W tym miejscu publikujemy wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.


www.chlip-hop.bloog.pl  -Blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego
                      


 

Bardzo dziękuję W S Z Y S T K I M  za życzenia świąteczne i noworoczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jest ich jeszcze tyle, że już nie mam siły wysyłać... proszę mi to wybaczyć i przyjąć życzenia wzajemnie-  Magda U

 

 

3 stycznia 2007

 

Pani Magdo jakoś Pani zamilkła na bardzo długo. Mam nadzieję, że musi się Pani świątecznie i poświątecznie nacieszyć rodziną, albo jest Pani zapracowana, ale poza tym wszystko dobrze..?
Pozdrawiam ciepło - Joasia
 
Joasiu!
 
Rzeczywiście trochę mnie to wszystko przerosło. Święta, dzieci w domu , scrabble , praca , brak kondycji i takie tam inne głupoty. Poza tym zepsuł mi się zasilacz do laptopa tuż przed świętami... Mam nadzieje że się poprawię. Pozdrawiam serdecznie MU

 

pusto...

 
Pani MU,
smutno bez Pani...Wiem, że pewnie ma Pani teraz dużo pracy i dużo na głowie, została zasypana setkami świątecznych maili i nie ma czasu, ale parę osób stąd naprawdę martwi się kiedy tak długo nie daje Pani znaku życia...
Pozdrawiam i ściskam wirtualnie,
K z Ł
 
K z Ł!
 
Jestem, jestem. Rzeczywiście zostałam zasypana i to jest bardzo miłe, ale jednocześnie tymi życzeniami zapchała się skrzynka... Pozdrawiam MU
 

 

Do Pani MU :) pytanie o Włocławek :-D

 

Droga Pani Magdo            

            Wybieram się na Chlip-Hop do Włocławka! Strasznie się cieszę!

Mam pytanie jak długo trwa Chlip-Hop? Pytam, bo musze orientacyjnie wiedzieć, o której mam autobus powrotny....

                               

                          Pozdrawiam Agata z miasta pachnącego piernikami   



Agato z Torunia!
 
Ja także się cieszę! Około dwóch godzin... trochę może krócej. Za każdym razem jest trochę inaczej. Do zobaczenia! MU

 

Kochana Pani Magdo!
Pisze dopiero teraz, bo mam nadzieje, ze juz wykopala sie Pani ze stosow zyczen swiatecznych i noworocznych od rzeszy Swych wielbicieli, do ktorych i ja mam honor nalezec. :)) Mam tez nadzieje, ze milo spedzila Pani te dni, wraz z rodzina i przyjaciolmi.
Zobaczylam wlasnie na stronie Teatru Polonia, ze karaoke zagosci niebawem na Duzej Scenie. Pani Magdo, ja wiem, ze juz przekroczylam wszelkie limity, ale moze uda mi sie ublagac Pania oraz Prezesa, zebym mogla zaspiewac jeszcze raz? To byloby dla mnie wielkie wyroznienie! A na razie prosze pamietac o pozdrowieniach dla wszystkich. :))
W Nowym Jorku trwa wiosenna zima. Wiem, ze w Polsce tez. Jestem tu juz ponad 3 miesiace i juz mam na koncie wielki sukces: zalazki dwoch nowych przyjazni. :))) Pani Magdo, sciskam z calego serca!!! Doro
 
Doro!
 
1.Ja się zgadzam. Po tak długiej emigracji należą się specjalne prawa...
2.Troche się boje przenosin na   dużą scenę, ale może niesłusznie.
3.U nas zakwitają wiosenne krzaki...
4.Nowe przyjaźnie to najcenniejsze. Trzymaj się tam zdrowo! MU

 

 moj aniol stroz


Kochana Pani Magdo,

Posylam Pani fote mojej anielicy straznicy Matyldy - jest mi tak smutno, ze
zupelnie nie moge sluchac Pani piosenek. Zostawiam je na lepsze czasy, ktore
pewnie nadejda, ale kiedy?

U mnie teraz to zupelnie jak w piosence "Bo ja tak mowilam zartem" Agnieszki
Osieckiej - gdy uzbierasz juz na bilet, okret zacznie fale pruc, to w
Koluszkach, w Minsku, w Chile, ja Cie znajde, krzykne Wroc!

Jak taki okret zawrocic?...
Czy to sie w ogole moze udac?

Dobrej nocy,
Ola z Ochoty

Olu z Ochoty!

1.Ten smutek minie. Daj mu czas.
2.Zaczynają sie dłuższe dni, a to jest przełom.
3.Zależy jakiego typu to był okręt... nie wiem co ci poradzić, ale pozdrawiam
bardzo serdecznie MU
4.Matylda w porzo.

 

MU, dzieki za znakomity spektakl-koncert, wszelkiej pomyślności w Nowym Roku dla Pani i  Pana Andrzeja (oraz wszystkich Waszych Bliskich). Poczochrana Blondynka vel Malgorzata ze Śmietanki Łowickiej (AP bedzie wiedział o co chodzi).
 
Poczochrana blondynko ze Śmietanki Łowickiej!
 
 
Dziękujemy bardzo. I nam było milo !Pozdrowię  i AP pokażę pani emaila, to może wytłumaczy mi o co chodzi. A jak nie wytłumaczy to i tak pozdrawiam. Serdecznie. MU

 

Witam,
mam pytanie związane z Panią Magdą Umer. Czy jest możliwość otrzymania pocztą Jej autografu?
Pozdrawiam,
Hubert Katarzyński
 

Panie Hubercie!

 
Nie każcie mi, proszę jeździć na pocztę. Bardzo serdecznie pana pozdrawiam-Magda Umer

 

Droga Pani MU!
 
Życzę pomyślności wszelakiej w Nowym (nareszcie nieparzystym!) Roku!
U mnie Sylwester iście egzotyczny......pogoda wiosenna, śniegu brak (i dobrze)!
Spędzę go w pozycji horyzontalnej, z powodu.........ostrego zapalenia korzonków nerwowych.
Zamiast szampana........przeciwzapalny Diclac ( w zastrzyku)!
Pozdrawiam!
Mimo wszystko.......GK!
 
GK!
 
Mimo wszystko ja także! Z D R O W I A!!!!!!!!!!!!!!!!!!MU

 

Szanowna P. Agnieszka zabrałą nam Kochanego Marka Grechutę do Siebie na Urodziny..
                                                                                                                                   Adam Koliber
  
Panie Adamie!
Sa różne zdania na ten temat. Ale brak straszny. Teraz wszyscy słuchają Jego piosenek i to jest jakiś rodzaj życia po śmierci... Pozdrawiam MU

 

WITAM

Jestem kolekcjonerem autografów. Nie miałem jeszcze okazji spotkać Pani osobiście, dlatego zwracam się z uprzejmą prośba o autograf. Będzie on prawdziwą ozdobą mojej kolekcji.
Jeżeli istnieje taka możliwość proszę o przesłanie autografu na mój adres:

Adrian Jeżewski


Z góry serdecznie dziękuje, pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
 
Panie Adrianie!
 
I ja życze panu wszystkiego dobrego i proszę mi wybaczyć ale nie wysyłam autografów i już. Magda Umer

 

Kochana Pani Magdo,
jadę zaraz do mojego Ukochanego Miejsca na Ziemi spędzić kilka dni z Kimś Ważnym i Kochanym bardzo :-), więc już teraz życzę Pani Dobrego Nowego Roku, pełnego Spokoju i Słońca.
I oczywiście radosnego wieczoru Sylewstrowego z przyjemną publicznością.
Joasia
PS. Serdeczne życzenia dla Wszystkich Znajomych i Nieznajomych, którzy tu zaglądają :-)
 
Joasiu!
 
Mam nadzieję że ci bylo milo. Bo nam bardzo. Nowy rok ma być lepszy dla ciebie .MU

 

Od tygodnia jestem posiadaczką internetu,którym jestem trochę oszołomiona.Jestem mile zaskoczona Pani stroną . Od razu zrobiło mi się jakoś cieplej i weselej ,kiedy poczułam Pani obecność.Mam ogromny sentyment do Pani osoby .Pani piosenki towarzyszą mi od dawna .Od czasu jak zachorowałam mam wrażenie jakby moje życie nabrało innego wymiaru .Moją chorobę przyjęłam z pokorą i nauczyłam się dostrzegać jej dobre strony. Między innymi mam więcej czasu na czytanie.Na pewno będę odwiedzać Pani stronę. Przesyłam pozdrowienia z okazji Świąt i podziękowania za Pani obecność tutaj. Katarzyna.
 
Pani Katarzyno!
 
Zapraszam jak najczęsciej.Ta pokora mnie zachwyca i troche zazdroszczę takiej postawy.Pozdrawiam serdecznie MU

 

Pani Magdo kochana,

Kiedyś kiedyś kiedyś spodobało się Pani to zdjęcie, ja je lubię coraz bardziej. Jest w nim coś czego chciałabym Pani i Pani bliskim życzyć świątecznie.( nie będę kryć, że sobie i Panu Jot też J)

Widoku na niebo, spokoju, wsparcia, bliskości i osobności ,przestrzeni…

 

Nie podziękowałam Pani za chwilę zakulisową we Wrocławiu. Dziękuję. I w ogóle i w szczególe.

