W tym miejscu publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi
Dobrego czytania.
JEDNOCZEŚNIE PONAWIAMY PROŚBĘ ABY POJEMNOŚĆ NADSYŁANYCH LISTÓW NIE PRZEKRACZAŁA 100 KILOBAJTÓW I TO TEŻ W WYJĄTKOWYCH SYTUACJACH.
***
MU!
* leśna droga do Prania cudowna i żal, i szkoda, że tylko tam idzie się
tak łatwo…
* co do EEG - to właśnie wpadłam jak Kulfon, po uszy! przez te dwa
tygodnie, co to byłam w domu, no to po prostu szał pał i zawirowania!
uwzięli się na mnie! a dokładniej to taka Miła Pani, co to „jest tylko
jedna”…. no więc uwzięła się na mnie solidnie i podręcznikowo do tego
stopnia, że zapisała mnie, ku memu przerażeniu, dokumentnie do
wszystkich możliwych, eeee co ja piszę … do W S Z Y S T K I C H!!
lekarzy jakich znam chociażby ze słyszenia…..poumawiała mnie na badania,
wizyty, konsultacje, penetracja, przeglądy, a ja nic tylko myyk myykk
i…. czmyyyych! byle jak najdalej od fartuchów, strzykawek, pigułeczek i
„tego” sterylnego zapachu! nigdzie nie poszłam i nadal nie mam zamiaru,
bo co jak co, ale do nich to mi zupełnie nie po drodze…. (nawet na
hulajnodze!)
* od biedy to mogę taką sklejkę „mały skok nie w ten bok, ciągle pod
nogami mi się plącze” …..
* fotoreportaż z mazurskich wojaży za chwilę przyleci jak z procy, ale
na razie to on się robi, wymaga akceptacji reszty redakcji
„pogniecionego hamaka” i oczywiście Przejmującej, bo chwilowo życie mi
nawet miłe, więc wolę nie ryzykować aż tak…..
* tymczasem lecą niebieskie koleżanki klamerki bez jednej nogi… ha! a
jaka to oszczędność z ich strony! chodzić tylko w jednym bucie! jedna
klamerka to mi nawet powiedziała w sekrecie, że im to jest właściwie
wszystko jedno na której nodze mają ten but, bo z każdej strony i tak
mają twarz, czyli że taka klamerka zawsze jest przodem do przodu, a
tyłem do tyłu….
narka!
loretta (na rogu szóstej i w pól do ósmej!)
loretto! bardzo skomplikowana sprawa z tymi klamerkami.Za tępam.MU
Witam Pani Magdo serrrdecznie.
Oto ogłoszenia to tu to tam podpatrzone:
" Szukam pani nadającej się na żonę rolnika"
( ciekawe swoją drogą jakie trzeba spełniać wymagania ???)
" Zatrudnię asystentkę wyjazdu nad morze, wesołą i bezpruderyjną"
( ludzie, asystentka zarządu, dyrektora to ja słyszałam ale żeby wyjazdu
nad morze??? ;-))
Pozdrawiam Panią i Panią Dorotkę także Monika z Krakowa
Pani Moniko!
1.Żona rolnika musi być bardzo pracowita i silna . Nie powinna pić.
2.Myślę że tysiące wesołych i bezpruderyjnych asystentek wyjechało w tym
roku nad morze...bo to byla dla nich jedyna mozliwość wyjazdu...Czasy są
ciężkie i niemoralne.Pracy jak na lekarstwo.Wysyłam pani szałas
nadmorski,w którym mogła sie schowac niejedna bezpruderyjna.Pozdrawiam
MU

