W tym miejscu publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
11 czerwca 2006
Dziewczyna, którą pewnie usłyszymy w Sopocie....

Pan Raper....

Chłopak.....

Gloomy!
Niech anula ,albo Melepeta zrobia z tego reportaz na stronie.Ja nie mam czasu!!!!!MU
Fotoreportaż z wizyty redakcji Pogniecionego Hamaka w radiowej Trójce /oczywiście w studiu im.AO/ w drugim dniu przesłuchań VIII edycji Konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej"
AO...

Trójka od kulis, czyli jak się drzwi zatrzasnęły i zawędrowałyśmy na 3 piętro.....


Pani Maria Sz i tajemniczy nieznajomy z rzędy przed nami....

Całe plecy jury....



Jury pod koniec kolejnego dnia przesłuchań zaczynało podupadać .....


Budzenie żeńskiej części jury....

Jury się naradza.....


W drodze z Trójki spotkałam.....

Cyganka mogłaby ci powiedziec,że niedlugo urodzisz...
KONIEC!
W ramach nie szkodzenia i nie utrudniania ślę radość...bo On to jest szczęśliwy- jakby nie patrzeć. I jest Mu dobrze, ciepło, bezpiecznie...i mam nandzieję największą na świecie, że to nie jest chwilowe, że nie na moment...że za parę, parenaście i paredziesiąt lat będze też dobrze...i tak zielono. Chciałabym. Bardzo!·

Witam,
Chciałabym się dowiedzieć jak można się skontaktować z panią Magdą Umer. Sprawa jest bardzo pilna – chcemy umieścić jej zdjęcie z FAMY na okładce foldera, który właśnie tworzymy. Pani Magda była związana z FAMĄ w Świnoujściu.
Czy mogłaby mi Pani jakoś pomóc?
Pozdrawiam
Anna Kwieduk
Wydział Rozwoju Miasta
Świnoujście
Wydziale Rozwoju Miasta w Świnoujściu i pani Anno!
Umieśccie sobie zdjęcie!Jesli moglabym tylko cos zasugerowac- niech to będzie dobre zdjęcie...Pozdrawiam Magda Umer
Droga M.
Zielono mi... Oby tak było jak
najdłużej...
herbaciana

herbaciana!
OBY!!!MU
----
Subject: *** Rzecz o skupieniu***
Droga MU!
Z tym skupieniem to jest tak, że szukam go wszędzie i odnaleźć nie
mogę. Myślę, że jedynym racjonalnym rozwiązaniem byłaby praca, nie
chodzi nawet o pięniądze tylko o zajęcie, bo ja czuję się cholernie
bezużyteczna i niedowartościowana. To skupenie na swoich bolączkach
samo przychodzi, a ja już bym się chciała rzucić w wir czegoś
pożytecznego. Byłam z moim MArcinem odwiedzić taką jedną samotną
starszą panią. Prawie cały czas płakała opowiadając nam o swoim życiu
i zmarłym mężu. Mąż nie żyje już od 2 lat. A biedna pani Stanisława
wpadła w depresję. Czeka, aż on jej się przyśni i powie jak dalej żyć.
Modli się o to codziennie. Jakie ludzie mają nieszczęścia i ta
cholerna bezsilność. Od tamtej chwili myślę o niej codziennie i
kombinuję jak by tu pomóc. Chociaż lekarz stwierdził, że już nic nie
da się zrobić. A mi powiedział, żebym tam za długo nie przesiadywała
bo jestem na to za wrażliwa. Co za bzdury w ogóle!!!!!!!! Przecież
zawsze da się coś zrobić........prawda?
(...)
Czy ktoś wie jak szybko i sprawnie można znaleźć pracę, by być
przydatnym . Nie zarabiać za wiele. Ja nawet skłonna jestem
stąd wyjechać by zająć się wreszcie czymś co da mi i innym
satysfakcję.
Ukłony Jola
Jolu!
Ja tylko mogę zamieścic twoj list...moze
ktos sie odezwie...MU



