W tym miejscu publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.

W imieniu Pani Magdy Umer bardzo dziękujemy za wszystkie kartki z życzeniami świątecznymi.
31 marca 2005
MU!!!
1.Jakże mi się podobają te zdjęcia z innej planety. Dziękuję za
zakochanych!!!!
2. Chcę więcej i wiecej....
3. Mam właśnie podobne problemy z głosem...jakoś powoli znika i
chrypie...ale chyba uda się odzyskać...chociaż niewiadomo czy w pełni.
4. GT bardzo pięknie śpiewał ten koncert rocznicowy, bardzo w tym
czasie myślałam o panu Jeremim...
5. Chciałabym mieć ślub hinduski...te kwiaty robią na mnie wielkie
wrażenie, słoń i cała procesja...marzenie....!!!
6. To ostatnie zdjęcie to chyba banyan tree...? Takie co to gałęzie mu
się zrastają i wrastają w ziemię...bardzo tak jakoś rodzinnie trzymają
się te drzewa, zawsze razem...a człowiek - to różnie
bywa...szczególnie z rodziną.
Pozdrawiam bardzo! Jola
Jolu, ktora chcialabys miec slub hinduski!
1.To dostajesz jeszcze jedno zdjecie ze ślubu..twój chyba tez juz niedługo?
2.Może i banyan tree. Drzewa tam zjawiskowe...ale są i osobne...Pozdr.MU


dzieci wychodza ze szkoly- dla pani Beaty B
Andrzej Poniedzielski* * *
Wiosna przyszła z tą swoją zielenią
blade toto , niemrawe , brudzi
zanim jakie kwiatki wystrzelą
to nastęka się , namarudzi...
No i co ,że ptacy wrócili?
No i co , że fruwają w parkach?
-tyle że w jakich drzewach czy hebziach
z przeproszeniem złożą swe jajka.
Te zającki , królicki ,kacuski
wszędzie- w lasach , po łąkach , po domach
Mam się cieszyć, że "budzi się życie"
- mam się cieszyć, że budzi się komar?
Przyszła wiosna z tą swoją nadzieją
blade toto, niemrawo się dłubie
Pytam - czemu NA SZCZĘŚCIE?
Pytam - czemu NAJBARDZIEJ?
Pytam-...czemu ja tak to lubię?Mu droga,
Moja ukochana pora roku nieśmiało się zagnieżdża u nas. Chciałabym, żeby już rozgościła się na dobre. Ja ogłosiłam już wiosnę chowając ciepłą kurtkę i czapkę do szafy ! I życzę nam wszystkim wiosny w sercach :-).
MU, może w jakiejś wolnej chwili mogłaby Pani napisać coś więcej o swojej podróży? Niesamowity ten środek transportu ze zdjęcia – właśnie takiego, to ja bym się chyba trochę bała. A może tam jest inny świat i człowiek się nie boi? Była Pani tylko w dużych miastach, czy również na prowincji? Jacy są ci ludzie, czy mimo fatalnych warunków w jakich często żyją są pełni radości życia, otwartości i życzliwości ? Czy korzystała Pani z dość powszechnego tam środka transportu znanego pod nazwą Słoń i widywanego raczej w TV oraz w zoo?
Młodzi Hindusi ze zdjęcia wyglądają bardzo interesująco
J, ale dziewczynka po prostu cudna!Wiosennie pozdrawiam - Joasia
Joasiu!
1.Andrzej Poniedzielski był u mnie ,obejrzał zdjęcia, wysłuchal wrażeń i zglosił chęc wyjechania na następną wyprawę do Indii.Ja mysle ,że poczułby sie tam , jak u siebie w domu.W poprzednim wcieleniu mogł byc Hindusem.
2. Tam jest inny świat i czlowiek sie nie boi.Ja tylko raz wpadłam w panikę , jak zabłądziłam w Kalahasti , w świątyni i zabraklo mi powietrza...ze strachu.A to byla świątynia poświęcona żywiolowi powietrza wlaśnie.
3Byłam w trzech duzych miastach:Madrasie, Madurai i Mysore.Poza tym cały czas podróżowaliśmy autokarem, więc prowincji sie naoglądałam sporo( w Indiach maksymalna prędkość to 30 km na godzine i ciągle piszą na drogach"Go slow".)W sumie przejechalismy ok.5ooo km!Byłam dwa razy wysoko w górach-w Kodaikanal i w Ooty(2300m).Tam bylo tylko 25 - 27 stopni i Hindusi chodzili w cieplych czapkach...Najczęściej bylismy jednak nad morzem, gdzie bylo BOSKO!Plaża w Varkala będzie mi sie śniła po nocach...
4. Tak wlasnie jest jak piszesz:"mimo fatalnych warunków w jakich zyja , są pelni radości życia, otwartości i życzliwości".
5.Na slonia balam sie wsiąść,chociaz można to bylo zrobic za grosze.Wsiadla na niego za to moja sąsiadka z autokaru, niejaka Mirka i bardzo mi tym zaimponowala! Ale sie rozpisałam.Pozdrawiam serdecznieMU

