W tym miejscu publikujemy wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
2 sierpnia 2006

kwiatki dla GK
Witam! Szanowni Państwo,
Oto nowość wydawnictwa Świat Literacki.
Służę egzemplarzem recenzyjnym.

Sven Nykvist (ur. 1922), uważany za jednego z najlepszych operatorów na świecie, ma w swoim dorobku ponad 130 filmów. Przez wiele lat współpracował z Ingmarem Bergmanem – za zdjęcia do filmów Szepty i krzyki oraz Fanny i Aleksander został uhonorowany Oscarami. Jest także autorem zdjęć do filmów wielu innych wybitnych reżyserów, m.in.: Woody’ego Allena, Andrieja Tarkowskiego, Romana Polańskiego, Louisa Malle’a, Boba Fosse’a.
Książka Nykvista to opowieść o twórczej namiętności i pasji, dzięki której praca z kamerą przekracza ramy zwykłego profesjonalizmu. Autor jest inspirującym przewodnikiem po świecie filmu: odsłania kulisy poszczególnych realizacji, opowiada o swych oryginalnych poszukiwaniach, przytacza anegdoty. Kult światła to również unikalny zapis intymnych artystycznych więzi łączących dwie osobowości – operatora i reżysera.
Pozdrawiam,
Artur Wolski
czuły barbarzyńca/świat literacki
ul. Dobra 31
00-344 Warszawa
0509 232 636
0603 130 140
828 95 58/826 32 94
Dziękujemy i przesylamy dalej, bo wielbilismy te zdjęcia !!!MU
zapytanie o koncert poswięcony A.Osieckiej
Serdecznie witam Pani Magdo,
Już od dłuższego czasu usiłuję trafić na jakiś ślad koncertu poświęconego
Agnieszce Osieckiej na festiwalu w Opolu, koncertu który prowadziła Pani i
córka Pani Osieckiej. Niestety bez rezultatów. Byłbym niezmiernie
wdzięczny za ukierunkowanie mnie na właściwe drogi. Szczególnie chodzi mi
o zapis całego koncertu. Posiadam tylko bardzo krótki fragment video ale
takiej jakości, że pożal się Panie Boże.Łącząc wyrazy szacunku serdecznie
pozdrawiam.Krzysztof
Krzysztofie!!!
To można kupić w sklepach muzycznych.A może i na allegro?Prosżę
probować.Pozdrawiam MU


Załoga poleca:
http://www.allegro.pl/item118870971_2dvd_zielono_mi_rozmowy_agnieszka_osiecka.html

zachod slonca w toskanii

lasy piniowe i morze

sloneczniki w Toskanii

wiatr w toskanii

wrota Kościola w toskanii

proba w kosciele w toskanii
Pani MU!
Przygotowuję się do wyjazdu. Myślę co wziąć, muszę jeszcze kupić parę
rzeczy. Pani syn skończył 21 lat? To jest dokładnie rok starszy ode mnie
;-) Urodziłam się w roku Czarnobyla, więc może dlatego nie wszystko ze
mną w porządku, hehe ;-)
Hmm, czy to możliwe ze studia zmieniają? Po roku studiowania czuję, że
zaczęłam myśleć w inny sposób, zwracam uwagę na rzeczy, które wcześniej
mnie nie interesowały... sama nie wiem czy to przez studia, czy może się
'starzeję'?
Dobra nie nudzę... idę jeść pierogi z truskawkami, lubi Pani?
Pozdrawiam,
Kasia
Aaaa, w którym roku nagrywała Pani program z Agnieszką 'Rozmowy o
zmierzchu i świcie'?
Kasiu ,ktora może się starzejesz !
1.Sporo ludzi sądzi,że po Czarnobylu młode pokolenie słabsze niż być
powinno...who knows?
2.Studia zmieniają.To znaczy powinny zmieniać . Na lepsze.
3.Bardzo lubię pierogi z truskawkami .Niestety.
4."Rozmowy o zmierzchu i świcie" nagrywałam w 1996 roku-od maja do sierpnia
(albo nawet wrzesnia).Agnieszka byla juz bardzo chora.
5. Ja także juz powoli przygotowuję się do wyjazdu.Pozdrawiam MU
Dzien dobry,
Mam szczerą nadzieję , że pisząc pod ten adres , nie znajdę się
automatycznie na świetnej skądinąd (dziwnie to wyglada , przyznać musze,
ale nie wiem czy używając polskich czcionek,nie wyskoczą u Pani dziwne
znaczki na stronie.
Moj adres mowi wszystko , ale raz jeszcze przedstawie się. Nazywam sie
Martyna Kępińska i miałam okazję , więc również i przyjemność , Panią
poznac.Miało to miejsce w domku nad Pilicą u ś p .Pana Jeremiego
Przybory.
Spotkanie to do dziś jest jednym z najważniejszych jakie pamiętam. Nie
mowiąc o oczywistej przyjemnosci obcowania z dwojgiem Ludzi, których od
dziecinstwa podziwiam,wspomnieć muszę , jak wiele pytań , dzięki tej
rozmowie, znalazlo odpowiedzi.Czułam sie dzięki Panstwu
wspaniale.Rozmawiajac z Mistrzami , nie odczuwalam lęku,nieśmiałości ,
niższej wartości. Dzieki temu zrozumialam i zapamietam na zawsze, jak
zachowywać się powinien Mądry Człowiek , Artysta czy
Intelektualista.Każdy.Dziekuję.
Wszystkie te miłe chwile dzięki Mirkowi (a ja przyjechałam z Jego kolegą ,
ktory potrzebny byl do usuniecia awarii komputerowo-aparatograficznej.O
ludzie!co za nowo-twor!)
Jesli znalazlaby Pani czas,mam prosbe.Nawet dwie.Z powodu niezbadanych
kierunkow scieżek ludzkich , nie mam niestety zdjeć z tamtego
popołudnia.Czy byłoby możliwe przesłanie ich?
Zastanawiam sie rownież, czy pamieta Pani lub ma, karkołomny w wymowie
tekst piosenki do słów Juliana Tuwima "Ach Ludwiko!"?
Raz jedyny slyszalam i pękalam ze śmiechu ze wzgledu na nazwy stacji
kolejowych.Szukalam tez w internecie , ale na slowa"potem lekką zjedz
kolacje(,pomnij sobie wszystkie stacje)",mozna znalezc same zlote rady ze
stron dietetycznych i że na pobudzenie ruchow robaczkowych jelit ,nie ma
jak poranna kawa.A!Na noc nie spożywac zbyt dużo(lekką zjedz kolacje).
Byłabym zobowiazana (z przyjemnością dług wdzięcznosci spłacę. Grajac , na
przyklad.I to nie na gieldzie ani pile, lecz na wiolonczeli).
Bardzo dziekuje za dotrwanie do konca.Przepraszam za dlugość i nadmierne
nagromadzenie zdań podrzędnie złożonych na piksel kwadratowy(?).
Serdecznie pozdrawiam,
Dziekuje za tamto spotkanie,
Martyna Kepinska
Przemiła wiolonczelistko!
1. Pamietam tamtą wizytę i pamiętam także , że zrobiłam pani zdjęcie z
Mistrzem.Ale wyslałam je Mirkowi i obawiam sie , że już go nie mam.Może
pamieta pani dokładną datę , to spróbuję poszperać w swoich przepastnych
archiwach?A Mirek to zgubił?
2.Sama chciałabym dotrzeć do :"Ach Ludwiko".Może ktoś ze stalych
bywalców,albo dzielna załoga pomoże?
3. Podoba mi sie pojęcia piksela kwadratowego.Pozdrawiam serdecznieMU

