanek,więc nie czekam,aż zegary wybiją północ.Wstałem więc 1-szego
 stycznia jak zwykle tzn.około 5:30. Napaliłem w piecu,zjadłem śniadanie
 i postanowiłem napisać kilka zdań w tym Nowym Roku.Czułem potrzebę
 napisania czegoś,więc nie musiałem się zbytnio wysilać.Słowa same mi się
 jakoś układały.Na koniec zapisałem pewną myśl,która kołatała mi się po
 głowie od chwili kiedy wstałem tego dnia. Oto ta myśl:      "Nie bójmy
 się wielkości i ogromu tego świata,a świadomość,iż jesteśmy malutcy i
 głupi,niech nie przeszkadza nam żyć! ".    Myślę,że to nie dotyczy tylko
 mijającego roku,ale że zawsze będzie aktualne.


 pozdrówka

 Przemysław Przeradzki
        

 Panie Przemku!

Że malutcy, to w ogóle mi nie przeszkadza żyć ale że głupi, to troche jednak
przeszkadza.Wszystkiego dobrego!MU

 

Życzenia na Nowy Rok w formacie mp3 w załączniku. Mamy nadzieję że nic się Panie nie zablokuje, hihihihi. Śś
 
Śś!
Nie zablokowalo .Wysyłam,żeby usmiechnęli sie wszyscy!Wszystkiego wam dobregozycze , nie pierwszy juz raz  !!!MU

 

Ten mężczyzna wysyłał właśnie do Pani mms-a :))
 
A ja go nie potrafilam odczytac ale BARDZO LUBIĘ TEGO MĘŻCZYZNĘ>MU

 

Te świeczki stoją na lodzie Jeziora Wesołek (dla J. Markuszewskiego)
Pozdrawiamy, EKIPA MAZURSKA
 

EKIPO MAZURSKa!
 
pODOBA MI SIE TO,ŻE EKIPA NIE TRACI CZASU, W ZAWSZE ZA KROTKIM ZYCIU.pozdrawiam I DZIEKUJE ZA SWECZKI DLA PANA JERZEGO-mu

 

życzenia noworoczne

Ulubiona Pani Magdo

Z okazji sylwestrowego dnia i następującego po nim kolejnego Nowego Roku, życzę Pani ażeby CZAS był dla Pani bardziej łaskawszy, mniej zwariowany, dużo cierpliwszy i znacznie wolniejszy, a świat bardziej normalny i już nie tak głupio skrajnie zidiociały, jak z roku minionym.

Okularnik 

Okularniku!

Podźwignął sie pan już trochę?Wydźwignął?Życze tego z całego seca!MU

 

dokumentowo

Już po...minęło świętowanie. W wigilię ryba z zjedzona z kotem a potem Sochaczew. To tyle i nie ma co się rozwlekać.
A z każdego możliwego medium dochodzi mnie informacja " Jeszcze trzy miliony polaków nie wymieniło starego dowodu osobistego mimo że akcja wymiany ruszyła 6 lat temu" No i trudno... będę chwilowo bez dowodu, mogą mi nawet zabrać pesel. Są gorsze zmartwienia prawda??????
 
a - czyli dziewczyna bez dokumentów
 
Ps. Tęskno!
 
dZIEWCZYNO na razie BEZ DOKUMENTÓW a za chwile bez peselu!
 
 
Są gorsze, to prawda .Ale przed wymianą dowodu nie uciekniesz.Za chwilę sie widzimy.(Najpierw pojedziemy razem wymienic dowod).Trzymaj sie jakos mocniej  w Nowym Roku-MU

 

Droga pani Magdo!!

             Chciałam serdecznie podziękować za piękny prezent.Obdarowanie mnie takim podarunkiem bylo dla mnie czymś niesamowitym=)Chyba jeszcze nigdy nie cieszyłam się tak bardzo z gwiazdkowego prezentu.Jetem bardzo wdzieczna.Jeszcze nie oglądałam,ale juz niebawem:)(goście).
              Czy pani tejże zimy towarzyszy nieustający smutek?-Coraz rzadziej mozna dostrzec uśmiech na mojej twarzy,widocznie smutek został mi przypisany do konca zycia.-nawet jezeli wszytsko jest w najlepszym porządku potrafię dostrzec coś co wszystko psuje.Zresztą ja sama wpędzam się w taki stan-smutne wiersze,muzyka,ksiazki.Na pogodę za oknem tez nie da się nie narzekać-cóż to za zima*juz myslę o wiośnie.Odżywam razem z nią-jak na razie jestem niedostępna.Może przydalby mi się różowe okulary,ale pewnie długo nie utrzymałyby się na moim nosie.Okropny czas wolny nie wiem co z sobą począć:czytać nie mogę bo choram-oczy bolą,telewizji nie lubię(jezeli juz to tylko TVP kultura)mogę jedynie słuchać i rozmawiać tyle,że z tą rozmową to róznie bywa tzn nie mam z kim,tatuś zajęty własnymi sprawami,mama dostała pracę na komputerze-wiec komputer stał się jej gł zajęciem,zostaje solilokwium lub kochany psiak.Czasem mam wrażenie,że zyję sobie sama w szkole albo w moim pokoju z panią,z moimi ksiązkami,a pozostałe sprawy w ogóle mnie nie dotyczą-w sumie ja mam swój świat,np zeby cos do mnie dotarło musi byc powtarzane co najmniej 3x(a szczególnie jeśli chodzi o sprzątanie-nie mam łatwo, tatuś pedant).Poszukuję ludzi obdarzonych cierpliwością!
                Juz nie męczę od komputera psują się oczy, a ja przyczyniam się do męczenia pani oczu,przepraszam:)Przesyłam zielono-cieplutkie pozdrowienia od Maćka,odemnie i od naszych dojrzałych mam:)SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU PANI M:)

PS Dziekuję tazke za listę lektur większośc miałam juz przeczytanych:**
PS Podziwiam Franka-juz pani pisałam ze podrózuje z nim:)**
 
Mała M!
 
