W tym miejscu publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.

 


15 Lipca 2005a

 

Jakże dziękuję Miśce za pomysł  i Pani  za piękne zdjęcia z Niepołomic. Z wielką przyjemnością umieszczę je na stronie mistrza J

Bardzo serdecznie dziękuję.

 

I powiem tak – od dzisiaj wakacje! Pierwsza życiowa sesja studyjna zdana J żadnych dwój, choć aż dziw bo studia straszne.

Tymczasem wyruszam na podbój morskich głębin.

Serdeczne, wakacyjne pozdrowienia

Marta

 

Dzielna Marto po sesji !

1.To trzeba raczej podziekowac Teresce D...
2.Wakacje bez myslenia o poprawce nazywamy krolewskimi wakacjami!Brawo!!

 3.pODBÓJ MORSKICH GLEBIN?!tO JEST CHYBA JAKAS EPIDEMIA W WASZYM POKOLENIU...

4.nO ALE NIECH CI TAM BEDZIE DOBRZE -POZDRAWIAM -MU

dla Marty- zabawki Franka P.

godz 02.03   a w radio "No i jak tu nie jechać, kiedy tak nowy szlak nas urzeka" w perspektywie Izraela pasuje....

 
Ahoj. i do powrotu...
 
A z kciukami.
 
A z kciukami ,ale bez wiadomej plyty!
 
Masz szczęście ,że dałam sobie radę...Za karę dostajesz zdjęcia z Ścianą Płaczu w tle...
 

dla Anuli

 

jeszcze dla anuli

i juz

Miło nam zawiadomić, ze w wakacje bedziemy kontynuować nasze lekcje i praktiki!
 
 
w SRODY *
godz.19.30-21.00 lekcje dla wszystkich tanczacych

godz.21.00-22.30 praktiki
 
[* poza 13 lipca]
 
miejsce: Osrodek Kultury Oko, Grójecka 75
koszt: 4 lekcje - 60zł; pojedyncza lekcja - 20zł
4
praktiki - 40zł; pojedyncza praktika - 15zł
opłaty w kasie: 12.00-19.00
lub na konto: 87 12401053 1111 0010 0326 4857 Osrodek Kultury Ochoty Oko Grojecka 75 Warszawa 02094
z dopiskiem 'tango argentynskie'

~ o zajeciach z techniki dla kobiet i mezczyzn bedziemy informowali w oddzielnych mailach

~ kurs dla poczatkujacych rozpoczyna sie w pazdzierniku
 
 
zapraszamy!
 
Paulina & Janek

 

MMP MU!!!

 1. Bardzo się cieszę, że cisza została przerwana. Teraz Telaviv i dużo
 na pewno dużo dobrego tam czego z całego serca życzę.

 2. Dziękuję za kapelusze...piękne. Moja skołatana głowa ma zaledwie
 54-55cm. Wychodzi na to żem kobieta o bardzo małym rozumku....

 3. Na Sopot doczekać się nie mogę. Czy będę mogła wejść na jedną z
 prób otwartych ?

 Do Prania też może jakoś dojadę.Tylko problem z noclegiem...

 4. Postaram się zajść.

 5. Joga Anuli bardzo mi się podoba.

 6. Ostatnio na tvp kultura oglądałam bardzo ciekawe wspomnienia o
 Julianie Tuwimie i Janu Lechoniu. Dużo ciekawych rzeczy. Zaczyna mi
 się ten kanał podobać...

 7. Na koniec pozdrowienia od naszej hinduski Rachany. Ostatnio sobie
 rozmawiałyśmy...

 Całuję mocno J.

Skołatana Kobieto!

1.Było tam duzo dobrego.
2.Moim zdaniem w Sopocie  nie ma otwartych prób. Ale trzeba zapytac o zgodę
Jurka Satanowskiego...i te mlode osoby...
3.Do Prania nie mozna bez spania?W wieku rozkwitania?!
4.Joga Anuli tak.Jak najbardziej.
5.A ja nawet wczoraj  obejrzałam  fim o Krzysztofie Komedzie!Tam są świetne
rzeczy!!!Tylko dlaczego tylko 10 % ludzi ma do tego kanału dostęp?!
6. Rachane "odzdrów" koniecznie!!!MU

 

dla skolatanej z Malborka

Krzysztof Komeda z Markiem Hłasko

 

Witam serdecznie!

 Droga Pani Magdo, ogromnie dziękuję za ciepłe słowa.  Niezmiernie się
 cieszę, że w tym, co piszę kryje się jakieś piękno. Może nie wszystko
 stracone : ).Trudno mi opisać moje szczęście, bo jest Pani dla mnie
 Wielkim Autorytetem i osobą najbliższą pięknu, niezwykle przez to ulotną i
 odrealnioną.
 Ośmielona i zachęcona Pani słowami, ślę Pani  kolejne wiersze. Jeszcze raz
 bardzo dziękuję.
 Życzę Pani dużo piękna w życiu i to takiego przez duże "P", a póki co
 powierzam Pani te raczkujące wiersze
 Gosia

 Oto te wierszyki:


 BEZPIECZNA

 Przechodzę przez ściany
 domu wariatów
 cień umysłu,
 zakładam
 kaftanik
 by więcej
 siebie
 nie
 zranić.


 ODLECIEĆ

 Boli mnie dusza strasznie
 dzień tak pięknie ponury
 zaklejam duszę plastrem
 oczami wzlatuję do góry.


RACZKUJĄCA GOSIU!!!

1. Ja także często "zakładam kaftanik, by więcej siebie nie zranić"...
2."Dzień tak Pięknie Ponury",mowi o pani sporo niewesolych rzeczy.
3. No ale nie jest pani przynajmniej samotna w tej "kategorii" .
4.Dobrze że rzucila pani fizykę ...tylko co tu dalej robic z tym życiem...
ile pani ma lat?


 

 

Dla Gosi- ta wystawa jest czynna !

 Niestety, nie mogę przyjść na to spotkanie, zamiast tego piszę parę słów.

