W tym miejscu będę publikować wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.

 

30 31 XII 2002r.

1   

29 XII 2002 godz. 15.58

 1.Tylko, że ten Bar jest czasami jedynym czynnym miejscem, otwartym dla
 mnie!
 2. Dziś stoję na taborecie na jednej nodze(ciekawe kiedy spadnę) i pieję z
 radości, gdyż dostałam kartkę od brata!
 3. W mojej książeczce dzisiaj "Dzisiaj jestem zadowolona, że się
zmieniam" -
 a figa, nie jestem zadowolona, bo ciągle mam poczucie próchnicy w moim
 życiu, bolesny ubytek! Czasem wydaje się, że coś się zmieniło na lepsze
ale
 jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że wszystko jest jak dawniej.
 4. Ale i tak dzisiaj jestem szczęśliwa i oglądam jeszcze raz benefis
 Piotra.M(tak, nagrałam od początku do końca!!!)
  W prezencie przesyłam kartkę z Kathmandu, która jest powodem całego
 ojego dzisiejszego szczęścia!
. Zdjęcie z Markotnym na rękach jest jak bajka! On pasuje do Pani a Pani
do
 niego!

 Anula.

 ps. Dorota! Tak, ja tę pedagogikę na Mokotowskiej!

Kobieto z próchnicą , czyli z bolesnym ubytkiem w swoim życiu!
 Jaki to cud,że dzisiaj jesteś szczęśliwa.
   Kiedy znowu będzie gorzej przypomnij sobie,że 29 grudnia byłaś
szczęśliwa....Wyślę ci jeszcze jedno szczęśliwe zdjęcie z Markotnym..

  ps.To ty studiujesz razem z Dorotką i pewnie potykacie sie tam gdzies o
siebie...PozdrawiamMU
   

ps2.A czym było to coś ,zanim nie stało sie próchnicą?

2

Przesyłam jeszcze 2 zdjecia z Prania...dostałam od przyjaciółki, ktora
 chciala mi zagrać na nosie wiedząc, że nie mogłam tam być. Zdjecia trochę
 nie ostre, jak wszystko inne zresztą, ale oddają chyba urok tego miejsca.

 Anula

 

        

 

 

3

Droga Pani Magdo!

Mam nadzieję, że mój list dotrze do Pani i szczerze powiem, że
 liczę na odpowiedź..

Od niedawna słucham Pani muzyki. Pierwszy raz usłyszałem Pani
 muzykę w programie "Szansa na sukces" i zainteresowały mnie te
 piosenki pełne uczuć i niezwykłego spokoju, ale jednocześnie
 zawierające dużo ekspresji. Zauroczył mnie również Pani bardzo miły
 i naprawdę pięknie brzmiący głos.
Kupiłem sobie płytę "Wszystko skończone". Piosenki na tejże płycie
 nie są zbyt wesołe, ale przecież nie muszą takie być, bo życie
 człowieka wcale nie jest wesołe, a człowiek żyje tylko dlatego, że
 zdarzają się chwile radości, które ozłacają to szare, mętne życie i
 dzięki którym staje się ono bardziej ciekawe.
Najbardziej lubię słuchać piosenki "Jeszcze w zielone gramy",
 ponieważ mówi o nadziei, której często brakuje i jakże potrzeba.
 Życie bez czegoś takiego, jak nadzieja zupełnie nie miałoby sensu.
 Bardzo podobają mi się także piosenki "Oczy tej małej" i "Ucisz
 serca", bo dotknęła mnie bardzo treść, którą zawarła w nich A.
 Osiecka - miłość niekochana, nadzieja, Stwórca, który mimo wszystko
 wysyła anioły, by czuwały nad nami, a wszystko tak pięknie
 wyśpiewane przez Panią.
 Chciałbym życzyć Pani z okazji minionych świąt Bożego Narodzenia i
nadchodzącego Nowego Roku, dużo ciepła, radości, błogosławieństwa
 Stwórcy, żeby nadchodzący rok był pełen obfitości Jego darów i
 rozzłoconych dni pełnych szczęścia.
                                               Maciek S.

     Maćku S!
                          Bardzo dziekuję za życzenia, szczególnie za
rozzłocone dni i wysyłane anioły...PozdrawiamMU

 

4

Pani Magdo droga,

 ...dziekuje za slowa,
 dziekuje za gest,
 dziekuje po prostu,
 ze Pani JEST...

 melancholia... nie wpadlabym na to!
 jest lepiej i niech tak na razie zostanie...

 bylam na tym koncercie w Opolu, nigdy nie zapomne tych przezyc.
 Ta publicznosc!  na koniec szeptem spiewala "Niech zyje bal".
 Poszukam kilku zdjec z tego konertu i przesle je Pani. Tak!!! Zrobie
 to!

 Pozdrawiam i do...
 Hanna

 Pani Haniu!
Czy my się przypadkiem nie znamy osobiście?
Bardzo czekam na zdjęcia i cieszę się,że już jest lepiej...MU

 

5
Pani Magdo miła,

 W ponurą sobotę i niedzielę byłam zmuszona jechać do szkoły.( Kto to
 widział, żeby jesień w środku zimy - nie znoszę tej chlapy, znów
 ponuro...) Nie miałam możliwości wejść choć na trochę na pani
 stronę, by doładować
 baterie przed kolejnymi wysiłkami. W niedzielny poranek już nie
 wytrzymałam...wyszłam z wykładu i szybciutko wstukałam
 www.magdaumer... (na szczęście na korytarzu mamy do dyspozycji
 komputery stale podłączone do internetu) i po chwili już miło i
 pięknie radośnie mi się zrobiło. Dziękuję za te słowa "nie mam żalu",
 bardzo mi były potrzebne. Ja mam taką dziwną zdolność do
 komplikowania
 sobie życia, z małych problemów tworzę wielkie...i tak to.

 Najweselszą muzykę jaką znalazłam we własnych zbiorach jest muzyka
 hinduska.
 Gdy tylko zamykam oczy widzę tańczące kolorowe barwy Indii. Czytała
 pani książkę "Mircea" bengalskiej autorki Maitreyi Devi? To wspaniała
 lektura, pięknie mi się czytało. W perezencie właśnie z tej książki
 cytuję dla pani wiersz Rabindranatha Thakura:

 "Mahua"

 Wybrałem się na daleką pielgrzymkę
 do świątyni na brzegu oceanu.
 Jestem drzewem. Roztaczam nad tobą cień,
 by całować ziemię, po której stąpasz.
 Pielgrzymie, dzielę z tobą twą pokutę.
 Ofiarowuję zapach kwiatów
 i kadzidła, gdy oddajesz cześć Bogu.
 Pozostanę przy drodze,
 Świadek twej podróży.

 * Mahua z bengalskiego to nazwa kwiatu.

 Hindusi wierzą, że drzewa mają duszę i chyba coś w tym jest. Od kilku
 lat fotografuję drzewa, są magiczne i piękne. A poza tym każdy z nas
 ma takie swoje prywatne drzewo...

 Przesyłam zdjęcie drzewa, ta mała postać pod nim to ja.

 Przytulam i pozdrawiam ciepło
 Jola

 


 1.Nie nazwałabym tej postaci małą.I widać,że jesteście sobie bliscy...
   2.Ja także bardzo dużo myślę o drzewach i często je fotografuję.Wyślę
dzis dla pani wiersz i drzewo "przed chlapą".
    3.Nie znam ani tej ksążki,ani tej bengalskiej autorki,
niestety.Pozdrawiam.Jestem już strasznie zmęczona tą porą roku i  codzienną
pracą, do której nie  przywykłam...MU

6

Istota tajemnicy człowieka tkwi w tym, co niewypowiedziane.
Przyjmują tę prawdę nieliczni, ci którzy nie zapominają o tym, że
mają skrzydła, na których unoszą się ponad, aby "być" pomimo
wszystko, a dzięki temu pomagają innym poderwać się od ziemi. Ziemia
wtedy nabiera niebiańskich odcieni i barw.
Zawsze tak myślałam o Pani na przestrzeni lat. Mam nadzieję, że
wybaczy mi Pani tę analogię.
Pozdrawiam   - w chwili, kiedy zapomniałam o tym, że mam skrzydła.
Elżbieta


      Pani Elżbieto!

Bardzo chętnie wybaczam pani tę analogię
                                                               -rozanielona MU
 
ps.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

 

 

7

Pani Magdo!

Wracając do wykonania  „...ta ostatnia nieeeedziela... jutro się rozstanieeeeemy...” i do Pani wątpliwości. Otóż ostatnio obił mi się o uszy fantastyczny, moim zdaniem, aforyzm którego oczywiście  nie pamiętam w całości, ale to co w nim najważniejsze to i owszem. A mianowicie: „...głupcy są pewni siebie, a mędrcy pełni wątpliwości...”.

Coś mi się wydaje, że ta myśl przyda się też w teatrze 5 stycznia! Ja w każdym razie „tylko” trzymam kciuki, bo co ja mogę dla Niej więcej zrobić?!

Pozdrawiam Panią :)

*Justyna*

PS. Życzę Pani: WESOŁEGO I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2003 ROKU!!!!!!!!!

 

         Nic więcej nie może Pani dla Niej zrobić...Ale ona zawsze panikuje,a potem ogladamy to, co oglądamy.Jestem dziwnie spokojna.

         Wszystkiego dobrego w Nowym Roku-MU


8

Pani Magdo!!!
Jak na psa urok, przeczytałam przed chwilą listy( te na Pani
stronie) i dowiedzialam się, że Pani nie znosi mówienia do Pani
per:Madziu. I skąd ja miałam niby wiedzieć? Ojjj, tak się
sfrustrowałam, że poleciałam zapalić i dopiero jak zapaliłam  to
sobie uświadomiłam, że ja przecież od 4 dni nie palę i wszystko
diabli wzięli. I tylko same stresy!!! Za tę "Panią Madzię" to ja
przepraszam bardzo:))))

          Dominika

Dominiko!
 
