W tym miejscu publikę wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.

dla Marka S-Ao,ZK i MU-wszyscy związani z "Ocz(yma?)ami tej małej"...
Drugi dzień świąt jest moim świątecznym faworytem. Wymigałam się od absolutnie wszystkiego co wymaga kontaktów ja-ludzie. Godzina 14.33 piżama, ręcznik na głowie a świąteczne danie to pomidorowa „super chili” z torebki. (dla pewności- zupa bardziej słodka niż ostra)
I dobrze mi. I nawet nie było trudno uciec. Po prostu „koty same, musze lecieć, paaaaa”.
Domysły snuję, że z drugiej strony monitora może być groza, groza i „When the christmas the and” (niegramatycznie, ale wiadomo o co chodzi) ale to już finisz, kolęd w koło coraz mniej. „I po tym można od razu poznać, że koniec jest tuż, tuż ”
Anula w piżamie bardzo ściska.
Ps0. Na Powązkach byliśmy z B i D długi spacer a najmłodszy człowiek rodziny nawet się nie zorientował, że go wynieśli na dwór- przespał się i już.
Ps1. Pytanie : Od czego zależy czy te dni się lubi czy nie cierpi? I czy istnieje stan po środku?
Koleżanko w piżamie!
1.Od wielu rzeczy dziejacych sie w tobie i poza...
2.26 -go to juz groza...ale jej konca niestety niewidać...MU
Śpimy sobie w święta…
I póki co już się ze zdjęciami D uspakajam.
A


A!Ale przystojny ten bratanek!MU
Pani Magdo,
Jak ja kocham spokój.... wczoraj dom pełen gości. Rodzice Marcina
przyjechali...i siostra z dziećmi...takie totalne zamieszanie...trzy
psy plątały się pod nogami....gryzły od czasu do czasu, bo to trzy
suczki...i tyle emocji....dzisiaj jeszcze spacer długi, koło zamku i
przeżyło się! Hura!!!! I wcale nawet tak źle nie było. Przez ostatni
tydzień schudłam 2 kg. A tak mi pachniały na wigilię pierogi i barszcz
i kutia....i ciasta - rurki- torty, makowce!!! a ja chleb z masłem,
jajko na miękko, albo bardzo miękkie mięsko z sosem...i woda...czuję
się trochę osłabiona, ale na szczęście teraz już można odpocząć....
gardło też jakby się goi...jeszcze jak spadnie śnieg - to pełen
luksus!
Dostałam od Mikołaja fantastyczne brązowe okulary!
I album Wasowski da się lubić!!! Bardzo fajny! I ładnie wydany!
A jak u pani mniął ten święty czas ???
Całuję Jola
Jolu!
Ja niestety jadłam duzo...i dobrze.Pierwsze dwa dni miłe i dobre ,
potem trochę gorzej...ale nie chcę o tym pisać tutaj.Pozdrwiam i
dziekuje za płyty!MU
Pani Magdo
Kochana,
dziekuje za zdjecie!Pamietam te toskanskie krowy doskonale!:)Jakby to
bylo
wczoraj.
Tak sobie ostatnio rozmyslam o Wloszech i mysle,ze mieszkac tam choc
przez
chwile byloby cudownie conajmniej.
To tez wynika z faktu,ze leniwa sie robie i do szczescia slonce
potrzebne
tylko,jakas plyta ladna,ksiazka ciekawa.I mili ludzie.
Oj,tyle sie dzialo ostatnio.
Jestem wlasnie w domu,jak to na swieta sie zdarza.
Rodzinka w komplecie.Roczny bratanek piszczy,smieje sie i czołga
nieustannie po podlodze,co wprawia wszystkich w nastroj wysmienity.
I tak juz by moglo zostac...Spokojnie i leniwie...
A od jutra znow trzeba sie wziac do pracy.I to ostro.
Jakby nie patrzec(jak ten czas leci......),koncze w tym roku studia.W
styczniu pierwszy recital dyplomowy do zagrania,a jeszcze wszystko w
rozsypce.Na szczescie jakos z tymi moimi skrzypcami sie kreci.Pare
dni temu dostalam pismo,ze przyjeli mnie na studia podyplomowe do
Royal Academy w Londynie,a na dodatek dostalam pelne stypendium.Poza
tym zakwalifikowali mnie na konkurs w Wilnie,wiec do lutego masa
pracy.Jeszcze poza tym dostalam moje pierwsze,wlasne,cudowne
skrzypce,wiec juz w ogole zyc nie umierac.
Tyle tylko,ze to przeciez nie wszystko,to calego zycia nie zalatwia,a
mysli w glowie moze i jeszcze wiecej przez to.
Bo te studia,to jednak cudowny okres.A tu juz koniec.A ze ja jestem
sentymentalna nieznosnie.......
Tak to wszystko wyglada.
Jesli stwierdze,ze jednak na dyplom cos umiem,a Pani mialaby ochote
przyjsc i posluchac,wysle date,godzine,miejsce.
Na razie musze leciec,bo Jasiek(bratanek) klasc sie juz musi.
Sciskam goraco.
maria
P.S. Aha,czy "zimy zal" jest dostepne na plytach?Naszlo mnie
ostatnio,zeby
posluchac,bo nigdy nie mialam okazji,a nie udalo mi sie znalezc.
Marysiu!
1.Jasne że chcialabym przyjść na twój dyplom!Tylko napisz odpowiednio
wcześnie kiedy to być ma...
2."Zimy żal" wyszlo na plytach CD, chyba w 1989 albo 1990 roku.Na
okladce jest stara stózłotówka.Chyba można zamówić w internecie...
3.Pozdrow Jaśka !Ani sie obejrzysz a i ty będziesz miala takie
cudo...Zaraz poszukam jeszcze jakiegoś toskańskiego zdjecia.MU

