W tym miejscu publikujemy wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
www.chlip-hop.bloog.pl -Blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego
www.franztravel.blogspot.com
- Globtroter Franek P
4
lutego
-
Chlip
Hop
-
Szczecin 12 lutego- Chlip- Hop- Warszawa-
Teatr Ateneum
16, 17 lutego- Częstochowa-
Festiwal poświęcony Kalinie Jedrusik
18 lutego- Karaoke- Warszawa
Teatr Polonia
20- 26 lutego- Chlip- Hop -
Toronto
6 lutego 2008
Kochana MU!
napisałem bo życie mnie boli...
dla
nie
podpisanego:
a
moze
by
tak
na
basen
zacząć
chodzić?
Dzień dobry! Nawiązując do grudniowego spotkania z Panią w Poznaniu w Scenie
na piętrze, chciałbym powiedzieć, że szkoła przełożyła termin mojego
projektu (prawdopodobnie 16 stycznia). Wykorzystuję ten czas i doskonalę
moje opracowanie. Przeczytałem wszystko co Pani napisała o Panu Jeremim
Przyborze. Cenne informacje! Twórczość Mistrza wciąga mnie coraz
bardziej.
Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam, a w załączeniu pozwalam sobie przekazać
zdjęcie.
Nikodem
Panie
Nikodemie! jak
sie
cieszę
że
pana
wciąga!
I
że
pan
TAM
był...Pozdrawiam
serdecznieMU
Szanowna Pani Magdo! Dla
pani
Marty-Big
Zbig
w
Kalifornii
,
chyba
w
1992
roku,
z
Frankiem
P
i
Wojtkiem
B. Przed
chwilą
usłyszałam
taki
dowcip:
Przychodzi
facet
na
imprezę
bez
swojej
towarzyszki.
Koledzy
zdziwieni
od
razu
pytają: -
Dlaczego
jesteś
sam? -
E!
bo
Lidka
ma
doła. -
A
dlaczego??? -
Bo
nie
chciałem
jej
tu
zabrać.
Całuję M
B MB! i
ja
caluję!MU Droga MU! 1. Posyłam zdjęcia naszego ulubionego ciała pedagogicznego, które bardzo
się zintegrowało i wspólnie użytkuje las - i to jest bardzo radosne Pozdrawiam i całuję, Ps1
MMS wyglądał tak:
"To jest Ewa co po lesie mnie woziła. Pozdrawiamy z prańskiego
pomostu!"
Zapraszam wszystkich na znakomity festiwal PISZ I ŚPIEWAJ POEZJĘ, który odbędzie
się w Piszu, w dniach 2-5 kwietnia 2008.
Łukaszu
B! Pani Magdo! Witam serdecznie, Mroczne zdjęcia...od mrocznej M..-SOPOT muzyka i poezja "Nuda"? bardzo proszę : http://www.youtube.com/watch?v=KoQ-ygFgnk8 Pani
Patrycjo!
Z
najlepszymi
życzeniami
na
Święta
i
Nowy
Rok
-
Witam
droga
MU! Panie Przemku!
Ulubiona
Pani Magdo Z
okazji sylwestrowego dnia i następującego po nim kolejnego
Nowego Roku, życzę Pani ażeby CZAS
był dla Pani bardziej łaskawszy, mniej zwariowany, dużo
cierpliwszy i znacznie wolniejszy, a świat bardziej normalny i
już nie tak głupio skrajnie zidiociały, jak z roku minionym. Okularnik Okularniku! Podźwignął
sie pan już trochę?Wydźwignął?Życze tego z całego seca!MU
Kochana
MU!!! Narty
a potem święta - wspaniałe, rodzinnie i przyjacielsko spędzone. Świąteczne
potrawy mają dla mnie inny wymiar, pełna magia, każda
potrawa ze swoim zapachem przypomina różne sytuacje
rodzinne, tyle wspomnień. Nieziemsko pyszne ciasta, które
robiła babcia, a której już nie ma, mięsiwa – dzieła
wiekopomne mojego taty, które teraz ja przygotowuje z
odpowiednią celebrą by wszystko smakowało tak jak sam
kiedyś robił. Pewnie z babcią pilnowali z góry by
wszystko mi wyszło. Bo to świąteczne pichcenie to głównie
moja domena ale i pasja. Nikogo nie wpuszczam wtedy do
kuchni oddając się całkowicie tworzeniu. (Małgoś tylko
Ty zostałaś, co prawda na chwilę ale jednak, dopuszczona
do kuchennego pomocnikowania, buziak!) A
tuż przed ferworem walki z garami i 12 potrawami „białe
szaleństwo”, które stało się już dawno antidotum na
całe zło. Tak naprawdę liczy się z kim, a nie gdzie. Choć
w tym przypadku to "gdzie" było grzechu warte.
Widoki, aż dech zapiera, za chwile, poniżej pozostawiam własnej
ocenie, moja rzecz jasna bardo subiektywna. Alpy włoskie i
szwajcarski kurort St. Moritz, cóż więcej pisać, miejsca
niezwykle urokliwe. Ale tak naprawdę nie o tym chciałam
tylko, w tym wszystkim, w tych ostatnich daniach, miesiącach
przed świątecznych przekonuję się, że najważniejsze
jest to czego nie dostrzegamy, to na co nie zwracamy uwagi
jak mamy. Mam na myśli kochanowskie, szlachetne ...... to
od niego wszystko zależy, ma największą moc, jak jest, to
jest wszystko - klejnot drogi! Dlatego od jakiegoś czasu w
tę stronę wytężam swoją uwagę, mając nadzieję i wiarę,
że będzie dobrze. Dobrze
tu i dobrze tam. Przesyłam
promienny uśmiech i
najgorętsze uściski prosto z nadmorskiego serca. Magda p.s. Jak
widać na www Globtroter F.P. nieustająco do przodu,
wspaniale – kciuki za powodzenie całości trzymam mocno
zaciśnięte. Magdo
M z młodziutkim, nadmorskim sercem! 1.Mogli
pilnować!Zazdroszczę ci troche tej pasji. 2.Mnie
nie musisz mówic o tym najdroższym z klejnotów.Ale młodzi
często zapominają. 3.Globtroter
zadziwia wszystkich.OBY MU TAM BYŁO JAK NAJZDROWIEJ!!!
4.
Cieszy
mnie
pogodny
ton
Twojego
listu.Ale
i
zdjęcia
go
tlumaczą.Tak
trzymaj
w
nastepnym
roku-MU
Dla
pani Beaty-moja ukochana matka Boska , z Castiglione
de la Pescaia
wszystkiego
najlepszego
na
nowy
rok
2007
!!!
Rozpoznaje
tu moje ulubione twarze i charakterystyczna
sylwetke mojego ulubionego męża slynnej małgorzaty
BO.Pozdrawiam i dziekuję!MU
W
ten
Świąteczny
Czas
pragniemy
złożyć
Wam
życzenia
-
24 grudnia 2007
dziękuję bardzo!MU
KOCHANA P. MAGDO!!!
A!
Karaoke w teatrze Polonia -17 grudnia 2007-Fot Ewa
Całka.Dziękujemy!Pozdrawiamy świątecznie!MU z zalogą
Dobry wieczór. Ta piosenka jest na płycie 13 łatwych
utworów tanecznych Andrzeja Poniedzielskiego. Mp3 nie mamy, ale może ktoś
ma??? Oooooooo znalazłam! Proszę tu zajrzeć :
http://www.wrzuta.pl/audio/fQHSE2rKE7/podanie_o...
Dzien dobry
Pani MU !
Zycze Pani zdrowych , radosnych i spokojnych Swiat
Bozego Narodzenia i duzo usmiechu oraz samej radosci w 2008r!.
A z M
ps.:Przepraszam za brak polskich znakow,ale takowych nie
posiadam na mojej klawiaturze.
pps.:przesylam "kawalek"jeszcze wtedy nie-swiatecznego
Krakowa
Kochana Pani Magdo,
Życzę Pani spokojnych Świąt, aby umiała Pani nie martwić się za bardzo o
Franka – bo przecież jest szczęśliwy, aby było Pani dobrze z rodziną w
tym świątecznym czasie, ale też zawsze, żeby „szyja” jak to Pani mówi :)
dała żyć i generalnie żeby organizm dobrze się spisywał i był z Panią
bardziej zintegrowany niż organizm pewnego Poety:).
Pogodnych dni Pani życzę i dobrego odpoczynku.
Joasia
PS. Wszystkiego Ciepłego Załogo !a
To także okazja do podsumowań i
ciepłych myśli o tych, z którymi mieliśmy przyjemność spotkać się w
mijającym roku.
W podziękowaniu za Pani wsparcie i
pomoc, życzę Świąt spędzonych w ciepłej, niezapomnianej atmosferze,
wsród bliskich i przyjaciół,
wielu głębokich i radosnych przeżyć
oraz wewnętrznego spokoju.
Z najlepszymi życzeniami
js. z rodziną
Kochana Pani Magdo!
Niech te nadchodzące święta będą jak kolorowy prezent
na calej polaci snieg (hmm???) a my
calujemy Was cieplo!
Szukalam polskiej kartki swiatecznej, by nacieszyc dusze
wspomnieniami z przeszlosci i wpadlam na listy na Twoim blogu.
Droga matko dzieci,
Pani Magdo.
16-letnia Magda dostała się w tym roku do II Liceum
Ogólnokształcącego w Katowicach, 12-letnia Ania uczy się w VI, a
11-letni Kuba w V klasie Szkoły Podstawowej. To dobrze wychowane,
świetnie uczące się rodzeństwo, które z Babcią Norą tworzą kochającą się
i zżytą rodzinę.
Z góry
dziękuję i życzę wesołych świąt i wszystkiego dobrego w nowym roku
Marcin Jacobson
0 600 379 612
ich
adres:
Honorata Frączkowska-Meus
ul. Styczniowa 28
40-305 Katowice
tel. 0 32 35 32 755
ich
konto bankowe:
48 1050 1214 1000
0022 7232 4639
Był
jednym
z
najwybitniejszych
polskich
operatorów,
laureatem
festiwali
polskich
i
zagranicznych,
m.in.
w
Madrycie,
Monte
Carlo,
Monachium,
Panamie.
Zajmował
się
reżyserią
świateł
do
spektakli
Andrzeja
Wajdy,
Magdy
Umer,
Andrzeja
Domalika,
Krystyny
Jandy,
a
także
wielu
spektakli
Teatru
Telewizji.
Za
zdjęcia
do
"Zazdrości
Esther
Villar"
otrzymał
nagrodę
na
festiwalu
Teatru
Telewizji
Został
odznaczony
Krzyżem
Oficerskim
Orderu
Odrodzenia
Polski.