 Po otrzymaniu zaproszenia poszperałem trochę w Internecie i dopiero teraz
 się dowiedziałem, że Przybora zmarł ponad rok temu. I właśnie w tej chwili
 przypominam sobie, że moja żona, która nie rozumie ani słowa po polsku,
 odebrała wiele scen "Kabaretu Starszych Panów" bez żadnych objaśnień. Co
 udowadnia, że tak bardzo polski "Kabaret" może być odebrany przez ludzi,
 którzy nie mają nic wspólnego z Polską. Gdyby Przybora jeszcze żył, byłby
 chyba z tego zadowolony.

 Przy okazji dziękuję za wysiłek, która włożyła Pani w zredagowanie DVD
 "Kabaretu".

 Z poważaniem,

 Andrei Borenstein.

Mily Panie!

1. Tak- zmarł 4 marca 2004 roku.
2.Może byc odbierany...ale jednak sporo traci.Napisalam kiedys w jakimś
wspomnieniu,że zal mi ludzi,ktorzy nie moga poznac tej tworczości, bo sa
ubożsi o kawał wielkiego szczęscia.I TAK MYSLEC NIE PRZESTANĘPozdawiam
serdecznie-M U

 

Pozdrowienia z Tel Awivu! A my wlasnie czekamy na to spotkanie! Do zobaczenia jutro!   Teresa P.
 
Tereso P!
 
Bardzo mi bylo z wami milo!Mam nadzieje,że wzajemnie.MU

Na spotkaniu w Instytucie Polskim w Tel Aviwie- Z Panią Agnieszka M. I Jerzym P.

 

Witamy Pani Magdo!!!Mielismy "ciężki"tydzień ale juz powoli wszystko wraca
 do normy
 Dziekujemy bardzo za kciuki Tomek jest juz od 28.06 mgr politologii Teraz
 żeby jakąś pracę możę w mediach udałoby mu się znaleźć to byłoby
 FANTASTYCZNIE;-)))))
 Poza tym złośliwosć przedmiotów martwych w tym wypadku chodzi nam o
 komputer nie zna granic
 Skasował nam się przez wirusa dysk C a na nim ciekawe zdjęcia , listy od
 Pani  oraz inne pamiątki
 Powoli przywracamy to do porządku i ładu
 Zyczymy Pani Magdo, Dorotce oraz Pani Bliskim WSPANIAŁYCH SŁONECZNYCH
 WAKCAJI I duuuużo słoneczka
 Pozdrawiamy Tomek i Leszek


Tomku i Leszku !

1. Dzisiaj politolog w mediach ma o czym  mówic .Byle mądrze, na miłość
boską!!!!
2.Jak by mi sie skasował dysk C albo D zaplakałabym sie na smierć.Bardzo wam
współczuję.
3.W Izraelu  byłam jedno popoludnie   na plaży w Ashkelonie.Czlowiek na
czlowieku.Niestety.Ale slońca ile dusza zapragnie .I ceplo.
4. A tu cisza i tyle samo słońca i ciepla.I wiecej zieleni.Pierwszy raz  od
wielu jestem o tej porze u siebie.- pozdrawiam MU

 

na plazy w Aszkhelonie

pies pochodzenia izraelskiego

 

"Co jest w tym Kutnie,

No co jest w tym Kutnie-

Że ono czasem jak nożem utnie?"

 

Magdo! Pani nasza Kochana!Mistrzyni słowa i ducha!

Widzę,że poddaje się pani nastrojom, które Kutnu nie służą... A coż tam zdjęcia brudnego i nijakiego dworca. My właśnie chcemy zawalczyć o to, aby nasze miasto choć części Polakom kojarzyło się z czymś innym, czymś pogodniejszym i mniej obdrapanym... Niech podda sie Pani nastrojowi tego lata! Niech pani uwierzy Mistrzowi - On nie mógł się mylić!

My wierzymy!

Mamy nadzieję, że już niedługo poważne przemyślenia się zakonczą, a ich wynik bedzie przychylny dla "Stacji Kutno".

Tym czasem życzę miłego wypoczynku!

Krzysztof z Qtna

 

Krzysztofie z Qutna!

Podajcie mi jeszcze raz te wasze terminy.To chyba było w listopadzie-tak?Pozdrawiam i myślę...MU

 p.s.Znalazłam jakąś dedykację od Mistrza , po podróży do Kutna w 1995 roku!

Oto lista wydanych książek JP.
Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam... i że takie zestawienie będzie przydatne PT Czytelnikom:
 
1. Spacerek przez „Eterek” – PIW, Warszawa 1957
2. Listy z podróży – Czytelnik, Warszawa 1964
3. Baśnie Szeherezadka – Czytelnik, Warszawa 1966
4. Listy z podróży. Poczta druga. – Czytelnik, Warszawa 1969
5. Kabaret Starszych Panów. Wybór – Czytelnik, Warszawa 1970
6. Miłość do magister Biodrowicz, - Czytelnik, , Warszawa 1972
7. Kabaret Starszych Panów. Wybór drugi – Czytelnik, Warszawa 1973
8. Dziecko Szczęścia. Listy z Podróży. Poczta trzecia – Czytelnik, Warszawa 1975
9. Divertimento – Czytelnik, Warszawa 1976
10. Mieszanka firmowa – Czytelnik, Warszawa 1977
11. Uwiedziony – Wydawnictwa Radia i Telewizji, Warszawa 1978
12. Ciociu, przestrasz wujka - Wydawnictwa Radia i Telewizji, Warszawa 1979 (z kasetą)
13. Kabaret jeszcze Starszych Panów - Wydawnictwa Radia i Telewizji, Warszawa 1980 (z kasetą)
14. Teatr Nieduży – Czytelnik, Warszawa 1980
15. Piosenki, które śpiewałem sam – OTO Kalambur, Wrocław 1990
16. Piosenki, które śpiewali inni – OTO Kalambur, Wrocław 1991
17. Autoportret z piosenką – Wydawnictwo ROK Corporation S.A., Warszawa 1992
18. Listy z podróży – Wydawnictwo Werset, Warszawa 1993 (wyd. II)
19. Nieszczęśliwy wypadek podczas wniebowzięcia – Wydawnictwo PiK, 1994r.
20. Przymknięte oko opaczności. Memuarów cz. I – TenTen, Warszawa 1994
21. Kabaret Starszych Panów I – Wydawnictwo Do, Warszawa 1995
22. Przymknięte oko opaczności. Memuarów cz .II – TenTen, Warszawa 1998
23. Zdążyć z happy endem. Memuarów cz. III – TenTen, Warszawa 1998
24. ... słówko rymowane jak co roku – Odeon, Warszawa 2000
25. Piotruś Pan – libretto musicalu – Stokłosa Editions, Warszawa 2001
26. Piosenki prawie wszystkie – Muza, Warszawa 2001
27. Przymknięte oko opaczności - na podstawie wszystkich tomów memuarów - Studio Marka Łebkowskiego, Warszawa 2004
 
