W tym miejscu publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.

 


29 maja 2005

 

Pani Madgo...taka malutka zabawa edycyjna... Pozdrawiam bardzo serdecznie z łóżka, do którego złożyły mnie korzonki, w ten piękny, upalny weekand... Ale cóż, takie życie!
FJ ewa
 
Ewo !
 
A takie korzonki  składaja jakiego powodu?Pozdrawiam iżyczę wyprostowania MU
p.s.zabawa edycyjna bardzo przyjemna.Dziekuje. 

 

Szanowna Pani Magdo!
 (...)
 Wraz z moimi przyjaciółmi prowadzę stronę muzyczną www.3ucho.art.pl. Ideą
 jej jest prezentacja artystów (przeważnie nieznanych), którzy nas
 najbardziej fascynują i zasługują w naszej ocenie na największe uznanie.
 Jak
 się Pani łatwo domyśli w tej chwili w centrum naszych zainteresowań jest
 właśnie Marek Grechuta.

 W przypadku Marka Grechuty nie tyle chodzi nam o popularyzcję jego osoby
 (bo
 to jest niepotrzebne) ale o zwrócenie uwagi na niezwykłe dokonania
 artystyczne, które są praktycznie nieznane

 Proszę łaskawie spojrzeć pod wskazane adresy
 www.3ucho.art.pl/nowosci
 www.3ucho.art.pl/Grechuta

 Jest to niejako zaczątek, który będziemy sukcesywnie powiększać. Naszym
 celem jest oczywiście wywiad z Markiem Grechutą ale nie wiem czy to nam
 się
 uda :-)

 Pozwoliłem sobie zamieścić odnośniki do Pani pięknego tekstu. Byłbym
 bardzo
 wdzięczny gdyby Pani napisała kilka słów na temat płyty "Pieśni". Jak
 doszło
 do współpracy, co w ogóle myśli Pani o tej płycie. Będę wdzięczny za każdą
 informację.

 Proszę również o zgodę na bezpośrednie umieszczenie fragmentu z Pani
 tekstu
 na naszej stronie w dziale "Powiedzieli o artyście". A może zechciałaby
 Pani
 napisać krótką opinię bezpośrednio dla naszej strony ?

 Z uszanowaniem

Jarek Pawlak (Poznań)

Panie Jarku Pawlaku z Poznania!

1.Możecie sobie tam zamieścić cały mój tekst ,tylko nie każcie mi pisac
czegos nowego, bo moje zaleglości w tej dziedzinie nie daja mi spac
spokojnie...
2.O Marku nigdy za wiele,bo to cudowny artysta!
3.Tę płytę ("Pieśni "Tadeusza Nowaka) -sprowokował niejako znany telewizyjny
tandem reżyserski -Krystyna i Michal Bogusławscy(nota bene zrobili oni także
piekny film o "Anawie", ktory gdzieś zaginął!).Przygotowali z okazji
Międzynarodowej Wiosny Estradowej w Poznaniu(czyli w pana mieście!)
widowisko poświecone poezji Tadeusza Nowaka.To mógł być rok 1975,6 albo 7-
nie później i nie wcześniej.O napisanie muzyki poprosili Marka i on sie
zgodził.Moim zdaniem powstała jedna z najpiękniejszych jego płyt...
> 4. Na wasze strony zajrzę ,ale nie teraz niestety..Pozdrawiam
> serdecznie!MU

Witam, Pani Magdo, upalnie,
 
wczoraj spotkanie z klasą z podstawówki: i zaskakujące, jak różni jesteśmy teraz i jak bardzo się niektórzy zmienili. A i tak ci, co zmienili się najbardziej, nie przyszli... może trochę szkoda...
A potem powrót przez totalną ciemność uśpionego lasu i chwila refleksji na osiedlowej huśtawce. Niesamowite, jak brakowało mi takiego małego szaleństwa. Zeszłam  z niej i tak tylko dlatego, że mi się trochę zaczęło w środku wszystko wywracać od tego bujania...
 
Odwiedziłam kilka dni temu - na dobry początek lata - Atelier. I znowu jest pięknie i tak (prawie) wakacyjnie muzycznie, i tak radośnie. To miejsce wprowadza mnie w specyficzny klimat i nastrój. A potem spontaniczna wyprawa po Sopocie i dom, w którym straszy... Kolana mi miekną, jak w nocy obok niego jestem... A jeszcze ostatnio ktoś tam grał na fortepianie. Upiorne wrażenie...
 
ściskam słonecznie, (już zdecydowana) Magdalena
Już zdecydowana Magdaleno!
 
1. Te spotkania po latach....i cudowne i straszne .
2.Hustawka z dziciństwa!uwielbialam sie rozhuśtywać do granic kompletnej nieodpowiedzialności.I ta radośc z niczego...
3.w Atelier będę juz 8 sierpnia!
4.W Sopocie jest tyle pieknych domów!  zaraz jakiegos poszukam.Pozdrawiam serdecznie MU

s

Domy w wSopocie

moj ulubiony dom w Sopocie

Droga Pani Magdo!!!

 Bardzo, ale to bardzo cieszę się, żę będę mógł wreszcie zobaczyć Panią "na
 żywo" i to jeszcze w tak cudownym miejscu jak Leśniczówka Pranie :D . Tam
 jest cudownie mmmmmm... Już nie mogę się doczekać. A znalazłem to na
 bardzo fajnej i ciekawejstronie leśniczówki www.lesniczowkapranie.prv.pl .
 Ma tylko jeden feler, że najlepiej ją oglądać w przeglądarce Internet
 Explorer no ale pozatym cud miód i orzeszki:D:D:D:D

 Marcel

Panie Marcelu!

Tak, będę tam 30 lipca ze Zbyszkiem Zamachowskim i Piotrem Machalicą z
piosenkami z kabaretu Starszych Panów,a w  sierpniu(chyba 16-go?) z
laureatami tegorocznej edycji konkursu "Pamietajmy o Osieckiej".Byłam tam
juz raz i przywiozłam najlepsze wspomnienia!Pozdrawiam MU

W Praniu

W Praniu- w duecie
 

Subject: tęczowe plecy

 

MU.... z opcji - czytania notatek przeszłam na opcje - kolorowanie notatek.....  zrobiło się tęczowa, ale nic z tego nie wynika.....
 