Możesz do końca życia pisać do mnie Madziu-bylebyś nie zapaliła papierosa.
Tak jak dzielna pani Marta Kucharska,za którą trzymam kciuki już długo!MU

9

Droga Pani Magdo,
dawno się nie "odzywałam", ale mam tzw. usprawiedliwienie- wpadłam
na kolejny szalony projekt artystyczny i teraz dokładam starań, aby
go urzeczywistnić. Dniami i nocami myślę(nie może być...), zapisuję,
kombinuję, próbuję sobie wyobrazić, staram się znależć coś w
pamięci, wszystko inne się nie liczy, świat przestał istnieć, Boże,
co ja zrobię, gdy ten projekt, odpukać w niemalowane, padnie? Chyba
targnę się na linę.
     Przede wszystkim- szczęśliwego Nowego Roku Pani Madziu.
Słuchałam dziś "Nie ma nas" i płakałam jak opętana. Miażdży mnie
Pani swoim głosem. COŚ wspaniałego.
    W kwestii traktatu o szczęściu czyli prezentu na gwiazdkę
dla "rekompensaty za wszystko" donoszę, że nie wysłałam go Pani,
ponieważ "się zagubił". Albo skasowałam, albo tylko przyśniło mi
się, że napisałam, bo nigdzie nie ma. W ostatniej chwili zostałam
bez prezentu dla "rekompensaty", więc musiałam poczynić rękodzieło-
malowałam na szkle. Wściekłość moja właśnie osiąga apogeum. Za to
kwitnę twórczo. Piszę mnóstwo wierszy i podobają mi się, w niczym
nie przypominają waty słownej, którą niekiedy udaje mi się
uskutecznić. Pamiętam, pamiętam i doczekać się nie mogę- między 1 a
9 lutego mogę przesłać Pani te moje "kuku ryku", już powoli
zastanawiam się, którymi Panią uraczyć.
 
     Całuję, o ciemnych stronach życia nie myślę, problemy na bok i
głowa do góry, taka powinna być życiowa dewiza każdego człowieka.
Ale nie jest.
      Całuję raz jeszcze Pani Madziu, "jeszcze w zielone gramy", no
nie?
             Dominika D.( Tabula rasa)


                  Tabulo w szale twórczym!

Możesz je wysłać już 31 stycznia późnym wieczorem.Marzę,żeby mi sie spodobały,bo co to będzie w innym wypadku?Chyba targniesz sie na linę
( a jak sie targa na linę?wysokiego napięcia?-MałgorzataU


10

1. Dziś zamiast mojej ksiązki będzie cytat "K J :Magda wyglądała jak ktoś,
 kto przyniósł ze sobą jakiś straszny problem. Pamiętam, stała przy piecu,
 opierała się o piec, a dookoła niej, jak ciemna chmura, ciągle był jakiś
 problem. Ja od tego instynktownie uciekałam!
 M U: -Pamiętam tylko, że mogłam wtedy albo popełnić samobójstwo, albo
pójść
 na tego sylwestra- i wybrałam to drugie..." - pasuje do dzisiejszej
końcówki
 roku. Je jeszcze tak nie mam i postanowiłam nie iść i spędzić ten normalny
dzień sama ze sobą i z talerzem makaronu!!! Jakbym gdziekolwiek teraz
wyszła
 to byłoby to wbrew logice(jeżeli logika jest)

 2. Nie wiem czy doszła kartka (wysłałam do Ateneum) więc jeszcze raz życzę
 aby przyszły rok przyniósł Pani same radosci i jak naj mniej zyciowych
 mdłości.

 Dziękująca jak zwykle bardzo mocno Anula

 ps. Dorota, trzymam kciuki aby w przyszłym roku strona działała tak
 wspaniale jak teraz, i aby wszystko szło właściwą drogą.
    

 Anulo!
  1.Moim zdaniem logiki nie ma w niczym naprawdę interesującym,ale mój mąż
uważa,że jest  odwrotnie
>2.Nie po raz pierwszy juz próbujesz ratowac się makaronem,co mnie także
jest bardzo bliskie,ale w cieplejszych porach roku.
      A robisz sobie czasem Pastę    Pesto, o której po raz pierwszy
usłyszałam 5 lat temu od naszej wielkiej aktorki Krystyny Jandy?
       Ja uważam ,że zjedzenie pasty pesto(orzeszki piniowe zmielone z
bazylią...)oddala na dłuższy czas wszystkie nieszczęścia tego świata.
   3.Kartka wysłana do "Ateneum" jeszcze nie doszła,ale ja już od jakiegoś
czasu wiem,że życzysz mi wszystkiego najlepszego.Ja wzajemnie- MU
>

11

Paniu Magdo, ślicznie dziękuję za odpowiedź na moj list :) Wczoraj
wieczorem robilam podsumowanie mijającego roku i doszlam do
wniosku,ze byl w 100% udany :) Znalazlam pierwszą w życiu pracę, mój
psiak chowa sie dobrze (owczarek niemiecki - 1,5 roku), a co
najważniejsze - mam kochającą Rodzinę i chłopaka,z którym chcę
spędzić całe zycie. To wszystko sprawia,ze czuję się spełniona i
szczęśliwa :) Podobno o szczęściu nie powinno się mówic,bo się
zapesza,ale ja chcialabym wykrzyczec calemu swiatu - JESTEM
SZCZĘŚLIWA!!!!!! :))))
 I takiego szczęścia życzę Pani w Nowym Roku :)
POzdrawiam i ściskam gorąco - Kasia (Wawa) z Rafałem :)

Kasiu z Rafałem !
 

KOchajcie się i bądźcie szczęśliwi jak najdłużej się da!Całuję MU

 
Dorotko - wydrukuj ten list grubym i tłustym drukiem,bo nareszcie napisał do nas ktoś szczęśliwy!!!

12

Pani Doroto!

Proszę umieścić link do naszej strony poświęconej powstawaniu
sztuki "Młynarski czyli trzy elementy", 

 Adres z pominięciem strony głównej to 

www.eas.art.pl/main.htm

Strona jest jeszcze uboga ale ją wkrótce uatrakcyjnimy.
Wojtek Borkowski.

Pozdrawiam i życzę Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku.

Panie Wojtku

Bardzo dziękuję za ten list bo mam w końcu  pretekst, żeby wszystkim głośno powiedzieć, że jest już Strona na której można dowiedzieć się wszystkiego o nowym spektaklu naszej MU... (Ona jak zwykle nic nie chce mówić, bo uważa, że nie może tak sama siebie chwalić - ale my przecież możemy, więc nie tyle chwalmy, co trzymajmy kciuki i obserwujmy tę Stronę...)

Też Wszystkiego dobrego ...

Dorota

 

13

Pani Magusiu miła,

 Jak pięknie dzisiaj za oknem. Śnieg prześwietlony promieniami
 słońca, dzięki czemu zyskuje odcień niebieskości, niebo, aż po brzegi
 wypełnione kojącym błękitem. Wierzchołki drzew przypruszone białą
 lekkością, aż chce się iść w ten Nowy Rok..., a właścicwie i tak nie
 ma wyjścia :).

 Sylwester to takie dziwne "Święto". Nie lubię całych tych obchodów. Z
 przerażeniem czekam na 24:00, kiedy to moje psy znów będą umierać na
 serce. Nie lubię zbłąkanych głośnych imprezowiczów, wracających
 ulicami do domów. Krzyków i śpiewów za oknem. Widoku tych wszystkich
 dzieci, z niebezpiecznymi petardami w ręku. Ale to jedyny dzień w
 roku, niech tam..., byle się obyło bez nieszczęść.

 Prosze przyjąć ciepłe, serdeczne życzenia: Niech ten nowy roku uczyni
 panią prawdziwie wolnym człowiekiem, i jeszcze uśmiechniętego i
 spokojnego, zdrowego człowieka,spotkań tylko z mądrymi, życzliwymi
 ludźmi,spełnienia marzeń, czasu hindusa, długich, pięknych
 spacerów, wieczorów przy świecach, przyjaźni i miłości na zawsze,
 wiary
 w to co ważne i potrzebne, nadziei, że nie będzię wojny i "dobrej
 zgody ze światem". {...}

 Pani Magdo dobrego roku dla pani i pani rodziny.

 Niech Markotny i Łyżwa przeżyją tę noc możliwie najspokojniej.

 J

 ps. Dziękuję, za to, że pani jest. Końcówka tego roku była dla mnie
 ciężka, ale pani radośnie ją mi rozświetliła.Mam nadzieję, że to nie
 jest zupełne "pasożytnictwo" i pani też czerpię odrobinę radości z
 tego
 pisania.

 Do napisania w nowym
 roku, pozdrawiam i przytulam.

 Pozdrowienia,
  Jolanta

 _ Jasne,że ja też czerpię z tego odrobinę radości.
      Markotny i Łyżwa dostaną proszki na uspokojenie, bo tak kazała Krysia
J i mój mąż-a ja ich słucham.

 

14

Pani Magdo Kochana!!

