W tym miejscu będę publikuję wybrane listy, nadchodzące do Magdy Umer i jej na nie odpowiedzi

Dobrego czytania.

 


umermagda@o2.pl 


KORZYSTAJĄC Z KOLOROTERAPII EKSPERYMENTUJEMY Z KOLORAMI ABY NASTRÓJ MAGDY UMER ULEGŁ POLEPSZENIU. 

 

JEDNOCZEŚNIE PONAWIAMY PROŚBĘ ABY POJEMNOŚĆ NADSYŁANYCH LISTÓW NIE PRZEKRACZAŁA 100 MEGA I TO TEŻ W WYJĄTKOWYCH SYTUACJACH.

 2

 Witam panią !!!!
 
    Miło , chociaż ostatnio posmutniałam ..kilka dni temu usłyszałam o śmierci Mistrza Przybory ..i cóż moje ostatnie rozważania o tym że tak wielu ucieka stały się niestety jeszcze bardziej teraźniejsze ..namacalne ..rzeczywiste ..przykro mi .Zaraz jak  tylko usłyszałam chciałam napisać podobnie jak wielu ..ale strona nie działała .Przykro mi ...smutno .Być może przychodzi taki czas ..ludzie odchodzą ..tylko żal ...tak wielu tak cudownych .Tak trudno pogodzić się z tym faktem.
    Ferie minęły a ja pobiegłam do moich urwisów i dobrze mi ..jak ja lubie tę pracę .Oni wynagradzają wszystko ..gdyby ktoś potrzebował szczerego "fajna jesteś"  albo "Kochamy cię" zapraszam do mnie ..na braki nie narzekam ..to miłe a ufność i szczerość z ich strony potrafią bardzo wypełnić serce . Mój Łukaszek ma 18 lat i Zespół Downa i ...będzie czytał mam nadzieję że uda się..zaczął się interesować składaniem liter i serce mi rośnie ,niemal się popłakałm jak zobaczyłam jego starania . Wierzę że uda nam się .Zaczynam walkę o to żeby w końcu się udało. Spokojna dalej jestem ..suczka szaleje ..i to kolejna radość ..jest jak dziecko ... niepokorna i kochana .
    Pani Magdo kochana wiosna jest chyba ..albo idzie szybko bo czuję ja .Wyszłam dziś rano do pracy 6.20 i słyszałam ten magiczny śpiew ptaków .Może ja już podskórnie tak bardzo chcę tej wiosny że widzę ją wszędzie .Ale jak mówią inni trele są i wiosna blisko a mnie ciepło ,śpiewno ,pięknie .Przyjaciel za pozdrowienia serdecznie dziekuje i postanowił w ramach terapii spacerować ze mną częściej .A ja już myślami siedzę sobie na trawie i pachnie mi ..pięknie .
    W " Miasto utrapienia " wyposażyłam się i czytam ...podoba mi się .To moje czytanie takie dziwne jest ...kiedys było pociągowo -autobusowe,teraz tylko autobusowe,ni mniej ni więcej czasu w komunkacji miejskiej spędzam wiele ale o wrażeniach innym razem .
Bo cóż WIOSNA IDZIE,POZDRWIAM IWONA Z SOSNOWCA
 
Iwono z Sosnowca!
1.Trudno pogodzić sie;to prawda.Ale jeżeli mamy dalej żyć,to chyba nie mamy innego wyjścia.Słońce pomaga najbardziej.
2.Dobrze ,że lubi pani swoją pracę. J a także do  niej wrociłam.Wczoraj spotkalam sie ze Staszkiem Sojką i ustalałam repertuar koncertu.
3.Suczka szaleje i to jej się w marcu należy.Nie mowiąc o kwietniu.
4.Ja też rano słucham ptaków....chyba się ZACZYNA!
5.Wyjęłam hamak z szafy i powiesiłam na tarasie.Leżę owinięta w koc i wdycham JUŻ TROCHĘ INNE powietrze.
6.Bohater "Miasta utrapienia"cudownie wyobrażał sobie "pójście z torbami", którym groziła mama.  Pozdrawiam MU

...

Kochana Pani Magdo!