...anyway.... popołudniu w ramach przewietrzania swojej fizyczność i trochę umysłowości poszwędało mnie nad wisłę .... słońce upiorne, ale wiatr je dobrze kamuflował.... na tyle dobrze, że dopiero teraz czuję moc słońca.... wydaje mi się, że to nie słońce ale że ktoś po prostu przejechał mi żelazkiem po plecach.... brrrrrr..... marzę o jakimś zimnyyyyym Eskimosie /może być drań – ważne aby zimny/, który miałaby chwilę wolnego i posiedział ..... ewentualnie pochuchał na moje plecach..... oferta pilna i od zaraz..... albo lepiej - żeby pozwolił mi wejść do swojego igloo.... dziś podobno też jakieś kompletnie nie życiowe temp będą..... fajnie, ale może tak nie całkiem od rana poproszę.... powinien być zakaz pisania egzaminów w nieklimatyzowanych pomieszczeniach ze spalonymi plecami i gdy temperatura za oknem podskakuje powyżej 18’C....

.... gloomy o 02:49, czyli na 3h przed pobudką, na 4h przed egz i..... spalona słońcem /zwykłym/

 

Kobieto ktora marzysz o igloo!

no to dzisaj bylo apogeum!Jak w Indiach.Prawdą jest ,że nie  chce się pracowac w takie dni...MU

Ale mazaki sliczne!MU

 

Warszawa

 

MU... to oczywiście fantastycznie....

....aaaa co tam - poszastam sobie zdjęciem, chociaż nie wiem kto i gdzie zrobił.... ale jest ‘adekwatne’.......

gloomy, w stercie notatek, z nosem w czekoladzie a tak w ogóle to w Peru

 

A tam , zamieszczam.W końcu to Muniek jak by nie było...MU

A ja dodaję jeszcze to...w końcu to Muniek i Konie...(nie mam pojęcia skąd zaczerpnięte)...A.

 

........ pranie ........ sopot....... ........ pranie ....... sopot........ pranie ........ sopot.... ja już chcę pranie i sopot...... ja już chcę do prania i do sopotu...... ja już chcę pranie i sopot... ........ pranie ........ sopot.... ja już chcę do prania i do sopotuu....... już nie mam siły.... już chcę wakacje..... ........ pranie ........ sopot........ pranie ........ sopot..... gloooooomy zatopiona w mantrze.....

 

i na to wszystko pojedziesz PO ZDANYCH EGZAMINACH!MU

I ja w podobnej odmianie mantry...Tylko jak to jest, że życie do Peru targa? A. Ale trzeba wiesz czego się trzymać?

 

Nauczyłam się dziś o czasach przeróżnych...A z tym właściwym na bakier...jesteśmy pokłóceni.

Dziś było fajanie bo pływałam na rowerze wodnym(zielonym), odbyłam piknik na środku jeziora, świeciło słońce, potem zjadłam pstrąga z cytryną i ciepłą bułką ... i to wszystko nie jest moją chorą wyobraźnią. Naprawdę!
 
Jak rozkaz to ja baczność, spocznij i odmeldowuję się. Ale zanim to zrobię to dołączam ślimaka z laptopem na plecach. Zdjęcie nie bez znaczenia...
A. salutująca.

 
Salutująca!
Ale ten placek byl pyszny!Możesz go podawać w swoim antykwariacie in the future...MU

 

 

26 maja 2005

 

 Dziekuje !

 
Dzien dobry Pani Magdo,
 
a ja mam dzis imieniny, wspanialy humor i wspanialych przyjaciol i chociaz za oknem troche szaro to mam wrazenie, jakby wszedzie wokol swiecilo slonce i dostalam w prezencie plytki DVD z koncertem Zielono mi i Rozmowami...
 
Dziekuje za to ze Pania "mam"
Sciskam tak wirtualnie ale za to najmocniej jak potrafie
Szczesliwa solenizantka Asia
 
 
Szczęśliwa solenzantko Asiu!
 
Wszystkiego najlepszego!U mnie dzisiaj piekne slońce.Wysyłam ci azalie imieninowe i gorąco pozdrawiam MU

 

MU...

Oooojjjoojjj.... egzaminów to ja mam moim zdaniem zatrzęsienie.... i oczywiście to nie jest takie proste, że powiem że mam 7 i już... ooo nie.... bo na teraz, czyli na 17:08 to egz mam właściwie 3.... powinnam mieć 7, ale to jest tak żeeee.... wiadomo, że równie.... trochę się gubię, ale to idzie mniej albo troszkę wiećej tak... – jeden egz napisany /wyników na razie brak, więc może być jeszcze przede mną/ aaaaaale... powiedźmy pozycja wyjściowa niech będzie, że 3 egzaminy pluuuus:

*na 1egz jeszcze się nie umówiłam /macham do koleżanki Hamakowej gdyż chodzi o naszą socjologię/a muszę , bo odwlekam od sesji zimowej..

*do 1egz mogę podejść dopiero jak zdam /marne szanse/ pisemny......

*do 1egz /na dziś, czyli może optymistycznie powiedźmy, że ‘przejściowo’/nie zostałam dopuszczona, a raczej sama się jak na razie z całych sił /dwie ucieczki sprzed sali zaliczeniowej/nie dopuściłam, bo nie przeszłam przez próg /macham do koleżanki z redakcji, bo teraz mowa o egz z FPP /.... jest szansa na zal, ale dość tradycyjnie powiem, że - marna...stop...

...i niby podobno wszystko jest do nauczenia, do wypracowania.... ale mnie się jednak tak nie wydaje..... a sterta egz rośnie..... w ogóle jakoś bezsensu....

Melepeta jest po prostu THE BEST!!! CONGRATULATIONS!! I w ogóle i hip i hop i huuuura!! Nooo jak taka uroczystość to i mur i beton i jak najbardziej.... tymczasem – ahoj...

glooomy, ze stertą jakiś dziwnych egzaminów

 

Gloomy ze stertą!

To tak jak Franek.Wczoraj zdał hiszpański,ale przedwczoraj nie zdał czegoś ważnego i ma powtarzac za tydzień...Ciężkie czasy dla was nastały...Melepeta ma najlepiej, bo tylko praca magisterska...i NIEUNIKNIONA DOROSŁOŚĆ.Ahoj!MU

 

dot Siostry i stukania w klawisze

 

Strzępek rozmowa wieczorową porą...

 

Jakiś młody człowiek:  - A może ma Pani mail’a?

Siostra B: - Jeszcze nie.

 

...zamrugałam na to „j e s z c z e”, ale nic więcej nie wiem, bo wstydziłam się zapytać.... ale przyjdzie czas, że się odezwę.... noo może... kiedyś, kiedy indziej, później, potem, za jakiś czasss....