        Spadł śliczny, biały puszek...na dworze jest pięknie!!!
Chyba ANIOŁKI posprzątały na koniec Satergo Roku - generalne
porządki zrobiły:) (Byłam takim ANIOŁKIEM podczas tegorocznych
jasełek...tak szczerze to dziwnie czułam się z aureolką nad głową :))
Czy u Pani świat też tak śliczniutko wygląda?? Nic tylko zdjęcia
robić i uwieczniać to wszystko. W sumie to generalnie zimy nie
lubię...a raczej mrozu - jedyne co przyciąga moją uwagę to piękne
wzorki na szybach...No ale ten dzisiejszy-sylwestrowy śnieżek jest
boski!!
        Podobno z jaką miną powita się Nowy Rok taki też on będzie;)
Życzę Pani i Pani Dorocie (dzięki której mogę pisać do Pani i którą
gorąco pozdrawiam) bardzo radosnej minki, uśmieszku od ucha od ucha
i duuuużo optymizmu!!!
Ostatni raz w tym roku - Kamila


        Kamilo- nie ma sprawiedliwości na tym świecie- u mnie nie spadł ani jeden płatek śniegu,a za to jest zimno nie do wytrzymania!Nie mogę robić zdjęć,bo

       Franek zabrał ze soba aparat na narty(a to jest jego aparat niestety).JA ZIMY NIE ZNOSZĘ!!!!!(to znaczy nie znoszę zimna i braku swiatła).
       Jeszcze tylko dzis i jutro i skończy się to świętowanie...oby szczęśliwie.Pozdrawiam usmiechnieta od ucha do uchaMU 

15

1. Na wstępie pozdrawiam.
2. Dlaczego Pani odpowiedzi przeważnie zawarte są w punktach - co z
prozą?
3. Pani interpretacje wokalne były mi kiedyś bardzo bliskie
(przyznaję, teraz mniej- dlaczego..........? sama nie wiem).
4. Czy lubi Pani śnieg (bo właśnie za moim oknem widzę pierwszą,
tego roku, biel rozweselającą świat).
5. Na Nowy Rok wszystkiego dobrego dla Pani i Bliskich.
6. Jak na pierwszą wizytę wystarczy.
7. Na zakończenie też pozdrowienia.
Grażyna


 Pani Grażyno!
1Ja także pozdrawiam
2.Nie wiem dlaczego-tak mi się kiedyś napisało i spodobało.Bez powodu.
3.To może wyszło pani na zdrowie(psychiczne)...
4.Jako zjawisko bardzo.Jest piękny,biały, co kojarzy się z czystością i spokojem.I rozweseleniem.Niestety u mnie go nie ma...
5.Kłaniam sie pani bliskim.
6.Jak na pierwszą odpowiedź- wystarczy.
7.Nie lubię zakończeń

Magda


29 XII 2002r.

1

Kochana Pani Małgosiu!

Piszę do Pani po raz pierwszy i jestem z tego powodu ogromnie
szczęśliwa. Z tego, że piszę, a nie z tego, że po raz pierwszy, bo
właśnie żałuję, że dopiero teraz. Jest Pani osobą którą podziwiam
ogromnie. Po prostu uwielbiam Pani piosenki, słowa, myśli,
stwierdzenia. Pani poczucie humoru. Ogłupiałam jak posłuchałam
prezentu dzwiękowego. Przeplatałam śmiech ("nie wiem jeszcze na czym
polega strona internetowa...") ze słowami: Ojej jakie to słodkie...
( " i to będzie słychać w internecie?" ). Jest Pani kapitalna! A
prezent jest ogromnie szczery! Dziękuję za niego.
Wielbię piosenki. Pani piosenki. Piosenkę "Oczy tej małej" wielbię
za to, że:
a) jest piękna muzycznie
b) jest piękna, dzięki mistrzowskiemu wykonaniu pewnej MMM
(Mistrzyni Małgorzaty Magdy)
c) napisała ją Wielka Agnieszka Osiecka ( jak zmarła, miałam 11 lat.
Znałam kilka Jej wierszy, a ryczałam 4 godziny i nie mogłam się
uspokoić, nie mówiąc już o koncercie " Zielono mi", na którym
wylałam tyle łez, że napoiłam bym pięcioro afgańskich dzieci, co
najmniej. Stworzyła tam Pani niesamowity klimat.)
aaa...i żaden obecny zespół śpiewający piosenki Pani Agnieszki nie
zastąpi Pani..
Pani Małgosiu, czy będzie Pani ze swym recitalem w okolicach Torunia
bądź Bydgoszczy? Bardzo bym chciała Panią zobaczyć na żywo!!!!! O
moim mieście, Inowrocławiu nie piszę, bo aż mi wstyd. Ostatnio miał
się odbyć koncert Maryli Rodowicz. Kupiłam sobie bilet i czekałam
spokojnie. Nie odbył się. Bo nie było chętnych. Dwa dni chodziłam
wściekła. Uch!

Życzę Pani, pełnego międzyludzkiego ciepełka, zaszczepiającego
radość, uczącego wyrozumiałości dla bliskich,  pełnego przyjaciół i
muzyki roku 2003. I miłości, miłości, miłości....

Alicja (16)

P.S. Mogę czasami do Pani napisać ?( takie jest jedno z postanowień
noworocznych, ale czeka na zatwierdzenie)
  Pani Alicjo miła!
1.Może pani do mnie pisać,kiedy tylko zechce.
2.Ja także zyczę pani dużo miłości, w jak najszerszym pojęciu tego słowa.
3.Ja bym nawet pojechała do samego Inowrocławia, gdyby Inowrocław mnie zaprosił, tylko czy zobaczenie mnie "na żywo"
   jest naprawdę takie ważne?
4.Pięcioro afgańskich dzieci bardzo podziałało na moją wyobraźnię...Pozdrawiam serdecznieMU

 

2

Madziu,
   napisałam do Ciebie duży list ale widać za bardzo się puszyłam, bo mnie los pokarał i własną osobistą nogą nacisnęłam pod stołem na ten guziczek, co wyłącza "cały prunt". I list pofrunął...
Tak więc tym razem już skromniej zawiadamiam Cię tylko ( jako matkę chrzestną) że od 5 pażdziernika nie palę. Masz w tym swój udział! Dziekuję, a na Nowy Rok życzę Ci zdrowia i pokoju na Świecie.marta k.
 
    Marto K, czyli kobieto niepaląca od 5 października 2002 roku!
 
 1.Jestem tak dumna z pani niepalenia,że nawet daruję nazwanie mnie Madzią,czego normalnie nie jestem w stanie wytrzymać...
 2.Ja tak kiedyś zaczęłam pisać tajny pamiętnik w tym laptopie...nacisnęłam jakiś guziczek,czy raczej przycisk i wszystkie zwierzenia uciekły na wolność.
    Drugiej próby nie ponowiłam.Ta technika, jak to technika, jest nieludzka.
 3.Życzę,aby ro 2003 był rokiem bez papierosa!No i oczywiście bez wojen...Wszystkiego dobrego(a nie zaciąga się już pani tym,co wydycha ten gajowy?)MU

 

3

Droga Pani Magdo,
  bardzo dziękuję za kilka słów. boję się, że to będzie początek
 mojego pisania i wyznawania. ale czy to aby na miejscu- tak komuś
 wyznawać bliskość. posyłam Pani jeszcze jeden wiersz, a raczej
 wierszyk, który wczoraj dostałam od Przyjaciela. myślę, że zrozumie
 Pani, dlaczego.
     {...}

  Przyjaciel nie wie jeszcze, że posyłam, więc moze lepiej niech
 wierszyk  zostanie między nami. byłam dziś u dziadka, przywiozłam
 trochę siły, żeby walczyć ze strachami,co w duszy mieszkają.
  bardzo ciepło pozdrawiam. Agnieszka

  Agnieszko!
   1. Wierszyk został między nami-zawsze możemy go wydrukować,kiedy, według
pani, "przyjdzie pora".
    2.Fajnie mieć takiego dziadka, który pomaga walczyć ze strachami.Ja
nigdy nie miałam (to znaczy nie znałam)dziadka.
    3.To jest zupełnie na (tym)miejscu-tak komuś wyznawać
bliskość...Pozdrawiam Panią,dziadka i przyjacielaMU

 

4

Witam serdecznie.

 Nazywam sie Marcin Grygo i reprezentuję Polską Agencję
 Informacyjną. W jej imieniu chciałbym się zapytac czy była by
 mozliwość otrzymania akredytacji-zaproszeń dla dwóch
 dziennikarzy naszej redakcji?
 Materiał z tejże imprezy byłby opublikowany w specjalnym
 biuletynie wydawanym przez redakcję Pai-prees, który jest
 obecnie rozsyłany do prawie 40 regionanych gazet- dzienników i
 tygodników na terenie całej Polski.
 Z góry dziękuję za odpowiedz w tej sprawie.

 Pozdrawiam
 Marcin Grygo

   Panie Marcinie!
      Ale zaproszeń na co?
      Jeśli na "Młynarskiego" do Ateneum-to ja zupełnie nie mam z tym nic
wspólnego w sensie organizacyjnym.Musi pan zadzwonić do Teatru Ateneum.MU

5

 Dziękuję za obsztorcowanie

 ale w moim zbiorku Leśmiana (z 1973 r.) nie ma "Stroju". Widać wtedy
 miałem
 ten sam problem.
 Wiem, że nazwanie Stroju "przebojem" jest, delikatnie mówiąc,
 przejęzyczeniem. Ale jak nazwać otwór muzyczny, który wyciska łzy
 wszystkim
 (a conajmniej trzem) dziewczynom w akademiku?
 Zepsuła mi się lodówko-zamrażarka. Serwisy nieczynne. Zakopywałem
 poświąteczną żywność w śnieg. Pozdrawiam, Bogdan


 Panie Bogdanie!
                          1.Jeśli aż trzem dziewczynom wycisnęła łzy,to
spokojnie możemy zaszastać określeniem "Przebój akademika"
                            2.Czy ta lodówka zepsuła się teraz,czy w 1973
roku?Bo jesli teraz, to poświąteczna żywność właśnie się rozpływa.
                            3.Ja także pozdrawiam MU


6

Pani Magdo o wielkim sercu,

 Czy łzy mogą się kiedyś skończyć? Ile ich trzeba wylać, żeby
 przestały
 lecieć? One lecą bez przerwy, bo serce niespokojne. Czuję się, jak
 mały
 ptaszek, który za wszelką cenę chce wylecieć z klatki, a nie
 potrafi. Czy
 taki ptaszek może kiedyś się uspokoić? SPOKOJ... jak go odnaleźć?
 Przynajmniej na chwilę, żeby troche zasnąć. Ile mozna siedzieć i
 patrzeć się
 w jeden punkt? I pomyslec, ze jestem optymistką. Ja wiem, ze jutro
 bedzie
 lepiej, że czas goi rany, że nie ma tego złego co by na dobre nie
 wyszlo, że
 wszystko czemuś służy, że trzeba mysleć! myśleć pozytywnie... ale co
 zrobić
 DZIS, tu i teraz? Moja dusza cierpi, a serce probuje wyskoczyć.  Jak
 serce
 potrafi tak szybko bić?
 Lubię Panią od dziecka, za te oczy, za duszę, za życie.
 Cieszę się , naprawdę!,  poczułam to w tej chwili, że napisałam, że
 trochę
 wylałam, że coś wreszcie zrobiłam.
 Do...
              Hanna

 

   Pani Hanno!
      1.Łzy mogą sie kiedyś skończyć.
      2.Pani jest chora na melancholię i na to są pigułki.Kiedy nic juz nie
pomaga- trzeba się uciec do tego.Po prostu.
         I nie wstydzić sie , nie ukrywać,
         bo nas są miliony niestety.
       3.Cieszę sie ,że coś wreszcie pani zrobiła- to znaczy ,że napisała
pani do mnie.PozdrawiamMU

 

 

28 XII 2002r.

1

Pani Magdo! Po prostu genialne wykonanie! „...ta ostatnia nieeeedziela... jutro się rozstanieeeeemy...” !! To było piękne.

