W tym miejscu publikę wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.

Pani MU!!
Tak niedawno były wakacje,słoneczko,piękne wspomnienia a tu ...zima,mróz i herbata malinowa ,żeby się nie przerażać:).Smutne to trochę,ale tak już jest i tak już musi być.
U mnie dobrze.Uczę się ."Ucz się ucz bo nauka to potęgi klucz"-jak to mi Pani kiedyś napisała i dorośli powtarzają.Chodzę na kółko teatralne i piszę teksty dziennikarskie. Co chwilę jestem w Krakowie.Wie Pani jak Kraków pięknie wygląda zimą?, A w Pęcicach też już pełno śniegu?,Łyżwa lubi śnieg?, Bo moje pieski uwielbiają:)
Przesyłam Pani mój baaardzo stary wiersz,co Pani na niego powie?.:):)Wiersze te napisałam 4 lata temu chyba (miałam 13 lat)
"Ból serca"
Na ból serca nie ma lekarstwa
antybiotyku ni aspiryny
Ból serca jest
albo go nie ma
Jak jest
lub nie ma
ciszy....
PODRÓZ 1
Chcę wyjechać w podróż
W podróż daleką od bólu i śmierci
Daleką od chorób i udręk
daleką od naszego żywota....
Chcę wyjechać w półmroku
kiedy nikt mnie nie ujrzy
i nie odwlecze od drogi
która na mym sercu
apokalipsą zrodzona
Chcę by ta podróż pomarańczą słońcu była
by Goethemu wiersze z jesiennych liści
układała
by Skrzyneckiemu nad gwiazdą
płomyczkiem iskry była
Zabiegana AzM
ps.:www.annaszalapak.com - strona Anny Szałapak:)
Zabiegana!
1."Ból serca "podoba mi sie bardziej niż "Podróż"...I mialaś 13 lat?!
2.Melepeto!Dodajcie link do strony Ani Szalapak!
3.Dobrze wiem jak pieknie wygląda Kraków zimą...
4.Łyżwa i Markotny Uwielbiają snieg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pozdrawiam


śniegowe szaleństwo
Witam Pania Serdecznie
No skoro zmieniamy melodie na weselsza to wysylam zdjecia swojego psa.
Trzeba wiedziec ze to jest pogodna istota aczkolwiek robi wszystko
zeby przespac swoje zycie, dziwne?
Ale na spacerach w lesie zmienia sie nie do poznania, nawet dotrzymuje
mi kroku kiedy biegam:)
Pozdrawiam Serdecznie
Karolina



Karolino!
1.Bardzo przyjemny jest to pies, chociaz nie ma imienia.
2.Ja może całego zycia to bym jednak nie przespała,ale zimę
Z WIELKĄ CHĘCIĄ.My (to znaczy ja z twoim psem) tak juz
mamy...
3.Imponujesz mi tym bieganiem.Ja sie wle(o?)kę,a one
biegają.Pozdrawiam M U

