W tym miejscu publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
15 Lipca 2005a
Jakże dziękuję Miśce za pomysł i Pani za piękne zdjęcia z Niepołomic. Z wielką przyjemnością umieszczę je na stronie mistrza J
Bardzo serdecznie dziękuję.
I powiem tak – od dzisiaj wakacje! Pierwsza życiowa sesja studyjna zdana J żadnych dwój, choć aż dziw bo studia straszne.
Tymczasem wyruszam na podbój morskich głębin.
Serdeczne, wakacyjne pozdrowienia
Marta
Dzielna Marto po sesji !
3.pODBÓJ MORSKICH GLEBIN?!tO JEST CHYBA JAKAS EPIDEMIA W WASZYM POKOLENIU...

dla Marty- zabawki Franka P.
godz 02.03 a w radio "No i jak tu nie jechać, kiedy tak nowy szlak nas urzeka" w perspektywie Izraela pasuje....

dla Anuli

jeszcze dla anuli

i juz
MMP MU!!!
1. Bardzo się cieszę, że cisza została przerwana. Teraz Telaviv i dużo
na pewno dużo dobrego tam czego z całego serca życzę.
2. Dziękuję za kapelusze...piękne. Moja skołatana głowa ma zaledwie
54-55cm. Wychodzi na to żem kobieta o bardzo małym rozumku....
3. Na Sopot doczekać się nie mogę. Czy będę mogła wejść na jedną z
prób otwartych ?
Do Prania też może jakoś dojadę.Tylko problem z noclegiem...
4. Postaram się zajść.
5. Joga Anuli bardzo mi się podoba.
6. Ostatnio na tvp kultura oglądałam bardzo ciekawe wspomnienia o
Julianie Tuwimie i Janu Lechoniu. Dużo ciekawych rzeczy. Zaczyna mi
się ten kanał podobać...
7. Na koniec pozdrowienia od naszej hinduski Rachany. Ostatnio sobie
rozmawiałyśmy...
Całuję mocno J.
Skołatana Kobieto!
1.Było tam duzo dobrego.
2.Moim zdaniem w Sopocie nie ma otwartych prób. Ale trzeba zapytac o
zgodę
Jurka Satanowskiego...i te mlode osoby...
3.Do Prania nie mozna bez spania?W wieku rozkwitania?!
4.Joga Anuli tak.Jak najbardziej.
5.A ja nawet wczoraj obejrzałam fim o Krzysztofie Komedzie!Tam
są świetne
rzeczy!!!Tylko dlaczego tylko 10 % ludzi ma do tego kanału dostęp?!
6. Rachane "odzdrów" koniecznie!!!MU

dla skolatanej z Malborka

Krzysztof Komeda z Markiem Hłasko

Witam serdecznie!
Droga Pani Magdo, ogromnie dziękuję za ciepłe słowa. Niezmiernie się
cieszę, że w tym, co piszę kryje się jakieś piękno. Może nie wszystko
stracone : ).Trudno mi opisać moje szczęście, bo jest Pani dla mnie
Wielkim Autorytetem i osobą najbliższą pięknu, niezwykle przez to ulotną i
odrealnioną.
Ośmielona i zachęcona Pani słowami, ślę Pani kolejne wiersze. Jeszcze
raz
bardzo dziękuję.
Życzę Pani dużo piękna w życiu i to takiego przez duże "P", a póki co
powierzam Pani te raczkujące wiersze
Gosia
Oto te wierszyki:
BEZPIECZNA
Przechodzę przez ściany
domu wariatów
cień umysłu,
zakładam
kaftanik
by więcej
siebie
nie
zranić.
ODLECIEĆ
Boli mnie dusza strasznie
dzień tak pięknie ponury
zaklejam duszę plastrem
oczami wzlatuję do góry.
RACZKUJĄCA GOSIU!!!
1. Ja także często "zakładam kaftanik, by więcej siebie nie zranić"...
2."Dzień tak Pięknie Ponury",mowi o pani sporo niewesolych rzeczy.
3. No ale nie jest pani przynajmniej samotna w tej "kategorii" .
4.Dobrze że rzucila pani fizykę ...tylko co tu dalej robic z tym życiem...
ile pani ma lat?

Dla Gosi- ta wystawa jest czynna !