....dzień dobry

..gloomy o 06:51... czyli, że ten czas jest w ogóle bez sensu

 

gloomy- ja chyba nie bardzo cie zrozumialam tym razem...MU

 

kroki

 

MU.....jeden krok sesyjny do przodu → kliniczna zdana ......„jakoś poszło ośle, jakoś poszło”.........a jakoś potencjalnie, czyli w perspektywie sześć kroków do tyłu.... glooomy, czyli osioooł bardziej niż cokolwiek innego

 

pssss..... zauważyłam chronicznie przewijające się w sesji zdania .....

1. „jeeeju, dlaczego nie chodziłam(łem) na t e zajęcia?”

2. „w następnym semestrze NAPRAWDĘ będę się uczyć systematycznie”

..... niech tylko to i tamto zdam .... niech tylko ta sesja się już skończy.... takie mam obserwacje ogólnoludzkie.....ogólnostudenckie.... paa

 Gloomy po klinicznej!

Zawsze to coś.I to apetyczne NAPRAWDĘ...MU

 

mazgaj na chwilę

 
Czaas minął...
Na chwilę będzie mazgaj a potem znowu spróbuję być w pionie.
W poniedzialek język obcy(dla mnie
niczym  chemia organiczna) każdą komórką organizmu wmawiam sobie, że mam iść, takie jest zadanie, ale im bliżej tym jakoś z tą perswazją gorzej.  Przed wejściem na egzamin należy okazać indeks, legitymację(ważną) i dowód... U mnie było legitymacji brak bo czegoś tam w dziekanacie nie pokazałam. Poszłam dzisiaj okazać a pani "kwitek z biblioteki poproszę" a ja w biblioteczne książki zgubiłam...Pobiegłam do domu po jakąś literaturę w zamian, pokazuje bibliotekarce książki, mówię swój numerek karty, pani sprawdza i "ale przecież wszystko oddane"... No to poszłam z kaarteczką podstemplować legitymację a Pani:
-Jolu, czy na tej liście to są studenci skreśleni z listy studentów?
- Chyba nie ale sprawdź jeszcze w komputerze bo nie jestem pewna
 
 na szczęście to była tylko lista studentów tuż przed skreśleniem...zdążyłam.
Aa w indeksie zauważyłam żółte karteczki z adnotacjamai "a gdzie metodologia? powinna być na 2 roku", "psychopedagogika do wyjasnieniaa". No tak sie dziwnie stalo, że metodologii na 2 roku to w ogole nie bylo a i na 3 nie wiem czy się uda aaby była...
Nie mam dzisiaj siły... patrzę tylko na brzeg książki "terapaia w pigułce" i przeskakują mi literki na "terapaia pigułką"
Próbuję ponaprawiać co schrzaniłam, nie zawsze się da-niestety. Ale walczę i staaram się patrzeć w oczy, na razie z za czarnych okularów. I kryję się.
Anula z za przyciemnionych szyb.
 
PsO. Co do Paawia to jeszcze nic o nim nie wiem...może w wakacje doczeka się swojej kolejki
Ps1. sliwki kupione, mąka również...postaram się jak umiem!
Ps3. Finał Ligi Mistrzów w tle...póki co 3-3 i nasz Dudek szaleje...
 
Anulo!
 
Ucz się i już!ROZKAZ.MU
p.s. zadzwonił do mnie dzisiaj Mateo z okazji Dnia Matki i troche opowiadał o szaleństwach Dudka...

 

mętnie senne odbija mnie lustro....



Witam Pani Magdo!!
2 dni temu miałam piękny bukiet niezapominajek, ale niestety nie doniosłam
ich do domu, bo koń mi je zjadł... Smakowały mu :) Zakochałam się w tych
zwierzętach Piękne są! A ten co mi zjadł niezapominajki był najpiękniejszy i
najkochańszy! I wiedział co dobre. Bratnia dusza :)
A tak ogólnie to mi jakoś smutno od kilku dni... tzn. nie tak bez powodu...
jest powód, ale nie warto o nim pisać.
Z głosników "leci" Eva Cassidy, ja siedze i zastanawiam sie dlaczego... a
moze by tak sie przestać zastanawiać, tylko iśc na spacer, bo jest piękna
pogoda.
No to chyba ide...
A Panią prosze o duuuużo uśmiechu. Jeśli sie Pani uśmiechnie to ja też to
zrobie... - to sie nazywa szantaż :)

Ania (Tarnów)

ps. W Rzeszowie wszystko OK. Właśnie sie dowiedziałam, ze zdałam
antropologie kulturowa, której sie tak bardzo bałam.

pss. Kiedyś w Łazienkach, za moją koleżanką Agnieszką, też szedł paw.
Odprowadził ją do samej bramy. Widocznie pawie lubią Agnieszki... :))

----
Aniu Antropologu!

Doprowadziłaś mnie do usmiechu...dziękuję MU
ps.Przez te "powody" czlowiek jest mniej młody...
 

Kochana Pani Magdo...
... swoimi zdjęciami może Pani "szastać" do woli, bo niczyich praw Pani nie łamie... a gdybym ja zechciała (na przykład) któregoś użyć publicznie (czyli w internecie) mam obowiązek zapytać Panią o zgodę i oczywiście zdjęcie podpisać, podając źródło jego pochodzenia. I te same powinności mają także inni użytkownicy internetu - to po prostu zwykłe, codzienne prawa autorskie...
 
Przy okazji donoszę, co następuje:
- między 27 a 29 maja w Poznaniu odbędzie się II Ogólnopolski Festiwal Piosenki Kabaretowej O.B.O.R.A 2005 - powołany do życia przez Zenona Laskowika. Będzie wielu młodych uczestników... może być interesująco. W Jury Andrzej Poniedzielski, Jacek Fedorowicz, Rafał Kmita i Wojciech Muller. Więcej na stronach www.obora.pl
 
- od 24 maja (a więc już) na chodnikach 26 miast Polski można przeczytać dwuwiersz Michała Zabłockiego - w ramach 4 edycji akcji "wiersze chodnikowe". Miasta, w których warto patrzeć pod nogi to:

Leszno, Rzeszów, Elbląg, Włocławek, Bielsko-Biała, Ostrołęka, Przemyśl, Zamość, Zielona Góra, Koszalin, Tarnobrzeg, Lublin, Olsztyn, Wałbrzych, Sieradz, Legnica, Kalisz, Wrocław, Kielce, Nowy Sącz, Opole, Sopot, Ciechanów, Tarnów, Szczecin,  Łódź.

Warszawy i Krakowa brak... dla mnie to dość ciekawe...