Pozdrawiam serdecznie

J :)

  J!

 Cieszę się ,że się podobało.Nawet bardzo się cieszę, bo my mielismy tzw"mieszane uczucia"...Też serdecznie MU

 

2

Posmutniało tak jakoś bez pani pisania...
Za dużo poświątecznych obowiązków spadło naraz, a za mało pokarmu
 dla duszy, więc karmię się muzyką.
 Czy pani ma do mnie żal?
 Proszę choć o uspokojenie sumienia, może wiersz...

 Pozdrawiam ciepło
 Wszystkiego dobrego

 JH

   
1.Nie mam żalu.
     2.Wysyłam Markotnego, który rośnie w oczach.
      3.Niech się pani karmi weselszą muzyką!PozdrawiamMU

(Dorotko,dlaczego jeszcze nie wysłałas Markotnego dla kobiety z
Malborka?!)





3

Pani Magdo-Małgorzato!
    Chcialabym mieć takiego "chorobliwie oszczednego" płetwonurka,
 co dom
 wybuduję, samochód kupi, zaprosi na wakacje do Toskanii i sylwestra
 na Kubę.
 Daj Boże wiecej takich "skąpców"...
     Pani  Magdo ściskam w pasie i przesyłam wiersz.  Przeczytalam go
 kilkadziesiąt lat temu w "Płomyczku" i tak jakoś zapadł mi w pamieci.

     Na choince
     Sto zabawek,
     Księżyc nawet
     I gwiazdki złote.
     Więc za czym
     Choinko tęsknisz?
     Tak tęsknisz
     -aż usychasz
     z tęsknoty.

 Anna Ginel z Poznania


     Pani Aniu!

       1.Ja bardzo doceniam mojego chorobliwie oszczędnego męża.I bardzo
kocham,chociaz chyba nikt nie ma trudniejszego charakteru...
       2."Kilkadziesiąt lat temu"?Czyżby wreszcie napisał tu ktoś starszy
ode mnie?!
   3.Teraz mi zapadnie w pamięci...Pozdrawiam MU

 

4

Pani Magdo droga!
Przesyłam Pani dziką jabłonkę w podziękowaniu za "mężczyznę
 jesiennego". Tak
 mi zimno dzisiaj, wspomnienia wiosny nie pomagają. I znowu tak troche
 chłodniej na sercu, a jeszcze niedawno unosiłam się te pare
 centymetrów. Ale
 cóż, czasem należy dotykać stopami ziemi.
 Zna Pani utwór Pana Zbigniewa Herberta "Muszla"? Na pewno, Pani zna
 wszystkie wiersze. Lepiej się po nim poczułam.
 Chciałam do Pani napisać, bo "tęskność" mnie ogarnęła przez święta
 (w domu
 nie mam dostępu do wirtualnego świata), ale chyba jednak skończę na
 dziś.
 Nie mam najlepszego nastroju, a ja zawsze chciałabym  Pani
 przekazywać
 radość i energię.
 Zaczęłam już atak na Teatr Ateneum - uzyskuję coraz więcej
 informacji na
 temat Pani spektaklu. I dowiedziałam się jakie piosenki, i kto
 występuje, i
 że też Pan Zbyszek (jak On będzie tyle pracował, to ja zbankrutuję.
 Pani,
 wie, kochana Pani Magdo, ile ja miesięcznie pieniędzy "na Niego"
 wydaję!).
 Tak więc zaraz po Nowym Roku biegnę kupić bilet. Cudnie, bo
 przechodzę
 "kryzys" w pisaniu mojej pracy dyplomowej, a podczas Pani spektaklu
 na pewno
 wróci do mnie natchnienie.
 Tymczasem kłaniam się nisko, Pani Magdo. Za chwilę znów będzimy
 starsi o
 rok. Czy coś się zmieni? Życzę przyjemnej Sylwestrowej Nocy.
 Uważajmy na psiaki - one tak nie lubią petard.
 (jeszcze) dwudziestojednoletnia Marta


 Pani Marto!

    1.  Udaję,że o złym nastroju nie przeczytałam.
     2.Przypomniała mi pani o petardach.NIENAWIDZĘ ICH!!!Psy umierają wtedy
na serce.
     3.Ukochany artysta musi być kosztowny...wie pani jaką karteczkę
dołączył mi mąż do prezentu na gwiazdkę?:

"Drogiej(to znaczy kosztownej) żonie-mąż"
      4.Dzisiaj miałam próbę ze Staszką Celińską.Jaka to zdolna
kobieta!PozdrawiamMU

 

5

28 XII 2002 godz. 00.21
 "Ostatnia niedziela" postawiła mnie na nogi, co prawda potem znowu się
 zwaliłam ale chociaż na chwilę zapomniałam  o tym przerażającym barze do
 którego szczęśliwi wstępu nie mają, barze w którym czeka na mnie dzbanek
 rumianku(to jedyny plus).

 Dzisiaj w mojej książce z codziennymi afirmacjami :  "Dzisiaj wyjdę z
 ukrycia"
 I jakoś nie bardzo mogę sobie z tym zdaniem poradzić. Kryjówki to moja
 specjalność, to moje mistrzostwo. Jedni są mistrzami w szachach inni w
 gotowaniu a jeszcze inni w zabawie w chowanego.  Chowam się tak, że nikt
 mnie nie nigdy nie znajduje, nie musze się nawet zaklepywać, bo wszystkim
 się nudzi odnajdywanie mojej kryjówki, albo zwyczajnie zapominają, że ja
też
 się bawię w tę grę. Myślą sobie pewnie "ona to się nie bawi, nie ma sensu
 jej szukać"
 Miała kiedyś Pani wrażenie, że chowanie się za firankami zostaje na całe
 życie?

 Anula(studentka po przejściach ucząca się Pedagogiki, na UW i pocieszająca
 się tym iż poeta Muniek.S studiował chyba 9 lat)


           Studentko po przejściach!

           1.Miałam kiedyś takie wrażenie(wyślę Ci kiedyś wiersz
Rabindranatha Tagore na ten temat,ale nie do antologii,bo na razie chcę tam
zamieszczać tylko
              polskie utwory.
         2.Nie wychodź z ukrycia na siłę, kiedyś powinno ci się zachcieć ni
z tego , ni z owego.


            3.W tym barze wiało smutkiem,ale( z kolei) , nikt ci nie każe do
niego wchodzić.
                A brat coś pisze z tego Nepalu,czy wciąż się chwiejesz na
taborecie?  MU

 

 

Anula - a Ty na Mokotowskiej tę pedagogikę??? D

 


6

Droga Pani Magdo!!

        To znowu ja - ta siedemnastolatka.  Nie ma Pani pojęcia jak
wielkie było moje zaskoczenie kiedy zobaczyłam na Pani stronie mój
list i Pani odpowiedź. Dziękuję z całego serduszka za tą chwilę
radości!! Cieszę się ogromnie, że wszystko u Pani w porządku:)
Niestety u mnie troszkę gorzej...Ta - która NIGDY nie wierzyła w
miłość...tak po prostu się...zakochała...tyle tylko, że w
nieodpowiedniej osobie...Jest zajęty...wie o tym co do Niego czuję...
(troszkę mi słabo z tą świadomością)...rozmawialiśmy sobie o
tym...Najgorsze jest to, że widujemy się teraz często bo wychodzimy
sobie ze wspólnymi znajomymi...Uwielbiam te wyjścia bardzo, bardzo!!
Wczoraj było bosko...trzymaliśmy się nawet za ręcę...ale co z tego??
Wiem,  że mi nie wolno nawet o Nim myśleć! W tej chwili mogę sobie
tylko moje uczucia na papier przelać (piszę wiersze i to mi troszkę
pomaga)...Nie wiem jak to się skończy...ale boję się...
      Przepraszam za te moje zwierzenia i z drugiej strony dziękuję,
ze mogłam się wygadać tzn "wypisać" właśnie Pani. Dziękuję!!
Pozdrawiam bardzo cieplutko - Kamila

Kamilo!
           Całe  młode życie się kochałam nieszczęśliwie w zajętych.Ten typ tak ma.
           Wypisuj sie do woli.POzdrawiam MU

 