Pozycje dotyczące Kabaretu:
1. Roman Dziewoński, "Kabaretu Starszych Panów wespół w zespół", Prószyński i S-ka, Warszawa 2002
2. Roman Dziewoński, Monika i Grzegorz Wasowscy, "Ostatni Naiwni - Leksykon Kabaretu Starszych Panów", Świat Książki, Warszawa 2005
 
Jest jeszcze mnóstwo wydawnictw płytowych (CD), kaset i płyt analogowych, zestawy DVD i video.
Są także nuty. Wydane całkiem niedawno - zawierają 25 piosenek:
1. Jeremi Przybora, Jerzy Wasowski, "Kabaret Starszych Panów oraz Divertimento. Piosenki", Polskie Wydawnictwo Muzyczne S.A., Kraków 2001 
 
Z pozdrowieniem,
TD
 
DZIEKUJEMY!!!
 
No i co my bysmy bez tej TD zrobili?!Niewiele...MU

dla Tereski róże żółte...

oj to chyba nie były róże żółte , tylko nieostra Tereska D w Niepolomicach...

 

Bydgoszcz 21 maja 2005

 

Droga  Pani  Magdo !

 

    Pani imię i nazwisko zawsze było dla mnie synonimem dobrej

poezji, która  w s p ó ł b r z m i  z muzyką.Dziękuję za to !

    Przeglądając marcowy numer F O Y E R , wielkie wrażenie

wywarł na mnie ostatni wiersz Jeremiego Przybory na tle doskonałej fotografii Pani autorstwa. Kompozycja ta jest kolejnym

przykładem na to, że poezja  w s p ó ł b r z m i  też wspaniale z fotografią. Dziękuję za przeżyte wzruszenie .

    Zawsze byłem urzeczony tekstami Starszego Pana o którym, jak Pani zapewne pamięta Wisława Szymborska tak pięknie napisała :

„ Mistrzostwo Przybory polega na tym , że szwów nie widać. Słowa jego piosenek mogą istnieć samodzielnie, nawet bez ślicznej

melodii, a i tak rozbrzmiewają i śmieszą”.

Agnieszka Osiecka pisała o Nim „Ostatni Mohikanin pod pięknym

Zielonym drzewem”.

Na Pani fotografii, drzewo pod którym siedzi Starszy Pan nie jest już zielone... Może dlatego właśnie ta Pani kompozycja tak wzrusza?...

     Ze względu na związki Jeremiego Przybory z moim rodzinnym

miastem Bydgoszczą, a także będąc pod wrażeniem wspomnianej

kompozycji nie mogłem się oprzeć, żeby nie napisać do... Mistrza

chociaż kilka słów, które chciałbym przekazać na Pani ręce (w załączniku) , mając nadzieję , że może Pani ma... aktualny adres Mistrza

 

  Łączę pozdrowienia                          

Bogdan P. Kozłowski

 P.S. Słowa te napisałem już dosyć dawno jednak dopiero teraz odnalazłem Pani adres poczty elektronicznej. Pozwoliłem sobie również wysłać bardziej tradycyjny – zwykły  list na adres redakcji FOYER z prośbą o przekazanie do Pani rąk.

 
Bogdan Piotr Kozłowski

 D z i s i a j   M i s t r z u . . .

 

           Pamięci Jeremiego Przybory

                        / 12 grudnia 1915 – 4 marca 2004 /

Dzisiaj Mistrzu ja dla Ciebie

ślę do nieba moje kwiaty.

Dzień szczególny, więc od siebie...

niech ozdobią Twoje szaty.

 

Wybacz, że w ostatni rytm

Twoich rymów myśl ma wpada,

ale, proszę Ciebie, cóż...

...dzisiaj chyba to wypada...

 

Dzisiaj PANU bukiet róż

wyślę z serca też od siebie,

„ no bo, proszę Ciebie, cóż...”

...tak dziękuję, że dał Ciebie...

 

 

Na 12 grudnia 2005

 

Miły panie Bogdanie z Bydgoszczy!

1. Dobrze że pan znalazł mój adres elektroniczny, bo redakcja FOYER ani mi nie wyslała Pana listu, ani egzemplarza z tą fotografią...

2.To bardzo wzruszający wierszyk!

3. Czasami wydaje mi sie ,że mam ten adres...a czasami ze tam glucha cisza...I pozostane z tymi wątpliwościami juz do końca życia chyba.Niestety.Pozdrawiam serdecznie! MU

dla pana Bogdana z Bydgoszczy

Droga MU!
Piszę, bo czuję, że muszę, że inaczej nie mogę, w związku z moim snem...
Ostatnio nie narzekam na klimat, czyli tkwię w tym Agnieszkowym, także
Bluzkowym... Jakoś teraz inaczej to widzę, jakbym pierwszy raz czytała
jakiekolwiek słowa Agnieszki... Teraz, takie nagłe olśnienie! I aż mi się
przyśniło, że byłam w bloku, gdzie mieszkała Agnieszka i potem przed nim....
spotkałam Panią, ucieszyła się Pani na mój widok, jakby mnie Pani znała, a w
rzeczywistości nie miałyśmy okazji rozmawiać, tylko raz podpisała mi Pani
%u201Enie narzekajmy na klimat%u201D AO....
Jeszcze nie miała Pani czasu by dobrać się do www.małpa2.pl? Ja, począwszy
od tego wieczoru %u2013 23.06, to tak powolutku, po troszku.... A gdzie w
tym roku odbędzie się urlop? Ja urlopuję się weekendowo, bo tydzień w
tydzień będę spędzać w nowej pracy, i dobrze. Za dużo już się
naodpoczywałam, a na wojaże jeszcze przyjdzie czas....
Pozdrawiam %u2013 Magnolia

----------

Magnolio!