1.Bardzo mi milo, ze Cię to ucieszylo.
2.tejże zimy mniej. Czasem ustaje.
3. Moze dlatego że sie nie wpędzam.Bo wiem czym to grozi.
4.Wiosna juz wlasciwie  za chwilę .Zaczynają sie dluzsze dni!!!
5.Mieć swoj świat to nie jest malo.Tylko czasem z niego wychodź koniecznie!
6.Ja czasami bywam obdarzona cierpliwością.A czasami niestety nie.
7.Moje oczy coraz bardziej chore.to prawda.
8. Ale jeszcze z chęcia pozdrowie Macka i dwie mamy, a nawet tatę zajętego pracą. 
9. Sporo nas podrózuje sobie z Nim.Tez go podziwiam .Zresztą od wielu lat...
10.załóż te okulary-może do wiosny utrzmaja się na tak mlodym nosku?Życzę  Ci tego w Nowym Roku-MU

 

Kochana MU!!!

Narty a potem święta - wspaniałe, rodzinnie i przyjacielsko spędzone.

Świąteczne potrawy mają dla mnie inny wymiar, pełna magia, każda potrawa ze swoim zapachem przypomina różne sytuacje rodzinne, tyle wspomnień. Nieziemsko pyszne ciasta, które robiła babcia, a której już nie ma, mięsiwa – dzieła wiekopomne mojego taty, które teraz ja przygotowuje z odpowiednią celebrą by wszystko smakowało tak jak sam kiedyś robił. Pewnie z babcią pilnowali z góry by wszystko mi wyszło. Bo to świąteczne pichcenie to głównie moja domena ale i pasja. Nikogo nie wpuszczam wtedy do kuchni oddając się całkowicie tworzeniu. (Małgoś tylko Ty zostałaś, co prawda na chwilę ale jednak, dopuszczona do kuchennego pomocnikowania, buziak!)

A tuż przed ferworem walki z garami i 12 potrawami „białe szaleństwo”, które stało się już dawno antidotum na całe zło. Tak naprawdę liczy się z kim, a nie gdzie. Choć w tym przypadku to "gdzie" było grzechu warte. Widoki, aż dech zapiera, za chwile, poniżej pozostawiam własnej ocenie, moja rzecz jasna bardo subiektywna. Alpy włoskie i szwajcarski kurort St. Moritz, cóż więcej pisać, miejsca niezwykle urokliwe. Ale tak naprawdę nie o tym chciałam tylko, w tym wszystkim, w tych ostatnich daniach, miesiącach przed świątecznych przekonuję się, że najważniejsze jest to czego nie dostrzegamy, to na co nie zwracamy uwagi jak mamy. Mam na myśli kochanowskie, szlachetne ...... to od niego wszystko zależy, ma największą moc, jak jest, to jest wszystko - klejnot drogi! Dlatego od jakiegoś czasu w tę stronę wytężam swoją uwagę, mając nadzieję i wiarę, że będzie dobrze.

Dobrze tu i dobrze tam.

Przesyłam promienny uśmiech  i najgorętsze uściski prosto z nadmorskiego serca.

Magda

 

p.s.

Jak widać na www Globtroter F.P. nieustająco do przodu, wspaniale – kciuki za powodzenie całości trzymam mocno zaciśnięte.

 

Magdo M z młodziutkim, nadmorskim sercem!

 

1.Mogli pilnować!Zazdroszczę ci troche tej pasji.

2.Mnie nie musisz mówic o tym najdroższym z klejnotów.Ale młodzi często zapominają.

 3.Globtroter zadziwia wszystkich.OBY MU TAM BYŁO JAK NAJZDROWIEJ!!!

4. Cieszy mnie pogodny ton Twojego listu.Ale i zdjęcia go tlumaczą.Tak trzymaj w nastepnym roku-MU

 

 

Zdrowych, spokojnych Świąt i pomyślności w Nowym 2008 Roku życzy Iwonna Buczkowska
 
Pani Iwonno!
 
Jak ja lubiłam takie zaczarowane obrazki w dzieciństwie.Wszystkiego dobrego!MU

 

Witam Pani Magdo
Serdecznie Pani Dziękuję za Wszystko, co Pani zaśpiewała! Najbardziej kocham "Miasteczko Bełz po wojnie" , "Jeszcze w zielone gramy" i Ucisz serca".
Mam 35 lat i wiem na pewno, że gdyby nie to, że w odpowiednim czasie odkryłam Pani płyty, z piosenkami, między innymi, Agnieszki Osieckiej; nie miałabym takiej wrażliwości na otaczający mnie świat. Jeszcze raz Ogromnie Dziękuję!
P.S. Czy można Panią posłuchać na koncercie w Warszawie? Jakiś czas temu słyszałam, że nie będzie juz Pani koncertować :-(
 
Pozdrawiam Serdecznie i Życzę Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!!!
Kinga Brzozowska
 
Kingo Brzozowska!
 