Krystyna
Bogusławska
(
z
d.
Brzoskowska
)
z
ważką
i
papierosem
Carmen
w
wąwozie
pod
Kazimierzem.
Od
29
grudnia
jest
już
'po
drugiej
stronie'.
Mam
nadzieję
że
ważki
tam
są
,
ale
nie
ma
Carmenów.
Okropnie
dusiły.
Asiu!
Już
Jej
jest
lepiej.Tam
są
ważki
i
PAPIEROSY
BEZNIKOTYNOWE.Przytulam
Cie
bardzo
bardzo.Ucaluj
Michała-Magda
Mam nadzieje, ze przesylka moja pocztowa grudniowa doszla?
Pozwolilam sobie wyslac na adres prywatny, bo mailem byloby zbyt trudno dac
wszystkie te zalaczniki. Mam nadzieje, ze sie Pani nie gniewa.
Ale, ale, ale - ja tu o przepraszaniu, a chcialam tak naprawde w pierwszej
kolejnosci zlozyc zyczenia noworoczne. Wszystkiego naj naj naj!!! Milosci,
usmiechu w sercu, zdrowia, podrozy niezapomnianych, pomyslow wariackich i
wygranej w walce z jesienno-zimowymi smuteczkami.
Ja aktualnie na Florydzie. Po raz pierwszy w zyciu chodze w Nowy Rok w
krotkim rekawku i nie marzne:)
Wczoraj rozpoczelismy miesieczne tournee z orkiestra. Wiele mil do
przejechania, koncertow do zagrania, miejsc do zobaczenia. Oj, jak ja lubie
podroze!!!
Nie jest to coprawda wycieczka i w wiekszosci miejsc nie zobacze nic, ale
pomimo wszystko jest to bycie w drodze, czyli cos, co uwielbiam.
Aktualnie dookola palmy, woda. Na ulicach z megafonow leca koledy w dosc
slonecznych aranzach, na srodku placu glownego w west palm beach stoi wsrod
palm choinka - inny swiat:)
Ale co ja widze - byla Pani ostatnio w Londynie? Jesli chodzi o mgly,
ktorych nie bylo - ja w ciagu trzech lat widzialam tam moze jedna.
A jesli chodzi o caloksztalt - lubie Londyn, jesli przyjezdzam tam na pare
dni - ma swoj magiczny klimat, piekne miejsca. Na codzien jednak nie jest to
miejsce dla mnie.
Ach, przygladam sie, rzecz jasna, podrozom Franka P.
Ile wrazen!
Ja tez planuje kilka podrozy. Na pewno nie rocznych, ale od czegos trzeba
zaczac:) w czerwcu planuje poplynac na Alaske, pozniej pare innych podrozy,
ktore poki co sa tajemnica:) nie moge usiedziec w miejscu:)
jeszcze raz wszystkiego najpiekniejszego.
caluje mocno z cieplej florydy (+26 stopni wlasnie:)),
maria
(...)