pinie dla
MarysiO
Witam raz jeszcze Pani Magdo, ta
Emilka od "Okularników" to niestety
nie
ja. Pisałam do Fundacji oferując swą pomoc ale nikt nie
odpowiedział. Może dlatego, że jest tam już jakaś Emilka :) Dziękuję
za serdeczne i świąteczne pozdrowienia...
Przesyłam uściski,
emilka
Emilko nie z Okularników!
Mimo wszystko jeszcze raz bardzo serdecznie!I szczęśliwego Nowego
Roku!MU
MU DROGA!
Powstała bardzo ładne, ciekawa i ważna strona poświęcona Jerzemu
Wasowskiemu www.jerzywasowski.pl myślę, że w niedługim czasie powinna
powstać też strona drugiego starszego Pana B. Całuję J
J! JASNE ŻE
POwinna!!!rOZMAWIALAM Z KOTEM PRZYBORĄ I ON TAKŻE O TYM MYSLI!
Zacznę od podziękowań dla Anuli za
kukurydzę ( pop-corn) :))). A dowiedziała się może przypadkiem po co oni
to tam wkładają???
Żółw nazywa się Natasza i jest w załączniku...i na razie ten załącznik
nikomu maila nie zapchał i koledzy mówią, że powinno być dobrze...ale
będzie wstyd po raz kolejny jak zapcha. ( swoja droga dziwne
słowo...wyrażenie...zapchać maila)
Odnoszę wrażenie, że wypiłam zbyt dużo zwykłej torebkowanej herbaty
pewnen żółtej firmy...Wiem, że to zdrada prawdziwych herbat...ale czasem
tak bywa. Wracając do tego, że odnoszę wrażenie...bo kreci mi się w
głowie, nie słyszę głosów ludzi którzy do mnie mówią i ogarnęla mnie
senność ( chociaż mnie to chyba zawsze po herbacie ogarnia senność.)
Mam Pokolenie porno czyli antologie najnowszego dramatu
polskiego...słyszała coś Pani o tym...? Jeszcze nie zaczęłam czytać, ale
właśnie naćpana ( tak, to odpowiednie słowo) herbatą udaję się to
zrobić...Na niektórych Świę ta źle działają...
Pozdrawiam.
Iskierka
ps. Naprawdę mam ogromną nadzieję, że nie zapcham Pani maila.

