W tym miejscu będę publikować wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
30 31 XII 2002r.
1
29 XII 2002 godz. 15.58
1.Tylko, że ten Bar jest czasami jedynym czynnym miejscem, otwartym dla
mnie!
2. Dziś stoję na taborecie na jednej nodze(ciekawe kiedy spadnę) i pieję
z
radości, gdyż dostałam kartkę od brata!
3. W mojej książeczce dzisiaj "Dzisiaj jestem zadowolona, że się
zmieniam" -
a figa, nie jestem zadowolona, bo ciągle mam poczucie próchnicy w moim
życiu, bolesny ubytek! Czasem wydaje się, że coś się zmieniło na
lepsze
ale
jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że wszystko jest jak
dawniej.
4. Ale i tak dzisiaj jestem szczęśliwa i oglądam jeszcze raz benefis
Piotra.M(tak, nagrałam od początku do końca!!!)
W prezencie przesyłam kartkę z Kathmandu, która jest powodem całego
ojego dzisiejszego szczęścia!
. Zdjęcie z Markotnym na rękach jest jak bajka! On pasuje do Pani a Pani
do
niego!
Anula.
ps. Dorota! Tak, ja tę pedagogikę na Mokotowskiej!
Kobieto z próchnicą , czyli z bolesnym ubytkiem w swoim
życiu!
Jaki to cud,że dzisiaj jesteś szczęśliwa.
Kiedy znowu będzie gorzej przypomnij sobie,że 29 grudnia byłaś
szczęśliwa....Wyślę ci jeszcze jedno szczęśliwe zdjęcie z Markotnym..
ps.To ty studiujesz razem z Dorotką i pewnie potykacie sie tam gdzies o
siebie...PozdrawiamMU
ps2.A
czym było to coś ,zanim nie stało sie próchnicą?
2
Przesyłam jeszcze 2 zdjecia z Prania...dostałam
od przyjaciółki, ktora
chciala mi zagrać na nosie wiedząc, że nie mogłam tam być. Zdjecia
trochę
nie ostre, jak wszystko inne zresztą, ale oddają chyba urok tego
miejsca.
Anula

3
Droga Pani Magdo!
Mam nadzieję, że mój list dotrze do Pani i szczerze powiem, że
liczę na odpowiedź..
Od niedawna słucham Pani muzyki. Pierwszy raz usłyszałem
Pani
muzykę w programie "Szansa na sukces" i zainteresowały mnie te
piosenki pełne uczuć i niezwykłego spokoju, ale jednocześnie
zawierające dużo ekspresji. Zauroczył mnie również Pani bardzo miły
i naprawdę pięknie brzmiący głos.
Kupiłem sobie płytę "Wszystko skończone". Piosenki na tejże płycie
nie są zbyt wesołe, ale przecież nie muszą takie być, bo życie
człowieka wcale nie jest wesołe, a człowiek żyje tylko dlatego, że
zdarzają się chwile radości, które ozłacają to szare, mętne życie
i
dzięki którym staje się ono bardziej ciekawe.
Najbardziej lubię słuchać piosenki "Jeszcze w zielone gramy",
ponieważ mówi o nadziei, której często brakuje i jakże potrzeba.
Życie bez czegoś takiego, jak nadzieja zupełnie nie miałoby sensu.
Bardzo podobają mi się także piosenki "Oczy tej małej" i
"Ucisz
serca", bo dotknęła mnie bardzo treść, którą zawarła w nich A.
Osiecka - miłość niekochana, nadzieja, Stwórca, który mimo wszystko
wysyła anioły, by czuwały nad nami, a wszystko tak pięknie
wyśpiewane przez Panią.
Chciałbym życzyć Pani z okazji minionych świąt Bożego Narodzenia i
nadchodzącego Nowego Roku, dużo ciepła, radości, błogosławieństwa
Stwórcy, żeby nadchodzący rok był pełen obfitości Jego darów i
rozzłoconych dni pełnych szczęścia.
Maciek S.
Maćku S!
Bardzo dziekuję za życzenia, szczególnie za
rozzłocone dni i wysyłane anioły...PozdrawiamMU
4
Pani Magdo droga,
...dziekuje za slowa,
dziekuje za gest,
dziekuje po prostu,
ze Pani JEST...
melancholia... nie wpadlabym na to!
jest lepiej i niech tak na razie zostanie...
bylam na tym koncercie w Opolu, nigdy nie zapomne tych przezyc.
Ta publicznosc! na koniec szeptem spiewala "Niech zyje
bal".
Poszukam kilku zdjec z tego konertu i przesle je Pani. Tak!!! Zrobie
to!
Pozdrawiam i do...
Hanna
Pani Haniu!
Czy my się przypadkiem nie znamy osobiście?
Bardzo czekam na zdjęcia i cieszę się,że już jest lepiej...MU
5
Pani Magdo miła,
W ponurą sobotę i niedzielę byłam zmuszona jechać do szkoły.( Kto to
widział, żeby jesień w środku zimy - nie znoszę tej chlapy, znów
ponuro...) Nie miałam możliwości wejść choć na trochę na pani
stronę, by doładować
baterie przed kolejnymi wysiłkami. W niedzielny poranek już nie
wytrzymałam...wyszłam z wykładu i szybciutko wstukałam
www.magdaumer... (na szczęście na
korytarzu mamy do dyspozycji
komputery stale podłączone do internetu) i po chwili już miło i
pięknie radośnie mi się zrobiło. Dziękuję za te słowa "nie mam
żalu",
bardzo mi były potrzebne. Ja mam taką dziwną zdolność do
komplikowania
sobie życia, z małych problemów tworzę wielkie...i tak to.
Najweselszą muzykę jaką znalazłam we własnych zbiorach jest muzyka
hinduska.
Gdy tylko zamykam oczy widzę tańczące kolorowe barwy Indii. Czytała
pani książkę "Mircea" bengalskiej autorki Maitreyi Devi? To
wspaniała
lektura, pięknie mi się czytało. W perezencie właśnie z tej książki
cytuję dla pani wiersz Rabindranatha Thakura:
"Mahua"
Wybrałem się na daleką pielgrzymkę
do świątyni na brzegu oceanu.
Jestem drzewem. Roztaczam nad tobą cień,
by całować ziemię, po której stąpasz.
Pielgrzymie, dzielę z tobą twą pokutę.
Ofiarowuję zapach kwiatów
i kadzidła, gdy oddajesz cześć Bogu.
Pozostanę przy drodze,
Świadek twej podróży.
* Mahua z bengalskiego to nazwa kwiatu.
Hindusi wierzą, że drzewa mają duszę i chyba coś w tym jest. Od kilku
lat fotografuję drzewa, są magiczne i piękne. A poza tym każdy z nas
ma takie swoje prywatne drzewo...
Przesyłam zdjęcie drzewa, ta mała postać pod nim to ja.
Przytulam i pozdrawiam ciepło
Jola

1.Nie nazwałabym tej postaci małą.I widać,że jesteście sobie
bliscy...
2.Ja także bardzo dużo myślę o drzewach i często je fotografuję.Wyślę
dzis dla pani wiersz i drzewo "przed chlapą".
3.Nie znam ani tej ksążki,ani tej bengalskiej autorki,
niestety.Pozdrawiam.Jestem już strasznie zmęczona tą porą roku i
codzienną
pracą, do której nie przywykłam...MU
Istota tajemnicy człowieka tkwi w tym, co niewypowiedziane.
Przyjmują tę prawdę nieliczni, ci którzy nie zapominają o tym, że
mają skrzydła, na których unoszą się ponad, aby "być" pomimo
wszystko, a dzięki temu pomagają innym poderwać się od ziemi. Ziemia
wtedy nabiera niebiańskich odcieni i barw.
Zawsze tak myślałam o Pani na przestrzeni lat. Mam nadzieję, że
wybaczy mi Pani tę analogię.
Pozdrawiam - w chwili, kiedy zapomniałam o tym, że mam skrzydła.