Niestety, nie mogę przyjść na to
spotkanie, zamiast tego piszę parę słów.
Po otrzymaniu zaproszenia poszperałem trochę w Internecie i dopiero teraz
się dowiedziałem, że Przybora zmarł ponad rok temu. I właśnie w tej chwili
przypominam sobie, że moja żona, która nie rozumie ani słowa po polsku,
odebrała wiele scen "Kabaretu Starszych Panów" bez żadnych objaśnień. Co
udowadnia, że tak bardzo polski "Kabaret" może być odebrany przez ludzi,
którzy nie mają nic wspólnego z Polską. Gdyby Przybora jeszcze żył, byłby
chyba z tego zadowolony.
Przy okazji dziękuję za wysiłek, która włożyła Pani w zredagowanie DVD
"Kabaretu".
Z poważaniem,
Andrei Borenstein.
Mily Panie!
1. Tak- zmarł 4 marca 2004 roku.
2.Może byc odbierany...ale jednak sporo traci.Napisalam kiedys w jakimś
wspomnieniu,że zal mi ludzi,ktorzy nie moga poznac tej tworczości, bo sa
ubożsi o kawał wielkiego szczęscia.I TAK MYSLEC NIE PRZESTANĘPozdawiam
serdecznie-M U

Na spotkaniu w Instytucie Polskim w Tel Aviwie- Z Panią Agnieszka M. I Jerzym P.
Witamy Pani Magdo!!!Mielismy
"ciężki"tydzień ale juz powoli wszystko wraca
do normy
Dziekujemy bardzo za kciuki Tomek jest juz od 28.06 mgr politologii Teraz
żeby jakąś pracę możę w mediach udałoby mu się znaleźć to byłoby
FANTASTYCZNIE;-)))))
Poza tym złośliwosć przedmiotów martwych w tym wypadku chodzi nam o
komputer nie zna granic
Skasował nam się przez wirusa dysk C a na nim ciekawe zdjęcia , listy od
Pani oraz inne pamiątki
Powoli przywracamy to do porządku i ładu
Zyczymy Pani Magdo, Dorotce oraz Pani Bliskim WSPANIAŁYCH SŁONECZNYCH
WAKCAJI I duuuużo słoneczka
Pozdrawiamy Tomek i Leszek
Tomku i Leszku !
1. Dzisiaj politolog w mediach ma o czym mówic .Byle mądrze, na miłość
boską!!!!
2.Jak by mi sie skasował dysk C albo D zaplakałabym sie na smierć.Bardzo wam
współczuję.
3.W Izraelu byłam jedno popoludnie na plaży w
Ashkelonie.Czlowiek na
czlowieku.Niestety.Ale slońca ile dusza zapragnie .I ceplo.
4. A tu cisza i tyle samo słońca i ciepla.I wiecej zieleni.Pierwszy raz
od
wielu jestem o tej porze u siebie.- pozdrawiam MU

na plazy w Aszkhelonie

pies pochodzenia izraelskiego
"Co jest w tym Kutnie,
No co jest w tym Kutnie-
Że ono czasem jak nożem utnie?"
Magdo! Pani nasza Kochana!Mistrzyni słowa i ducha!
Widzę,że poddaje się pani nastrojom, które Kutnu nie służą... A coż tam zdjęcia brudnego i nijakiego dworca. My właśnie chcemy zawalczyć o to, aby nasze miasto choć części Polakom kojarzyło się z czymś innym, czymś pogodniejszym i mniej obdrapanym... Niech podda sie Pani nastrojowi tego lata! Niech pani uwierzy Mistrzowi - On nie mógł się mylić!
My wierzymy!
Mamy nadzieję, że już niedługo poważne przemyślenia się zakonczą, a ich wynik bedzie przychylny dla "Stacji Kutno".
Tym czasem życzę miłego wypoczynku!
Krzysztof z Qtna
Krzysztofie z Qutna!
Podajcie mi jeszcze raz te wasze terminy.To chyba było w listopadzie-tak?Pozdrawiam i myślę...MU
p.s.Znalazłam jakąś dedykację od Mistrza , po podróży do Kutna w 1995 roku!


dla Tereski róże żółte...
oj to chyba nie były róże żółte , tylko nieostra Tereska D w Niepolomicach...

