W tym miejscu publikę wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.

 


umermagda@o2.pl 


 
Kochana Pani Magdo,
A ja się przeciw grypie nie zaszczepiłam, bo uznałam, że zwykle nie choruję i że zaszczepię się, jak zachoruję pierwszy raz. Ale kataru nie będę liczyła, bo szczepionka jest przeciw grypie i na katar by nie pomogła. Katar powoli daje za wygraną.
    Dziękuję za antologię - wpadłam już w nałóg zaglądania do niej:-)
    Z ciepłymi pozdrowieniami przesyłam pomarańczowe beztroskie kocie i tęczowy obrazek.
Joasia
 

 

Joasiu !
1.Kataru nie licz.
2.Pomarańczowe kocię cudowne!Dziewczynki, może dajcie go na trochę na pierwszą stronę?!MU
 


 Skradam się jeszcze nie tak bardzo nocną pora dla mnie...
 Już chciałam się pochwalić, że jedną kawę dziś wypiłam, ale nie zrobie
tego, bo sobie przypomniałam o drugiej.
 Zielonej herbaty z brązowym ryżem nigdy nie pilam:( A jak ja
 mam
się do tego zabrać? Prosze o jakiej wskazówki...
 Krzyk świata....staram się go słyszeć. Nie chcę pozostać
obojętna. Nie moge nic nie robić. Znów się coś udało to teraz zaczynam, coś zupełnie innego. Od samego początku. Najbliższe dwa lata...zobaczymy co
wyjdzie:) Chciałabym jak najlepiej...ale nie wszytsko mogę. Ludzie nade mną i osobistości nad nimi...czasami wszytsko psują:(
 Ostatnio stwierdziłam, że ludzki egoizm strasznie objawia
 się w
różnego rodzaju środkach lokomocji. Każdy musi stać tak, żeby to jemu było wygodnie. Nieistotne jest to, że gdyby może łaskawie się przesunął to do tramwaju/metra/ czy nawet tej wkd zmieściło by się bare osób więcej.
Najgorzej jest w momencie kiedy zwalnia się jakieś miejsce siedzące...wtedy przez najbliższe trzy minuty, grupka najbliżej stojących osób, uważnie przygląda się temu siedzeniu i każdy udaje, że jemu wcale nie zalezy żeby tam usiąść. Po upływie tego czasu zaczyna się szybka i krótka walka na to, kto kogo najpier zablokuje ręką/nogą/ plecakiem /torbą tak, aby to jemu pierwszemu udało się usiąść. Szkoda tylko, że te wszytskie fantastyczne osoby nie zwracają uwagi na to, że być może za nimi stoi ktoś, komu tak naprawdę z róznych powodów wypadałoby ustąpić...
 Latem jest jakoś inaczej...a teraz wszytskim zimno, sennie, zle...to
walczą o ten kawałek czegoś...obojętnie co to by było...
 Pomimo to, pozdrawiam serdecznie.
 Troche jednak zawiedziona w.w. sytuacja Iskierka, ktora czasem nie
 mieści
się do tramwaju:(

 Tramwajowa Iskierko!
1. Ta zielona herbata nazywa sie GENMAICHA. Właśnie ją piję!Kupuje sie w sklepach z herbatami świata...
2.Jak ja jeździłam tramwajami, to bywał taki tłok,że ludzie wisieli na zewnątrz,a drzwi się nie dalo zamknąć w żaden sposób...Chyba jednak jest trochę lepiej...

 

... pomarańczowa akcja ...


 
MU ... dokładam się pomarańczowo ... nie wiem co to, ale może czasami nie warto wiedzieć ... to tak mi się jakoś a propos różnych wydarzeń ... byeee
mglista

Kobieto za mgłą!
czasami nie warto wiedzieć...Tajemnica zachwyca...MU

 

Jutro Julia ma wolne. A dziś "nic nie mam zadane i niczego się nie muszę uczyć" Ok, wierze. Robiłyśmy wydzieranki z krepiny, stanie na rękach(niby, że na WF ma się na uczyć) i malowałyśmy na szkle. Na koniec Miziołki, 2 strony Ona, 15 stron Ja. Poza tym tarzanie się z psem po dywanie i pisanie rosyjskich literek palcem po tacz wypełnionej kaszą, przy okazji i ja się nauczyłam troszkę.
Ona ma jutro wolne a ja? Podobno mam Angielski... Czyli co? Wracamy do etapu mówienia do siebie konkretami czyli "ty kretynko", " ty idiotko". Angielski, angielski, angielski...czy pokazywanie sobie, że znowu jest się gorszą, głupszą, czy skazywanie siebie na kolejne upokorzenia jest warte poznania kilku słówek, trochę gramatyki, i zdania jakiegoś nie istotnego egzaminu? Czy gra jest warta świeczcki? Co jest ważniejsze, resztka, strzępek jakiejś samooceny, czy "zal" w indeksie? Ja już tak próbowałam przestać myśleć o sobie, Wiktoria, Julia 3-4 razy w tygodniu, joga, joga, joga, KSIążKI!, czekolada, tak próbowałam skupić się na wszystkim innym, aby nie pokazywać sobie siebie. I co? I nic, runie wszystko jak domino. żeby to jeszcze była gramatyka i skrobanie ołówkami ćwiczeń w książce, a to nie, nic z tego KONWERSACJE. Jak ja po polsku ciężko konwersuje co co dopiero...
Ja chcę na JęZYK MIGOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko, że aktualnie w Instytucie Głuchoniemych kursy wstrzymane z powodów finansowych.
 