Elżbieta
Pani Elżbieto!
7
Pani
Magdo!
Wracając
do wykonania „...ta ostatnia
nieeeedziela... jutro się rozstanieeeeemy...” i do Pani wątpliwości. Otóż
ostatnio obił mi się o uszy fantastyczny, moim zdaniem, aforyzm którego
oczywiście nie pamiętam w całości,
ale to co w nim najważniejsze to i owszem. A mianowicie: „...głupcy są
pewni siebie, a mędrcy pełni wątpliwości...”.
Coś
mi się wydaje, że ta myśl przyda się też w teatrze 5 stycznia! Ja w każdym
razie „tylko” trzymam kciuki, bo co ja mogę dla Niej więcej zrobić?!
Pozdrawiam
Panią :)
*Justyna*
PS. Życzę Pani: WESOŁEGO I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2003 ROKU!!!!!!!!!
Nic więcej nie może Pani dla Niej zrobić...Ale ona zawsze panikuje,a potem ogladamy to, co oglądamy.Jestem dziwnie spokojna.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku-MU
8
Droga Pani Magdo,
dawno się nie "odzywałam", ale mam tzw. usprawiedliwienie- wpadłam
na kolejny szalony projekt artystyczny i teraz dokładam starań, aby
go urzeczywistnić. Dniami i nocami myślę(nie może być...), zapisuję,
kombinuję, próbuję sobie wyobrazić, staram się znależć coś w
pamięci, wszystko inne się nie liczy, świat przestał istnieć, Boże,
co ja zrobię, gdy ten projekt, odpukać w niemalowane, padnie? Chyba
targnę się na linę.
Przede wszystkim- szczęśliwego Nowego Roku Pani
Madziu.
Słuchałam dziś "Nie ma nas" i płakałam jak opętana. Miażdży
mnie
Pani swoim głosem. COŚ wspaniałego.
W kwestii traktatu o szczęściu czyli prezentu na gwiazdkę
dla "rekompensaty za wszystko" donoszę, że nie wysłałam go Pani,
ponieważ "się zagubił". Albo skasowałam, albo tylko przyśniło
mi
się, że napisałam, bo nigdzie nie ma. W ostatniej chwili zostałam
bez prezentu dla "rekompensaty", więc musiałam poczynić rękodzieło-
malowałam na szkle. Wściekłość moja właśnie osiąga apogeum. Za to
kwitnę twórczo. Piszę mnóstwo wierszy i podobają mi się, w niczym
nie przypominają waty słownej, którą niekiedy udaje mi się
uskutecznić. Pamiętam, pamiętam i doczekać się nie mogę- między 1 a
9 lutego mogę przesłać Pani te moje "kuku ryku", już powoli
zastanawiam się, którymi Panią uraczyć.
Całuję, o ciemnych stronach życia nie myślę,
problemy na bok i
głowa do góry, taka powinna być życiowa dewiza każdego człowieka.
Ale nie jest.
Całuję raz jeszcze Pani Madziu, "jeszcze
w zielone gramy", no
nie?
Dominika D.( Tabula rasa)
Tabulo w szale twórczym!
10
1. Dziś zamiast mojej ksiązki będzie cytat "K J
:Magda wyglądała jak ktoś,
kto przyniósł ze sobą jakiś straszny problem. Pamiętam, stała przy
piecu,
opierała się o piec, a dookoła niej, jak ciemna chmura, ciągle był
jakiś
problem. Ja od tego instynktownie uciekałam!
M U: -Pamiętam tylko, że mogłam wtedy albo popełnić samobójstwo,
albo
pójść
na tego sylwestra- i wybrałam to drugie..." - pasuje do
dzisiejszej
końcówki
roku. Je jeszcze tak nie mam i postanowiłam nie iść i spędzić ten
normalny
dzień sama ze sobą i z talerzem makaronu!!! Jakbym gdziekolwiek teraz
wyszła
to byłoby to wbrew logice(jeżeli logika jest)
2. Nie wiem czy doszła kartka (wysłałam do Ateneum) więc jeszcze raz
życzę
aby przyszły rok przyniósł Pani same radosci i jak naj mniej
zyciowych
mdłości.
Dziękująca jak zwykle bardzo mocno Anula
ps. Dorota, trzymam kciuki aby w przyszłym roku strona działała tak
wspaniale jak teraz, i aby wszystko szło właściwą drogą.
Anulo!
1.Moim zdaniem logiki nie ma w niczym naprawdę interesującym,ale mój
mąż
uważa,że jest odwrotnie
>2.Nie po raz pierwszy juz próbujesz ratowac się makaronem,co mnie także
jest bardzo bliskie,ale w cieplejszych porach roku.
A robisz sobie czasem Pastę
Pesto, o której po raz pierwszy
usłyszałam 5 lat temu od naszej wielkiej aktorki Krystyny Jandy?
Ja uważam ,że zjedzenie pasty
pesto(orzeszki piniowe zmielone z
bazylią...)oddala na dłuższy czas wszystkie nieszczęścia tego świata.
3.Kartka wysłana do "Ateneum" jeszcze nie doszła,ale
ja już od jakiegoś
czasu wiem,że życzysz mi wszystkiego najlepszego.Ja wzajemnie- MU
>
11
KOchajcie się i bądźcie szczęśliwi jak najdłużej się da!Całuję MU
12
Pani Doroto!
Proszę umieścić link do naszej strony poświęconej powstawaniu
sztuki "Młynarski czyli trzy elementy",
Adres z pominięciem strony głównej to
www.eas.art.pl/main.htm
Strona jest jeszcze uboga ale ją wkrótce uatrakcyjnimy.
Wojtek Borkowski.
Pozdrawiam i życzę Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku.
Panie Wojtku
Bardzo dziękuję za ten list bo mam w końcu pretekst, żeby wszystkim głośno powiedzieć, że jest już Strona na której można dowiedzieć się wszystkiego o nowym spektaklu naszej MU... (Ona jak zwykle nic nie chce mówić, bo uważa, że nie może tak sama siebie chwalić - ale my przecież możemy, więc nie tyle chwalmy, co trzymajmy kciuki i obserwujmy tę Stronę...)
Też Wszystkiego dobrego ...
Dorota
13
Pani Magusiu miła,
Jak pięknie dzisiaj za oknem. Śnieg prześwietlony promieniami
słońca, dzięki czemu zyskuje odcień niebieskości, niebo, aż po
brzegi
wypełnione kojącym błękitem. Wierzchołki drzew przypruszone białą
lekkością, aż chce się iść w ten Nowy Rok..., a właścicwie i tak
nie
ma wyjścia :).
Sylwester to takie dziwne "Święto". Nie lubię całych tych
obchodów. Z
przerażeniem czekam na 24:00, kiedy to moje psy znów będą umierać
na
serce. Nie lubię zbłąkanych głośnych imprezowiczów, wracających
ulicami do domów. Krzyków i śpiewów za oknem. Widoku tych wszystkich
dzieci, z niebezpiecznymi petardami w ręku. Ale to jedyny dzień w
roku, niech tam..., byle się obyło bez nieszczęść.
Prosze przyjąć ciepłe, serdeczne życzenia: Niech ten nowy roku
uczyni
panią prawdziwie wolnym człowiekiem, i jeszcze uśmiechniętego i
spokojnego, zdrowego człowieka,spotkań tylko z mądrymi, życzliwymi
ludźmi,spełnienia marzeń, czasu hindusa, długich, pięknych
spacerów, wieczorów przy świecach, przyjaźni i miłości na zawsze,
wiary
w to co ważne i potrzebne, nadziei, że nie będzię wojny i
"dobrej
zgody ze światem". {...}
Pani Magdo dobrego roku dla pani i pani rodziny.
Niech Markotny i Łyżwa przeżyją tę noc możliwie najspokojniej.
J
ps. Dziękuję, za to, że pani jest. Końcówka tego roku była dla
mnie
ciężka, ale pani radośnie ją mi rozświetliła.Mam nadzieję, że to
nie
jest zupełne "pasożytnictwo" i pani też czerpię odrobinę
radości z
tego
pisania.