Iskierko naćpana
torebkową herbatą!
1.Też mam taką nadzieję.Wysyłam Nataszę do 'obróbki' w takiej postaci...
2.Anulo- czy dowiedziałaś sie przypadkiem po co oni to tam wkladają?
3.Najpierw ty przeczytaj i zdaj relację. U mnie w pokoju około 20
książek czeka na swoją kolej...
4.jak ja bym czasami nie chciala słyszec glosow do mnie mowiących...jak
się ta twoja torebkowa nazywała...?MU
***
Najcieplejsze życzenia przesyłam,
Pani Magdo,
oj,oj oj....
Nie odzywalam sie wieki cale,ale tylko sie dzialo,ze nie wiadomo by
nawet,jak to ujac wszystko w liscie.Ale obiecuje poprawe.Jak tylko uda
mi sie dopchac do komputera w czasie swiat.
A tymczesem-wesolych!!!Niech te swieta beda tak swiateczne,jak to
tylko
mozliwe.Zdrowe,spokojne,rodzinne.
A w Nowym Roku?W Nowym Roku slonca w sercu zycze,ludzi kochajacych
wokol,marzen,tych spelniajacych i sie tych,ktore piekne sa,bo
nierealne.I milosci.Milosci.
Caluje swiatecznie.
maria (czyli towarzyszka toskanska z 2002r.)
Mario Towarzyszko Toskanska!
A ja wczoraj o Tobie myslalam!!!Całuje mocno i zaraz poszukam jakiegos
zdjęcia z Toskanii2002



Anulo!

***
Kochana MU!
Właśnie znalazłam takie zdanie:
"Niedowiarkom ręczę, że jednak można oprzeć się o tęczę."! Piękne i
dlatego wysłam pani, na Święta, żeby było miło!!!! I już!
I jeszcze kartka z aniołami bardzo trendy, wyzluzowana i cool!!! Joł!
DZIĘKUJĘ!!!MU
Kartka jest niestety nie do zamieszczenia...pozdrawiam.
WITAM PANIĄ!
MAM NA IMIĘ AGNIESZKA. MOJĄ DUCHOWĄ PATRONKĄ JEST ŚW.
CECYLIA - OD MUZYKI KOŚCIELNEJ, BO NIE BYŁO WTEDY ROZRYWKOWEJ
. (STĄD TAKI ADRES).
W ZAŁĄCZNIKU KILKA SŁÓW, KTÓRE JUŻ DAWNO CHCIAŁAM WYLAĆ NA PAPIER.
JEST TEŻ KARTKA ŚWIĄTECZNA - MALOWANA STOPĄ, WYDANA PRZEZ AMUN.