7
Witam Pania :)
Przyznam sie,za ja rowniez trafilam na Pani strone dzieki
Krystynie Jandzie, ktora "czytam" z wielka pasja :)
 Na poczatku spoznione,ale bardzo szczere zyczenia swiateczne i
 noworoczne :) Sa ludzie,do ktorych sformulowania "fan" "idol"
 zupelnie nie pasuja, jakos dziwnie brzmia i Pani jest wlasnie
 jedna z takich osob,ale mimo wszystko ja zaryzykuje - jestem
 Pani fanka,a Pani jest moja idolka.Mowilam,ze to dziwnie zabrzmi-
 uprzedzalam :)
 "oczy tej malej" towarzysza mi zawsze i wszedzie - mimo,ze znam
 ja na pamiec,wciaz odkrywam w niej nutke,malenki dzwiek,ktorego
 wczesniej nie znalam...Jest to jedna z najbardziej emocjonalnych
 piosenek,jakie w zyciu slyszalam.Zreszta podobnego zdania jest
 Rafal-moja druga polowa :) Od Niego rowniez ma Pani zyczenia i
 pozdrowienia :)
 Obejrzalam benefis Piotrka Machalicy-pieknie zrobiony,z sercem,
 miloscia i cieplem :) Gratulacje dla autorow :) Pani Magdo,
 jesli by to nie bylo problemem, bardzo bym prosila o odpowiedz
 na jedno pytanie. Maria Pakulnis spiewala taka piekna
 piosenke,zapisalam sobie cytat "tak cieplo mi w twoich
 ramionach, chociaz za oknem zawieja"...Bardzo bym chciala miec w
 swoich zbiorach text tej slicznej piosenki,ale nie moge nigdzie
 go znalezc...Jakby to nie hylo problemem,prosze mi podac autora
 tekstu-poszperam i moze znajde :) Przepraszam,jesli ta prosba
 Pania urazila...
 Pani Magdo, kończę,bo jestem teraz w pracy (brrrr pracujaca
 sobota). Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam :)
 Zagrypiona fanka - Kasia (Warszawa)


         Kasiu!
  1.Ta prosba mnie nie uraziła,ale ja nie mam pojęcia,kto to napisał.jak
spotkam MP-to zapytam.
   2."Oczy tej małej"-to dla mnie także bardzo ważna piosenka.
  3.Dziękuję za życzenia i pozdrawiam wzajemnie(także Rafała)MU

8
Chciałabym tak naprawdę jak najprędzej skończyć ten list, bo
temat jest bolesny. Chodzi mi o "Tylko po to" Ewy Lipskiej dla Basi
 Oborskiej. Bo jak sądze myślimy o tej samej kobiecie. Pani Basia
 pomimo choroby nie straciła radości, poczucia rzeczywistości, ma
 stały kontakt z ludzmi, choć już nie walczy. Ale może pani odwiedzić
 Barbarę, poopowiadać choćby o tym jaka jest pogoda, teraz cieszy się
 z rzeczy najmniejszych. Jest na Bednarskiej przy Caritasie na IV
 piętrze. Jeśli pani pozwoli uściskam Barbarę od pani.

                   Całuję mocno


          Bardzo proszę to zrobić, na pewno myślimy o tej samej
osobie.Ciągle zresztą przez kogoś wysyłam Jej pozdrowienia,a w styczniu
wystąpię
          w  koncercie jej poświęconym.Także całuję MU

 

9

Pani Magdo droga,

 Jak miło było wczoraj pooglądać Panią na benefisie P. Machalicy!
 Już się nie mogę doczekać "Młynarskiego" - szkoda tylko, że bez
 Pani na scenie.. (Na stronie p. Jandy pojawiła się linka do
 Europejskiej Agencji Sztuki, gdzie o projekcie mowa, ale żadne
 zdjęcia się nie pokazują... :(

 Te Fakty,  Monitory.. etc. - ano taka płeć... Ja mu (MMŻ'owi)
 kupiłam m.in. Wysockiego (w oryginale, oczywiście) - słucha, ale
 domyślam się, że głównie z sympatii do języka, który zna jak
 własny (11 pierwszych lat życia spędził na Syberii za "winy"
 dziadka i ma do tego Narodu, jego historii, kultury, języka
 stosunek specjalny - do jego byłego systemu wręcz przeciwnie, ma
 się rozumieć...
 Dzisiaj spędziłam uroczą godzinę w ... sklepie z zabawkami,
 gdzie przybyłam w celu nabycia zamówionych: misia i
 samochodzika. Pani Magdo - wie Pani jaka to frajda tak bezkarnie
 wybierać misie?!... Już się prawie z wybrańcem zaprzyjaźniłam -
 żal się będzie rozstać.. ;))
 Pozdrawiam końcoworocznie,

 MAGDALENA
 (oraz oktutnie miziany miś ;-) ...)


      To niech Pani zostawi sobie tego misia (na Nowy Rok) i kupi drugiego.
       Pozdrowienia dla obojgaMU

10

Dzieki za antologie ale prosze zadbac o dobre znaki
przestankowe i odleglosci miedzy wyrazami (po znaku przestankowym
jestprzerwa)

 Z gory dziekuje - bo takie braki rozpraszaja; a poza tym niech Magda
 Umer
 kojarzy sie z klasa i dobra jakoscia. Zasluguje na to.
 Pozdrawiam
 Anna Tallent

 Pani Anno-postaramy się (z Dorotką) poprawić.Wszystkiego dobrego w Nowym
Roku!MU




 

 

26 XII 2002r.

1

Pani Magdo droga,

 Niewykluczone ;)...
 Jak ja lubię znajdować odpowiedzi od Pani! :)
 Miłego dalszego ciągu Świąt!
 A co do MMŻ'a, to On też lubi i Panią, i Koftę i Agnieszkę (w
 niedzielę odwiedzając mojego Tatę, odwiedziłam także Ją i
 zanioslam specjalnie dla Niej przywiezione z Krakowa (taka
 nasza "nowa świecka tradycja" - zawsze przed Gwiazdką staramy
 się odwiedzić Kraków, bo tam więcej Aniołów niż w Warszawie)
 pozłacane gałązki i zieloną świeczkę- chyba nie potraktuje ich
 jako "kwiaty cięte"?... Było pięknie, śnieżnie i chrzęszcząco i
 tylko paluchy w butach marzły...), ale generalnie woli różne
 Wiadomości, Fakty, Monitory i inne takie, a ja jakoś nie mogę do
 tego zapałać... Tak więc postaram się Go nie zasnujać i nie
 zadręczać za bardzo... :)

 Pozdrawiam świątecznie znad kompotu i w otoczeniu mandarynek,

 MAGDALENA (niby z laptopem - jak wczoraj..)

 P.S.
 O - właśnie w TV jest "leci" Pani z Piotrem Machalicą
 i "Ostatnią niedzielą" jako zapowiedź jutrzejszego benefisu! :)

  Kobieto raz z laptopem, raz bez laptopa!
    1.Na pewno nie potraktuje ich jako "kwiaty cięte"...
      2.Mój mąż też woli  Fakty,Monitory i Wiadomości.Taka płeć...


PozdrawiamMU


2

        Kochana Pani Magdo!!

            Nie znam Pani długo...zaledwie kilka lat...a dokładniej
od chwili, kiedy obejrzałam  piękny i wzruszający koncert poświęcony
pamięci wspaniałej Agnieszki Osieckiej, wtedy jeszcze nie znałam
Pani, NIC o Pani nie wiedziałam...ale to się zmieniło. Cieszę się z
całego serduszka, że mogę napisać do Pani...gdyby nie informacja na
stronie Krystyny Jandy (do Której też często piszę z wielką
radością) to pewnie nadal nie wiedziałabym, że można napisać do Pani
choć parę słów....
Piosenki, które Pani wykonuje są...są...brakuje mi słowa, by to
wyrazić..."Oczy tej małej" i "Miasteczko Bełz po wojnie" to moje dwa
ulubione utwory...uwielbiam ich słuchać...
        Na koniec chciałabym życzyć Pani wiele miłości, radości,
cudowności w Nowym Roku 2003. Aby przyniósł on same radosne chwile,
jeżeli łzy to tylko szczęścia. Żeby otaczali Panią sami życzliwi
ludzie, żeby zrealizowała Pani wszystkie swoje plany, które będą dla
Pani źródłem radości..Życzę wiele ciepła i spokoju w Pani i wokół
Pani..
                  Siedemnastolatka Kamila

     Siedemnastolatko najmilsza!
 
  Dobry mam teraz czas.Otaczają mnie sami życzliwi ludzie,próbuję realizować swoje plany,walczę z niezłym skutkiem o spokój we mnie...
  Dziekuję ci bardzo za miłe słowa-ja także życzę cudownego Nowego Roku Tobie i twoim bliskim-MU

 

3

Przeczytałam "Rozrzutna i oszczędny" i chciałam napisać, że ja zostałam
 po raz pierwszy na święta bez brata, który wyjechał na rok do Nepalu Też
 jesteśmy w prawie codzinnym mailowym kontakcie ale cały czas mi trudno( z
 tego i nie tylko z tego powodu). To okropne uczucie, jak jedyne "oparcie"
 wyjeżdża i zostaje się na niewygodnym taborecie.
 Też się bardzo cieszę, że jest tam szczęśliwy i jak powiedział "pierwszy
raz
 w życiu urosły mi paznokcie" to zrozumiałam, że wreszcie dochodzi do
siebie
 i nerwy już tak nie grają.

 Przepraszam, że ja tak ciągle...

 Anula

     Anulo, która tak ciągle!

       1. Ja juz sobie nie wyobrażam dnia bez listu od Ciebie,widocznie tak
bylo pisane.

       2.Temu bratu to zazdroszczę...
        3.A czego ty się uczysz i gdzie?

4

Pani Magdo,

 " Tu na granicy spadają liście. Lecz choć barbarzyńcami są moi
 sąsiedzi,
   a ty jesteś o tysiąc mil stąd,
   na moim stole zawsze stoją dwie filiżanki"

                         wiersz z czasów dynastii T'ANG znaleziony
 w "Magu"


 jakże tu pisać, kiedy tak wiele chciałabym Pani powiedzieć i nie
 wiem, czy nie lepiej, aby to wciąż milczeniem pozostało. dziękuję
 Pani za to, co Pani robi i jaka Pani jest. i za słowa o p.
 Zbigniewie Zamachowskim na okładce Jego wierszy.
 pozdrawiam ciepło. Agnieszka

  Agnieszko!