Do napisania w nowym
roku, pozdrawiam i przytulam.
Pozdrowienia,
Jolanta
_ Jasne,że ja też czerpię z tego odrobinę radości.
Markotny i Łyżwa dostaną proszki na
uspokojenie, bo tak kazała Krysia
J i mój mąż-a ja ich słucham.
14
Pani Magdo Kochana!!
Spadł śliczny, biały puszek...na
dworze jest pięknie!!!
Chyba ANIOŁKI posprzątały na koniec Satergo Roku - generalne
porządki zrobiły:) (Byłam takim ANIOŁKIEM podczas tegorocznych
jasełek...tak szczerze to dziwnie czułam się z aureolką nad głową :))
Czy u Pani świat też tak śliczniutko wygląda?? Nic tylko zdjęcia
robić i uwieczniać to wszystko. W sumie to generalnie zimy nie
lubię...a raczej mrozu - jedyne co przyciąga moją uwagę to piękne
wzorki na szybach...No ale ten dzisiejszy-sylwestrowy śnieżek jest
boski!!
Podobno z jaką miną powita się
Nowy Rok taki też on będzie;)
Życzę Pani i Pani Dorocie (dzięki której mogę pisać do Pani i którą
gorąco pozdrawiam) bardzo radosnej minki, uśmieszku od ucha od ucha
i duuuużo optymizmu!!!
Ostatni raz w tym roku - Kamila
Kamilo-
nie ma sprawiedliwości na tym świecie- u mnie nie spadł ani jeden płatek
śniegu,a za to jest zimno nie do wytrzymania!Nie mogę robić zdjęć,bo
15
Magda
29 XII 2002r.
1
2
3
Droga Pani Magdo,
bardzo dziękuję za kilka słów. boję się, że to będzie początek
mojego pisania i wyznawania. ale czy to aby na miejscu- tak komuś
wyznawać bliskość. posyłam Pani jeszcze jeden wiersz, a raczej
wierszyk, który wczoraj dostałam od Przyjaciela. myślę, że
zrozumie
Pani, dlaczego.
{...}
Przyjaciel nie wie jeszcze, że posyłam, więc moze lepiej niech
wierszyk zostanie między nami. byłam dziś u dziadka, przywiozłam
trochę siły, żeby walczyć ze strachami,co w duszy mieszkają.
bardzo ciepło pozdrawiam. Agnieszka
Agnieszko!
1. Wierszyk został między nami-zawsze możemy go wydrukować,kiedy,
według
pani, "przyjdzie pora".
2.Fajnie mieć takiego dziadka, który pomaga walczyć ze
strachami.Ja
nigdy nie miałam (to znaczy nie znałam)dziadka.
3.To jest zupełnie na (tym)miejscu-tak komuś wyznawać
bliskość...Pozdrawiam Panią,dziadka i przyjacielaMU
4
Witam serdecznie.
Nazywam sie Marcin Grygo i reprezentuję Polską Agencję
Informacyjną. W jej imieniu chciałbym się zapytac czy była by
mozliwość otrzymania akredytacji-zaproszeń dla dwóch
dziennikarzy naszej redakcji?
Materiał z tejże imprezy byłby opublikowany w specjalnym
biuletynie wydawanym przez redakcję Pai-prees, który jest
obecnie rozsyłany do prawie 40 regionanych gazet- dzienników i
tygodników na terenie całej Polski.
Z góry dziękuję za odpowiedz w tej sprawie.
Pozdrawiam
Marcin Grygo
Panie Marcinie!
Ale zaproszeń na co?
Jeśli na "Młynarskiego" do
Ateneum-to ja zupełnie nie mam z tym nic
wspólnego w sensie organizacyjnym.Musi pan zadzwonić do Teatru Ateneum.MU
Dziękuję za obsztorcowanie
ale w moim zbiorku Leśmiana (z 1973 r.) nie ma "Stroju".
Widać wtedy
miałem
ten sam problem.
Wiem, że nazwanie Stroju "przebojem" jest, delikatnie mówiąc,
przejęzyczeniem. Ale jak nazwać otwór muzyczny, który wyciska łzy
wszystkim
(a conajmniej trzem) dziewczynom w akademiku?
Zepsuła mi się lodówko-zamrażarka. Serwisy nieczynne. Zakopywałem
poświąteczną żywność w śnieg. Pozdrawiam, Bogdan
Panie Bogdanie!
1.Jeśli aż trzem dziewczynom wycisnęła łzy,to
spokojnie możemy zaszastać określeniem "Przebój akademika"
2.Czy ta lodówka zepsuła się teraz,czy w 1973
roku?Bo jesli teraz, to poświąteczna żywność właśnie się rozpływa.
3.Ja także pozdrawiam MU
6
Pani Magdo o wielkim sercu,
Czy łzy mogą się kiedyś skończyć? Ile ich trzeba wylać, żeby
przestały
lecieć? One lecą bez przerwy, bo serce niespokojne. Czuję się, jak
mały
ptaszek, który za wszelką cenę chce wylecieć z klatki, a nie
potrafi. Czy
taki ptaszek może kiedyś się uspokoić? SPOKOJ... jak go odnaleźć?
Przynajmniej na chwilę, żeby troche zasnąć. Ile mozna siedzieć i
patrzeć się
w jeden punkt? I pomyslec, ze jestem optymistką. Ja wiem, ze jutro
bedzie
lepiej, że czas goi rany, że nie ma tego złego co by na dobre nie
wyszlo, że
wszystko czemuś służy, że trzeba mysleć! myśleć pozytywnie... ale
co
zrobić
DZIS, tu i teraz? Moja dusza cierpi, a serce probuje wyskoczyć.
Jak
serce
potrafi tak szybko bić?
Lubię Panią od dziecka, za te oczy, za duszę, za życie.
Cieszę się , naprawdę!, poczułam to w tej chwili, że napisałam,
że
trochę
wylałam, że coś wreszcie zrobiłam.
Do...
Hanna
Pani
Hanno!
1.Łzy mogą sie kiedyś skończyć.
2.Pani jest chora na melancholię i na to są
pigułki.Kiedy nic juz nie
pomaga- trzeba się uciec do tego.Po prostu.
I nie wstydzić sie , nie
ukrywać,
bo nas są miliony niestety.
3.Cieszę sie ,że coś wreszcie pani
zrobiła- to znaczy ,że napisała
pani do mnie.PozdrawiamMU
28 XII 2002r.
1
Pani
Magdo! Po prostu genialne wykonanie! „...ta ostatnia nieeeedziela... jutro
się rozstanieeeeemy...” !! To było piękne.
Pozdrawiam
serdecznie
J :)
J!
Cieszę się ,że się podobało.Nawet bardzo się cieszę, bo my mielismy tzw"mieszane uczucia"...Też serdecznie MU
2
Za dużo poświątecznych obowiązków spadło naraz, a za mało pokarmu
dla duszy, więc karmię się muzyką.
Czy pani ma do mnie żal?
Proszę choć o uspokojenie sumienia, może wiersz...
Pozdrawiam ciepło
Wszystkiego dobrego
JH
1.Nie mam żalu.
2.Wysyłam Markotnego, który rośnie w oczach.
3.Niech się pani karmi weselszą muzyką!PozdrawiamMU
(Dorotko,dlaczego jeszcze nie wysłałas Markotnego dla kobiety z
Malborka?!)
3
Pani Magdo-Małgorzato!
Chcialabym mieć takiego "chorobliwie oszczednego"
płetwonurka,
co dom
wybuduję, samochód kupi, zaprosi na wakacje do Toskanii i sylwestra
na Kubę.
Daj Boże wiecej takich "skąpców"...
Pani Magdo ściskam w pasie i przesyłam wiersz.
Przeczytalam go
kilkadziesiąt lat temu w "Płomyczku" i tak jakoś zapadł mi w
pamieci.