Bydgoszcz 21 maja 2005
Droga Pani Magdo !
poezji, która w s p ó ł b r z m i z muzyką.Dziękuję za to !
Przeglądając marcowy numer F O Y E R , wielkie wrażenie
wywarł na mnie ostatni wiersz Jeremiego Przybory na tle doskonałej fotografii Pani autorstwa. Kompozycja ta jest kolejnym
przykładem na to, że poezja w s p ó ł b r z m i też wspaniale z fotografią. Dziękuję za przeżyte wzruszenie .
Zawsze byłem urzeczony tekstami Starszego Pana o którym, jak Pani zapewne pamięta Wisława Szymborska tak pięknie napisała :
„ Mistrzostwo Przybory polega na tym , że szwów nie widać. Słowa jego piosenek mogą istnieć samodzielnie, nawet bez ślicznej
melodii, a i tak rozbrzmiewają i śmieszą”.
Agnieszka Osiecka pisała o Nim „Ostatni Mohikanin pod pięknym
Zielonym drzewem”.
Na Pani fotografii, drzewo pod którym siedzi Starszy Pan nie jest już zielone... Może dlatego właśnie ta Pani kompozycja tak wzrusza?...
Ze względu na związki Jeremiego Przybory z moim rodzinnym
miastem Bydgoszczą, a także będąc pod wrażeniem wspomnianej
kompozycji nie mogłem się oprzeć, żeby nie napisać do... Mistrza
chociaż kilka słów, które chciałbym przekazać na Pani ręce (w załączniku) , mając nadzieję , że może Pani ma... aktualny adres Mistrza
Łączę pozdrowienia
Bogdan P. Kozłowski
P.S. Słowa te napisałem już dosyć dawno jednak dopiero teraz odnalazłem Pani adres poczty elektronicznej. Pozwoliłem sobie również wysłać bardziej tradycyjny – zwykły list na adres redakcji FOYER z prośbą o przekazanie do Pani rąk.
D z i s i a j M i s t r z u . . .
Pamięci Jeremiego Przybory
/ 12 grudnia 1915 – 4 marca 2004 /
ślę do nieba moje kwiaty.
Dzień szczególny, więc od siebie...
niech ozdobią Twoje szaty.
Wybacz, że w ostatni rytm
Twoich rymów myśl ma wpada,
ale, proszę Ciebie, cóż...
...dzisiaj chyba to wypada...
Dzisiaj PANU bukiet róż
wyślę z serca też od siebie,
„ no bo, proszę Ciebie, cóż...”
...tak dziękuję, że dał Ciebie...
Na 12 grudnia 2005
Miły panie Bogdanie z Bydgoszczy!
1. Dobrze że pan znalazł mój adres elektroniczny, bo redakcja FOYER ani mi nie wyslała Pana listu, ani egzemplarza z tą fotografią...
2.To bardzo wzruszający wierszyk!
3. Czasami wydaje mi sie ,że mam ten adres...a czasami ze tam glucha cisza...I pozostane z tymi wątpliwościami juz do końca życia chyba.Niestety.Pozdrawiam serdecznie! MU

dla pana Bogdana z Bydgoszczy
Droga MU!
Piszę, bo czuję, że muszę, że inaczej nie mogę, w związku z moim snem...
Ostatnio nie narzekam na klimat, czyli tkwię w tym Agnieszkowym, także
Bluzkowym... Jakoś teraz inaczej to widzę, jakbym pierwszy raz czytała
jakiekolwiek słowa Agnieszki... Teraz, takie nagłe olśnienie! I aż mi się
przyśniło, że byłam w bloku, gdzie mieszkała Agnieszka i potem przed nim....
spotkałam Panią, ucieszyła się Pani na mój widok, jakby mnie Pani znała, a w
rzeczywistości nie miałyśmy okazji rozmawiać, tylko raz podpisała mi Pani
%u201Enie narzekajmy na klimat%u201D AO....
Jeszcze nie miała Pani czasu by dobrać się do
www.małpa2.pl? Ja, począwszy
od tego wieczoru %u2013 23.06, to tak powolutku, po troszku.... A gdzie w
tym roku odbędzie się urlop? Ja urlopuję się weekendowo, bo tydzień w
tydzień będę spędzać w nowej pracy, i dobrze. Za dużo już się
naodpoczywałam, a na wojaże jeszcze przyjdzie czas....
Pozdrawiam %u2013 Magnolia
----------
Magnolio!
1.Agnieszka miala szczęscie nigdy nie mieszkać w bloku...
2.Już przeczytałam! W hotelu , w Izraelu , w jeden dzień( nie cierpię
czytac powolutku , po troszku ).Ta kobieta powinna pisać!!!A na razie buduje
i buduje i niedługo dostanie order"Budowniczego Polski Nieludowej".
3.W tym roku pojadę na wakacje na krótko, do Grecji- bo zafundowano mi
(sic!) te wakacje , jako Mistrzowi Mowy Polskiej...Mam szczeście w zyciu.
4. A na dłuższe wakacje pojade w zimie, żeby sie ratowac przed
ciemnością.Może do Indii?...