W desperacji kupiłam literaturę następującą:
a)English Grammar in USe
a2) English Granar in Use Suplementary exercises
b)English vocabulary in use
c) Angielskie czyasy-już prościej się nie da
d)zestyt A4 gruby i w szare mysze.
 
Czy na prawdę nie można sobie robić czegoś miłego w życiu bez znajomości "present perfect, past perfect,  presentcontinuous"? ?????????????????????????????????????Nie wierzę żeby od tego zależało szczęście, nie w moim przypadku.
 
Anula z uciętym językiem.
 
Migowa z zeszytem w szare mysze !
 
Niestety tu  się z tobą nie zgodzę.ANGIELSKI DZISIAJ TRZEBA ZNAĆ<JEŻELI JEST SIĘ MŁODYM CZŁOWIEKIEM!!!!!!!!!!!!!!MU
 
p.s wysyłam ci  na pocieszenie gorącą czekoladę z Placu Świętego Marka w Wenecji!MU

 

Dynia z Pacewa powędrowała od razu na tapetę...zastanawiałam się jak
 by smakowała zupa z tej dyni przecudnej urody.... Mam wrażenie, że w
 tym Pacewie jest trochę jak w bajce, wszystko lepsze, ładniejsze,
 jaśniejsze..więcej kolorów, brak upływu czasu, spokój.... Dobrze, że
 ciągle są jeszcze takie miejsca na świecie...

Badanie w piątek rano za tydzień. Proszę trzymać za mnie kciuki, bo
 taki jestem tchórz okropny, że już się trzęsnę...Co chwilę mi się śni,
 wyobrażam sobie jak to będzie itp. itd. stara neurotyczka ze mnie
 chyba...oj - są gorsze nieszcześcia na świecie.

 Dzisiaj uczę cały dzień angielskiego i już padam... Ludzie czasami tak
 nie słuchają co siędo nich mówi, inni w ogóle się niczym nie
 przejmują...czekają tylko, aż ktoś za nich coś zrobić. Dzisiaj moja
 uczennica, po setnym poprawieniu jej przez mnie tego samego
 błędu...powiedziała, pani to ma cierpliwość... a ta pani to kłębek
 nerwów...w środku aż wrze. zupełnie nie wiem skąd człowiek bierze na
 takie sytuacje spokojny głos i siłe, by jeszcze wytrzymać i nie
 wybuchnąć!

 Na tych ostatnich zdjęciach, z promocji książki Galeria Potworów,
 wygląda pani pięknie!!!! To na pewno siła pomarańczowej bluzki i
 wyprostowanych włosów, ale pewnie nie tylko.... W każdym razie tak
 trzymać! Mama nadzieję, że w środku jest dokładnie tak pięknie jak na
 zewnątrz! W każdy razie życze pani tego....... Teraz sobie idę pani
 posłuchać...śpiewającej. I w ogóle protestuję, że inni w całej Polsce
 mają te radości z pani koncertów, a ci z północy to nic a nic...(...)

 Bez antologii żyć nie idzie, to sprawa jasna jest jak gwint!!!
 Przerwy nie może robić sobie Droga EMU, gdyż o tym wie!
Szczególnie w takie złe pogody...

 Pomięta nieco Jot

Jot!
W tym Pacewie to BYłO jak w bajce...Dostajesz tamtejszą pomaranczową jarzębinę...EMU p.s.moglabys zaocznie pouczyć angielskiego nasze niektóre stałe korespondentki...

jarzębina z Pacewa dla Jot
 

Witam Pani Magdo Kochana !!!!!
 