Na choince
Sto zabawek,
Księżyc nawet
I gwiazdki złote.
Więc za czym
Choinko tęsknisz?
Tak tęsknisz
-aż usychasz
z tęsknoty.
Anna Ginel z Poznania
Pani Aniu!
1.Ja bardzo doceniam mojego chorobliwie
oszczędnego męża.I bardzo
kocham,chociaz chyba nikt nie ma trudniejszego charakteru...
2."Kilkadziesiąt lat temu"?Czyżby
wreszcie napisał tu ktoś starszy
ode mnie?!
3.Teraz mi zapadnie w pamięci...Pozdrawiam MU
4
Pani Magdo droga!
Przesyłam Pani dziką jabłonkę w podziękowaniu za "mężczyznę
jesiennego". Tak
mi zimno dzisiaj, wspomnienia wiosny nie pomagają. I znowu tak troche
chłodniej na sercu, a jeszcze niedawno unosiłam się te pare
centymetrów. Ale
cóż, czasem należy dotykać stopami ziemi.
Zna Pani utwór Pana Zbigniewa Herberta "Muszla"? Na pewno, Pani
zna
wszystkie wiersze. Lepiej się po nim poczułam.
Chciałam do Pani napisać, bo "tęskność" mnie ogarnęła
przez święta
(w domu
nie mam dostępu do wirtualnego świata), ale chyba jednak skończę na
dziś.
Nie mam najlepszego nastroju, a ja zawsze chciałabym Pani
przekazywać
radość i energię.
Zaczęłam już atak na Teatr Ateneum - uzyskuję coraz więcej
informacji na
temat Pani spektaklu. I dowiedziałam się jakie piosenki, i kto
występuje, i
że też Pan Zbyszek (jak On będzie tyle pracował, to ja zbankrutuję.
Pani,
wie, kochana Pani Magdo, ile ja miesięcznie pieniędzy "na
Niego"
wydaję!).
Tak więc zaraz po Nowym Roku biegnę kupić bilet. Cudnie, bo
przechodzę
"kryzys" w pisaniu mojej pracy dyplomowej, a podczas Pani
spektaklu
na pewno
wróci do mnie natchnienie.
Tymczasem kłaniam się nisko, Pani Magdo. Za chwilę znów będzimy
starsi o
rok. Czy coś się zmieni? Życzę przyjemnej Sylwestrowej Nocy.
Uważajmy na psiaki - one tak nie lubią petard.
(jeszcze) dwudziestojednoletnia Marta
Pani Marto!
1. Udaję,że o złym nastroju nie przeczytałam.
2.Przypomniała mi pani o petardach.NIENAWIDZĘ
ICH!!!Psy umierają wtedy
na serce.
3.Ukochany artysta musi być kosztowny...wie pani jaką
karteczkę
dołączył mi mąż do prezentu na gwiazdkę?:
"Drogiej(to znaczy kosztownej) żonie-mąż"
4.Dzisiaj miałam próbę ze Staszką Celińską.Jaka
to zdolna
kobieta!PozdrawiamMU
5
28 XII 2002 godz. 00.21
"Ostatnia niedziela" postawiła mnie na nogi, co prawda potem
znowu się
zwaliłam ale chociaż na chwilę zapomniałam o tym przerażającym
barze do
którego szczęśliwi wstępu nie mają, barze w którym czeka na mnie
dzbanek
rumianku(to jedyny plus).
Dzisiaj w mojej książce z codziennymi afirmacjami : "Dzisiaj
wyjdę z
ukrycia"
I jakoś nie bardzo mogę sobie z tym zdaniem poradzić. Kryjówki to moja
specjalność, to moje mistrzostwo. Jedni są mistrzami w szachach inni w
gotowaniu a jeszcze inni w zabawie w chowanego. Chowam się tak, że
nikt
mnie nie nigdy nie znajduje, nie musze się nawet zaklepywać, bo
wszystkim
się nudzi odnajdywanie mojej kryjówki, albo zwyczajnie zapominają, że
ja
też
się bawię w tę grę. Myślą sobie pewnie "ona to się nie bawi,
nie ma sensu
jej szukać"
Miała kiedyś Pani wrażenie, że chowanie się za firankami zostaje na
całe
życie?
Anula(studentka po przejściach ucząca się Pedagogiki, na UW i pocieszająca
się tym iż poeta Muniek.S studiował chyba 9 lat)
Studentko po przejściach!
1.Miałam kiedyś
takie wrażenie(wyślę Ci kiedyś wiersz
Rabindranatha Tagore na ten temat,ale nie do antologii,bo na razie chcę tam
zamieszczać tylko
polskie utwory.
2.Nie wychodź z ukrycia na siłę,
kiedyś powinno ci się zachcieć ni
z tego , ni z owego.
3.W tym barze
wiało smutkiem,ale( z kolei) , nikt ci nie każe do
niego wchodzić.
A brat coś pisze z tego Nepalu,czy wciąż się chwiejesz na
taborecie? MU
Anula - a Ty na Mokotowskiej tę pedagogikę??? D
6
7
Witam Pania :)
Przyznam sie,za ja rowniez trafilam na Pani strone dzieki
Krystynie Jandzie, ktora "czytam" z wielka pasja :)
Na poczatku spoznione,ale bardzo szczere zyczenia swiateczne i
noworoczne :) Sa ludzie,do ktorych sformulowania "fan"
"idol"
zupelnie nie pasuja, jakos dziwnie brzmia i Pani jest wlasnie
jedna z takich osob,ale mimo wszystko ja zaryzykuje - jestem
Pani fanka,a Pani jest moja idolka.Mowilam,ze to dziwnie zabrzmi-
uprzedzalam :)
"oczy tej malej" towarzysza mi zawsze i wszedzie - mimo,ze
znam
ja na pamiec,wciaz odkrywam w niej nutke,malenki dzwiek,ktorego
wczesniej nie znalam...Jest to jedna z najbardziej emocjonalnych
piosenek,jakie w zyciu slyszalam.Zreszta podobnego zdania jest
Rafal-moja druga polowa :) Od Niego rowniez ma Pani zyczenia i
pozdrowienia :)
Obejrzalam benefis Piotrka Machalicy-pieknie zrobiony,z sercem,
miloscia i cieplem :) Gratulacje dla autorow :) Pani Magdo,
jesli by to nie bylo problemem, bardzo bym prosila o odpowiedz
na jedno pytanie. Maria Pakulnis spiewala taka piekna
piosenke,zapisalam sobie cytat "tak cieplo mi w twoich
ramionach, chociaz za oknem zawieja"...Bardzo bym chciala miec w
swoich zbiorach text tej slicznej piosenki,ale nie moge nigdzie
go znalezc...Jakby to nie hylo problemem,prosze mi podac autora
tekstu-poszperam i moze znajde :) Przepraszam,jesli ta prosba
Pania urazila...
Pani Magdo, kończę,bo jestem teraz w pracy (brrrr pracujaca
sobota). Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam :)
Zagrypiona fanka - Kasia (Warszawa)
Kasiu!
1.Ta prosba mnie nie uraziła,ale ja nie mam pojęcia,kto to napisał.jak
spotkam MP-to zapytam.
2."Oczy tej małej"-to dla mnie także bardzo ważna
piosenka.
3.Dziękuję za życzenia i pozdrawiam wzajemnie(także Rafała)MU
8
Chciałabym tak naprawdę jak najprędzej skończyć ten
list, bo
temat jest bolesny. Chodzi mi o "Tylko po to" Ewy Lipskiej dla Basi
Oborskiej. Bo jak sądze myślimy o tej samej kobiecie. Pani Basia
pomimo choroby nie straciła radości, poczucia rzeczywistości, ma
stały kontakt z ludzmi, choć już nie walczy. Ale może pani odwiedzić
Barbarę, poopowiadać choćby o tym jaka jest pogoda, teraz cieszy się
z rzeczy najmniejszych. Jest na Bednarskiej przy Caritasie na IV
piętrze. Jeśli pani pozwoli uściskam Barbarę od pani.