 
Ale mi milo! W WARSZAWIE CHYBA NIE BEDĘ.Boję sie tylu smutnych piosenek na raz...ZAPRASZAM NA KARAOKE DO POLONII(14-go) ALBO CHLIP- HOPA DO ATENEUM(13-go stycznia).
Wszystkiego dobrego w NOWYM ROKU!MU

 

 

Dzień dobry Pani Magdo
   

 Mam na imię Beata,mieszkam w Toruniu.Mam 39 lat.Piszę poruszona artykułem "Gwiazda miesiąca",zamieszczonym w jednym z kobiecych pism.Już od dziecięcych lat towarzyszy Pani mojej skromnej i wrażliwej osobie.Płyty analogowe rodziców,radio-głównie.Zawsze jawiła mi się Pani jako osoba z innego świata.Poprzez głos ,słowa ,emocje.Może podobieństwa- wrażliwość,i ta ciekawość dziecka sprawiły ,ze postanowiłam ośmielić się i poruszyć w liście do Pani tak delikatny temat jakim jest religia.Wychowałam się w rodzinie katolików nie praktykujących.Zostałam ochrzczona itd...Od dziecka odczuwałam potrzeby duchowe.Niestety nie zaspokoiły ich  lekcje religii ani kościół.Nie było w domu Biblii.Kiedy miałam 16 lat ,zapukali do moich drzwi Świadkowie Jehowy.Karmiona przeróżnymi historiami na ich temat,ciekawa ludzi i świata wysłuchałam co mają do powiedzenia.Kiedy ponownie zapukali ,przyjęłam czasopisma.Artykuły powoływały się na Biblię.Pobiegłam do kościoła ,kupiłam aby aby móc skonfrontować...Kupiłam Biblię Tysiąclecia.Od tamtej chwili moje życie zaczęło stopniowo nabierać nowych barw.Dzisiaj dla mnie ,mojego męża i moich trzech synów Biblia jest najwyższym autorytetem ,wyznacznikiem i prawdą.Nauki nie są  jak dawniej enigmatyczne(trójca,itd...)ale zrozumiałe,logiczne  i dające nadzieję.Poznałam Boga,jego zamierzenie.Moje potrzeby zostały zaspokojone ,a to warunek szczęścia -ewang.Jana 17wers.3.Od czternastu lat mam  zaszczyt służyć Bogu ,który ma imię  Jahve  i jestem szczęśliwa .    Mój  list nie ma celu.Miałam taką potrzebę  . 
                                                                                                                              Pełna podziwu i szacunku dla Pani Osoby  Beata Piwińska      
 
Pani Beato!
 
Ja kupiłam Biblię mojemu tacie i dzieciom.Przy Taty lóżku leżala do jego śmierci. I codziennie czytal jej fragment. A ja  po raz pierwszy zetknęłam się z nią dopiero  na studiach polonistycznych.Z Biblią- jako niezwyklą literaturą własnie!
Obszerne jej fragmenty były naszą lekturą obowiązkową i nigdy tego nie żalowalam.Ale nie jestem osoba religijną,mimo że jedną ze spraw najbardziej mnie obchodzących jest to,aby rozmaite religie nie tylko pomagaly zyc niektorym ale i nie wywolywaly nienawiści i  wrogości...banalne, prawda?Napisalam wlasnie w czasie świąt piosenkę dla Maryli Rodowicz pt:"Boże nasz, Boże Ich".
Niech Pani będzie szczęsliwa ze swoim Bogiem i pozwala innym byc szczęsliwymi z Innymi Bogami.Mój list także nie ma celu.Mialam taką potrzebe , za ktora Pani dziekuję.Wszystkiego dobrego!MU

Dla pani Beaty-moja ukochana matka Boska , z Castiglione de la Pescaia

 

Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku 2008 :-) :-)
Hela Dzieduszycka i Krzysztof Knittel
 
 

wszystkiego najlepszego

na nowy rok 2007 !!!

 

Piotrek, Gosia, Gabrysia i Adam Cegielscy
 
Adasiu kochany!bardzo dziękuję!!! Ucaluj swoich -Magda U

 

Rozpoznaje tu moje ulubione twarze i charakterystyczna sylwetke mojego ulubionego męża  slynnej małgorzaty BO.Pozdrawiam i dziekuję!MU

 

W ten Świąteczny Czas pragniemy złożyć Wam życzenia -
 aby obfitość ciepłych uczuć, stołu i wzajemnej życzliwości
 pozwoliła poczuć Święta naprawdę
 a Nowy Rok
 przyniósł same przyjemnie zaskakujące niespodzianki
 i nadzieję na spełnienie życzeń!

 Życząc i uściskując -
Paulina i Janek

Paulino i Janku!

W tę noc postaram sie RAZ zatanczyc tango z Grzegorzem W i( w czasie tej
zdumiewającej czynności) myslec tylko o WAs- moich nauczycielach.Pozdrawiam
MU

 


 

24 grudnia 2007

 

dziękuję bardzo!MU

 

KOCHANA P. MAGDO!!!

