W tym miejscu publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
21 maja 2005



dla Anuli- paw w nadzwyczajnym towarzystwie A.O!.Kiedys powlókł się za Agnieszką aż do radiowej trójki...
Kochana MagdoU,
właśnie się dowiedziałam, że 20 czerwca będę miała egzamin teoretyczny - koniec kursu masażu. Świetnie, egzamin jest o 16, koncert mam nadzieję, że o 19, więc będzie cudnie. Zamiast się niepokoić egzaminem, będę się cieszyła że Panią zobaczę i usłyszę :-))
W ramach pozytywnych informacji chcę powiedzieć, że ciągle jestem zafascynowana masażem. Uczę się sprawiać ludziom przyjemność, a ostatnio to nawet bardziej pomagać. Można dużo zrobić za pomocą własnych dłoni. Zauważyłam, że duże znaczenie ma nastawienie do masowanej osoby - nawet jeśli masuję kogoś nieznajomego, ale na pierwszy rzut oka wydał mi się sympatyczny i mam możliwość skupienia się to przekazuję jednocześnie swoje dobre myśli, pozytywną energię i widzę, że człowiek to odbiera. Żałuję, że mało mówi się o tym przyszłym masażystom. Temat traktowania pacjenta jest oczywiście poruszany, ale najczęściej sprowadza się do spraw higieny, jakby to nie było oczywiste i zwykłej kultury - jakby to też nie było oczywiste. No ale widać nie dla wszystkich jest...
Muszę się przyznać do szaleństwa, które popełniłam. Zdecydowałam się zrobić sobie prezent na imieniny - oczywiście to pretekst. To jest kotek - RUDE , małe kociątko. Urodziły się u przyjaciółki mojej bliskiej koleżanki. Ta wiedząc o moim marzeniu przysłała mi zdjęcia. No i oszalałam. Będę się tłumaczyć :) - mam 5 letniego Behemota, jest piękny, dostojny, arystokratyczny i ma świetny charakter. Oprócz tego w domu jest kot Kłopot - ładny czarno biały gapulek, który w zasadzie należy do mojej matki. Nikt tego kota nie chciał, no ale skoro już jest, to go lubimy. Mimo wszystko od lat marzę o rudasku. Nawet imię dla przyszłego od dawna miałam wymyślone.. Kilka razy już odmawiałam, z różnych powodów, głównie z powodu odpowiedzialności. Teraz jakoś sobie wytłumaczyłam, że to wcale nie jest nieodpowiedzialne i skoro jestem uwiązana dwoma kotami, to w zasadzie......... Postanowiłam, że na wszelkie ironiczne spojrzenia będę odpowiadać, że owszem, jestem podstarzałą rozwódką z trzema kotami :-)))) Moja matka twierdzi, że ŻADEN facet na mnie nie spojrzy, kiedy się dowie, że mam trzy koty...
Baltazar przyjedzie do mnie 30 maja :), przesyłam zdjęcie. Teraz jest już troszkę większy:)
Pozdrawiam Bardzo - stara wariatka z dwoma kotami i jednym za chwilę :)
Stara Wariatko!
1. Znam kilka osób z dwoma ,trzema kotami w domu.Tylko jedna z nich ma mężczyznę w domu . Ale on często wyjeżdża...mama może miec troche racji.
Ale może pokocha cie jakiś oszalały kotoman?Istnieje taka możliwośc.
2.U mnie jest na przykład tak,że mój mąż marzyłby o kocie(może nie od razu o trzech kotach),ale my nie możemy go miec z powodu alergii.I masz babo placek.
3.Moja znajoma masażystka(specjalistka od masażu ma-uri)ma trzy koty i psa .I jest szczęśliwa!I mąz kocha ją , koty i psa.Ale to może być wyjątek...
4.20 -go czerwca ja nie będę spiewała w Teatrze Polskim! Będę uczestniczką finału konkursu "Mistrz mowy polskiej"...
p.s.A Baltazar to ho, ho!