dla Magnolii- Z pisarką i Jędrkiem
K. w NAJPIĘKNIEJSZEJ NA ŚWIECIE Toskanii. Fotografowal chyba Adaś
K(wczorajszy solenizant),albo jego zapracowany tata.
AKADEMIA TEATRALNA
i TEATR COLLEGIUM NOBILUM
ZAPRASZAJĄ W RAMACH COROCZNEJ
s„SCENY LETNIEJ”
8,9,10 LIPCA 2005r
NA RECITAL „WPADŁAM NA CHWILĘ”
W WYKONANIU
DOROTY OSIŃSKIEJ

Droga Pani,
jestem sobie tylko znaną poetką i szukam kompozytora, być może znanego
Pani, z racji Jej artystycznego życiorysu.
Czy wiadomo Pani o konkursach na teksty piosenek poetyckich?
A może podpowie mi Pani, jak dotrzeć do muzyka, który szuka lirycznej
wymiany myśli.
Będę wdzięczna za każdą informację,
z wyrazami szacunku,
Anna Sanetra.
Pani Aniu!
Nic nie wiem o takich konkursach .Może Melepeta cos wie?Albo inne młode
piosenkarki, ktorych Melepeta zna ZATRZĘSIENIE...Pozdrawiam MU
A jeśli już przy Melepecie jesteśmy to : w piątek, sobotę, niedzielę /czyli 8, 9, 10 lipca/ o godzinie 18.30 w Akademii Teatralnej przy ulicy Miodowej odbędą się recitale Doroty O... Moim i nie tylko moim zdaniem WARTO! Pozdrawiam A.
Jutro Olsztyn, za chwilę Izrael, a potem zaraz Pranie, Łazienki (bardzo się cieszę ) – wygląda na to, że jest Pani bardzo zapracowana i podróżująca tego lata. Życzę pięknej pogody, dobrych dróg, spokojnego nieba, siły a przede wszystkim cudownej publiczności i cierpliwego Anioła StróżaJ.
Przesyłam dużo dobrych myśli, może się przydadzą.
Joasia
A tak rośnie Baltazar.

Joasiu !
Na pewno sie przydadzą.Pozdrawiam Ciebie i pana Baltazara.Coraz przystojniejszy!MU
Pani Magdo !!!!
Chciałabym zacząć od Kochana pani Magdo ! ale to chyba zbyt poufale. Z kolei Szanowna pani Magdo - odpowiednie oczywiście, ale bardzo oficjalne. zaczynam więc jak wyżej, mając wiele ciepła w sercu dla Pani ! Piszę z Irlandii, gdzie jestem od listopada ubiegłego roku. Jedynymi książkami, jakie tu wzięłam ze sobą były memuary pana Jeremiego Przybory, najwspanialszego i cudownego człowieka !
Ponieważ zajmuję się moim dwuletnim synem ( Stasiem), nie pracuję zawodowo i mam czas żeby wreszcie coś przeczytać ( chociaż znależć polskie książki w Dublinie to bardzo trudne. zaczynam na szczęscie trochę już czytać po angielsku !) Ale odchodzę od tematu, a chciałam o cudownym panu Jeremim.... otóż mam pytanie, czy oprocz memuarów jest jeszcze cos co można przeczytać o Mistrzu ? interesuje mnie wszystko o Nim i przez Niego napisane. czytam właśnie ~listy z podróży\, które przywiozłam z Polski w kwietniu.
znalazłam też w antykwariacie <Mój teatr nieduży> oraz <miłość do magister biodrowicz> i < uwiedzionego>. wiem że została wydana teraz książka<ostatni naiwni> ktorą zamierzam kupić przy najbliższej okazji( czyli już za 3 tygodnie- znowu do Polski! hura !) Czy Pani wie czy zostało coś jeszcze napisane o życiu pana Jeremiego ?
pozdrawiam Panią bardzo serdecznie!!!
Aldona, mama Stasia
P.S. na zdjęciu Staś i ja