Strasznie mi przykro, nie mialam odwagi powiedziec jak bardzo. To przeciez Pani stracila Przyjaciela.
Chcialabym wierzyc, ze poki sa ludzie, ktorzy nosza w sercu te wszystkie slowa, ktore wypowiedzial do nas Pan Jeremi za posrednictwem poezji, On - Mistrz wciaz tutaj mieszka.
Mocno przytulam.
Monika.
 
Moniko!
 
Takie zaczynam mieć wrażenie.Że wciąż tutaj mieszka.I że wcale Go nie straciliśmy.Różne gazety proszą mnie ,żebym napisala o Nim wspomienie,a ja na razie nie potrafię.Chociaż chciałabym, bo bym sobie jeszcze trochę z Nim pobyła...Dziękuję .MU 

...

Piszę do Pani ze skrzynki mojego przyjaciela!
Ta śmierć dotknęła mnie bardzo. Odszedł ostatni człowiek o nieskazitelnych manierach i wyjątkowej duszy!
Pozdrawiam !
Grzegorz A.
 
GA!
 
Ja także pozdrawiam serdecznie.MU

...

Szanowna Pani

 Czy zna Pani Macieja Zembatego, czy ma Pani z nim obecnie kontakt. Powstała witryna nt. Rodziny Poszepszyńskich i wiele osób pała chęcią

rozmowy z    Panem Maćkiem.

Z poważaniem

Andrzej Krzemiński

Panie Andrzeju!

Macieja Zembatego znałam od zamierzchłych czasów-był takim bohaterskim Jackiem Kaczmarskim w pamiętnym i haniebnym marcu1968 roku na Uniwersytecie Warszawskim - gitarą walczył o inną Polskę.Potem występowałam w jego kabarecie "Dreszczowisko"-w latach 1971-73(jeżeli dobrze pamiętam.Ostatni raz wystąpiłam z nim w telewizji w 1977 roku.Zaśpiewalismy razem "Słynny niebieski prochowiec"Cohena.A potem straciłam z nim kontakt.Ale niech pan napisze do radiowej "Trójki"-oni na pewno będą wiedzieli, co sie z nim dzisiaj dzieje.Ja nie wiem.
 z poważaniem MU

 ...

Droga Pani Magdo,
jak  dobrze trafić na Pani stronę... Po śmierci Agnieszki Osieckiej, po opolskim koncercie "Zielono mi", szukałam adresu do Pani - tak bardzo byłam pod wrażeniem. Po latach niepisania postanowiłam ponownie uruchomic moje poetyckie, liryczne pióro i tak bardzo potrzebowałam wsparcia, że warto...Teraz już troche się rozkręciłam, ale te moje rymowanki zawsze pozostaja w tyle za nowoczesnym, białym wierszem, który - i owszem - potrafię popełnić, tyle że nic mi w duszy nie gra podczas pisania.Tworzę w Koszalinie, czasami wpadam z wierszem do lokalnej prasy, czasami do radia, ale potrzeba mi wiosennego kopa, żeby wreszcie zadbać o wydanie tomiku.Przebojowości mi brak, a może bardziej pewności siebie...
Jak pomyślę, że czyta mnie Pani w swojej słonecznej - skomputeryzowanej  łazience na górze, po ugotowaniu gara pysznej zupy, to jakbysmy znały się osobiście...Tyle że ja nie posiadam azylu na pieterku...
Serdecznie Panią pozdrawiam i pozwalam sobie dołączyć kilka wierszy, które mnie  charakteryzują. Czy mogę z czasem liczyć na kilka słów pocieszenia? 
Z wyrazami szacunku - Urszula Maria Rajch

Moja wena

 

Próbuję wiersz napisać

ten obiecany na jutro

lecz dałam wenie wychodne

nie umiem  trzymać jej

krótko

 

Chciała się urwać na trochę

i poplotkować wśród sfery

pewnie ją zwabił na geniusz

paź  Gałczyńskiego

limeryk

 

albo się zołza upiła

i przewróciła nad ranem

zaplątawszy się w Leca

myśli

nieuczesane...

 

Wróci kapryśna i głodna

skłamie, że była z Miłoszem                  

a ja zaparzę jej kawę

i podam

ciepłe bambosze

 

I usiądziemy na stryszku

nad kartką - wpół objęte

i  zakreślimy  obszary

radości

wniebowziętej    

 

                                   Urszula Maria Rajch

 

 
Urszulo Mario, ktora tworzysz w Koszalinie!
 