Marysiu kochana!
1. Przesylka doszła. Dziękuje .Slucham sobie czasami w samochodzie i mysle o
Tobie.
2.Pomysłów wariackich zatrzęsienie ale w walce z jzs- na razie
przegrana.
3. Swiatła i ciepla bardzo Ci zazdroszczę!
4.Aktualnie dookola kałuże i szara szmata na niebie.
5.tez uwazam ze ma swój magiczny klimat ale nie chcialabym tam spędzic
zycia.
6.Tak, Franek przeżywa niezwykly czas i mam nadzieje że jest szczęsliwy.
7.Czego i Tobie życzę! I graj pieknie na tych skrzypcach!MU
Magdo!!
Napisałem to bo życie mnie boli... Czemu do Pani? Nie wiem...
Nie wiem gdzie jestem
Zawsze pusto i zimno
I księżyc nie jest ten sam
Noc pusta i ciemniejsza
Łóżko wielkie jak świat
A kawa samotnie stygnie
Dwa kolory widzę
Czarny i czarny zlewają się
Dwa kolory jak cień mój… i mój
Nawet wódka już jest czarna…
Nie wiem dokąd iść
Drogowskazu nie ma
Biec nie ma gdzie
Bo dokąd? Bo po co?
A ja? Ja czuję, że wszystko nie tak
Nie tak jak miało być
Dwa kolory…
Czarny i czarny…
…nawet wódka…
nie podpisuję się, bo nie chcę...
Nie podpisany!
1.Odpisuje po dlugim milczeniu, bo mnie tez boli.
2.To podobno mija w marcu albo kwietniu...
3. A może by tak chociaż bez wódki?Wtedy jest wieksza szansa na drugi (i
drogi) cień.
4.Pozdrawiam i niech będzie tak jak mialo byc!MU
zwracam sie po raz kolejny z prosbą o radę, gdzie mogłabym zdobyć
nagranie
Big Zbig Show i Zbiga Żal. Niestety nie mogłam nigdzie znależć
kontaktu do
Pana Zbigniewa Zamachowskiego, który jak mniemam mógłby mi pomóc
(spotkałam Go kilkakrotnie i za każdym razem był bardzo sympatyczny,
nawet
wtedy, gdy porysowałam Mu samochod - spokojnie, tylko palcem po
zaśniezonych szybach). szukałam nagrania już w wielu miejscach (w Buffo
nie mają niestety) i jedyne, co przychodzi mi do głowy to Pani. Bardzo
proszę o jakąkolwiek wskazówkę, naprawdę BARDZO zależy mi na mozliwości
oglądniecia go jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze.
pozdrawiam serdecznie i zycze wiele szczęścia w Nowym Roku.
Marta Walczyńska
Pani Marto!
ja nie mam ale wiem ze tu pisza ludzie , ktorzy mają.Mogliby to wreszcie
wydac na DVD...pozdrawiam MU
2. Zbliżamy się do jasności, słoneczności, wiosny, lata, wakacji! - i to
jest optymistyczne i pocieszające
3. Dawno Pani nie widziałem - i to jest smutne
4. Za chwilkę wyruszam do Krynicy - i to jest miłe
Łukasz z Mazur, który już za chwilę będzie szusował po stokach krynickich
Ps2
OGŁOSZENIA, OGŁOSZENIA....
Więcej informacji na stronie http://www.festiwalpoezji.pisz.pl