Pozdrawiam,

TD

 
TD!
1.To dobrze że mi napisalas o tych prawach...może trzeba jakoś podpisywac swoje zdjęcia , że to sa moje zdjecia?
2.Nie będzie mnie w Poznaniu,ale może znajdę gdzieś zdjęcie Zenka L.
3.Dla mnie to też ciekawe.Poszukam za to także zdjęcia Michała Zabłockiego.A ciebie pozdrawiam serdecznie!MU 

Michał Z z mamą.

Zenek z kolegą.

 

witam.........

 
zawsze tak było

Ty, ja i dwa cienie z nami

teraz jestem ja.... i Ty jesteś.....

.....cień tylko jeden.....

 
blisko dziesiec miesiecy temu zmarla moja siostra blizniaczka....
coz, smierc to nic nadzwyczjanego powie niejeden madry czlowiek..... ma racje.... smierc jest rownie oczywista jak zycie......
smierc taka sama i zawsze inna.........
 
miala na imie Elwira.... chce wierzyc, ze tanczy, gdzies w hiszpanii, swoje ulubione flamenco...
 
kazdy z nas jedyny.... kazdy wyjatkowy
 
urodzilysmy sie, wedlug naszego piecioletniego siostrzenca, w rumiankach....... i niech tak pozostanie, bo to piekne miejsce......
poki nie skonczylysmy trzech lat ....... swiat ....... zycie...... wszystko bylo przed nami .......
gotowe przyjac i dac nieskonczenie wiele.....
 
ale wtedy........ Bog kliknal....... i przekierowal nas na inny adres...
postepujacy zanik miesni...... w domysle - krotkie zycie, smutna smierc......
 
ufffff !!!
nikt, kto rodzi sie w rumiankach - nie godzi sie na taki adres......
i nie zgodzilysmy sie ......
On robil swoje......
my tez
odbieral nas swiatu po kawalku.......... a my zdobywalysmy swiat wielkimi kawalami
szkola, przyjaciele, radosc, przyjazn.......... wielkie porcje zycia... jak waniliowe lody....
proporcja zanikania i zdobywania dziwila nawet samego Tworce...
czas mijal.....zabieral powoli.... ale systematycznie
wbrew Jego konsekwencji - zycie toczylo sie niezwykle kolorowo...... zwiedzilysmy z przyjaciolmi cala polske.......... jezdzilysmy na wozkach po plazy
w krynicy..... i pilysmy rum z rybakami w tawernie......
lazilysmy po tatrach w bukowinie .......
i palilysmy papierosy z goralami......
w cisnej o niedogodnosciach egzystencji rozprawialysmy z bieszczadzkim chlopem.......
czytalo sie eliota, borgesa i rilke'go...... mijaly cudowne godziny w oblokach tytoniowgo dymu, kiedy w gronie przyjaciol dociekalismy ............. skad? dokad? i dlaczego?
na co dzien uczylysmy angielskiego....... a Elwira byla tez specjalista od e-learningu i informatyki, tworzyla piekna grafike komputerowa, uczyla sie hiszpanskiego - przyjaciele mowili o Niej... donia Elwira..
zycie.....radosc......praca......... ale dwa kroki obok ...... idzie ktos .......caly czas z nami...
_____________
 
pierwszego sierpnia o swicie ........ wrocil do mnie ze szpitala Jej Aniol Stroz.....
Elwira nie wrocila - miala 41 lat.........
......"no i stalo sie...." - to byly Jej ostatnie slowa.....
__________
 
tesknota
tesknota
tesknota
w ciagu tych wszystkich lat rozstalysmy sie na 19 dni......
nie moge pojac swiata bez Niej...
nie moge zrozumiec wiosny, ze taka sama jak przed rokiem..
ze wino smakuje inaczej....
ze slowa na cmentarzu to jej imie i nazwisko
nie moge pojac tego bez Niej
_________
 

Płacze złotem forsycji

Cieszy się bielą magnoliowych motyli

Drażni błękitem, hiacyntów

Żyje ......

jednak ciągle nie pojmuje dlaczego bez Ciebie...

Wytłumacz wiośnie nim minie......

moze i ja zrozumiem..

______________

 

Pani piosenki byly obecne w naszym zyciu ......
"....spalcie w kominie moje buty i plaszcz......" (.....ulubiona piosenka Elwiry)
__________
 
jesienia - przypadkowo obejrzalam program "inny punkt widzenia" z Pani udzialem.....
moze dlatego pisze dzisiaj te slowa, bo wiem, ze zrozumie Pani moj bol i zachwyt nad zyciem - w tej doskonalej proporcji, ktora pozwala zyc nam nadal...
wbrew wszelkim okolicznosciom..........
 
pozdrawiam serdecznie
malgorzata zakrzewska

 
Pani Małgosiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Smutny ale CUDOWNY list!Jedni są tu na krótszą , inni na dłuższą chwilę.Kto o tym decyduje?!Agnieszka pisała
Wszystko rozumiem.Miałam brata, ktory chorował na postępujący zanik mięśni...Każda chwila była na wagę złota.
Mocno panią przytulam do serca-Magda

 

Pani Magdo,

Ja też wyszłam za mąż „na stronie”, ale wtedy byłam ukrytym bywalcem. Jakieś dwa i pół roku temu napisałam kilka razy do Pani, a potem zamilkłam. Aż w końcu afisz (Pani koncert we Wrocławiu) zobaczony z okna tramwaju sprawił, że odważyłam się znowu odezwać.

 

A dziś chciałam pochwalić się naszą skrzatką Zosią- była taka dzielna na szczepieniu Płakała tylko troszkę, a potem powróciła do uśmiechania się i gaworzenia z panią doktor. Jak dobrze usłyszeć tyle pochwał- że pogodna, że spokojna.

Wczoraj skończył się mój urlop macierzyński, ale nie wracam do pracy, choć uczniów i uczenia brak. Pan Jot oznajmił, że teraz jestem na jego utrzymaniu J. Pożyczył sobie od Pani męża pewien zwrot i mówi do mnie „najdroższa żono” Teraz ma jeszcze najdroższą córkę J.

 

A kiedy będzie można kupić bajki ? Czekamy już.

 

 Bardzo się cieszę na to odkrywanie świata z Zosią. Znowu przeczytam „Dzieci z Bullerbyn „ i Muminki wszystkie…

A co będzie, jeśli ona nie polubi czytania ???? Obawiam się, że mogę zostać mamą- terrorystką uszczęśliwiającą na siłę. Potrafiła Pani tego uniknąć?

 

pozdrawiam już troszkę sennie.

Agnieszka

 

Senna mamo!