1.Czasami możesz liczyc-"moja wena" całkiem, całkiem.Pozostale takie sobie.Na tomik za wczesnie.Ale może nie mam racji.
2.Poeta pewny siebie nie może byc dobrym poetą.
3.Siedzę w łazience na górze .Po ugotowaniu żurku na dwa dni.Potem niech sobie sami odgrzewają ...pozdrawiam MU

...

Przepraszm za kolokwializm,ale naprawdę fajnie że znowu Panią odczytuję.Junior(3 lata) pierwszy raz w życiu dzisiaj jechał autobusem.Bardzo to przeżywał.Trząsł się ze strachu żeby go ktoś nie nadepnął.Jamniki tak mają.Wiem coś na ten temat,bo to jest już mój trzeci jamnik (wszystkie szorstkowłose).Był też wilk(owczarek alzacki) o wyjątkowej inteligencji.Był tak spolegliwy,że nawet mój weterynarz powiedział: "Ten to kariery nie zrobi".Mój maż szarpie się w szkwałach gdzieś koło Kobe  w Japonii.Czekam na niego ale to potrwa,bo czeka go stocznia w Szangchaju.Mój Tatuś był marynarzem z wyboru.Był prawdziwym "wilkiem morskim".Kochał kobiety,a one jego.Każda kobieta czuła się przy nim piękna.Niestety takich mężczyzn już dzisiaj nie ma.Żył bardzo szybko i tak samo szybko umarł.Tak jakby ktoś wszedł do pokoju i wyłączył światło.Jak Franka przygotowania do matury.Na co się wybiera? Moja córka Magda II skończyła elektronikę,a potem architekturę krajobrazu.W tej dziedzinie lepiej się czuje.Kochają z męzem wędrówki górskie.Teraz maja Bebopa(labradora) coś jak Markotny.Mają nadzieję że będzie wędrował z nimi.Ma dostać własny plecak.Pozdrawiam Panią i całą Pani Rodzinę.Junior śle przyjazne merdy ogonem Markotnemu i reszcie.Magda P.

 
Magdo P!
 
1.Spolegliwy-to znaczy godny zaufania, pewny, na ktorego można liczyc...tacy czasem robia karierę...Może myslala pani o uleglym?
2.Też bym sie poszarpala w szkwałach kolo Japonii.Raz kozie śmierć.
3,Niestety takich mężczyzn jak pani tata juz dzisiaj nie ma.To smutna prawda.
4.Franek wlaśnie wyszedl do koleżanki "sie nie uczyć".Na moje pytanie kiedy zacznie sie uczyc do matury powiedzial,że juz na pewno w przyszlym tygodniu.
5.Nie wie na co sie wybrac.Rozpatruje kilka możliwośći.Dzisiaj dowiadywal sie jak jest na socjologii...
6.Ma pani corkę Magdę I i Magde II?!
7.Bebopa przecież znam.Mlodszy brat Markotnego.Byl wyświetlany niedawno.Plecak w gory to mi sie bardzo podoba!Pozdrawiam męża ,dzieci i psy.MU 

...

Pani Magdo Droga!
 
To Pani Franek ma maturę w tym roku? oj biedny.. najgorszy okres mojego życia tyle nerwów na nic! proszę go pozdrowić.  podobno to dobry znak gdy się dostaje okulary przed maturą, tak usłyszałam, gdy swoje odbierałam. {faktem jest że zdałam i to nie najgorzej, więc może...?}
mnie teraz męczą o pracę magisterską. mam 25 stron. pierwsze 14 napisałam już ponad pół roku temu i zabrać się za nie nie mogłam, ale po MECIE czyli balu zakończenia studiów tak jakoś sił i chęci przybyło.najprawdopodobniej przez to, że uświadomiłam sobie, jak bardzo w tyle jestem za niektórymi. poza tym, nie wiem, czy powinnam się chwalić by nie zapeszyć, dostałam propozycję studiów doktoranckich od mojej Pani Profesor, którą bardzo szanuję i wielbię :) od razu mi się zachciało bardziej pisać tą wredną magisterkę.
jak Pani wspomina koniec studiów? czy Pani też nagle poczuła, że wszystko się kończy? że zaczyna się inny świat? czy nagle się Pani poczuła jak w Matriksie, niby wszystko wokół znane a jednak inna rzeczywistość.. ja tak się właśnie czuję. i bronię się mocno by nie załapać doła na tym punkcie. u mnie na roku już czworo dzieci, piąte w drodze,najstarsze ma prawie cztery latka, sześć czy siedem małżeństw, w czerwcu staną się kolejne (minimum 7). nagle uświadomiłam sobie że nic nie osiągnęłam. niby było wszystko : związek, zaręczyny, narzeczeństwo, data ślubu... gdy ja planowałam życie większość tych, co teraz są na prostej drodze DO/OD ołtarza stukali w głowę i pytali PO CO? a potem wszystko się rozpadło. zmieniło. wszyscy się połączyli w pary, pozaręczali, maja albo będą mieli dzieci. a ja jestem biedny żuczek bez jasnej drogi do... wiem tylko czego nie chcę, na co się nie zdecyduję, czego uniknęłam. co przede mną? wielka biała karta..
 