dla Joasi- moja koleżanka Mirka na sloniu

także dla Joasi- dalszy ciąg przygód bohaterskiej Mirki...
Witam z powrotem w ojczystej Syberii!
Słońce już chyba z powrotem wywalczyło swoje miejsce na niebie, więc będzie ciepło, coraz cieplej, będzie dobrze i radośnie. W słońcu siła! – że sobie tak szumnie zakrzyknę.
I z wiosną przyszedł czas na sprostowanie rzeczy, która mnie zaczęła nieco już męczyć. Był taki czas, że, jak na stawiającą pierwsze kroki dziennikarkę przystało, wymyśliłam sobie pseudonim. I tak mnie podkusiło, że w kilku miejscach zaczęłam się w tamtym czasie podpisywać owym wymyślonym imieniem (nazwiskiem na moje durne szczęście rzadziej..). I chociaż ochota na – górnolotnie ujmując – pseudonim artystyczny przeszła kilka miesięcy później, brnęłam w to, co zaczęłam. Żeby nie mieszać. Za bardzo. I teraz usiłuję się z nieszczęsnego pomysłu wyplątać. Kiedyś to i fajne było, i bezpieczne – bo to ja a jednak nie ja. Ale pokarało mnie – sumienie za mną chodzi i jęczy, że może by tak jednak naprostować, co skrzywione. Sumienia słuchać trzeba – prostuję i ze skruchą przyznaję, że żadna ze mnie Maja... Niestety. Imię urocze i szkoda, że nikt mnie nie pytał o zdanie w tej kwestii.
Nauka... Uczyć się jednak będę. Nina (kazała się napisać małą literą, bo to w końcu ksywa, ale że to początek zdania, to co ja jej poradzę..), więc nina straszy, że skoro Pani tak kazała, to się już nie wywinę, że „nie można MU zawieść”. I ma rację, a już na bank co do tego, że się nie wywinę... Tylko że ja mam tak, że im więcej obligatoryjnej nauki, tym bardziej ciągnie mnie do: filozofii, Schulza, kultury żydowskiej, nieprzeczytanych książek z moich półek, „Fausta”, języka włoskiego, wierszy Wojaczka, Brylla, Kofty, Poświatowskiej, Szymborskiej, psychologii, fizyki... Najlepiej wszystko na raz. A, no i jeszcze książka o dziennikarstwie do mnie idzie – chyba pod ławką na zajęciach będę ją czytać... Na tych nudnych zajęciach oczywiście ;)
Chciałam jeszcze powiedzieć, że nowa czerwona torba znakomicie poprawia nastrój. Polecam! :)
Pozdrawiam wiosennie, przebiśniegowo i krokusowo

dla matki Zosi i żony Jot...
Witam gorąco!

zaspany wśród zabawek..

przy sprzątaniu każda pomoc dobra..