DZIEKUJĘ<DZIEKUJĘ!!!MU
Noc Wigilijna
J. A. Gałuszka
Jakże samotnym zawsze
mnie zastajesz
o nocy! święta nocy!
płonąca rajem czarodziejskich bajek,
cudem rozjarzeń i tęczą rozzłoceń —
jak śnieg cichutka, biała jak opłatek,
którym się dzielisz z całym, z całym światem —
O nocy, pod gwiazd milczeniem dalekim,
I wśród której Bóg się pobratał z człowiekiem!
Podchodzę cichy do cudzego stołu
I przełamuję opłatek ze drżeniem:
z warg proszą słowa z szarego popiołu
w grobów milczenie —
Stoję samotny w gwiazd źrenicach wilczych
owity w smutek jak w sztandar żałobny —
Na zmarzłej ziemi śnieg — Nade mną milczą
wieczność i gwiazdy, a pode mną groby.
MU kochana, Dorotko, wszyscy, którzy zaglądają tu stale oraz przypadkowi „przechodnie”!
Dobrych, spokojnych Świąt, niech to będzie czas zatrzymania, innego, nowego spojrzenia na najbliższych i tych dalszych, ale z bliskiego otoczenia. Życzę wszystkim pogodnych chwil, radosnej atmosfery, odpoczynku i spełnienia pragnień.
Joasia
PS1. Ten wiersz nie jest smutny, jest refleksyjny i piękny – nie mogłam się powstrzymać.
PS2. Mam nadzieję, że moje życzenia pocztowe do Pani dotarły mimo szczątkowego adresu.
PS3. Czekam na informację, czy psy przemówiły.
Joa! ZYCzenia dotarły.Psy bardzo tajemnicze...Pozdrawiam MU
Pani Magdo, życzę Pani:
Świąt prawdziwie świątecznych,
ciepłych w sercu, zimowych na zewnątrz,
pachnących choinką, jaśniejących pierwszą
gwiazdką, co daje nadzieję.
Świąt wypełnionych radością i miłością,
niosących spokój i odpoczynek.
Nowego Roku spełniającego wszelkie
marzenia, pełnego optymizmu, wiary,
szczęścia i powodzenia.
DZIEKUJĘ!!!MU
Ruchomych Kartek niestety za nic nie umiem zamieścić, pozdrawiam.
Kochana Pani Magdo!
Najserdeczniejsze życzenia: Cudownych Świąt Bożego Narodzenia
Rodzinnego ciepła i wielkiej radości, Pod żywą choinką zaś dużo
prezentów, A w Pani pięknej duszy wiele sentymentów. Świąt dających
radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze
lepszy niż ten, co właśnie mija. Pani i całej Pani rodzinie życzy:
Barbara Ciepluch
P.S.
Dawid od wakacji już całkowicie usiadł na wózek. (...)
Mam nadzieję, że te święta upłyną pani w atmosferze
serdeczności, miłości i szczęścia. Barbara.
Pani Barbaro!
Dla pani Dawida i jego całej
rodziny Najserdeczniejsze Życzenia!!!WIARY przede wszystkim -MU!!!!!
W sprawie ruchomych kartek internetowych...jak wyżej.
Droga Pani Magdo, życzę Pani:
Świąt prawdziwie świątecznych,
ciepłych w sercu, zimowych na zewnątrz,
pachnących choinką, jaśniejących pierwszą gwiazdką, co daje nadzieję.
Świąt wypełnionych radością i miłością,
niosących spokój i odpoczynek.
Nowego Roku spełniającego wszelkie
marzenia, pełnego optymizmu, wiary,
szczęścia i powodzenia.
przesyłam uściski,
emilka


Emilko!
Czy ty jestes ta Emilka od "Okularników"?Bo nawet jeżeli nie- bardzo
serdecznie i świątecznie pozdrawiam MU

Myśli pogodnych
DZIĘKUJĘ!!!WZAJEMNIE!!!MU
Dzień Dobry Pani Magdo!
Życzę Pani i Całej Pani Rodzince Zdrowych i Pogodnych Świąt Bożego
Narodzenia, Szczęśliwości, Radości i Miłości .
Pozdrawiam serdecznie
Aneta Pajek.
Pani Aneto!
WZAJEMNIE-dla całej waszej wesoło-
niewesołej gromady!!!Magda U
Życzenia Świąteczne z Teatru Atelier
Ile na choince świeczek,
w kutii ziarn pszenicy,
tyle dobra, w tę noc cichą,
"Atelier" Wam życzy.
Wesołych , spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i "owocnego" Nowego 2005
Roku życzy zespół Teatru Atelier im. Agnieszki Osieckiej

Kochani!
I ja Was bardzo czule do serca przyciskam!MU
Pani Magdo,
Śniegu po pachy, smacznej kiełbachy, do nieba
choinki, wędzonej szynki, bałwana ze śniegu, mniej życia w biegu, tyle
radości ile karp ma ości i wesołego wskoku do Nowego Roku :) Tego i dużo,
dużo więcej życzę Pani i wszystkim odwiedzającym strone.
Ściskam mocno.
Ania (Tarnów)
AzT!


Dziękujemy!!!Pozdrów Tarnów(i Rzeszów oczywiście!)MU
Aha! I jeszcze coś kolorowego dla jubilata...
Ania

Dziekuję w jego imieniu...