jest pieknie







A!
Pani Magdo U..
..jak biało...jak miękko...jak
czysto...ładnie...najbardziej lubię gdy przez połacie śniegu przebiega
promień słońca (albo inna jasność świetlista)...Kulmowa trudna do
zdobycia, panie z księgarni, nic tylko wielkie oczy robią i kręcą
głową...ale jakby sobie załatwiłam tę książkę, bo zamówiona już przez
internet....czy pani wie jaka to piosenka jest? o mężczyźnie ze
skomplikowanym wnętrzem, co to przez żołądek do serca itd. itp. bardzo
jakaś taka medyczna...wie pani jaka? bo tak mi się
spodobała...słyszałam ostatnio w jedynce....MMŻ kupiłam koszulkę od
Okularników....ciekawe czy się ucieszy...a co u pani słychać wesołego?
uściskuję.....H
H!
1Może chodzi o "Pan mi odkrywa swoje wnętrze"...Ale nie
nazwałabymjej medyczną.
2.Na pewno sie ucieszy.
3.Wesola pogoda az skrzypi pod nogami!
4.Dużo czytam i to mi daje najwięcej radości .PozdrawiamMU
Pani Magdo ! Zgodnie z
zaleceniem zero marudzenia. Świat jest piękny. Gdyby
jeszcze nie ta głowa ciężka. Wczoraj, jako że to trzeci
czwartek listopada przywitaliśmy z ukochanym nowe
beaujolais. A że młode wino jak młoda kobieta uderza do
głowy (co o poranku niekiedy powoduje opłakane skutki -
naduzywanie jednego i drugiego), to jakoś tak mi ciężko
się zebrać. Mój pies, pomimo tego że nie degustował
wczoraj czerwonego wina, ma jednak również z tym
problem. Tak żałuje, że nie jestem szczęśliwą
posiadaczką aparatu cyfrowego gdyż ów rudy obiekt jest
godny uwiecznienia. Jak to jamnik pomimo godziny 12. 30
nie myśli wcale wychodzić z łóżka (co wcale nie dziwi z
uwagi na wstrętną pogodę za oknem). Najlepsze są jednak
pozycje jakie przybiera nasz bohater. Bezwstydnie bowiem
obnaża się przed wszystkimi, nie zważając na
przeważającą w domu obecność dam. "Pozycja pleckowa",
jak to nazywa mój Tato, jest jednak niczym w porównaniu
z błogim uśmiechem goszczącym na jego mordzie.
Rozłożywszy się bowiem na plecach naciąga się
nieprzytomnie co powoduje, iż jego zęby pozostają w
zniewalającym uśmiechu.
Raz od czasu obserwuje jak porusza łapami i wyobrażam
sobie że pewnie śnią mu się wiosenne łąki. A czy psy
mają sny? Nie wiem tego, ale jak patrzę na niego to nie
wydaje mi się aby jego ruchy były przypadkowe. Czasem
myśle, że mogłabym się zaszyć gdzieś na wsi z samymi
zwierzętami. Są dla mnie nieustającą inspiracją. A
zdjęcia Markotnego pościągałam sobie i co jakiś czas
oglądam z uwielbieniem.
Kasia z Rzeszowa (nie jadąca, nie wracająca, a na stałe)
Wlaścicielko jamnika, ktory pomimo 12.30. nie myśli
wcale wychodzić z łóżka!
1.Pozycja plecakowa jest chyba ulubioną pozycją
wszystkich szczęśliwych psów.
2.Na pewno mają sny.Łyżwa to nawet cichutko szczeka
przez sen,a Markotny się miota i walczy nie wiadomo z
kim.
3. Z taką pogodą to najlepiej trochę pobyć "na
stałe".PozdrawiamMU


COŚ WESOŁEGO
PANI MAGDO MIŁA...Wysyłam Pani "coś wesołego",mimo
że...Pani już tam wie.Serdecznie pozdrawiam...Piotr G.
COŚ WESOŁEGO SPECJALNIE DLA MAGDY UMER...

Panie Piotrze!
dziękuję za to mimo że.
Markotny powinien sie poważnie zastanowić...MU
Nie wiem czy cioteczny bratanek pt
"deszczowa piosenka" już był, bo nic nie pamiętam, ale
poza tym zdjęciem niewiele mi do głowy przychodzi.
Kolory istotne.
A

A!
kolory kolorami,ale i cioteczny bratanek niczego
sobie..Dziękuję!Jak przeszły urodzinki "o wlaściwym
czasie"?MU
Bardzo ładny ten tydzień
pogodnych listów :-) , w ramach owego
donoszę, że wreszcie jestem po ważnym wydarzeniu w pracy, które
przebiegło pozytywnie, nawet udało mi się nie zapomnieć o niczym oraz
nie zrobić niczego głupiego:-). Co więcej zapłacą mi dodatkowo,
zupełnie bez ostrzeżenia ! Dzięki temu zaszaleję i pojadę do
Wrocławia, mam tam jedną taką "małą, rudą dziewczynkę", którą bardzo
rzadko widuję. Zwłaszcza od kiedy się zakochała. A do Wrocławia pojadę
właśnie 11.12 i jeśli jeszcze uda się kupić bilety, to pójdziemy Panią
zobaczyć, razem z Agą, jej mężem i małym Człowiekiem, którego
obecność
jest już widoczna. To bardzo radosna wiadomość! Tylko połączenia
pociągowe
z
tym Wrocławiem takie więcej beznadziejne.
A dziś zachwyciłam się masażem twarzy: jest bardzo przyjemny dla
masowanego, ale również dla masażysty. Cudownie relaksuje masowanego,
a masażysta może sobie w tym czasie odpłynąć w krainę marzeń...
Pozdrawiam bardzo ciepło i pogodnie - Joasia A to zdjęcie które bardzo
lubię.