Witam! Długo się nie odzywałam, ale muszę - po wczorajszym Karaoke...
Pytała Pani po przedstawieniu o opinie na temat udziału tv w spektaklu.
Niestety ja i moi znajomi, z którymi byłam - jesteśmy zawiedzieni... bo
to
wszystko nie tak... nie tak... nie to... ;-)
To było moje 14 Karaoke... i chyba ostatnie, jeśli tv będzie dalej
uczestniczyło w spektaklach. Zatraciła się cała przyjemna kameralna
atmosfera... pojawiła się komercja i ludzie, którzy chcą się na siłę
lansować i sprzedać w tv. Przecież 90% uczestników CHCIAŁO się
pokazać i
tyle... To krygowanie się że to niby "przypadkiem"! Pani
Magdo, błagam -
są inne programy łowiące tzw. "talenty"... nie dajmy się
zwariować!!
Karaoke to było jedno z niewielu już miejsc, gdzie jest NORMALNIE, i
gdzie
nie włazi się w butach w życie... a właśnie mi wleziono... Po za tym
-
zaaaa długoooo, a światła zaaaa mocneeee, nie widać było planszy z
tekstem!!! Piszę to wszystko nie z krytykanctwa... tylko ze smutku... bo
mam nadzieję że będę miała jeszcze po co iść na Karaoke...
Dzięki Bogu Zorro jak zawsze cudowny - ratował sytuację i honor
przedstawienia!
Pani Magdo!! i tyle...
Pozdrawiam i powodzenia w Nowym Roku! Basia F
Basiu F!
ja najbardziej chcialabym robic dwie wersje- dla nas tylko i dla
telewizji.Gdyby Teatr znalazł jeszcze jeden dzień - namówiłabym chyba i na
to Zorra.Zobaczę co się da zrobić.MU
Tak bardzo chciałabym napisać i nie mam smiałości,
więc zbiera sie tematów i zbiera.
Może ja zatem tylko "zagaję", potem niech się dzieje.
Na Karaoke trafiłam od początku, agitując znajomych, bliskich,
ciągnąc ze sobą ciężko chorą Mamę i wpadłam. Uzależniłam się
tak,
że trzy miesiące wakacyjne były trudne. Z niecierpliwością
wyczytuję zapowiedzi nowych programów, zastanawiam sie dlaczego ta
pani z wozu transmisyjnego nie pozwoliła żuć gumy ( niezależnie od
tego co ja na ten temat myslę), wiem, że te pierwsze
wieczory na małej scenie i "szare szarawary" odeszły na
zawsze,
ale gdyby wtedy była telewizja, to nawet tego by nie było.
Uwielbiam pewien podróżniczy blog i wpisy "Franek gdzie jest pompka
albo, gdzie są lampki na choinkę" a ostatni komentarz o tym, ze sie
prince polo nie rozpuścilo, powalił mnie całkiem.
Po przeczytaniu histori o koszeniu trawy z dziadkiem Frankiem
doszłam do wniosku, ze pan Poniedzielski musi napisać książkę
o czymkolwiek i jakkolwiek, i jeżeli nic w tym kierunku nie
zrobię, to bedzie to zbrodnia przeciw ludzkości. Pani Magdo proszę
o pomoc w tej sprawie.
I jeszcze na koniec nieśmialo kilka tytułów piosenek napiszę
takie, co ja je kocham i dbam, zeby nie szczezły,
Z tobą w gorach
radość o poranku
grande valse brillante
jesienna zaduma
koncert jesienny
(pls)
Niektóre są trudne, ale przecież były już trudniejsze i
było bardzo pięknie.
W Grudniu Zorro nakrzyczał na Mamusię, "pania Danusię",
ze Pan prezydent nie lubi kolędy " ej malusi malusi",
ale to dlatego, że Mamusia intrygę uknuła, zaprosiła Ciocię
Majkę, usiadła koło niej i wymknęła się spod kontroli.
(chodzi o EMAIL, oczywiscie)
Od tamtego czasu wzmogłyśmy czujność.
serdecznie pozdrawiam
Katarzyna
Pani Kasiu!
1.Uwielbiam pani mamę!Czyli słynną panią Danusię.
2.O piosenkach pomyslimy, najpierw chce zrobic te, które śpiewalismy...
3.Ja także najbardziej lubiłam te spotkania na małej scenie...
4. Franka podziwiam a Zorra namowić na pisanie...to nie jest proste.Ale
próbowac trzeba.Pozdrawiam serdecznieMU



Mroczna!
ostatni raz zamieszczam takie smutne zdjecia...poweselej prosze!MU
Pani Magdo! Jestem bardzo wzruszona i szczesliwa,ze moge do Pani napisac! Od
lat słucham Pani piosenek,oglądam koncerty,które Pani prowadzi...w duzym
stopniu ksztaltuje Pani moj gust i wrazliwosc..Pieknie dziekuje....!
Chcialabym podzielić sie z Pania muzyka,ktora niedawno "odkrylam".Myśle
o
zespole "musica nuda"-to włoski duet-śpiewajaca Petra Magoni i
Ferrruccio
Spinetti-kontrabasista.Moze juz ich Pani slyszala?! Mysle,ze warto
posluchac.Ich plyty sa jeszcze w Polsce niedostepne,ale mozna posluchac na
youtube. "io sono meta", "nessuno", "non andare
via" polecam najbardziej! Bo
liryczne :)
Dziekuje ! P.S. wracam do czytania
wierszy na Pani stronie! Ilona
pani Ilono!
Ale nie widze tu nigdzie linku do tej "Nudy".Pozdrawiam serdecznieMU
Kochana
MU,
Taki
skarb
dzisiaj
dostałam....z
prywatnego
archiwum
Kaliny
Jędrusik.
Przesłał
mi
to
ktoś,
kto
kupił
meble
po
Kalinie
i
znalazł
takie
rzeczy
w
nich.
Zamieszczę
to
w
wakacje,
bo
teraz
wszystko
pędzi.
Jest
tych
zdjęć
więcej,
ale
na
tym
rozpoznałam
Panią...i
dlatego
podsyłam..może
pani
coś
o
nim
opowie?
I
co
w
ogóle
słychaćw
Pęcickich
stronach?
Czy
moja
ulubiona
artystka
zdrowa
i
zadowolona????
Coś
mi
się
o
uszy
otarło,
że
jakiś
progam
będzie
śpiewający....gdzie
pani
będzie
prowadzącą
z
ulubionym
prowadzącym...prawda
to?
Przytulam
co
sił
Pesteczka
;)

