W tym miejscu publikę wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.

Skradam się jeszcze nie tak bardzo nocną pora dla mnie...
Już chciałam się pochwalić, że jedną kawę dziś wypiłam, ale nie zrobie
tego, bo sobie przypomniałam o drugiej.
Zielonej herbaty z brązowym ryżem nigdy nie pilam:( A jak ja
mam
się do tego zabrać? Prosze o jakiej wskazówki...
Krzyk świata....staram się go słyszeć. Nie chcę pozostać
obojętna. Nie moge nic nie robić. Znów się coś udało
to teraz zaczynam, coś zupełnie innego. Od samego
początku. Najbliższe dwa lata...zobaczymy co
wyjdzie:) Chciałabym jak najlepiej...ale nie
wszytsko mogę. Ludzie nade mną i osobistości nad
nimi...czasami wszytsko psują:(
Ostatnio stwierdziłam, że ludzki egoizm strasznie objawia
się w
różnego rodzaju środkach lokomocji. Każdy musi stać
tak, żeby to jemu było wygodnie. Nieistotne jest to,
że gdyby może łaskawie się przesunął to do
tramwaju/metra/ czy nawet tej wkd zmieściło by się
bare osób więcej.
Najgorzej jest w momencie kiedy zwalnia się jakieś
miejsce siedzące...wtedy przez najbliższe trzy
minuty, grupka najbliżej stojących osób, uważnie
przygląda się temu siedzeniu i każdy udaje, że jemu
wcale nie zalezy żeby tam usiąść. Po upływie tego
czasu zaczyna się szybka i krótka walka na to, kto
kogo najpier zablokuje ręką/nogą/ plecakiem /torbą
tak, aby to jemu pierwszemu udało się usiąść. Szkoda
tylko, że te wszytskie fantastyczne osoby nie
zwracają uwagi na to, że być może za nimi stoi ktoś,
komu tak naprawdę z róznych powodów wypadałoby
ustąpić...
Latem jest jakoś inaczej...a teraz wszytskim zimno, sennie, zle...to
walczą o ten kawałek czegoś...obojętnie co to by
było...
Pomimo to, pozdrawiam serdecznie.
Troche jednak zawiedziona w.w. sytuacja Iskierka, ktora czasem nie
mieści
się do tramwaju:(
Tramwajowa Iskierko!
1. Ta zielona herbata nazywa sie GENMAICHA. Właśnie
ją piję!Kupuje sie w sklepach z herbatami świata...
2.Jak ja jeździłam tramwajami, to bywał taki tłok,że
ludzie wisieli na zewnątrz,a drzwi się nie dalo
zamknąć w żaden sposób...Chyba jednak jest trochę
lepiej...
... pomarańczowa akcja ...


Dynia z Pacewa powędrowała od razu na
tapetę...zastanawiałam się jak
by smakowała zupa z tej dyni przecudnej urody.... Mam wrażenie, że w
tym Pacewie jest trochę jak w bajce, wszystko lepsze, ładniejsze,
jaśniejsze..więcej kolorów, brak upływu czasu, spokój.... Dobrze, że
ciągle są jeszcze takie miejsca na świecie...
Badanie w piątek rano za tydzień. Proszę trzymać za mnie
kciuki, bo
taki jestem tchórz okropny, że już się trzęsnę...Co chwilę mi się śni,
wyobrażam sobie jak to będzie itp. itd. stara neurotyczka ze mnie
chyba...oj - są gorsze nieszcześcia na świecie.
Dzisiaj uczę cały dzień angielskiego i już padam... Ludzie czasami tak
nie słuchają co siędo nich mówi, inni w ogóle się niczym nie
przejmują...czekają tylko, aż ktoś za nich coś zrobić. Dzisiaj moja
uczennica, po setnym poprawieniu jej przez mnie tego samego
błędu...powiedziała, pani to ma cierpliwość... a ta pani to kłębek
nerwów...w środku aż wrze. zupełnie nie wiem skąd człowiek bierze na
takie sytuacje spokojny głos i siłe, by jeszcze wytrzymać i nie
wybuchnąć!
Na tych ostatnich zdjęciach, z promocji książki Galeria Potworów,
wygląda pani pięknie!!!! To na pewno siła pomarańczowej bluzki i
wyprostowanych włosów, ale pewnie nie tylko.... W każdym razie tak
trzymać! Mama nadzieję, że w środku jest dokładnie tak pięknie jak na
zewnątrz! W każdy razie życze pani tego....... Teraz sobie idę pani
posłuchać...śpiewającej. I w ogóle protestuję, że inni w całej Polsce
mają te radości z pani koncertów, a ci z północy to nic a nic...(...)
Bez antologii żyć nie idzie, to sprawa jasna jest jak gwint!!!
Przerwy nie może robić sobie Droga EMU, gdyż o tym wie!
Szczególnie w takie złe pogody...
Pomięta nieco Jot
Jot!
W tym Pacewie to BYłO jak w bajce...Dostajesz tamtejszą
pomaranczową jarzębinę...EMU p.s.moglabys zaocznie
pouczyć angielskiego nasze niektóre stałe
korespondentki...