Witam Pania
hm...i co z ta akcja: Luka prosi o pomoc?
Dowiedziala sie czegos pani?
Naprawde to jest bardzo dobry pomysl zeby i pani pomogla swym
autorytetem.
Dzisiaj mam urodziny, ale jakos niezbyt sie czuje i slucham sobie
Jeszcze w Zielone gramy, dziekuje Pani za ta piosenke i glos ktory
czuje to o czym spiewa...Pani glos.
Aha i jeszcze chcialam zapytac co z ta Ulica?
Mysle ze Agnieszke powinna miec swoja ulice, prosze sie nad tym
zastanowic i pomoc mi zrealizowac?
Pozdrawiam slonecznie
Karolina Dudek
Karolino!
1.Zamieściłam twój list i to wszystko co mogę na razie zrobić...
2.Ciągle załatwiam jakieś "umieszczenia gdzieś" bezdomnych zwierząt...To nie
jest takie proste.
3.o tej ulicy powiem w Sopocie...i pozdrawiam MU
PANI MAGDO!!!!!TU TOMEK I LESZEK CI Z KRAKOWA TERAZ W GDANSKU POGODA
NARESZCIE SLONCE SWIECI WIEC MOZE UDA SIE OPALIC TROSZKE TEGO LATA Z
NADZIEJA CZEKAMY NA PANI PRZYBYCIE DO SOPOTU OKOLO 2 08 TAK CHYBa PANI TAM
BEDZIE MOZE SIE ZOBACZYMY BARDZO BYSMY CHCIELI JEDNAKI PROSZE WZIASC CIEPLY
PLED BO MOZNA ZMARZAC NOCA A W GDANSKU ZACZYNA SIE NIEBAWEM JARMARK SW
DOMINIKA NA KTORY SIE WYBIERAMY!!!!!TO TYLE POZDRAWIAMY I ZNIKAMY
Tomku i Leszku!
Będę 2-go z ciepłym pledem.Pozdrawiam MU
p.s. Wziąć a nie wziąść(za to wsiąść a nie wsiąć)
I.B!

AzM
Kłaniam się!!
Do miłego zobaczenia !Za 8 dni już tam będę.Ahoj!!
A z M!
Ty to masz dobrze...a nie będę mogła niczego obejrzeć...Cały czas w pracy...To nie jest sprawiedliwe.Ahoj!MU

***
Jechać?? Nie jechać?? Jechać!!
23:28; warszawa; dworzec zachodni; ostatni autobus na mazury…
- Dobry wieczór! dwa studenckie do Pisza!
- Dobry wieczór, ale ja nie jadę przez Pisz…
- Jak to?? Niemożliwe... ale jak tak, no to dowidzenia!
- Ale dziewczynki, poczekajcie, nie jadę przez Pisz, ale jadę przez
Ruciane a stamtąd to już rzut beretem do Pisza
- A taaak! Taaak! Bo my to właściwie chciałyśmy do Nidy przecież!! A o
której będziemy ?
- Po czwartej, przed piątą
- A to wręcz cudownie!
…..bo tak o „po czwartej przed piątą” to można na przykład spokojnie
poleżeć na pomoście w porcie w Rucianym, zjeść tam śniadanie, udawać
harcerzy, liczyć przycumowane łódki albo po prostu gapić się w niebo,
które nie było błękitne tylko raczej jak mgła zwątpienia, ale nic nie
szkodzi, bo i takie niebo czasem złe humory ma….. później można
odwiedzić stacje benzynową i zabrać z tej stacji do worka dobrego
znajomego (wysyłam! uśmiechał się specjalnie do zdjęcia!), aby
towarzyszył w dalszej podróży, czyli w poszukiwaniu drogi wylotowej do
Krzyży, a droga wylotowa to ta taka żużlowa…. po drodze tylko jeszcze
pocztówki i prowiant i wioooo przez zielony las do Krzyży…. jedna
pomyłka w takiej drodze to nic! w każdym razie nieplanowany ośrodek
wypoczynkowy odwiedzony….. mały skok nie w ten bok, ale zaraz potem znów
leśna prosta…. i Jagodowy Pan, który podrzucił czarownice na
rozwidlenia dróg, a tam to już czuło się że Krzyże za rogiem!.... spacer
przez Krzyże, jezioro, pomost i brzoskwinie, wypisanie kartek i dalej
hejżehoooo w drogę…..
- Przepraszam, jak stąd dojść do Prania?
- Uuuuu, to jeszcze przecież ponad 6 kilometrów
- Eeee to nic nie szkodzi, tylko w którą stronę?
- Najlepiej w prawo, a później to w las
- Dziękujmy. Idziemy!
….. w lesie nie tylko jagody, grzyby, rowerzyści ale także drwale!
- Do Prania to dobrze idziemy?
- Dobrze, dobrze. Jeszcze jakieś 3 kilometry
…… i wreszcie Pranie!!! woda, pomost, las i zielona gęś pod którą
recital jak zwykle przejmujący (nie tylko widownie, ale także „się” a to
martwi)!! później wiejski chleb, sok pomarańczowy i auto-portacja do
Nidy, gdzie przed północą jeszcze partyjka scrabble, rumianek i po takim
dniu sen jak kamień! następnego ranka podróż do Kadzidłowa, a tam
ekologiczny obiad pod każdym względem….. i kolejna auto-portacja, tym
razem już do stolicy….po drodze jeszcze zakupy w jakimś mieście na eR z
którego zabrał się z nami znajomy słonecznik…. ach pranie, pranie i po
praniu! teraz warszawskie wirowanie, aby tylko, wszystko co suche
pojechało do sopotu………
przytulam
esther greenwood
kolega z podróży....
EG!
1.Musisz zrobić EEG.
2.Ta droga przez las do Prania jest
cudowna!
3.Powinnas napisać piosenkę pod tytułem
:"Mały skok nie w ten bok".
4.A gdzie zdjęcia z recitalu Przejmującej?
5.Pozdrawiam MU (po trzynastej , przed
czternastą)

