W tym miejscu publikę wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
Pani MU!!Żal ściska serce, melisa..melisa ..melisa.Takie małe dzieci zginęły ;(niewinne ;( ;(;(;(;(
Melisa z Myślenic
Mówi się, że po burzy zawsze świeci słońce. I świeci. Ale mam wrażenie, że chyba lepiej by dla niego było, żeby czasem nakryło się jakąś ciemną chmurą i nie patrzyło na to, co się na dole dzieje. Ma Pani rację, tu nawet trzy tęcze nie są wstanie pomóc. Deszcz płynie z łzami, rozpaczą, bezradnością.. A ja nie znoszę bezradności. Związuje mi ręce, a wszystko co mnie ogranicza - wywołuje obłęd w oczach.. Nie oglądam telewizji, prawie nie słucham radia - a jednak docierają do mnie informacje, wobec których staję na środku pokoju, ze zwieszonymi rękoma i wzrokiem utkwionym w biel ściany. I czasem tak boli, że jestem tylko gwiazdą na niebie w jakiejś niedostrzeżonej jeszcze konstelacji i zanim będę miała jakikolwiek wpływ na wygląd nocnego nieba - wypalę się i.. zniknę. To przerażające, że niektórzy próbują zabłysnąć, zanim ich 'tu i teraz' rozpłynie się w przyszłości, zalewając Drogę Mleczną krwią.
Kochna MU,
(...)Smutku na świecie nigdy nie zabraknie niestety...Tyle dzieci
codziennie umiera. Takie historie bardzo poruszają i osłabiają i tak >
słaby organizm. Ale trzeba jakoś to wytrzymać, choć
często to jest
niedowytrzymania. Przytulam mocno. Jola
ps. Palec proszę teraz traktować ze szczególną ostrożnością.
Pozdrowienia,
Jolanta
Boze moj, Boze moj, Boze, czy tak juz bedzie i bedzie
zawsze i wszedzie w obledzie,
Boze wbiles we mnie wszystkie noze...
Patrze w szklany ekranik i serce rwie mi sie na kawaleczki...na drobne. Co sie dzieje na tym swiecie, dlaczego, czym zasluzylam sobie na to, ze zyje jak paczek w masle? Dlaczego oni? Dlaczego dzieci...
4 miesiace temu przyszla na swiat moja coreczka Dobrochna, nie moge wyobrazic sobie tego co czuja rodzice tych wycienczonych dzieci, Boze pomoz ...
Za 6 dni lece do Polski, do mojego kraju, do mojego Gdanska, po raz pierwszy boje sie tego lotu, bo leci ze mna moje dziecko, moje ukochane bezbronne malenstwo, gdyby mialoby sie cos stac...
Magdo! To musi sie kiedys skonczyc! Nie mozna zabijac. Nie mozna zabijac dzieci. Bylam wczoraj w NY, Bush ma tam obecnie swoja kampanie wyborcza, po miescie jezdza samochody z napisem "Jezeli Bush wygra wybory - Boga nie ma". Trwaja demonstracje... amerykanie nie maja watpliwosci, ze ma on na swoich rekach krew wielu...
Jade do mojego Gdanska, mama zrobila juz moje ukochane golabki, kupila lozeczko dla Ptyski, odwiedze SPATIF, moze uda mi sie spotkac Andrea, spal u nas w domku 5 lat temu, zawital tu na koncerty z Markiem Richterem, mam nadzieje, ze teatr jeszcze dziala...
Magdo, nie moga ginac bezbronne dzieci, nikt nie potrzebuje takiej ofiary...Boze pomoz!
serdecznosci
Ania
Zasłonięte wszystkie okna, zaparzona herbata z liści, klejące oczy!
Boję się włączyć telewizor, boję się zapytać, boje się słuchać radia. I tylko wiadomość „Maciek miał wrócić godzinę temu ze szkoły i jeszcze go nie ma…” poszedł do kolegi. Jutro pociąg i Poznań i Roosvelta i 21.00 i mała wycieczka. I dociera, że docenić to wszystko!
A
MU,
Długo mnie nie było… W zasadzie to wciąż uciekam by potem wrócić… Zainteresuje mnie promyk słońca i biegnę w jego stronę, potem wracam tu, następnego dnia kropla rosy zabłyśnie jak diament i musze pobiec by ją dotknąć… i znów wracam…. I takie jest całe moje życie J
Przesyłam Pani dziś biedrona z balkona z Zakopanego… Już nie mogę patrzeć na zdjęcia tych dzieci… musiałam sfotografowac sobie cos optymistycznego…
Pozdrawiam
olga