Joasiu!
1.Dziękujemy za schody do nieba.
2.Masaz twarzy mi sie marzy...
3.Ode mnie też dodatkowa zaplata(metaforyczna tylko
niestety) za pogodę tego listu.MU
Wieje, wieje, wieje...zwieje mnie
kiedyś jak będę szła do tej
(słynnej)
wkd...brrr
Nie mam na nic czasu...nie, nie,nie. A kolega twierdzi, że powinnam z
czegoś zrezygnowac i np. więcej spać...a dla mnie to
jest całkowite marnowanie czasu...którego i tak nie mam.
Za to mam...taki problem, że nie umiem odkładać rzeczy
na później...i robię wszytsko na raz. Co ma konsekwencje
różne...najczęściej kawowe.
Muszę iść do Empiku...ale kiedy? Po Potwory. W tym momencie
postanawiam
sobie, że mam na to tydzień...w końcu ciągle omijam te
Empiki, to może kiedyś uda mi się do ncih trafić. Tak
bym chciała...ale kiedy?
Pani Justyna Kulczycka to mnie teraz kształci teatralnie i jakoś tak w
rozmowie na temat jaki to był kiedyś TN, coś o Pani
wpomniała:)))( Swoją drogą...to my tam bardzo gadatliwi
jesteśmy, więc z tego kształcienia to nie zawsze coś
wychodzi. Uwielbiamy to, ale niektóre tematy bywają
niezykle
frapujące.)
Dziś widziałam w Powszechnym Szelmostwa Skapena- jak dla mnie
genialnie( a
może to za duże słowo) zagrane. Zamieńmy zdanie na ,,jak
dla mnie interesująco zagrane".:))))
Pozdrawiam bezwietrznie.
Iskierka.
(zgasne, jak mnie zwieje.)
Iskierko, ktora
chodzisz do tej slynnej wkd!
ten kolega może i ma rację,ale ty mi przypominasz pewna
moją przyjaciółkę, ktora nie lubi marnować czasu...
Pozdrów panią profesor!MU