Ale powiem Pani w tajemnicy, że jestem lepsza w pisaniu niż przychodzeniu za kulisy J.

 

dalej mi się podoba to zdjęcie! Wam wszystkiego dobrego na Nowy Rok! MU

 

Szanowna Pani,
przepraszam, że dopiero teraz -ale niemniej serdecznie dziekuje Pani za
 wskazanie mi piosenki Weltschmertz. Byla Pani uprzejma odpowiedziec mi na
 forum juz dawno temu, a ja te odpowiedz - podobnie jak - sama piosenke -  niewybaczalnie przegapilem.
 Jeszcze raz serdecznie dziekuje w imieniu swoim i Mamy, ktorej z pewnoscia  te piosenke bede mogl dostarczyc (bo przez telefon juz tego wysluchala -
 wlasnie dzis wieczorem). I w Nowym Roku  życze Pani  dalej tej pieknej pogody ducha, i nowych  slicznych przedsiewziec, i zdrowia, ktore przy ich realizacji jest tak  potrzebne
 i te egoistyczne zyczenia prosze przyjac z uklonami i pozdrowieniami
Krzysztof Malawko

Panie Krzysztofie!
Wybaczam panu to przegapienie i proszę pozdrowic mamę!MU

 

koniec roku za pasem

 
życie joginki z krzywymi łokciami nie jest lekkie. A w zasadzie doprowadza do szału niemożność zrozumienia przez osobę prowadzącą, że nie da się wyprostować kończyn w psie z głową w dół. To refleksja z dzisiejszej sesji.
 
3 dni jakoś po tej stronie przeszły. Zahaczyłam o Płock. Powrót okazał się jednak zadziwiająco trudny. A) Pomylona godzina odjazdu /czyli czekanie, czekanie, czekanie/ B) Autobus nie przyjechał z powodu awarii - czyli szukanie innego przewoźnika, który zabrałby niedobitka dworcowego w kierunku Warszawy. Udało się. I to były dobre momenty grudnia. Bez ceregieli - za to z soczewicą, zupą brokułową, oraz kawą z pianką.
 
Czy po Drugiej Stronie również nie było najgorzej?? Już prawie styczeń, potem luty i wyciągamy wiosenne buty...
 
Anula - łokieć nieprosty
 
Ps0. Bratanek na Ukrainie razem z rodziną. Czy to normalne, że puste mieszkanie jest trudne do oswojenia i każdy szelest budzi niepokój?? Przecież stan pustości to mój stan...W innych mieszkaniach, dziuplach, Norkach się nie boję. A tu? Snuję się zatrzaśnięta na wszystkie zamki świata.
Ps1. Czekam na relację z końcówki roku.
 
Anulo w stanie pustości i w dodatku bez bratanka!
1.Kończyny w psie z głową w dół powinny być wyprostowane.  Inaczej cala asana na marne. Musisz ćwiczyć i ćwiczyć i łokcie się wyprostują.
2.Ja nie pamiętam czy ty kiedykolwiek wsiadłaś do właściwego pojazdu o właściwej godzinie. Tym Płockiem wcale mnie nie zaskoczyłaś...
3. Jakoś to wszystko przeszło .Nie mam siły opisywać. W ogóle mam mało siły.
4.Skąd tu ci wynaleźć klucze ,które otwierają twoje zatrzaśnięcia...?Głowię się nad tym już czwarty  rok...
5.Ale jestem z ciebie dumna, że znowu zaczęłaś chodzić na jogę. I szykuj wiosenne buty. Dla mnie także. MU

 

Magda,
Wszystkiego dobrego,samych cieplych uscisków i pieknych wnuków takich jak
 na
 zdjeciu !; podsylam Ci 'swiateczny lancuszek' który dostalam z Paryza od Labedziów. asia z tajaksem.

Asiu z Tajaksem!
Dziekuje ci bardzo!Pozdrów ode mnie Tomka, nie widzialam go 100lat...MU

 

Droga Pani MU!
Zima.... idzie zima, choć wyjątkowo nas w tym roku jesień rozpieściła, więc będziemy pewnie zdziwieni jak sypnie śniegiem.
Szczęśliwie udało mi się uniknąć szału zakupów, biegania po hipermarketach, których nie lubię, a na dodatek dostaje tam uczulenia na oświetlenie i po chwili łzawią mi oczy. Nie miałam czasu na zakupy i robiłam je dopiero w piątek. Odwiedziłam trzy sklepiki i o dziwo mam wszystko i do tego w rozsądnych ilościach.Dziś dosyć sprawnie uporałam się z gotowaniem przysmaków, tylko niestety jestem kompletnym beztalenciem, w kwestii pieczenia ciast,ale jeśli ktoś to robi lepiej niż ja, to po co się bić.....kupiłam w zaprzyjaźnionej cukierni...
Przyniosłam z lasu trochę gałęzi i mnóstwo szyszek z sosny wejmutki. Jest na nich dużo żywicy i strasznie się upaćkałam, ale jaki piękny zapach.......a więc święta.........
 
Sterty iglastej zieleni
cedrowe gałązki
...i aniołki
i szpule czerwonej wstążki.......
bombki i świecidełka złote szalenie.........
w ten czas najpiękniejszy.......Boże Narodzenie!
 
Radość, uniesienie
...i zapach piernika.........
miłość, ufność  duszę przenika.........
...i ty jakiś inny.........miły, trochę szalony.........
i znowu się uśmiechasz........nawet do żony!
 
Życzę wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia i by ich magia została na cały rok!
Ponieważ Święta zapowiadają się bez śniegu, przesyłam trochę zimy w załączniku                                               
GK
 
P.S.Pytała Pani o koncert Koniecznego, był znakomity. Kończył Festiwal Zygmunta Koniecznego pt. "Festiwal Konieczny". Był to koncert muzyki  filmowej i teatralnej "Taki Pejzaż". Wystąpili Iwona Loranc, Joanna Słowińska, Przemysław Branny i Tadeusz Zięba, Orkiestra Akademii Beethovenowskiej i Krakowski chór Kameralny. Bardzo ciekawe aranże  Mikołaja Blajdy, który poprowadził orkiestrę. A na koniec „Wesoły kompozytor smutnych piosenek” (jak nazywają Pana Zygmunta) dał mi autograf na pięknym zaproszeniu, oczywiście z własnoręcznie nakreśloną  pięciolinią i kilkoma nutami z jednego ze swoich utworów.   
 
Pani Grażyno!
 
Dziękuje za życzenia i relacje z koncertu Zygmunta. Dzisiaj w RMF Classic usłyszałam, ze dzisiAJ(3 GO STYCZNIA 2007 ROKU) ZYGMUNT KOŃCZY 70 LAT
Mój Boże. Oby nam pisał i tworzył tak pięknie jak do tej pory!!! MU
 


 

oraz Borzymowie – Małgosia, Andrzej i Ula

Pogody ducha i dalszych wspaniałych pomysłów, Magdusiu !

Kochani Moi!

Dziękuje , dziekuje, dziekuje!!!!Magda

 

Wirtualnie, ale bardzo serdecznie pozdrawiam

w te cudowne Święta.
 

Spokojnych i pogodnych Świąt

by nie zabrakło uśmiechów, zdrowia, dobrych i pięknych dni,
życzy
Krzysztof Buchowicz



 

KRzYsIU Kochany!
 
Piekna kartka !A o Tobie zawsze mysle z miloscia -Magda 

 

Nie prześpijmy Świąt Bożego Narodzenia!
Niech to co dobre będzie trwałe dla wszystkich.
Niech cud w Betlejem dodaje nam sił
nie tylko w święta.
 
                                                                                                                                    Jagienka i Wojtek Kassowie

Jagienko i Wojtku!
 
Dziękuję ,całuję i do zobaczenia w sierpniu, jak już zwykle... Magda

 

Łukasz B z MAZUR :)

BUZIAKI DROGA MU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Łukaszu z Mazur!

Wzruszająca jest twoja pamięć! Dziękuję i całuję w młode i kochane czoło-Magda U

 

Życzymy

żeby świat był piękny i radosny nie tylko w Święta, a w Nowym Roku zmieniło się na lepsze to, co zmienić się powinno. Świat nie jest taki zły i jabłonie i Topole napewno zakwitną.
                                     OKULARNICY 

 

 

Janku, kochany mój okularniku!

 

całuję i dziękuje- Magda-czyli twoja Topola...

 

 

Pogodnych  i  szczęśliwych     Świąt  Bożego  Narodzenia,

                                       pełnych  radości,  miłości  i  uśmiechu,

                                              wiernych  przyjaciół,

                                          satysfakcji  z  każdego  dnia

                                                     oraz  pomyślności  w   Nowym  2007  Roku

życzy Iwonna Buczkowska    

 

 

DZIĘKUJĘ!!! MU          

 

DZIĘKUJĘ!!! MU

 

swiateczne serdecznosci i najlepsze mysli na nowy rok
 (wbrew nieadekwatnosciom pogodowym i politycznym) przesyla
mrus

Panie Michale podziwiany coraz bardziej!

Dziękuje! Piękne. Niech panu będzie dobrze i pięknie i mądrze (wbrew n p i
p )-Magda Umer

 

Kochana Pani Magdo

 

To, że jest Pani osobą ważną w życiu wielu osób, pisać nie potrzeba - po prostu to się odczuwa.