Wg naszych komputerów wszystko chodzi dobrze, ale to jeszcze nic nie znaczy...sprawdzimy to.
MU MU MU !!!
Dostałam takie zdanie " NIE POZWÓL STRUGOM DESZCZU BY ZAWROCIŁY CIĘ ZE
SŁONECZNEJ DORGI ŻYCIA" trzymam się tego i uczę się chodzić między
kroplami....ale ciągle naprzód! Wyciągam łapkę i macham do pani!!! A
co tam drugą też macham obiema.
ps. Stale poszukuję - dobrego psychiatry - hipnotyzera
żółtej bluzki, ładnego kapelusza...jakby ktoś coś w tych
sprawach
to proszę pisać.... J. ubrana na biało i rozświetlona w końcu
majowym słońcem!!!!
(...)
ps2. 230 zgłoszeń WOW! może w końcu pośpiewają jakcyś mężczyźni! ja do
Sopotu tym razem wybieram się tylko na próby....tłumy, tłoki, urlopy i
duszności stanowczo nie dla mnie.
ps3. Najważniejsze, że już za chwilę się zobaczymy ja się z tego
ogromnie cieszę!!!!! Pani też???
Rozświetlona w końcu!
Ja też- jeżeli nie będziesz ponura.Musisz poudawać pogodną i bez
pretensji...wtedy tak.MSŻ pozdrów koniecznie(tradycyjnie już).MU
p.s.Hipnotyzera dalej brak.Ale bardziej chyba brak wiary,że on by ci
pomógł...


dla Joli H-żółte kwiatki i POGODNE KOBIETY w Ogrodzie Botanicznym.
świta...ale wesoło. Za achwilę Targi Książki, plan w kieszeni, Bromba Filozoficzna spakowana, Klaptuny również...i wszystko się jakoś pomieściło.
Przechowajmy się...
> Droga Pani Magdo!
> Bardzo dawno nie pisałem do Pani, a trochę się pozmieniało...
Muszę się
> pochwalić, że udało i się znaleźć wreszcie Mistrza, który udziela
mi
> cennych
> wskazówek i rad w sprawie mojej działalności literackiej. Spotkało
mnie
> niesamowite szczęście, bo to sam Andrzej Poniedzielski!!!
Terminuję
> poetycko
> pod Jego okiem i muszę powiedzieć, że to nieoceniona pomoc. Nie
tylko
> dzieli
> się swoim doświadczeniem, ale zawsze po rozmowie z Nim jest mi
lżej na
> sercu...
> Cieszę się bardzo a poniżej przesyłam tekst, który się bardzo
podobał Panu
> Andrzejowi:
>
>
> TY SŁOŃCE, JA KSIĘŻYC
>
> Ty Słońce, ja Księżyc, na tym samym niebie,
> Zaklęci na zawsze w wiekuistym walcu,
> W bliskości dalekiej spotykamy siebie,
> Choć każde na innym mieszka nieba krańcu.
> Zakuci w magiczny pierścień widnokręgu,
> W tych samych jeziorach odbijamy światło,
> Uciekasz obłokiem w niepotrzebnym lęku,
> Wciąż mi się wymykasz tak świetliście łatwo.
> Ja ciebie wciąż gonię wielkim gwiezdnym wozem,
> Upuszczam w szaleństwie meteory łzawe,
> Czasami zawadzę zbyt wysoką brzozę,
> Łzy moje marzeniom ludzkim dają strawę,
> A ja cię doganiam, już doganiam...
> Prawie...
>
> Mam jeszcze jedno pytanie. Czy wystąpi Pani kiedyś do
Przechowalni?
> Podobno
> była Pani występowała Pani tam kiedyś, ale niestety zanim jeszcze
tam
> chodziłem na kabaretony. Cała publiczność czeka...
> Pozdrawiam serdecznie,
> Piotr Cieński (jeszcze w dobrym humorze, ale wkrótce zaczyna się
sesja:-()
>
> P. S. W załączniku przesyłam trzy ciekawe;-) zdjęcia Pana
Andrzeja.



Piotrze Cieński jeszcze w dobrym humorze!
1.Z takim opiekunem to niejeden by marzył iśc przez życie.
2.A dla mnie trochę za łzawe jak na mężczyznę...a nawet jak na
kobietę.Ale
de g..n ..d ..e...
3. Może i wystapię.Who knows?
4.To ja dołączę czwarte...moim zdaniem także ciekawe.I pozdrawiam of
course!MU