1.Czyli to był drugi slub na naszej stronie!

2.Te bajki bedą chyba dołączane do pisma "Dziecko" od września.Ale nie wiem na pewno.Jak sie czegos dowiem-napiszę.

3.Ja uwielbialam czytać dzieciom!I powracac do tego cudownego swiata jeszcze raz...I widziec ich zachwyt i przejęcie!

4.Czytają chyba jednak trochę.Franek co prawda głownie podręczniki do socjologii,ale to taki czas.Mateusz najbardziej imponuje mi tym,że czyta  w INNYCH językach!

5.Pozdrowienia dla Zosi i męża!MU 

 

Pani Magdo Kochana,

,jeszcze jedna wieść z naszej Pajęczyny.

Byłam dziś z Zosią w bibliotece ( to jej pierwsza wizyta ), nowoczesnej, na tyle przestronnej, że można poruszać się swobodnie nawet takim terenowym pojazdem jak Zosiny wózek. Wybrałam kilka książek, potem połaziłyśmy po parku, a teraz jesteśmy już w domu. Zosia zasnęła na naszym ogromnym materacu, leżałam przy niej z  książkami. Wie Pani, uwielbiam tę chwilę, kiedy przynoszę do domu nową książkę i jeszcze nie czytam, jeszcze się przyglądam. Czuję się jak przed randką.

Teraz niestety na randkę trzeba poczekać, zupa jarzynowa wzywa.

 

Dobrze mi na świecie. Nie zawsze tak było.

Koniec wyznań, bo potem się zawstydzę swojej szczerości.

Pozdrawiam. Agnieszka

 

Kobieto,ktora piszesz i piszesz!

Wreszcie komus tu jest dobrze na swiecie>HURRA!MU

 

Miałam na myśli mój domowy świat, moją oswojoną, wybraną przestrzeń. Przy tej jarzynowej pomyślałam, że jeśli mam być uczciwa, muszę to dopisać. W świecie dużym nie jest mi najlepiej.

Agnieszka

 

Autorko trzeciego z kolei listu!

 W świecie duzym nikomu nie jest najlepiej...Bo on jest NIE DO PRZYJĘCIA.MU

 

Pani Magdo!
 Faktycznie zapomniałem podać źródła zdjęć i biję się w piersi z tego
 powodu!
 Poniżej kilka słów do Pani Teresy Drozdy, a dla Pani wiosenny wiersz na
 poprawę humoru ode mnie i coś jeszcze, tym razem wyciągnięte z własnego
 biurka (jeszcze świeże, bo z 19 maja)... A'propos, czy Pani wie, że Pan
 Andrzej nagrywa drugą płytę:-)))? Cieszę się z tego bardzo, a informację
 tę
 zdradziła na majowym kabaretonie w Przechowalni Hanna Banaszak, z którą
 Pan
 Andrzej śpiewa w duecie. Wykonali razem tę piosenkę na żywo - rewelacja.

 JAŚMINY

 Trzeba od nowa zasadzić jaśminy,
 Nim o zachodzie dopali się dzień,

 Może pod nimi już siąść nie zdążymy,
 Gdy aksamitna otuli nas czerń.

 Trzeba od nowa zasadzić jaśminy,
 Może nie zdąży zakwitnąć nam kwiat,
 Ale jeżeli choć raz je wyśnimy,
 Może zapachnie nam bardziej ten świat.

 Trzeba od nowa zasadzić jaśminy,
 Może ktoś odda nam jeden swój sen,
 Może pod nimi już siąść nie zdążymy,
 Ale dla innych zaczyna się dzień.

 A gdy pójdziemy ku innym ogrodom,
 Wtedy już inna zapachnie nam mgła,
 Inne jaśminy nas skuszą i zwiodą...

 Tamte uwiędły, lecz woń ich wciąż trwa...

 Serdecznie Panią pozdrawiam i mam nadzieję, że wniosłem trochę wiosny...
 Piotr Cieński

 DO PANI TERESY DROZDY:
 Pani Tereso!
 Jest mi bardzo przykro z powodu tego nieporozumienia ze zdjęciami Andrzeja
 Poniedzielskiego na stronie MU. Faktycznie nie podałem źródła zdjęć i bez
 bicia przyznaję się, że zapomniałem (przecież w stopce strony
 www.poniedzielski.pl jest napisane wyraźnie, że bez takiej informacji nie
 można wykorzystywać materiałów). Chciałbym za to przeprosić i mam
 nadzieję,
 że nie będzie Pani na mnie dłużej zła z tego powodu.
 Obiecuję się poprawić!!!
 Serdecznie pozdrawiam,
 Piotr Cieński


Piotrze Cieński!

Bardzo dziekujemy za sliczny wiersz naszego faworyta  i ciekawe
informacje...dopytamy o resztę za kilka dni.PozdrawiamMU

 

Subject: witam:)

 
Witam pieknie:)
 
Pozdrawiam serdecznie Panią i Pana Franka:).   Mnie się zdaje, że dużo pisząc na komputerze, machinalnie poprawia się błędy przy użyciu programu; nie zwracając wielkiej uwagi na poprawność pisowni. Co "ogłupia".  Niedawno dostałam za swe "byki", całkowicie nieświadomie zrobione. Rozstrzygneliśmy w pracy ogólnopolski konkurs na felieton. Pech chciał, że jedna z prac nosiła tytuł "Zwierzęce żądze", napisane przeze mnie w protokole jako "rządze".... . Na finale Pan Michał Ogórek - główny juror i patron imprezy- wzywając laureatkę stwierdził, że sam tytuł jest rzeczywiście trudny do napisania........ . Nikt poza jurorami i nielicznymi koleżankami z działu, na szczęście, nie wiedział o co chodzi.... .
Pisze Pani o nagrywaniu bajek Andersena. W katowickim Centrum Scenografii jest wystawa postaci i strojów z różnych "bajkowych' przedstawień. Rewelacyjna. Jest tam na przykład duża żaba z oczyma zrobionymi z płyt cd:):):). Kilka lat temu oglądałam w Teatrze Telewizji " Nowe Szaty Cesarza". Wtedy nazywało się to - jesli dobrze pamiętam "Nagi król". Mój tata uwielbiał mi czytac "Krzesiwo". Pamiętam okładke z takim dziwnym pso-kotem z wyłupiastymi oczyma. A tu znalazłam link do spisanych bajek Pana Andersena: http://www.dziecionline.pl/Biblioteka/Andersen/ . Gdzie i kiedy można będzie usłyszeć Pani "bajkowy" głos?
 