   Siedzę sobie właśnie i oglądam chyba najcudowniejszy prezent mikołajkowy
 jaki kiedykolwiek dostałam...
 Płyty DVD z Koncertem "Zielono mi" i "Rozmowami o zmierzchu i
 świcie"...Ten pierwszy pamiętam przez mgłę,
 bo miałam może jakieś 12 lat i jedyne co mi zapadło w pamięć to zielone
 dekoracje sceny,A.Szałapak,która do dzisiaj
 kojarzy mi się z aniołem i "Wielką Wodę" w wykonaniu Maryli
 Rodowicz...ech siedziałam wtedy wpatrzona,wzruszona i zła,
 że tak późno się urodziłam,że nie znałam Agnieszki wcześniej,że nikt mi
 o niej nic nie mówił,choć niektóre piosenki znałam.
 A Rozmów..nie widziałam wcześniej,też są cudne :).Piękne,piękne...
   Ostatnio pisałam,że mam ochotę zrobić coś szalonego...no i
 zrobiłam,zrezygnowałam z polonistyki,bo chyba niekoniecznie chce zostać
 nauczycielem,choć to piękny zawód...Cóż..miłość do poezji zostanie w
 moim secru na zawsze,tego nikt mi nie odbierze :) ...Postanowiłam zdawać
 na inny kierunek,na coś co mnie rzeczywiście pasjonuje od dawna,a czego
 się bałam,bo wszyscy mi to odradzali...Jak szaleć to szaleć!!!
 I pomyśleć,że ten Chlip-Hop w październiku dał mi tyle pozytywnej
 energii,pomysłów i radości na tak długi czas...że teraz jestem taka
 szcześliwa...ech...Nawet się zastanawiałam czy nie jechać teraz do
 Katowic na Chlip-Hop,bo w sumie nie mam daleko,a jakżeby miło było
 jeszcze raz zobaczyć coś, co dało mi tyle pięknych rzeczy...
   Zbliżają się święta i Nowy Rok...życzę Pani prosto z serca dużo
 sił,uśmiechów od i do innch ludzi,pokoju w sercu i spokoju pewnie też,bo
 on niekiedy jest bardzo potrzebny i tego,żeby każdy następny dzień był
 cudowny,piękny,wyjątkowy...
 Przytulam się na odległość...i pozdrawiam!!!

      Tęskniąca nadal za kolejnym dniem A.
 

A!

Najważniejsza jest ta tęsknota!Niech Ci będzie lepiej na tym innym kierunku!I
w życiu!MU

 

nie z kabaretami !

 
Pani Magdo,
witam serdecznie i obiecuję, że  postaram się krótko (większa szansa na odpowiedź).
Przed rozpoczęciem spektaklu w poznańskiej Scenie na Piętrze 14.12.br. zauważyłam Panią w rzędzie przede mną na widowni. Spojrzałam na Panią, Pani na mnie z uśmiechem i powiedziałyśmy sobie "dzień dobry". Zwyczajnie, a przecież dla mnie, trochę młodszej od Pani nie było to zwyczajne spotkanie. Bardzo oczekiwane. Proszę wybaczyć  słowo, którego użyję i którego Pani z pewnością nie znosi: z Legendą przepięknej piosenki polskiej, która towarzyszy mi w róznych chwilach od lat. Po raz pierwszy wybrałam się na koncert Pani piosenek i oczywiście  warto było, dla tych ciepłych, serdecznych,  mądrych tekstów, dla Pani osoby, tylko szkoda, że tak krótko to trwało. Chciałoby się zawołać: chwilo, trwaj wiecznie !  Piękne wykonanie i tylko jeden wielki dysonans. Te nieszczęsne kabarety przed i po Pani. Dla mnie jest to nie do pogodzenia. To połączenie tak dwóch odmiennych stylów estradowych spowodowało, że opuszczałam salę z mieszanymi uczuciami i przekonaniem o konieczności przekazania Pani tych odczuć. Może jeszcze kiedyś wystąpi Pani w Poznaniu i może uda mi się zamienić z Panią kilka zdań ?  Nie wiem, czy jest taka mozliwość, bo ja pewnie "uciekałabym" przed wielbicielami, których jest tak wielu i pewnie bywają męczący. I już krótko. Dziękuję za Pani obecność i życzę ciepłych, dobrych, rodzinnych Świąt. Mimo starań i tak chyba ten list okaże się zbyt długi, ale naprawdę starałam się ... Taka sobie 50 -letnia, trochę już szpetna algola, której Pani piosenki "podbiera" mi 16 letnia córka, a mnie to ogromnie cieszy.
 
Taka sobie pięćdziesięcioletnia Algolu!
 
1.To prawda że dlugie listy nie mają szans.szczególnie w okresie przedświatecznym.Nie daję rady!!!!!!!!
2.ja nie widziałam tych kabaretów -a w garderobie wydawali mi sie sympatycznymi mlodymi ludźmi.
3.cale mlode życie spędzilam w kabaretach, spiewając między "wyglupiającymi sie " kolegami i kolezankami.Może dlatego sie zgodziłam.
4.prosze kiedyś podejśc do mnie po koncercie w Poznaniu.Zamienimy kilka niemęczących zdań i będzie milo.a na razie pozdrawiam świątecznie-MU

 

Karaoke w teatrze Polonia -17 grudnia 2007-Fot Ewa Całka.Dziękujemy!Pozdrawiamy świątecznie!MU z zalogą

 

to ja jak zwykle po Karaoke. Już chyba Pani mówiłam, że było cuuuuuuuudne i bardzo mi potrzebne, ale co tam, niech sobie to wszyscy przeczytają.
Warto się męczyć ze sobą przez cały miesiąc dla takich dwóch godzin, bo Pani wie jak podnieść na duchu taką rozchwianą duszę i co zrobić, żeby chociaż na chwilę było lepiej. Dziękuję! Szkoda tylko, że to nie jest tak, że problemy znikają, tylko, że się o nich zapomina. No nic, taki lajf.
Do zdjęć jakoś wyjątkowo nie miałam szczęścia, ale to może i lepiej, bo nie miałam też wielkiego dylematu co wysłać...