ale dość już tych smętów. mam nadzieję, że wiosna nadejdzie. czego Pani i sobie życząc...mówię dobrej nocy
Do, z domykającymi się oczami
 
 
Wielka Biala Karto vel biedny żuczku bez jasnej drogi!
 
1.Wiosna nadchodzi.Na szczęście.
2.Ja pamiętam,że  kiedy kończyłam studia wszyscy sie zaręczali,żenili , mieli dzieci ,a ja rozpaczalam,że jestem już strasznie stara (22lata!) i nigdy nie uloże sobie życia osobistego! Byłam nieszczęsliwa i bezradna.I męczyli mnie o pracę magisterską- zupelnie  tak jak ciebie!
3.Zupełnie  nie wiem jak czuje się człowiek w "Matriksie".Co to jest ten  Matriks?Ale na wszelki wypadek nie łap doła na tym punkcie.
4.Pisz  pracę; nie masz innego wyjścia.14 stron to prawie polowa!
5.Franka pozdrowie,jak wroci od kolezanki.MU

...

Serdecznie dziękuję za obiadek z konikiem! Tak baaardzo chciałabym się zrewanżować kolejnym doniesieniem o wiosenności, że - proszę bardzo:

"Już wiosna! W środę 3 marca,  zdumieni mieszkańcy Gdyni zaobserwowali przedziwne zjawisko przyrodnicze - masowy przelot bielinków kapustników, podążających z pewnością na swoje letnie tereny lęgowe. Motyle wyglądają bardzo malowniczo, choć są zapewne wyczerpane długim przelotem. Niektóre z nich padają niestety na ziemię i tu topnieją, ale większość osiąga cel - tworząc urocze zaspy i okrywając filuternie samochody, drzewa i domy. Posypywane solą - nikną, odgarniane odgarniarkami - z urazą ogarniają się i odlatują. Jak donoszą entymolodzy - po bielinkach kapustnikach spodziewane są przeloty tantnisiowatych, zorzynka rzeżuchowca (zimuje na Wyspach Wielkanocnych) i niepylaka apollo. No, ale na tego ostatniego nie ma co liczyć. Wiadomo - niepylak. Pozdrowienia i serdeczności dla tych, co zawsze i niezmiennie - Koszałek Opałek
 
 
Koszałku O!
 
Ja bardzo proszę o kolejne doniesienia!!!!Czekam na zorzynka i jednak niepylaka.
Z nimi juz bedzie inaczej .Pozdrawiam MU

...

Dzień dobry, pragnę wyrazić swój podziw dla Pani talentu i to zarówno interpretacyjnego jak i dziennikarskiego – uwielbiam audycje radiowe z Pani udziałem (chociaz mam dopiero 26 lat). Bardzo dziękuję za dostarczanie miłych doznań artystycznych podczas słuchania płyt – na koncercie niestety nigdy nie byłem. W załączeniu przesyłam mały zbiór moich wierszy, które napisałem już jakiś czas temu i tak leżą. Od niedawna mam komputer, więc przepisałem kilka wybranych utworów. Jeśli to możliwe chciałbym prosić Panią o swoją opinię na ten temat, czy wg Pani mają te teksty jakąś wartość, a może któryś z nich mógłby zostać przez Panią wykorzystany? Mam nadzieję, że nie brzmi to zbyt zuchwale, po prostu nie wiem, do kogo zwrócić się z prośbą o opinię dotyczącą wierszy. Przesyłam też dwa teksty w jęz. Francuskim. Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.