Droga Pani Magdo
Mam do Pani wielką prośbę oczywiście jak tylko to możliwe:
Zbliża się mój egzamin z piosenki na którym będe śpiewać
Pani piosenki pt. "Białe Zeszyty" i "Dawno Chyba" i w związku
z tym potrzebne są mi nuty do piosenek jw
Spędziłam dużo czasu w poszukiwaniu nut bezskutecznie
i dlatego zwracam się do Pani
Z góry dziękuję za pomoc-Kinga Habdas
Pani Kingo!
Ze wstydem wyznaję ,że nie mam i nigdy nie mialam żadnych nut swoich
piosenek...ale proszę podac swój telefon, to skontaktuję panią z
Wojtkiem
Borkowskim.On ma na pewno "Oczy tej Małej"(czyli "Białe zeszyty").A
"Dawno
chyba"trzeba juz tylko "spisać" z plyty, bo ja tego nie mam w swoim
repertuarze..Ale pozdrawiam bardzo serdecznie iżycze szczęścia na
egzaminie!MU
|
Pani Magdo! Czy te buty nie sa super! W takich butach mozna pojsc w maj, nawet najzimniejszy, mozna sie zatopic w zieleni i zwariowac dla kwiatow. Te buty sa jakies takie...ludzkie... Lubie Pania bardzo! I dziekuje za "ciepla stronke"! Izik
|
20 maja 2005
W SOBOTĘ i NIEDZIELĘ (21-22maja), GDZIE BĘDZIE MOŻNA:
· Zwiedzić Labirynt Filozoficzny, spotkać znanych z historii filozofów i porozmawiać na
interesujący temat z ciekawymi, mądrymi ludźmi (sobota, godz.11-14),
· zdobyć autografy filozofów i uzyskać pamiątkowy certyfikat potwierdzający spotkanie,
· wziąć udział we wspaniałych Warsztatach Filozoficznych (sobota, 11.30 – 13)
· obejrzeć i kupić wspaniałe książki na „Kiermaszu z głową”(ponad 100 tytułów) (sob.-niedz.11-15)
· wypić kawę i rozsmakować się w intelektualnej zabawie w „Kawiarence Filozoficznej” (sob.-niedz. 11-15)
· spotkać się z p.Maciejem Wojtyszko, scenarzystą, reżyserem, a przede wszystkim autorem bestselleru dla dzieci „Bromba i filozofia” (niedz.12.30)
· poćwiczyć docieranie do sedna testując „zabawki z labiryntem” (sob.-niedz. 11-15)
Sobota, 21 maja:
· Wspaniałe Warsztaty dla dorosłych prowadzone przez dr-a Tomasza Femiaka (ubiegłorocznego i tegorocznego „Sokratesa”) z Uniwersytetu Warszawskiego. (Dla chętnych – potwierdzenie uczestnictwa)
Godz. 11 – 14.
· II Podkowiański Labirynt Filozoficzny
Możecie przyjść do Pałacyku o dowolnej porze (oczywiście w godzinach otwarcia), zadać dowolne pytanie wybranemu filozofowi, posłuchać, porozmawiać – i wrócić z pamiątkowym certyfikatem.
Masz 8 – 9 – 10 lat? Przyjdź koniecznie! Możesz zabrać ze sobą rodziców – oni tez znajdą coś dla siebie.
Jesteś nastolatkiem, fascynuje niepokoi Cię rzeczywistość? Masz okazję zadać parę trudnych pytań mądrym ludziom, którzy już kiedyś próbowali na nie odpowiadać.
Jesteś dorosły i nie w głowie Ci zabawa? Przyjdź tym bardziej. I zabierz ze sobą dzieci – będziecie mieli o czym pogadać
Co jest najważniejsze na świecie? Co to jest czas? Skąd się bierze zło? Czy jest coś wspólnego wszystkim ludziom?
Zapytaj Sokratesa, zapytaj Platona...
W rolach klasycznych filozofów odpowiedzą na pytania współcześni specjaliści z tej dziedziny.
· „Książki z głową” – kiermasz z bogatą ofertą zawierającą ponad 100
specjalnie dobranych tytułów z kilkunastu wydawnictw.
· Kawiarenka Filozoficzna – propozycja dla wszystkich, którzy lubią pogadać o rzeczach ważnych i fascynujących: oprócz kawy i herbaty proponujemy „dania do gadania”, przy każdym stoliku inne!
· Zabawki z labiryntem – dla dzieci i dla dorosłych, także do wspólnej
zabawy.
Niedziela, 22 maja.
Godz. 11 – 15.
· „Książki z głową” – sobotniego kiermaszu ciąg dalszy.
· Kawiarenka Filozoficzna – kontynuacja degustacji
· Zabawki z labiryntem – nabieramy wprawy w docieraniu do sedna
Godz. 12.30
· Dla wszystkich – spotkanie z panem Maciejem Wojtyszko, pisarzem, scenarzystą i reżyserem, autorem licznych i lubianych książek dla dzieci, między innymi wydanego niedawno bestseleru pod tytułem „Bromba i filozofia”.
Będzie można porozmawiać i dostać autograf!
( „Bromba” będzie na kiermaszu.)
Do udziału w II Labiryncie Filozoficznym zachęcają organizatorzy z Fundacji „Alternatywa” (Społeczny
Otworzyliśmy przy Freta 39 maleńką kawiarnię i próbujemy w niej śpiewać. Szukamy ludzi młodych, którzy zaczynają , zwłaszcza jeśli zaczynają od poezji śpiewanej. Czy może Pani nam kogoś wskazać, polecić …Proszę obejrzeć nasze zdjęcia.
Dziękuję i pozdrawiam
Zbigniew Krawczyk tel.: 0-609-480-216
Panie Zbigniewie!
Mam nadzieję,że zaraz zadzwoni do pana pełno utalentowanych mlodych ludzi....Pozdrawiam serdecznie!MU
Już po raz piąty ruszyła machina, która w zalewie powszechnego bełkotu, gadulstwa i językowego prostactwa wyszperać ma perły współczesnej polszczyzny. Te perły to przykłady starannej, niekalającej uszu mowy, swobodnej i służącej wyrażaniu sensownych treści. Jury zwołane przez magazyn "Solidna Firma" wyłania co roku Mistrza Mowy Polskiej, osobę publiczną, która w swojej pracy pielęgnuje ojczysty język. Swojego mistrza mogą wybrać też zwykli śmiertelnicy, w ogólnopolskim plebiscycie.
W tym roku do walki o laury stają m.in. Kamil Durczok, niezwykle lubiany przez widzów dziennikarz Wiadomości, Magda Umer, jedna z najsubtelniejszych polskich pieśniarek i Jerzy Stuhr, znakomity aktor, który o miano mistrza konkuruje ze swym synem Maciejem.
Jerzy i Maciej Stuhrowie mają największe szanse na otrzymanie tytułu mistrza w posługiwaniu się piękną polszczyzną.
Nominowani do miana Mistrza Mowy Polskiej, którzy przyjmowali wczoraj dyplomy i kwiaty, prześcigali się w krótkich, finezyjnych wypowiedziach. Krzysztof Mroziewicz, publicysta i komentator polityczny, mocno podkreślił, że nie zdarza mu się, mimo wielu zagranicznych wojaży, zastępować polskich słów obcymi terminami. – Zawsze kochałam język polski. Teraz okazało się, że jest to miłość z wzajemnością – wyznała Magda Umer, odbierając nominację.
Maciej Stuhr, który znalazł się w szczęśliwej dziesiątce wraz z ojcem, Jerzym, przytomnie zauważył, iż szanse na to, że główny laur otrzyma Stuhr wynosi 20 procent, co daje aktorskiej rodzinie znaczną przewagę nad resztą uczestników. Jury zwołane przez magazyn „Solidna Firma” 20 czerwca ogłosi zwycięzcę – osobę publiczną, która w swojej pracy pielęgnuje ojczysty język.
A gdzie to bylo napisane?!Niczego sie nie da przed wami ukryc...MU
noc...
Miało być wesoło to będzie....optymistycznie i happy...