dla Pani Martyny Kępińskiej
When will be good??
anula- czyli językonieznawca
Ps0. Zdrowie idzie do góry, prawda???
Ps1. Polecam : a) scrabble b) wykreślanki np:
ŁKIIEJKLMDEJP
YKDIDOLKAGHBę
żFJKDSHITFGAC
WJIOFRANEKFMI
AJIJKLŁLOHHBC
LKLLKLYDFGGUE
KLJMARKOTNYSN
DSANDRZEJZUJJ
Anulo , czyli językonieznawco!
Najbardziej podoba mi sie wielkość twojej czcionki i to,że głowa nastawia sie na zmianę okoliczności!
1. Zdrowie czołga się do góry ,ale to zawsze coś!
2. W skrabble gramy.Ostatnio wygrała Basia M, której się to należało za całokształt.
3. Wykreślanka w porzo. Bardzo nawet w porzo.Thank You i baw sie dobrze!MU
to jest Basia M,która ostatnio wygrala w skrabble
koncert tylko plastyczny
W niedziele po raz pierwszy, i przypuszczam (nieodporna jestem na wszelkie tortury, więc nie mówię ‘jestem pewna’) że ostatni, widziałam koncert „Piosenek Kaliny Jędrusik”. I co? I zdecydowanie jestem po stronie ‘starych ciotek’ i popieram stanowisko tego stowarzyszenia jeśli chodzi o wspomniane widowisko. Co prawda w studio (u?) to mi Pana Reżysera trochę szkoda było, ale z drugiej strony podobała mi się jego łagodna postawa. A sam koncert... Hmmm... No cóż. Koncert był bardzo ciekawy - plastycznie!!! Tylko i wyłącznie! A to chyba nie całkiem to miało być najważniejsze, to chyba nie o to szło... Podobał mi się Pan w wannie, łódki, balony a najbardziej to podobały mi się bąbelki w tej wannie a Panem.... Ogólnie kolorowo, intensywnie, przedmiotowo, interesująco wizualnie. Szkoda, że tylko tak i tylko tyle.
Może ktoś gdzieś kiedyś inaczej...
j raczej maruda
j raczej Marudo!
Mnie także bylo bardzo szkoda pana Wojtka,bo czuje do niego ogromna sympatie.Ale poniosly mnie emocje i stalo sie.Bardzo chciałabym nie mieć racji...MU
Dzień dobry, tu centrum ciemnej dziury... i coś nie bardzo można się stąd wygramolić... wdrapać się na jakieś podwyższenie coraz trudniej... w ogóle wskoczyłam na nienajlepszy tor, który kiedyś może i by mnie przeraził, a który teraz wydaje mi się odpowiedni, bo jedyny i słuszny to kierunek... krok po kroku i doszłam do takiej oto mej ‘osobistycznej’ ... hmm... myśli?... że tak, że teraz jest bardzo kiepsko, ale nic to - powinnam się cieszyć z aktualnego gorzej, bo jutro przyjdzie do mnie to jeszcze gorsze gorzej, a już pojutrze to najgorsze gorzej... coś w stylu, że jeśli dzisiaj jestem na dnie to pojutrze będzie tak, że do tego dna zapukam od spodu...
serrrrrdecznie znad jezior...
spode
Spodku!
"Osobistyczne"myśli miną. Jak wszystko.Nie wiem czy to cie pocieszy,ale pozdrawiam serdecznie>MU
wyjście

A bywa, że to jest to jedyne...
Spodku w dalszym ciągu
W środku lata koniec świata?!Dwunastu braci wierząc w sny odszukałoby cię i może pocieszyło...MU
Szanowna Pani,
w dwumiesięczniku dla nauczycieli języka polskiego pt. „Między nami polonistami” prowadzimy rubrykę zatytułowaną „Poczet polonistów polskich”, w której publikujemy rozmowy ze znanymi absolwentami filologii polskiej. Do tej pory udało nam się porozmawiać z Henrykiem Sawką, Muńkiem Staszczykiem, Jerzym Stuhrem i Jerzym Satanowskim.
Z lektury wywiadów z Panią wiem, że udzielanie wywiadów nie należy do Pani ulubionych zajęć, niemniej jednak ośmielę się zapytać, czy nie zgodziłaby się Pani na krótką, telefoniczną rozmowę.
Łączę wyrazy szacunku,
Paweł Mazur
„Między nami polonistami”
Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe
80-309 Gdańsk
al. Grunwaldzka 413
(...)
Panie Pawle M !
Zgodziłabym sie z powodu slabości do polonistów, chociaż wolałabym aby polonista nie pisal "niemniej jednak", bo po co to samo dwa razy powtarzać?
Pozdrawiam jednak serdecznie i proszę o przypomnienia sie po 15 sierpnia.MU
Pani Magdo, to znowu my czasem zadajemy sobie pytanie dlaczego życie ludzkie jest takie krótkie jak np. w przypadku Ewy Sałackiej która na pewno miała dużo planów a wystarczyło, że ugryzła ją osa i już...

|
(c) MICHAŁ HETMANEK/REPORTER
|
Była postacią bardzo barwną. Zawsze miała własny styl. Szokowała, gdy jako młoda dziewczyna w czasach szarego socjalizmu pojawiała się na ulicy dobrze ubrana, trochę ekscentryczna, z małpką, którą przywiozła z Wietnamu z planu "Klątwy w dolinie węży". Potem już tak nie odbijała od kolorowej ulicy. Jej życie zresztą też ustabilizowało się, wyszła za mąż, urodziła córkę. W 1981 roku, po skończeniu studiów w PWSFTviT w Łodzi, wyjechała do Wiednia. Tam zastał ją stan wojenny. Dostała się do Volkstheater, spędziła w nim dwa sezony. Potem była modelką w Paryżu. Wróciła do Polski w 1983 roku, by zagrać w "Tragarzu puchu" Stefana Szlachtycza. Stworzyła tam świetną, dramatyczną rolę zaszczutej w czasie okupacji Żydówki. Chciała być aktorką filmową, grała sporo, ale nie miała szczęścia do dobrych, dramatycznych ról. Reżyserzy obsadzali ją na ogół w komediach. W latach 90. pracowała w firmie dystrybucyjnej Syrena, zajęła się publicystyką kulturalną w radiu. I choć mało grała - była niezmiennie popularna i lubiana przez publiczność.
Tomku i Leszku!
Ciągle nie mogę w to uwierzyć. Myślalam że to jakaś straszna plotka,że zaraz ktoś to odwoła. Ja byłam sąsiadką Ewy przez długie lata.Miałyśmy domy przedzielone parkanem nad Zalewem Zegrzyńskim.Zaraz znajdę jakieś zdjęcia..

Ewa, Franek,Witek, Andrzej i Tokio,Agnieszka, Natan, Mateusz

Matylda z wujkiem Markiem

z Witkiem

Ewa ze swoimi zwierzętami i mały Franek
.
moje dzieci u Ewy na działce
26 lipca 2006



Anulo, ktora masz dzisiaj imieniny jako Anna, więc wybaczamy ci dlugi list !

The Time...