Pesteczko!
Ale
zdjecie!Dziękuję!!!To
byly
pierwsze
polaroidy
w
Polsce!Do
głowy
by
mi
nie
przyszlo,że
te
osoby
były
kiedyś
w
jednym
pomieszczeniu...Lucjan
Kydryński,Urszula
Sipińska,
Krysia
Tkacz,
Ania
Seniuk,
ja
z
Kaliną
,
Danuta
Rinn
i
Halina
Kunicka.Gdzie
i
kiedy?!Nie
mam
pojęcia.
Dzień
dobry
Pani
Magdo,
Ostatnio
udało
nam
się
przy
okazji
"Niedzieli
z
p.Wojtkiem
Mannem"
w
TVP
Kultura
obejrzeć
i
nagrać
w
końcu
w
całości
BIG
ZBIG
SHOW,
same
piosenki
z
tego
przedstawienia
na
starej
kasecie
mieliśmy
od
lat,
ale
jednak
to
nie
to
samo.
Przeglądając
nasze
taśmy
video
natrafiliśmy
wśród
różnych
perełek
ze
starych
Przeglądów
Piosenki
Aktorskiej
czy
"Grosików..."
na
wyreżyserowany
przez
Panią
cudowny
koncert-spektakl
z
Festiwalu
Polskiej
Piosenki
w
Opolu
"Zielono
mi",
niestety
w
bardzo
kiepskiej
jakości.
Mam
pytanie
czy
można
gdzieś
nabyć
płyty
DVD
z
tym
koncertem
i
z
Big
Zbig
Show,
a
jeśli
nie
to
czy
jest
jakaś
szansa,
że
zostanie
to
wydane?
W
końcu
mamy
w
swojej
kolekcji
Kabaret
Starszych
Panów
czy
Dudka,
które
TVP
po
wielu
latach
"odratowała"
i
wydała
dla
wielbicieli.
Przy
okazji
chciałam
zapytać
czy
nie
wybiera
się
Pani
z
jakimś
spektaklem
do
Wrocławia?
Gorąco
zapraszamy
i
czekamy
a
póki
co
serdecznie
pozdrawiamy
ze
starosłowiańskiego
miasta
Patrycja
Łomińska
1.Ktoś
tu
niedawno
szukal
tego
nagrania...
2."Zielono
mi"
jest
na
DVD,
"Big
Zbiga"
nie
ma.
3.
7
kwietnia
jestesmy
we
Wroclawiu
z
"Chlip-
Hopem".Pozdrawiam
serdecznieMU
MR

--------------------------------------------------------------------------------
Panie
Michale
drogi!
Piękne!Bardzo
dziękujemy
w
imieniu
śmiertelnego,
śmiesznego
mrowia!MU


Najserdeczniejsze
zyczenia
swiateczne
i
noworoczne
dla
Ciebie
i
Twojej
rodziny
przesyla
Teresa
Greliak
z
Londynu
Serdeczne
podziekowania
za
wspanialy
koncert
w
londynskim
POSK-u. Wzruszylam
sie
lirycznie
sluchajac
piosenek
Mistrza
Przybory;
przy
innych ubawilam do
lez
rewelacyjna
interpretacja
panow
Machalicy
i
Zamachowskiego;
ale podziekowania
za
ten
urokliwy
wieczor
naleza
sie
Pani
- za
cieplo,
za
madre
slowa
i "ciche
spiewanie"...
Ten
wieczor tylko
potwierdzil,
dlaczego
przez
prawie
25 lat
mieszkania
poza
Polska ciagle
towarzysza
mi
Pani
nagrania
(jestem
w
Londynie
od
wczesnych
lat
80-tych).
Wloklam
je
ze
soba
w
kazda
podroz po
roznych
kontynentach;
przezyly
ze
mna
i
burze
piaskowe
i
milosci
szalone
i
popekanego
serca
klejenie:)
Poczatkowo, kasety
TDK z
piosenkami
nagrywanymi
metoda
domowa
z audycji
telewizyjno-radiowych.
Odtwarzane setki
razy,
charczaly
lekko
rozmagnetyzowane,
ale
i
tak
wszyscy
trwalismy
w
zadumie
sluchajac
Pani
glosu:)
Potem,
dzieki
Bogu
przyszla
pora
na CDs
i
swiat
sie
odmienil.
A utworem
"Jesli
Myslisz"
wyspiewalam
sobie
wielka
milosc
w
pewna
sierpniowa
goraca
noc w
samochodzie
pedzacym
po
uspionym
Londynie:)
W
tamten deszczowy
wieczor
w
POSK-u
siedzialam
zasluchana
i
znowu
mialam
20
lat..
i
fiolki
w
glowie
i
marzenia...
Pozdrawiam
Pania
serdecznie,
zyczac
dobrego
Nowego
Roku,
zdrowia
dla
calej
rodziny
i
czworonoznych
przyjaciol
oraz
spelnienia
marzen,
Ewa
Maciejczyk
Pani
Ewo
droga!
Pamiętam
jak
dziś
pierwszy
dzień
mijającego
roku.Nie
przywiązuje
zbytnio
wagi
do
sylwestrowych
hulanek,więc
nie
czekam,aż
zegary
wybiją
północ.Wstałem
więc
1-szego
stycznia
jak
zwykle
tzn.około
5:30.
Napaliłem
w
piecu,zjadłem
śniadanie
i
postanowiłem
napisać
kilka
zdań
w
tym
Nowym
Roku.Czułem
potrzebę
napisania
czegoś,więc
nie
musiałem
się
zbytnio
wysilać.Słowa
same
mi
się
jakoś
układały.Na
koniec
zapisałem
pewną
myśl,która
kołatała
mi
się
po
głowie
od
chwili
kiedy
wstałem
tego
dnia.
Oto
ta
myśl:
"Nie
bójmy
się
wielkości
i
ogromu
tego
świata,a
świadomość,iż
jesteśmy
malutcy
i
głupi,niech
nie
przeszkadza
nam
żyć!
".
Myślę,że
to
nie
dotyczy
tylko
mijającego
roku,ale
że
zawsze
będzie
aktualne.
pozdrówka
Przemysław
Przeradzki
Że malutcy, to w ogóle mi nie przeszkadza żyć ale że głupi, to
troche jednak
przeszkadza.Wszystkiego dobrego!MU