Pani Magdo Kochana!!!
Właśnie po dwudziestu godzinach podróży ze Świnoujścia siedzę i piszę
...Było cuuuuuuuudnie!Wszystko wspaniałe!Co prawda morze widziałam tylko dwa
razy,ale co tam...Śpiewałam , pisałam swoje piosenki,była pozytywna energia
i dużo koncertów...Teraz jestem u siebie w domu,w Jasle,odpoczywam...
Do Sopotu wybieram się ok.7-go ,mam nadzieję...Miłych wakacji....
Kardamon
Kardamonie w swoim Jaśle !
1.Za moich czasów famowskich morza chodziło się doświadczać wieczorem lub
w nocy.
2.Ja tez mam nadzieję. Odpoczywaj, bo jest przed czym...MU

Wyczytałam, że pani Zofia Nasierowska
zrobiła setki cudownych zdjęć
Kalinie, chyba lubiła ją fotgrafować...czy w związku z tym mogłabym
prosić o kontakt do mistrzyni fotografii, najlepiej emailowy jeśli to
możliwe.(Bo ja z natury to bardzo nieśmiała jestem).
Może chciałaby się podzielić tymi dziełami?! Albo opowiedzieć o
sesjach z Kaliną - to bardzo cenne... Całuję j.
J!
Tak,one sie bardzo lubiły i Zosia wykonala mnostwo
zdjęć Kaliny.Ale nie znam niestety do niej emaila.Może ktos zna?MU
***
Czemu tak w zyciu bywa, ze gdy
czlowiekowi wydaje sie, ze osiagnal
wszystko, a moze prawie wszystko, to nagle w ciagu pieciu minut, owo
wszystko obraca sie w nic.
Denerwuja mnie w ludziach dwie cechy: chamstwo i klamstwo, a jak ktos
okazuje sie niekonsekwentny, to tak jakby mnie oszukal.
A szkoda slow!!! Swiat jest piekny, tylko ludzie to swinie
(niektorzy). Mama mojej kolezanki zazwyczaj mawia w takich
sytuacjach: "Ano co sie zrobi, takie to jest zycie".
Ech zycie, zycie, ty nie jestes takie zle...- niestety nie pamietam
kto to napisal. Kto wie?
Pozdrawiam dzis na smutno, dobrze, że sie nie upijam, bo to bylaby
dopiero tragedia.
Margot.
Na szczęście trzeźwa Margot!
1.Bo życie jest skomplikowane i niesprawiedliwe.
2.Nie tylko ciebie to denerwuje.Ale ,Bogu dzięki, nie wszyscy ludzie są
tacy.
3.Pozdrów mamę swojej koleżanki.Ma rację ta kobieta.
4.Ja nie wiem.Ale cieszę sie , ze się nie upijasz.MU