Wiosna wróciła , ciepło pięknie i różowy szalik mam i dobrze mi.Znowu głupota ludzi osłabia moje siły , głupota albo  taka chęć żeby dokuczyć , udowodnić komuś coś ...niestety przy takich okazjach wychodzi brak kultury u ludzi .I tak ostatnio kilku takich "inteligentów" pokazało co potrafi . Jednak różowy szalik i parasol zrobiły swoje nie daje się uśmiecham  myślę , że dopóki są wrażliwi ludzie , dopóki mam dom i wsparcie przyjaciół  jestem wielka niezależnie co myśli kilku pseudo inteligentów .Szkoda tylko że zamiast pomagać sobie tak właśnie wbijamy sobie igły w serce .Ale to nic ...trzeba żyć dla siebie i na przekór innym . Jedyne co mogę dać innym to wrażliwość zrozumienie .Moja siostra jest już w 7 miesiącu ..cud będzie w marcu kolejny ten pierwszy ma 8 lat ..mały wrażliwy człowiek ....w tonie optymistycznych rzeczy znalazłam kilka takich optymistycznych słów napisanych kiedyś ..pomyślałm że jakos tak pasują do tego co dzis mam w sercu...nowa książka , na razie napisałam list
do Mikołaja o ..."Galerię potworów "i pewnie ulegnie pozdrawiam   
 
                                                                                                                                                                                     
Zbudziłam się rano pijana życiem , odurzona poczułam się jak lalka w rękach ludzi ,

zwiedziłam wiele miejsc ,w poszukiwaniu prawdy .

znalazłam ją w uśmiechu dziecka , spojrzeniu kochanego człowieka .

myślałam że nie można żyć tak normalnie kochać, cieszyć się każdym dniem a jednak optymizm pomógł .

teraz szukam prawdy w ludziach i w nich znajduje wszystkie odpowiedzi .( niestety coraz smutniejsze odpowiedzi )

 

Uwielbiam ,

zapach kawy o poranku ,

Czułego buziaka na dzień dobry ,

Uśmiech dziecka ,

Kota ,

Dom ,

Drzewo ,

Uwielbiam ,

ciche pomruki ,

aksamitny dotyk dłoni ,

uwielbiam ,

chodzić bosymi stopami po trawie,

dotykać drzew,

wdychać zapachy łąki ,

uwielbiam gdy tak cicho płynie we mnie życie ....

To tak pięknie obudzić się rano szczęśliwą

Poczuć zapach kawy ,

Świeżych uczuć....( to wciąż się nie zmieniło wciąż uwielbiam )

 

Oby coraz więcej takich poranków

To tak pięknie obudzić się rano szczęśliwą

Tak po prostu ..Iść na spacer ,

Zbyt wcześnie słuchać Mozarta ...

Wypić kieliszek wina za przyjaciół ,

To tak pięknie obudzić się rano szczęśliwą.

życzę uśmiechu może samego Mikołaja ..ciepłych dni , szczerych ludzi Iwona Wojnarowicz z Sosnowca .

 

Iwono Wojnarowicz z Sosnowca , która zwiedziłas wiele miejsc w poszukiwaniu prawdy!

1.Jak się tyle rzeczy uwielbia i jest się posiadaczką różowego szalika ,to głupota ludzi nie powinna aż tak bardzo osłabiać.

2.ja dostałam dzisiaj od  uśmiechniętego Mikołaja , szczerych( i ciepłych) ludzi  w księgarni na Ursynowie:

a)INDIE-przewodnik National Geographic.

b)Anna Świderkówna:"prawie wszystko o Biblii"

c)Leszek Kołakowski :"Wsród znajomych"

poza tym pyszne ciasto i herbatę z bratków...PozdrawiamMU

 

Droga Pani Magdo,
 
 
Tak się cieszę z naszego spotkania na Woronicza. Jadąc do Warszawy nie spodziewałam się takiej niespodzianki. Wygląda Pani pięknie, jasno i swieżo. To nie są tylko komplementy, to naprawdę moje odczucia. Kobiecie trzeba wierzyć, bo takie rzeczy mówi bezinteresownie.
Jak sie udał pobyt w Tarnowie ? Jak ławeczka poetów, a szczególnie Agnieszka ? Pan prezydent Tarnowa to nasz człowiek. Pomysł świetny i liczę, że wszyscy do pani piszący zobaczą te rzeźby.
Jeszcze jedno na koniec. Tak bardzo lubię "łapać chwile", a niestety w Warszawie nie miałam aparatu. Zapomniałam. Tam  w studio było tak ciekawie. Jaka byłam zła na siebie i tak zazdrościłam, że pani może robić zdjęcia.
Mocno, mocno pozdrawiam. Jeszcze bardziej związana.
 
Krystyna z Zielonej Góry
 
P.S. Przesyłam zdjęcie moich dobrych znajomych, którzy mają bezpośredni związek z moim pobytem w Warszawie (jak widać też jestem  w tej grupie; zdekonspirowałam się, ale to był spontan).
 