1.Agnieszka miala szczęscie nigdy nie mieszkać w bloku...
2.Już przeczytałam!  W hotelu , w Izraelu , w jeden dzień( nie cierpię
czytac powolutku , po troszku ).Ta kobieta powinna pisać!!!A na razie buduje
i buduje i niedługo dostanie order"Budowniczego Polski Nieludowej".
3.W tym roku pojadę na wakacje na krótko, do Grecji- bo zafundowano mi
(sic!) te wakacje , jako Mistrzowi Mowy Polskiej...Mam szczeście w zyciu.
4. A na dłuższe wakacje pojade w zimie, żeby sie ratowac przed
ciemnością.Może do Indii?...


dla Magnolii- Z pisarką i Jędrkiem K. w NAJPIĘKNIEJSZEJ NA ŚWIECIE Toskanii. Fotografowal chyba Adaś K(wczorajszy solenizant),albo jego zapracowany tata.

 

Dzień Dobry,
Z tej strony Magdalena Bojarska, jestem studentką Polonistyki i piszę w
imieniu Koła Krytyki Medialnej, które obecnie realizuje film
promocyjny o naszym wydziale (w ramach ogólnego projektu UW). W
związku z tym proszę, czy zgodziłaby się Pani wystąpić w wywiadzie lub
raczej w rozmowie dotyczącej Pani wspomnień z lat studenckich oraz obecnej pracy, którą
wykorzystalibyśmy w filmie? Dostosujemy się do propozycji terminu i miejsca. Bylibyśmy bardzo wdzięczni za pomoc i jednocześnie za
frajdę jaką sprawiłaby nam Pani swoją obecnością. Pozdrawiam i czekam na
odpowiedź,
Magdalena Bojarska
 
Pani Magdaleno!
 
Zgadzam się. Kiedy to chcecie robić?MU
 

 

AKADEMIA TEATRALNA

i TEATR COLLEGIUM NOBILUM

ZAPRASZAJĄ W RAMACH COROCZNEJ

s„SCENY LETNIEJ”

8,9,10 LIPCA 2005r

NA RECITAL „WPADŁAM NA CHWILĘ”

W WYKONANIU

DOROTY OSIŃSKIEJ

 

 

Droga Pani,
 jestem sobie tylko znaną poetką i szukam kompozytora, być może znanego
 Pani, z racji Jej artystycznego życiorysu.
 Czy wiadomo Pani o konkursach na teksty piosenek poetyckich?
 A może podpowie mi Pani, jak dotrzeć do muzyka, który szuka lirycznej
 wymiany myśli.
 Będę wdzięczna za każdą informację,
 z wyrazami szacunku,
 Anna Sanetra.

 
Pani Aniu!

Nic nie wiem o takich konkursach .Może Melepeta cos wie?Albo inne młode
piosenkarki, ktorych Melepeta zna ZATRZĘSIENIE...Pozdrawiam MU

A jeśli już przy Melepecie jesteśmy to : w piątek, sobotę, niedzielę /czyli 8, 9, 10 lipca/  o godzinie 18.30 w Akademii Teatralnej przy ulicy Miodowej odbędą się recitale Doroty O...  Moim i nie tylko moim zdaniem WARTO! Pozdrawiam A.

 

Jutro Olsztyn, za chwilę Izrael, a potem zaraz Pranie, Łazienki (bardzo się cieszę ) – wygląda na to, że jest Pani bardzo zapracowana i podróżująca tego lata. Życzę pięknej pogody, dobrych dróg, spokojnego nieba, siły a przede wszystkim cudownej publiczności i cierpliwego Anioła StróżaJ.

Przesyłam dużo dobrych myśli, może się przydadzą.

Joasia

A tak rośnie Baltazar.

 

Joasiu !

 

Na pewno sie przydadzą.Pozdrawiam Ciebie i pana Baltazara.Coraz przystojniejszy!MU

 

Pani Magdo !!!!

Chciałabym zacząć od Kochana pani Magdo ! ale to chyba zbyt poufale. Z kolei Szanowna pani Magdo - odpowiednie oczywiście, ale bardzo oficjalne.  zaczynam więc jak wyżej, mając wiele ciepła w sercu dla Pani ! Piszę z Irlandii, gdzie jestem od listopada ubiegłego roku. Jedynymi książkami, jakie tu wzięłam ze sobą były memuary pana Jeremiego Przybory, najwspanialszego i cudownego człowieka ! 

Ponieważ zajmuję się moim dwuletnim synem ( Stasiem), nie pracuję zawodowo i mam czas żeby wreszcie coś przeczytać ( chociaż znależć polskie książki w Dublinie to bardzo trudne. zaczynam na szczęscie trochę już czytać po angielsku !) Ale odchodzę od tematu, a chciałam o cudownym panu Jeremim.... otóż mam pytanie, czy oprocz memuarów jest jeszcze cos co można przeczytać o Mistrzu ? interesuje mnie wszystko o Nim i przez Niego napisane. czytam właśnie ~listy z podróży\, które przywiozłam z Polski w kwietniu.

znalazłam też w antykwariacie <Mój teatr nieduży> oraz <miłość do magister biodrowicz> i < uwiedzionego>. wiem że została wydana teraz książka<ostatni naiwni> ktorą zamierzam kupić przy najbliższej okazji( czyli już za 3 tygodnie- znowu do Polski! hura !) Czy Pani wie czy zostało coś jeszcze napisane o życiu pana Jeremiego ?

pozdrawiam Panią bardzo serdecznie!!!

Aldona, mama Stasia

P.S. na zdjęciu Staś i ja

 

Aldono ze Stasiem!

 

1. W wietrznej Irlandii są teraz moi obydwaj synowie! Sami chcieli...Z tym że Franek głównie pod wodą...

2.Ja wrócę z Izraela nwypiszę ci cały spis lektur dotyczących Jeremiego.Na razie czytaj o przegubach magister Biodrowicz.

3. Pozdrawiam Ciebie i pana Stanislawa.MU

Jermi Przybora z żoną Alicją- dla Aldony z Irlandii

 

jeszcze raz z Irlandii !
 

Pani Magdo, to jeszcze raz ja !!! tylko dlatego, że chciałam jednak zacząć : Kochana Pani Magdo !!! i reszta juz tak jak napisałam w poprzednim liście.! Pozdrawiam jeszcze raz !!!