Pani Magdo
udało sie!! Jutro jadę na wybrzeże!! Wiedziałam, ze pojadę..... :), tylko
nie wiedziałam z kim. Jednak udało mi sie zorganizować grupę 6 osobową.
Jedzie 6 kobiet! Mężczyżni zostają w Tarnowie zeby zarabiać. Nie dostali
urlopu :(. Szkoda... no ale trudno. Już sie nie mogę doczekać tych zachodów
słońca i długich spacerów po plaży. My, w tym roku, będziemy zamieszkiwały
Ustkę. Do Sopotu przyjedziemy 1 albo 2 sierpnia. Chcę dziewczynom pokazać
molo, które zalicza się do najdłuższych drewniany mól w Europie, słynny
Grand Hotel oraz TEATR ATELIER im Agnieszki Osieckiej. A i ja chętnie sobie
to wszystko poprzypominam.
Cieszę sie ze Franek dostał sie na różne studia. Tym bardziej, ze co chwilę
słyszałam, ze ktoś z maturzystów nie dostał się tam gdzie chciał.
Socjolologia... hm... ciekawe czy mu sie spoodoba. Ja na drugim roku
chciałam zrezygnować. Byłam załamana tymi studiami. Jednak przetrzymałam i
teraz nie załuję. Trzeci rok skończyłam z całkiem dobrym wynikiem.
Po tych moich pierwszych tańcach przez tydzień miałam zakwasy. Ale tańczyło
sie wspaniale. Myślałam ze po tak długiej przerwie nic z nas nie będzie a tu
tańczyło sie lepiej niż wcześniej. Ruch dokładniejszy, bardziej dynamiczny.
Nasza kochana pani choreograf była pod wrazeniem. Oczywiscie narodził sie
pomysł nowego programu artystycznego. Zaczynamy od wrzesnia. Przez sierpień
mamy wolne. Muszę te zajęcia 2 razy w tygodniu po 3 godz zastąpic czymś
innym zeby sie znów nie zastać.
Trochę sie rozpisałam. Przepraszam. Juz kończe. Odezwę sie po przyjeździe.
Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie.
ania
Aniu, ktora być może właśnie zamieszkujesz Ustkę z
pięcioma kobietami z Tarnowa!
1.Taki juz los nie tylko tarnowskich mężczyzn.Ktos nie spi,żeby spac mógł
ktos...
2.Długie spacery po plaży to jest najprzyjemniejszy rodzaj sportu na swiecie!
3.Mól czy mol?!Bo chyba nie moli...
4.Kiedyś spędzałam wakacje z trzecią żoną mojego kolegi ze studiów, ktora
była wybitną baletnicą i ona przez polowę wakacji musiała ćwiczyc
codziennie,żeby "się znów nie zastać".Taniec tylko tak lekko wygląda.
5.Wysyłam ci mojego towarzysza długich spacerów po plaży,niejakiego Jędrka
K.