Całuję mocno
Bardzo proszę to zrobić,
na pewno myślimy o tej samej
osobie.Ciągle zresztą przez kogoś wysyłam Jej pozdrowienia,a w styczniu
wystąpię
w koncercie jej
poświęconym.Także całuję MU
9
Pani Magdo droga,
Jak miło było wczoraj pooglądać Panią na benefisie P. Machalicy!
Już się nie mogę doczekać "Młynarskiego" - szkoda tylko,
że bez
Pani na scenie.. (Na stronie p. Jandy pojawiła się linka do
Europejskiej Agencji Sztuki, gdzie o projekcie mowa, ale żadne
zdjęcia się nie pokazują... :(
Te Fakty, Monitory.. etc. - ano taka płeć... Ja mu (MMŻ'owi)
kupiłam m.in. Wysockiego (w oryginale, oczywiście) - słucha, ale
domyślam się, że głównie z sympatii do języka, który zna jak
własny (11 pierwszych lat życia spędził na Syberii za
"winy"
dziadka i ma do tego Narodu, jego historii, kultury, języka
stosunek specjalny - do jego byłego systemu wręcz przeciwnie, ma
się rozumieć...
Dzisiaj spędziłam uroczą godzinę w ... sklepie z zabawkami,
gdzie przybyłam w celu nabycia zamówionych: misia i
samochodzika. Pani Magdo - wie Pani jaka to frajda tak bezkarnie
wybierać misie?!... Już się prawie z wybrańcem zaprzyjaźniłam -
żal się będzie rozstać.. ;))
Pozdrawiam końcoworocznie,
MAGDALENA
(oraz oktutnie miziany miś ;-) ...)
To niech Pani zostawi sobie tego misia (na Nowy
Rok) i kupi drugiego.
Pozdrowienia dla obojgaMU
10
Dzieki za antologie ale prosze
zadbac o dobre znaki
przestankowe i odleglosci miedzy wyrazami (po znaku przestankowym
jestprzerwa)
Z gory dziekuje - bo takie braki rozpraszaja; a poza tym niech Magda
Umer
kojarzy sie z klasa i dobra jakoscia. Zasluguje na to.
Pozdrawiam
Anna Tallent
Pani Anno-postaramy się (z Dorotką) poprawić.Wszystkiego dobrego w
Nowym
Roku!MU
26 XII 2002r.
1
Pani Magdo droga,
Niewykluczone ;)...
Jak ja lubię znajdować odpowiedzi od Pani! :)
Miłego dalszego ciągu Świąt!
A co do MMŻ'a, to On też lubi i Panią, i Koftę i Agnieszkę (w
niedzielę odwiedzając mojego Tatę, odwiedziłam także Ją i
zanioslam specjalnie dla Niej przywiezione z Krakowa (taka
nasza "nowa świecka tradycja" - zawsze przed Gwiazdką staramy
się odwiedzić Kraków, bo tam więcej Aniołów niż w Warszawie)
pozłacane gałązki i zieloną świeczkę- chyba nie potraktuje ich
jako "kwiaty cięte"?... Było pięknie, śnieżnie i chrzęszcząco
i
tylko paluchy w butach marzły...), ale generalnie woli różne
Wiadomości, Fakty, Monitory i inne takie, a ja jakoś nie mogę do
tego zapałać... Tak więc postaram się Go nie zasnujać i nie
zadręczać za bardzo... :)
Pozdrawiam świątecznie znad kompotu i w otoczeniu mandarynek,
MAGDALENA (niby z laptopem - jak wczoraj..)
P.S.
O - właśnie w TV jest "leci" Pani z Piotrem Machalicą
i "Ostatnią niedzielą" jako zapowiedź jutrzejszego benefisu!
:)
Kobieto raz z laptopem, raz bez laptopa!
1.Na pewno nie potraktuje ich jako "kwiaty cięte"...
2.Mój mąż też woli Fakty,Monitory i
Wiadomości.Taka płeć...
PozdrawiamMU
2
3
Przeczytałam "Rozrzutna i oszczędny" i chciałam
napisać, że ja zostałam
po raz pierwszy na święta bez brata, który wyjechał na rok do Nepalu
Też
jesteśmy w prawie codzinnym mailowym kontakcie ale cały czas mi
trudno( z
tego i nie tylko z tego powodu). To okropne uczucie, jak jedyne
"oparcie"
wyjeżdża i zostaje się na niewygodnym taborecie.
Też się bardzo cieszę, że jest tam szczęśliwy i jak powiedział
"pierwszy
raz
w życiu urosły mi paznokcie" to zrozumiałam, że wreszcie
dochodzi do
siebie
i nerwy już tak nie grają.
Przepraszam, że ja tak ciągle...
Anula
Anulo, która tak ciągle!
1. Ja juz sobie nie wyobrażam dnia bez
listu od Ciebie,widocznie tak
bylo pisane.
2.Temu bratu to zazdroszczę...
3.A czego ty się uczysz i gdzie?
4
Pani Magdo,
" Tu na granicy spadają liście. Lecz choć barbarzyńcami są
moi
sąsiedzi,
a ty jesteś o tysiąc mil stąd,
na moim stole zawsze stoją dwie filiżanki"
wiersz z czasów dynastii T'ANG znaleziony
w "Magu"
jakże tu pisać, kiedy tak wiele chciałabym Pani powiedzieć i nie
wiem, czy nie lepiej, aby to wciąż milczeniem pozostało. dziękuję
Pani za to, co Pani robi i jaka Pani jest. i za słowa o p.
Zbigniewie Zamachowskim na okładce Jego wierszy.
pozdrawiam ciepło. Agnieszka
Agnieszko!
1.Piękny wiersz!
2.Lubię te wiersze
Zbyszka bardzo...
3.Pozdrawiam gorąco MU
25 XII 2002r.
1
Wigilia jakoś przeszła, bo uciekłam w połowie.
Wymówka, że się "potwornie
źle czuję" pomogła i mogłam sobie do nocy oglądać"Rozmowy o
zmierzchu".
Nie
ma nic przyjemniejszego niz zamknąć się w pokoju i w piżamie przed
komputerem zanurzyć się w te przepiękne miejsca i słowa. To lubię i
jest
mi
z tym dobrze!
Bałwany piękne, powstało dziś przyslowie "Uśmiechać się jak bałwan
do
bałwana" - ależ to bałwaniątko jest szcęśliwie.
ściskam aż do chrzęszczenia łopatek - Anula w nieco lepszej formie.
ps. Dorota, dziękuję nieustannie za to, iż mam te maile dokąd wysyłać...
To dobrze ,że jesteś
w nieco lepszej formie
wyściskana aż do chrzęszczenia lopatek MU
2
Trafiłem tu
z powodu poszukiwania dalszego ciągu tekstu zaczynającego się
słowami:
"Miała w sadzie strój bogaty". Około dwa dni
temu odkurzyłem ten
przebój
wykonując go dla czterech ścian z towarzyszeniem
gitary. Okazało
się, że
małżonka jedna mnie podsłuchuje i przyszła z zapytaniem
co to jest?
My z
moją małżonką się jeszcze nie znaliśmy jak ten
przebój był przeze
mnie
ćwiczony do perfekcji. Jednak nigdy nie nauczyłem
się tekstu
porządnie i do
końca. I pewno się już nie nauczę, choć nie
trzeba już ręcznie
spisywać z
płyty, bo mamy Internet.
Ale nie wszystko można znaleźć w Internecie.
Pozdrawiam, Bogdan
Panie Bogdanie!
Do glowy by mi nie przyszło,że "Strój
" można nazwać przebojem
Chyba tylko z tego powodu,że spore jego
fragmenty "przebiły się"
jednak do pana głowy...
Resztę znajdzie pan tutaj , dzięki
Dorotce
Pozdrawiam MU
p.s.a dlaczego nigdy nie przyszlo panu do głowy,żeby
kupić jednak tom
wierszy Leśmiana?!!!!!!!!!!!!!!