Podroz do Indii? Zawsze o tym marzylem i mam nadzieje ze jak w koncu bede mial czas tam pojechac - nie zastane krainy zupelnie skomercjalizowanej. Naturalnie ciekaw jestem okropnie Twoich wrazen, przygod…etc. Co zrobilo na Tobie najwieksze wrazenie? Basniowosc? Bieda? Pokora? Innosc? Koniecznie napisz.
Gratuluje udanego powrotu…
Leszek
Leszku!
1. Na pewno nie zastaniesz krainy skomercjalizowanej.
2.Największe wrażenie zrobiło na mnie światlo i kolory.
3. Od razu potem to ,że w Indiach czas to nie jest pieniądz...
4.Czas tam w ogóle nie ma większego znaczenia!
5.Wielka potrzeba życia duchowego.
6.Nigdzie na swiecie nie widzialam tylu ciepłych i usmiechniętych ludzi.
7.Myslę że mimo wspólistnienia kilku wielkich religii agresja jest tam pojęciem malo znanym.
7.Pokora wobec losu .
Pozdrawiam cie serdecznie.Jak noga ? MU
Po tamtej stronie były Indie, miesiąc na innej planecie. Uwielbiam takie cieszenie się, taki zachwyt, takie promieniowanie tym co było. Pamiętam jak B wrócił, jak nie mógł się naopowiadać, napokazywać jaki był szczęśliwy. A teraz widzę, że to po prostu tamta planeta tak działa. Zawsze myślałam, że jak jest źle, to żeby nie wiem gdzie uciekać to, to i tak się nie zmieni. Ucieczka, zmiana miejsca to tylko pozorne "niewidzenie"problemu. A tu? po raz kolejny przekonuję się, że w tamte strony warto zwiewać, bo wraca się spokojniejszym i chyba szczęśliwszym. Może to i jest pomysł, napisać kilka listów, kilka maili, spotkać się t tym i owym((albo i nie) i zatrzasnąć się przypadkiem w jakimś klasztorze buddyjskim. Czy nie byłoby łatwiej?? Roczny kurs jogi w jakiejś indyjskiej szkole? I tu by mnie w ogóle nie było.

kolory do zapamietania dla Anuli
3o marca 2005
Zdrowych , spokojnych Świat Wielkiej Nocy życzy Barbara F
MU!!!!! Po prostu Dobrych, Spokojnych i Zdrowych
Świąt z całego serca.
Pozdrawiam najserdeczniej Jola
Pozdrowienia,
Jolanta
Pani MU!
Życzę Pani wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych ,dużo zdrowia i szczęścia i wszystkiego naj ,naj ,naj....
AzM
ps.:mam nadzieję ,że mnie Pani jeszcze pamięta

Kochana MU!
Mam nadzieję, że wróciła Pani z sercem pełnym dobrych wrażeń. Cieszę się, że Pani już jest, razem z wiosną zgodnie z obietnicą J. Smutno było bez Pani. Mam też nadzieję, że jest Pani zdrowa i spokojnie wraca do rzeczywistości.
Przesyłam najlepsze, najcieplejsze życzenia Świąteczne. Dobrych dni, ciepła, Miłości i wszystkiego, czego Pani najbardziej pragnie....
Przytulam wiosennie i świątecznie - Joasia


Witam serdecznie.
Właściwie nie wiem, jak zacząć pisanie, bo czy na pewno piszę do Pani, do
Magdy Umer? Może najpierw lepiej się upewnić?
I czy to nie jest impertynencja?
Bo być może jest Pani tylko autorką strony o Pani Magdzie... Nie
chciałabym więc pisać za dużo, nie męczyć niepotrzebnie.
Bardzo prosiłabym o odpowiedź. Kim jest osoba skrywająca się pod tym
e-mialem?
Jeśli tym, o kim myślę, napisałabym więcej. Nie dużo więcej, trochę.
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź,
Kasia Siewruk.
Kasiu S!
Moim zdaniem to jeszcze jestem ja.Pozdrawiam-Magda U.

Najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Kobiet składa męska część uczniów ZSS
im A. Osieckiej w Rucianem - Nidzie .
Droga męska części(O?) uczniów ZSS im. A.Osieckiej w Rucianem- Nidzie!!!
Bardzo mi milo, nie moglam do was przyjechac na otwarcie szkoly,ale na pewno kiedys tam zajrzę!Pozdrawiam Mu

Witam Pani Magdo!!
Dawno do Pani nie pisałam, ale tyle sie działo, ze nie było kiedy. Mam
nadzieje, że podróż sie udała i przywiozła Pani dużo pięknych zdjęć.
Zaskoczyła mnie Pani wyznaniem, ze boi sie podróżować. Jak to? Przeciez
podróżuje Pani po całym świecie!! ...i jak to w ogóle boi sie Pani
podróżować? Zawsze myslałam, ze Pani to kocha i dlatego zostawia łóżko,
JEGO, szafę i jedzie w świat.
Gratuluję Frankowi zdania pierwszej sesji :)
Zapalenie tchawicy trwało prawie dwa tygodnie. Bo jak nie musiałam wychodzić
to nie wychodziłam, a ze musiałam to wychodziłam. Zresztą nie ma o czym
mówić - taka choroba to nie choroba. Ale kiedy zobaczyłam Pani odpowiedź na
mój list to od razu mi przeszło :)
Jeśli chodzi o zdjęcie z Agnieszką na wieżowcu to ja Panią podziwiam, ze
weszła tam Pani z tym lękiem wysokości. GRATULACJE!! To moze nie jest z nim
tak źle...
Na stronie KJ powstało forum i jest szaleństwo. Chociaz już się trochę
uspokoiło. Ale podoba mi się tam, chociaż żal korespondencji :).
Dorotka więcej nic nie napisała... mam nadzieje, że to nie przeze mnie...
A wie Pani co sie dzisiaj stało?? Weszłam na stronę
http://marylomania.pl/fla/ i
pierwszy raz w życiu usłyszałam głos
Agnieszki... Pani Magdo to było coś niesamowitego!! Wsłuchiwałam sie w Jej
ton głosu, w każde słowo i nie mogłam uwierzyć, że to słyszę, że to ona
mówi. Dla Pani jest to normalne i to co pisze moze wydać sie Pani trochę
dziwne, ale dla mnie było to niesamowite. Nigdy nie słyszałam jej głosu.
Nigdy! Trochę inaczej sobie go wyobrażałam. Myślałam, ze jest grubszy,
poważniejszy a ona ma taki niski, dziewczęcy. Słucham Jej cały czas i nie
moge sie nasłuchać. Szkoda, ze to takie krótkie...
Ściskam. Za 9 dni Pani wraca... już zaczynam odliczać.
Aha! i jeszcze tęcza na przywitanie :)
Ania (Tarnów)

--Tęczowa Aniu z Tarnowa!
1.Przyjechałam i od razu rozchorowalam sie z tej różnicy temperatur...ale
juz prawie dobrze.
2.Podróż się bardzo udała ,tylko trochę mi sie psuł aparat.Ale parę zdjęc
jest.
3.Ja się bardzo boję podróżować , to znaczy przemieszczać z miejsca na
miejsce.Nie znosze tak zwanych "środków transportu".Ale uwielbiam poznawać
światy , ktore mnie interesują , więc przezwyciężam te lęki.
4.Ale gdyby tak poskrobać głębiej- to ja po prostu MUSZĘ wyjeżdżać w
poszukiwaniu światła i ciepła.I moja rodzina to juz wie..inaczej jest w
domu tak , jakby mnie w ogóle nie było...
5.Franek juz pewie o tej sesji zapomnial...Teraz jest na nartach -tzn. uczy
na nich jeżdzić.
6.Teraz chyba ja mialam cos w rodzaju zapalenia tchawicy.Mówiłam jak Jan
Himilsbach.Musiałam przelożyć nagranie bajek dla dzieci.
7.Dla Agnieszki moglabym przezwyciężac i przezwyciężac...
8.Jak to nie słyszałaś jej glosu?!Nie widzialaś "Rozmów o zmierzchu i
świcie"?!!!
9.Wysyłam ci srodek transportu, ktory mnie zachwycił.Można na nim jechac
pięknymi kanałami,oglądać hinduskie wioski, spac , jesc i cieszyc się
wszystkim...
Pozdrawiam bardzo serdecznie!MU