Aldona Anioł, mama Stasia

 Mamo Stasia!
Przystaję na to z ochotą!MU

 

lajf

Tam pewnie, praca, praca, praca. Co za brutalność lajfu...
 
Anula co czeka sobie cierpliwie.
 
Anulo!
 
Oj czekaj, czekaj.I trzymaj kciuki!!!MU

 

Droga Pani Magdo,
> Na wstępie pragnę złożyć Pani gratulacje, z powodu przyznania tytułu
> Mistrza
> Mowy Polskiej!
 Nareszcie koniec sesji, jedynie w poniedziałek jeszcze ostatni egzamin.
 Kampania wrześniowa wprawdzie mnie czeka, ale źle nie jest, więc ogólnie
 jestem zadowolony.
 W załączniku przesyłam Pani swój nowy utwór i ciekaw jestem ogromnie Pani
 opinii, zwłaszcza, że chcę go puścić dalej. Tekst docelowo jest oczywiście
 piosenką.
 W poniedziałek (4.07) urodziny Andrzeja Poniedzielskiego. Oby jak
 najszybciej udało Mu się nagrać tę zamierzoną, drugą płytę.
 Pozdrawiam serdecznie,
 Piotr Cieński

Piotr M. Cieński

KOCHAĆ

 Młoda miłość szalona

Plącze nasze wrzeciona,

Nieraz mojra się w palec zraniła...

Rozpalenie czasami

Się spotyka ze łzami,

Ale nie chce ugasić się nijak.

 

Miłość miodem pachnąca,

Serca nasze potrąca,

Jak maleńkie dzwoneczki na wietrze,

Świt do ucha nie krzyczy,

Łez nikt nocą nie liczy,

Wiosną pachnie gorące powietrze.

 

Kochać - to kochać za młodu,

Kochać - to nie znać powodu,

Kochać - to patrzeć na niebo,

Kochać - nie wiedzieć dlaczego,

Kochać - to płakać w pościeli,

Kochać - nie tracić nadziei,

Kochać - to wspólne zachody,

Kochać - czas jeszcze tak młody...

 

Mija wiosna zielona,

Wyciągamy ramiona,

Aby razem zobaczyć jak dnieje,

By nie skończyć jak Nike,

Być bezrękim pomnikiem,

Który wiecznie samotny kruszeje.

 

A czasami tak bywa,

Miłość robi się siwa,

Trochę stygnie i bardziej zestala,

My - mężowie i żony,

Papierowe lampiony,

W których życie się jeszcze dopala.

 

Kochać - to kochać prawdziwie,

Kochać - twe włosy już siwe,

Kochać - zmęczone powieki,

Kochać - czas bywa kaleki,

Kochać - to nie bać się burzy,

Kochać - gdy wzrok się zakurzył,

Kochać - ten skóry pergamin,

Jesień - z kochania egzamin...

19.06.2005.



Panie Piotrze Cieński!

1. A o kampanii wrześniowej nic nie będzie wierszem?
2.Niech pan próbuje puszczać dalej...Ja tam kocham ten skóry pergamin.Może
dlatego , że wzrok sie zakurzył...
3.Dzisiaj wlaśnie sa urodziny Andrzeja Poniedzielskiego!Spędziłam  z nim
(miedzy innymi) dwa a może nawet trzy dni.I bylo bardzo milo!
4. Pozdrawiam i wysyłam zdjęcia dzisiejszego solenizanta.A pana pozdrawiam
MU

 

solenizant dla pana Piotra

 

Droga Pani Magdo!

Nie wiem, czy mnie Pani pamięta. W mojej niespełna osiemnastoletniej naiwności jestem skłonna w to uwierzyć. Jakiś czas temu wysyłałam do Pani dużo maili. Nawet jakiś odręczny list. Ale to było raczej dawno, ostatnio jedynie czytałam to, co pojawiało się na Pani stronie. I przeczytałam o zaproszeniu do Kutna. Jestem z Kutna, kilka lat temu się tutaj spotkałyśmy. Byłoby cudownie gdyby jesienią udało się Pani tu przyjechać...

Pozdrawiam serdecznie,

Ola Chrząstek
 
Olu!
 
jasne ze pamietam!Ale jeszcze sie waham z tym Kutnem...Pozdrawiam-MU

 

Pani Magdo!
Jak ja się cieszę, że wybrałam się (po raz pierwszy) do Olsztyna! Było pięknie, choć nieco chłodno (z Pani to był prawie sopelek:)).
Podczas koncertu "Pejzaż z Nim" Pan Jeremi po prostu był z nami...
Niestety Panią dosyć skutecznie zasłaniał mi siedzący na ławce Gitarzysta.
Następnego dnia miałam już lepszą "miejscówkę" (i z oparciem!) 
"Konkursowicze" byli świetni i naprawdę z wielką przyjemnością słuchaliśmy ich. A potem recital Beaty Lerach - delicje!!!
A dziś w Warszawie w parku Sowińskiego obejrzałam  Galę : Laureatów i koncert piosenek Wysockiego :) Jednym słowem urlop zaczął mi się świetnie!
W Olsztynie miałam okazję poznać Pana Satanowskiego, który napisał muzykę do mojego wiersza "Na moście" (będzie to pierwsza "własna" piosenka Kamili Pieńkos).
Przesyłam zdjęcie z Koncertu (jeśli uda mi się je wysłać:).
Pozdrawiam serdecznie Iwonna Buczkowska
 
Pani Iwonno!
1.Pamietam o drugim "N"!
2.Było tak zimno,jak w listopadzie.Plakałam z zimna i zlości.
3.Właśnie o tym marzyłam.Żeby BYŁ z nami caly czas...
4.Ja niestety niczego potem juz nie obejrzałam..
5.Poszukam dla pani Jurka Satanowskiego.Pozdrawiam MU

 

 

4 lipca 2005

Droga Pani Magdo,
 od dawna było jasne,że jest Pani Mistrzem Mowy Polskiej, ale wreszcie ktoś
 "wziął" i nazwał istniejący stan rzeczy!
 Dużo Dobrego dla Pani i Domowników
 od
 Miry Kuś

Oj, pani Miro, bardzo dziekuję.I dla pani bliskich także!!!MU
 

Droga M.,

 Śniła mi się Agnieszka Osiecka. Usiadłyśmy przy jakimś stoliku nad wodą i
 rozmawiałyśmy, rozmawiałyśmy... Piękny sen, bo taki realny, można rzec
 "sen - rekompensata" (w świecie rzeczywistym nigdy nie miałam takiej
 okazji). Obudziłam się cała zapłakana i niestety nie pamiętam co mnie w
 tej rozmowie tak wzruszyło, może samo spotkanie.