jarzębina z Pacewa dla Jot
zwiedziłam wiele miejsc ,w poszukiwaniu prawdy .
znalazłam ją w uśmiechu dziecka , spojrzeniu kochanego człowieka .
myślałam że nie można żyć tak normalnie kochać, cieszyć się każdym dniem a jednak optymizm pomógł .
teraz szukam prawdy w ludziach i w nich znajduje wszystkie odpowiedzi .( niestety coraz smutniejsze odpowiedzi )
Uwielbiam ,
zapach kawy o poranku ,
Czułego buziaka na dzień dobry ,
Uśmiech dziecka ,
Kota ,
Dom ,
Drzewo ,
Uwielbiam ,
ciche pomruki ,
aksamitny dotyk dłoni ,
uwielbiam ,
chodzić bosymi stopami po trawie,
dotykać drzew,
wdychać zapachy łąki ,
uwielbiam gdy tak cicho płynie we mnie życie ....
To tak pięknie obudzić się rano szczęśliwą
Poczuć zapach kawy ,
Świeżych uczuć....( to wciąż się nie zmieniło wciąż uwielbiam )
Oby coraz więcej takich poranków
To tak pięknie obudzić się rano szczęśliwą
Tak po prostu ..Iść na spacer ,
Zbyt wcześnie słuchać Mozarta ...
Wypić kieliszek wina za przyjaciół ,
To tak pięknie obudzić się rano szczęśliwą.
życzę uśmiechu może samego Mikołaja ..ciepłych dni , szczerych ludzi Iwona Wojnarowicz z Sosnowca .
Iwono Wojnarowicz z Sosnowca , która zwiedziłas wiele miejsc w poszukiwaniu prawdy!
1.Jak się tyle rzeczy uwielbia i jest się posiadaczką różowego szalika ,to głupota ludzi nie powinna aż tak bardzo osłabiać.
2.ja dostałam dzisiaj od uśmiechniętego Mikołaja , szczerych( i ciepłych) ludzi w księgarni na Ursynowie:
a)INDIE-przewodnik National Geographic.
b)Anna Świderkówna:"prawie wszystko o Biblii"
c)Leszek Kołakowski :"Wsród znajomych"
poza tym pyszne ciasto i herbatę z bratków...PozdrawiamMU


cos pomaranczowego

Byłam dziś w Łazienkach.
:-)
A te zdjęcia ze spaceru są specjalnie dla Pani,
Pani Magdo!!!