3
Cześć Magda!
Właśnie jest chwila czasu w tym moim gospodarstwie.
Przelecialam
Twoje strony itd itp. Jak wiesz ja naleze do grupy
inzynierow, ale
nie pedantow, nie obce mi emocje ale juz dawno
stwierdzilam, z nie
mozna pisac poezji, malowac itd nie cierpiac, w zwiazku
z tym
zostawilam to na pozniej;
lubie malowac- ha- nie wiedzialas o
tym.
Blagam Cie nie daj sie pedantom.
(...) No i wreszcie prawdziwy prezent na Boze
Narodzenie- dla
Sydneyczykow
przynajmniej- deszcz, deszcz jak bla bla bla....
Trzymajcie sie wszyscy cieplo
Basia
Droga Basiu należąca do grupy inżynierów z Sydney!
1.Na razie trzymamy się
ciepło mimo mrozów wschodnio-europejskich.
2.Nie wiedzialam,że
lubisz malować...Tak,bez cierpienia malujesz w
tej Australii?!
3.Jak pada, to przynajmniej nie będzie
pożarów.A jaka tam u Was
teraz temperatura, bo chcę to porównać z Nową Zelandią?
4.Od dwudziestu lat
walczę jak lwica o to,aby nie dac się
pedantom(szczególnie jednemu...).I na razie sie nie daję
5.Niczego(oprócz
cierpienia) nie zostawiaj na później...
Pozdrów Sefana I życzę
Wam wszystkiego dobrego!Magda
4
ach!Jaka przepiękna choinkA.dZIĘKUJĘ I WZAJEMNIE.wSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!mAGDA
24 XII 2002r.
1
Tak "trzeba być na siłę świątecznym" a ja już
nie chcę "być na siłę" - w
ogóle, ani w święta, ani na co dzień. To nie jest po prostu na moją głowę.
Wczoraj zrobiłam sobie niezłą traumę, słuchałam "Na zakręcie"
do oporu, do
chwili aż poczułam, że dalej się nie da.(milion razy obiecywałam
sobie, że
na jakiś czas koniec z tym repertuarem, ale to samo przychodzi) Nie
potrafię
po prostu siebie zrozumieć.
"- Dzień dobry. Chciałabym zrobić rentgen.
- Rentgen czego?
- Wszystkiego. Aby ktoś mnie wytłumaczył
-A skierowanie jest?
- Nie ma, nie chcieli dać.
- Bez skierowania się nie da.
- Ale ja naprawdę potrzebuje"
"Daj czas czasowi" - to chyba jedna z maksym AA. Podobno aby było
lepiej
musi upłynąć przynajmniej tyle czasu ile było źle, tylko zastanawiam
się
od
jakiego momentu powinnam zacząć liczyć.
Dziękuję za Pani słowa. To co Pani napisała sprawiło, że poczułam
się na
chwile spokojniej i byłam w stanie po długim czasie zrobić
"drzewo"-
chwiejące się potwornie ale już jakoś stało.
Dziękująca Anula
ps1 Zdjęcie Markotnego jest jednym z najostrzejszych jakie obecnie do
mnie
docierają.
ps2 Czuję się na tej stronie bardzo bezpiecznie.
ps3. Dziękuję Jolu! - Żyrafy mi się wyświetlają w głowie
codziennie, mają
długie szyje i bezczelnie szczerzą ząbki(jednak ta od Ciebie mi się
nie
wyśłwietliła)
ps4 Joga trochę pomaga.
ps3. Jak przekroczę jakąś barierę to prosze powiedzieć STOP.
Anulo na zakręcie!
1.Jak przekroczysz jakąś barierę to powiem.
2.Moje "drzewo" też się potwornie chwieje.
3.Będzie lepiej.MU
Dorotko-te bałwanki są dla Anuli, żeby się miała do kogo uśmiechnąć.
2
Zdrowych i szczesliwych SWIAT...nasza
Magdo...
zyczy Ci (nieznany) Andrzej z rodzina.
Nieznany (mi)Andrzeju z rodzina!
Ja takze zycze Wam wszystkiego DOBREGO,ZDROWEGO I
SZCZESLIWEGO!
...wasza Magda
3
Pani Magdo, Pani Dorotko,
Dopiero dzisiaj (3.00 rano, już po Wigilii - cudownej,
choinkowej, śniegowej, prezentowej, cieplej)uzyskałam
dostep do
laptopa, wiec z opóźnieniem, ale z całego serca życzę
Paniom
ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, POGODNYCH i PIĘKNYCH ŚWIĄT!!!
Magdalena (z laptopem przez mgnienie)
P.S.
Jako jedna z tych , która tu dzisiaj zajrzała dziękuję za
wiersz
ks. Twardowskiego.
P.S.2
Dostałam dziś od MMŻ'a takie zbiorcze wydanie kilku płyt
z
dokonaniami J. Kofty i składankę trzech płyt pani Magdy
U.(dotad
miałam na kasetach) - wziąwszy pod uwagę, że to człowiek,
który
często biadoli, że słucham głównie "snui i
smentów", to czy to
nie wspaniale?... :)
Magdaleno z laptopem przez mgnienie!
To wspaniałe.Niewykluczone,że
kocha.
Ale biedny będzie
z panią,więc niech go pani nie zadręcza
słuchaniem przy nim, tylko jak sobie pójdzie do jakiejś
pogodnej
pracy.Pozdrawiam oboje MU
23 XII 2002r.
Kochani...
Dziękujemy za wszystkie życzenia i kartki z okazji Świąt.
My też gorąco Was z tej okazji pozdrawiamy
MU i D
...
Po liście Pani Elżbiety, która nadesłała nam zdjęcie Magdy Umer z Krystyną Jandą (Przyjaciółki...) otrzymałyśmy od autorki tego zdjęcia Pani Lidii Popiel kolejne z tej serii i zamieszczamy je dla Państwa..
Pani Lidio bardzo dziękujemy.
2
Pozdrawiam
Serdecznie
J
Ja także
M
3
Kochana Pani Magdo!!!
4
Jeszcze tylko mały "cud". Coś na podobieństwo tęczy...
Prawda, że piękne - tak potrafi tylko Bóg
JH
Niestety ,u mnie sie ten cud nie wyswietla...MU
No a u mnie cud się wyświetlił i dzięki temu
wszyscy go będziemy podziwiać... D
5
Ja jeszcze na moment,
Przypomniało mi się, że chciałam zapytać o tę kolendę Magdy
Czapińskiej:"Czuję sie niby w wannie karp, coś mocno tak uwiera
duszę..." Czy jest jakaś szansa, żeby ją zdobyć???
Dziękuję za każdą darowaną mi wirtualną chwilę, która pomaga być
radośnie dobrym
na długo i przetrwać to czego się wytrzymać samemu czasem nie daje...
Wszystkiego piękne raz jeszcze całuję
Jola
1.Ta kolęda(a nie kolenda...)nazywa się
"Bardzo smutna kolęda" i jest
chyba na płycie "Wszystko skończone".
2.Bardzo proszę być radośnie dobrym.Pozdrawiam MU( dziękuję
za list i
zakładkę,ale skąd znała pani adres?!)MU
Ta kolęda na pewno jest na tej płycie a u nas można posłuchać jej fragmentu... D
6
Przylaczam sie do wszystkich zyczen Swiatecznych ktore pisza
dla
Pani Ci
co potrafia je skladnie i ladnie wyrazic. Bo ja, odkad ubywa
bliskich,
jakos nie potrafie i nie chce.
Wdzieczna taka jestem za Pani odpowiedz o H. Poswiatowskiej i o tym
kto
wyspiewal przed i oprocz Pani - Jej poezje. A czy ktos jeszcze je
bedzie wykonywal?
Pozdrawiam Pania cieplo i odpornosci na wszelkie zimowe bakcyle zycze
galazka
Gałązko!