To, że jest Pani osobą ciepłą i serdeczną wie każdy, kto kiedykolwiek miał szczęście zamienić z Panią chociażby kilka słów.

Wydaje mi się, że w niczym nie przesadzę, jeżeli w Pani kierunku skieruję słowa wypowiedziane kiedyś do Agnieszki Osieckiej, że „takie osoby pojawiają się równie rzadko jak komety”.

 

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia.

Najszczęśliwsze ze świąt, najbogatsze w tradycję i najbardziej oczekiwane przez nas wszystkich. Myślę, że z uwagi chociażby na to bogate duchowo świętowanie, warto mieszkać w takiej trochę ostatnimi czasy pogubionej Polsce.

Politycy, tak jak jakoś zapomnieli o nadchodzącej okazji do bożonarodzeniowego świętowania i wciąż nie przestają polemizować, argumentować i prezentować swoją jedynie słuszną ideę.

Media zachłysnęły się tropieniem kolejnych afer i wciąż odkrywają kolejne aspekty brzydko mówiąc – „afery rozporkowej”.

Zwykli ludzie biegają po kolejnych supermarketach za towarami, których na co dzień wszędzie w brud i nie wiedzieć skąd ta dziwna gorączka zakupów (może to jeszcze spuścizna po dziwnych czasach braku wszystkiego).

Nawet Pan Bóg tak jakby się zapomniał i zamiast śniegu serwuje nam iście wiosenne święta grudniowe.

Może Pani Magdo zanucona pięknie piosenka ukochanego przez Panią Jeremiego Przybory „Na całej połaci śnieg” jest w stanie coś zmienić.

Jeżeli nie – pozostała nam mocna wiara i dużo samozaparcia, ażeby w tym całym „bałaganie” poczuć klimat świątecznych dni.

Pragnę złożyć Pani w imieniu swoim własnym, mojej żony i synka, najserdeczniejsze życzenia przede wszystkim zdrowia, radości, spokoju i refleksji.

Nieskromnie dodam, za Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim: „

Aby Święta Bożego Narodzenia były Bliskością i Spokojem, a Nowy Rok – Dobrym Czasem”.

Lustrzak

Lustrzaku!

Dziękuje, wzajemnie. I przepraszam że tak późno -MagdaU

 

Droga Pani Magdo,
Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, życzę wszystkiego najlepszego, dużo radości i uśmiechu, oraz sił w pokonywaniu przeszkód,
a także umiejętności cieszenia się z rzeczy codziennych.
 Nowy Rok niech przyniesie same sukcesy i w miarę możliwości oszczędza
 smutków. Jako prezent gwiazdkowy przesyłam wiersz, który zdobył ostatnio
 wyróżnienie w konkursie poetyckim na wiersz miłosny, organizowanym przezPolskie Radio Łódź oraz Uniwersytet Łódzki.
 Pozdrawiam,
 Piotr Cieński
 http://www.cienski.magres.net


 

Piotr M. Cieński

 

Kiedy zmienisz się w szept

 

Kiedy zmienisz się w szept,

Będę szeptał twe życie,

Nocą ciemną bezsenną,

Która blednie o świcie.

Kiedy zmienisz się w szept,

Będę szeptał i szedł

Przez życie...

 

Kiedy zmienisz się w szept,

Rankiem ciebie wypowiem,

Porą czystą i mglistą

Będziesz stawać się słowem.

Kiedy zmienisz się w szept

Będę szeptał i szedł,

Tak co dzień...

 

Kiedy zmienisz się w szept,

Z szeptu, którym się staniesz,

Zrobię żagle i nagle

Opuścimy przystanie.

Kiedy zmienisz się w szept,

Będę szeptał i szedł,

Kochanie...

 

Kiedy zmienisz się w szept,

Będę echem w dolinie,

Stworzę słowo na nowo,

Lecz mnie ochroń nim zginę,

Bo gdy zmienię się w krzyk,

Będę krzyczał i nikł.

Bądź przy mnie...

06.09.2006


Panie Piotrze!

Zostawiam adres, może ktoś do pana napisze i szeptem będzie przy
panu... wszystkiego dobrego. MU

 

Pani Magdo Kochana!!
 Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia
 pragnę przesłać najserdeczniejsze życzenia.
 Niech nadchodzące Święta  będą niezapomnianym czasem
 spędzonym bez pośpiechu, trosk i zmartwień.
 Życzę, aby odbyły się w spokoju i radości wśród Rodziny, Przyjaciół
 oraz wszystkich innych Bliskich Osób.

 Wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem dużo zdrowia i szczęścia.
Niech nie opuszcza pomyślność i spełnią się te najskrytsze marzenia!!

Ściskam mocno! Do zobaczenia na kolejnym "Karaoke".

 Basia F

Basiu F!

Ale śliczne te gwiazdki! Dziękuje i do zobaczenia w poniedziałek! MU


 

 

reche, reche...

 

Pozdrowienia dla całej klasy i nauczycielki! MU

 

Violu Kochana !

Dziękuje. Ucałuj Adama! W tym roku będzie lepiej! M

 

 

Kochany Teatrze Atelier!
 
Niech Ci się dobrze wiedzie w tym roku! MU

 

 

choinka choinka wesoła choinka

 
Oby się bombki za bardzo nie tłukły... przytulam!

 

 

 

Czuły barbarzyńca oraz wydawnictwo Hokus-Pokus zapraszają w ramach cyklu czułe czytanki na spotkanie z Iwoną Chmielewską - autorką wyjątkowo czułej książki dla dzieci  "O wędrowaniu przy zasypianiu". To zmysłowa podróż w krainę snów...

Ta piękna książka powstała z myślą o dzieciach, które nie mogą zasnąć. Krótki tekst tylko podpowiada, w co mogą zamienić się niesforne paluszki, wystające spod kołdry - mogą być wyspami na oceanie, wygrzewać się na piasku, być stadem lecących ptaków, ogromnym mostem, literami w książce, krasnoludkami w czerwonych czapkach... 

Piękne ilustracje Iwony Chmielewskiej pobudzają wyobraźnię. Autorka delikatnie, z ogromną wrażliwością i smakiem prowadzi małych czytelników przez poszczególne, magiczne krainy. 

Zapraszamy serdecznie na inspirujące spotkanie. Kołderki i ulubione poduszki mile widziane!

Patroni medialni: Gazeta Wyborcza, Radio PiN i Dwutygodnik Miś.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej księgarni i klubie, dzieci na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres: poczta@czuly.pl
Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc podać dokładnie swoje dane kontaktowe.

 

19 grudnia 2006

 

Pani Magdo kochana,

Bardzo, bardzo dziękuję za wczorajszy wieczór. Moja nieszczęsna noga bardzo mi dokuczała, przyszłam obolała i zapomniałam o wszystkim :-). Te wieczory mają terapeutyczne działanie. No i ten aparat – to było marzenie zakwalifikowane do najbardziej nierealnych, a spełniło się szybko i nagle.

Gdyby nie Ewa, która zaproponowała te raty nie miałabym go jeszcze bardzo długo. Bo zawsze są ważniejsze wydatki i za studia muszę przecież płacić... To kaprys, nie musiałam mieć teraz tego cudnego aparatu, ale wiele radości mi już sprawił i nie żałuję, że kupiłyśmy właśnie ten. Bo wcześniej Ewa wynalazła taką promocję, w której był aparat według Ewy sensowny w ratach po 35 zł. Ucieszyłam się bardzo, bo to jednak 20 miesięcy, w życiu nigdy nic nie wiadomo, a 35 zł, to kwota bezpieczna. Ale kiedy pojechałyśmy wybierać okazało się, że ten który chciałyśmy był ostatni, z ekspozycji, więc nie chciałyśmy ryzykować. Oglądałyśmy dalej, ja kuśtykałam, Ewa cierpliwie oglądała i odpowiadała na moje pytania i w końcu namówiła mnie na droższy.  No, ale ja myślę, że to dobry wybór, bo jest lepszy i na pewno na bardzo długo mi starczy. Robi piękne zdjęcia, poznaję go coraz lepiej, sprawia mnóstwo radości. Wie Pani, że ten aparat to również dzięki Pani? Bo przecież gdybym nie pisała do Pani i nie przychodziła na koncerty, to nie poznałabym Ewy

:-)Wysyłam oczywiście kilka zdjęć z wielu, które już zrobiłam :), z Karaoke jest mało, bo bez flesza, to jednak mój aparat w ciemności nie lubi. Ale za to pochwalę się jakie piękne zrobił zdjęcia kotów, teraz dopiero widać ich urodę.

Pani Magdo, proszę na siebie uważać i niech Pani dba o siebie, żeby siły szybko wróciły. Przytulam się.

Joasia z nowym aparatem i jeszcze trochę chorą nogą.

 

 

 
Właścicielko nowego aparatu i chorej nogi!
 
Niewiele rzeczy w życiu cieszy tak jak aparat.A do tego jeszcze koty i takie koleżanki jak Ewa.Trzymaj się , bedzie coraz lepiej.MU
 

 

Droga MU!
 Dziękuję bardzo Pani i Pani Prezes za Górali z kolędami! Ci to dopiero
mają muzyczne dusze!! Po Karaoke nie podchodziłam - tyle ludzi nagle Panią
obległo... kiedyś się pojawię... Szkoda tylko, że Zorro nie dotarł - moja
 koleżanka Ludwika, która kocha Go nad życie starsznie ubolewała!
 Ale miałam imienieny!!! Piosenki świetne! prowadzenie Pań zabawne i
 spontaniczne... a 2 dziewczyny od "Jesteśmy na wczasach" rewelacja!!