Och Gloomy!
Dziekujemy bardzo!!!MU



dla Iwony, ktora dostala sie na weterynarię - pierwszy pacjent /czeka na przystanku/

pan Andrzej dla pani Magdaleny
Pani Magdo,
> ciepły usmiech Pani przesyłam i pytanie: i jak? Jak się Pani ma? Jak
się
> Pani pisze? Jak?
> Serdecznie pozdrawiam
> Magda Rybak
>
Pani Magdo Rybak!
Wszystko mi w tym przeszkadza.Ale jak sie zabiorę do roboty , to ho
ho!Prosżę naciskać bezlitośnie, bo inaczej nic z twgo nie
wyjdzie.Pozdrawiam
bardzo serdecznieMU
Pani Magdo, uwielbiam słońce i ciepło, ale teraz to już trochę za wiele. W mieście upały są trudne do zniesienia.
W weekend byłam na działce pod Łowiczem, (działka bliźniaczek) i tam, na wsi zupełnie inne życie. Piękne miejsce otoczone polami i moimi ukochanymi łąkami... Wydaje mi się, że mogłabym spędzić w takim miejscu życie. Łąki mają magiczną moc, uwielbiam przestrzeń, zieleń, kwiaty łąkowe, śpiew ptaków. Ta cudowna cisza, spokój i zapach łąki upaja :).
Spotkałyśmy na łąkach żurawie i mnóstwo pasikoników oraz żabek. Iwonka nawet rozważała sprawdzanie w której z nich czai się królewicz. Jednak zrezygnowała bez podania przyczyn :).
A później spokój wieczoru i koncert letni na wiele świerszczy... Ale nadszedł koniec sielanki i znowu rozgorączkowane miasto i praca. Jednak kalendarz pokazuje coraz ładniejsze daty, zbliżające mnie do sierpnia i urlopu! Już nie mogę się doczekać.
Przesyłam dużo dobrych myśli.
Joasia

Dzień dobry
Pani Magdo
dzięki za opinię i opublikowanie "moich rzeczy" na Pani stronie.
Zgadzam się - te "zamglenia" też mnie raziły i rażą ale nie umiałem ich
niczym zastapić i tak już zostało i tak też komuś może się to kiedyś
spodoba.
W moim pierwszym liście pisałem Pani o Czechowie.
Mam teraz w głowie taką myśl, żeby to jak go widzę ubrać w jakąś
poetycką
prozę albo w bardzo biały wiersz.
Chciałbym zachować zimno postaci - zimno w patrzeniu na siebie, na własne
emocje, na ubytek duchowego świata - i chyba udało mi się znaleźć formułę.
Rzecz nazwę Raport z rąbania sadu a będzie ten raport rodzajem relacji
Maszy Iriny i Olgi (w pierwszej osobie)- takie spojrzenie na siebie wtedy
i tam bez czułostkowości i gadaniny - przynajmniej taki cel chcę osiągnąć.
Jeśli mi się uda napisać coś fajnego - prześlę to Pani.
Polubiłem to nasze pisanie.
Jest w tym coś z bycia w świecie, którego coraz wokół mniej.
Pamięta Pani taki dwuwers Agnieszki Osieckiej?
Bóg śpi
Ostatni dinozaur płacze
Ja się często czuję jak ten dinozaur. (zresztą otoczony dinozaurami bo mam
sporo fantastycznych przyjaciół o dinozaurowych skłonnosciach)
No ale zachowuję siebie - a jest to niezwykle cenne uczucie. Daje wrażenie
psychicznego konfortu i jako takiego spełnienia choć sporo za ten
psychiczny konfort czasami trzeba płacić.
ps
Pani Magdo, gdyby ktoś chciał jakimś cudem te moje teksty zaśpiewać (może
są jakieś młode osoby, które szukają repertuaru) to ja służę zgodą.
Kompozytora i muzykę do paru z nich również posiadam.np do "sie sobie
ginie".
Proszę się trzymać w tych tropikach
Łukasz
Łukaszu, ktory masz taką myśl,aby
Czechowa ubrać w bardzo biały wiersz!
1. W tych tropikach to ja sie trzymam najchętniej.
2.Będę namawiać mlode osoby.
3.Jesli ci sie uda- prześlij.Ale tylko wtedy.
4. Wysyłam ci płaczące jabłka z mojego wiśniowo-czereśniowo-gruszkowo-
jabłkowego sadu.I pozdrawiam MU



Szanowna Pani Magdo,
Z ogromną przyjemnością pisze do Pani tego maila, bo zawsze była i jest pani dla mnie szczególną osobą.
Zwracam się z gorącą prośbą o to, by zechciała Pani zostać gościem w programie „Zobacz” w telewizji HBO.
Program prowadzi Pan Michał Ogórek a rozmowa będzie dotyczyła twórczości Woody Allena. Wiem, że ulubionego Pani reżysera.
Bardzo proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy.
Anna Chunowska
HBO
(...)
Mila pani Anno!
Chyba sie zgodzę,mimo że nigdy nie widziałam niczego na HBO, bo nie mam tego kanału. Ale temat " Woody Allen" i pan Michał to może byc bardzo przyjemna rozmowa...pozdrawiam MU
25 lipca 2006 roku Franek P. kończy 21 lat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Drogi Franku!
Ponieważ teraz , w dalekiej Chorwacji , nurkujesz i uczysz nurkować innych- wysyłam ci parę zdjęć z miłości - na urodziny- mama .














23 lipca 2006




a oto i pszczoła na lawendzie

Nadrabiam zaległości, czyli odzywam się po latach... Otóż buty chłodzące Anuli polegają na tym, że jest ich na stopie mało... Składają się z podeszwy i sznurków... a czy rzeczywiście chłodzą? Tego to ja już nie wiem... Anula! Chłodniej Ci w nich? Pyta użytkowniczka japonek...
A poza tym to co? Poza tym to pstro. Jestem w domu i zapadam się w wielkim bagnie, czyli w sobie. Tkwię w beznadziei i potwierdza się to, czego człowiek się boi najbardziej, czyli że tak już będzie zawsze i nie ma na to rady. Że nigdy nie będzie inaczej. Że „co się polepszy to się popieprzy” i to tak szybko, że nawet tego ‘polepszenia’ nie sposób zauważyć. Ot co. Ot dno.
beeeee jak bagno
pss... w USA urodził się (albo raczej „wyprodukowano”) pierwszego kota, który nie uczula... można go ‘przygarnąć’ za 7 tysięcy $...
psss1... jak chłopcy z „the time”??... bo chociaż chciałam całość, to trafiłam na końcówkę... a dokładniej na napisy... może kiedyś ich powtórzą...
Gloomy, ktora tkwisz w beznadziei i zapadasz sie w wielkim bagnie , czyli w sobie!
1.Będzie inaczej.
2.7.000 dolarów to sporo pieniedzy.Poczekam aż stanieją.
3.Chłopcy z "The time"-czyli trio Możdżer ,Daniellson, Fresco występowali za późno.Będę sobie jeszcze jakiś czas wyobrażała jak wyglądają (oprócz pana Leszka ,którego na swoje szczęscie widziałam nie jeden raz)Ale właściwie ,gdybyś znalazła gdzies w internecie zdjęcie okładki "The time", to trzeba by to zamieścic w "MU poleca".W dużym stopniu dzięki nim łatwiej zniosłam tę zimę.
4. Uszy do góry!MU
24 lipca, poniedziałek
Tv polonia
21:00 „A wszystko to ty...” jubileusz Marka Grechuty
27 lipca, czwartek
Tv polonia
15:10 „Wystarczy być” piosenki Magdy Czapińskiej
-Gloomy
Dziekujemy!MU
Pani Magdo,
Coś optymistycznego? Zatem: Wyjeżdżam niedlugo odpocząć do Portugalii.
Uwielbiam te nasze grupowe wyjazdy, strasznie mnie to podbudowuje ;-) już
myślałam, że nic z tego nie wyjdzie a tu jednak... i dobrze ;-) Karaoke
wygląda zachęcająco i jak tylko będę mogła, to na
pewno się wybiorę.
Czytałam też wypowiedzi innych ludzi i widzę, że musi być naprawdę
fajnie. Jak Pani wytrzymuje te upały? Korzysta Pani
ze słoneczka? :-)
P.S. Aaaa, mój chłopak ma tak samo na imię jak Pani syn.... Mateusz ;-)
P.S 2. Bardzo lubię piosenkę "Kiedy mnie już nie
będzie" w Pani
wykonaniu! Jest suuuuper
Pozdrawiam,
Kasia
Kasiu!
1.Nigdy nie byłam w Portugalii.Napisz potem jak bylo.
2.Te upały wytrzymuję .Chodzę na basen.A" po słońcu
" o świcie-w czasie
podlewania roślin.I nie opalam sie juz od ponad
dwudziestu lat.Mam
uczulenie na slońce, które kocham.
3. To twój chlopak ma pięknie na imię!
4.Bo to piekna piosenka. Tylko smutna
bardzo.Pozdrawiam MU

opalanie poranne
Dzień dobry pani Magdo,
ja tylko z taki drobnym skromnym zapytaniem: czy ta
wspaniała gala 25.
Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, czyli
"Trzymaj się swoich chmur"
została albo zostanie wydana na dvd? Cóż za rozpacz,
że nie mogę znaleźć
niestety nigdzie tego koncertu, a byłam i widziałam
o było przepięknie...
Czy planują państwo razem z EAS jeszcze podobne
przedstawienia, jak to
wymienione wyżej lub z piosenkami mistrza - pana
Wojtka Młynarskiego?
z góry dziękuję za odpowiedź i życzę udanych i
gorących wakacji
pozdrowienia od stałej czytelniczki strony
Marta
Marto!
1. Nie zostala wydana na DVD.I nie slyszałam,aby
ktokolwiek miał takie
plany.
2."Młynarski -czyli trzy elementy" także śpi gdzieś
w archiwach telewizji.
3. EAS bezskutecznie szuka sponsorów na
niekomercyjny spektakl. Takie czasy.
4. Gorące są na pewno.Pozdrawiam MU
Dzień dobry
Pani Magdo, gdzie to jest? Elwira