6 czerwca 2005

Pozdrawiam serdecznie z Mazur i
ślę iście wiosenne zdjęcia :D
Łukasz

-Łukaszu!
Iście .To prawda.Bedziemy tam 30
lipca.Pozdrawiam MU
MU..... ok., powoli ale jakoś pchamy te wagony .... chociaż od dawna nie wiadomo za bardzo dokąd.... ale toczymy to żelastwo..... kliniczna, społeczna, ćw z fpp, pisemny niemiecki.... to już do przodu.... ustny niemiecki, fpp, pcd i socjologia..... i praca o dziecku.... to jeszcze przede mną... przede mną zanim wakacje, zanim cokolwiek.... moim zdaniem teraz zacznie się seria klęsk moich, bo zaczynają się ustne, których to ustnych nie cierpię..... po prostu nienawidzę..... one mnie też.... i ani pisaki ani kredki nie pomogą.... chyba, że sobie wymaluję na czole odpowiedzi..... anyway.... do bratanka mnie nie dopuszczają, bo bratanek mieszka na śląsku a na razie mnie tam nie było.... ale w ten weekend go poznam i mam nadzieję, że się choć trochę polubimy.... doczekać się nie mogę..... ale to dopiero jutro /jutro będzie futro, a po jutrze czarny dół/..... a dziś , a dziś .... przywdziewam smoking i idę do tego domku z opowieści o ‘sztuczności sztuki’, do domku, co to go budują w miastach i w którym to domku się spotykają tacy a nie inni o wyznaczonych godzinach.....
...gloomy, czyli coś sztucznego
psss0..... dziękuję za chustkę..... wisi sobie koło kolegi plakatu z atelier.... lubią się....
pssss1..... (...)
psssss2..... a zanim portret to rower.... kurcze, do kolekcji z fortepianem.... nie inaczej......

Gloomy!
Dziekuje za rower.W porzo.Co to jest fpp?MU
MU.... 7:40 ...w
ogóle nie rozumiem dlaczego
egz nie
dość, że są to jeszcze o tak
nieprzyzwoitych porach.....
no dajcie
spokój..... biorę
kredki i idę.... ale
nie wiele ze mnie da się wykrzesać....
j, przed
egz nr 153
J!
ty mi pisz co i jak , juz po
egaminie...MU
MU.... egzamin
z niemieckiego całkowicie , sobotnio -
porannie zdany....
teraz ruszam zapoznawać się z
moim bratankiem.....
gloomy,
w podróży
Gloomy!
Congratulationes!!!MU
MU.... pisaki
oczywiście nie mieszkają u mnie
samotnie.... są
jeszcze koleżanki kredki....
od czasu
do czasu urządzamy sobie pikniki....
ten
zafundowaliśmy sobie z okazji Dnia
Dziecka... i
robiliśmy kartki dla naszych
dzieci.....
gloomy,
zamalowana....
zielony
żuczek-na szczęscie- dla Anuli
Mu, dziękuję za łąkę –
zachwycająca!
Od wtorku mam swoje
szaleństwo, czyli malutkiego kotka. Jest
prześliczny, uroczy, wesoły, puchaty,
delikatny i szaleje cudnie. Po prostu
kocie dziecko, a do tego rude. Pasujemy
do siebie kolorem włosówJ.
Behemot jest wkurzony, on uważa, że jest
królem kotów wszechświata. Na małego
patrzy z wyraźnym obrzydzeniem, prycha
na niego i warczy. Zwłaszcza, kiedy ten
atakuje jego arystokratyczny ogonek.
Natomiast kot Kłopot ma dobre serce,
zaakceptował malucha, bawi się nim i
nawet go liże.
A poza tym nawarstwienie
obowiązków pracowo życiowych – trochę
przeraża, ale .....bywają większe
problemy. Walka z lenistwem jest bardzo
trudnym zadaniem. Pozdrawiam bardzo
ciepło.
Joasiu! Kochana MU!
zlotokap dla M 