         1.Piękny wiersz!
          2.Lubię te wiersze Zbyszka bardzo...
          3.Pozdrawiam gorąco MU

 

25 XII 2002r.

1

Wigilia jakoś przeszła, bo uciekłam w połowie. Wymówka, że się "potwornie
źle czuję" pomogła i mogłam sobie do nocy oglądać"Rozmowy o zmierzchu".
Nie
 ma nic przyjemniejszego niz zamknąć się w pokoju i w piżamie przed
 komputerem zanurzyć się w te przepiękne miejsca i słowa. To lubię i jest
mi
 z tym dobrze!
 Bałwany piękne, powstało dziś przyslowie "Uśmiechać się jak bałwan do
 bałwana" - ależ to bałwaniątko jest szcęśliwie.

 ściskam aż do chrzęszczenia łopatek - Anula w nieco lepszej formie.

 ps. Dorota, dziękuję nieustannie za to, iż mam te maile dokąd wysyłać...

To dobrze ,że  jesteś w nieco lepszej formie

wyściskana  aż do chrzęszczenia lopatek MU

 

 

2
Trafiłem tu
   z powodu poszukiwania dalszego ciągu tekstu zaczynającego się
    słowami:
    "Miała w sadzie strój bogaty". Około dwa dni temu odkurzyłem ten
     przebój
    wykonując go dla czterech ścian z towarzyszeniem  gitary. Okazało
    się, że
    małżonka jedna mnie podsłuchuje i przyszła z zapytaniem co to jest?
    My z
     moją małżonką się jeszcze nie znaliśmy jak ten przebój był przeze
     mnie
      ćwiczony do perfekcji. Jednak nigdy nie nauczyłem się tekstu
      porządnie i do
      końca. I pewno się już nie nauczę, choć nie trzeba już ręcznie
     spisywać z
    płyty, bo mamy Internet.
     Ale nie wszystko można znaleźć w Internecie.
     Pozdrawiam, Bogdan

            Panie Bogdanie!
      Do glowy by mi nie przyszło,że "Strój " można nazwać przebojem
      Chyba tylko z tego powodu,że spore jego fragmenty "przebiły się"
jednak do pana głowy...
       Resztę znajdzie pan tutaj , dzięki Dorotce
     Pozdrawiam MU
       p.s.a dlaczego nigdy nie przyszlo panu do głowy,żeby kupić jednak tom
wierszy Leśmiana?!!!!!!!!!!!!!!

 

3

Cześć Magda!
    Właśnie jest chwila czasu w tym moim gospodarstwie. Przelecialam
     Twoje strony itd itp. Jak wiesz ja naleze do grupy inzynierow, ale
     nie pedantow, nie obce mi emocje ale juz dawno stwierdzilam, z nie
     mozna pisac poezji, malowac itd nie cierpiac, w zwiazku z tym
     zostawilam to na pozniej;
       lubie malowac- ha-  nie wiedzialas o tym.
     Blagam Cie nie daj sie pedantom.


  (...)    No i wreszcie prawdziwy prezent na Boze Narodzenie- dla
          Sydneyczykow przynajmniej- deszcz, deszcz jak bla bla bla....

             Trzymajcie sie wszyscy cieplo

      Basia

           Droga Basiu należąca do grupy inżynierów z Sydney!

          1.Na razie trzymamy się ciepło mimo mrozów wschodnio-europejskich.
          2.Nie wiedzialam,że lubisz malować...Tak,bez cierpienia malujesz w
tej Australii?!
        3.Jak pada, to przynajmniej nie będzie pożarów.A jaka tam u Was
teraz temperatura, bo chcę to porównać z Nową Zelandią?
           4.Od dwudziestu lat walczę jak lwica o to,aby nie dac się
pedantom(szczególnie jednemu...).I na razie sie nie daję
           5.Niczego(oprócz cierpienia) nie zostawiaj na później...
         Pozdrów Sefana  I życzę Wam wszystkiego dobrego!Magda

4

Pani Magdo! Spokoju ducha, radości, zdrowia, wymarzonych prezentów! Oby te święta dały Pani dużo siły i nadziei na nadchodzący Nowy Rok. No i miłości, na zawsze, nie tylko od święta. Alina i Roman Gutkowie
 
[lit-up tree]

 

ach!Jaka przepiękna choinkA.dZIĘKUJĘ I WZAJEMNIE.wSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!mAGDA

 

 

 

 

24 XII 2002r.

1

Tak "trzeba być na siłę świątecznym" a ja już nie chcę "być na siłę" - w
 ogóle, ani w święta, ani na co dzień. To nie jest po prostu na moją głowę.
 Wczoraj zrobiłam sobie niezłą traumę, słuchałam "Na zakręcie" do oporu, do
 chwili aż poczułam, że dalej się nie da.(milion razy obiecywałam sobie, że
 na jakiś czas koniec z tym repertuarem, ale to samo przychodzi) Nie
potrafię
 po prostu siebie zrozumieć.

 "- Dzień dobry. Chciałabym zrobić rentgen.
  - Rentgen czego?
  - Wszystkiego. Aby ktoś mnie wytłumaczył
  -A skierowanie jest?
  - Nie ma, nie chcieli dać.
  - Bez skierowania się nie da.
  - Ale ja naprawdę potrzebuje"

 "Daj czas czasowi" - to chyba jedna z maksym AA. Podobno aby było lepiej
 musi upłynąć przynajmniej tyle czasu ile było źle, tylko zastanawiam się
od
 jakiego momentu powinnam zacząć liczyć.

 Dziękuję za Pani słowa. To co Pani napisała sprawiło, że poczułam się na
 chwile spokojniej i byłam w stanie po długim czasie zrobić "drzewo"-
 chwiejące się potwornie ale już jakoś stało.
 Dziękująca  Anula

 ps1 Zdjęcie Markotnego jest jednym z najostrzejszych jakie obecnie do mnie
 docierają.
 ps2 Czuję się na tej stronie bardzo bezpiecznie.
 ps3. Dziękuję Jolu! - Żyrafy mi się wyświetlają w głowie codziennie, mają
 długie szyje i bezczelnie szczerzą ząbki(jednak ta od Ciebie mi się nie
 wyśłwietliła)
 ps4 Joga trochę pomaga.
 ps3. Jak przekroczę jakąś barierę to prosze powiedzieć STOP.

 Anulo na zakręcie!
 1.Jak przekroczysz jakąś barierę to powiem.
 2.Moje "drzewo" też się potwornie chwieje.
 3.Będzie lepiej.MU

 

 

 

 

 

Dorotko-te bałwanki są dla Anuli, żeby się miała do kogo uśmiechnąć.

 

 

2

Zdrowych  i  szczesliwych  SWIAT...nasza Magdo...
zyczy Ci (nieznany) Andrzej  z rodzina.

Nieznany (mi)Andrzeju z rodzina!
Ja takze zycze Wam wszystkiego  DOBREGO,ZDROWEGO I
SZCZESLIWEGO!
 ...wasza     Magda

3

Pani Magdo, Pani Dorotko,

    Dopiero dzisiaj (3.00 rano, już po Wigilii - cudownej,
    choinkowej, śniegowej, prezentowej, cieplej)uzyskałam dostep do
    laptopa, wiec z opóźnieniem, ale z całego serca życzę Paniom
    ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, POGODNYCH i PIĘKNYCH ŚWIĄT!!!

     Magdalena (z laptopem przez mgnienie)

    P.S.
    Jako jedna z tych , która tu dzisiaj zajrzała dziękuję za wiersz
    ks. Twardowskiego.
    P.S.2
    Dostałam dziś od MMŻ'a takie zbiorcze wydanie kilku płyt z
    dokonaniami J. Kofty i składankę trzech płyt pani Magdy U.(dotad
     miałam na kasetach) - wziąwszy pod uwagę, że to człowiek, który
     często biadoli, że słucham głównie "snui i smentów", to czy to
      nie wspaniale?... :)


          Magdaleno z laptopem przez mgnienie!

            To wspaniałe.Niewykluczone,że kocha.
            Ale biedny będzie z panią,więc niech go pani nie zadręcza
słuchaniem przy nim, tylko jak sobie pójdzie do jakiejś
            pogodnej pracy.Pozdrawiam oboje MU


 

 

23 XII 2002r.

 

1

Kochani...

Dziękujemy za wszystkie życzenia i kartki z okazji Świąt.

My też gorąco Was z tej okazji pozdrawiamy

MU i D

...

Po liście Pani Elżbiety, która nadesłała nam zdjęcie Magdy Umer z Krystyną Jandą (Przyjaciółki...) otrzymałyśmy  od autorki tego zdjęcia Pani Lidii Popiel kolejne z tej serii i zamieszczamy je dla Państwa..

Pani Lidio bardzo dziękujemy.

 

1.jpg (4974068 bytes)     2.jpg (4806420 bytes)   

  3.jpg (5307805 bytes)        4.jpg (4635984 bytes)

 

2

Pozdrawiam Serdecznie

J

 

Ja także

M

 

3

Kochana Pani Magdo!!!

 
troszkę na nowo przypruszyło, zabieliło, uzimiło
 
krok po kroku, krok po kroczku
najpiękniejsze w całym roczku
idą święta, idą święta...
 
cudownych Świąt Bożego Narodzenia,
rodzinnych, beztroskich, szczęśliwych
 
bez obecności niezależnych obserwatorów zależnych organizacji
bez  pozorowanej charytatywnej działalności w obecności kamer telewizyjnych 
bez polityki, gospodarki, ekonomii   /aneks do dzisiejszych wiadomości/
 
życzy
 
stołeczny wielbiciel - Marcin M.
 
PS [1]. Pani Magdo, pamiętam zeszłoroczne programy radiowe, które prowadziła Pani z Panem Wojtkiem Mannem - fajne były,
jest nadzieja na jakąś kontynuację Pani drogi radiowej? fajnie by było.
 
PS[2]. czy Pani Magdo zaśpiewa Pani w spektaklu "Młynarski"?
 
PS [3]. czy Pani Magdo taka wojna w Iraku to potrzebna?
 
Stołeczny wielbicielu!
 