Co do kwestii pór-rocznych:)) rozważanych w naszej korespondencji nader intensywnie  Puppy :)
Jak pisał E.Stachura :
"Wiosna , lato, zima wiosna
do Boliwii droga prosta
Wiosna , lato, jesień, zima   
nic mi sie nie przypomina..."
 
Poki co wiosennie (jeszcze przez jakis czas) byle do jesieni przez lato:). Inaczej się nie da:)
Alicja  z Tych
 
p.s
No mam wreszcie promotora na  doktorat:):))i duzo dobra w dniu matki:):))Flowers For Mom
A ja uwielbiałam w dziciństwie bajke po tytułem:"Mały Klaus i duży Klaus", ale nie było jej w tym wyborze...10 bajek przeczytalam ja i 10 Wojtek Mannn.Pierwsza płyta z "Czerwonym kapturkiem " i "Kotem w butach" ma byc podobno we wrześniu.Dziekuje za życzenia, bo ja może i  troche tu wam matkuję...I lubię to robić.MU 

 

Warszawa. Nominowani Mistrzowie Mowy Polskiej

Dziesięć osób - wśród nich Kamil Durczok, Jerzy Stuhr, Magda Umer, Zbigniew Zapasiewicz [na zdjęciu] - zostało nominowanych w V edycji konkursu "Mistrz Mowy Polskiej" - poinformowali w czwartek organizatorzy konkursu. Wręczenie nominacji odbędzie się w poniedziałek w Warszawie.

Nominowano też Andrzeja Matula, Krzysztofa Mroziewicza, Macieja Orłosia, Macieja Stuhra, Andrzeja Turskiego i Bartosza Wierzbiętę.

 

Celem konkursu, organizowanego przez Magazyn Konsumenta "Solidna Firma", jest promowanie osób mówiących poprawnym i pięknym językiem polskim. Kandydatów mogą zgłaszać instytucje samorządowe, publiczne, organizacje społeczne i pozarządowe, szkoły. Mistrza wybiera jury pod przewodnictwem językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka.

 

Konkurs odbywa się w tym roku po raz piąty.

 

Laureatami poprzednich edycji konkursu byli m.in.: Krystyna Czubówna, Stefania Grodzieńska, Gustaw Holoubek, Jeremi Przybora, Jolanta Fajkowska, Jan Rokita, Jan Nowak-Jeziorański.

 

Pani Magdo,
dawno już nic nie skrobałam. W tzw. międzyczasie dokonałam czegoś dziwnego. Dotyczny to tego Wojaczka, którego mówiłam. Mianowicie w ciągu tygodnia z bardzo dobrej interpretacji zrobiłam bardzo złą i już nie potrafiłam wrócić do tej poprzedniej. A raczej to transu w którym ta lepsza mi wychodziła. Paranoja jakaś. Ale coż. Tak bywa.
Pani Kulczycka męczy się reżyserując nasze przedstawienie i szczerze jej tej pracy współczuje. Czasu mało, monologi mi nie wychodzą. Kolejna paranoja. A żeby jeszcze było śmieszniej, to śpiewam Ech ty babo, ale jako, że czasu było mało, a ja w innym celu to śpiewałam, to drugiej piosenki nie ma, więc na szczęście 6 i 7 nie będzie Pani musiała wysłuchaiwać jak wydobywam z siebie głos. Mam jednak pytanie, czy tak jak to zrobiłam w zeszłym roku, tak i w tym mogę przyjść, udawać, że mnie nie ma i posłuchać tego, co ludzie śpiewają?  Może się wreszczie Pani przyjamniej przedstawię, po tym roku pisania:)
Mam nadzieję, że wiosna na Panią dobrze działa.
Ściskam.
iskierka.
 

Iskierko!

 
Przyjdź i przynajmniej sie przedstaw.Wiosna nie działa na mnie źle.Ściskam MU

 

Dla Iskierki- wiosna i Markotny

 

Kochana Magdo U!!!!!!!!

 Przesyłam wiosnę. Pogodniejsza Jola H.

 ps. Za siostry w parku wielkie dzięki. A może teraz by coś z innej
 bajki....;)



Pogodniejsza!

Dziękuję.Zaraz czegos poszukam...MU

Kochana Magdo U!!!!!!!!

 Przesyłam znów wiosnę. Wciąż Pogodniejsza Jola H.

 

Dla Joli H- cos z innej bajki

 

23 maja 2005

 

Witam pięknie:)
 
Pylący różnej maści pył(k)ami, acz piekny Górny Śląsk pozdrawia:):)
Zatoki juz opanowane:) Etap czerwonosego bałwanka z placzliwymi oczyma na widok słońca  mam nareszcie za sobą:)::):):) Pyta Pani, gdzie sie podziało lato, bo czekam na jesień.
"Jesień, jesień , jesień jak to tak?..." - spiewał kiedyś niezwykły Marek Grechuta. Co ma jesień w sobie? Chyba te kilka dni zabarwionych na czerwono-żółto-brązowo. I taki dziwny zapach mieszanki zbutwiałych, gnijacych liści, mokrej ziemi i delikatnego jeszcze ciepłego a juz w swej głębi lekko mroźnawego powietrza. No i grzyby. I góry mgliste, groźne, bardziej strzeliste niż w innych porach roku. Tego nie ma lato, też piekne, ale bardziej mdłe i jednostajne.
Dużo ciepła i spokoju na cały pracowity tydzień:)  Sun 2 
 
Zatem wiosennie pozdrawiam, i niech będzie byle do lata:)
 
Alicja z Tychów
 
Alicjo z Tychów!
 
Ledwo drugi dzień lata,a ty juz o jesieni?!


Ale pozdrawiam wiosennie!MU

 

Witam po raz drugi
Tak sobie myśle, ze Pani doktor może mnie i "wziąść", i  "wziąć".  Byle wzieła:):). Przepraszam za "byk", wynikający z jakiejś "dys.." Pocieszam się jedynie, że w naszej poezji była grupa celowo pisząca z błędami. Kiedys rozmwiałam ja Chinką, która stwierdziła, że w ich języku na okreslenie jednego dźwięku jest kilka znaków. I każdy wyraz można zapisac na kilka sposobów. Nawet Pani nie wie jak marze, żeby to też było w języku polskim:)::):-)
pozdrawiam
Alicja z Tych
 
Alicjo po raz drugi!
 