1.Nie wiem,czy ktoś jeszcze bedzie je wykonywał,ale pewnie tak...
2.Dziękuję ,że napisałaś, mimo że nie potrafisz i nie chcesz ODKĄD
UBYWA
BLISKICH.
3.Bakcyle atakują niestety.CałujęMU
7
Kochana pani Magdo,
Spokojnych, dobrych Świąt otulonych tylko pozytywnymi emocjami.
Ciepła rąk, spojrzeń, serc, przytulenia. Samych miłych niespodzianek,
nastroju w normie, puchowej lekkości śniegu i płatków takich jak pani
lubi i wszystkiego tego co pani lubi...
ps. I jeszcze żeby pani nie musiała wytrzymywać "powrotu do
ludzi" lecz po prostu być z nimi dla wzajemnej przyjemności.
Z głebi serca najpiekniejsze szeptane życzenia
Świąteczne pozdrowienia dla rodziny i piesków
Ucałowania i Uściski
Ps Dorotko Tobie również wszystkiego naj...
Do Anuli,
Droga kobieto z rozterkami!!!
W zwiazku z tym, iż nieobce mi są huśtawki nastroju, chciałabym Ci
jakoś pomóc. Kilka ciepłych słów rzucić na wiatr - drabinę po której
mogłabyś się wspiąć na szczyt dobrego nastroju.Trudna to droga, ale
trud należy podjąć, bo na szczycie czeka nagroda.
Wiem co to znaczy, że po prostu nic nic nie pomaga, nie cieszy, nie
podnosi na duchu, że koniec nie chce się myśleć, świat jest okrutny i
tyle. Ale Anulo Droga, uwierz że po takim stanie prędzej czy później
przychodzi zachwyt światem, radość, uniesienie. Żyć jest pięknie choć
nie zawsze łatwo, ale trza być twardym a nie miętkim :)
A poważnie: najlepszym lekarstwem na taki stan jest zajęcie
odrywające od czarnych przygnębiających myśli, długi spacer "na
pozytywne" myślenie i naturalnie proponuję zapomnieć na chwilkę o
lirycznych, wzruszających piosenkach - które rozczulają bez reszty.
Posłuchaj czegoś wesołego, nawet jeśli to głupie i
nienajwyższych lotów
- trochę kiczu też się przyda. Bo prawda jest taka że to
my sami jesteśmy sprawcami takiego nastroju. Musisz nauczyć swoją
głowę
mysleć inaczej (pozostawiając za sobą wszystkie smutki tego świata).I
pamiętaj najwiekszą pomocą jest dla Ciebie - jesteś sama ty. Spróbuj
porozmawiac ze sobą tak od serca i nie pozwól sobie się więcej
zamęczać.
I jak już te wszystkie zabiegi nie pomogą przychylam się do rady p.
Magdy, trzeba iśc do lekarza...
Życzę dużo siły w radzeniu sobie ze sobą
Trzymaj się
Wszystkigo dobrego
Starsza ("doświadczona" w względzie spadku nastroju) koleżanka
Jola
ps. Uśmiechnij się do siebie ciepło, jako i ja się uśmiecham :) :) :)
W prezencie przesyłam żyrafy :)
--
Pozdrowienia,
Jolanta
mailto:pannajola@wp.pl
Żyrafy mi sie nie wyswietlaja,ale może wyswietlą sie Anuli.Ja
także
wyrzuciłabym (na jakis czas) płyty ze smutnymi piosenkami..MU
8
Ta piosenka jest także na płycie Gdzie ty jesteś D.
22 XII 2002r.
1
jak kiedys w reklamie coca-coli, coraz blizej swieta, coraz
blizej
swieta...slodkie wypieki nabieraja rumiencow, karp domaga sie doprawienia,
dzieci grzeczne i te mniej, wypatruja na niebiesiech kosmicznego zaprzegu
swietego mikolaja, a my krzatamy sie gdzies miedzy sklepem a wlasnym
pokojem
z niepokojem dogladajac, czy wszystko jest juz prawie gotowe. dzis wszyscy
jestesmy lepsi, pogodniejsi, chcemy dawac szczescie innym, stac nas na
szczere zyczenia dla wszystkich, bez wyjatku, jak leci, mamy czas dla
rodziny, od ktorej tak beztrosko uciekamy. to magia swiat Bozego
Narodzenia.
tego wam wszystkim zycze, by taki czas, taki nastroj jak dzis nie
opuszczal
nas nigdy, zeby cieplo i milosc, jaka kazdy z nas nosi w sobie nie musiala
czekac znowu rok.
jedzcie bez umiaru i tego wszystkiego, co na pocztowych kartkach zwyklo
sie
zyczyc, zycze wam tego z calego serduszka
pafcio
Dziękuję Pafciu-wzajemnieMU
2
Droga Pani Magdo,
Cieszmy sie i chwalmy Boga za ten cudowny plan zbawienia, ktorym jest
ezus
Chrystus. Wesolych Swiat i Pomyslnosci w Nowym 2003 Roku.
Z powolania i zawodowo jestem fotografem i jak tylko naucze sie przesylac
fotografie poczta elektroniczna, podziele sie nimi z Pania.
Dziekuje za Pani czas i zaangazowanie wkladane w strone
internetowa.
Serdecznie pozdrawiam,
Teresa
Ja także pania serdecznie pozdrawiamMU
3
Pani Magdo?
Co zrobić jak się nie lubi Świąt, jak jest smutno, jak ma się dosyć
i jak
wszelkie sposoby radzenia sobie z takim nastrojem zawodzą? Nie
pomaga ani
książka, ani rumianek, ani makaron z parmezanem...NIC!
Przytulam mocno Anula(lat 21)
Anulo!
1.Właśnie dzisiaj rozmawiałysmy o tobie z Dorotą(że
martwimy się co z
tobą).Okazało się ,że miałyśmy troche rację
2.Nie mam pojecia co robić i przyznam ci sie,że
ja tez nie lubie
świąt,bo trzeba być na siłę świątecznym
3.Kiedy wszelkie sposoby poradzenia sobie z takim nastrojem
zawodzą,trzeba iść do lekarza.Wiem co mówię, bo kiedys tak było ze mną...
4.Także cie mocno przytulam i na pocieszenie
wysyłam troche
nieostrego,ale za to sikającego Markotnego.Ten to na pewno nie ma żadnej
depresji...
5.Jaka ty jestes młodziutka!Jeszcze tyle
pięknych rzeczy przed
tobą-uwierz starej kobiecie!Daj Czasowi czas ,jak pisał Stachura.MU
19 - 20 XII 2002r.
Kochana MU
przedłużająca się infekcja Natalii - właściwie dopiero teraz jest
lepiej- ( że też ja ciągle nie umiem skanować ale już niedługo to
pokonam i prześlę zdjęcia ) i różne inne jak to w życiu bywa wypadki
niekoniecznie miłosne spowodowały że trzesę się jak galareta i
jestem tzw. strzępkiem. Za chwilę Święta, pokonam je w domu, Wigilia
u mnie, potem 27 jadę z Natą ( czy inaczej Tajaksem jak sama na
siebie kiedyś mówiła ) na tydzień w góry, tam Sylwester ze
znajomymi, potem powrót i znów walka. A tymczasem -wszystkim
mieszkańcom słonecznego domu w Pęcicach - błogich Świąt i
Sympatycznego Sylwestra !!! Buziaki. Pamiętaj o mnie od czasu do
czasu.
Kochana Galareto i Strzępku ,czyli AJ!
2
Pani Magdo kochana!
Dziękuję za odpowiedzi, za TO wzruszenie, dziękuję za słońce...
Dużo radości w Nowym Roku, samej radości.
Kłaniam się nisko
Marta
Pani Marto !
Ja także-Pani i Pani bliskim -wszystkiego dobrego!MU
3
Pani Magdo miła,
Bardzo, bardzo się cieszę, że podobała się pani wirtualna podróż po
Indiach. Ofiarowanie radości innym jest jeszcze bardziej przyjemne
od dostawania prezentów.