Dla Ani z Tarnowa i trochę Ustki
Witam, piszę po raz pierwszy
do Pani. Nazywam się Asia D. mam 16 lat i jestem Pani fanką, wręcz
wielbicielką! Dwa lata temu usłyszałam w telewizji utwór "Białe Zeszyty"
w Pani wykonanaiu, bardzo mi się spodobał jego nastrój i postanowiłam
znaleź ć dokładny tekst tej piosenki, w ten sposób trafiłam do Pani,
często odwiedzałam Pani stronę ( wprawdzie znalazłam ją trochę później)
i raz udało mi się pozyczyć od koleżanki Pani kasetę. Słuchałam jej na
okrągło, teraz są wakacje, na razie nie wyjeżdżam ( co roku jeżdżę na
wieś, do domku który stoi prawie w lesie, tam jest tak cicho...)ale w
tym roku prawdopodobnie wraz z moją rodziną pojadę tam dopiero w
sierpniu. Teraz szukam jakiejś pracy na wakacje i obiecałam sobie że jak
tylko coś zarobię to kupię sobie jakąś Pani płytę albo kasetę...
uwielbiam śpiewać Pani piosenki, ja w ogóle uwielbiam śpiewać... gram
też na skrzypcach..., a na egzaminie wstępnym do szkoły muzycznej
śpiewałam "Ucisz serca", chciałabym pani tyle napisać, cala moja rodzina
i znajomi mówią mi że mam dusze artystki! Chyba po mamie bo moja mama
jest aktorką, ale nie gra już od długiego czasu, poświęciła swoją
karierę dla rodziny. Mam trójkę rodzeństwa dwie siostry i brata (Magda
Agata i Tomek) moi rodzice poznali się w teatrze mama jako aktorka a moj
tata był wtedy technicznym, teraz jest inspicjentem, ale niestety nie
pracuje. Od małego byłam zabierana do teatru (najczęściej za jego
kulisy) więc moze dlatego tak bardzo mnie "ciągnie" do sceny,
przepraszam ze opowiadam prawie wszystko o mnie i mojej rodzinie, ale
pisze ten list z taką radością w sercu, w końcu sie odważyłam, przedtem
nie wiedziałam co napisać, nie chciałam napisać jakiś regułkowych emaili
więc piszę prosto z serca. Słyszałąm ze ma Pani psa, ja też mam psa,
nazywa się Punia i ma juz 13 lat, pamiętam jak moja mama ją przyniosła
do domu taka mała czarna kudłata kuleczka, teraz mimo swojego wieku
wcale nie wygląda na tyle lat, jej oczy wcale się nie postarzały, jest
po prostu kochanym psiakiem, mam też dwa króliki Złośnika i Siniego,
mieszkają sobie razem w klatce w moim malutkim pokoiku, są strasznie
wesołe i ruchliwe. Moja mama nie bardzo chciała się zgodzić bo mieliśmy
już kiedyś trzy świnki morskie, chomiki, królika, kanarka, ale jakoś
udało mi się ją namówić:)Czytałam że Pani wielką pasją jest
fotografowanie, ja tez szaleję z aparatem ( jeśli mam na to czas) kocham
robić zdjęcia, ale jeszcze bardziej kocham śpiewanie i gre na
skrzypcach. Będe kończyc mojego maila, bardzo chciałabym dostać od Pani
odpowiedź, pozdrawiam Panią bardzo serdecznie i wakacyjnie Asia D. z
Karkowa
P.S. Mam takie
pytanie czy można gdzieś ściągnąć z internetu Pani piosenki (mp3) ale w
całości?
Jeszcze raz
przesyłam gorące jak słońce i kolorowe jak tęcza pozdrowienia...
Asiu D z Karkowa!
1.Cieszę sie,że piszesz prosto z serca a nie jakiegoś regułkowego maila
2.Pozdrów rodzeństwo, tatę , mamę,Punię,Złośnika i Sinego.
3.Nie wiem czy można..Dorotko, czy można ściągnąć mp3 w całości?!
4.Życzę ci,żebyś coraz piękniej grała na skrzypcach i spiewała!PozdrawiamMU
Legalnie i w całości ściągnąć mp3 z internetu nie można. Pozdrawiam.
Ksiezyc wczorajszej nocy
dla Pani:)
Śle
pozdrowienia z gwiazdami:)
Jak to
dobrze ze ksiezyc jest tak samo dostepny dla kazdego:)
Ja gdzies
tu, Pani gdzies tam na wakacjach ,ale Rogal swieci
wszedzie:)i
kazdemu rownie mocno.
![]()
![]()
Księżycowy anonimie!
Nie widzę tu żadnego Rogala,ale może Dorotka zobaczy...a jak nie to go sobie wyobrażę.Wysylam ci samolotowe chmuryMU