 

To ja się bezczelnie przytulam tak bardzo bardzo mocno i cóż...do zobaczenia w styczniu,
K z Ł
 
K z Ł!
 
Dziękujemy! Od 14 go stycznia Karaoke ma rejestrować Telewizja Polska .Bardzo sie tego boje ale postanowiliśmy zaryzykować.Wytrzymaj dzielnie te Swieta!!!MU

 

Dobry wieczór.

Nie ukrywam,ze mam nadzieje,ze odpisze mi Pani. Błądząc trochę w nurcie
terażnieszej muzyki,sama nieco muzykuje. Ostatnio...ach zakochałam się w
piosence, którą Pani śpiewa. Słowa pisał Pan Poniedzielski,ja znam ją jako
"prosba",ale wiem,ze funkcjonuj równiez "jakoś tak", a słowa to "zamień moj
żal na bal,na bal, a sny pozamieniaj na dni", Kolezanka zagrała mi ów utwór
na gitarze i nie opuszcza mnie.

Szukałam wszędzie tej piosenki,ale..jak kamień w wodę :( nie śmiem nawet
prosić o Mp3,ale chocby maleńkie nakierowanie jaka płyta,w jakim sklepie..

Z nadzieją na rychłą odpowiedz:
Anna Jasinska

-Dobry wieczór pani Anno!
1."Podanie o". My ją spiewamy we dwójkę w :"Chlip-Hopie".
2.Mp 3 ani nie mam ani nie umiem wysyłac .Może Zaloga ma?
3. Ta piosenka śpiewana jest od lat w łodzkiej Przechowalni i na plytach
AP.Na pewno wszystko na ten temat wie Teresa Drozda- ode mnie jest link na
stronę Pozdrawiam serdecznieMU

 

Ta piosenka jest na płycie 13 łatwych utworów tanecznych Andrzeja Poniedzielskiego. Mp3 nie mamy, ale może ktoś ma??? Oooooooo znalazłam! Proszę tu zajrzeć : http://www.wrzuta.pl/audio/fQHSE2rKE7/podanie_o...

 

witam,
 
chcialam zapytac czy Panie wiedza aby JAKAKOLWIEK
ksiazka czy tomik Agnieszki wyszly po angielsku?
Szukalam w Merlinie i Amazonie ale nic nie znalazlam,
a chcialabym kupic znajomym w USA na prezent.
Jesli nie wsyszlo nic do tej pory to czy jest taki plan?
W koncu do nastepnych czy nastepnych po nastepnych Swiat tekst sie nie zestarzeje...
 
dziekuje
pozdrawiam
AMC

AMC!
 
Myśle że nie wyszlo ale i myslę ze to nie jest żaden plan.Trzeba by zapytać Agatę.Pozdrawiam MU

 

 

 

 

Pani Magdo!
     
        Wesoły nam dzień nastał,
        Narodzenia Bożego
        Z żywota panieńskiego
        Dla zbawienia ludskiego.
        Dziecię to wielmi dziwne,
        A wszystko lubieźliwe,
        A to w człowieczeństwie,
        Ale niedomnimane,
        Ani też wymowione,
        A to w swoim Bostwie.
                                        Wesoły nam dzień nastał...
                                        (średniowieczny anonimowy 
                                        przekład łcińskiej kolędy)       
 
    Z okazji nadchodzących Świąt przesyłam Pani najserdeczniejsze życzenia. Oby te wyjątkowe dni upłynęły w rodzinnej, pełnej miłości, ciepła i zrozumienia atmosferze.
   W nadchodzącym Nowym Roku życzę zaś Pani wszelkiej pomyślności oraz tego, aby między smutkami i radościami zachowana była równowaga, bo tylko wtedy człowiek umie na prawdę cieszyć się każdą chwilą.
 
                                  Serdeczności.
                Nieodmiennie zakochana w Starszych Panach
                                   K.O. 

 

Dzien dobry
Szanowna Pani Magdo

Skoro to juz druga polowa ostatniego miesiaca w roku - skladam na Pani rece serdeczne grudniowe zyczenia: atmosfery swiat jak w dziecinstwie, udanego przejscia z 2007 w 2008 rok i wysmienitych nastepnych 366 dni!

Jacek Gorski -  szaradzista "dziennikarski", ktory do dzisiaj wspomina sympatyczny wywiad z Pania przeprowadzony za posrednictwem Internetu.
(http://neptun-gdansk.w.interia.pl/wyw_z_mu.html)

 


 
Szanowni Państwo,
wszystkiego dobrego na Święta i Nowy Rok 2008 życzy
EUROPEJSKA AGENCJA SZTUKI
 
z poważaniem
Magdalena Falkowska - menadżer Katarzyny Groniec
Europejska Agencja Sztuki

tel. 502 532 490
tel. 604 788 499
gg  360  36  94
magdafalkowska@eas.com.pl
www.eas.com.pl
www.katarzynagroniec.pl     forum    www.katarzynagroniec.pl/forum
 
 

 

 


Skacze Aniołek, skacze po chmurkach,
niesie życzenia w Anielskich piórkach.
Niesie w plecaku babki i świeczki,
a w walizkach złote dzwoneczki.
Wesołych Świąt!
Życzy niegrzeczny aniołek!