1. Hipnoza hipnoza i po hipnozie....trzy dni męki, trochę płaczu,
kolejny kop w tyłek i świadomość, że nerwica to coś tak paskudnego z
czym trzeba żyć i nie ma zmiłuj.....chociaż nadzieję wciąż jakieś mam.
Nawet nie chciało mi się oglądać Wrocławia. Wróciłam. Wszystko zwalam
na panią ;)
Nerwica w spadku po mamie. Już gdy była w ciąży przekazała mi ją. To
była ciąża z przypadku niestety. Dziecko nieplanowane nie ma łatwego
życia. Teraz wziąć się w garść, wyprowadzić, wyjść za mąż i żyć w miarę
normalnie.....
2. Telefon z tvn. Chcą mnie do programu. Będą jacyś eksperci, jak
zwykle, mówili, że jest szansa, że ktoś mi pomoże.... ja już powoli
tracę siły i wiarę....i waham się jak waga.
(...)
4. Oczy mnie zdradziły. Boże jakbym już chciała, żeby nabrały
radosnego blasku. Mam nadzieję, że zaświecą w Sopocie ;)
5. Z rzeczy leczniczych to jeszcze czekam na 10 tygodniową terapię,
gdzieś w Ośrodku pod Warszawą. Rozmowa z nimi dopiero 22 lipca, ale do
tego czasu, muszę się ostro brać za siebie i nie pozwolić na dalsze
przeciekanie przez palce.
Całuję J. - kobieta po hipnozie.
Znerwicowana po mamie!
1.Podobno 90 % dzieci to dzieci
przypadkowe i na początku nie
chciane...I
nie wszystkie mają nerwice.
2.Czy ty bys nie mogla sprobowac
sie skupic na CZYMŚ INNYM niz
TY?!!!!MU

Dowiedzieliśmy niestety,
że bilety na koncert w
Niepołomicach są bardzo
drogie około 120 zł
sztuka Czy nie można
liczyc na jakis
rabat????Pani Magdo
Kochana
Cieszy Nas to , że Pani
spodobały się tez
Niepołomice a my
pamiętamy je z naszych
eskapad rowerowych,
kiedy ten Zamek nie był
taki piekny jak teraz
Widzimy też , że duzo
sie teraz dzieje
koncertów, spektakli i
żałujemy, że tylko że
teraz jest także duuuużo
nauki ale odbijemy sobie
to.
Pozdrawiamy weeekndowo i
do zobaczenia Tomek i
Leszek
2 czerwca 2005
Pani Magdo nawet Pani nie wie jak
sie cieszę z tego Pani usmiechu!!:)) I tak
trzymać i tak ma być!
Ja właśnie wróciłam znad Bałtyku i czuje sie
wspaniale. Tego mi trzeba było.
Wyjazdu, ucieczki, chwilowej izolacji od wszystkich
"powodów"... lesżałam na
goracym piasku, wpatrywałam sie w błękit nieba,
słuchałam szumu fal i śpiewu
ptaków... to były cudowne trzy dni. Aha! no i
oczywiście pływałam w morzu.
Nikogo w zasiegu wzroku nie było w wodzie, ale
stwierdziłam: być nad morzem
i w nim nie popływać? O nie! to do mnie nie podobne!
:) Jednak wytrzymałam w
tej lodowatej wodzie tylko około 10 min. dłużej sie
nie dało.
Jeśli chodzi o "powody" to są, później znikają,
pojawiają się
następne...itd. Nie zmienimy tego. Taki lajf. Ale
człowiek jest jakoś tak
dzwnie skonstruowany, ze jak powie komuś o swoich
problemach to czuje sie
lepiej. A czy jest mniej młody... no nie wiem... tu
mam troszeczkę inny
pogląd na tę sprawe... na pewno jest bogatszy o
pewne doświadczenia i
silniejszy...
Od jutra patrzę w Tarnowie pod nogi i czytam...
Chyba pójde spać, bo od 38h nie zmrużyłam oka.
W dalszym ciągu duuuuuużo usmiechu życzę :) i
pozytywnej energii.
pozdrawiam gorąco
Ania (Tarnów)
--Aniu
silniejsza i bogatsza o pewne doświadczenia !
1.A ja nie jestem w stanie wejśc do zimnej
wody.Podziwiam cie!I tak bez
żadnej pianki?!
2.Śpij dużo i niech ci sie lepiej żyje!MU