kolacja po koncercie...
Pani MU!Przesyłam św.Mikołaja , bo to już jutro jego święto:).Bardzo miłe święto.Ja się nigdy nie mogę doczekać na Mikołajki ,więc prezenty dostaję już 3 (te ważniejsze), a 6 te mniej ważne..Dostałam już min "Galerię potworów"AO.Delektuję się tą książką,delektuję. Tak naprawdę to zostały tylko 3?tygodnie do świąt.Lubię ten świąteczny czas.Szopki w Krakowie , św.Mikołaj ,coroczny koncert Piwnicy "Koncert kolęd dla miasta i świata".Sylwester i ..myśli Boże!jak to szybko leci:(.W święta jestem jakaś strasznie nostalgicznie -sentymentalnie nastawiona do tego świata,życia ,rzeczywistości... Przesyłam jeszcze szopkę krakowską ,bo to bardzo magiczny świat,świat szopek.Kiedy chodziłam do przedszkola wyobrażałam sobie ,że w tej szopce jest życie ,że tam egzystują,żyją sobie normalni ludzie ,którzy żyją bajecznie i świat tam jest lepszy od tego naszego..Więc przesyłam szopkę.Kłaniam się Pani serdecznie.
ps.:przepraszam ,że tak strasznie sentymentalny ten list. AzM
Aniu z
Myslenic!
bo to czasy na takie listy...DziekujęMU
Ale tutaj żaden MIkołaj się nie pokazał...
Wieści z Indii
Wczoraj długo rozmawiałam sobie z
Rachaną...Pytała, czy Pani jedzie do
Indii, by dać koncert... Mówiła, że bardzo by chciała posłuchać tego
śpiewu z płyt na żywo...wyjaśniłam jej, że to jest wycieczka z klubu
jogi....Ale może to jest jakiś pomysł, żeby zaśpiewać dla Hindusów???!
A i rzecz najważniejsza! Przetłumaczyłam jej wiersz od pani - kazała
podziekować pięknie - była wrzuszona - widziała go na pani stronie i
zdjęcie swojej rodziny! Taka rozmowa w środku zimy bardzo ogrzewa...to
takie miłe...mówiła, że bardzo by chciała się z panią spotkać i że
pewnego dnia odwiedzi mnie (nas ;) w Polsce, może to będzie na mój
jeszcze niezaplanowany ślub...Przesyłam zdjęcia z rodzinnej wycieczki
Shettych to Tajlandii. Tam spędziła swoje pażdziernikowe urodziny.
Podobno było bardzo gorąco i pięknie. Myślę, że uśmiech Rachany z
portretu potrafi wiele rozświetlić....Ona ma absolutnie cudowny
uśmiech!!!! Jola


Jolu ! Z wielka chęcia wyświetlam usmiech Rachany!!!MU

Pani Magdo bardzo chciałam podziekować
za piątkowy wieczór. Było pięknie!!
Dziewczyny mają nie-sa-mo-wi-te głosy. Na początku mnie
wmurowało w fotel, bo nie mogłam uwierzyc w to co słyszę
a później, kiedy oswoiłam sie z tym, ze to co słyszę
jest prawdziwe nie mogłam usiedzieć na miejscu. Całe
moje ciało poruszało się w rytm muzyki. Miałam ochotę
wstać i tańczyć. Takich koncertów więcej!!
A pani Halina Herbert-Żebrowska cudowna! Kiedy ją
widziałam na mojej twarzy od razu pojawiał sie usmiech i
miałam ochotę ją przytulić.
Bardzo się cieszę, że Agnieszka Osiecka "zasiadła" w
moim mieście. Teraz będę miała moją ukochaną poetkę na
co dzień. Pani Magdo czy opowie mi Pani kiedyś o NIEJ?
Nie miałam okazji Jej poznać a przeczytanie książki o
życiu i twórczości Agnieszki Osieckiej to nie to samo co
usłyszenie tego od osoby z którą sie przyjaźniła. Znam
prawie wszystkie Jej wiersze a nawet nigdy nie słyszałam
Jej głosu...
Mam nadzieje, że droga do Tarnowskich Gór a potem do
Pęcic minęła Pani szybko i bez żadnych przeszkód.
Chciałam jeszcze Pani podziekować za "Jeżeli miłość
jest..." jest to jedna z moich ulubionych piosenek.
Aha! prosze pozdrowić pana Wojtka Borkowskiego. Pięknie
Pani grał. Kiedy tak chodził tam koło garderoby i czekał
na Panią to próbowałam przypomnieć sobie skąd go znam...
to znaczy gdzie go pierwszy raz widziałam. I
przypomniałam sobie. Było to podczas koncertu "Zielono
mi". Przed oczami mam dwie sceny .... pierwsza kiedy gra
"Na zakręcie" a KJ pięknie to śpiewa, a druga kiedy
wyklaskuje rytm do piosenki "Grajmy Panu" śpiewanej
przez Annę Szałapak i pokazuje jak to robić chyba
Piotrowi Machalicy.
Przytulam.
ps. dołączam zdjęcia z odsłonięcia autorstwa Pawła
Topolskiego Ania