Rogier van der Weyden „Pokłon Trzech Króli”
Ponieważ nadchodzą wciąż odnawiające się
od ponad 2 tysięcy lat
narodziny Dzieciątka Jezus
życzymy Pani strudzonemu sercu
aby w niełatwych dla wartości czasach
potrafiło nadal bić miłością, zrozumieniem i wybaczaniem
Jagienka i Wojtek Kassowie
Ale piekne !Dziekuję!Niech wam będzie dobrze w tym zjawiskowym miejscu!!!MU
Będzie lepiej!!!MU
Kizior
dla Margotnej...
"Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień
wigilijny Przy wejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie Ludzie gniazda
wspólnego łamią chleb biblijny Najtkliwsze przekazując uczucia w tym
chlebie"(Cyprian Kamil Norwid) Takich Świąt, pełnych ciepła rodzinnego,
miłości od ludzi, wzruszeń życzę Pani z głębi serca.... Mała40letnia P.S.
Wiersz z pamięci, przepraszam, jeżeli coś przekręciłam... Bardzo gorąco
dziękuję za to, że Pani JEST, za Antologię, za wrażliwość, za miłość do
rzeczy pięknych i wielkich, za pomarańczowy,...za, i za....oj, i jeszcze
długo za.... Wszystkiego dobrego wspaniała MU!
Mała!
Dziekuję i juz szukam jakiegoś zdjęciowego podziekowania...Wszystkiego
dobrego !MU

cos pomarańczowego...
Kamilo!
Szczęscia
i radości, przyjaźni, miłości, ale przede wszystkim zdrowia
na całe święta i cały nowy rok. Ucałowania J.
ps. Moje święta zupełnie nieświąteczne - częściowo w łóżku...spaliłam
sobie gardło jakimś antybiotykiem na żołądek i bałam się okrunie, bo
nie mogłam przełykać...teraz już ciutkę lepiej...ale jem jak
wróbelek...a smutek kładzie się na mnie jak na wygodną
kanapę...czytam "piórka" sztaudyngera...znikam nie marudzę.
wszystkiego dobrego pa
J- na którą smutek kładzie się jak na wygodną kanapę!
! Nie marudź, bo zatrujesz święta najbliższym i zostaniesz starą panną...
Wyślę ci jednego pana z Grecji, ktory grozi palcem mazgajom...MU

22.12.04r.środa, g,4 rano
Obudziłam się wcześnie i zabrałam się do robienia porządków przedświątecznych w szufladach. Znalazłam w jednej z nich list od NATASZY CZARMINSKIEJ, z którą korespondowałam jeszcze kiedy studiowała reżyserię filmową w Lodzi.
„ ... utonęłam też na początku w książce Jean Luis Barrault „Wspomnienie dla guitra”. Na początku – bo wydawało mi się,że tak samo myślę,że wolność i radość życia; ale w miarę czytania jednak zaczął przeszkadzać mi egzaltowany styl , pewna powierzchowność- nieunikniona ,gdy zbyt często zamiast refleksji i analizy posługuje się cytatami (...)
Co u ciebie słychać kochana ? Jeszcze choć raz napisz do mnie, dobrze ?
Całuję cię mocno i już gwiazdkowo
Natasza. „
Ten list przeleżał w mojej szufladzie ponad 25 lat ! Wiedziałam,że wyjechała do Paryża i od tamtego czasu kontakt nam się urwał.Szkoda. Chciałabym Ją jeszcze kiedyś spotkać.Myślałam o niej ostatnio dosyć często. Z Jej książki „ Liczby losu „ dowiedziałam się , że jestem urodzeniową siódemką, czyli typ kontemplacyjny. Zgadza się. Ciekawe, czy bardzo się zmieniła ?
Kilka godzin póżniej ( po wpisaniu
powyższej notatki do dziennika ).
Pani Magdo, nie wiem dlaczego do Pani piszę,może po to , by odreagować
smutek? Otoż przed godziną zajrzałam do internetu , żeby znależć adres
Nataszy ,bo chciałam wysłać jej kilka zdań i.... dowiedziałam się, że
Ona nie żyje ! Zmarła 22 kwietnia tego roku ! A więc już do Niej nie
napiszę ! Jak mi smutno . ( jaka zbieżność dat, dzisiaj też 22 dzień
miesiąca; mój dom na wsi też ma numer 22 ). Może chciała mi coś
powiedzieć ? Tylko co ?
Pozwoli Pani, że napiszę kilka zdań o sobie.
Przez ostatnich 20 lat zajmowałam się pomocą w rozwiązywaniu problemów emocjonalnych rodzin i terapią dojrzewającej młodzieży.Angażowałam się w tę pracę tak bardzo , że przypłaciłam ją dwuletnią depresją. Wyszłam z niej ,kiedy poszłam na emeryturę ( przed 4 laty ) i przeprowadziłam się na wieś ( koło Golubia – Dobrzynia ) . Mieszkam w domku z gliny, tylko kominek w kuchni jest z cegły , bo został dobudowany niedawno. Z jednej strony las, pozostałych pola i miedze. Słowem dużo przestrzeni i czystego powietrza. Wiejski ogród, cisza i kontemplacja przyrody – oto moja rzeczywistość.
Serdecznie Panią pozdrawiam
Teresa Tomaszewska wloczykij 7 @ neostrada.pl
P.S.
Idą święta, a ja wysyłam smętny list. Przepraszam.a
Pani Tereso!
Ja wiedzialam że Natasza nie żyje...Kiedys kazala mi do siebie pojechać,żeby mi powróżyć "numerologicznie"...
Powiedziala że jestem "szóstką " i że ona była tego pewna...bardzo wierzyla w takie rzeczy.Może ma TAM wreszcie spokój...Oby.
p.s. dom z gliny , czyste powietrze i przestrzeń -to może byc bardzo dobre rozwiazanie na nerwy...zaraz poszukam jakiegoś zdjecia z Nataszą...Pozdrawiam świątecznie!MU