Aldono ze Stasiem!
1. W wietrznej Irlandii są teraz moi obydwaj synowie! Sami chcieli...Z tym że Franek głównie pod wodą...
2.Ja wrócę z Izraela nwypiszę ci cały spis lektur dotyczących Jeremiego.Na razie czytaj o przegubach magister Biodrowicz.
3. Pozdrawiam Ciebie i pana Stanislawa.MU

Jermi Przybora z żoną Alicją- dla Aldony z Irlandii
Pani Magdo, to jeszcze raz ja !!! tylko dlatego, że chciałam jednak zacząć : Kochana Pani Magdo !!! i reszta juz tak jak napisałam w poprzednim liście.! Pozdrawiam jeszcze raz !!!
Aldona Anioł, mama Stasia
Mamo Stasia!
Przystaję na to z ochotą!MU
Droga Pani Magdo,
> Na wstępie pragnę złożyć Pani gratulacje, z powodu przyznania tytułu
> Mistrza
> Mowy Polskiej!
Nareszcie koniec sesji, jedynie w poniedziałek jeszcze ostatni egzamin.
Kampania wrześniowa wprawdzie mnie czeka, ale źle nie jest, więc ogólnie
jestem zadowolony.
W załączniku przesyłam Pani swój nowy utwór i ciekaw jestem ogromnie Pani
opinii, zwłaszcza, że chcę go puścić dalej. Tekst docelowo jest oczywiście
piosenką.
W poniedziałek (4.07) urodziny Andrzeja Poniedzielskiego. Oby jak
najszybciej udało Mu się nagrać tę zamierzoną, drugą płytę.
Pozdrawiam serdecznie,
Piotr Cieński
Piotr M. Cieński
KOCHAĆ
Młoda miłość szalona
Plącze nasze wrzeciona,
Nieraz mojra się w palec zraniła...
Rozpalenie czasami
Się spotyka ze łzami,
Ale nie chce ugasić się nijak.
Miłość miodem pachnąca,
Serca nasze potrąca,
Jak maleńkie dzwoneczki na wietrze,
Świt do ucha nie krzyczy,
Łez nikt nocą nie liczy,
Wiosną pachnie gorące powietrze.
Kochać - to kochać za młodu,
Kochać - to nie znać powodu,
Kochać - to patrzeć na niebo,
Kochać - nie wiedzieć dlaczego,
Kochać - to płakać w pościeli,
Kochać - nie tracić nadziei,
Kochać - to wspólne zachody,
Kochać - czas jeszcze tak młody...
Mija wiosna zielona,
Wyciągamy ramiona,
Aby razem zobaczyć jak dnieje,
By nie skończyć jak Nike,
Być bezrękim pomnikiem,
Który wiecznie samotny kruszeje.
A czasami tak bywa,
Miłość robi się siwa,
Trochę stygnie i bardziej zestala,
My - mężowie i żony,
Papierowe lampiony,
W których życie się jeszcze dopala.
Kochać - to kochać prawdziwie,
Kochać - twe włosy już siwe,
Kochać - zmęczone powieki,
Kochać - czas bywa kaleki,
Kochać - to nie bać się burzy,
Kochać - gdy wzrok się zakurzył,
Kochać - ten skóry pergamin,
Jesień - z kochania egzamin...
19.06.2005.
Panie Piotrze Cieński!
1. A o kampanii wrześniowej nic nie będzie wierszem?
2.Niech pan próbuje puszczać dalej...Ja tam kocham ten skóry pergamin.Może
dlatego , że wzrok sie zakurzył...
3.Dzisiaj wlaśnie sa urodziny Andrzeja Poniedzielskiego!Spędziłam z
nim
(miedzy innymi) dwa a może nawet trzy dni.I bylo bardzo milo!
4. Pozdrawiam i wysyłam zdjęcia dzisiejszego solenizanta.A pana pozdrawiam
MU