Rogala nie ma, więc i nam nie pozostaje nic innego jak tylko go sobie wyobrazić....
Witam
serdecznie
Pisze w waznej sprawie.
otoz ostatnio w telewizji ukazala sie reklama psa- Luki w schronisku.
Niestety schroniska nie maja pieniedzy na utrzymanie zwierzat a to
grozi zamknieciem wielu tych placowek:(...a w konsekwenci najbardziej
ucierpia na tym zwierzeta, nie musze chyba pisac co sie z nimi
stanie..
WIEC PROSZE WSZYSTKICH LUDZI O DOBRYCH SERCACH O POMOC ZADZWON NA
NUMER:0- 708- 777- 700, koszt : 4.88zł z VAT W TEN SPOSOB POMOZECIE
TYM ZWIERZETA A SCHRONISKA BEDA FUNKCJONOWAC DALEJ.
Prosze nie ignorujmy tego i pamietaj czlowieku ze Twoj pies kocha
Ciebie bardziej niz siebie.
Akcje ta wspiera Krystyna Janda, ktora serdecznie pozdrawiam i
dziekuje:)
Adres strony: www.toz.pl
Karolina
Karolino !
Jesteśmy z tobą !MU
Dzień dobry Pani
Magdo,
Jestem fanem
Seweryna K.
Wiem, że
Seweryn nagrał w duecie z Panią 3 utwory:
Za kluczem
czapli, We dwoje oraz Paź.
Utwór
Paź(Będziesz
moim paziem)
szukam już od kilku lat,
lecz nie mogę
do niego dotrzeć. Mam co prawda nagrany z
Radia, lecz
bardzo źle technicznie.
Proszę Panią
o pomoc w zdobyciu tego utworu!!!
Może Pani
wie, gdzie można go zdobyć z jakiego archiwum?
Proszę o
odpowiedź. Będę bardzo wdzięczny.
Piotr Waśko
Panie Piotrze!
"Paź"?!!!Nigdy w zyciu nie spiewałam takiej piosenki....Pozdrawiam serdecznieMU
Kochana Pani Magdo!
Nie pisałam przez całe dwa tygodnie... Straszne. No ale jestem na
wakacjach, mam przymusowy odwyk od Internetu i komputera w ogóle.
Ale jak na razie uparłam się i rodzice pozwolili mi wejść do kafejki.
A w niedzielę już będę w domku. Jestem we Włoszech (fragment dziennika
podróży na moim blogu-
www.alexandra-c.blog.pl) i przesyłam Pani i wszystkim dobrym duszkom
odwiedzającym tę stronę gorące pozdrowienia ze skądinąd pięknej
Toskanii. Muszę już kończyć, bo czas nieubłaganie ucieka.
Buziaczki
Ola Ch
Olu Ch ze skądinąd pieknej Toskanii!
A ja bardzo lubię takie internetowe przerwy.Szczególnie wtedy kiedy sobie
jestem mniej więcej tam gdzie ty...MU

dla pani Agnieszki z Sosnowca- przyszły student socjologii z Agnieszką O i Natanem T...
Pani Magdo!!
Dostalam sie na archeologie !! Kupilam w nagrode ksiazke.."Ziemia pod
jej stopami" -czytala Pani? niesamowita!
pozdrawiam
laka
Archeologu!
1.Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2.Nie czytalam.Ale juz tytuł mi sie podoba...Pozdrawiam MU
Pani Marto!