17 maja 2005
____Agnieszko B-C!
Chce mi sie ,ale czasami mam spore zaleglości, za ktore przepraszam...MU


kawalek zamku w Niepolomicach
MU !!!!!!!
Napisać do pani ja dzisiaj już mogę i chcę...coraz lepiej z
koncentracą...lecytyna i wiosna robią swoje...trwają poszukiwania
właściwego człowieka na właściwe miejsce czyli terapeuty.... biorę
różne minerały i jest nieżle...po 6 godzin dziennie spędzam na
powietrzu...kupiłam wiele fajnych kolorowych rzeczy i okulary
podstawa! Teraz szukam kapelusza...najlepiej z miękkim rondem coś w
stylu lat 70-tych...to były czasy...bardzo mnie jakoś ciągnie do tej
hipnozy...praca nad sobą trwa...już obieram ziemniaki, sprzątam,
zmywam naczynia....staram się starać ciągle...te maki żółte
powalające...hindus też..coś jak ja przed 2 tygodniami...a czym pani
taka zajęta? jakieś przesłuchania do Osieckej już trwają? Ja czuję się
trochę tak, jakbym przespała 2 m-ce i wszystko dociera do mnie z
opóźnieniem....dziękuję za zdjęcia hinduskie tych nigdy za wiele. (...)
zamawiam jakieś pani poetyckie zdjęcie...zamiennie...całuję...j. przed
psychoterapią, ale już chwytająca równowagę!
ps. Mój mężczyzna pomaga jak tylko może, gdyby nie on, może wcale bym
już nie walczyła...a tak wychodze na ludzi ;) chyba...
Kobieto, ktora juz obierasz
ziemniaki, sprzątasz i zmywasz naczynia!
1. Lecytyna i wiosna-bezcenne!
2.Przesłuchania lada chwila-230 zgłoszeń!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
3.Piszę o Mistrzu.I robię rózne inne rzeczy, ktore niektorzy nazywają
ważnymi.Na przykład byłam jurorem na festiwalu piosenek o milości w
Oświęcimiu...
I tak się to życie toczy.Wychodź na ludzi i pozdrów swojego mężczyznę.MU
MU! Bratanek o 09:35 czyli 5,5h po urodzeniu......