Chciałam serdecznie podziękować za piękny
prezent.Obdarowanie mnie takim podarunkiem bylo dla mnie
czymś niesamowitym=)Chyba jeszcze nigdy nie cieszyłam się
tak bardzo z gwiazdkowego prezentu.Jetem bardzo
wdzieczna.Jeszcze nie oglądałam,ale juz niebawem:)(goście).
Czy pani tejże zimy towarzyszy nieustający smutek?-Coraz
rzadziej mozna dostrzec uśmiech na mojej twarzy,widocznie
smutek został mi przypisany do konca zycia.-nawet jezeli
wszytsko jest w najlepszym porządku potrafię dostrzec coś
co wszystko psuje.Zresztą ja sama wpędzam się w taki
stan-smutne wiersze,muzyka,ksiazki.Na pogodę za oknem tez
nie da się nie narzekać-cóż to za zima*juz myslę o wiośnie.Odżywam
razem z nią-jak na razie jestem niedostępna.Może
przydalby mi się różowe okulary,ale pewnie długo nie
utrzymałyby się na moim nosie.Okropny czas wolny nie wiem
co z sobą począć:czytać nie mogę bo choram-oczy bolą,telewizji
nie lubię(jezeli juz to tylko TVP kultura)mogę jedynie słuchać
i rozmawiać tyle,że z tą rozmową to róznie bywa tzn nie
mam z kim,tatuś zajęty własnymi sprawami,mama dostała
pracę na komputerze-wiec komputer stał się jej gł zajęciem,zostaje
solilokwium lub kochany psiak.Czasem mam wrażenie,że zyję
sobie sama w szkole albo w moim pokoju z panią,z moimi ksiązkami,a
pozostałe sprawy w ogóle mnie nie dotyczą-w sumie ja mam
swój świat,np zeby cos do mnie dotarło musi byc
powtarzane co najmniej 3x(a szczególnie jeśli chodzi o
sprzątanie-nie mam łatwo, tatuś pedant).Poszukuję ludzi
obdarzonych cierpliwością!
Juz nie męczę od komputera psują się oczy, a ja
przyczyniam się do męczenia pani oczu,przepraszam:)Przesyłam
zielono-cieplutkie pozdrowienia od Maćka,odemnie i od
naszych dojrzałych mam:)SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU PANI M:)
PS Dziekuję tazke za listę lektur większośc miałam juz
przeczytanych:**
PS Podziwiam Franka-juz pani pisałam ze podrózuje z
nim:)**

Mam
na
imię
Beata,mieszkam
w
Toruniu.Mam
39
lat.Piszę
poruszona
artykułem
"Gwiazda
miesiąca",zamieszczonym
w
jednym
z
kobiecych
pism.Już
od
dziecięcych
lat
towarzyszy
Pani
mojej
skromnej
i
wrażliwej
osobie.Płyty
analogowe
rodziców,radio-głównie.Zawsze
jawiła
mi
się
Pani
jako
osoba
z
innego
świata.Poprzez
głos
,słowa
,emocje.Może
podobieństwa-
wrażliwość,i
ta
ciekawość
dziecka
sprawiły
,ze
postanowiłam
ośmielić
się
i
poruszyć
w
liście
do
Pani
tak
delikatny
temat
jakim
jest
religia.Wychowałam
się
w
rodzinie
katolików
nie
praktykujących.Zostałam
ochrzczona
itd...Od
dziecka
odczuwałam
potrzeby
duchowe.Niestety
nie
zaspokoiły
ich
lekcje
religii
ani
kościół.Nie
było
w
domu
Biblii.Kiedy
miałam
16
lat
,zapukali
do
moich
drzwi
Świadkowie
Jehowy.Karmiona
przeróżnymi
historiami
na
ich
temat,ciekawa
ludzi
i
świata
wysłuchałam
co
mają
do
powiedzenia.Kiedy
ponownie
zapukali
,przyjęłam
czasopisma.Artykuły
powoływały
się
na
Biblię.Pobiegłam
do
kościoła
,kupiłam
aby
aby
móc
skonfrontować...Kupiłam
Biblię
Tysiąclecia.Od
tamtej
chwili
moje
życie
zaczęło
stopniowo
nabierać
nowych
barw.Dzisiaj
dla
mnie
,mojego
męża
i
moich
trzech
synów
Biblia
jest
najwyższym
autorytetem
,wyznacznikiem
i
prawdą.Nauki
nie
są
jak
dawniej
enigmatyczne(trójca,itd...)ale
zrozumiałe,logiczne
i
dające
nadzieję.Poznałam
Boga,jego
zamierzenie.Moje
potrzeby
zostały
zaspokojone
,a
to
warunek
szczęścia
-ewang.Jana
17wers.3.Od
czternastu
lat
mam
zaszczyt
służyć
Bogu
,który
ma
imię
Jahve
i
jestem
szczęśliwa
.
Mój
list
nie
ma
celu.Miałam
taką
potrzebę
.
Pełna
podziwu
i
szacunku
dla
Pani
Osoby
Beata
Piwińska
aby
obfitość
ciepłych
uczuć,
stołu
i
wzajemnej
życzliwości
pozwoliła
poczuć
Święta
naprawdę
a
Nowy
Rok
przyniósł
same
przyjemnie
zaskakujące
niespodzianki
i
nadzieję
na
spełnienie
życzeń!
Życząc
i
uściskując
-
Paulina
i
Janek
Paulino
i
Janku!
W
tę
noc
postaram
sie
RAZ
zatanczyc
tango
z
Grzegorzem
W
i(
w
czasie
tej
zdumiewającej
czynności)
myslec
tylko
o
WAs-
moich
nauczycielach.Pozdrawiam
MU