Fachowa recepta na
uśmiech!!!!!!!!!!!!!!!!
Przepis na ładny UŚMIECH
Uśmiech wewnętrzny:
zalecany skład półproduktu:
DUŻO ŻYCZLIWOŚCI
OPTYMIZM
TROCHĘ RADOŚCI
TROCHĘ POCZUCIA SZCZĘŚCIA
TROCHĘ POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI
PRZEBYWAJ Z LUDŹMI, KTÓRZY SIĘ UŚMIECHAJĄ
UŚMIECH ZEWNĘTRZNY
zalecany skład półproduktu:
ŁADNE ZĘBY
ŁADNE USTA
PO PROSTU UŚMIECHAJ SIĘ
DZIEL SIĘ UŚMIECHEM Z INNYMI!!!
Uśmiechaj się!
To co nosimy na twarzy jest o wiele ważniejsze od ubrań które nosimy
na
sobie. Ludzie, którzy się śmieją zwykle sprzedają, uczą
się, pracują efektywniej mają szczęśliwsze związki i
wychowują szczęśliwe dzieci. Śmiech jest doskonałym
lekarstwem, które potrafi wyleczyć często nawet z
ciężkiej choroby, istnieje nawet dziedzina wiedzy zwana
śmiechoterapią (zajmująca się śmiechem jako metodą
leczenia). Dodam, że najlepsze działanie lecznicze ma
prawdziwy szczery śmiech z głębi duszy. Niemowlę
najpierw uczy się uśmiechu, a dopiero jakiś czas później
prawdziwego płaczu z łzami. To co słyszymy u niemowlęcia
to nie płacz, a krzyk oznajmiający jego potrzeby.
Dlatego uśmiechaj i śmiej się często sam do siebie, do
innych i nawet przez telefon, bo to słychać! Często
pogodne usposobienie jest decydującym czynnikiem przy
wyborze kandydata do pracy, przyjaciela, czy
współmałżonka. Ja sama kiedyś znając bliżej kilku
chłopaków wybrałam największego optymistę jakiego znałam
i w tej chwili jesteśmy wspaniałymi przyjaciółmi i
bardzo szczęśliwym małżeństwem już od kilku lat. Po
prostu optymistom jest łatwiej pokonywać wszelkie
trudności zarówno w związku, jak i na zewnątrz niego.
Oczywiście w domu jest tez weselej. Również w doborze
współpracowników ma to znaczenie.
Kiedyś miałam do wyboru współpracę z trzema technikami
stomatologicznymi:
jeden był ponury, drugi się uśmiechał choć tak jakby
kpiąco, trzeci był wesoły, szczery i optymistyczny.
Zgadnij którego wybrałam?
Jak się uśmiechać? gdy nie jesteś w nastroju do uśmiechania???
Psychologia dowiodła, że choć działanie wydaje się iść za uczuciem, w
rzeczywistości działanie i uczucia są w równowadze.
Wpływając na coś co mamy pod bezpośrednią kontrolą woli
- czyli na swoje zachowanie, możemy pośrednio wpłynąć na
uczucia (udowodnione!)
Więc gdy nic Cię nie cieszy, a chciałbyś odzyskać radość życia -
zacznij
kontrolować swoje myśli i zachowanie.
Pamiętaj, że szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Zależy od tego co
jest w
nas. A.Lincoln mówił: "ludzie są dokładnie tak
szczęśliwi jak myślą, że są."
Oto co powinieneś zrobić:
Pomyśl o wszystkich rzeczach, które masz, a z istnienia których
większość
ludzi nie zdaje sobie świadomie sprawy. Oto lista
niektórych z tych rzeczy - sprawdź ile z nich masz Ty:
Życie, zdrowie, wzrok, słuch, dwie ręce, dwie nogi, jedzenie, ciepłe
miejsce do spania, rodzinę przyjaciół, umiejętności,
zawód, ładny widok z okna, pieniądze.....co jeszcze
możesz mieć? Jeśli masz problem, zmartwienie - dowiedz
się jak uwolnić się od zmartwienia i znaleźć rozwiązanie
problemu.
Wyprostuj się, działaj i mów jakbyś był już zadowolony.
Zmuś się do uśmiechu! Uśmiechaj się, gwiżdż melodię podśpiewuj sobie
wesołe piosenki tańcz klaszcz w dłonie. Poczytaj coś
wesołego, spotkaj się z wesołym przyjacielem.
pa KzM
KzM!
Gdyby to bylo takie proste...Ale probowac należy .MU
Witam Pani Magdo serdecznie akurat
w Światowym Dniu Niepalenia i jako
szczęśliwie niepaląca od lat siedmiu polecam czyste
płucka,oddech
miarowy i świeżutki (po umyciu zębów oczywiście!).
Rzucenie papierosków nie było łatwe, aczkolwiek w jednym momencie
postanowione, z motywacją ściśle określoną. Chciałam pomóc mężowi,
żebu mu łatwiej szło we dwoje... A ten na działce popalał cichaczem,
kamuflaże czynił przemyślne, a ja wierzyłam, że jestem wszechmocna...
Oczywiście facet kopci dalej, ale nigdy nie w mieszkaniu! Pozostała mi
radość, że mam charakter nie taki słaby jak myślałam. Mężowi nie truję
w kwestii palenia bo tego nie znosi i nic na siłę. Po co mi zresztą
zgorzkniały facet u boku, a tak podwędzony, ale wesoły...
Na Pani rozpaczliwy APEL o listy ratujące dobry nastrój na stronce
przepuszczam przez klawiaturę słów kilka w tym temacie:
Kiedy Cię wszystko wokół złości
znajdź sobie powód do radości.
Nie musi to być nic wielkiego
bo zaraz z dumy pęknie Ego
i znowu smutek, i choroba...
Więc niech to będzie gwizd czajnika
który na kawę usta sprosił...
Słońce żółtego wazonika
bez skargi butwiejących roślin...
Mucha na ścianie niekumata
(czy to już zima, czy strzęp lata)
albo rękawic ciepłe wnętrze
skradzione torbie na półpiętrze...
Podaruj swojej głowie biednej
małe radości zamiast Big Jednej!
Zapraszam do wspólnego uśmiechu i pozdrawiam raz jeszcze - ULMANIA
- nie poganiana tym razem przez syna Tomasza, który ma jutro
"połowinki" i pozwolił sobie zakupić garniturek tudzież krawacik...
Matki zatwardziałych właścicieli glanów i czarnych bluz z kapturkiem -
nie traćcie wszelkiej nadziei. Wasi Synowie to super chłopaki!
MATKO (i Żono) NIE TRACĄCA NADZIEI!
Zaraz poszukam "slońca żółtego wazonika bez skargi
butwiejących roslin"
MU