.... i w niebieskiej rękawiczce o 18:10....

....j, klotka
Klotko!
A dopuszczają cie chociaż do tego przystojnego mlodzieńca?!MU
„Tom Reynolds, twórca książki "I Hate Myself And Want To Die" uważa, że Marianne Faithfull i grupa Nine Inch Nails są autorami jednych z najbardziej depresyjnych piosenek w historii muzyki.
Autor opisał w swoim dziele 52 najbardziej przygnębiające utwory. Tłumacząc, czym sugerował się dokonując wyboru, Reynolds powiedział: "Depresyjne kompozycje to te, które rujnują cały twój dzień, gdy usłyszysz je w radiu".
Oto pierwsza dziesiątka listy najbardziej depresyjnych "kawałków":
1. Newsong - "The Christmas Shoes"
2. Harry Chapin - "The Shortest Story"
3. Bobby Goldsboro - "Honey"
4. Bonnie Tyler - "Total Eclipse of the Heart"
5. Terry Jacks - "Seasons in the Sun"
6. Bloodrock - "D.O.A."
7. Billie Holiday - "Strange Fruit"
8. Nine Inch Nails - "Hurt"
9. Marianne Faithfull - "Sister Morphine"
10. Jim Carroll Band' - "People Who Died"
... hmmm.... no ok., ok. ale hmmm.... akurat BH niczego mi nie rujnuje....
..j, o 07:16 czyli przed dniem
J o 07.16!
1. Juz wstalaś , czy jeszcze nie zasnęłaś?...
2.Mnie też nie ,ale moim bliskim rujnuje i nigdy by jej sobie nie posłuchali...można by sobie zrobić swoje listy...MU
Droga p. Magdo!!!
Przesyłam kilka zdjęć z mojego miasta....ono naprawdę bywa
pięknym...(...) No i jak tu nie jechać????? Więc jak? Całuję J.


J!
moj pierwszy dzien w Londynie
okropne breakfast!!!!!
u mnie ok pozdrawiasm buziaki - Asia


Asiu P!
No i gdzie Cie tam ponioslo?!Ale trzymam kciuki,zeby sie udało ...Markotny
pozdrawia!MU

Markotny dla Asi P
Witam Panią!!!
Oglądałem zdjęcia na Pani stronie w internecie, są bardzo ładne.Przepiękny
paw spacerujący aleją w parku, jabłka w wiklinowym koszu a także pejzaże i
portrety.Najbardziej jednak spodobało mi się odbicie brzozy w oczku
wodnym, no i oczywiście śliczne zdjęcie lalki.Pejzaż z Nowej Zelandii może
się mylę, ale przypomina mi miejscami krajobraz naszych Bieszczad.Na Pani
zdjęciach pojawiają się różne zwierzęta.Lubię zwierzęta mieszka z nami
nasz kot pers-Filip.To tyle moich spostrzeżeń.Ma Pani bardzo ciekawą
stronę w internecie nie tylko ze zdjęciami, znalazłem ją przypadkowo i z
zainteresowaniem przejrzałem.Myslę, że będę ją odwiedzał chociażby po to
żeby zobaczyć nowe zdjęcia i poczytać coś ciekawego.
Pozdrawiam,
Andrzej!!!
Andrzeju z trzema wykrzyknikami!
Szczerze mowiąc strasznie zaniedbałyśmy stronę ze zdjęciami.Te , o
ktorych
pan pisze są sprzed kilku lat...Ale pozdrawiam serdecznieMU