Siedzę sobie właśnie i oglądam chyba najcudowniejszy prezent mikołajkowy
jaki kiedykolwiek dostałam...
Płyty DVD z Koncertem "Zielono mi" i "Rozmowami o zmierzchu i
świcie"...Ten pierwszy pamiętam przez mgłę,
bo miałam może jakieś 12 lat i jedyne co mi zapadło w pamięć to zielone
dekoracje sceny,A.Szałapak,która do dzisiaj
kojarzy mi się z aniołem i "Wielką Wodę" w wykonaniu Maryli
Rodowicz...ech siedziałam wtedy wpatrzona,wzruszona i zła,
że tak późno się urodziłam,że nie znałam Agnieszki wcześniej,że nikt mi
o niej nic nie mówił,choć niektóre piosenki znałam.
A Rozmów..nie widziałam wcześniej,też są cudne :).Piękne,piękne...
Ostatnio pisałam,że mam ochotę zrobić coś szalonego...no i
zrobiłam,zrezygnowałam z polonistyki,bo chyba niekoniecznie chce zostać
nauczycielem,choć to piękny zawód...Cóż..miłość do poezji zostanie w
moim secru na zawsze,tego nikt mi nie odbierze :) ...Postanowiłam zdawać
na inny kierunek,na coś co mnie rzeczywiście pasjonuje od dawna,a czego
się bałam,bo wszyscy mi to odradzali...Jak szaleć to szaleć!!!
I pomyśleć,że ten Chlip-Hop w październiku dał mi tyle pozytywnej
energii,pomysłów i radości na tak długi czas...że teraz jestem taka
szcześliwa...ech...Nawet się zastanawiałam czy nie jechać teraz do
Katowic na Chlip-Hop,bo w sumie nie mam daleko,a jakżeby miło było
jeszcze raz zobaczyć coś, co dało mi tyle pięknych rzeczy...
Zbliżają się święta i Nowy Rok...życzę Pani prosto z serca dużo
sił,uśmiechów od i do innch ludzi,pokoju w sercu i spokoju pewnie też,bo
on niekiedy jest bardzo potrzebny i tego,żeby każdy następny dzień był
cudowny,piękny,wyjątkowy...
Przytulam się na odległość...i pozdrawiam!!!
Tęskniąca nadal za kolejnym dniem A.
Najważniejsza jest ta tęsknota!Niech Ci będzie lepiej na tym innym kierunku!I
w życiu!MU





Nie ukrywam,ze mam nadzieje,ze odpisze mi Pani. Błądząc trochę w nurcie
terażnieszej muzyki,sama nieco muzykuje. Ostatnio...ach zakochałam się w
piosence, którą Pani śpiewa. Słowa pisał Pan Poniedzielski,ja znam ją jako
"prosba",ale wiem,ze funkcjonuj równiez "jakoś tak", a słowa to "zamień moj
żal na bal,na bal, a sny pozamieniaj na dni", Kolezanka zagrała mi ów utwór
na gitarze i nie opuszcza mnie.
Szukałam wszędzie tej piosenki,ale..jak kamień w wodę :( nie śmiem nawet
prosić o Mp3,ale chocby maleńkie nakierowanie jaka płyta,w jakim sklepie..
Z nadzieją na rychłą odpowiedz:
Anna Jasinska
-Dobry wieczór pani Anno!
1."Podanie o". My ją spiewamy we dwójkę w :"Chlip-Hopie".
2.Mp 3 ani nie mam ani nie umiem wysyłac .Może Zaloga ma?
3. Ta piosenka śpiewana jest od lat w łodzkiej Przechowalni i na plytach
AP.Na pewno wszystko na ten temat wie Teresa Drozda- ode mnie jest link na
stronę Pozdrawiam serdecznieMU
AMC!
Szanowna Pani Magdo
Skoro to juz druga polowa
ostatniego miesiaca w roku - skladam na Pani rece serdeczne grudniowe
zyczenia: atmosfery swiat jak w dziecinstwie, udanego przejscia z 2007 w
2008 rok i wysmienitych nastepnych 366 dni!
Jacek Gorski - szaradzista
"dziennikarski", ktory do dzisiaj wspomina sympatyczny wywiad z Pania
przeprowadzony za posrednictwem Internetu.
(http://neptun-gdansk.w.interia.pl/wyw_z_mu.html)
Europejska Agencja Sztuki
tel. 502 532 490
tel. 604 788 499
gg 360 36 94
magdafalkowska@eas.com.pl
www.eas.com.pl
www.katarzynagroniec.pl forum
www.katarzynagroniec.pl/forum