Spontanicznie zdekonspirowana!
 
1.W Tarnowie bylo bardzo miło!!!Wysyłam zdjęcia z uroczystości i ze studia na Woronicza(pani w tle prezydenta Tarnowa...)
2.Dziękuję za zdjęcie dobrych znajomych.I pozdrawiam MU

 

na pierwszym planie Prezydent Tarnowa , pan Mieczysław Bień,a w głębi pani Krystyna z kolegą z Zielonej Góry...
 

cos pomaranczowego


 
Pani Magdo,
w ramach pomarańczowej akcji przesyłam zdjęcie pomarańczowego owoca granatu  z Grecji.
No i przy okazji bardzo dziękuję za antologię (proszę na razie nawet nie myśleć o przerwie!:)
Te wiersze są nam naprawdę potrzebne.
Pozdrawienia również dla "jakiejś dziwnej kobiety w pomarańczowej hustce na głowie",
Małgosia Sz
 
Malgosiu Sz!
 
Dziekuję za owoc granatu i dobre slowa!Dziwną pozdrawiam...MU

 

Byłam dziś w Łazienkach. :-)
A te zdjęcia ze spaceru są specjalnie dla Pani, Pani Magdo!!!

życzę udanego Tarnowa!
Pozdrowionka! EWA

  Ewo!
 
Dziękuję!!!MU

 

KOCHANA PANI MAGDO!!!!BYLIŚMY W TARNOWIE...NA TYM CUDOWNYM MAGICZNYM NIEPOWTARZALNYM KONCERCIE PANI PIOSENEK I WYSTĘPIE KILKUNASTU DZIEWCZYN , KTÓRE ZACHWYCIŁY NAS SWOIMI INTERPRETACJAMI PIOSENEK AGNIESZKI OSIECKIEJ...JAKA SZKODA ZE ZABRAKŁO NAM ODWAGI BY PÓJŚĆ DO PANI ZA KULISY I UŚCISNĄĆ PANI DŁONIE I WSPANIALY KONCERT PODZIĘKOWAĆ...JEST PANI CUDOWNA!!!!!!!DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKO POZDRAWIAMY MIKOŁAJOWO I GRUDNIOWO WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO OD TOMKA I LESZKA NA GRUDNIOWE DNI I WIECZORY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Ti L!
 
Dziekujemy!W prezencie zdjęcie z bankietu , jaki wydal dla nas prezydent Tarnowa w hotelu"Bristol".Bardzo bylo milo...MU

kolacja po koncercie...

 

Pani MU!Przesyłam św.Mikołaja , bo to już jutro jego święto:).Bardzo miłe święto.Ja się nigdy nie mogę doczekać na Mikołajki ,więc prezenty dostaję już 3 (te ważniejsze), a 6 te mniej ważne..Dostałam już min "Galerię potworów"AO.Delektuję się tą książką,delektuję. Tak naprawdę to zostały tylko  3?tygodnie do świąt.Lubię ten świąteczny czas.Szopki w Krakowie , św.Mikołaj ,coroczny koncert Piwnicy "Koncert kolęd dla miasta i świata".Sylwester i ..myśli Boże!jak to szybko leci:(.W święta jestem jakaś strasznie nostalgicznie -sentymentalnie nastawiona do tego świata,życia ,rzeczywistości... Przesyłam jeszcze szopkę krakowską  ,bo to bardzo magiczny świat,świat szopek.Kiedy chodziłam do przedszkola wyobrażałam sobie ,że w tej szopce jest życie ,że tam egzystują,żyją sobie normalni ludzie ,którzy żyją bajecznie i świat tam jest lepszy od tego naszego..Więc przesyłam szopkę.Kłaniam się Pani serdecznie.

ps.:przepraszam ,że tak strasznie sentymentalny ten list.  AzM

Aniu z Myslenic!
bo to czasy na takie listy...DziekujęMU

Ale tutaj żaden MIkołaj się nie pokazał...

 

Wieści z Indii


 
Wczoraj długo rozmawiałam sobie z Rachaną...Pytała, czy Pani jedzie do
 Indii, by dać koncert... Mówiła, że bardzo by chciała posłuchać tego
 śpiewu z płyt na żywo...wyjaśniłam jej, że to jest wycieczka z klubu
 jogi....Ale może to jest jakiś pomysł, żeby zaśpiewać dla Hindusów???!
 A i rzecz najważniejsza! Przetłumaczyłam jej wiersz od pani - kazała
 podziekować pięknie - była wrzuszona - widziała go na pani stronie i
 zdjęcie swojej rodziny! Taka rozmowa w środku zimy bardzo ogrzewa...to
 takie miłe...mówiła, że bardzo by chciała się z panią spotkać i że
 pewnego dnia odwiedzi mnie (nas ;) w Polsce, może to będzie na mój
 jeszcze niezaplanowany ślub...Przesyłam zdjęcia z rodzinnej wycieczki
 Shettych to Tajlandii. Tam spędziła swoje pażdziernikowe urodziny.
 Podobno było bardzo gorąco i pięknie. Myślę, że uśmiech Rachany z
 portretu potrafi wiele rozświetlić....Ona ma absolutnie cudowny
 uśmiech!!!! Jola

 

Jolu ! Z wielka chęcia wyświetlam usmiech Rachany!!!MU


 

Doniesienie!