Franek także uwaza,że dzisiaj mlodzi ludzie juz sie tak tymi blędami nie za bardzo przejmują...może tak musi być...MU

 

MU!!...... 07:16... to chyba było raczej, że w ogóle się nie położyłam niż już wstałam... ale kto wie, who knows.... dziś 07:24 i podobnie.... od dziś – S-ystem E-liminacji S-tudentów J-est A-ktywny /czyli sesja/.... i za chwile wymarsz na jakiś kliniczny egzamin ... niespecjalnie mi po drodze.... czyli że podtrzymywanie tradycji.... załączam jakiś egzaminu...

 

....a ukryć się coś da, tak powiedzmy od czasu do czasu, czyli czasami, ale bardzo rzadko i raczej mało....

....wrrrrr .... ruszam z kilofem w ten poniedziałek....

gloomy w sesji, czyli kiepsko

 

Psss.0... się zaczepię i się wtrącę....jak już.... otóż „Paw królowej” podobno świetny....

Pssss.1.... i one more time.... kiedyś najzwyczajniej mnie to dobije, trudno... "Stukam palcami w klawisze i jestem wtedy szczęśliwa, naprawdę szczęśliwa".... a tuuu to chciałam tyle, tak dla ścisłości i żeby nie było..... to to dotyczy tylko jednej Siostry B.....

 

Kobieto, ktora załączasz jakis egzaminu!

 

1.To twój rysunek?!

2.Nawet wiem ktorej siostry...

3.Ile masz jeszcze egzaminów?Bo melepeta zdała dzisiaj ostatni i szykuje sie uroczystośc zespolowa z tej okazji...MU

 

50 Targi Książki...
 
To nic, że tłum, to nic, że duszno, że się chce pić ..
Cele zasadnicze były dwa:
1. Katarzyna Grochola
2. Maciej Wojtyszko
I oba zostały zrealizowane....
Z mojej strony absolutny zakaz kupowania książek, bo ostatnimi czasy to "lektury na już" spadają z podręcznego bębenka i robi się coraz większa sterta...
 
Spotkanie z KG nader wesołe, dla niektórych nawet niemal omdlewające... wszystkie ćmy podpisane, a jedna nawet oczekuje na właścicielkę...
A to było tak...
 

Z sektora D szybko do sektora A (szybko o ile to możliwe bo korek na korku)... A tam ... oczekiwanie na Gościa, który właśnie  próbuje zaparkować. Zaparkował i przybył ... została Mu przedstawiona Bromba, na stole pojawił się stos książek do podpisania i porysowania. Kolejka coraz większa i coraz bardziej niespokojna. Bo pierwsze w tej kolejce bardzo czasochłonne...Pod pachą miały Brombę i Filozofię w egzemplarzach 2, Klaptuny x2, Brombę i inni, Tajemnice szyfru Marabauta... a kolejka czeka... Wszystko podpisane, ilustracje autor wykonał. Bromba dla Bratanka w plecaku. Martwi mnie tylko jedno, że autor mógł mieć dosyć spotkania z czytelnikami już  po zetknięciu się z początkiem kolejki. I to chyba nie był łatwy początek....

Mimo wszystko pisarz wyglądał na zadowolonego: (dowód?) proszę:
 
(Maciej Wojtyszko...a w lewym górnym rogu nos Bromby)
 
 
 
Cieszą mnie takie dni, bo chociaż badania pokazują, iż przeciętny Polak czyta 1 książkę rocznie to...Pałac Kultury pokazał, że może "statystycznie leżymy" ale indywidualnie to nie jest tak źle...
 
I jeszcze Joanna Chmielewska była...podpisywała swe kryminały i piwo przy tym popijała... i tłum ludzi oczekiwał w kolejce ...z książkami przygotowanymi do podpisu, niektórzy dopiero co zakupili i już się zaczytywali stojąc w ogonku...
 
I nadal marzę o spokojnym życiu antykwariuszki tudzież bibliotekarki...
 
To była taka pobieżna relacja, wielki skrót.
Anula w wersji skróconej.
 
Ps. I czytam, cały czas czytam zamiast marudzić albo zwiększać kompetencje jęykowo obce...
Ps1. Nienawidzę topoli!!!!!!!!!!
Ps2. Oszukiwanie siebie znam jak nic...
 
Anulo !
Dziękuje za sprawozdanie .Jakbym tam była...
 
I życze ci,żeby spełnilo sie twoje marzenie i żebys została antykwariuszko- bibliotekarką!Będę wtedy twoja stalą klientką...MU
p.s zauważony brak mazgajstwa W DALSZYM CIĄGU!MBrawo!U
 
A auatorką zdjęć z Taargów jest naczelna fotograf redakcji "pognieciony hamak" czyli wadomo kto...stała korespondentka... Pognieciona
To tak w ramaach scisłosci...
 
A,
Pogniecionej podziekuj!!!MU

Dziękuję! Oczywiście "W imieniu Redakcji!...

 

Kochana Pani Magdo
> Jakiś czas temu w korespondencji podawała Pani terminy swoich
> koncertów.Byłam taka szczęśliwa,że będę mogła Panią zobaczyć w czerwcu w
> Wwie(nie mogłam dojechać z pewną "ekipą" do Oświęcimia),a tu jednak się
> okazało,że przyjdzie poczekać mi na koncert do lipca.No trudno,postaram
> się
> wytrzymać ;))) I w związku z terminem lipcowym mam pytanie-czy to będzie
> koncert otwarty w Łazenkach i bilety będą ogólnie dostępne,czy też będzie
> to impreza zamknięta.Mam nadzieję,że nie :)))
>
> Przesyłam serdeczne,słoneczne pozdrowionka:)))
> Rudi.
>
>
> Rudi!

23 lipca, w Łazienkach( nie wiem jeszcze  czy w Teatrze na Wodzie, czy "w
środku "ma sie odbyc koncert poświęcony twórczości Krzysztofa Knittla.Wiem
że będzie tam spiewala miedzy innymi Olga Szwajgier...ja mam zaśpiewac jego
pierwszych kilka piosenek.Myslę  że to będzie koncert "ogólnodostępny",ale
szczerze mowiąc nie wiem tego na pewno.Pozdrawiam serdecznie MU
p.s.Mó najbliższy recital odbędzie sie dopiero 8 lipca- w Izraelu.
 