solenizant dla pana Piotra
Droga Pani Magdo!
Nie wiem, czy mnie Pani pamięta. W mojej niespełna osiemnastoletniej naiwności jestem skłonna w to uwierzyć. Jakiś czas temu wysyłałam do Pani dużo maili. Nawet jakiś odręczny list. Ale to było raczej dawno, ostatnio jedynie czytałam to, co pojawiało się na Pani stronie. I przeczytałam o zaproszeniu do Kutna. Jestem z Kutna, kilka lat temu się tutaj spotkałyśmy. Byłoby cudownie gdyby jesienią udało się Pani tu przyjechać...
Pozdrawiam serdecznie,


4 lipca 2005
Droga Pani Magdo,
od dawna było jasne,że jest Pani Mistrzem Mowy Polskiej, ale wreszcie ktoś
"wziął" i nazwał istniejący stan rzeczy!
Dużo Dobrego dla Pani i Domowników
od
Miry Kuś
Oj, pani Miro, bardzo dziekuję.I dla pani bliskich
także!!!MU
Droga M.,
Śniła mi się Agnieszka Osiecka. Usiadłyśmy przy jakimś stoliku nad wodą i
rozmawiałyśmy, rozmawiałyśmy... Piękny sen, bo taki realny, można rzec
"sen - rekompensata" (w świecie rzeczywistym nigdy nie miałam takiej
okazji). Obudziłam się cała zapłakana i niestety nie pamiętam co mnie w
tej rozmowie tak wzruszyło, może samo spotkanie.
Taką rekompensatą jest dla mnie również film "Rozmowy o zmierzchu i
świcie", za który bardzo pragnę Pani podziękować. Nawet Pani nie wie, ile
on dla mnie znaczy...
herbaciana
P.S. Gratuluję wyróżnienia :), bez wątpienia jest Pani Mistrzem Mowy
Polskiej
Herbaciana!
1.W najnowszym senniku powinno byc napisane:"A.O.śnić- wszystko będzie
dobrze!"
2. Właśnie zabieram "Rozmowy o zmierzchu i świcie" na spotkanie z
publicznościa w Tel Avivie...Dzisiaj wylatuję.
3. Pozdrawiam bardzo serdecznie.Dobrych snów!MU

dla Herbacianej
Dear MU, czyli MMP!.... CONGRATULATIONSSSS!!!!..... zdałam to cholerne FPP.... uufffffffff.... to był mój szósty egz w tej sesji i zanosi się na to, że ostatni.... teraz robię sobie parę dni wakacji.... to w skrócie.... bo teraz, po MMP to jakoś ręka się bardziej trzęsie przed każdym wystukiwanym słowem :]... pozdro MMP.... i szacun*!!
....gloomy - trzęsacz
*/szacun - słowo używane w slangu młodzieżowym, oznaczające: cześć, poważanie, poszanowanie, uznanie; skrót od słowa „szacunek”/
Gloomy- trzęsaczu!
Czyli juz po sesji?! Congratulations toooooooooooooooooooo.Szacun-MU
...za parawanem.....


..... i w tył zwrot....