 
W sobotę i niedzielę 11 i 12 grudnia w Teatrze Polskim w Szczecinie będzie można zobaczyć "Piosennik".
Przypominam, że to spektakl przygotowany przez Andrzeja Poniedzielskiego (z jego udziałem) złożony z piosenek wyrastającego z pnia sensu...i próba opisania otaczającej nas rzeczywistości zawieszonej pomiędzy jawą a snem...
Spektakle zaczynają się o 19.00.
Dodatkowo, w sobotę o 21.30 w teatralnych podziemiach "Czarnego Kota Rudego" jeszcze jedno, tym razem autorskie, spotkanie z Andrzejem Poniedzielskim.
Przy okazji przypominam o płycie Andrzeja Poniedzielskiego "13 łatwych utworów tanecznych".
 
Warto się wybrać, bo kolejne spektakle "Piosennika" dopiero w lutym!
 
PS
niebawem napiszę także o niezwykłym wydarzeniu teatralnym z Czeskiego Cieszyna.
Tam z kolei powtał spektakl złożony z piosenek Jaromira Nohavicy, który w metaforyczny, metafizyczny i zachwycający sposób opisuje cieszyńską "wieżę babel".
Właśnie go obejrzałam i jestem do głębi poruszona.
Pozdrawiam ciepło.
 
TD
 
TD!
 
Bardzo mi się podobają takie donosy kulturalne!
Wysyłam zdjęcie z "Piosennika",ktory obejrzałam juz w październiku i gorąco polecam!MU

 

Pani Magdo bardzo chciałam podziekować za piątkowy wieczór. Było pięknie!!
Dziewczyny mają nie-sa-mo-wi-te głosy. Na początku mnie wmurowało w fotel, bo nie mogłam uwierzyc w to co słyszę a później, kiedy oswoiłam sie z tym, ze to co słyszę jest prawdziwe nie mogłam usiedzieć na miejscu. Całe moje ciało poruszało się w rytm muzyki. Miałam ochotę wstać i tańczyć. Takich koncertów więcej!!
A pani Halina Herbert-Żebrowska cudowna! Kiedy ją widziałam na mojej twarzy od razu pojawiał sie usmiech i miałam ochotę ją przytulić.
Bardzo się cieszę, że Agnieszka Osiecka "zasiadła" w moim mieście. Teraz będę miała moją ukochaną poetkę na co dzień. Pani Magdo czy opowie mi Pani kiedyś o NIEJ? Nie miałam okazji Jej poznać a przeczytanie książki o życiu i twórczości Agnieszki Osieckiej to nie to samo co usłyszenie tego od osoby z którą sie przyjaźniła. Znam prawie wszystkie Jej wiersze a nawet nigdy nie słyszałam Jej głosu...
Mam nadzieje, że droga do Tarnowskich Gór a potem do Pęcic minęła Pani szybko i bez żadnych przeszkód.
Chciałam jeszcze Pani podziekować za "Jeżeli miłość jest..." jest to jedna z moich ulubionych piosenek.
Aha! prosze pozdrowić pana Wojtka Borkowskiego. Pięknie Pani grał. Kiedy tak chodził tam koło garderoby i czekał na Panią to próbowałam przypomnieć sobie skąd go znam... to znaczy gdzie go pierwszy raz widziałam. I przypomniałam sobie. Było to podczas koncertu "Zielono mi". Przed oczami mam dwie sceny .... pierwsza kiedy gra "Na zakręcie" a KJ pięknie to śpiewa, a druga kiedy wyklaskuje rytm do piosenki "Grajmy Panu" śpiewanej przez Annę Szałapak i pokazuje jak to robić chyba Piotrowi Machalicy.
Przytulam.
ps. dołączam zdjęcia z odsłonięcia autorstwa Pawła Topolskiego Ania


Aniu!

A ja mam dla ciebie zdjęcia autorstwa Wojtka Borkowskiego...MU

 

Tarnów-chwila przed odsłonięciem rzeźb...

odslonięcie...

Dzieci mowią moj ukochany wiersz Brzechwy pt:"Pewna żaba była słaba"...