Witam Pani Magdo,
mam nadzieję, że u Pani wszystko się kręci ciepło i wiosennie.. 
A u mnie kręci się, oj... kręci się, ale KOŁO za kołem i biegu PRZYSPIESZA i GNA coraz prędzej...
a ja wysiadam. To znaczy chciałabym, ale tak w biegu, to chyba nie za bardzo...
I już nie mam nawet czasu sprawdzić w dowodzie, jak sie nazywam.
I musze przeczytać ze 20 książek. W jakieś dwa dni. A w zasadzie już jeden dzień i dwie noce. I normalnie już się rozpędziłam... i skok na bibliotekę zrobię. Phiiiiiiii.
Ale za to kupiłam sobie bardzo fajny pomarańczowy zakreślacz i będę sobie nim niefajne rzeczy zakreślać. Bo po fajnych nie lubię bazgrać.
I jeszcze tylko w poniedziałek stratuję tłum sióstr i braci studentów i zapiszę się na seminarium magisterskie i wyłączę myślenie. O! Albo spać pójdę. W końcu. Bo ostatnio to z 5 godzin temu spałam. No tragedia. Ja w takich warunkach nie mogę. Nic nie mogę.
 
Ściskam bardzo wiosennie, (to jak ja się mam w końcu podpisywać? poratunku...) Niezdecydowana Maja vel Magdalena (następnym razem będę w końcu kobietą i podejmę męską decyzję, słowo studentki na sesji!)
 
Niezdecydowana!
 
Podpisuj sie jak chcesz,przeczytaj ze 2o książek w jakieś dwa dni(a 20 osob tyle długich miesiecy i lat się nad nimi męczyło...), zakreśl pomarańczowym co tam chcesz , stratuj , zapisz się i albo pójdź spac,albo wyłącz myslenie. W koncu nauka w czasie tak zjawiskowej pogody to rzecz ponad siły .Ja tam cie rozumiem.I oczywiście trzymam kciuki,żebys zdała!MU
p.s.U mnie wszystko kręci sie jakos troche lepiej.Dzisiaj nagrałam "Jasia i Malgosię " i "Nowe szaty cesarza".Jeszcze jutro "Brzydkie  kaczątko "i zaczynam pracę nad czymś zupełnie innym .A pogoda juz drugi dzień NIEBYWAŁA!Pozdrawiam MU

pogoda zjawiskowa!
 

 

Witam Mu kochana !!!!
 
Pogoda piękna a ja wreszcie się wyspałam, lubię takie neidzielne poranki pachnąca kawa, słoneczko cudnie. Wczoraj brutalnie obudziły mnie ,,wiertarki blokowych naprawiaczy" a dziś spokój. Oj napisałam już część mojej zaległych papierków i cieszę się a właściwie cieszymy bo gdy ja pisałam dziecko niecierpliwie wierciło się w brzuchu, jeszcze tylko razem zdamy w lipcu egzamin i będziemy mogli uczyć i uczyć po macierzynskim.a teraz czekamy bo za kilka minut pojawi sie moja malutka siostrzenica (ma 3 miesiące).Byłam na USG już drugim i to moje dziecko to już ,,kawał człowieka", obydwoje z mężem nie mogliśmy się  doczekać podglądania malucha i jest. Poza tym cieszę się strasznie pogodą i czekam jutro nowa książka Coelho, piesek śpi w słońcu jak ładnie.Dobrze mi pogoda cieszy bardzo oby więcej takich dni.Pozadrwiam ciepło przesyłam zdjęcie z mojego ślubu                                      
 
Iwona Wojnarowicz z Sosnowca
 
Pani Iwono!
GRATULACJE!To chyba pierwszy slub na naszej stronie...


 

w sprawie zdjec

 
Bardzo oficjalnie, ale inaczej się chyba nie da...
Chciałam bardzo wyraźnie zaznaczyć, że "ciekawe zdjęcia" Andrzeja Poniedzielskiego, które przysłał na strony MU Pan Piotr Cieński, od ponad roku znajdują się na oficjalnej stronie internetowej Andrzeja Poniedzielskiego, co więcej, są tam podpisane imieniem i nazwiskiem ich autorów. Podajemy także informację skąd zostały na strony zaczerpniete.
Bardzo mi przykro, że Pan Piotr nie poinformował P.T czytelników strony MU o źródle pochodzenia tych zdjęć, łamiąc przy tym prawo autorskie i NET-etykietę.
Czuję się w obowiązku doinformowania Państwa i Pani w tej sprawie.
 
z poważaniem... i pozdrowieniem,
 
Teresa Drozda
merytoryczny opiekun strony www.poniedzielski.pl
autorka serwisu www.strefapiosenki.pl
 
Pani Tereso Urzędowa!
A ja tu sobie szastam i szastam tymi zdjęciami...ale chyba mi wolno,jeżeli sama je wykonuję?I nawet nie podpisuję...MU

 

Domyśliłam się, że w czerwcu to będzie właśnie finał konkursu. Trzymam kciuki i jeśli impreza będzie wieczorem to postaram się na miejscu być nie tylko sercem, ale również całą sobą.
    Z kotami i mężczyznami to trudna sprawa, a moje prywatne doświadczenie mówi, że z mężczyznami jednak trudniejsza. Był taki jeden, który twierdził, że mnie kocha i koty również. Uwierzyłam i zostały po nim same kłopoty z kotem Kłopotem włącznie. Przyniósł kota, twierdził, że bardzo go lubi, a później zostawił (z tym, że najpierw, to ja się opamiętałam i zostawiłam jego, jeszcze bez kota) i kiedy miał jeszcze szanse, nawet nie zapytał jak się zwierzę ma. Inna sprawa, że ja byłam kretynką koncertową z tym, że nie w sprawie kota, a raczej życia i uczuć.
A trochę poważniej, to myślę że jeśli jest gdzieś ten, który ma mnie pokochać, to tak się stanie niezależnie od tego, czy będę miała trzeciego kota. Może polubi też moje koty. A jeśli z jakiegoś powodu, którego pewnie nigdy nie zrozumiem, żadnego Romea na białym koniu nie będzie, to nic nie pomoże.
Mój mądry przyjaciel twierdzi, że życie wszystko samo poukłada i nie należy na zapas się martwić, trzeba tylko żyć najlepiej jak się umie.  Z tym najlepiej to u mnie różnie, bo ja bywam leniwa i bałaganiarska...
    Życzę dobrych dni, żeby się wystukiwało według oczekiwań i słońca w sercu. 
Stara wariatka
 
 
Nie taka znowu stara wariatko!
 
Zgadzam sie z wywodem i z tym ,że na zapas nie nalezy sie martwić.I dodam, ci jeszcze dwa psy do twojego kociego zwierzyńca..MU



 

Pani Kingo!
 
Proszę tylko o potwierdzenie otrzymania nut "Oczy tej małej"
 
Pozdrawiam
Wojciech Borkowski

U mnie żadne nuty się  nie wyświetlają, ale może one zostały wysłane inną drogą... Pozdrawiam A.

 

 

 

ARCHIWUM