Aniu!
A ja mam dla ciebie zdjęcia autorstwa Wojtka
Borkowskiego...MU

Tarnów-chwila przed odsłonięciem rzeźb...

odslonięcie...


Zbigniew Herbert i aktorka tarnowskiego teatru(chyba pani Ewa...)

pani Halina Herbert - Żebrowska przed pomnikiem swojego brata...

Agnieszka i Jan Brzechwa

Pani Magdo wczoraj
zapomniałam jeszcze o jednym. Czy napisałaby mi Pani
tytuły piosenek jakie śpiewały dziewczyny podczas
koncertu? Większośc znam ale było kilka których nei
znałam. Chodzi mi głównie o jedną taka, która męczy
mnie od piątku. Cały czas śpiewam tylko trzy wyrazy,
bo wiecej nie pamiętam. Dobrze, ze melodie
zapamietałam to sobie nucę, bo inaczej bym chyba
zwariowała. Rozumie Pani cały czas powtarzać trzy
słowa na okrągło....
a leciało to tak: "Ja chcę byc......tralalalala.....mała
jak kos......tralalalala.....tralalala.....". Prosze
o pomoc. Wydaje mi się, że śpiewała ją ta najmłodsza
uczestniczka... Judyta o ile dobrze pamiętam.
Pozdawiam.
Ania (Tarnów)
Aniu!
Nazywala sie "W szeregu"(muzyka chyba Seweryna
Krajewskiego)Śpiewała ją Judyta Rybak,a przed laty
Maryla Rodowicz.MU

***

GUTEK FILM Sp. z o.o. ul. Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa
tel.: (22) 635 94 93, w 17. fax: (22) 635 63 61
www.gutekfilm.pl, www.muranow.gutekfilm.pl
Komunikat prasowy
Warszawskie kino MURANÓW najlepsze w Europie
Warszawskie kino Muranów, od lat promujące filmy artystyczne z całego świata, zostało uznane za najlepsze kino sieci Europa Cinemas i uhonorowane prestiżową nagrodą EUROPA CINEMAS AWARD za 2003 rok. Zespół ekspertów ocenił program kina jako najlepszy spośród wszystkich kin skupionych w tej sieci. Podkreślono, że jest to najbardziej dynamicznie prowadzone kino europejskie.
Nagroda zostanie wręczona w piątek 26 listopada 2004 roku w Paryżu, podczas dorocznej konferencji Europa Cinemas. Odbierze ją Roman Gutek, szef firmy Gutek Film, która prowadzi Muranów od 1994 roku.
Stowarzyszenie Europa Cinemas, istniejące od 11 lat, zrzesza 567 kin w 318 miastach Europy i basenu Morza Śródziemnego. Jego celem jest promocja filmów europejskich, edukacja kulturalna młodzieży oraz udostępnianie młodym widzom dorobku światowego kina.
W Polsce oprócz Muranowa do sieci należy jeszcze 13 kin, które w większości zostały do niej włączone w ostatnim roku. Kino Muranów należy do sieci Europa Cinemas od 1994 roku. Oprócz prezentowania dorobku kina artystycznego (w 2003 r. 12 premier, ponad 120 tys. widzów), kino prowadzi program edukacji filmowej dla wszystkich typów szkół, z którego korzysta około 4 tysięcy uczniów.