Mam już "13 łatwych utworów tanecznych" i tańczą moje myśli
prowadząc
pod rękę emocje i radość płynącšą ze słuchania. To nie są utwory
łatwe,
bo skłaniają do refleksji, i nie są szczególnie radosne tylko takie
zadumane. Fraszki na świat obecny. Znalazłam tam też kilka bajecznie
pięknych piosenek, które już dawno dotknęly mych uszu...takich jak
np."Chyba już
można..." Dziękuję za sugestię.
Ciepła i życzliwości to człowiek potrzebuje zawsze i wszędzie i w
każdym względzie.Chociaż czasem o tym nie wie, albo nie chce wiedzieć,
albo zwyczajnie zapomina jak to jest...W bieganinie przedświątecznej
tylko się mijamy, ocieramy o siebie, my ludzie, my emocjonale istoty
zdolne do kochania. Rzadko ktoś rozświetli kolejkę uśmiechem, dobrym
słowem, gestem....Ale dzięki Bogu zdarza się i taki ciepły moment, gdy
życzymy sobie Wesołych Świąt wychodząc ze sklepu, darujemy uśmiech
ekspedientce, pani z ciężką torbą, smutnej staruszce...
Dzisiaj moja wrażliwość, przekroczyła granice. Gdy kupowaliśmy karpia
i spojrzałam na te wszsytkie głodne powietrza pyszczki, pływające w
niewielkiej wannie...zrobiło mi się tak bardzo smutno, tak ścisnęło
za
serce. Rozczuliłam się nad żywotem świątecznego karpia.
Bo mnie KARPIA
ŻAL !!! Nie mogę patrzec na żywe karpie, przeznaczone na uroczystą
konsumpcję...
Jeśli chodzi o czarny kolor, to i ja go czasem lubię, właśnie ze
względu na elegancję. Ale elgancko można się też w inny cieplejszy
kolor owinąć
Jest tyle pięknych barw...Ale i czarna ubraniowa powłoka, i 53 letnie
ciało nie przeszkadzałoby mi z wielką pewnością na pani recitalu. To
co najważniejsze to pani pięknie jaśniejąca duszą i serce pełne
czułości i w oczach widać coś takiego, że przyciąga nawet na
odległość. Kochana pani Magdo, lubię styl pani ubierania, bo chyba mam
podobny. Wszyscy narzekają, że jakoś tak nie wyglądam modnie i
błyszcząco (chodzi o te modne obecnie okropne plastki), i tak jak te
wszystkie panny szprychy. Może też jestem z powłoki jakaś
przygnębiająca :). Ale tak mi dobrze. Na nic mi wysokie obcasy i kuse
spódniczki !!!
Dziękuję pięknie za BIAŁE płatki śniegu...pewnie wyglądają cudnie,
ale
nie mogę ich zobaczyć bo nie chcą się wyśwlietlić na stronie...mam
nadzieję, że to tylko chwilowe.
Pani Magdo coż to za awaria okrutna dotknęła pani sprzęt?
Życzę dużo zdrowia. Podobno herbatka z cynamonem, miodem, cytryną i
goździkami jest wspaniała na kichanie, kaszlanie i tego typu
przypadłości. Poza tym pysznie smakuje i rozgrzewa - polecam. A na
dobry nastrój nie zaszkodzi wprowadzić trochę słodkości do organizmu.
Sama to robię w ten przedświąteczny czas z nieskrywaną przyjemnością.
Ściskam i po zdrawiam !!!
Jola
1.Taką herbatę właśnie piję już
od dwóch lat.
2.Słodycze wprowadzam do organizmu ze skrywaną przyjemnością.
3.Szprychy w plastkiach nas nie interesują...
4.Nad tymi karpiami też rozpaczam co roku, ale potem je
niestety zjadam
jak większość ludzi.To jest za smutny problem(tego zjadania się wzajemnego w
naturze),żeby sobie jeszcze bardziej psuć nastrój.Śpiewałam kiedyś
kolędę
Magdy Czapińskiej:"Czuję sie niby w wannie karp, coś mocno tak uwiera
duszę..."
5)Cieszę się,że pani słucha "13 łatwych utworów"Andrzeja
Poniedzielskiego.To jeden z moich najulubieńszych artystów.
> 6)Zepsuł mi się ten calkiem nowy laptop.Pan , który go naprawial
powiedział,że to był wirus "nimda"i że to jest nieuniknione,jeżeli
się
koresponduje z wieloma ludźmi.Ale juz po wirusie.Życzę wszystkiego
dobrego
na święta!MU
4
List do Ani
Droga
Aniu - poszukiwaczko „Białej bluzki”!
„Białą
bluzkę” można zdobyć generalnie na trzy sposoby.
Po
pierwsze należy przeszukać WSZYSTKIE biblioteki w okolicy, po drugie należy
przewrócić do góry nogami WSZYSTKIE antykwariaty nie tylko w okolicy i po
trzecie w niektórych, nadzwyczajnych (ale co za tym idzie rzadko
spotykanych!) księgarniach możesz poprosić, aby Ci „Białą bluzkę” po
prostu zamówili.
Poza
tym jeszcze około pół roku temu „Białą bluzkę” można było ściągnąć
ze strony poświęconej Agnieszce Osieckiej, do której to strony znajdziesz
link na stronie Pani Magdy.
Wszystkiego
dobrego. Aha i napisz koniecznie o rezultatach poszukiwania!
Pozdrawiam
:)
*Justyna*
5
Droga Pani Magdo,
Jak tylko bede mial chwile czasu wysle Pani te zdjecia (czyzby zaginely
???!!!) . A moze Pani Krystyna zapomniala je Pani przekazac ? Zaraz pisze
E- mail z zyczeniami urodzinowymi do Pani Krystyny.
Zanim znow zrobie dla pani odbitki tych zdjec z 1987r, to postaram
sie
moze wczesniej przeslac je mailem. Ale to wszystko dopiero po Nowym Roku.
Raz jeszcze przesylam najserdeczniejsze zyczenia dla Pani i calej Rodziny
raz dla Pani Doroty
Maciej Lysakowski
Panie Macku mily i cierpliwy.To
czekam na maila ze
zdjeciami>Przepraszam,ze pózno odpisuje,ale mialam zepsuty komputer.Tez pana
pozdrawiam swiatecznie.
Bardzo serdecznie!MU
6
Bardzo lubię to zdjęcie, uwielbiam Panią i K.
Jandę. Zawsze marzyłam
o takiej przyjaźni, nawet kiedyś wydawało mi się , że mam taką
przyjaciółkę, ale przyjaźń skończyła się wraz z początkiem mojego
małżeństwa. Teraz mi jej brakuje. dzisiaj mam tylko Pani piosenki
(i dwoje kochanych dzieci) cieszę się ,że wraca Pani "do
ludzi"
powodzenia i wiele radości ( mam nadzieję) z kontaktów z
publicznością, pozdrawiam Panią serdecznie Elżbieta
Pani Elżbieto!
1. "Tylko"dwoje kochanych dzieci?!!
A wie pani ile samotnych zasmarkanych, nieszczęśliwych
siedzi marząc
choćby o jednym dziecku, jesli już nie o wielkiej i szczęśliwej miłości?Ma
pani ogromnie
> dużo...
2.Też się cieszę z tego "powrotu do
ludzi".Ciekawa jestem jak długo dam
radę...
3.Ja nie mam tego zdjęcia,ale mam trochę inne, tzn
robione chwilę
potem.Jak sie nauczę skanować, to je tu zamieszczę, bo są śliczne-robiła
je
Lidka Popiel.
Uważam,że przyjaciele są tak samo
wazni jak rodzina,a może nawet
ważniejsi?Bez nich nie ma życia.Niech pani odważy się poszukać
"bratniej
duszy"...
Ja wiem,że to są głupie rady
"ciotki- klotki",ale naprawdę na to
nigdy nie jest za późno.MU