To jest w lesie nieopodal mojego domu. Tam jeździlismy na spacery z Łyzwą i ukochanym Bambusem, ktory tu jest na drugim zdjęciu.
MU
Droga MU!
Teraz tyle się dzieje, że chwilami tracę głowę i nie
potrafię już
trzeźwo myśleć....w każdym razie ostatnio dzieje się
dobrze...choć to
wzystko w intensywnym tempie. Marcin dostał nową pracę w Malborku
i stało się to zupełnym przypadkiem...jakiś
chyba znak od Boga...zaraz po ślubie będziemy szukać mieszkania w
moim ukochanym spokojnym mieście. Cieszę się bardzo. Dziadek jest już w
dobrym stanie i jutro
wraca do domu. Jeszcze tylko zakupy brakuje mi trochę rzeczy...ale to
już pestka...zresztą z takim nazwiskiem wszystko to PESTKA!!! (by the
way film Jandy cudowny - zakochałam się w finalnej piosence M.Grechuty
Wszystko dla Twej miłości)Zatem moje życie zmienia się bardzo. Zmiany
są konieczne by wciąż iść naprzód...i teraz idę dalej, dalej dalej
daje wciąż....
Rachana, jej mama i ciocia przylatują do Warszawy 9 sierpnia, będą tam
>do 11 a wieczorem zabieram je do Malborka. Zostaną
do 16 sierpnia.
Mogłaby pani polecić jakiś warszawski hotel dość blisko centrum, bo
muszę jej zrobić rezerwację. A w prezencie przesyłam zdjęcia.
Jak się czuje Mateo! Chyba lepiej, jak już pływa w przydomowym
jeziorze...;) Trzymam kciuki, żeby było jeszcze lepiej!!!
DZISIAJ CHCĘ CI TYLKO POWIEDZIEĆ
ŻE LAMPKA NOCNA Z TWOJEGO POKOJU
AWANSOWAŁA DO STOPNIA GWIAZDY. - zachwycił mnie ten fragment, muszę
mieć tomik Ewy Lipskiej - proszę coś podpowiedzieć...
Dotarła do pani francuska płyta Carli Bruni??? I jak?
Całuję mocno Panna Młoda - póki co ;)

Koleżanko pięknej Rachany, ktora nie potrafisz juz
trzeźwo mysleć!
1.Dotarła,ale chwilowo nie wiem gdzie ją
podziałam.Znajdę i poslucham.To
znaczy chciałabym znaleźć.
2.Myślę że "Drzazga" jest do kupienia w każdej
księgarni.Jeszcze lubię tam
wiersz :"Dlatego".
3. Nie znam hoteli w Warszawie, mimo że sie tu
urodziłam i mieszkałam w
niej pół wieku.I nie mam pojęcia o cenach
hoteli.Pozdrów swoich.MU
Dzien dobry Pani Magdo
Bardzo cenie tworczosc Miroslawa Czyzykiewicza.Czy
moglaby Pani wypowiedziec
sie na jego temat?
Oczywiscie uciesze sie niezmiernie z jakiegos
zdjecia Miroslawa C. jesli
takowe Pani posiada.
Serdecznosci -Olka z Lublina
Olko z Lublina!
Bardzo cenię tę twórczość, chociaż uważam,że to
najsmutniejszy ze smutnych
naszych pieśniarzy.Spotkałam go na początku lipca w
Gdańsku,porozmawialiśmy
, ale niestety nie zrobiłam zdjęcia. Zauważyłam
tylko że strasznie
schudł.Ale przystojny jest , był i chyba będzie.
Zaraz poszukam jego zdjęcia sprzed jakiegos
czasu.Pozdrawiam MU.
To znowu ja...
Co do egzaminów to jak na razie mam za sobą praktyczny i pisemny.W
poniedziałek wyniki,a ja już zaczęłam wpadać w mój
dziwny stan.Strasznie
się boję i od powrotu z uczelni snuje się po domu
jak ten cień człowieka i
nie wiem co ze sobą zrobić.
Mam nadzieję,żedobrze mi poszło,ale jak jest naprawdę dowiem się
najpóżniej na początku przyszłego tygodnia.
Jak na razie cieszę się z tego,że udało mi się zadziwić panie na
praktycznym.
Swoją drogą nie wiedziałam,że na egzaminie na pedagogikę będziemy przez
półtorej godziny malować farbami:-)
Potem był egzamin z uzdolnień muzycznych.
Weszłam sobie do sali ,choć szczerze mówiąc miałam ochotę uciekać gdzie
pieprz rośnie.Panie powiedziały,że mam coś zaśpiewać.
Spróbowałam wykonać fragment "Jeszcze w zielone gramy" i przyznam się,z
nieskrywaną radością,że obie panie zasiadające w komisji były
zadowolone.Swierdziły,że nie mają więcej pytań i zapytały ile lat uczę się
śpiewać.To było bardzo miłe.Szczególnie dla stworzenia o tak małej wiarze
we własne możliwości jakim niestety jestem.
Na końcu był egzamin z dykcji.Trwał jakieś 2 minuty.
Chwile przed egzaminem jedna z dziewczyn dała mi do przeczytania książke z
wierszykami ,które ćwiczą dykcje.Bardzo się ucieszyłam kiedy znalazłam w
środku wierszyk,który śpiewaliśmy na próbach jako cwiczenie na
rozśpiewanie.Wierszyk był o czarnej krowie w kropki rdzawe:-)
Weszłam do sali..przeczytałam wierszyk,panie mi podzienkowały i wyszłam.
Tak więc ten etap mam za sobą...oby pisemny poszedł mi równie dobrze.
Pisałam o tym jak według mnie szkoła przygotowuje do życia we współczesnym
świecie.
Nie wiem czy mój tok myślenia okaże się dobry,ale pisałam między innymi o
tym,że moim zdaniem szkoła daje nam możłiwość wboru.
Pokazuje drogi,otwiera możłiwości,a to co my z tym zrobimy i jak
wykorzystamy to w dalszym życiu zależy tylko od nas.
Również o tym,że najważniejszą korzyścią z chodzenia do sżkoły nie jest
zdobywanie suchej wiedzy o otaczającym nas świecie.Choć to oczywiście
również jest istotne.Tylko zawieranie znajomości i
przyjażni..przygotowanie do życia w społeczeństwie.
Pewnie mnie wyśmieją ,ale podałam przykład mojej matematyczki,która uczyła
mnie w szkole podstawowej,a która jest teraz moją przyjaciółką.Mimo,że z
matematyki byłam totalnym osiołkiem to właśnie kontakt z tą kobietą
sprawił,ze szkoła kojarzy mi się ze słowem przyjaciel.Powód jest prosty
,moja nauczycielka korzystając ze swojego doświadczenia życiowego pokazała
mi w pewnym stopniu jak żyć..a tego przecież nie uczą w żadnej z milionów
książek ??? Prawda?
Tak więc jak na razie mimo strachu będę starała się być dobrej myśli.Cóż
innoego mi pozostało?
Wtakie dni jak dziś mam ochotę znowu stać się małą dziewczynką,przytulić
się do taty i poweidzieć-Załatw to...Ty przecież wszystko potrafisz!!
Ale niestety tak już nie będzie...może kiedyś jeśli jest coś po tym naszym
życiu.Ale o tym przekonamy się dopiero za jakiś czas.
Nie bedę pani zanudzać,dziś mam wybitnie melancholijno-wspomnieniowy
nastrój.
Wiem co zrobie ,albo mi to pomoże,albo dobije.
Posłucham sobie AVE Mirosława Czyżykiewicza.
Miłego wieczoru...mam nadzieję,że u Pani nie jest
tak parno jak w
Poznaniu...ja już nie mam siły ...ta pogoda mnie wykańcza.
Z lekka zrezygnowana i mocno przerażona
Ania
-Aniu!
1.To czekamy na wyniki.
2.Może dobić niestety w takim nastroju.Oby nie.
3.Gorąco i parno. Po raz pierwszy odważę sie
powiedzieć,że mogłoby być o 5
stopni mniej i trochę wiatru.
4. Za jakiś czas może sie przekonamy.Pozdrawiam MU