Dla Ani z
Tarnowa- plaża z bardzo cieplym morzem
To nie był dobry dzień, ani dobra noc...bez snu...pobudka na
angielski...myślałam, że AUdytorium Maximum to jest sala a okazało się, że
budynek z wieloma salami i za nic nie docierało do mnie, że właściwie nie
mam pojęcia gdzie jest ten egzamin...jakoś się odnalazłam i ...wyciągnęłam
mazaki i zaczęłam rysować zapytania znaki...oraz zaproszenie do Sopotu(bo
jedno z polecen bylo :napisz do kolegi list i zaproś go do Polski...poradź
jakie miasta powinien odwiedzić). Poradziłam Sopot...tylko jakoś tak
wyszło, że mi się po polsku poradziło...
Było też zadanie :Powiedz, ze nie potrzebujesz pomocy, że dasz sobie radę
sama...Tu mi się tylko przypomniało na ten temat "My name is Zosia, Zosia
Samosia"...poza tym, wątpliwa sprawa żebym dała sobie radę sama...
Test oddałam bardzo kolorowy, przyozdobiony, ale o wątpliwej tresći
merytorycznej.
Potem Julia...i kolejne kłamstwa, kolejne płacze "nie chciałam", kolejne
przeprawy przez:
-sama sobie rób
-nie rozumiem takich zagrywek
-to sobie nie rozum
-to czekam aż nabierzesz ochoty.
Między tym wszystkim smutki innych o miliard milionów razy straszniejsze
od nieumiejętności dokonania wyboru między should, could, been able ... to
moje dzisiaj nie ma żadnego znaczenia.
Chwilowo dość niczym gwóźdź pod młotkiem...bardzo dość.
A.
Ps. I jeszcze tylko Przeprawa-Przyprawa "przepraszam, zawaliłam,
odpuściłam, nieporadziłam sobie i w ogóle dno...przepraszam" Ale to za
chwilę jak się wyśpię i odważę. No i nie sprawdziło się "zrób to dla kogoś
jak nie chcesz dla siebie"...
A!
Najtrudniejsze te :"Should, could i been able"...Chyba
ci znowu zabronie
przez 168...MU
MU mU MU !!!!
Subject: FW: Fw: wspomnienia z lat dzieci
hmmmmmmmmmmmmmmmm
Dobrego dnia!
H.
------------
Mądry człowiek szuka nie szczęścia, lecz dobra. (Luc de
Clapiers de
Vautenargues)
Otóż to...

dla Joa- łąka na wodzie-w Indiach
Witaj, Magdo!
Choć trafienie w necie na Twój adres było czystym przypadkiem - to
zaliczyłbym go do bardzo przyjemnych: pozwala mi serdecznie Cię pozdrowić.
A pozdrowienie kogoś, kogo zna się od tylu lat ma szczególny smak...
Edward Rosłanowski
Edwardzie Roslanowski!
I ja pozdrawiam serdecznie!Milo że
napisaleś...koleżanka z klasyMU
Pani Magdo,
Cieszy mnie bardzo, że podobał się Pani ostatnio nadesłany wiersz mojego
autorstwa pt. „Jaśminy”. Napisała Pani: „Dziękujemy za
śliczny wiersz naszego faworyta”. Miło mi bardzo. Pani opinia dla
mnie bardzo wiele znaczy.
To zaskakujące – piszę już parę lat i do tej pory wszystko stało w
miejscu, a teraz nagle nabiera tempa. Proszę sobie wyobrazić, że dostałem
wczoraj maila od jednej z moich ulubionych (i wymarzonych) śpiewających
aktorek młodego pokolenia (zresztą laureatki konkursu Pamiętamy o
Osieckiej – zna ją Pani doskonale, ale nie zdradzam jeszcze
nazwiska, żeby nie zapeszyć), która stwierdziła, że chce na pewno włączyć
do swojego repertuaru kilka moich tekstów. Zaproponowała też znakomitych
kompozytorów. Co z tego będzie jeszcze nie wiem, ale rok temu nawet nie
przyszłoby mi to do głowy.
Szczęśliwy czas (a tu sesja paskudna za pasem)!!! Cieszę się bardzo.
Pozdrawiam serdecznie,
Piotr Cieński
Piotrze
Cieński!
Nie zdradzaj i nie zapeszaj...ale nawet gdybys mial
zostać najslynniejszym
autorem tekstów na świecie-sesja jest
najważniejsza.Niestety.Pozdrawiam MU
Pani Magdo Droga
Piszę, bo chcę się podzielić (i pochwalić) swoim szczęściem. Otóż od kilku miesięcy jest z nami nasz Maluszek.
Niewielki taki, ale z uśmiechem potężniejszym od każdego problemu. Bezbronny na pozór, a z siłą „rozbrajania” przeogromną.
A na imię ma… Jeremi. Proszę zgadnąć, dlaczego? ;)
Pozdrawiam
Szymon Marhwiak Barabach