 

 

Pani MU !

  Zycze Pani zdrowych , radosnych i spokojnych Swiat Bozego Narodzenia i duzo usmiechu oraz samej radosci w 2008r!.

                 A z M

ps.:Przepraszam za brak polskich znakow,ale takowych nie posiadam na mojej klawiaturze.

pps.:przesylam "kawalek"jeszcze wtedy nie-swiatecznego Krakowa

 

Kochana Pani Magdo,

Życzę Pani spokojnych Świąt, aby umiała Pani nie martwić się za bardzo o Franka – bo przecież jest szczęśliwy, aby było Pani dobrze z rodziną w tym świątecznym czasie, ale też zawsze, żeby „szyja” jak to Pani mówi :) dała żyć i generalnie żeby organizm dobrze się spisywał i był z Panią bardziej zintegrowany niż organizm pewnego Poety:).

Pogodnych dni Pani życzę i dobrego odpoczynku.

Joasia

PS. Wszystkiego Ciepłego Załogo !a

Dziekujemy!

 

 

 

Droga Pani Magdo, 

 

 


Boże Narodzenie to czas bliskości, zadumy i radości.

To także okazja do podsumowań i ciepłych myśli o tych, z którymi mieliśmy przyjemność spotkać się w mijającym roku.

W podziękowaniu za Pani wsparcie i pomoc, życzę Świąt spędzonych w ciepłej, niezapomnianej atmosferze, wsród bliskich i przyjaciół,

wielu głębokich i radosnych przeżyć oraz wewnętrznego spokoju.

Z najlepszymi życzeniami

js. z rodziną

 

Kochana Pani Magdo!
    Oczekiwanie na Święta Bożego Narodzenia, a szczególnie na wigilijny
 wieczór zawsze mają dla mnie jakiś niezwykły czar i urok.Pomijam
 oczywiście pośpiech i gonitwę zakupów, która jakoś chyba szczęśliwie
mnie omija, gdyż staram się zdążyć przed gigantycznym szturmem i unikam
 zatłoczonych miejsc.Kartki świąteczne też wysyłam zawsze na początku
 grudnia,aby doszły na czas.To ważne,żeby o nikim nie zapomnieć.Jak
 mawiała A.Osiecka nie wolno nam niczego odkładać na później...Cieszę
 się,gdyż nareszcie obejrzałam w całości wywiad - rzekę "Rozmowy o
 zmierzchu i świcie".Kupiłam koncert "Zielono mi" w sklepie internetowym
 i teraz mogę do niego wracać, kiedy zechcę.Z okazji tych
 najpiękniejszych Świąt gorąco życzę cudownych przeżyć i rodzinnego
 ciepła, a W Nowym 2008 Roku dużo zdrowia i niezwykłej, pozytywnej
 energii,którą tak pięknie rozdaje Pani na koncertach.

           BLASK GWIAZDY BETLEJEMSKIEJ NIECH ROZJAŚNI NAM DUSZE
           ZATRZYMAJMY TO ŚWIATŁO,BY ZOSTAŁO NA DŁUŻEJ
           POKŁON NIEŚMY DZIECIĄTKU,CO TAK PŁACZE NAD NAMI,
           BYŚMY TRWALI W MIŁOŚCI,NIGDY W SMUTKU I SAMI

 Z serdecznymi  pozdrowieniami i przyjaźnią dla Drogiej MU i Jej Rodziny
 - Maria Sz. z Warszawy
 


 

Niech te nadchodzące święta będą jak kolorowy prezent
Rozpakowany ze szczególną wiarą,
że kryje w sobie najcudowniejsze niespodzianki.
Niech przy zapachu świerkowej gałązki,
Wszystkie smutne myśli stopnieją,
jak płatek śniegu na wyciągniętej dłoni...
A okruchy świątecznego nastroju będą zapowiedzią
spokojnego, zdrowego, pomyślnego
i szczęśliwego Nowego Roku 2008.

 

 

 

Droga,Droga MU,
  dużo Dobrego na Święta, Nowy Rok i na w ogóle
życzy
Mira Kuś
 
Pani Miro droga!
 
Oczywiście że I NA W OGÓLE!!!
 
 
bardzo dziękuje pani Mirze i Wszystkim i juz nie mam siły odpisywac a jutro byc moze nie będę miala czasu.ZDROWIA,CIEPŁA I JASNOŚCI!!!!!!!!!!!!!MU

 

 

na calej polaci snieg (hmm???) a my calujemy Was cieplo!