Margotny marynarzu!
1.Nie mysl, odpoczywaj,wszystko sie jakos samo rozwiąże.
2.Na pocieszenie wysyłam ci zmęczonego czlowieka , który musi na wakacjach pracować i handlowac czym sie da.Jest mu tak ciężko w życiu,że zasypia w czasie pracy , nie zważając na bezcenny dobytek.MU

niezlomna redakcja"pogniecionego hamaka"czuwa a raczej
pruje do
Prania!czuwaj!bez odbioru (gdzies z Polski pisala nocna zmiana)
Jak bez odbioru to bez odbioru. Ale czuwaj...MU
Droga eM,
Cóż za wspaniale przytłaczająca pogoda dookoła. Chodniki właściwie nie
schną, liście drzew szarzęją od chmur, totalny brak kolorów i ciepła.
Nie pamiętam już jak wygląda błękitne niebo, na próżno też szukać
słońca... Dlatego zamawiam zdjęcie włoskie z:
a) zielonością
b) promieniami słonecznymi
c) ciepłem barw
Bo zwariować można!!! Ciągle jest letnio. Nawet zimno!!! Składam
wniosek o unieważnienie tego lata, a w zamian postuluję o
przydzielenie nam cieplejszego i jaśniejszego ( w czasie przeznaczonym
kalendarzowo, dla jesieni) oczywiście w ramach rekompensaty. Czy to ma
szanse na spełnienie???
Za to jest kalinowo. Obejrzałam film "Jutro premiera" - wspaniały
Kalina
taka ekspresyjna,
pełna ironii, czaru i humoru - po prostu rewelacyjna w roli
Percykówny! I KSP, "Kwitnące szczeble" - cudowny wieczór! Ze słynnym
deloltem na plecach, aż po samą pupę... Z taką gracią się odwracała.
Subtelne za złość pani Gomułkowej...oj miała charakterek Kalnia.
Pięknie mi się to ogląda, bo to wszystko po raz pierwszy widzę.
Prędzej o tym słyszałam, czytalam, ale Kalinę trzeba widzieć i
słyszeć, bo inaczej wiele się traci!
To ja też na złość pogodzie przesyłam słoneczne uściski. Pozdrawiam
najserdeczniej. Jot
Jot!
O Kalinie to owszem,ale o tej pogodzie to juz na szczęście nieaktualne...Ale
zdjęcie z kawałkiem zieleni,promieni slonecznych i cieplem barw zawsze się
przyda...MU

***(Listy sprzed przerwy)
Pani Magdo,
Wspaniała ta antologia na Pani stronie. Czytam codziennie rano i to
daje
mi siły na cały dzień. Szkoda tylko, że nie ma wiersza na 30 czerwca (dzień
moich imienin).
Piszę do Pani po raz pierwszy, żeby się przedstawić, gdyż od tej pory
będę
już częstym gościem (jeżeli Pani pozwoli). Wszystkiego najlepszego życzę:):)
Emilka:)
Emilko !
1.Moim zdaniem 30 czerwca wysłałam wiersz pt:"Trzeba marzyć"...
2.Ale poszukam czegoś specjalnie dla pani.
3.Jasne że pozwolę, tylko teraz będzie przerwa wakacyjna.Pozdrawiam MU
Witam Kochana pania Magde raz jeszcze.
Ja odnosnie tego pilkarskiego finalu.
Ten chlopiec ktory tak plakal to Cristiano Ronaldo ktory ma nie wiecej
niz 19 lat takze czekaja na niego jeszcze wieksze tytuly sportowe w
przyszlosci:)Ale fakt widzialam plakal biedaczek jak dziecko:( A ten
Holenderski pilkarz z okularami pomaranczowymi to Edgar Davids-
środkowy pomocnik Holandii.
Te okulary sa ochronne dla jego oczu poniewaz kiedys zostal uderzony
bardzo mocno pilka i uszkodzil mu sie wzrok.
A ten pan co postanowil sam zostac golem to juz na dlugi czas moze
sie pozegnac z jakimkolwiek wstepem na stadion w roli kibica,a w roli
gola to nie wiem moze bedzie mogl:)
Pozdrawiam
Karolina:)

Karolino!
Dziękuję za "echa stadionu".Tak, to z nim płakałam... I Wiem już wszystko o
Edgarze D.!Pozdrawiam na całe wakacje!MU