... pozdrawiam serdecznie

nasza pisarka!
joga - wszędzie się da poćwiczyć


M(i)M!
***
Droga Mistrzyni!!!!!!!
Gratuluję najserdeczniej!!!! I jestem z pani dumna jak paw! Już od
dawna. Będę się starała tak żyć, żeby mogło być też odwrotnie.
Wszystkiego dobrego. Całuję J.
.
Zdjęcie sie bardzo spodobało. CHyba przypomniało jak z tatą chodzili po
lasach parkach, tudzież innych terenach zielonych. To Warszawa? RAz czy dwa
bylam w stolicy i jakos bardzo dobrze się czułam. W przeciwieństwie do
Krakowa, gdzie przypuszczalnie osiądę:))
Wczoraj
kupiłam niesamowita książkę. "Relaks doskonały" Elaine Van der Zeil.
Polecam.Dużo takich oczywistosci o pozytywnych afirmacjach,
nastawianiu sie pozytywnie do świata. I jak przez lata psioczyłam na tego
typu książki, wizualizacje itp; mysląc, że to głupoty - teraz je doceniam.
A raczej widze,ze najprostsze rzeczy sa najlepsze.
.
Jak tylko zeskanuje zdjecie gor jesiennych - podesle:))
Zdałam, zdałam i dostałam dwie 5 z teorii oraz praktyki J. Ma Pani więc „w rodzinie” dyplomowaną masażystkę II stopnia! J
Cieszę się bardzo, bo to podsumowanie roku pracy – to był spory wysiłek. Wykazałam się wytrwałością, a to nie była nigdy moja mocna strona, oraz odwagą, bo nie znoszę egzaminów i najczęściej wypadam na nich kiepsko. Tym razem się udało – chyba dojrzewam trochę J , w końcu, po prawie 40 latach, to dobra informacja.
Dziękuję za zdjęcia gościa – uroczy. Zazdroszczę Pani takich wizyt, pobliskich łąk, kumkania żab i koncertów koników polnych – uwielbiam je... Mam takie miejsce pod Warszawą, gdzie chciałabym mieszkać w małym domku...
Uff, mam za sobą egzaminy oraz jedną z dwóch imprez firmowych bardzo mnie stresujących. Baardzo się cieszę i czuję się okropnie zmęczona... Idę więc spać i już nie marudzę więcej.
Aha, przez te wszystkie około egzaminowe sprawy przegapiłam pierwszy dzień lata J. Ale Pani mi przypomniała letnim zdjęciem – dziękuję i życzę cudownego lata, radosnego, spokojnego, pełnego wrażeń i słońca...

dla Joasi- najważniejsze ,żeby odpoczywac CZYNNIE na wakacjach (a nie gnusnieć....)zdjęcie-World Press Foto!
"List do złotej rybki."
za Olsztyn!


zdjęcie za zdjęcie...
Wielce Szanowna MMP !!!
Jak to możliwe, że po tak zacnym tytule zamilkła pani na dłuższą
chwilę???.... czekam dnia, kiedy znów przeczytam słowa dobrane
nieprzypadkowo w odpowiedziach na listy...z szacunkiem i poważaniem
j.>
ps. a z tej okazji antologia ruszy?????
J!
Zamilklam , bo wyjeżdżałam i ciezko pracowałam...I dzisiaj znowu
wyjeżdżam
do pracy...Taki life.MU
Droga MU!
Zostałam gospodynią domową...;) rodzina wyjechała, ale mam pod
opieką
dziadka. Codziennie zakupy, gotowanie, sprzątanie, robienie
kanapek,
podlewanie ogrodu itp. itd. I wcale nie jest najgorzej, bo w końcu
to
ja się kimś opiekuję a nie odwrotnie i czuję się potrzebna.
Z MMŻ planujemy do końca roku otworzyć sklep papierniczy. Jest
też marzenie o wspólnym mieszkaniu i wreszcie nareszcie swoim domu.
TO niesłychanie podniecająca perspektywa, nawet wtedy, gdy jest
jeszcze odległą... Marzę już też o dzieciach...Kobiety z wielkim
brzuchem zwracają moją uwagę....są po prostu piękne!!!!
Wszystko jakoś tak klocek po klocku się składa.
Jak tak czytam listy ze strony to żałuję, że ominął mnie kolejny
zjazd
Miłośników MU ;) może w Sopocie się spotkamy.
Marzenie na teraz kapelusz! W moim mieście jest tylko jeden sklep z
kapeluszami, i nic nie mogę odbrać....poza tym mam dość małą głowę
i
więszość nachodzi mi na nos...;)
Pozdrawiam słonecznie i serdecznie Jola
Jolu!
1.A ja myslałam,że w zmienionym ustroju kapeluszy w kazdym mieście
ile dusza
zapragnie...
2.Jaki masz rozmiar tej skołowanej glowy?
3. Zajdź juz w te ciążę jak najszybciej...MU