 Taką rekompensatą jest dla mnie również film "Rozmowy o zmierzchu i
 świcie", za który bardzo pragnę Pani podziękować. Nawet Pani nie wie, ile
 on dla mnie znaczy...

 herbaciana

 P.S. Gratuluję wyróżnienia :), bez wątpienia jest Pani Mistrzem Mowy
Polskiej

Herbaciana!

1.W najnowszym senniku powinno byc napisane:"A.O.śnić- wszystko będzie
dobrze!"
2. Właśnie zabieram "Rozmowy o zmierzchu i świcie" na spotkanie z
publicznościa w Tel Avivie...Dzisiaj wylatuję.
3. Pozdrawiam bardzo serdecznie.Dobrych snów!MU


dla Herbacianej

 

Dear MU, czyli MMP!.... CONGRATULATIONSSSS!!!!..... zdałam to cholerne FPP.... uufffffffff.... to był mój szósty egz w tej sesji i zanosi się na to, że ostatni.... teraz robię sobie parę dni wakacji.... to w skrócie.... bo teraz, po MMP to jakoś ręka się bardziej trzęsie przed każdym wystukiwanym słowem :]...  pozdro MMP.... i szacun*!!

....gloomy - trzęsacz

*/szacun - słowo używane w slangu młodzieżowym, oznaczające: cześć, poważanie, poszanowanie, uznanie; skrót od słowa „szacunek”/

Gloomy- trzęsaczu!

Czyli juz po sesji?! Congratulations toooooooooooooooooooo.Szacun-MU

 

@2

 

...za parawanem.....

 

..... i w tył zwrot....

... pozdrawiam serdecznie

 
Cherlocku(?!) Holmesie!
 
1.Gdzie cie nie zaniesie...
2. Bardzo tam bylo milo..Ale jeszcze nawet nie zaczęłam czytać,bo mam za duzo pracy.Na wakacjach to bedzie pierwsza lektura!MU

 nasza pisarka!

 
piątek świątek czy niedziela?

 

 
Ahoj!
Poszłam dzisiaj sobie na spacer i wszędzie białe bluzlki... Minęłam dziewczynkę lat około 8-9, świadectwo z czerwonym paskiem w ręku,  czarne spodnie-bojówki, biała koszula do kolan, czarna chustka na głowie(włosy blond, loki), charne sznurowane buty za kostkę...Obok szła mama lat około 35 w czarnej indyjskiej sukience do kostek, czarnej chustce na głowie, zielonych sandałaach i z zieloną wielką torbą...
Wyglądały tak niezwykle, tak baśniowo, ta jak ja bym chciała wyglądać z córką. Szłam za nimi przez Łazienki i doszłyśmy do byłej Zielonej Budki,  One zjadły lody a ja dwa stoliki dalej wypiłam kawę mrożoną cały czas podpatrując... Potem wróciłam i wszystko stało się nagle znowu dość zwyczajne.
Upał, sok grejpfrutowy cieknie strumieniami, w torbie woda i 2 słoiczki gerberka marchewkowego i fruuu do Łodzi. Bo Kamienna....
 
Anula- bez zakończenia swojego roku szkolnego
 
Ps0. Pozdrowienia od Wiki... byłyśmy dzisiaj w muzeum Wojska Polskiego... podobało nam się....
 
 
Anulo!
 
Masz jeszcze chwile do 35...Moze i ty tak odprowadzisz swoje dziecko?Bo że zrobisz to w indyjskiej sukience do kostek,to nie mam wątpliwości...Pozdrów WIKĘ!!!MU

 

joga - wszędzie się da poćwiczyć


I coś mi bardzo bliskiego. Czyli Joga Komputerowa.
Anula- między supta baddha konasana a komputerem

 
 
Anulo!
 
 Jasne że wszędzie się da.Tylko silna wola potrzebna...MU

 

Rodzinne zamiłowanie do hamaków...
a.

 
A!
 
Miłośnicy hamaków to moje bratnie dusze!!!MU

 

 

M(i)M!

 
O zdobytym mistrzostwie już wszystko powiedziane więc ja tylko dodam, że tytuł się jak najbardziej należał i zdobyty w walce fair play!  Publiczność się bardzo ucieszyła...czego dowód można znaleźć na stronie...
 
Andragogika się jednak nie doczekała swojego czasu...2 osoby przede mną nie zdały i że tak powiem zwiałam...zdam kiedy indziej, za jakiś, czas, potem...Przynajmniej się postaram.  A co z tego wyjdzie?Kto wie.
Kolejne podejście w każdym razie nastąpi i to niebawem.
Za to oddałam pracę o motywie kozy w malarstwie Chagalla, a to też się ciągnęło i ciągnęło- około pół roku.
 
Druga strona pewnie pracuje?
 
Z ukłonami
Anula
Ps. Stała korespondentka poleciła mi książkę "dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze" ...  polecone, przeczytane... i na dziś tylko jeden cytaat "źle znoszę wesołość"...

***

Kamienna niezwykła...a wmurowany pomnik Kochanaków...pięknie szumi wodą.
Łodzi nie widziałam poza tą jedną ulicą bo jechaliśmy z Warszawy 4,5 godziny..i prosto naa drewnianą scenę. Tzn. Ja przed scenę a wokalistka na deski...
 
Poza tym ...dziwacznie.
 
a.
Ps. Czy Druga Strona ekranu czasem odpoczywa w tym Wirze Rzeczy WAżNYCH NA WCZORAJ?
 
 
A!
 
Druga strona W ogóle nie odpoczywa...i jak widzisz- odpisuje po latach...MU

 

 

Droga Mistrzyni!!!!!!!

 Gratuluję najserdeczniej!!!! I jestem z pani dumna jak paw! Już od
 dawna. Będę się starała tak żyć, żeby mogło być też odwrotnie.
Wszystkiego dobrego. Całuję J.