Panie Szymonie!
"Usmiech potężniejszy od każdego problemu"- pięknie nazwane!Pozdrawiam calą rodzinkę!MU



tak trzeba...
3 czerwca 2005
godz. 18.00
Kraków
plac Wolnica
koncert
inaugurujący Święto Miasta Krakowa
wystąpią:
ANNA SZAŁAPAK
JACEK WÓJCICKI
GRZEGORZ TURNAU
POD BUDĄ
LIDIA JAZGAR z GALICJĄ
KROKE
Wstęp wolny!
w imieniu Kolegów,
zapraszam i pozdrawiam : )
lidka
www.lidiajazgar.pl
Droga M.,
Jak ja kocham "Nowe szaty cesarza" i "Jasia i Małgosię", widocznie z
wiekiem me gusta nie uległy drastycznej zmianie... Jeżeli się jeszcze
dowiem, że nagrywa Pani "Oślą skórkę", to zupełnie oszaleję ;) Czekam z
niepokojem.
Herbaciana wielbicielka Agnieszki Osieckiej
Herbaciana!
"Oślej skórki" to ja nawet sobie nie
przypominam, o zgrozo!Ale pozdrawiam
gorąco!MU
poprowadzą
Claude Murga i Claudio Villagra
z Buenos Aires
tancerze m.in.Forever Tango i Tango
Seduccion
PIĄTEK 17
czerwca
19.00-20.30 technika - panowie
20.30-22.00 technika - panie
SOBOTA 18
czerwca
15.00-16.30 grupa średnio zaawansowana
16.45-18.15 grupa zaawansowana
18.30-20.00 tango nuevo
NIEDZIELA 19
czerwca
15.00-16.30 grupa średnio zaawansowana
16.45-18.15 grupa zaawansowana
18.30-20.00 nowości z Buenos
WTOREK 21
czerwca
godz.20.00-22.00 warsztaty dla początkujących
miejsce:
Medyczne Studium Zawodowe
ul.Świętojerska 9
(za budynkiem Sądu Najwyższego)
autobusy: 116, 122, 174, 175, 180, 195, 303, 503
metro: Ratusz
koszt:
zajęcia 1 poziomu - 80zł (70zł ATA)
technika - 30zł (25zł ATA)
tango nuevo,
nowości - 30zł (25zł ATA)
KARNET (2
lekcje+technika+tango nuevo+nowości) - 150zł (140zł
ATA)
zapisy:
tango@tangolada.com
tel.0501 672 273
* ilość miejsc w grupach ograniczona *
oraz
KONCERT i POKAZ TANGA
20 czerwca,
godz.19.00
Teatr
Collegium Nobilium
Akademii
Teatralnej, ul.Miodowa
22/24
bilety: 40zł, 30zł (członkowie
ATA, studenci)
do
nabycia w kasie teatru (tel.831 02 16 wew.137) w dni
spektakli od godz.17.00
rezerwacja telefoniczna: 635 74 13 (9.00-15.00)
*wejście na warsztaty i koncert
do wylosowania podczas piątkowej milongi na Chłodnej
3*
patronat:
Stowarzyszenie Akademia Tanga Argentyńskiego
zapraszamy!
Paulina i Janek
www.tangolada.co