Zbigniew Herbert i aktorka tarnowskiego teatru(chyba pani Ewa...) 

pani Halina Herbert - Żebrowska przed pomnikiem swojego brata...

Agnieszka i Jan Brzechwa

Ania z Tarnowa , Agnieszka  Osiecka i MU

 

Pani Magdo wczoraj zapomniałam jeszcze o jednym. Czy napisałaby mi Pani tytuły piosenek jakie śpiewały dziewczyny podczas koncertu? Większośc znam ale było kilka których nei znałam. Chodzi mi głównie o jedną taka, która męczy mnie od piątku. Cały czas śpiewam tylko trzy wyrazy, bo wiecej nie pamiętam. Dobrze, ze melodie zapamietałam to sobie nucę, bo inaczej bym chyba zwariowała. Rozumie Pani cały czas powtarzać trzy słowa na okrągło....
a leciało to tak: "Ja chcę byc......tralalalala.....mała jak kos......tralalalala.....tralalala.....". Prosze o pomoc. Wydaje mi się, że śpiewała ją ta najmłodsza uczestniczka... Judyta o ile dobrze pamiętam.
Pozdawiam.
Ania (Tarnów)


Aniu!

Nazywala sie "W szeregu"(muzyka chyba Seweryna Krajewskiego)Śpiewała ją Judyta Rybak,a przed laty Maryla Rodowicz.MU
 

Szanowna Pani,
Grupa emigrantów z 68 roku, spotykająca się co roku latem w izraelskim mieście Aszkelon (grupa to skromnie powiedziane, bo zwykle zbiera się tam ponad 1000 osób), wymarzyła sobie, że Pani wystąpi podczas ich przyszłorocznego - lipcowego - zlotu. Jeśli byłoby to możliwe - Instytut Polski w Tel Awiwie będzie organizatorem przyjazdu. Możliwości zależą przede wszystkim od Pani czasu i ochoty, ale niestety również od liczby akompaniujących Pani muzyków - nasz skromny budżet nie pozwala nam na sprowadzenie wiecej niż trzech osób. Bardzo proszę o wiadomość.
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Maciejowska
Instytut Polski w Tel Awiwie
 
Pani Agnieszko !
 
Wystapię bardzo chętnie, tylko muszę do polowy lipca znac dokładny termin.Przyjadę tylko z pianistą.Pozdrawiam MU

 

majowa prognoza

 
To znaczy że czekamy do maja?!MU

 

***

GUTEK FILM Sp. z o.o. ul. Zamenhofa 1, 00-153  Warszawa

tel.: (22) 635 94 93, w 17.  fax: (22) 635 63 61

www.gutekfilm.pl, www.muranow.gutekfilm.pl

 

Komunikat prasowy

 

Warszawskie kino MURANÓW najlepsze w Europie

 

Warszawskie kino Muranów, od lat promujące filmy artystyczne z całego świata, zostało uznane za najlepsze kino sieci Europa Cinemas i uhonorowane prestiżową nagrodą EUROPA CINEMAS AWARD za 2003 rok. Zespół ekspertów ocenił program kina jako najlepszy spośród wszystkich kin skupionych w tej sieci. Podkreślono, że jest to najbardziej dynamicznie prowadzone kino europejskie.

Nagroda zostanie wręczona w piątek 26 listopada 2004 roku w Paryżu, podczas dorocznej konferencji Europa Cinemas. Odbierze ją Roman Gutek, szef firmy Gutek Film, która prowadzi Muranów od 1994 roku.

Stowarzyszenie Europa Cinemas, istniejące od 11 lat, zrzesza 567 kin w 318 miastach Europy i basenu Morza Śródziemnego. Jego celem jest promocja filmów europejskich, edukacja kulturalna młodzieży oraz udostępnianie młodym widzom dorobku światowego kina.

W Polsce oprócz Muranowa do sieci należy jeszcze 13 kin, które w większości zostały do niej  włączone w ostatnim roku. Kino Muranów należy do sieci Europa Cinemas od 1994 roku. Oprócz prezentowania dorobku kina artystycznego (w 2003 r. 12 premier, ponad 120 tys. widzów), kino prowadzi program edukacji filmowej dla wszystkich typów szkół, z którego korzysta około 4 tysięcy uczniów.

Zamieszczam tę informację z najwiekszą przyjemnościa!!!!Pan Roman Gutek jest dla mnie od lat przykladem czlowieka ,ktory robi wspaniałą robotę!!!!Powinniśmy go nosic na rękach!!!Nawet Francuzi przyznali mu jakies  bardzo ważne odzanaczenie...