 Niech zimowa depresja omija Was szerokim lukiem, zycza

 Agata, Wojtek i Kubus



Ale jestescie piekni!!!Caluje najmocniej -Magda
 

 

Droga Pani MU!
Wraz z muzycznym upominkiem w wykonaniu rodziców Lidii Marii
życzę...
 Świąt prawdziwie świątecznych,
ciepłych w sercu, zimowych na zewnątrz
jaśniejących pierwszą gwiazdką, co daje nadzieję na następny rok....
GK
 

 


Chciałbym życzyć niesamowitych, niezapomnianych, wartych pamięci, przeżytych w zgodzie ze światem Świąt Bożego Narodzenia. Dużo beztroskiego nastroju, nastrojowych chwil, szczodrości w miłości i odwagi w nadziei. Mnóstwa marzeń, bo kto wie, czy za rogiem
nie stoją anioł z Bogiem, nie obserwują zdarzeń i nie spełniają marzeń

 

 

Szukalam polskiej kartki swiatecznej, by nacieszyc dusze wspomnieniami z  przeszlosci i wpadlam na listy na Twoim blogu.
Najlepsze zyczenia swiateczne i noworoczne od kolezanki z Gottwalda,
 matura byla 40 lat temu.

 Elzbieta Burzynska


Elu!

Ale ten swiat zrobil sie maly!ja takze bardzo serdecznie!Magda
 

 

Droga matko dzieci,
Pięknie Ci syny wyrosły, nie ma co. Strony podróżnicze "franztravel" -
 wciągające... I na stronie MU- piękne  zdjęcie podpisane "z dziećmi" a tu
 matka i jej dwa wyrośnięte chłopy i pies... Dlaczego nasza żizń tak
 przemyka i dlaczego te dzieci nie mogą na zawsze zostać dziećmi ? Moje
 dziecko ma już numer buta damski 35 !!! I hormony startujące do biegu...
 (...)Pozdro - asia z tajaksem

 Droga matko Tajaksa!

Ani się nie obejrzysz i to sie stanie.Za moment.Caluje Was juz
światecznie!Matka Mateusza i Franka

Dala Asi z Tajaksem- Grupa Mokasyny Pantalony

 

Wesołych Świąt
 
Kochana Panno Julio!
Coraz bardziej mi się pani podoba!
Proszę ucałować  mamę , tatę i całą amerykańską rodzinę!!!-Magda U
 
 
Zimowy

 
Za oknem "..na całej połaci śnieg".
Uwielbiam ten moment,kiedy cichutko skrada się biel.
Jestem teraz w domu,zamknięta od wewnątrz zespołem depresji.Wczoraj przeczytałam z Panią wywiad i postanowiłam dziś powstać.
Smutno miewa taka depresja.Chciałaby się gdzieś schować i spać.Boi się ciągle lękać o wszystko i wszystkich.Jednocześnie tęskni nieustannie za konwaliowym majem,nagietkową rabatą w ogrodzie czy też za kasztanami rozgrzanymi od słońca.
Pani Magdo nie potrafię pogodzić się coraz bardziej ze swoją wrażliwością na świat.Zazdroszczę ludziom chamstwa,cwaniactwa,gruboskórności,przebojowości,hipokryzji.
Do tego jeszcze dochodzi alergia na głupotę i wścibskość.Dziwne ,że mam  depresję bo nie potrafię zgodzić się na zło.O ironio! Zawodowo zajmuję się pomaganiem ludziom,którzy znajdują się w trudnych sytuacjach życiowych.Historie ludzi,których poznałam byłyby niezwykle ciekawym scenariuszem,powieścią.To pomoc ludziom z tzw.marginesu społecznego.Ile ja melin zwiedziłam.Ile samotności i choroby widziałam i dzieci odbierałam matkom ,które zapomniały o istnieniu czułości.Spoglądałam w oczy bezdomnym itd.To lakoniczna namiastka codziennej pracy w terenie wśród tzw.patologii. Ci ludzie mnie zaakceptowali,szanowali,obdarzali wielką sympatią.A w depresję wpędziło mnie pseudokierowanie i "zarządzanie"siłami ludzkimi w instytucji.Zastanawia mnie jak mało osób nie godzi się na donosicielstwo,oszczerstwo,mobingi itp.Osoby ,które nieustannie sie "dokształcają" i fakt doskonalą się coraz bardziej w zabijaniu człowieczeństwa i wrażliwości.
Tęsknię do początku swoich marzeń.Chciałam kiedyś być nauczyczycielką.I coraz bardziej brak mi ogrodu i sadu z domem. Mam 36 lat,mieszkałam kiedyś w domku  więc znam jego smak.Teraz  mieszkam z mężem i synem wojtkiem w obrzydliwym bloku.Jestem  chyba raczej  stworzona do słodkiej lipy, magnolii,ziół i maków.Chciałabym usiąść w ogrodzie i czytać,pisać,słuchać,haftować,fotografować.Tak niewiele.Po prostu być.
Pani Magdo!Szukam właśnie pracy.Trzeba odejść od toksycznych ludzi ,ja nie poddam się głupocie.Proszę trzymać za mnie!.Proszę też o jakiś pomysł na nadzieję.
pozdrawiam biało..
dorota
p.s.
..a zbieram czterolistne koniczyny...