 Święta się zbliżają... bardzo je lubię, chociaż mijają błyskawicznie.
 Chodzę sobie wieczorami i szukam prezentów... to też lubię - przerażają
 mnie tylko tłumy, które przewalają się masą to w lewo to w prawo...
większość z obłędem w oczach...
 Pani Magdo spokoju przedświątecznego życzę!!! sobie też... Basia F

Basiu F!

Zorro miał jakąś ważną pracę tego dnia.Ale i tak było bardzo miło.Pozdrów
koleżankę Ludwikę -od Zorra także.
Mijają błyskawicznie?!Ty to masz dobrze...Pozdrawiam juz światecznieMU

 

Kochana Moja Zaprzyjaźniona MU!

 Zajrzałam na stronę...zawsze jakoś tak cieplej na sercu się robi. I
Anula uśmiechnięta wreszcie!!! Powinna się cześciej do pani przytulać
 - działanie terapeutyczne! I Joasia ma nowy aparat! Wszyscy jak jedna
 wielka rodzina - tak to czuję! Jak ja bym chciała być raz kiedyś na
takim karaoke!!! Proszę uściskać bardzo PANIĄ PREZES TORNADO!!!
Uwielbiam jej wielką energię!!! Chociaż z drugiej strony bardzo
 przepadam za Umerowskim Snuciem...i delikatnością i mądrością
 wyśpiewanych, wypisanych, czy wypowiadanych słów.
 Jesteśmy już właścicielami domku...Ale jest trochę kłopotów, bo starszy
- nienajmilszy i że tak powiem "trudny" pan, który nam go sprzedał nie ma
gdzie się
 wyprowadzić i do tego grymasi. Znaleźliśmy mu dwa mieszkania
już..odmówił...to wszystko jest dziwne i szare...nie wiemy co z nim
 zrobić. Prawnie nie powinien już mieszkać w tym domu.. z drugiej
 strony nie mamy serca wyrzucić człowieka z domu przed Świętami...a z
 trzeciej strony to on teraz na koncie niezłą gotówkę i powinien coś z
 tym zrobić...Nie mam już siły, za dużo mie to wszystko kosztuje
 emocji..Jestem zagrzebana w uczenie się (stos egzaminów wali się na
 łeb) i uczenie innych anglieskiego. Do tego Dulka, która stale chce
się bawić, dom a w nim dzadkowie, którymi trzeba się opiekować,
 pracujący, ale na szczęście kochający mąż....i ten zgiełk
 przedświąteczny, który mnie osobiście bardziej drażni niż cieszy.
Pragnę spokoju i ciszy - wypoczynku i trochę słońca....Rachana
wychodzi za mąż - rodzice znaleźli jest jakiegoś tam hinduskiego
> mężczyznę...smutno mi, bo jak można wychodzić za mąż bo tradycja
 nakazuje...Biedna dziewczyna, bo też jest b. wrażliwa i przeżywa to i
 nie ma obok nikogo, kto by ją rozumiał..to tak sobie rozmawiamy. I
pojawia się u mnie uczucie bezsilności! A tego nie cierpię!!!
Przytulam się - niestety tylko wirtualnie i Przytulam Panią ciepło.
Jot Pe

ps. Mam już płytę GT. Niektóre piosenki ujmujące, ale tylko niektóre.
Cafe Sułtan dla mnie była bardziej udana. Oczywiście to subiektywne
zdanie, ale  i tak miło się słucha.

Jot Pe!
1.To prawda.Tworzy się cos w rodzaju wirtualnej rodziny...
2.Taka piekna Rachana musi wyjśc za mąż za obcego człowieka! A może będzie
miły i kochany?Daj Boże.
3. Plyty G T jeszcze nie mam.Mam nadzieję że będzie pod choinką.
4.Wytrzymaj ten zgiełk,egzaminy, trudnego pana i kochajacego męza.I pozdrów
Rachanę ode mnie!MU

 

Cudny wieczór. Natalia Iwanowna jest wspaniała, ciepła, czarodziejska...e
 
 

e!

 To prawda.Pamiętamże kiedyś śpiewałysmy razem z Nią  piosenki Agnieszki . Chyba to było w Mariocie.Zapowiadał Lucjan Kydryński a czytała swoje wiersze Agnieszka Osiecka.To wspomnienie z cyklu "mówią wieki".Załuję że nie mogłam być.MU


 

Halo Pęcice,
ja właśnie nie wiem jak to jest, że wszyscy u Agnieszki błądzą i znaleźć Jej nie mogą, jak tam taka prosta droga. Ale widocznie można błądzić...
Melduję też przy okazji, że pierwsze kolokwium z geografii, i pierwsze w ogóle, napisane. Nie wiem, czy zaliczone, bo Pani doktor postanowiła nie ujawniać tych jakże istotnych informacji przed świętami, coby niektórym ich nie popsuć. A w środę zaliczenie z NIEWIADOMOCZEGO, czyli z informatyki. Czy ja wyglądam na kogoś, kto umie zamienić 312 na postać heksadecymalną? Jeśli mogę poprosić o trzymanie kciuka choć jednego, to bardzo proszę. Życie studenckie nie jest jednak takie fajne jak mi się wydawało, niby wykłady nieobowiązkowe itp, ale jak przychodzi co do czego, czyli egzaminu, to ojjjjjj...Podobno tylko 7% społeczeństwa ma wykształcenie wyższe. Powoli przestaję się temu dziwić.
Ściskam przedswiątecznie,
K z Ł
 
K z Ł(odzi)!
 
1.Juz chyba po tym zaliczeniu.I jak bez kciuków ?Mozesz zwalic na mnie.
2.Postać heksadecymalna ?!Chyba nie wyglądasz.Ale pozdrawiam juz świątecznie.Zapomnij na troche o nauce-MU

 

Pani Magdo,
 po prawie trzech miesiącach nauki stwierdzam, że studia medyczne nie są
 takie ciężkie, jak być miały (jak byłam straszona, że będą).
 Owszem, trzeba się uczyć, ale dziwne by było, gdyby zdobywanie wiedzy nie
> było elementem studiowania.
 Prosektorium nie jest takie złe, 4 kolokwia z anatomii mam zaliczone,
 zapisałam się do koła naukowego.
 Może powoli zaczyna mi się ten kierunek podobać. Sama chyba w to nie
> wierzę.
 Pozdrawiam serdecznie,
 a.
 

A!
To dobrze że zaczyna, bo jakbys miała studiować cos czego nie znosisz,albo
co cie po prostu nudzi, to byłoby smutne..Pozdrawiam MU



 

Droga MU!
Chciałabym serdecznie podziękowac za wspaniały wieczór karaoke.
Cieszę się,że mimo złej pogody.Udało mi się dotrzec do stolicy.
Dziękuje za wyjątkowy,przepiękny wieczór.

Pozdrowienia z Łodzi
Aleksandra

Aleksandro z Łodzi!
 
Ale nam milo.Dziekujemy i pozdrawiamy-MU

 

 

dzień dobry.... pani Magdo, ja z jednym tylko pytaniem....

Kasia Dabrowska... czy Ona cos robi w świecie muzyki...? albo czy Ona ma
jakaś stronę w internecie... ja nie znalazłam.... albo chociaż jakiś adres
email... jeśli oczywiście mogłaby Pani podac.... naprawde chciałabym Jej
powiedzieć, jak bardzo jestem Nią zachwycona... a jeszcze bardziej
chciałąbym byc "na bieżąco" co ona robi w muzyce... dawno nikt mnie tak nie
zachwcił jak wlasnie Kasia w ostatnim "pamiętajmy o Osieckiej".... coś
pięknego....

przepraszam, ze tak chaotycznie... ale cały czas jeszcze jestem pod
wrażeniem :)

pozdrawiam

Anna

Pani Anno!


Ja także podziwiam Kasię.Wiem że skonczyła(lub kończy) Akademie Teatralna w
warszawie i że wystepuje w Teatrze Montownia.Mam nadzieje że jeszcze nie raz
o niej usłyszymy.Ale nie mam meila,a telefonu dawac nie powinnam Pozdrawiam
serdecznieMU

 

Kasia Dąbrowska dla pani Anny

 


Droga Pani Magdo.
 Zupełnie przypadkowo odkryłam stronę Pani.Cieszę się ,obiecuję,że  będę stale tu wchodzić.
 Piosenki Pani towarzyszą mi już trzydzieści lat,nadal ich słucham ,
  przypominają mi lata dzieciństwa,moich rodziców....lata
 siedemdziesiąte....radio na parapecie okiennym...dom rodzinny....
 Gdy słucham "Już szumią kasztany"i " Koncert Jesienny na.." wszystko
>  powraca..minęło tyle lat....pozostał tylko pusty dom i ja trochę starsza

  Dziękuję z całego serca za te wspomnienia...