Pan Roman z bardzo ważnym  medalem

 

Sprzedamy BMW 325i ! PILNE !
Rok produkcji: 1998, kolor: czarny, alufelgi, przebieg: 31.250 km.
Uwaga: Na dachu małe wgniecenie spowodowane piłką (cholerne dzieciaki !)
Cena: 14.000 PLN (do negocjacji)
Poniżej zamieszczam zdjęcie:

 

Do pomarańczowej kolekcji


 W duchu pomarańcza i pogodnych listów
 Dwa koty pomarańczowo - biało - czarne, co znają sie od trzech tygodni
 i bardzo sie kochają.

 By świat móc ogladać tylko z perspektywy kota.
 Mrucząc, sluchając, patrząc, spiąc i kochając.



 Dorota oraz jej koty Kimi i Teoś

D+K+T
Kotów to ja ludziom zazdroszczę, jak może niczego...Piekne!MU

 

Tajaks chce jechać do Tarnowa, zachwycon, pyta tylko dlaczego na scenie byłaś w czarnym płaszczu; niestety fotka nam się nie otwiera, zapytamy jutro Grzeska dlaczego. Może otworzymy. Dziękujemy. Całujemy - Asia z Tajaksem

 

Asio z Tajaksem!
 
Ja także nie mogę wyświetlić tych zdjęć.Robił je Wojtek Borkowski.zapytam go jutro dlaczego tak jest.
p.s.Powiedz Tajaksowi, że najbardziej lubię występować w czarnych plaszczach...Magda

 

 Kochana MU!

 Zdjęcie Mistrza z pomarańczowymi kwiatkami tak urocze i tak nadziejnie
 zielone, że aż miło! Dziękuję. Podobno patrzenie na zieleń uspokaja i
 odpręża.... Proszę sobie wyobrazić, że ja właśnie piszę pracę
 zaliczeniową na temat Symbole polityczne - i główną osią konstrukcyjną
 będzie tu wspaniały kolor pomarańczowy, który tak pięknie się ostatnio
 rozprzestrzenia.... Znów poszłam na żywioł i kupiłam ten "Upał".....
 na grudzień jak znalazł w końcu ;) Ostatnio kupuję wszystko o... i to
 co...dotyczy Kaliny. Świetne są takie poszukiwania..... Okropnie się
 boję jednego badania, które mnie niedługo czeka - gastroskopia.... Jak
 będę dzielną, odznaczę się sama kolorowym sweterkiem! Obym była...
 Informacyjnie - ukazał się piękny, dwupłytowy album pt. "Wasowski da
 się lubić". To tak na wypadek, jakby ktoś nie wiedział co zrobić z
 pięniędzmi, by rozjaśnić sobie zimę.... Załączam coś pomarańczowego -
 solidarnie! Jola



Jolu!

Ja także kupię sobie na Gwiazdkę(to znaczy złożę w rodzinie takie
zamówienie) i "Upał" i "Wasowski da się lubić".
Dziękujemy za żyrafy i dynię.Zaraz poszukam jakiejs koleżanki tej dyni...MU


dynia z Pacewa!
 

Pani Magdo,
to znowu ja. Nie mam nic szczególnego do powiedzenia. Tylko tyle, że bez Pani i bez Kryśki i bez tych Waszych stron mój świat byłby jak ten szary i brudny listopad.
I jeszcze to, że ANTOLOGIA jest ósmym cudem świata i że bardzo trzymam kciuki za Panią, żeby Pani wytrwała. Z drugiej jednak strony, ten cud jest cudem, bo tak dużo w nim Pani uczuć i nastrojów, więc już nawet nie mam pretensji za te przestoje. Po prostu cieszę się, że znowu mamy słoneczny, wierszowy okres w Antologii.
ściskam, ściskam, ściskam.
Beata
 
Pani Beato!
 
a juz chcialam sobie zrobić przerwę...pozdrawiam MU

 

Pani Magdo,
dziękuje za pomarańczowego Franka - słodki :-)
    Ech, zupełnie bez zaproszenia odwiedził mnie katar - gigant i został, a nawet się rozgościł. Podjęłam walkę: farmakologia plus sposoby wszelkie: mleko z miodem, grzaniec galicyjski, owocowa herbatka z miodem, chlebek z czosnkiem, czary, prośby i groźby, czarny kot mruczący u boku..... Możliwe, że pomoże, zwłaszcza za kilka dni:-)
    Staram się spojrzeć pozytywnie - dostrzegłam więc, że lepiej teraz niż za tydzień, bo za tydzień Wrocław. Gdybym była przeziebiona nie mogłabym pojechać, żeby nie narażać przyszłej Mamy, a Agnieszka z Ktosiem czeka i bilety też.
Życzę ciepłych dni, no i proszę na siebie uważać: ciepły szalik i witaminki wskazane.
Joasia
 
Zakatarzona Joasiu!
 