MyślęPoWiśle
Stowarzyszenie
STEP i wisla.art.pl zapraszają 24 lipca do
księgarni i klubu
czuły barbarzyńca (Dobra róg Zajęczej)
o godz. 20.00
na pierwsze
publiczne forum dyskusyjne: "Sztuka w
przestrzeni nadwiślańskiej
- fanaberia artystów czy sposób na reanimację
brzegów rzeki?"
Chcemy przyczynić
się do przywrócenia Wisły Warszawie. Marzy nam się
rzeka
dynamiczna i przyjazna ludziom. Rzeka która jest
odwiedzana, włączona do
codziennego życia miasta. Która łączy obie jego
części, być może
przyczyniając się do zmiany wizerunku jej praskiej
strony.
Naszym celem jest
sprowadzenie mieszkańców i turystów na brzegi Wisły,
zbudowanie zainteresowania publiczności wydarzeniami
kulturalnymi
realizowanymi w zapomnianej przestrzeni publicznej.
Animowanie tych
przestrzeni sprawi, że staną się atrakcyjne także
dla instytucji
planistycznych i społecznych.
Dla projektu
istotny jest dialog publiczny - rozwijanie i
umacnianie w
Warszawie zrozumienia dla wzajemnych związków sztuki
i społeczeństwa i
potencjału kultury w kreowaniu miasta. Artyści,
urbaniści i mieszkańcy będą
mieli okazję do wspólnej debaty i włączenia się w
akcję MyślęPoWiśle.
<http://www.wisla.art.pl/> www.wisla.art.pl
Zamieszczamy i marzymy o reanimacji brzegów rzeki!!!MU
Dzień dobry
Pani Magdo
dopiero odpisuję bo miałem zawirowania z internetem i troche z życiem.
Cieszę się, że się moje słowa spodobały.
Dziwne to słowo - spodobały - w tym kontekście. No ale jakoś przemówiły.
>Napisała też do mnie osoba, która mój list na Pani
stronie przeczytała.
Miłe to było bardzo. I ciepłe i ludzkie.
Troche sie bałem, że ten moj list za bardzo osobisty, za inwazyjny - ale
inaczej pisać nie umiem. Kiedy sie kontroluję, czuję że wpadam w fałsz,
którego u siebie nie znoszę.
> Przesyłam Pani teksty, tym razem w wordzie - powinny
się otworzyć.
Pozdrawiam serdecznie i bardzo proszę o szczerą opinię.
Łukasz Klimek
BAL
Nad głowami żyrandole
Z kryształu
Panie
Odziane w sukienki etole
Tuniki i tiki
Idą na łów
Na ścianach odbicia lustrzane
Malują im lica
Malowane
Na nów
Księżyca
Światło
Srebrzy im lica
Suną, suną, suną na bal
Na balu
Żyrandole z kryształu
I cekiny i rzęsy
I miłości dwa kęsy
Pod nogami kwadraty
Drewniane
Panowie
Odziani we fraki na raty
Apaszki i ważki
Idą na polowanie
Na ścianach odbicia lustrzane
Malują im lica
Malowane na nów
Księżyca
Światło
Srebrzy im lica
Suną, suną, suną na bal
Na balu
Żyrandole z kryształu
I cekiny i rzęsy
I miłości dwa kęsy
A po balu
Żyrandole z metalu
I sznur naciągnięty
I suną, suną, suną
Nad ziemią
Wytańczone pięty
SZARO NA POLACH
Szaro na polach
I w głowie szaro
Szaro na niebie i w duszy
Szaro na myślach
Choć myśli mało
I serca nic nie poruszy
A u Ciebie niebiesko jest w oczach
Niebieskie masz w dłoniach przestrzenie
W niebieskich zasypiasz zatokach
Niebieskie masz w ustach zamglenie
Szaro bez ludzi
I z ludźmi szaro
Szaro w rozmowie i w ciszy
I szaro w słowach
Choć słów też mało
I szeptu nikt nie usłyszy
A u Ciebie niebiesko jest w oczach
Niebieskie masz w dłoniach przestrzenie
W niebieskich zasypiasz zatokach
Niebieskie masz w ustach zamglenie
Szaro w podróży
W powrotach szaro
Szaro w chodzeniu po linie
I szaro we śnie
Choć snu też mało
I nie brzmi walc, nie płynie
PAN TAŃCZY?
Pan tańczy?
Proszę pana?
Pan słyszy walc?
Zaciskam palce.
Otwieram oczy.
Chce tańczyć.
Niech będzie do rana.
Na białej kartce
Ja słyszę walc.
I tyle kroków.
Odginam palce.
Zielony liść.
Zielona myśl.
Chcę tańczyć
i tańczę.
Taki pan
Jak pan
Takie oczy
Jak pana
Ja to znam
Ja to znam
Tylko ja nie znam pana.
Taki mrok
Taki wzrok
Taki wzrok
W oczach pana
Ja to znam
Ja to znam
Tylko ja nie znam pana
Pan tańczy
Proszę pana
Pan słyszy walc
Ja tańczę z panem.
Chcę tańczyć.
Tańczę do rana.
Pan jest tuż obok.
Zaciskam palce
Dojrzała kiść
Dojrzała myśl.
Słyszę walc.
Chcę tańczyć
I tańczę.
A pan tak obok.
Tyle naraz.
Ten obłok wisi na klamce.
Słyszę walc.
Chcę tańczyć.
I tańczę.
Tyle śmiechu
Białe zęby
Słyszę walc
Z panem tańczę
Czy to tędy?
Czy tamtędy
Ściskam palce
Czy to pan?
Właśnie pan?
Moje oczy,
moje usta
zaobłoczył?
Czy to pan?
Czy to pan?
Czy to pana?
ta chustka
mi spadła
na ziemię
pijana?
A to ja?
Jeszcze ja?
Wszystko płynie.
Czy to tak?
Właśnie tak
się sobie ginie?
CZEKAĆ NA
Czekać na
grudzień,
na styczeń,
na wiosnę,
rocznicę.
Na miłość
telefon,
na mgły,
tajemnicę.
Czekać na podróż,
na lepsze,
na inne.
Na ręce,
na gest,
na oczy niewinne.
Czekać na swoją kolej.
Na swoje pięć minut.
Na ciasteczka,
paluszki,
na łezki z bursztynów.
Czekać na kwiaty,
Paryże,
na wiatr.
Czekać na ciebie,
na ptaki,
na sad.
Czekać na kota,
na słońce,
na znak.
Na uśmiech,
pieniądze,
na słowo,
na tak.
Czekać aż przejdzie, aż minie
dzień cały.
Czekać na nowy, weselszy,
od rana wspaniały.
Dzień nowy i lepszy,
od innych piękniejszy.
I jasny, spokojny,
dzień inny bo pierwszy.
ZA PÓŹNO
Za późno już na herbatę,
na kawę, na wspólne niebo.
Zamknięte sny.
Otwarte drzwi.
I tyle za nimi nowego
jest, pewnie czeka,
Ref: Za późno na całe życie
na psa,
na długą plażę.
Zamknięty kram.
Za późno na długie plany,
na dom, na wspólne dni.
Zamknięte ręce.
Otwarte oczy.
I tyle przed nimi się tli.
Tak jakby czeka,
że się już nie chce człowieka.
Ref: Za późno na całe życie,
na psa,
na długą plażę.
Zamknięty kram.
Za późno na białe noce,
na listy, małe sceny.
Zgubione klucze.
Oddane książki.
I tyle jest miejsca na ziemi.
Pewnie czeka,
że się już nie chce człowieka.
Ref: Za późno na całe życie,
na psa,
na długą plażę.
Zamknięty kram.
OCH LUDZIE
Och ludzie, ludzie
jeszcze zdążycie.
Na wszystko macie
aż jedno życie!
Och ludzie, ludzie
tak wiele trzeba
zanim się furką
Trafi do nieba.
Nawet króciutkie.
Tańczcie na ziemi
tango cieplutkie!
Och moi mili,
to tak daleko!
Za siódmą górą.
Za siódmą rzeką.
Moi najmilsi,
nie gubcie latek.
Jabłek na drzewach
tutaj dostatek!
Życie jest krótkie.
Nawet króciutkie.
Tańczcie na ziemi
tango cieplutkie!
Och Wy kochani,
Panie, panowie!
Jeszcze się tyle
pomieści w głowie!
Więc nie czekajcie,
boskie stworzenia.
I dajcie sobie
krztę zapomnienia.
Życie jest krótkie.
Nawet króciutkie.
Tańczcie na ziemi
tango cieplutkie!
ŻE ZATAŃCZĘ
Że zatańczę
Że zatańczysz
Tego lata na śniegu
Że dolecę
Że dolecisz
Na motylu do brzegu
Że zostanę
Że zostaniesz
Na liściu, na łące
Że posadzę
Że posadzisz
Wielkie dęby na grządce
Że nie usnę
Że nie uśniesz
W ciepłej deszczu kropelce
Że zapomnę
Że zapomnisz
Ten dom, tamto miejsce
Że zbuduję
Że zbudujesz
Na konarach wieżę
Nie, ty nie uwierzysz
Nie, ja nie uwierzę
Że wypiję
Że wypijesz
Trochę wódki w kielichu
Że ulepię
Że ulepisz
Nasze oczy bez krzyku
Że otulę
Że otulisz
Naszą biedę ciszą
Że przepędzę
Że przepędzisz
Cienie, co wciąż wiszą
Że wymoszczę
Że wymościsz
Nasze dusze lotem
Że zapomnę
Że zapomnisz
Smutne, ranne potem
Że wymyślę
Że wymyślisz
Piękniejsze pacierze
Nie, ty nie uwierzysz
Nie, ja nie uwierzę
WEŹ TE RECE
Gdy każdy krok to nie ten krok
Gdy każdy dzień to nie ten dzień
A wokół
I w oczach
Weź te ręce
Weź te ręce
Weź te moje puste ręce
Zabierz je