---
Witam Pani Magdo!! :)
Ja dopiero teraz tak naprawdę dotarłam do domu po tym szalonym
weekendzie
:)). Jestem zmęczona ale bardzo szczęśliwa :). Dziękuje bardzo
za wspaniały
wieczór. Mam nadzieje, ze świerszcze będą Pani grały tak ładnie
jak to robił
Pan Wojtek, którego serdecznie pozdrawiam :) Ta kobieta z
Krakowa, która z
nami była, jest nim zafascynowana! :) Jeszcze raz bardzo
dziękuje!
A tak w ogóle to dzisiaj jest Dzień Niezapominajki! "Na święto
niezapominajki wybrano 15 maja. W sekretnym języku kwiatów
niebieski kolor
zarezerwowany jest dla wzniosłych uczuć i życzeń, które mogą
spełnić się
dopiero w przyszłości.
Bukieciki niezapominajek panny dawały kawalerom, którzy
wybierali się w
podróż lub rozpoczynali służbę w wojsku. W ten sposób te
niepozorne, ale
piękne kwiatki stały się symbolem pamięci i miłości, która
pokona wszelkie
przeszkody. Ten polski kwiatek - mówi skromnie - nie zapomnij o
mnie! Przy
białej korze naszych brzóz, kiedy budzi się wiosna
niezapominajki zachwycają
wielu -w lasach, przy bagnach i uroczyskach, a także w ogrodach,
na
działkach, rabatach i gazonach."
Wszystkiego najlepszego, w niestety kończącym sie już, Dniu
Niezapominajki!!
ściskam mocno.
Ania (Tarnów)

Aniu Z Tarnowa!
1. A jak bylo w Rzeszowie?
2.UWIELBIAM NIEZAPOMINAJKI!
3.Świerszczy na razie nie slychac...może dlatego,że ciągle
pada?MU




niezapominajki za niezapominajki.
no way... no persen
MU! ...to jest to, czego potrzebuję..... taki znak w domu, w
pokoju,
w ogóle.... to jest to...
..i jeszcze wiadomość dla korespondentek różnych poprzecznych i
podłużnych
/i dla hindusów może też troche/... otóż od persenu robią się
plamy
na skórze .... plamy takie, że daj spokój i wyjdź stąd.... i to
by
było na tyle.... tyle o ile....
..nieoznaczona

Nieoznaczona!
Chyba za chwile zrobię tygodniowy ZAKAZ pisania smutnych listow,
bo mnie
wykończycie!MU
Może
się zdarzyć, że jeż będzie potrzebował pomocy człowieka.
Osobniki, chore należy zabrać do domu i pozwolić im
przezimować w cieple.
Po czym poznać, że zwierzątko potrzebuje naszej pomocy?
Jeżeli wałęsa się po śniegu jest to znakiem, że nie zapadło
w sen zimowy, a powinno zasnąć wraz z nadejściem pierwszych
chłodnych dni. Wybudzone, głodne zwierzątko tupta po zimnie
i jeżeli zostawimy je samemu sobie najprawdopodobniej nie
przeżyje.
Młode jeżyki mogą wymagać opieki człowieka nawet wiosną,
kiedy wyziębione znajdą się poza gniazdem.
Jeż prowadzi nocny tryb życia. Gdy napotkamy go w południe
latem lub wiosną kiedy po prostu sobie spaceruje, jest to
sygnałem, że coś z nim nie tak. Chory jeż może leżeć na boku
i mieć zapadnięte oczka, zwija się w kulkę lub ucieka przy
próbie brania na ręce. Również wtedy trzeba zaopiekować się
jeżykiem.
Jeża zabieramy do domu i zapewniamy mu możliwie dużą
przestrzeń do poruszania się Dobrze by było wstawić do
środka coś co mogłoby posłużyć jeżowi za kryjówkę .
Pamiętajmy, aby wraz z nadejściem wiosny wypuścić zdrowego i
zaopiekowanego jeża na wolność! Nie można zostawić go sobie
w domu i hodować jak chomika czy świnkę morską! Jeż jest
zwierzęciem dzikim i wymaga dużej przestrzeni życiowej
(lasu!).
Jeż zobaczył tłum jeży

Jeż się schował do kąta

Jeż chciałby wyjść, pomaga mu w tym inny jeż

Mimo wszystko jeż czasem upada i jest ciężko i boli i kłuje

I wtedy znowu do kąta....

Jeżu!
Moim zdaniem wyjdziesz z tego...Pozdrawiam i bardzo rozumiem.MU
W wiadomej sprawie prosimy Nadzieję o kontakt anulapomylka@op.pl. Pozdrawiamy gratulując...