Witam Pani Magdo!! :))
Dzisiaj 22 marzec, wiec dzisiaj Pani wraca!! Ja własnie przyszłam ze spaceru
(wiosna w pełni) i słucham Pani piosenek :)
"Tych lat nie odda nikt..." ooooojjjj nie odda, ale będa następne i mam
nadzieje, ze również dobre jak poprzednie :).
Dobra już nie przynudzam. Chciałam się tylko z Panią przywitać :)
Ania (Tarnów)
ps. niezapominajki dla Pani Magdy

dodaję ten list do pierwszego z powodu zdecydowanej słabosci do
niezapominajek...MU

różne takie i nic konkretnego
Po pierwsze super, że Pani wróciła
Po drugie tamto to miał być email z telefonu, ale mój telefon oszalał i wyszło jak wyszło za co przepraszam
Po trzecie bilety zarezerwowane
Po czwarte super, że Pani wróciła ... hmmm... powtarzam się??
Po piąte dobrych, czyli znośnych świąt
Ściskam
j, zaszyta w domu, czyli daleko
Zaszyta!
Myslalam o tobie w aszramie w tiruvannamala( tam , gdzie przebywał Jerzy Grotowski, u stop gory, na ktorej kazal rozsypac swoje prochy).
Myslalam dlatego,że w pewnym momencie wydawalo mi sie,że widzę naszego Gordona...nawet zrobilam mu zdjecie...ale to oczywiście nie byl on...
p.s. Do kiedy trzeba wykupić te bilety?MU

pseudo Gordon dla Zaszytej


ślub hinduski dla Iwony z sosnowca


MU Kochana, wciąż jeszcze Hinduska (i oby jak
najdłużej trwał ten stan
;)!
Z radością WIELKĄ, że pani już jest w kraju i że jest wiosna!!!
W prezencie bociany, już do nas powoli wracają!!!
Więc jak było w tych Indiach?????...prosze
o szczegóły w dłuższym zdaniowym opisie. Jaka to rzecz, którą pani
stamtąd przywiozła i ma dla pani największą wartość, najbardziej
cieszy, jest najpiękniejsza i w ogóle....????
bo, że jest taka rzecz tom pewna! Całuję wiosenie. Jola

Jolu ,ktoraś dziwnie pewna pewnych rzeczy!
1.W tych Indiach bylo NIE DO OPISANIA.
2.Obrazy ,kolory i ciepło...I nadzwyczajni,ciepli ,pogodni ludzie.Mimo biedy
i braku perspektyw materialnych.
3.Mam uczucie,że nie byłam w innym kraju, tylko na innej planecie...MU

Panie Michale!
Pani Magdo...
Pani Indie zwiedza, a ja sie kulturalnie ukulturalniam.
Dwa recitale Mirka Czyżykiewcza.
Nocny autobus Starego Teatru Kraków
Dyplom IV roku AT
Warszat II roku AT
Kolejność oczywiście nieprzypadkowa...Dwie pierwsze pozycje Genialne, przez
duze G, dwie ostatnie Fatalna przez duze F. Jak jeszcze w dyplomie IV byly
jakies dobre sceny, to na II roku naprawde bałam się czy nie zasnę...
Zatrzymałam się na św. Augustynie i ...i się zatrzymałam.
Mam od przyjaciela ksiązkę ,,Jak napisać scenariusz" Czytam, czytam,
czytam...duzo konkretnych przykładów, ale trzebaby najpierw te filmy
obejrzeć...a z tym u mnie gorzej. I sama nie wiem co mam o tej ksiązce
sądzić...podobno jakiś słynny amerykański podręcznik...
A mój Wojaczek robi karierę...jakąś tam...tzn taką jaką może robić :)
Pozdrawiam, mając nadzieję, że wyjazd się udał i że Pani odpoczela i że
przywiozla duuuuzo zdjęc :))))) i wspomnien :)
Iskierka
--Iskierko, która się zatrzymałaś na św.Augustynie!
1.Gna cie po świecie .I dobrze.
2.Wojaczek to dopiero początek. Bedziesz pisac jak nic...
3.Zdjęcie w prezęcie...

dla iskierki-skomplikowane drzewo hinduskie.