MU!!!
Kiedy ten koncert w Praniu? Bardzo bym chciała się tam wybrać w
tym
roku. Słyszałam, że jest tam bajecznie......zielono i pięknie.
Gdzie
tam można znaleźć miejce do spania? Czy lepiej wziąć namiot? j
Nic nie wiem o miejscach
do spania.A loncert 30 lipca>MU
dzień dobry Pani Magdo,
mam niezykłą prośbę, czy mogłabym prosić o kilka zdjęć z
koncertu w
Niepołomicach? Najbardziej ucieszyłabym się z fotki Mariusza
Lubomskiego
:) a przy okazji zapraszam
www.lubomski.strefa.pl
pomyślałam, że zdjęcia mogłyby się znaleźć na stronie :)
serdecznie z góry dziękuję
pozdrawiam wakacyjnie, choć jeszcze studencko sesyjnie
po dzisiejszym nieudanym egzminie...
Miśka
Miśko!
Te zdjęcia robila Tereska Drozda, bo ja byłam na scenie.Nie są
za ostre..ale
wysyłam.I pozdrawiam panią i Mariusza!MU








Pani MU!!
Gratuuluję i bardzo się cieszę ,że została Pani Mistrzem Mowy
Polskiej.Gratuluję!.
Ja jestem szczęśliwa.Skończyła się już nauka i wreszcie mam
upragnione
wakacje.Ten rok szkolny był dla mnie bardzo ważny.Wiele się nauczyłam i
tu
nie chodzi tylko o tzw."podręcznikową wiedzę"
,ale przede wszystkim o życiowom.Dojrzałam.Wiele zrozumiałam.
Musiałam wybierać -czy iść do tej czy do innej klasy ,czy
"kształcić"się
jako humanista czy jako "filolog":).Wybrałam moją duszę i
zainteresowanie
sztuką.
Dowiedziałam się również ,że "nic nie jest na zawsze"niestety
i "wszystko płynie"nie zależnie czy nam się to podoba czy też nie.
Takie jest życie!!.Odkryłam ,że w życiu najważniejsza jest miłość.
Wiem też ,że trzeba się słuchać jedynie samego siebie ,bo tylko ja wiem
co
jest dla mnie najlepsze.Tak ogólnie pisząc wyglądała moja
przemiana tegoroczna ,"duchowo -mentalna" ,która zamieniła mnie
infantylnego dziecka w dziecko trochę mniej infantylne;).
Pani odpowiedz na mój ostatni list brzmi -"pewnie się uczysz i biegasz
do
teatrów".Tak:)).Kocham teatr.Jedyną stałą ,niezmienną miłością w moim
życiu jest miłość do teatru.Tutaj mi się najlepiej oddycha i żyje.Moim
marzeniem jest "zatopić"się w tym świecie "teatralnym".Zostały mi dwa
lata
na namyślenie się -co będę robić w życiu .Mama mówi-"zdecyduj się
wreszcie
,już powinnaś wiedzieć co będziesz robić ".A ja nie wyobrażam sobie
siebie
jako np.:lekarza ,prawnika ,architekta ,dziennikarza itp.Oczywiście
mogłabym studiować np.:filologię romańską ,filozofię czy coś innego
ale na studiach by się skończyło...
Chciałabym się poświęcić dla teatru.Podpatrując moich
znajomych aktorów
czy reżyserów czy innych ludzi teatru -podczas pracy ,widząc
ich zapał i niegasnącą miłość -chce się krzyczeć-ja też tak chce!!Ja
też
się chcę znalezć na "tej planecie.."!!
"Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia
wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie w glinę ludzką..""nie umiałeś
żadnej
ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie
umiałeś"te słowa Herberta są ..o mnie....Tak czuję..
Oj,przepraszam za dłuugość tego listu ale
musiałam nie pisałam chyba
z pół roku ,a bardzo lubię do Pani pisać.Kłaniam się.Gratuluję jeszcze
raz
.
Ania z Myślenic
ps.:do zobaczenia w Sopocie!Jadę kolejny raz.Kolejny raz dla
Agnieszki...Kolejny raz dla miłości do Jej twórczości ...i dla tego
co jest niewysłowione ,a wiadome ....
HAMLECIE Z MYSLENIC!
Możesz studiować wiedzę o teatrze ,albo wręcz probowac zdawać do szkoly
teatralnej.Ale taka filologia czy filozofia "na poczatek"- nie powinna
zaszkodzić!
Pozdrawiam i do zobaczenia w Sopocie!MU

dla Ani z Myslenic- w czasie prob w teatrze ludzie robia bardzo dziwne miny...