Koniecznie zabierz je do siebie
Gdy rok za rokiem
Gdy dzień po dniu
I nie ma
Tu mnie nie ma
Weź te ręce
Weź te ręce
Weź te moje ręce od niechcenia
Zabierz mnie
Koniecznie zabierz mnie do siebie
Koniecznie pokaż inne strony
Nie byłam nigdy tak zmęczona
Nie byłam nigdy w twoim niebie
Koniecznie weź mnie od tych ludzi
Koniecznie zetrzyj ich spojrzenia
Nie umiem świata, świat mnie nudzi
Zabierz mnie
Koniecznie zabierz mnie do siebie
Gdy każdy kadr to nie ten kadr
Gdy każdy ktoś to nie ten ktoś
I tylko cisza bywa ciszą
I we mnie
W tobie
I w pustym domu
Zabierz ten krzyk
Wyrwij ten krzyk
Nie dawaj go nikomu
Zabierz go
Koniecznie zabierz go do siebie
Gdy za rokiem rok
Gdy za zmrokiem zmrok
I nie ma
Tu mnie nie ma
I płynie tak wszystko do cienia
I nie w zachwycie
Weź to coś
Weź to coś
Weź to moje puste życie
Zabierz mnie
Koniecznie zabierz mnie do siebie
Koniecznie pokaż inne strony
Nie byłam nigdy tak zmęczona
Nie byłam nigdy w twoim niebie
Koniecznie weź mnie od tych ludzi
Nie umiem świata, świat mnie nudzi
Koniecznie zabierz mnie do siebie
IDŹ, ZA DUŻO PŁACĘ
Idź, za dużo płacę
Idź, to mi szkodzi na serce
Jesteśmy jak dwa pajace
Jak kukiełka w kukiełce
Idź, ja sobie trafię
Idź, jest jeszcze czas
Długo tu nie zabawię
Po co ci ktoś na jeden walc?
Ref: Wróć, kiedy będzie za późno
Wróć, będę wtedy na prostej
Teraz mi jakoś trudno
Czekać z tobą na wiosnę
Idź, mam skrzydła z bibułki
Idź, ja się wzbijam na chwilę
Te graty z drewnianej półki
Wrzuciłam w karton i tyle
Idź, chcę trochę odpocząć
Idź, chcę się odnaleźć w banale
Kupiłam już bilet na pociąg
I znowu za dużo palę
Ref: Wróć, kiedy będzie...
Idź, twój głos jest matowy
Idź, masz blisko do drzwi
Ty jesteś do życia gotowy
Ze mnie to życie drwi
Idź, łatwo do siebie przyjdziesz
Idź, ty się nie bawisz pamięcią
Jak dziecko po nowe wyjdziesz
Odepchniesz lalkę z niechęcią
Ref: Wróć, kiedy będzie...
O TAK!
O tak! O tak! O tak!
Tak lekko
Się bujam
Się bujasz
Się buja
Na linie
Tak lekko
Się bujam
Się bujasz
Tak płynie
Się lekko
Tak lekko
Ach tak!
Unosi się
Nosi się
Nosi
Jak ptak
Na linie
Unosi się
Nosi się
Nosi
Jak ptak
O tak! O tak! O tak!
Tak lekko
Się bujam
Się bujasz
Się buja
Na linie
Tak lekko
Się bujam
Się bujasz
Tak ginie
Się słodko
Tak słodko
I spada się
Pada się
Pada
Jak ptak
Na ziemię
Upada się
Pada się
Pada
Panie Łukaszu!
Podobają mi się te teksty.Jedne mniej, drugie
bardziej,ale wstydu nie ma.I
są bardzo "muzyczne".Powinien pan pisać.
Nie ma sensu analizowac zdania po zdaniu,ale moge
napisać co podobalo mi sie
najbardziej , a co najmniej.
Najbardziej :"-czy to tak, właśnie tak się sobie
ginie?"
a najmniej :"niebieskie masz w ustach zamglenie" i
"tango cieplutkie".Ale
komus innemu to sie może podobać .Pozdrawiam serdecznie
MU
20 lipca 2006
Pani Magdo
Na wstępie przepraszam za te dziwne znaczki w moim liście do
Pani.
Dam sobie głowę uciąć, że zanim kliknęłam na ,wyślij, to ich nie
było.:)
Myślę,że ma Pani rację,młodość właśnie na tym polega,ale nie
zmienia to
faktu,że to moje nieszczęsne serce mogłoby raz na jakiś czas zapytać o
pozwolenie zanim wyfrunie sobie do jakiegoś osobnika,prawda??:-)
Ja nie mam zwyczaju zakochiwać się na zabój.U mnie to zazwyczaj jest
>tak,że nie zauważam kiedy relacje koleżeńskie zaczynają
nabierać innych
barw,a wtedy czasami może zrobić się niewesoło...
Taki to już mój nieszczęsny los,że spokojni i w miarę poukładani faceci
trzymają się ode mnie z daleka,a ciągną do mnie jakieś wyjątkowo pokręcone
egzemplarze.
Dlatego teraz się cieszę,a to dlatego,że tym razem nie upodobał mnie sobie
żaden pan zmęczony obowiązkami przykładnego męża i ojca.od takich z
zasady trzymam się,z daleka,ale jak jeden czy drugi się uprze
to naprawdę
często nie wiem w którą stronę uciekać!
A co do Poznania...
Czasami mam wrażenie,że wszystko ciekawe co miało sięw nim
zdarzyć już
dawno się zdażyło,to ładne miasto,ale ostatnio wydaje mi się strasznie
ciasne.Nie umiem tego dokładnie wyjaśnić,ale chodząc po ulicach czuje się
jak Guliwer .Wszystko jest jakieś taie nienaturalnie małe i
ciasne.
Większość interesujących mnie wydarzeń kulturalnych ma miejsce w
Warszawie,a tutaj?> Jedynym interesującym zajęciem w przeciągu zeszłego
roku było
uczęszczanie na zajęcia Koła poezji śpiewanej i piosenki aktorskiej :-)
Ale dość marudzenia... to wszystko ze strachu w środę 19 lipca zaczynam
egzaminy na poedagogikę elementarną z terapią,> to ojakiśegzamin z
dykcji,uzdolnień muzycznych i plastycznych.
Boję się,ale jak nie przyjmą mnie na dzienne,to zawsze pozostają
zaoczne...choć szczerze powiedziawszy wolałabym dzienne.
Wypadałoby zaczać wreszcie jakieś studia i doprowadzić je do końca.
Aż mi czasami wstyd kiedy znajomi są w zasadzie na 4 roku ,a ja ? Rok
polonistyki i jakieś szkółki po drodze.
Ale to jakoś tak samo się stało,że po śmierci ojca 3 lata temu straciłam
zapał do wszystkiego.Na szczęście ,czuję,że wraca mi chęć do pracy!!
Proszę trzymać kciuki...może się uda..a teraz znikam dalej wpatrywać się w
ekran mojego telefonu komórkowego...może przyjdzie choć jeden sms???
Pewnie jestem troszkę śmieszna,ale nic na to nie poradzę...wpadłam w to
zakochanie jak śliwka w kompot.
Uśmiecham się najładniej jak tylko potrafię!!
Śliwko w kompocie czyli zakochana kobieto z Poznania , ktorej znajomi są
w zasadzie na czwartym roku !
1. Dziwne znaczki wybaczam.Ale ciekawe jak one powstają?
2.Pokręcone egzemplarze szukają spokojnych i w miarę
poukladanych. Na
dłużej.
3. Zakochałaś się (oczywiście nie na zabój) w wolnym
mężczyźnie...to juz
połowa sukcesu.
4.Jak ci poszedł egzamin?Prawie trzymałam kciuki.
5. Po śmierci taty tak bywa.Nawet na dłużej.
6.Nie jesteś smieszna.Pozdrawiam MU
Droga MU, bardzo lubię koty, ale w rozsądnych ilościach. Już mój rudy Baltazar jest wynikiem szaleństwa. Nie mogę już ani odrobinki kota, chyba, że spotkam cudownego mężczyznę, który będzie mnie kochał nad życie, zarabiał mnóstwo pieniędzy, zamieszkamy w dużym domu, on nie tylko nie będzie na koty uczulony, ale zaakceptuje więcej niż moje dwa (w takiej sytuacji Kłopocik z białym brzuszkiem zostałby z właścicielką, czyli moją mamą). Ale takich facetów nie ma ....raczej (zostawmy jednak sobie i młodzieży trochę nadziei)
Pozdrawiam – Joasia
PS 1. Byłam na generalnej z publicznością Skoku z wysokości – niesamowite przedsięwzięcie, bardzo jestem ciekawa jak to będzie ze „zwykłą „ publicznością. Polecam wszystkim, którzy pragną letniego uśmiechu...
PS 2. Ciągle trzymam kciuki za Mateusza, może jego organizm nie wie, że tak wiele osób mu kibicuje i że ma obowiązek wreszcie zareagować właściwie i dać swojemu właścicielowi (...)pożyć spokojnie?
PS 3. W ramach wyjaśnień: Ja rzucałam czar na Iwonkę, żeby jakiś Romeo (najlepiej ten właściwy) pojawił się w jej życiu – tamten od zranionego serca i braku pytania o ważny egzamin jest skreślony.
PS 4. Kasiu Skandynawska, szkoda, że się miniemy w Sopocie, ale może na jakimś Karaoke się spotkamy??? :-).
Dla Pani - moje ukochane margerytki z mojego ukochanego ogrodu.