Pan Roman z bardzo ważnym medalem
Sprzedamy BMW 325i ! PILNE !
Rok produkcji: 1998, kolor: czarny, alufelgi, przebieg:
31.250 km.
Uwaga: Na dachu małe wgniecenie spowodowane piłką (cholerne
dzieciaki !)
Cena: 14.000 PLN (do negocjacji)
Poniżej zamieszczam zdjęcie:

Do pomarańczowej kolekcji
W duchu pomarańcza i pogodnych listów
Dwa koty pomarańczowo - biało - czarne, co znają sie od trzech tygodni
i bardzo sie kochają.
By świat móc ogladać tylko z perspektywy kota.
Mrucząc, sluchając, patrząc, spiąc i kochając.


Dorota oraz jej koty Kimi i Teoś
D+K+T
Kotów to ja ludziom zazdroszczę, jak może
niczego...Piekne!MU
Asio z Tajaksem!Ja także nie mogę wyświetlić tych zdjęć.Robił je Wojtek Borkowski.zapytam go jutro dlaczego tak jest.p.s.Powiedz Tajaksowi, że najbardziej lubię występować w czarnych plaszczach...Magda
Kochana MU!
Zdjęcie Mistrza z pomarańczowymi kwiatkami tak urocze i tak nadziejnie
zielone, że aż miło! Dziękuję. Podobno patrzenie na zieleń uspokaja i
odpręża.... Proszę sobie wyobrazić, że ja właśnie piszę pracę
zaliczeniową na temat Symbole polityczne - i główną osią konstrukcyjną
będzie tu wspaniały kolor pomarańczowy, który tak pięknie się ostatnio
rozprzestrzenia.... Znów poszłam na żywioł i kupiłam ten "Upał".....
na grudzień jak znalazł w końcu ;) Ostatnio kupuję wszystko o... i to
co...dotyczy Kaliny. Świetne są takie poszukiwania..... Okropnie się
boję jednego badania, które mnie niedługo czeka - gastroskopia.... Jak
będę dzielną, odznaczę się sama kolorowym sweterkiem! Obym była...
Informacyjnie - ukazał się piękny, dwupłytowy album pt. "Wasowski da
się lubić". To tak na wypadek, jakby ktoś nie wiedział co zrobić z
pięniędzmi, by rozjaśnić sobie zimę.... Załączam coś pomarańczowego -
solidarnie! Jola


Jolu!
Ja także kupię sobie na Gwiazdkę(to znaczy złożę w
rodzinie takie
zamówienie) i "Upał" i "Wasowski da się lubić".
Dziękujemy za żyrafy i dynię.Zaraz poszukam jakiejs
koleżanki tej dyni...MU

dynia z
Pacewa!
foto



Prosze sie nie
przejmować. Góry Tarnowskie wcale nie są tak
strasznie daleko. Wsiądzie Pani w samochód i za
4h bedzie Pani na miejscu. ...no tylko to, że
będzie miała Pani trochę mniej czasu na
zwiedzanie Tarnowa :).
Pani Magdo z tym pierwszym rzędem to już
przeszłość. Okazało się, ze pierwsze siedem
rzędów jest dla vip-ów na zaproszenia. A my
siedzimy w pierwszym dla "szaraków" (czyli w
połowie sali). No zdenerwowałam sie potwornie!!
Ehh... a miało być tak pięknie....
Plakaty po mieście rozwieszone. Czekamy.
Do zobaczenia.
Dziekuję za platana i w zamian przesyłam
tulipany.
ps. tutaj, jak na razie, brak śniegu, 7 stopni
na plusie i świeci słońce.
Oby tak dalej. To chyba już wiosna... :) Ania
(Tarnów)
Aniu!
To dobrze że cieplo, bo boję sie jazdy
samochodem w zimie...Jestem za dwa dni i spiewam
przede wszystkim dla "szaraków".MU
Tulipany niestety u nas nie działąją

w księgarni "Czuly barbarzyńca", jakas dziwna kobieta w czyms na glowie i na hustawce-dla Malgosi Sz(to a propos tej normalności)
Przesyłam zdjęcie, pozdrawiając jednocześnie:), marcin.