 
Biała Doroto!
1.Niech pani im tego nie zazdrości!
2.Zarządzanie silami ludzkimi w instytucji mnie takze wpędziłoby w to ,w co wpędziło panią.Pewne osoby się do tego nie nadają.
3.Uciekac od toksycznych i nie poddawać sie .Będę trzymac kciuki.
4.Pomyslu na nadzieję jakoś nie mam  tak, na podorędziu.
5.Jak wpadnie mi w oczy jakas czterolistna-napisze i wyslę.
6.Lepszego nowego Roku-MU

 

Pani Magdo.
No własnie studiuję... elektroradiologię na AM w Wawie, ale się na tym nie
odnajduję... To nie dla mnie. Właśnie chyba chodzi o to że ja mam zbyt
rozległy zakres zainteresowań i to z różnych końców...
A ograniczeniem przed studiowaniem czegoś w stylu teatrologii jest moja
matura z biologii i chemii rozszerzonych... Uwielbiam teatr, sztukę,
Osiecką, ale nie wyobrażam sobie zdawać matury ponownie i to z wosu i
historii (których nie lubię). MArzy mi się już od paru lat oceanografia, ale
jest pewna osoba która mnie trzyma w Wawie. A po za tym strach przed
całkowicie nowym miejscem, byciem całkiem sama w Gdańsku, przed studiami, i
przed przyszłością po oceanografii. Bo czy badaniem planktonu albo dna
morskiego można zarobić na chleb? Ale z drugiej strony wiem ze nie będę
pracować jako radiolog i prześwietlać ludzi... Co robić? RZucić wszystko i
wyjechać? Ale czy umiem zapłącić taką wielką cenę za studia? Jeśli wyjadę
będę szczęsliwa pod względem studiów, ale nie będę szczęsliwa bo będę daleko
od Tej OSoby. A jeśli zostanę to cały czas mi pozostanie nie spełnione
marzenie o Gdańsku, ale będę spełniała marzenie o Tej Osobie,... Nie da się
tego pogodzić. A żeby studiować teatrologię czy kulturoznastwo tutaj nie mam
wystarczających przedmiotów na maturze i nie dam rady ich zdać. Czuję się w
ślepym zaułku.
Paulina

  Paulino w ślepym zaułku,elektroradiologu, którą Pewna Osoba trzyma w
Warszawie!

Nawet gdyby można było zarobić na chleb, badaniem planktonu albo dna
morskiego - co wtedy ze spełnianiem marzeń o Tej Osobie?!Bałabym się
radzić...ale życzę  zby pokochał bez względu na plankton!MU

 

 

Dzien Dobry. Witam Panią mam nadzieje że przeczyta Pani mój list bądź co bądź elektroniczny ponieważ nie posiadam Pani adresu listownego. Ale przechodząc do rzeczy. Nazywam sie Adrian. Jestem uczniem IV klasy technikum gastronomicznego co jest mniej istotne. Jest Pani autorką jeżeli można tak nazwać Pani pracę cyklu wywiadów które przeprowadziła Pani z Panią Agnieszką Osiecką pt. Rozmowy o Zmierzchu i Świcie. Obejrzałem dwa te wywiady podczas tegorocznych wakacji. Bardzo lubię teksty Pani Agnieszki to tez zwracam się z prośbą do Pani - Czy nie wysłała by mi Pani na płycie czy jak kolwiek na kasecie Video tych Wywiadów z panią Agnieszką? To bardzo przybliży mi postac pani Agnieszki która jest dla mnie eee bardzo bliska poprzez swoja poezje. Bardzo prosze o szybki odzew z Pani strony. Bardzo dziekuję, życząc wszytskiego co najlepsze Adrian.
 
Panie Adrianie z Technikum Gastronomicznego!
 
1.Chyba mozna tak nazwac.
2.te wywiady mozna kupic razem z koncertem "Zielono mi".W sklepach muzycznych albo na allegro.
3.mam nadzieje że nie jest to zbyt późny odzew.Pozdrawiam i także zycze wszystkiego dobrego!MU

 

 


 

SWIATECZNA PRZYPOMINAJKA

 
  Jak co roku o tej porze pozwalam sobie przypomnieć wszystkim znajomym i nieznajomym o trójce dzieci znakomitego muzyka i pogodnego człowieka, jakim był Jerzy Kawalec, który  grał i nagrywał m.in. z Tomaszem Stańko, Martyną Jakubowicz, Irkiem Dudkiem oraz grupami Krzak, Cree, „I Ching”. Kawa odszedł nagle we wrześniu 2003 roku i osierocił troje dzieci. Ich matka zmarła rok wcześniej. Całą trójką opiekuje się 78-letnia Babcia Nora, która utrzymuje je ze swojej emerytury. Mimo tych trudności stworzyła im normalny dom.   

   16-letnia Magda dostała się w tym roku do II Liceum Ogólnokształcącego w Katowicach, 12-letnia Ania uczy się w VI, a 11-letni Kuba w V klasie Szkoły Podstawowej. To dobrze wychowane, świetnie uczące się rodzeństwo, które z Babcią Norą tworzą kochającą się i zżytą rodzinę.  

  Zbliżają się Święta. To szczególny czas, w którym każdy gest czy znak pamięci nabiera szczególnego znaczenia. Te dzieci i ich Babcia Nora zasługują na by te Święta były prawdziwe i dostatnie. Możecie w tym pomóc. Te dzieci ucieszy każdy prezent a dzielnej Babci przyda się każda złotówka, więc i tym razem nie zapomnijcie o nich.

 

Z góry dziękuję i życzę wesołych świąt i wszystkiego dobrego w nowym roku

Marcin Jacobson

0 600 379 612

 

 

ich adres:

Honorata Frączkowska-Meus

ul. Styczniowa 28

40-305 Katowice

tel. 0 32 35 32 755

ich konto bankowe:

48 1050 1214 1000 0022 7232 4639

ARCHIWUM