1Nie ma żadnej nadziei;nie z mojej winy...
2.Ja nie zaśpiewam w tym spektaklu, bo nie napisałam dla siebie roli(chcę wyjechać do syna i być WOLNYM CZŁOWIEKIEM)
3.Wojna NIGDZIE NIE JEST POTRZEBNA
4.Ja także życzę Panu wszystkiego najlepszego na te Święta!MU

 

4

Jeszcze tylko mały "cud". Coś na podobieństwo tęczy...

 Prawda, że piękne - tak potrafi tylko Bóg

 JH

        Niestety ,u mnie sie ten cud nie wyswietla...MU

         No a u mnie cud się wyświetlił i dzięki temu wszyscy go będziemy podziwiać... D

cud.jpg (16205 bytes)

5

Ja jeszcze na moment,

 Przypomniało mi się, że chciałam zapytać o tę kolendę Magdy
 Czapińskiej:"Czuję sie niby w wannie karp, coś mocno tak uwiera
 duszę..." Czy jest jakaś szansa, żeby ją zdobyć???

 Dziękuję za każdą darowaną mi wirtualną chwilę, która pomaga być
 radośnie dobrym
 na długo i przetrwać to czego się wytrzymać samemu czasem nie daje...

 Wszystkiego piękne raz jeszcze całuję
 Jola
 

1.Ta kolęda(a nie kolenda...)nazywa się "Bardzo smutna kolęda" i jest
chyba na płycie "Wszystko skończone".
    2.Bardzo proszę być radośnie dobrym.Pozdrawiam MU( dziękuję za list i
zakładkę,ale skąd znała pani adres?!)MU

    Ta kolęda na pewno jest na tej płycie a u nas można posłuchać jej fragmentu... D

 

6

Przylaczam sie do wszystkich zyczen Swiatecznych ktore pisza dla
 Pani Ci
 co potrafia je skladnie i ladnie wyrazic. Bo ja, odkad ubywa
 bliskich,
 jakos nie potrafie i nie chce.
 Wdzieczna taka jestem za Pani odpowiedz o H. Poswiatowskiej i o tym
 kto
 wyspiewal  przed i oprocz Pani - Jej poezje. A czy ktos jeszcze je
 bedzie wykonywal?
 Pozdrawiam Pania cieplo i odpornosci na wszelkie zimowe bakcyle zycze
 galazka

 Gałązko!
  1.Nie wiem,czy ktoś jeszcze bedzie je wykonywał,ale pewnie tak...
 2.Dziękuję ,że napisałaś, mimo że nie potrafisz i nie chcesz ODKĄD UBYWA
BLISKICH.
    3.Bakcyle atakują niestety.CałujęMU

7

Kochana pani Magdo,

 Spokojnych, dobrych Świąt otulonych tylko pozytywnymi emocjami.
 Ciepła rąk, spojrzeń, serc, przytulenia. Samych miłych niespodzianek,
 nastroju w normie, puchowej lekkości śniegu i płatków takich jak pani
 lubi i wszystkiego tego co pani lubi...


 ps. I jeszcze żeby pani nie musiała wytrzymywać "powrotu do
 ludzi" lecz po prostu być z nimi dla wzajemnej przyjemności.

 Z głebi serca najpiekniejsze szeptane życzenia
 Świąteczne pozdrowienia dla rodziny i piesków

 Ucałowania i Uściski

 Ps Dorotko Tobie również wszystkiego naj...

 Do Anuli,

 Droga kobieto z rozterkami!!!
 W zwiazku z tym, iż nieobce mi są huśtawki nastroju, chciałabym Ci
 jakoś pomóc. Kilka ciepłych słów rzucić na wiatr - drabinę po której
 mogłabyś się wspiąć na szczyt dobrego nastroju.Trudna to droga, ale
 trud należy podjąć, bo na szczycie czeka nagroda.
 Wiem co to znaczy, że po prostu nic nic nie pomaga, nie cieszy, nie
 podnosi na duchu, że koniec nie chce się myśleć, świat jest okrutny i
 tyle. Ale Anulo Droga, uwierz że po takim stanie prędzej czy później
 przychodzi zachwyt światem, radość, uniesienie. Żyć jest pięknie choć
 nie zawsze łatwo, ale trza być twardym a nie miętkim :)

 A poważnie: najlepszym lekarstwem na taki stan jest zajęcie
 odrywające od czarnych przygnębiających myśli, długi spacer "na
 pozytywne" myślenie i naturalnie proponuję zapomnieć na chwilkę o
 lirycznych, wzruszających piosenkach - które rozczulają bez reszty.
 Posłuchaj  czegoś  wesołego, nawet jeśli to głupie i nienajwyższych lotów
 - trochę kiczu też się przyda. Bo prawda jest taka że to
 my sami jesteśmy sprawcami takiego nastroju. Musisz nauczyć swoją
 głowę
 mysleć inaczej (pozostawiając za sobą wszystkie smutki tego świata).I
 pamiętaj najwiekszą pomocą jest dla Ciebie - jesteś sama ty. Spróbuj
 porozmawiac ze sobą tak od serca i nie pozwól sobie się więcej
 zamęczać.

 I jak już te wszystkie zabiegi nie pomogą przychylam się do rady p.
 Magdy, trzeba iśc do lekarza...

 Życzę dużo siły w radzeniu sobie ze sobą
 Trzymaj się
 Wszystkigo dobrego
 Starsza ("doświadczona" w względzie spadku nastroju) koleżanka
 Jola


 ps. Uśmiechnij się do siebie ciepło, jako i ja się uśmiecham :) :) :)
 W prezencie przesyłam żyrafy :)
 --
 Pozdrowienia,
  Jolanta                          mailto:pannajola@wp.pl

   Żyrafy mi sie nie wyswietlaja,ale może wyswietlą sie Anuli.Ja także
wyrzuciłabym (na jakis czas) płyty ze smutnymi piosenkami..MU
  

    

Witam Was bardzo serdecznie,
na początku życzę Wesolych  Świąt Bożego Narodzenia. Chcialam zapytac
o piosenke Magdy Umer, ktora spiewała zDanielem  Olbrychskim "Pyłem
księżycowym..."
 Bardzo proszę o poinformowanie mnie, gdzie mogę
znaleźć tę piosenkę.
A skoro juz piszę, to może wspomnę o tym ile ciepła odnajduję w
utworach pani Magdy, ile prostoty i uroku. Pani Magdo, dziekuję.
Agnieszka Sieczkowska.

Pani Agnieszko!
 
"Pyłem księzycowym" śpiewałam na płycie pt:"Dedykacje" z 1977 roku.A Dorotka napisze,
gdzie to można znaleźć,bo ja nie wiem szczerze mówiąc.A ona wie wszystko.PozdrawiamMU

Ta piosenka jest także na płycie Gdzie ty jesteś D.

 

Pani Magdo! Spokoju ducha, radości, zdrowia, wymarzonych prezentów! Oby te święta dały Pani dużo siły i nadziei na nadchodzący Nowy Rok. No i miłości, na zawsze, nie tylko od święta. Alina i Roman Gutkowie
 
[lit-up tree]
ach!Jaka przepiękna choinkA.dZIĘKUJĘ I WZAJEMNIE.wSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!mAGDA

 

22 XII 2002r.

1

jak kiedys w reklamie coca-coli, coraz blizej swieta, coraz blizej
 swieta...slodkie wypieki nabieraja rumiencow, karp domaga sie doprawienia,
 dzieci grzeczne i te mniej, wypatruja na niebiesiech kosmicznego zaprzegu
 swietego mikolaja, a my krzatamy sie gdzies miedzy sklepem a wlasnym
pokojem
 z niepokojem dogladajac, czy wszystko jest juz prawie gotowe. dzis wszyscy
 jestesmy lepsi, pogodniejsi, chcemy dawac szczescie innym, stac nas na
 szczere zyczenia dla wszystkich, bez wyjatku, jak leci, mamy czas dla
 rodziny, od ktorej tak beztrosko uciekamy. to magia swiat Bozego
Narodzenia.
 tego wam wszystkim zycze, by taki czas, taki nastroj jak dzis nie
opuszczal
 nas nigdy, zeby cieplo i milosc, jaka kazdy z nas nosi w sobie nie musiala
 czekac znowu rok.
 jedzcie bez umiaru i tego wszystkiego, co na pocztowych kartkach zwyklo
sie
 zyczyc, zycze wam tego z calego serduszka

                                                       pafcio

     Dziękuję Pafciu-wzajemnieMU

 

2

Droga Pani Magdo,

 Cieszmy sie i chwalmy Boga za ten cudowny plan zbawienia, ktorym jest
ezus
Chrystus. Wesolych Swiat i Pomyslnosci w Nowym 2003 Roku.

 Z powolania i zawodowo jestem fotografem i jak tylko naucze sie przesylac
 fotografie poczta elektroniczna, podziele sie nimi z Pania.
 Dziekuje  za Pani czas i zaangazowanie wkladane w  strone internetowa.
 Serdecznie pozdrawiam,
 Teresa

 Ja także pania serdecznie pozdrawiamMU

3

Pani Magdo?

 Co zrobić jak się nie lubi Świąt, jak jest smutno, jak ma się dosyć i jak
 wszelkie sposoby radzenia sobie z takim nastrojem zawodzą?  Nie pomaga ani
 książka, ani rumianek, ani makaron z parmezanem...NIC!

 Przytulam mocno Anula(lat 21)

   Anulo!
     1.Właśnie dzisiaj rozmawiałysmy o tobie z Dorotą(że martwimy się co z
tobą).Okazało się ,że miałyśmy troche rację
      2.Nie mam pojecia co robić i przyznam ci sie,że ja tez nie lubie
świąt,bo trzeba być na siłę świątecznym
   3.Kiedy wszelkie sposoby poradzenia sobie z takim nastrojem
zawodzą,trzeba iść do lekarza.Wiem co mówię, bo kiedys tak było ze mną...
      4.Także cie mocno przytulam i na pocieszenie wysyłam troche
nieostrego,ale za to sikającego Markotnego.Ten to na pewno nie ma żadnej
depresji...
       5.Jaka ty jestes młodziutka!Jeszcze tyle pięknych rzeczy przed
tobą-uwierz starej kobiecie!Daj Czasowi czas ,jak pisał Stachura.MU

 

 

 

19 - 20 XII 2002r.