   Pani Magdo kochana,życzę Pani  i Pani najbliższym zdrowych
 spokojnych,cieplutkich świąt Bożego Narodzenia , a nadchodzący    nowy rok niech będzie jednym z najszczęśliwszych.

 Beata

Pani Beato miła!

I ja życze pani spokojnych i zdrowych świat!Niech pani sie cieszy czym tylko
można.Pozdrawiam serdecznie-MU

 

nowojorska gwiazdka

 
Kochana Pani Magdo!
Zaraz swieta. Amerykanie (i nie tylko) przyozdobili domy swiatelkami, plastikowymi mikolajami, zwierzatkami i czym tylko. W sklepach i na ulicach tlumy. Przypomina mi sie fragment wiersza Marii Pawlkowskiej-Jasnorzewskiej, ktory napisala na emigracji w Londynie: "Jakie to wszystko wasze, nie moje"..
Zycze Pani i wszystkim Pani bliskim przepieknej polskiej Gwiazdki: z koledami, sianem pod obrusem, cieplem i bliskoscia. Oraz Nowego Roku pelnego radosci. Sciskam z calego serca, Dorota Szymborska
 
PS. A ja wroce dopiero na kwietniowe karaoke, wiec w styczniu prosze pozdrowic wszystkich. :))))) D.

Nasz człowieku w Ameryce!

Pozdrowię.Niech pani sie tam trzyma i wraca razem z wiosną!MU

 


 

Szanowni Państwo,

W imieniu Stowarzyszenie time Art pragnę zaprosić Państwa na organizowane już po raz szósty spotkanie pt. Jasełka z... Kayah oraz Zakopower dla ok. 300 dzieci z najuboższych rodzin, które odbędzie się 5 stycznia 2007 roku, o g. 16:00 w Studiu Agnieszki Osieckiej w Radiowej Trójce.

Świąteczna uroczystość pozwoli na okazanie serdeczności i ciepła małym gościom oraz wręczenie im starannie przygotowanych upominków. Wspólne kolędowanie z Gwiazdami poprzedzi przedstawienie przygotowane przez Koło Teatralne pod opieką Anety Maciejczyk.

Organizowane przez nas spotkania, uświetnione w poprzednich latach obecnością Ewy Bem, Anny Marii Jopek, Rodziny Steczkowskich raz Edyty Górniak, Majki Jeżowskiej cieszą się dużą popularnością. Zaznaczam, iż zaproszeni artyści występują bez wynagrodzenia.

Gościem podczas Jasełek będzie także Pani Prezydentowa Jolanta Kwaśniewska.

Prowadzący spotkanie: Bartek Topa (w poprzednich edycjach byli nimi Krzysztof Ibisz, Maciej Dowbor, Tomasz Kamel oraz Maciej Orłoś, Olivier Janiak)

 

Czas spotkania: 5 stycznia 2007r., g. 16:00

Miejsce spotkania: Studio Agnieszki Osieckiej w Radiowej Trójce

Program:

·          powitanie gości – dzieci, młodzieży, artystów, sponsorów i patronów medialnych

·          jasełka przygotowane przez uczniów

·          koncert zaproszonych Artystów

·          wspólne z artystami kolędowanie

·          wręczenie dzieciom upominków (ok.300)

·          poczęstunek

Dziękujemy za pomoc:

- Nestle

- Coca Cola

- La Roche  Posay Laboratoire Pharmaceutique

- Vichy Laboratoires

- Reebok

- restauracja Latino Brasserie @ferdy`s w hotelu Radisson SAS Centrum

 - warto także podkreślić, że w tym roku włączyło się do akcji Jasełka z… wiele osób prywatnych

Proszę jednocześnie o zgłoszenie obecności dzieci(które nie otrzymały paczki na Święta, bo taka jest idea!!!) na e-maila p. Leszka Salamońskiego: l_salamonski@poczta.onet.pl

Każde zaproszenie zostanie potwierdzone dlatego proszę o podanie kontaktu zwrotnego

Jeśli chodzi o akredytację dziennikarzy, to proszę Państwa o informację  na mojego e-maila: artur.wolski@swiatliteracki.com.pl

Pomysłodawcą i organizatorem Jasełek z… jest Artur Wolski

Pozdrawiam,

artur wolski

 

 

 

13 grudnia 2006

 

"I ty nie ruszając sie z Łodzi dowiedziałas sie o tym, co ja mam pod nosem?!"

Tak dokładnie to wyglądało. Wpisałam w google "ul. Agnieszki Osieckiej" i wyskoczyło wydawnctwo z Komorowa. Niestety, ulic Panów Przybory i Wasowskiego nie udało się wygoglować, co chyba oznacza, że takowych nie ma.
Na chwilę jednak ruszyłam się z Łodzi i w niedzielę 3.12 byłam u Agnieszki. Jejku, jak tam pięknie. Zupełnie inaczej niż wtedy, kiedy byłam ostatni raz.
A jak u Pani? Gorączka i inne atrakcje poszły sobie w końcu?
Mocno ściskająca K z Ł
 
K zŁ!
 
1.Dziękuję za wiadomości googlowe.
2.Wszyscy tam błądzą ,dobrze że ty nie.
3.Gorączka w odwrocie,inne atrakcie mam nadzieję także.Pozdrawiam MU

 

Pani Magdo! Dawno nie pisałam... Jak zdrowie? Z listów widzę, że lepiej...
 Cieszę się bardzo!!
Mnie trzyma przy życiu i "zdrowiu" niezstąpiona joga! Nie wyobrażam sobie
> jak ja mogłam tyle lat bez tych ćwiczeń żyć... Próbowała Pani? Polecam!!
 dobre dla ciała i ducha...
 Piszę, bo przeczytałam właśnie list Pana Andrzeja P na bloogu... ech to  szukanie! strasznie się rozrzewniłam...
 "szukam, szukania mi trzeba..."

 Wysyłam parę kwiatków, na te "jesienne" dni! ;)

 Do zobaczenia w poniedziałek na Karaoke! - tak, tak - bilet dostałam na
 Barbórkę - jak już Pani pisałam - to się narobio...

 aaaa Aga przylatuje z Kazachstanu na święta!! jeszcze tylko 1,5 tygodnia i
 będzie!

 Ściskam mocno, Basia F

Basiu F!

1.Joga trzyma przy zyciu pare milionow ludzi.Między innymi ciebie i
mnie.Mnie od 12 lat...
2.No bo jak pan Andrzej cos napisze, to każdy sie rozrzewnia.
3.To dlaczego do mnie nie podeszlas po karaoke?A może podeszlas,tylko tam
bylo bardzo duzo ludzi?Pozdrawiam serdecznieMU
 

 

Droga Pani MU!
Przesyłam grudniowe nagietki. Może ich optymistyczny kolor poprawi Pani nastrój. Wróciłam właśnie z Krakowa.......łyknęłam trochę kultury (2 spektakle i koncert muzyki Koniecznego), a do tego spacery i nocne pogaduchy z bliskimi........innymi słowy byłam na urlopie.......oczywiście za krótkim. Wróciłam i już tęsknię.........Mam nadzieję, że zdrowie już dopisuje. Pozdrawiam! GK
 
GK!
 
1.O zdrowie walczymy i chyba  wygrywamy.
2.A jak wypadł koncert Zygmunta?Pozdrawiam serdecznie MU

 

Kochana Pani Magdo!
Na grudniowym karaoke piosenki, ktore kocham miloscia wielka! No a do tego jeszcze GORALE... A ja tutaj, w tej Ameryce! Co ja tu robie???
Gory, gorale, cala wspaniala kultura goralska maja w sobie cos niepowtarzalnego. Tylko gorale umieja spiewac tak, ze czuc i slychac w ich glosach przestrzen i wolnosc. Dlatego wiem, ze tym razem zabawa w Teatrze Polonia bedzie jeszcze bardziej cudowna niz zwykle. Pani Magdo! Prosze tam o mnie pamietac. Ja wroce! Prosze ode mnie pozdrowic cala publicznosc, ktora tworzy juz grupe przyjaciol. Prosze ucalowac Pania Prezes i wszystkich wspanialych Pracownikow Teatru (szczegolnie Pana Piotra z kasy).
Sciskam z calego serca, Dorota

Doroto amerykanska!

Już jest po karaoke ,pozdrowie przed  nastepnym(chyba że wrocisz do 8 stycznia).Było cudnie!sciskam-  usciskana MU

dla Doroty Szymborskiej-karaoke 11 grudnia 2006-fot Ewa Całka

Dla D-cd-fot Ewa Całka

dla D-Magda Kumorek -fot.Ewa Calka

 

 

 

a to gorale z Prezesem

cd-fot EC

a to tance okolicznosciowe..fot EC

Subject: Sz.P. Magda Umer


> Pani Magdo!
> ... kiedyś napisałem te słowa.
> Mogę  jedynie podziękować za te, które Pani skierowała do mnie.
> Z poważaniem Piotr M. Marks (Kraków).
>
> ***
> odebrałeś mi serce
> tylko
> nie chciałeś mych rąk, oczu
> ani przepitej duszy
> ani poezji i obrazów
>
> nie chciałeś mej samotności
> wieczorów Bacha i Mozarta
> Nieszporów Ludżmierskich, Metra
> sprawiłeś tylko raz
> że zasnąłem
> pamiętam czyjąś dłoń na mej twarzy
> i czuję jak krople potu
> płyną jeszcze dziś po policzku
>
> odebrałeś mi serce
> tylko
> i tylko Ty wiesz
> dlaczego jeszcze żyję
>

Panie Piotrze!