 

 
witamy - i zapraszamy do Lądka!
 
w dniach 10-17 lipca, w ramach LĄDECKIEGO LATA BALETOWEGO poprowadzimy tygodniowe warsztaty tanga
- poziom od początkującego do średniozaawansowanego
2 lekcje dziennie
wieczorami milongi
 
..ponadto do wyboru 32 inne techniki tańca..
m.in. amerykański jazz, funky, taniec hinduski, flamenco, taniec klasyczny, tańce greckie, bollywood dance, salsa, taniec irlandzki, taniec hula, itd.
szczegóły: www.abakurs.com.pl
 
program pobytu:
9,10 lipca - przyjazdy
10.07.05 - warsztaty otwarte
11 - 15.07.05 - regularne warsztaty
16.07.05 - pokazy grup warsztatowych
17.07.05 - wyjazdy
 
koszt: 400zł (warsztaty tanga:14h) + wyżywienie (we własnym zakresie lub 30żł/dziennie na miejscu) + nocleg (25-100zł/noc)
jest także możliwość uczestniczenia w zajęciach raz dziennie (190zł/6h)
 
prosimy o zgłoszenia mailem z zaznaczeniem poziomu zaawansowania i ilości preferowanych zajęć dziennie
 
Paulina i Janek

 

Witam droga PAni Magdo:)
Mama bardzo dziekuje za pozdrowienia i prosi by PAni też je przekazać - tym razem z kolejnym usmiechem i troche niedowierzaniem, że pozdrawia ją ktoś znany tylko ze szklanego ekranu:)) Clapping Hands . Zdjęcie sie bardzo spodobało. CHyba przypomniało jak z tatą chodzili po lasach parkach, tudzież innych terenach zielonych. To Warszawa? RAz czy dwa bylam w stolicy i jakos bardzo dobrze się czułam. W przeciwieństwie do Krakowa, gdzie przypuszczalnie osiądę:)) Sunshine Wczoraj kupiłam niesamowita książkę. "Relaks doskonały" Elaine Van der Zeil. Polecam.Dużo takich oczywistosci o pozytywnych afirmacjach, nastawianiu sie pozytywnie do świata. I jak przez lata psioczyłam na tego typu książki, wizualizacje itp; mysląc, że to głupoty -  teraz je doceniam. A raczej widze,ze najprostsze rzeczy sa najlepsze.
Co do jesieni, to już wyjasniałam:)Kocham i tyle:))  Visit My Mail Stamp!  Visit My Mail Stamp! . Jak tylko zeskanuje zdjecie gor jesiennych - podesle:))
pozdrawiam niech bedzie wakacyjnie:)
Alicja ze Śląska
 
 
Alicjo z mamą !
 
Niech wam bedzie dobrze  z tym relaksem doskonalym!MU

 

Zdałam :)

 

Zdałam, zdałam i dostałam dwie 5 z teorii oraz praktyki J.  Ma Pani więc „w rodzinie” dyplomowaną masażystkę II stopnia! J

Cieszę się bardzo, bo to podsumowanie roku pracy – to był spory wysiłek. Wykazałam się wytrwałością, a to nie była nigdy moja mocna strona, oraz odwagą, bo nie znoszę egzaminów i najczęściej wypadam na nich kiepsko. Tym razem się udało – chyba dojrzewam trochę J , w końcu, po prawie 40 latach, to dobra informacja. 

Dziękuję za zdjęcia gościa – uroczy. Zazdroszczę Pani takich wizyt, pobliskich łąk, kumkania żab i koncertów koników polnych – uwielbiam je... Mam takie miejsce pod Warszawą, gdzie chciałabym mieszkać w małym domku...

Uff, mam za sobą egzaminy oraz jedną z dwóch imprez firmowych bardzo mnie stresujących. Baardzo się cieszę i czuję się okropnie zmęczona... Idę więc spać i już nie marudzę więcej.

Aha, przez te wszystkie około egzaminowe sprawy przegapiłam pierwszy dzień lata J. Ale Pani mi przypomniała letnim zdjęciem – dziękuję i życzę cudownego lata, radosnego, spokojnego, pełnego wrażeń i słońca...

Przytulam się w nagrodę J - Joasia
 
Dyplomowana masażystko w rodzinie!!!
 
Lato to cudowna nagroda za te wszystkie nerwy i egzaminy. Gratuluję i ciesz sie nim ile tchu w piersiach!!!MU

dla Joasi- najważniejsze ,żeby odpoczywac CZYNNIE na wakacjach (a nie gnusnieć....)zdjęcie-World Press Foto!

 

"List do złotej rybki."

 
                                                          Od  losu
                                                          dostałam tyle
                                                          że i o cokolwiek
                                                          prosić już
                                                          nie wypada
                                                          przeto
                                                          nie chcę złowić
                                                          złotej rybki
                                                          która chciałaby
                                                          spełnić moje
                                                                  3
                                                             życzenia
                                                          więc jak powiedziała
                                                          Magda U. :
                                                  "Całuję Cię w welon złociutka"
 
                 Dziękuję Pani za piękne piosenki. Grażyna.
 
Grażyno!
 
 
Ale milo!!!!DziękujęMU

 

za Olsztyn!

A to było tak!  
Nakręciłyśmy dziś pedałami ponad 50 km. I tak jest dobrze i tak ma być!
Nie wiedzieć czemu, w SANATORIUM nie chcieli nas zakwaterować! Hhahhahhhahhahhhhahhahha! Pozdrowionka najserdeczniejsze, ŚŚŚ
Trzy świerszcze!
 
1.SPORT TO PRAWIE  JEDYNA DESKA RATUNKU!!!
2.Jeszcze (za jakis czas) mogą zechcieć,niestety...
3.W Olsztynie bylo milo ,ale tak zimnej nocy o tej porze roku,to nie pamietam...MU

zdjęcie za zdjęcie...

 

Wielce Szanowna MMP !!!

 Jak to możliwe, że po tak zacnym tytule zamilkła pani na dłuższą
 chwilę???.... czekam dnia, kiedy znów przeczytam słowa dobrane
 nieprzypadkowo w odpowiedziach na listy...z szacunkiem i poważaniem j.>
 ps. a z tej okazji antologia ruszy?????

J!

Zamilklam , bo wyjeżdżałam i ciezko pracowałam...I dzisiaj znowu wyjeżdżam
do pracy...Taki life.MU

 

Droga MU!