1

Kochana MU

przedłużająca się infekcja Natalii - właściwie dopiero teraz jest
lepiej- ( że też ja ciągle nie umiem skanować ale już niedługo to
pokonam i prześlę zdjęcia ) i różne inne jak to w życiu bywa wypadki
niekoniecznie miłosne spowodowały że trzesę się jak galareta i
jestem tzw. strzępkiem. Za chwilę Święta, pokonam je w domu, Wigilia
u mnie, potem 27 jadę z Natą ( czy inaczej Tajaksem jak sama na
siebie kiedyś mówiła ) na tydzień w góry, tam Sylwester ze
znajomymi, potem powrót i znów walka. A tymczasem -wszystkim
mieszkańcom słonecznego domu w Pęcicach - błogich Świąt i
Sympatycznego Sylwestra !!! Buziaki. Pamiętaj o mnie od czasu do
czasu.

Kochana Galareto i Strzępku ,czyli AJ!

  1.Pamietam o Tobie od czasu do czasu.
  2.Trzymaj się i bądź dzielna-w takich tarapatach żadne mądrzenia się ludzi z zewnątrz nic nie pomogą, więc się nie mądrzę.  
  3."Pokonać" święta to bardzo trafne określenie.Ucałuj ciągle niezeskanowanego Tajaksa!I Krysię z Michałem!

2

Pani Magdo kochana!

 Dziękuję za odpowiedzi, za TO wzruszenie, dziękuję za słońce...
 Dużo radości w Nowym Roku, samej radości.
 Kłaniam się nisko
 Marta

 Pani Marto !
  Ja także-Pani i Pani bliskim -wszystkiego dobrego!MU

3

Pani Magdo miła,

 Bardzo, bardzo się cieszę, że podobała się pani wirtualna podróż po
 Indiach. Ofiarowanie radości innym jest jeszcze bardziej przyjemne
 od dostawania prezentów.

 Mam już "13 łatwych utworów tanecznych" i tańczą moje myśli prowadząc
 pod rękę emocje i radość płynącšą ze słuchania. To nie są utwory  łatwe,
 bo skłaniają do refleksji, i nie są szczególnie radosne tylko takie
 zadumane. Fraszki na świat obecny. Znalazłam tam też kilka bajecznie
 pięknych piosenek, które już dawno dotknęly mych uszu...takich jak
 np."Chyba już
 można..." Dziękuję za sugestię.

 Ciepła i życzliwości to człowiek potrzebuje zawsze i wszędzie i w
 każdym względzie.Chociaż czasem o tym nie wie, albo nie chce wiedzieć,
 albo zwyczajnie zapomina jak to jest...W bieganinie przedświątecznej
 tylko się mijamy, ocieramy o siebie, my ludzie, my emocjonale istoty
 zdolne do kochania. Rzadko ktoś rozświetli kolejkę uśmiechem, dobrym
 słowem, gestem....Ale dzięki Bogu zdarza się i taki ciepły moment, gdy
 życzymy sobie Wesołych Świąt wychodząc ze sklepu, darujemy uśmiech
 ekspedientce, pani z ciężką torbą, smutnej staruszce...
 Dzisiaj moja wrażliwość, przekroczyła granice. Gdy kupowaliśmy karpia
 i spojrzałam na te wszsytkie głodne powietrza pyszczki, pływające w
 niewielkiej wannie...zrobiło mi się tak bardzo smutno, tak ścisnęło za
 serce. Rozczuliłam się nad żywotem świątecznego karpia.
 Bo mnie KARPIA
 ŻAL !!! Nie mogę patrzec na żywe karpie, przeznaczone na uroczystą
 konsumpcję...

 Jeśli chodzi o czarny kolor, to i ja go czasem lubię, właśnie ze
 względu na elegancję. Ale elgancko można się też w inny cieplejszy
 kolor owinąć
  Jest tyle pięknych barw...Ale i czarna ubraniowa powłoka, i 53 letnie
 ciało nie przeszkadzałoby mi z wielką pewnością na pani recitalu. To
 co najważniejsze to pani pięknie jaśniejąca duszą i serce pełne
 czułości i w oczach widać coś takiego, że przyciąga nawet na
 odległość. Kochana pani Magdo, lubię styl pani ubierania, bo chyba mam
 podobny. Wszyscy narzekają, że jakoś tak nie wyglądam modnie i
 błyszcząco (chodzi o te modne obecnie okropne plastki), i tak jak te
 wszystkie panny szprychy. Może też jestem z powłoki jakaś
 przygnębiająca :). Ale tak mi dobrze. Na nic mi wysokie obcasy i kuse
 spódniczki !!!

 Dziękuję pięknie za BIAŁE płatki śniegu...pewnie wyglądają cudnie, ale
 nie mogę ich zobaczyć bo nie chcą się wyśwlietlić na stronie...mam
 nadzieję, że to tylko chwilowe.

 Pani Magdo coż to za awaria okrutna dotknęła pani sprzęt?

 Życzę dużo zdrowia. Podobno herbatka z cynamonem, miodem, cytryną i
 goździkami jest wspaniała na kichanie, kaszlanie i tego typu
 przypadłości. Poza tym pysznie smakuje i rozgrzewa - polecam. A na
 dobry nastrój nie zaszkodzi wprowadzić trochę słodkości do organizmu.
 Sama to robię w ten przedświąteczny czas z nieskrywaną przyjemnością.

 Ściskam i po zdrawiam !!!
 Jola

    1.Taką herbatę właśnie piję już od dwóch lat.
    2.Słodycze wprowadzam do organizmu ze skrywaną przyjemnością.
    3.Szprychy w plastkiach nas nie interesują...
    4.Nad tymi karpiami też rozpaczam co roku, ale potem je niestety zjadam
jak większość ludzi.To jest za smutny problem(tego zjadania się wzajemnego w
naturze),żeby sobie jeszcze bardziej  psuć nastrój.Śpiewałam kiedyś kolędę
Magdy Czapińskiej:"Czuję sie niby w wannie karp, coś mocno tak uwiera
duszę..."
    5)Cieszę się,że pani słucha "13  łatwych utworów"Andrzeja
Poniedzielskiego.To jeden z moich najulubieńszych artystów.
> 6)Zepsuł mi się ten calkiem nowy laptop.Pan , który go naprawial
powiedział,że to był wirus "nimda"i że to jest nieuniknione,jeżeli się
koresponduje z wieloma  ludźmi.Ale juz po wirusie.Życzę wszystkiego dobrego
na święta!MU

4

List do Ani

Droga Aniu - poszukiwaczko „Białej bluzki”!

„Białą bluzkę” można zdobyć generalnie na trzy sposoby.

Po pierwsze należy przeszukać WSZYSTKIE biblioteki w okolicy, po drugie należy przewrócić do góry nogami WSZYSTKIE antykwariaty nie tylko w okolicy i po trzecie w niektórych, nadzwyczajnych (ale co za tym idzie rzadko spotykanych!) księgarniach możesz poprosić, aby Ci „Białą bluzkę” po prostu zamówili.

Poza tym jeszcze około pół roku temu „Białą bluzkę” można było ściągnąć ze strony poświęconej Agnieszce Osieckiej, do której to strony znajdziesz link na stronie Pani Magdy.

Wszystkiego dobrego. Aha i napisz koniecznie o rezultatach poszukiwania!

Pozdrawiam  :)

*Justyna*

5

Droga Pani Magdo,

 Jak tylko bede mial chwile czasu wysle Pani te zdjecia (czyzby zaginely
???!!!) . A moze Pani Krystyna zapomniala je Pani przekazac ?  Zaraz pisze
E- mail z zyczeniami urodzinowymi do Pani Krystyny.
 Zanim  znow zrobie dla pani odbitki tych zdjec z 1987r, to postaram sie
moze wczesniej przeslac je mailem. Ale to wszystko dopiero po Nowym Roku.

 Raz jeszcze przesylam najserdeczniejsze zyczenia dla Pani i calej Rodziny
raz dla Pani Doroty

 Maciej Lysakowski
 

Panie Macku mily i cierpliwy.To czekam na maila ze
zdjeciami>Przepraszam,ze pózno odpisuje,ale mialam zepsuty komputer.Tez pana
pozdrawiam swiatecznie.
Bardzo serdecznie!MU

6

Bardzo lubię to zdjęcie, uwielbiam Panią i K. Jandę. Zawsze marzyłam
 o takiej przyjaźni, nawet kiedyś wydawało mi się , że mam taką
przyjaciółkę, ale  przyjaźń skończyła się wraz z początkiem mojego
 małżeństwa. Teraz mi jej brakuje. dzisiaj  mam tylko Pani piosenki
 (i dwoje kochanych dzieci) cieszę się ,że wraca Pani "do ludzi"
 powodzenia i wiele radości ( mam nadzieję) z kontaktów z
 publicznością, pozdrawiam Panią serdecznie Elżbieta

 Pani Elżbieto!
    1. "Tylko"dwoje kochanych dzieci?!!
    A wie pani ile samotnych zasmarkanych, nieszczęśliwych siedzi marząc
choćby o jednym dziecku, jesli już nie o wielkiej i szczęśliwej miłości?Ma
pani ogromnie
>  dużo...
    2.Też się cieszę z tego "powrotu do ludzi".Ciekawa jestem jak długo dam
radę...
     3.Ja nie mam tego zdjęcia,ale mam trochę inne, tzn robione chwilę
potem.Jak sie nauczę skanować, to je tu zamieszczę, bo są śliczne-robiła je
Lidka Popiel.
        Uważam,że przyjaciele są tak samo wazni jak rodzina,a może nawet
ważniejsi?Bez nich nie ma życia.Niech pani odważy się poszukać "bratniej
duszy"...
        Ja wiem,że to są głupie rady "ciotki- klotki",ale naprawdę na to
nigdy nie jest za późno.MU

 

 

 

 

Archiwum