Niech panu będzie lepiej ...pozdrawiam serdecznieMU

 

Przygotowania do poniedziałkowego karaoke:
 
Punkt pierwszy: Joasia otwiera pudełko.


 

 
Przygotowania do poniedziałkowego karaoke:
Punkt drugi: Próba generalna. Skutek pozytywny.
 
Komentarz: No to niech Pani teraz uważa!!! :)))

 
No uwazam,uwazam,ale nie widze tu zdjec szczesliwej posiadaczki nowego aparatu...?Pozdrawiam MU


 

Pani Magda Umer a krzyzowki (pytanie numer 22)

 

"Panie Jacku!
1.Bliżej finału powiada pan...zaczynam w to wątpić.Ale brnijmy,skoro zaczęliśmy".

Dzien dobry
Pani Magdo. Ja jednak jestem dobrej mysli. A zatem brnijmy dalej!

Pytanie dwudzieste drugie:

22/ Gra w Scrabble przypomina ukladanie krzyzówki. Gdyby ktos Pania poprosil o ulozenie krzyzówki w której tematem byliby Jerzy Wasowski i Jeremi Przybora i Ich twórczosc czyli Pani wielka milosc od 9. roku zycia - podjelaby sie Pani takiego wyzwania. Jezeli tak - ile czasu potrzebowalaby Pani na te prace. Jezeli nie, to co byloby przyczyna odmowy?

- - ZDROWI - - - A

Jacek Górski
(D.J.J.A.C.K.)
 
Panie Jacku!
 
Do glowy by mi nie przyszlo,zeby ukladac krzyzowki.Ale gdyby mi pan pomogl to pewnie potrafilabym to zrobić.Ile czasu?...jakie pytanie taka odpowiedź: 64 minuty i 34 sekundy.Przyczyna odmowy moglyby byc inne zajecia i swiadomosc,że sa lepsi fachowcy.Ale z chęcia bym sobie rozwiazala takąkrzyżówkę.Pozdrawiam MU

 

Dzień dobry pani Magdo. Jeszcze nigdy nie pisałam, choć czytam od początku, może dlatego, że boję Pani wielkości i ciężaru Pani mądrości, jestem dzieckiem internetu, a nadal nie mogę przywyknąć do tej bezpośredniości z jaką można zwracać się do osób, która do niedawna były niedostępne i odległe. Piszę, bo ja tak czasami czuję dziwnie, jestem niespokojna, zapala mi się w głowie taka czerwona lampka, kiedy czasem o kimś myślę i wtedy czuję, że coś nie tak. Czy wszystko w porządku? Ze zdrowiem?  
pozdrawiam zimowo, właśnie spadł śnieg.
Lili Marlene (20)
 
Kassandro Lili M!
 
1.Widzę jak ten snieg zamienia sie w chlape.
2.Bylo cos nie w porzadku ale juz sie porzadkuje.Pozdrawiam serdecznie deszczowo-chlapowo.MU

 

Wielka prośba


Witam!
Miałbym przeogromną prośbę, jednak nie wiem czy zwracam się w odpowiednie
miejsce. Chodzi mi o nuty ew. tabulaturę na gitarę do piosenki "Dawne,
zabawne". Jeśli zaś zwróciłem się do osoby nieodpowiedniej, prosiłbym o
ewentualne namiary na osobę, która mogła by mi pomóc.
Serdecznie pozdrawiam :)
Mateusz

Panie Mateuszu!

Ja nie mam nic takiego,ale wysylam pana list także do Wojtka
Borkowskiego-może on pomoże?Oby. POzdrawiam serdecznie-Magda U

***

Przykro mi! Nie posiadam nut. Zawsze grałem tę piosenkę z pamięci.
Wojtek Borkowski

 

"Nocą słychać w cyrku hałas"

 
*Wczorajsi górale to  znak... nie uniknie się 24-26 grudnia, oj nie. Zamiast biadolić postanowiono zrobić wszystko aby było miło. I tyle. Cyrkówki też się umieją uśmiechać gdy wiszą na linie, a nie przypuszczam, że im tam wygodnie i nie czują strachu. Mogą na przykład wyobrażać sobie bardzo samoprzekonywująco, iż stąpają po stabilnym, bezpiecznym podłożu.
 
 
 
 
 
*Moim zdaniem to Indie oczekują - tej liny należy się trzymać!!!!!!!  I czy coś  może przeszkodzić??? NIE!!!!!!!!! It will be good and happy journey.
 
 
 
Anula - czyli półszpagat
 
Ps0. Duma i uprzedzenie -  dumna i uprzedzała, że będzie tak jak było - wesoło, radośnie - jak w cygańskim taborze.
 
Pólszpagacie przed świetami!
 
W końcu jestesmy specjalistkami od trzymania sie lin!I  bedziemy się ich trzymać szczegolnie mocno  w nielatwym okresie swiatecznym.Mam dla ciebie zdjecia z karaoke autorstwa Ewy Całki.Trzymaj sie tego happy i good...MU

dla Anuli-fot EC

A to my...

Live Krystyna Janda

 
Droga Pani Magdo,

Jestem w pracy i mam bardzo malo czasu, wiec wybaczy Pani ze od razu przejde do sedna (choc moglabym sie dlugo rozwodzic na temat mojej przygody z Pania, Agnieszka Osiecka, wszystkimi koncertami, Krystyna Janda...ojej).
Czy moglaby Pani pomoc mi zdobyc plyte Krystyny Jandy z koncertu na zywo w Trojce? (opic ponizej).To sprawa wielkiej wagi, chodzi o bardzo specjalny prezent dla kogos bardzo specjalnego w moim zyciu! I ja MUSZE ta plyte zdobyc! Ale wydaje sie wlasnie nie do zdobycia droga oficjalna czyli przez sklepy, normalne czy internetowe.
 
Blagam Pania o pomoc!
Czekam niecierpliwe na wiesci! Z gory dziekuje!

 
Pani Agnieszko!
Ja nie moge,ale może ktoś ma dwie takie płyty i poratuje?!Prosimy bartdzo!!!MU

 

 

 

Spotkanie i koncert Natalii Iwanowy !!!

 
Kochani Okularnicy!
 
Serdecznie zapraszamy na jedyny koncert Natalii Iwanowy w Polsce!
 
Natalia Iwanowa -  kompozytorka, piosenkarka i ... malarka rosyjska, po trosze „czarownica” i przyjaciółka Agnieszki Osieckiej, dla której skomponowała cztery piosenki:  Ech, ty babo!,Gdy mnie będziesz miał już dosyć, Ja nie odchodzę kiedy trzeba i Nie zabijaj mnie powoli zagra specjalny koncert na rzecz Fundacji Ewy Błaszczyk "Akogo?" w Podziemiu Kamedulskim!
 
Usłyszymy różne utwory wybrane przez Natalię specjalnie na ten wieczór. Po koncercie odbędzie się spotkanie z artystką.
 Fundacja „Akogo?’ będzie zbierała datki na cele statutowe.
 
14 grudnia 2006, godz. 19.00
Podziemie Kamedulskie (Las Bielański), ul. Dewajtis 3
 
Organizatorem koncertu jest Fundacja "Akogo?" Ewy Błaszczyk.
 

Pozdrawiamy serdecznie
==============================
Fundacja Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej
Jakiela 8
01-540 Warszawa
022-839 73 38
www.okularnicy.org.pl
 
 

 

COLLEGIUM MUSICUM UW zaprasza!


 
COLLEGIUM MUSICUM
Uniwersytetu Warszawskiego
pod dyrekcją Andrzeja Borzyma
 
ma przyjemność zaprosić na
 
Wieczór kolęd
 
 
 
w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie
17 grudnia 2006 r. (niedziela) o 18.00
 
 
 
 
 W programie koncertu
tradycyjne polskie kolędy, współczesne pastorałki,
kolędy i pieśni bożonarodzeniowe z całego świata.
 
Bilety w cenie 25/15 zł do nabycia w kasach Zamku Królewskiego w Warszawie.
ZAPRASZAMY!

 

8 grudnia 2006

 

Pani Magda Umer a krzyzowki (pytanie numer 21)

 

Dzien dobry
Pani Magdo w lipcu rozpoczynalismy pierwsza dziesiatke, pod koniec sierpnia druga, a teraz czyli prawie na poczatku grudnia otwieramy trzecia. Troche nam spadla zatem statystyka czestotliwosci odpowiedzi ale... c'est la vie. Uwazam, ze bardzo dobrze nam idzie i jestesmy juz coraz blizej finalu!
Zaczniemy w tej serii od Scrabble, poruszymy temat "Kabaretu Starszych Panow" i moze zahaczymy tez pod koniec o Program III PR.

Pytanie dwudzieste pierwsze

21/ Umiejętności anagramowania i słowotwórstwa przydają się w grze w Scrabble. Pani - z tego co wiem - zna Scrabble i od czasu do czasu zasiada do tej gry. Czy pamieta Pani jakie było najdłuższe słowo które udało się Pani ułożyc oraz największa liczba punktów w jednym ruchu? Kto Panią zaraził tą grą?