Joasiu!
1. W takim razie nie dostajesz kota.
2.Może są , tylko my nich nie znamy.
3.Zwykła publicznośc podobno zachwycona.Ja robiłam zdjęcia ,ale żadne nie wyszlo ostro...Chyba z przejęcia.
4.Mateo zaczyna reagować wlaściwie .Zaczął juz nawet plywac w naszym imponujacym Jeziorze Domowym.I chodzić na rehabilitację.
5.Romeo właściwy - jak najbardziej.Pozdrawiam MU

Tornado po pracy

Mateusz w Jeziorze Domowym
Droga MU!
1.Parę dni temu usiłowałam napisać do Pani słów kilka ale za każdym razem,
gdy już miałam wysłać maila komputer się zawieszał.
Odczytałam to jako
znak a raczej jako autoweryfikację moich myśli przelewanych na ... no
właśnie na co??? Podobno dla komputera to wszystko to tylko ciągi zer i
jedynek.
2. Sopot coraz bliżej co "napawia" mnie optymizmem, już prawie mieszkam w
wiadomym Teatrze a w sierpniu to chyba namiot na plaży rozbiję ;)
3. W niedzielę wyjeżdzam z dzieciakami na kolonie, mam
prowadzić tam
zajęcia plastyczne, w tym roku jest jakaś wymiana i "nasze" trójmiejsckie
dzieci jadą w okolice Warszawy do Broka/Broku jakoś tak
jesli nazwy nie
pomyliłam a dzieciaki z Warszawy i okolic przyjezdzaja do nas.
4. Czy doszły może do Pani zdjęcia z Festiwalu Gwiazd w Gdańsku? Wysyłałam
jakiś czas temu. Mam nadzieję, że tak, a jak nie to będę je wysyłała do
skutku.
5. Pozdrawiam serdecznie, tulę wirtualnie i życzę zdrowia dla wszystkich
domowników.
natalia