Mam ciepły szalik w kolorze śliwkowym i witaminy w różnych kolorach.Poza tym , po raz pierwszy w życiu zaszczepiłam się przeciwko grypie.Do zobaczenia we Wroclawiu!
 

 

foto


... fotki od idiotki ....
rozłożona

 
Rozlozona!
 
A skąd sie bierze takie zdjęcia?!

 

po poniedziałku

 
No i już po. Dziewczynka Niełatwa okazała się nie takim potworem jakby się mogło wydawać. Wręcz przeciwnie- wytrzymała 3 godziny odrabiania lekcji z opiekunką o syndromie matematycznej kretynki. Nie wiem czy bardziej pomagam,czy mieszam i drżę przed dzisiejszym, bo nauczycielka ma sprawdzać zadania, ktore wczoraj robiłyśmy...jak się okaże, że oblałam to klapa, nie mówiąc o pomocy w angielskim...at, on, of, in, next, too...ojojoj. W sobote w ramach integracji i bratania się z podopieczną wycieczka na łyżwy.
A co ja się nadenerwowałam przed...ile się nachodziłam wkoło domu, ile się w mgłę  wpatrywałam zamiast wejść i już. Nigdy bym nie wlazła gdyby nie wiadomość "ta dziewczynka, się pewnie bardziej boi od ciebie...może tego, ze jej nie zaakceptujesz?"
Ale nie było chyba najgorzej jak na moje oko, chociaż praca o Wolności tworzona była w mękach bo chcialam aby było coś innego nić "brak wolnosci to jest jak facio się upije i trafi do izby wytrzeźwień"...
 
A teraz plan był taki:7.30 pobudka, szkoła, BUW...w efekcie kołderka.
 
Anula-Mistrzyni w nieobowiązkowości.
 
ps0. Dziś spiewanie dla trzeźwości a ja będe sprawdzać Przyrodę lub geometrię...taki lajf!
 
Zapracowana Anulo!
 
Ale przynajmniej będziesz miala pare groszy na ksiązki...Opisuj co i jak...MU

 

(...)"Upał" naprawdę jest słodki. Rozmawiałam z panią Marią Wasowską , która go krytykowała, z panem Jeremim Przybora , z panią... i myślę, że te krytyczne głosy biorą się stąd, że jest inny niż MIAŁ BYĆ. Dlatego rozczarował.
Ale ja nie wiem, jaki MIAŁ być. Wiem jaki JEST. Jest znakomity... i już.TD
 
TD!
 
To kupię sobie na Gwiazdkę i sprawdzę jak to wyglada dzisiaj ....tempora mutantur et nos ...może zmienię zdanie.Chciałabym!
 

Prosze sie nie przejmować. Góry Tarnowskie wcale nie są tak strasznie daleko. Wsiądzie Pani w samochód i za 4h bedzie Pani na miejscu. ...no tylko to, że będzie miała Pani trochę mniej czasu na zwiedzanie Tarnowa :).
Pani Magdo z tym pierwszym rzędem to już przeszłość. Okazało się, ze pierwsze siedem rzędów jest dla vip-ów na zaproszenia. A my siedzimy w pierwszym dla "szaraków" (czyli w połowie sali). No zdenerwowałam sie potwornie!! Ehh... a miało być tak pięknie....
Plakaty po mieście rozwieszone. Czekamy.
Do zobaczenia.
Dziekuję za platana i w zamian przesyłam tulipany.
ps. tutaj, jak na razie, brak śniegu, 7 stopni na plusie i świeci słońce.
Oby tak dalej. To chyba już wiosna... :) Ania (Tarnów)


Aniu!

To dobrze że cieplo, bo boję sie jazdy samochodem w zimie...Jestem za dwa dni i spiewam przede wszystkim dla "szaraków".MU

Tulipany niestety u nas nie działąją

 

Pani Magdo,
 
Jakie wspaniałe te wszystkie Pani "pomarańczowe" zdjęcia!
Boże jak dobrze, że Pani jest i wszyscy Ci ludzie, którzy tutaj do Pani piszą.
Potrzeba nam codziennie dowodów na normalność.
Tutaj można je znaleźć.
 
Pozdrawiam serdecznie,
Małgosia Sz
 
 
Malgosiu Sz!
 
Bo ja wiem, czy to na pewno jest normalnośc...Ale że jest milo, to nie ulega wątpliwości!Pozdrawiam i wysylam prezent wiadomego koloru...MU

w księgarni "Czuly barbarzyńca", jakas dziwna kobieta w czyms na glowie i na hustawce-dla Malgosi Sz(to a propos tej normalności)

 

Przesyłam zdjęcie, pozdrawiając jednocześnie:), marcin.

 

ARCHIWUM