Natasza-pierwsza z lewej...
Kochana Pani MU!!
Życzę Pani wszystkiego naj,naj,naj lepszego z okazji zbliżających się świąt,dużo zdrowia,szczęścia i miłości.Życzę Pani również ,żeby ten nadchodzący 2005 rok był dobry i szczęśliwy.
Tramwajowy myślenicki człowiek z Mamą:)
A z M!
Bardzo dziekuję!Klaniaj sie także ,mamie, ktora mialam przyjemność poznac w Sopocie!MU

Jak to niemiło jest zrobić błąd ortograficzny...i to
jaki...uuu
wstyd
mi...naprawde. I nawet nie wiem czym to tłumaczyć, chociaż ten ból głowy
był dobry...
Wreszcie się wyspałam. W miarę. Obudził mnie mój żółw kopiący z
głodu...i trzeba było wstać i udać się do kuchni po sałate.
O tej wrażliwości to tak smutno...i prawdziwie. A ja się boję
swojej
nadwrażliwości....bo to już dużo więcej niż tylko wrażliwość...
Nie wiem dalej co to jest to białe, chcociaz już dużo oso o to
pytałam...W sklepie jeszcze nie byłam z tego powodu, że kupując herbatę
wyszłam z jak się potem okzało dobrego założenia, że każada zielona
herbata będzie mi smakować i ...kupiłam jej dużo. Na razie więc nie mam
po co udawac się po nową...Poza tym przed świętami...takie tumy
ludzi...nie...pomyślę o tym następnym razem.
Z okazji Świąt życze Pani, aby otaczający Panią ludzie byli
najzwyczajniej w świecie dobrzy...chociaż ktoś pewnie by to skomentował,
że to takie naiwne...Dużo spokoju, radości z rodziny ciepła i szczęścia
dostrzegalnego w szarej codzienności.
Pozdrawiam i ściskam świątecznie
Iskierka Kubkiem herbaty
ps. Skoro u mnie w tym momencie pada śnieg, to bardzo możliwe, że u
Pani
też.
ps.2 I będe mogła duuuużo czytać teraz:))))
Iskierko!
1.U mnie w tym momencie pada snieg...
2.Anula dowiadywała sie co to jest to białe.Otóz to jest kukurydza.Po
prostu pop-corn...
3.Pozdrowienia dla żółwia.Czy on sie jakoś nazywa?MU

Oj szczególnie Anula... hasło na dziś - Mikołaj też ćwiczy"asanasy"...

Smacznej choinki, wesołego karpia i bombkowych świąt! :-)