NATALIO, KTORA W
NIEDZIELE WYJEŻDŻASZ NA KOLONIE DO BROKU!
1. Ciągi zer i jedynek powiadasz.Komputer bez duszy?
2.Doszły, dziękuję bardzo.Zaraz kilka zamieszczę.Pozdrawiam
i do Sopotu!MU
Liban
To od mojej przyjaciółki Marzeny Zielińskiej
pozdrawiam Gosia
Bardzo was prosze podpiszcie petycje dla Libanu:
http://epetitions.net/julywar/index.php
Pozdrawiam i dziekuje,
Marzena
Straszne jak od wieków nic nie jest warte ludzkie życie.Dla
kogo te wojny?!I
tak kompletna bezsilność nas "obserwatorów".MU
Droga MU,
wszystkie znaki na niebie i na ziemi pokazują że do Sopotu juz niedługo.
Ja zaczynam ciężko pracować i niezwykle się ciesze na te 6 dni wolnego i
dobrze, że chociaż te 6 dni. Nabieram przyśpieszenia. Posyłam życzenia
zdrowia i pogody ducha, bo wiem że niezbędne i myślę ciepło o Pani.
Zdrowa Skandynawska
Zdrowa Skandynawska!
Nabieraj.Ja także pozdrawiam MU
Kochana Pani Magdo..
Chyba wiara Pani, moja i conajmniej kilku innych,
wspanialych osob, ze w
wydawaniu tlumaczenia obejdzie sie bez lokci dziala. Sa
zainteresowani,tak
spokojnie,normalnie,po ludzku..mam
przyjechac,przywiezc..moze znajdzie sie
dla mnie jako dla balkanistki/kroatyski i jakies zajecie w
Ich wydawnictwie.
Na razie cicho sza!
Ta mila wiadomosc, ze jest dobrze dotarla do mnie kolo
poludnia.Caly dzien
czulam jak mi sie pod lopatkami skrzydla majtaja,az tu
nagle, wieczorem-
szok!Dostalam maila od przyjaciolki "Spojrz na ten link".
Otworzyla sie
faszystowska strona,a na niej, na liscie wrogow do
likwidacji, zdjecie mojej
bardzo bliskiej kolezanki. Obie aktywnie dzialamy. Ja jako
feministka a ona
na rzecz tolerancji. To juz kolejna osoba, ale tym razem
najblizsza,z
najblizszego otoczenia. Nie rozumiem.Nie moge pojac takiej
nienawisci.Umiescili jej zdjecie,nr tlefonu,informacje gdzie
bywa,gdzie ja
mozna, doslownie, "zlapac".I opis,obrzydliwy,potworny. Ze
lesba,ze
zboczona..
Caly wieczor przeplakalam.Glowa mi peka bo usnelam dopiero
okolo drugiej w
nocy i to po mocnym drinku. Gdzie my zyjemy? co to jest za
swiat?
Moj chlopak,długowłosy cudzoziemiec,juz tyle razy uslyszal w
Polsce ze mu
"przyp..w te loczki"..
Koszmar. Coraz bardziej sie boje.
Mam tak jak pozostali wyjechac?Moich przyjaciol sie "wiesza"
na
nazistowskiej liscie bo sa Zydami, gejami, lesbijkami,
feministkami,
lewakami. Nazywa sie mnie "zdrajczynia" na tej samej
faszystowskiej
stronie,bo popsuje moim dzieciom krew, krwia obsokrajowca.
Wyjade,coraz bardziej to tego dejrzewam. Nie
chcialam,chcialam mimo wszystko
zostac,ale..
Na razie pakuje plecak. Wyjezdzam na dwa tygodnie.
Wspolczuje tym, ktorzy tu
musza zostac. Racja,bywa pieknie,ale przestaje rozumiec nasz
kraj.
pozdrawiam serdecznie,
skwaszona,przygnebiona i szczerze przerazona..
Agata
Szczerze przerażona Agato!
Żyjemy w świecie chorym psychicznie. Trzeba leczyć i świat i
siebie. I nie
czytac takich stron!W ogóle do nich nie zaglądać.MU
Tak po prostu... Na środę...

Dziękuję!
K O C H A M W I S Ł A W Ę S Z Y M B O R S K Ą OD C Z T E R D Z I E S T U L A T -
Jest moją ukochaną poetką i moim ukochanym filozofem.
Oglądałam niedawno (juz po raz drugi) film o Kornelu Filipowiczu. Jakie tam były JEJ zdjęcia!BOSKIE!!!MU
Ja tylko chciałam fragmencik przytoczyć, wprawdzie nie pojawiają się tu pierogi ale kontekst bliski. Skojarzenie jedno jedyne."{...}zjawił się w zapowiedzianym czasie, mogłam nie patrzeć na zegarek i natychmiast sięgnął po portfel-ile ci rzeba?-- nic mi nie trzeba zdziwilam sie, co ci przyszlo do głowy.-skoro zatelefonowalaś, że jesteś w kawiarni i żebym natychmiast przyjechał myślałem, że jak zwykle zapomniałaś pieniędzy a zdążyłaś już wypić kawę i zjeść 5 ciastek,- no wiesz obruszyłam się, jeśli zadarzyło mi się to raz czy dwa w życiu...- powiedzmy nie raz czy dwa a piętnaście czy dwadzieścia ale to nie ma znaczenia...(...)""Starsza Pani w Holandii" Klara S.MeraldaI tyle na dzisij.Wtorkowo -AnulaPs0. Kto wygrał w scrabble?Anulo!1. A cZy ty to czytasz po angielsku?2.W skrabble wygrał Mateusz.Jak zwykle.Ucz sie i pracuj!MU
Całuję! Słonie wiadomo w jakim celu.

,,Warto umrzeć
dla takiego wiersza
któremu
nie dowierza śmierć."
Ewa Lipska
Droga Pani Magdo U!
Przesyłam nasjerdeczniejsze pozdrowienia z wakacji. Ostatnio byłem w Stawisku i tam zrobiłem wiele ciekawych zdjęć. Przesyłam Pani jedno z nich. Mam nadzieję, że się Pani spodoba. Cały czas słucham Pani piosenek i one są jednym z obfitszych i żywo bijących (obok pooezji Lechonia i dzienników Nałkowskiej, a także filmów z K. Jędrusik-wczoraj widziałem Jowitę) źródeł sprawiających, że chce się żyć. Czy koncertuje Pani w wakacje w Polonii.
Jeszcze raz pozdrawiam.
Bramello

Bramello!
1. A ja lubię z "Drzazgi" najbardziej tę zwrotkę ostatnią:
DZISIAJ CHCĘ CI TYLKO POWIEDZIEĆ
ŻE LAMPKA NOCNA Z TWOJEGO POKOJU
AWANSOWAŁA DO STOPNIA GWIAZDY. Piekne.
2. Piękne zdjęcie!Ja kiedyś pomieszkiwałam w Podkowie Leśnej i widziałam nie raz pana Jaroslawa, jak spacerował wsród tych niezwykłych drzew.Sam wyglądał jak drzewo.
3. Nie koncertuję.I mimo to chce mi sie żyć.Czego i panu życzę MU
Pani MAgdo!
Czy wszystkie spotkania karaoke tak wyglądają?
To będe przychodzić na wszystkie.Było bosko.
Goscie rewelacyjni ,piosenki.
I Pani taniec z Pania Krystyną.
Czy Pani Janda nie była poźniej zła na Pania o ten taniec?
Pozdrowienia od fana
Roberta
Fanie Robercie!
Nie była. My lubimy ze sobą tańczyć.Pozdrawiam MU

dla Roberta-pierwsze karaoke
Pani MU!!
Właśnie wróciłam z nad morza,spędziłam tam krótkie
wakacje.Donoszę
,że Gdynia Orłowo tak samo piękna jak zawsze,ryby
w Sopocie przepyszne,a stolik w Atelier przypomina dawne czasy..
Ten rok będzie dla mnie dosyć ciężki-matura,studia.Zmieniłam
się,bardzo
się zmieniłam.Już nie boję się tak jak kiedyś przyszłości,dorosłości,ale
nadal jestem dzieckiem i ..."tramwajowym człowiekiem".A życie?.Życie jest
piękne,gdyby nie to co dzieje się dookoła i ta polityka...Widziałam w
Teatrze Miejskim w Gdyni ,świetny spektakl-"Zorbę".Chcę żyć tak jak Zorba
,tak do końca wedle receptury znanej od starożytności-"carpe diem!".A
życie?.Życie jest piękne.
przytulam się..
Tramwajowy człowiek czyli AzM :):)
Aniu z Myślenic!
Staraj sie życ mimo polityki. Wiem że trudno jej nie
zauważać ,ale trzeba
probować.
> Odtulam bardzo serdecznie. Ale ty juz jesteś
dorosła.Zaczęłaś tu pisac
> jako czternastoletnia dzieczynka i to mi uswiadamia,że ta
strona ma juz
> swoje lata. MU