Pozdrawiam pierwszy, ale pewnie nie ostatni raz w taki grudniowy poranek jak dzis.

Jacek Górski
(D.J.J.A.C.K.)
 
Panie Jacku!
1.Bliżej finału powiada pan...zaczynam w to wątpić.Ale brnijmy,skoro zaczęliśmy.
2.Uwielbiam grac w scrabble!!!Gram od kilku lat , prawie wyłącznie ze swoimi dziecmi(mąż nie lubi i mówi że szkoda mu czasu na takie glupoty).
3.Chyba pierwszy pokazł mi tę grę mój starszy syn  Mateusz,ale nie pamietam dokładnie.Może Franek?
4.Dla mnie to jest fantastyczne połączenie gimnastyki umysłu z możliwościa bycia i rozmawiania o głupotach i nie głupotach z najbliższymi.
5.Nie pamietam.Ale wiem że prawie zawsze wygrywa Mateusz.Kiedy wygrywa nie on-to jest wielkie święto w rodzinie a on nie moze pojąć jak to sie stało...pozdrawiam MU
 

 

bardzo wielka prośba;-)

 
Witam uprzejmie !!!
Nazywam się Łukasz Kalinowicz. Mam 20 lat, jestem studentem II roku teologii i mieszkam niedaleko Zielonej Góry, w malowniczo położonej wsi o nazwie Cigacice.Mianowicie piszę z ogromną prośbą. W niedługim czasie będę organizował akcję, z  której dochód pójdzie na wyjazd biednych dzieci z naszej wioski na wakacje w przyszłym roku. W ramach tej akcji będę chciał zrobic  licytację, również autografów. Więc bardzo chciałbym poprosic, jeśli to nie sprawi kłopotu, o autograf Pani - Pani Magdo. Dokładnie, to chciałbym poprosic o 2 sztuki. Jeden autograf poszedłby na ów licytację, drugi zaś do mojej kolekcji, gdyż jestem łowcą autografów. Na koniec chciałbym życzyc Pani - Pani Magdo dużo szczęścia i sukcesów w życiu prywatnym, jak i zawodowym, artystycznym. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. Łukasz Kalinowicz
 

 

Panie Łukaszu!
 
W niedługim czasie ...to znaczy kiedy?Do kiedy mam czas?Bo na razie jestem troche chora.Pozdrawiam serdecznieMU

 

Magdulo Kochana!!!!

 Bo już inaczej nie potrafię zrwacać się do kogoś tak mi
bliskiego....Zatem przede wszystkim ZDROWIA!!!! i temperatury w normie
 i odpoczynku! To prawda co napisała Joasia - jest tak, że człowiek
 drży ze zmartwienia jak nie wie co się dzieje z bliską MU osobą. I
 pani musi sobie zdawać z tego sprawę. Jesteśmy jak te listy oswojone -
 z małego księcia...i bardzo panią KOchamy!!!!

Ostatnio mimo, że nie mam czasu na nic...stale zaglądam na Umerową
 stronę i przyjacielski blog....W jesieni niedozniesienia pomagają mi
 wiersze z antologii! Czytam sobie na chybił - trafił. I zazwyczaj jest
 tak, że trafił.
Poprzewracało się trochę w naszym życiu, były kłopoty z kupnem domu,
 bo sprzedający chciał się, ze wszystkiego wycofać gdy my już mamy załatwiony kredyt....Cały wór nerwów i niepokoi, ale powoli się goi...
 W środę jak Bóg da (proszę trzymać kciuki!!!) podpiszemy jednak akt
>notarialny kupna i będziemy mieli ten domek...
 

 Od 11 pażdziernika czyli od imienin Marcina jesteśmy rodzicami pewnej
 PON-ki - DULKI. Załączam zdjęcia. Gnaliśmy po nią aż do Poznania i
 wróciliśmy niedopoznania!!! Pani Dulska jest CUDNA!!! Wesoła,
zadziorna i daje dużo ciepła....Załączam zdjęcia.

 Teraz apel! KOCHANA ANULO ZE SKOMPLIKOWANYM WNĘTRZEM!!! martwię się o Ciebie, bo wiem jak to jest kiedy mroki życia kładą się na duszę!!!
 ZRÓB coś Kochana i wyjdź z ciemnej doliny, póki jeszcze masz siłę
chodzić....DUŻO ŚWIATŁA ŻYCZĘ I TRZYMAM KCIUKI!!! Kobieta z
 przeszłością.
 A Panią Przytulam czule i ciepło - Psia mama

 ps1. Moja kuzynka urodziła piękną córeczkę i jak ją zobaczyłam i przytuliłam coś mnie tak pcha w kierunku macierzyństwa...
 ps2. Ostatnio oglądałam przypadkiem SUPERTALENT - gośceim specjalnym
 była Maryla. I tak sobie pomyślałam, że to jest bardzo ciepły  i dobry
 człowiek - a do tego ma wiele pozytywnej energii!

 ps3. Płyta Grzesia już jest, a ja nie mogę jej kupić, bo w MAlborku
 nie ma muzycznego! SKANDAL!
 ps4. Słońce wyszło zupełnie nieoczekiwanie w tak ciemny poranek, także
 przesyłam spontanicznie kilka promieni!!!

 ps5. PRZYJAŹN to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu!!! CO prawda to prawda - ja bez niej nie umiem żyć!!!!

Kobieto z Malborka, którą coś tak pcha w kierunku macierzyństwa!

 1.Odpoczywam i , mam nadzieję, zdrowieję.
    2.Dzisiaj czwartek, to już chyba Bóg dał i podpisaliście tę umowę....
    3.Za Anulę to my tu wszyscy trzymamy kciuki!Słyszysz Anulo?!
    4.Maryla jest ELEKTROWNIĄ ENERGETYCZNĄ.Na nasze szczęscie.
    5. Ja także nie mam jeszcze tej płyty.Może mi kupi rodzina na
Gwiazdkę...
    6.Jest Zamek Krzyżacki a nie ma sklepu muzycznego...
    7.Wczoraj widziałam slońce przez okno.Ile to radości!A dzisiaj znowu
buro i ponuro.
    8.Moim wczorajszym słońcem zastępczym  była książka pt:"Akademia pana
Brzechwy",ktorą dostałam kiedyś  od Melepety.Ale to byl wspaniały człowiek ,
ten pan Jan!Zawsze Go o to podejrzewałam,ale tu jest czarno na białym.(
Melepeto-dziękuję ci za tę książkę!)  .Pozdrów pana Marcina i Pania
Dulską-MU

dla kobiety z Malborka-Melepeta i Anula w słońcu

i także dla K z M-dwie elektrownie, dostarczycielki  najlepszej energii-Maryla R i Zuzia Ł

 

 
Będzie w punktach bo tak łatwiej pozbierać :
1. To na A wbijam sobie... wbijam bo muszę, bo muszę, bo muszę a jak nie wbiję to się uduszę.
2. Łazienki wyspacerowane. One są ratunkiem. Jak nogi chodzą to mózg jakby w innym rytmie. cele były następujące: wiewiórki, przejedzone kaczki, przejedzone ptaki, zegar słoneczny zacieniony do granic możliwości - nigdy nie wiem jak się odczytuje te godziny.
3. W andrzejkowych wróżbach wypłynęła kartka z marzeniem...odważyłam się zamarzyć!!! Gwarantuję, że to  się spełni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
4. Wymieniłam się dzisiaj na wydanie Szklanego Klosza  i muszę sprawdzić czy to, to samo... A propos, czy  chowanie pomogło w czymkolwiek???
5. Szklanka malinowego, łyżka miodu i życie staje się prostsze. Jak u  Puchatka. Resztę pozostawmy bajce.
 
Tulę niczym tulak.
A
 
Ps0.  Ale supły się rozwiążą, prawda?
 

Tulaku!

 
1.Mam nadzieję że sie rozwiążą.
2.Malinowy i miód w codziennym uzyciu.I  rzeczywiście troche prostsze.
3.Nie pomogło.Ale liczą się dobre chęci.
4. Zazdroszczę ci Łazienek.Darzę JE wielką miłością.To najpiekniejszy kawałek Warszawy.
5.Wbijaj i juz.Na razie(do lutego) nie ma niczego ważniejszego...oprócz twojego zdrowia oczywiście.Więc wbijaj i jedz cokolwiek.
6. Jak juz odważyłas sie zamarzyc,to polowa sukcesu! PrzytulamMU

przejedzone kaczki w Łazienkach-dla Anuli

 

Pani MU,
ulica Agnieszki Osieckiej istnieje i to nawet niedaleko Pani, bo w Komorowie - mieści się na niej siedziba pewnego wydawnictwa:
 
Wydawnictwo Rectus
ul. Agnieszki Osieckiej 4
05-806 Komorów
 
Pozdrawiam serdecznie,
K z Ł
 
K zŁ!
 
I ty nie ruszając sie z Łodzi dowiedziałas sie o tym , co ja mam pod nosem?!To sprawiła chyba potęga internetu..Dziękujemy za wiadomość!MU 

 

Sw Mikolaj do MU i do Zalogi
 
Dzien dobry MU i Zalogo
 
 
 
eb
 

EB!