Skacze Aniołek, skacze po chmurkach,
niesie życzenia w Anielskich piórkach.
Niesie w plecaku babki i świeczki,
a w walizkach złote dzwoneczki.
Wesołych Świąt!
Życzy niegrzeczny aniołek!
Dziekujemy!
Boże
Narodzenie to czas bliskości, zadumy i radości.
Oczekiwanie na Święta Bożego Narodzenia, a szczególnie na wigilijny
wieczór zawsze mają dla mnie jakiś niezwykły czar i urok.Pomijam
oczywiście pośpiech i gonitwę zakupów, która jakoś chyba szczęśliwie
mnie omija, gdyż staram się zdążyć przed gigantycznym szturmem i unikam
zatłoczonych miejsc.Kartki świąteczne też wysyłam zawsze na początku
grudnia,aby doszły na czas.To ważne,żeby o nikim nie zapomnieć.Jak
mawiała A.Osiecka nie wolno nam niczego odkładać na później...Cieszę
się,gdyż nareszcie obejrzałam w całości wywiad - rzekę "Rozmowy o
zmierzchu i świcie".Kupiłam koncert "Zielono mi" w sklepie internetowym
i teraz mogę do niego wracać, kiedy zechcę.Z okazji tych
najpiękniejszych Świąt gorąco życzę cudownych przeżyć i rodzinnego
ciepła, a W Nowym 2008 Roku dużo zdrowia i niezwykłej, pozytywnej
energii,którą tak pięknie rozdaje Pani na koncertach.
BLASK GWIAZDY BETLEJEMSKIEJ NIECH ROZJAŚNI NAM DUSZE
ZATRZYMAJMY TO ŚWIATŁO,BY ZOSTAŁO NA DŁUŻEJ
POKŁON NIEŚMY DZIECIĄTKU,CO TAK PŁACZE NAD NAMI,
BYŚMY TRWALI W MIŁOŚCI,NIGDY W SMUTKU I SAMI
Z serdecznymi pozdrowieniami i przyjaźnią dla Drogiej MU i Jej Rodziny
- Maria Sz. z Warszawy
Rozpakowany ze szczególną wiarą,
że kryje w sobie najcudowniejsze niespodzianki.
Niech przy zapachu świerkowej gałązki,
Wszystkie smutne myśli stopnieją,
jak płatek śniegu na wyciągniętej dłoni...
A okruchy świątecznego nastroju będą zapowiedzią
spokojnego, zdrowego, pomyślnego
i szczęśliwego Nowego Roku 2008.
dużo Dobrego na Święta, Nowy Rok i na w ogóle
życzy
Mira Kuś
Niech zimowa depresja omija Was szerokim lukiem, zycza
Agata, Wojtek i Kubus

Ale jestescie piekni!!!Caluje najmocniej -Magda
ciepłych w sercu, zimowych na zewnątrz
jaśniejących pierwszą gwiazdką, co daje nadzieję na następny rok....

Chciałbym życzyć niesamowitych, niezapomnianych, wartych pamięci, przeżytych
w zgodzie ze światem Świąt Bożego Narodzenia. Dużo beztroskiego nastroju,
nastrojowych chwil, szczodrości w miłości i odwagi w nadziei. Mnóstwa
marzeń, bo kto wie, czy za rogiem
nie stoją anioł z Bogiem, nie obserwują zdarzeń i nie spełniają marzeń
Najlepsze zyczenia swiateczne i noworoczne od kolezanki z Gottwalda,
matura byla 40 lat temu.
Elzbieta Burzynska
Elu!
Ale ten swiat zrobil sie maly!ja takze bardzo serdecznie!Magda
Pięknie Ci syny wyrosły, nie ma co. Strony podróżnicze "franztravel" -
wciągające... I na stronie MU- piękne zdjęcie podpisane "z dziećmi" a tu
matka i jej dwa wyrośnięte chłopy i pies... Dlaczego nasza żizń tak
przemyka i dlaczego te dzieci nie mogą na zawsze zostać dziećmi ? Moje
dziecko ma już numer buta damski 35 !!! I hormony startujące do biegu...
(...)Pozdro - asia z tajaksem
Droga matko Tajaksa!
Ani się nie obejrzysz i to sie stanie.Za moment.Caluje Was juz
światecznie!Matka Mateusza i Franka

No własnie studiuję... elektroradiologię na AM w Wawie, ale się na tym nie
odnajduję... To nie dla mnie. Właśnie chyba chodzi o to że ja mam zbyt
rozległy zakres zainteresowań i to z różnych końców...
A ograniczeniem przed studiowaniem czegoś w stylu teatrologii jest moja
matura z biologii i chemii rozszerzonych... Uwielbiam teatr, sztukę,
Osiecką, ale nie wyobrażam sobie zdawać matury ponownie i to z wosu i
historii (których nie lubię). MArzy mi się już od paru lat oceanografia, ale
jest pewna osoba która mnie trzyma w Wawie. A po za tym strach przed
całkowicie nowym miejscem, byciem całkiem sama w Gdańsku, przed studiami, i
przed przyszłością po oceanografii. Bo czy badaniem planktonu albo dna
morskiego można zarobić na chleb? Ale z drugiej strony wiem ze nie będę
pracować jako radiolog i prześwietlać ludzi... Co robić? RZucić wszystko i
wyjechać? Ale czy umiem zapłącić taką wielką cenę za studia? Jeśli wyjadę
będę szczęsliwa pod względem studiów, ale nie będę szczęsliwa bo będę daleko
od Tej OSoby. A jeśli zostanę to cały czas mi pozostanie nie spełnione
marzenie o Gdańsku, ale będę spełniała marzenie o Tej Osobie,... Nie da się
tego pogodzić. A żeby studiować teatrologię czy kulturoznastwo tutaj nie mam
wystarczających przedmiotów na maturze i nie dam rady ich zdać. Czuję się w
ślepym zaułku.
Paulina
Paulino w ślepym zaułku,elektroradiologu, którą
Pewna Osoba trzyma w
Warszawie!
Nawet gdyby można było zarobić na chleb, badaniem planktonu albo dna
morskiego - co wtedy ze spełnianiem marzeń o Tej Osobie?!Bałabym się
radzić...ale życzę zby pokochał bez względu na plankton!MU