 Zostałam gospodynią domową...;) rodzina wyjechała, ale mam pod opieką
 dziadka. Codziennie zakupy, gotowanie, sprzątanie, robienie kanapek,
 podlewanie ogrodu itp. itd. I wcale nie jest najgorzej, bo w końcu to
 ja się kimś opiekuję a nie odwrotnie i czuję się potrzebna.

 Z MMŻ planujemy do końca roku otworzyć sklep papierniczy. Jest
 też marzenie o wspólnym mieszkaniu i wreszcie nareszcie swoim domu.
 TO niesłychanie podniecająca perspektywa, nawet wtedy, gdy jest
 jeszcze odległą... Marzę już też o dzieciach...Kobiety z wielkim
 brzuchem zwracają moją uwagę....są po prostu piękne!!!!

 Wszystko jakoś tak klocek po klocku się składa.
 Jak tak czytam listy ze strony to żałuję, że ominął mnie kolejny zjazd
 Miłośników MU ;) może w Sopocie się  spotkamy.

 Marzenie na teraz kapelusz! W moim mieście jest tylko jeden sklep z
 kapeluszami, i nic nie mogę odbrać....poza tym mam dość małą głowę i
 więszość nachodzi mi na nos...;)

Pozdrawiam słonecznie i serdecznie Jola

Jolu!

1.A ja myslałam,że w zmienionym ustroju kapeluszy w kazdym mieście ile dusza
zapragnie...
2.Jaki masz rozmiar tej skołowanej glowy?
3. Zajdź juz w te ciążę jak najszybciej...MU

 

dla kobiety z Malborka- dwa kapelusze( na razie wirtualne)

MU!!!

 Kiedy ten koncert w Praniu? Bardzo bym chciała się tam wybrać w tym
 roku. Słyszałam, że jest tam bajecznie......zielono i pięknie. Gdzie
 tam można znaleźć miejce do spania? Czy lepiej wziąć namiot? j

Nic nie wiem o miejscach do spania.A loncert 30 lipca>MU

 

 

dzień dobry Pani Magdo,
 mam niezykłą prośbę, czy mogłabym prosić o kilka zdjęć z koncertu w
 Niepołomicach? Najbardziej ucieszyłabym się z fotki Mariusza Lubomskiego
 :) a przy okazji zapraszam www.lubomski.strefa.pl
 pomyślałam, że zdjęcia mogłyby się znaleźć na stronie :)
 serdecznie z góry dziękuję
 pozdrawiam wakacyjnie, choć jeszcze studencko sesyjnie
 po dzisiejszym nieudanym egzminie...

 Miśka

Miśko!

Te zdjęcia robila Tereska Drozda, bo ja byłam na scenie.Nie są za ostre..ale
wysyłam.I pozdrawiam panią i Mariusza!MU

Pani MU!!
  Gratuuluję i bardzo się cieszę ,że została Pani Mistrzem Mowy
 Polskiej.Gratuluję!.
   Ja jestem szczęśliwa.Skończyła się już nauka i wreszcie mam upragnione
 wakacje.Ten rok szkolny był dla mnie bardzo ważny.Wiele się nauczyłam i tu
 nie chodzi tylko o tzw."podręcznikową wiedzę"
 ,ale przede wszystkim o życiowom.Dojrzałam.Wiele zrozumiałam.
 Musiałam wybierać -czy iść do tej czy do innej klasy ,czy "kształcić"się
 jako humanista czy jako "filolog":).Wybrałam moją duszę i zainteresowanie
 sztuką.
 Dowiedziałam się również ,że "nic nie jest na zawsze"niestety
 i "wszystko płynie"nie zależnie czy nam się to podoba czy też nie.
 Takie jest życie!!.Odkryłam ,że w życiu najważniejsza jest miłość.
 Wiem też ,że trzeba się słuchać jedynie samego siebie ,bo tylko ja wiem co
 jest dla mnie najlepsze.Tak ogólnie pisząc wyglądała moja
 przemiana tegoroczna ,"duchowo -mentalna" ,która zamieniła mnie
 infantylnego dziecka w dziecko trochę mniej infantylne;).
 Pani odpowiedz na mój ostatni list brzmi -"pewnie się uczysz i biegasz do
 teatrów".Tak:)).Kocham teatr.Jedyną stałą ,niezmienną miłością w moim
 życiu jest miłość do teatru.Tutaj mi się najlepiej oddycha i żyje.Moim
 marzeniem jest "zatopić"się w tym świecie "teatralnym".Zostały mi dwa lata
 na namyślenie się -co będę robić w życiu .Mama mówi-"zdecyduj się wreszcie
 ,już powinnaś wiedzieć co będziesz robić ".A ja nie wyobrażam sobie siebie
 jako np.:lekarza ,prawnika ,architekta ,dziennikarza itp.Oczywiście
 mogłabym studiować np.:filologię romańską ,filozofię czy coś innego
 ale na studiach by się skończyło...
   Chciałabym się poświęcić dla teatru.Podpatrując moich znajomych aktorów
 czy reżyserów czy innych ludzi teatru -podczas pracy ,widząc
 ich zapał i niegasnącą miłość -chce się krzyczeć-ja też tak chce!!Ja też
 się chcę znalezć na "tej planecie.."!!
 "Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia
 wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie w glinę ludzką..""nie umiałeś żadnej
 ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie
 umiałeś"te słowa Herberta  są ..o mnie....Tak czuję..
      Oj,przepraszam za dłuugość tego listu ale musiałam nie pisałam chyba
 z pół roku ,a bardzo lubię do Pani pisać.Kłaniam się.Gratuluję jeszcze raz
 .
              Ania z Myślenic
 ps.:do zobaczenia w Sopocie!Jadę kolejny raz.Kolejny raz dla
 Agnieszki...Kolejny raz dla miłości do Jej twórczości ...i dla tego
 co jest niewysłowione ,a wiadome ....



HAMLECIE Z MYSLENIC!

Możesz studiować wiedzę o teatrze ,albo wręcz probowac zdawać do szkoly
teatralnej.Ale taka filologia czy filozofia "na poczatek"- nie powinna
zaszkodzić!
Pozdrawiam i do zobaczenia w Sopocie!MU

 

dla Ani z Myslenic- w czasie prob w teatrze ludzie robia bardzo dziwne miny...

ARCHIWUM