 
Dzień Dobry!Dziękujemy!MU z Załogą

 

Dzien Dobry! a raczej Dobry Wieczór!

jak Pani nie chce czytać o smutku, to proszę wyrzucić tego maila.

jestem smutna całe życie, mam wszystko prócz miłości tzn. kocham kogoś a nawet coś czyli muzykę. Piszę do Pani bo czytałam wywiad i charakter mam taki sam, myślę...trudno tak pisać. kocham muzykę Krajewskiego i tym samym teksty Osieckiej.Pare faktów: mam 32 lata, mieszkam całe życie w Krakowie, jestem samotnikiem, dziwakiem podobno. A muzyką Krajewskiego interesuje sie od 14 roku zycia. I czasem mnie wkurza, ze na mnie trafiło- nic to, kocham zwierzęta a życie mnie niesie czy chce czy nie. Pracuje choć nie stąpam twardo po ziemi sama mnie prowadzi. Kiedys moze zdecyduje sie wystapic na tym konkursie. co rok się zapisywalam ale nigdy nie mialam odwagi pojechać. I niech mi Pani wierzy ze jakbym miala umrzeć to sie ciesze, ze będzie tam na mnie czekala Kora ( moja wilczyca ) Sw. pamięci, a zal mi zostawić twórczość Krajewskiego. Pół życia myślę o śmierci. Przyjechałam na pogrzeb Agnieszki Osieckiej i chyba ostatnia odeszłam od grobu. Taka juz dziwna jestem. Idę teraz do domu z pracy.

Przepraszam za ten chaos mailowy. znam na pamiec wszystkie melodie i czasem mnie to juz męczy. a najbardziej jak slysze ciagle czyjs motyw w komorce powtarzajacy sie to szlak mnie trafia. A jak po koncertach CZG to mialam wszystkie glosy w głowie.

Wiem, ze to brzmi jakbym troche byla nienormalna, ale nie jestem no niby jestem bo interesuje mnie wszystko niz wiekszosci. I jakos z pamieci umiem grac na gitarze i na pianinie, oczywiscie palcówka i akord bo nie uczylam sie. Nawet pare melodii wymyslilam i jeden tekst taki ladny.

ps. adres mam z okularników.

zeby Pani wiedziala, jak mi jest przykro zawsze.

jestem ciapa zyciowa, sentymentalna, nie realna, bez sensu nie na dzisiejsze czasy które i tak mnie jakos oszczędzają.

pozdrawiam

Kasia Wójtowicz ( nie mówią do mnie nawet Kaska ) i Frida moja druga wilczyca

 

Kasiu , a nawet Kaśko z Krakowa ,ktora jesteś smutna całe życie,a życie cie niesie czy chce czy nie !

1.Nie wyrzucam.Mam dziś więcej siły.

2.Zdecyduj sie wystapić,jak juz sie co roku zapisywalaś...Najwyżej przegrasz...tego także trzeba sie uczyć.

3.Idziesz teraz z domu do pracy i piszesz emaila!To tak można?!

4.Miałaś Korę,teraz masz Fridę.To nie jest tak mało.Trzymaj się ciapo życiowa.Wysyłam ci ładne zdjęcie -MU 

dla Kasi z Krakowa

 

e!

 
Wyjaśniam że są to Dwa Świerszcze odbite w lustrze jakiegoś Domu Handlowego.Zgadłam?MU

 

Bardzo przyjemny skrzypek nie na dachu.Dziękuję!MU

 


 
Moją dobrą znajomą ze Stodoły ,Elę Jodlowską ponałabym wszędzie,ale co to jest Parkietanka, jeszcze do tego wg.Grechuty?-Pojecia nie mam.
Może jakies wyjasnienia...MU 

 

Kochana MU!

Życzę Pani nadziei,
własnego skrawka nieba,
zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
piękna poezji, muzyki,
pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
śmiechem i wspomnieniami.
Wesołych Świąt!

 

                          Ania

 

Aniu!

Ty juz swietujesz?Razem z Domami Handlowymi?Może można i tak ...Najbardziej mi sie podobaja zyczenia nabrania dystansu do tego co wokół...Dziękuje i wzajemnie -MU

 

Droga pani Magdo!

 

Zacznę od tego ( pewnie często to Pani czyta ), że całą moją młodość słuchałam płyt

z piosenkami w Pani wykonaniu. Uwielbiałam je i jak mi było smutno, i jak mi było wesoło, i jak byłam zakochana, ijak byłam właśnie po rozstaniu z ukochanym... Teraz mam mniej możliwości, ale jak mam, to chętnie wracam do tych utworów.

I właśnie chciałam Pani napisać o takim niespodziewanym słuchaniu tegoż.

Otóż byłam w sobotę na finale konkursu poezji pod tytułem " Poezja jest kobietą". Był to I Ogólnopolski Konkurs zorganizowany przez wydawnictwo HYLA. Część artystyczną tego

finału uświetniła młodzież licealna. I jakież było moje zdumienie, gdy na scene weszła drobna, szczupła, ładna dziewczyna ( jak się później okazało 18-latka) i pięknie zaśpiewała kilka piosenek, wśród nich Pani " Koncert jesienny" , piosenkę z Kabaretu Starszych Panów ( wykonywaną w oryginale przez niezapomnianą Kalinę Jędrusik), piosenkę " Zielono mi" wykonywaną przez Pana Andrzeja Dąbrowskiego i jeszcze kilka innych w tej tonacji. Radość moja była ogromna, bo jak patrzy się na ten świat dookoła(obecnie mieszkam w Bytomiu, mieście którego świetność już przeminęła, a w którym to mieście niestety panuje bezrobocie, rozboje i przemoc), to naprawdę podnosi na duchu fakt, że istnieją wśród młodego pokolenia takie osoby, które są wrażliwe na piękno, na poezję, na sztukę. Rozmawiałam z tą dziewczyną po imprezie w trakcie bankietu, jest przemiłą młodą osobą, jak mi powiedziała uwielbia Pani piosenki, wychowała się na nich. Jest to bardzo pocieszające, przywraca wiarę w człowieka( mnie przywraca).

Pani Magdo, życzę powrotu do zdrowia i kolejnych pięknych listów wymienianych  z Panem Andrzejem. Czytam je z przyjemnością. Łączę pozdrowienia, Danuta Sokal.

 

 Pani Danuto!

1. Och jak milo usłyszec cos takiego gdy sie leży i lezy w chwilowej niemocy!

2.Ja mam wrażenie że  młodych, zdolnych,"wrażliwych inaczej", jest jednak sporo,tylko my nie mamy okazji ich uslyszec a oni do nas dotrzeć.W listopadzie byłam jurorem w konkursie piosenkowym w Dzierżoniowie(on sie chyba nazywał"poetycka Stajnia") i co najmniej trzy osoby powinny móc mieć mozliwość pokazania się  szerszemu ogółowi.Nie mam niestety przy sobie notatek,ale wierzę że jeszcze  nie raz o nich usłyszę i powiem-:"o , to ci nasi, z Dzierzoniowa".Jeden chlopak pieknie zaśpiewał "Lunę srebrnooką"Agnieszki i Seweryna,a jedna dziewczynka Łąkę "Lesmiana.I oni byli jeszcze licealistami!A trzecia to była Magda Dzięgiel, ktora pamietam z konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej".

3.Powoli powracam i juz niedługo Andryou znowu wymieni parę zdań z koleżanką Imagine...Serdecznie pozdrawiamMU 

serce przechodnie dla pani Danuty z Bytomia

 

czułe czytanki: OPOWIEŚĆ WIGILIJNA, 10.12.2006 r., niedziela, g. 11.00

 
Media Rodzina, International Paper i czuły barbarzyńca zapraszają na bliskie spotkanie z magią Świąt Bożego Narodzenia!

"Opowieść wigilijna" to historia, którą powinien poznać każdy, to Klasyka literatury - najbardziej znane zimowe opowiadanie Charlesa Dickensa!

Opowieść o tym szczególnym dniu w roku, kiedy pieniądze tracą swoją wartość, o dniu, w którym przerywamy pogoń za doczesnymi dobrami i skupiamy się na tym, co jest najważniejsze. 

Chciwego i zgorzkniałego kupca, Scrooge'a, czekają kolejne samotne święta Bożego Narodzenia. Nie martwi go to jednak wcale. Od lat jest już bowiem niezdolny do odczuwania radości z powodu ich nadejścia. Ale tym razem będzie inaczej...

Wizyta niespodziewanych "gości" sprawi, że postanowi odmienić całe swoje dotychczasowe życie... Piękna opowieść o magii i potędze świąt w znakomitym tłumaczeniu Andrzeja Polkowskiego, autora przekładu "Harry'ego Pottera" i "Opowieści z Narnii".


Dla czytelników wydawnictwo Media Rodzina przygotowało niespodziankę. Oprócz tradycyjnej książki w księgarniach pojawi się też czteropłytowa wersja audio "Opowieści wigilijnej" w interpretacji Zbigniewa Zapasiewicza. Pierwsza z tego zestawu płyt zostanie dodana do książki w prezencie. Fragmenty "Opowieści wigilijnej" przeczyta Paulina Holtz.

Patroni medialni: Gazeta Wyborcza, Radio PiN i Dwutygodnik Miś.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej księgarni i klubie, dzieci na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres: poczta@czuly.pl
Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc podać dokładnie swoje dane kontaktowe.
 

 

ARCHIWUM