***

Siedzę sobie przed ekranem
w stronę Magdy U. wpatrzona,
aż tu nagle – co ja widzę!
Że zostałam odznaczona!
Zrazu starzej się poczułam –
coś w rodzaju "zasłużona"?
(Choć czas mija, to w człowieku
wciąż epoka tkwi miniona!)
Ale wnet dotarło do mnie –
ja Iwonna (nie Iwona)
dziś zostałam w "Interświecie"
odznaczoną ogłoszona!
Patrzę w lustro – ja czy nie ja?
W jednej chwili odmieniona!
I wyraźnie się odznaczam
tym, że jestem odznaczona!
Kto nie doznał nie zrozumie
jak to może wiele znaczyć,
gdy ktoś, kogo lubi, ceni,
zechce za coś go odznaczyć!
(Myślę, że się mogę cieszyć –
bowiem zwrot jest taki śliczny,
choć nie całkiem wiem, co znaczy
order ten „meteforyczny”?)
Wedle życzenia Pani!
UŚMIECHÓW ............ Ewa
ODŚMIECHAM SIĘ Z RADOŚCIĄ!!!Magda
Wróciłam dziś z pracy,
uznałam, że jestem skonana, wykąpałam się i
zrelaksowana ruszyłam na codzienny spacerek po internecie. Na pewnej
stronie przeczytałam informacje, które spowodowały, że zmuszona byłam
porzucić relaks i ciepłe kapcie, i ruszyć w miasto. Tak się Pani, Pani
Magdo, nachwaliła "Galerią Potworów" , że gwałtowna potrzeba mnie
zwyciężyła. Nie wiedziałam wówczas, że to będzie aż takie trudne
zadanie. Dwie, dobre księgarnie w okolicy nie miały (w jednej panie
nie wiedziały o co pytam, a w drugiej wiedziały ale jeszcze nie miały
i wysłały mnie do księgarni Prószyńskiego i sp) W Pruszyńskim okazało
się, że może jutro będzie... A ja musiałam przecież natychmiast. Pani
odesłała mnie do Empiku i w końcu udało się. Środek nocy a ja w
lekturze. Ale jutro będą" jaja" w pracy, nie wiem czy się do czegoś
będę nadawać!!! Ale przecież już mam zaległości w stosunku do
niektórych, co mieli POTWORY wcześniej... Pozdrawiam i dzięki za
adrenalinotwórcze potraktowanie, dobre emocje nie są złe (zwłaszcza
jesienią). Pozdrawiam wszystkich, co czytają... Ewa
Ewo!
Ale sie cieszymy!26 listopada , w radiowej trójce(tzw
Panelu "trojki"), chyba o 19 -tej(ale nie jestem
pewna)odbędzie sie dyskusja na temat tej ksiązki!MU



Wesołe zdjęcie, proszę bardzo!
Ale już na napisanie czegoś wesołego mnie nie stać....
Zbyt bolesna jest egzystencja i poranne wstawanie o zmroku.... Chłody
wieczoru i siąpiący (jest taki?..) deszcz...brrrr Ale pozdrawiam wszystkie
internautki(-ów) i bardzo, bardzo dziękuję za tą stronę....
Mała 40-letnia
Straciłam wenę do
pisania, więc przesyłam tylko zdjecie (nie smutne). Jadę do Wrocławia...
bede za tydzień... moze do tego czasu wena wróci...
Pozdrawiam.
Ania (Tarnów)

Może wróci...ale za zdjęcie bardzo jestesmy wdzięczni ...(co ja z tą liczba
mnogą?...)
Pani Magdo,
popieram postulat listów optymistycznych! Moja wiadomość optymistyczna dla Pani brzmi tak:
22 i 24 listopada Chór Kameralny UAM znów „piosenkuje” (KSP) na całego. Szczególnie drugi koncert jest wart odnotowania, z dwóch powodów:
Pozdrawiam piosenkowo
Klinek na Spleenek
PS. Do łez rozbawiła mnie ostatnio (po raz kolejny) kwestia wygłoszona
przez Pana A, adresowana do Kryminalisty po wykonaniu „Rodziny” w
programie „Niespodziewany koniec lata”: „Przepraszam bardzo, ale jednak
pan refrenik był łaskaw śpiewać na dwa głosy”
J
Klinku na spleenek!!
1.Znamy my te kwestię ,oczywiście!
2.I potem wyjdą z tego normalne litery?!!!
3.Uniewazniamy kontekst zaokienny!
4.Trzymamamy kciuki 22 1 24-go...
5. U mnie w czasie tej rozpaczliwej walki jesieni z zima pojawia sie od czasu do czasu slonce

slonce na chwile...
M oja U śmiechnięta! (pani Magdo)




Marto!

socjolog z socjolożką...
MU! Uśmiałam się do łez. Ja i salsa? Jeśli chodzi o jakikolwiek taniec, to ja bardzo chętnie, ale popatrzeć;) A Pani gratuluję i podziwiam za to argentyńkie tango.. piękne jest, aż oczy cieszy