  Dziękuję.

  Z poważaniem

Paweł (Luis) Łęczuk

 Luisie Łęczuku!

1.Niestety nie znam na tyle dobrze francuskiego...

2.Niestety, bo ten polski wierszyk mi sie podoba.

3.Pisz,jeżeli ci to pomaga żyć.Pozdrawiam MU

 

1.

zamknęłam Pani stronę i poszłam do wyborczej. Jeremi Przybora nie żyje tak mi strasznie przykro. całuję Panią.m.

...

Odszedł kolejny Starszy Pan
Bo miał dość chamstwa kramu
Uśmiechnął się - nie będzie sam
TAM jest już wielu Starszych Panów
 
 Szymon Marhwiak Barabach

...

Kochana Pani Magdo,

Właśnie przed chwilą usłyszałam bardzo smutną wiadomość, że odszedł

 nasz Mistrz ukochany.(...) Choć nigdy nie miałam tego szczęścia żeby

 poznać Mistrza osobiście, czuję jakby odszedł ktoś bardzo bliski.

 Uwielbiałyśmy Pana Jeremiego obie z Mamusią i chociaż z tego się

 cieszę, że jej udało się zdążyć, w ostatniej chwili, złożyć Mistrzowi hołd w liście, który Pani łaskawie Mistrzowi przekazała.

 Teraz jedynie mam nadzieję, że gdzieś ... TAM, ponownie rozbrzmiewają

kuplety kochanych Starszych Panow - znowu Dwóch...

 

 Sciskam Panią

 Magda Dziurdzia

...

Pani Magusiu Kochana,

Właśnie usłyszałam tę straszną wiadomość.

(...) Ten początek roku przyniósł nam tyle smutków i smutków, że aż

 strach co będzie dalej. Oby tylko spokojna, piękna wiosna.J

...

Droga MU
od dawna poczytuje sobie PAni stronkę i koi ona moja duszę.
Bardzo mi smutno bo właśnie nadeszła Bardzo Smutna Nowina że Mistrz Jaremi odszedł. (...)Czy ta wiosna będzie CZARNA? Same czarne wieści i coraz więcej wspaniałych ludzi po drugiej stronie życia.
Jedynie nadzieja sie tli, że po tamtej stronie nie ma bólu, cierpienia, smutku. (...)
Jola  z Wrocławia

...

Pani Magdo,
 
Mój Boże.....
Tak się bałam, że to tuż, tuż, a teraz nie mogę uwierzyć..
(...).
 
MAGDALENA

...

Droga Pani Magdo,
przed chwilą dowiedziałam się, że Mistrz - Jeremi Przybora odszedł... Jest mi bardzo smutno, bo ubywa z tego świata Ludzi obdarzonych szczególną wrażliwością. Patrzę  na mojego 10. miesięcznego synka i zastanawiam się, jak będzie wyglądał świat, w którym będzie dorastał, kto będzie dla niego Przewodnikiem, Mistrzem - tylu ich ostatnio odeszło...
 
Halina

...

I TYLKO TAKĄ MNIE ŚCIEŻKĄ POPROWADŹ, GDZIE ŚMIEJĄ SIĘ ŚMIECHY W

 CIEMNOŚCI I GDZIE MUZYKA GRA, MUZYKA GRA...

 Jest mi tak strasznie przykro...

(...)

 Sercem i duszą jestem z Panią i wszystkimi którzy płaczą.

 DaGmArA

...

Pani Magdo,
Wiedząc jaką atencją darzyła Pani pana Jeremiego, na Jej ręce składam kondolencje...
 
Ostatni Dżentelmen wraz z innymi, do których dołączył, otworzą teraz w niebie kabaret jakiego jeszcze nie było.
 
"Dobranoc, mój chłopie.
Już czas na sen."
 
Tomek z Krakowa
 

...

Kochana Pani Magdo,wiadomość o śmierci Mistrza Jeremiego spadła na mnie jak "grom z jasnego nieba".Wiedziałam od Pani,że Mistrz choruje.Nie spodziewałam się jednak,że jest aż tak żle.O takich ludziach myśli się,że sa niezniszczalni.Po prostu przyzwyczajamy się że są i myślimy,że będą wiecznie z nami.(...)Diękuję jednak losowi,że za pani pośrednictwem udało mi się zdążyć złozyć hołd Mistrzowi.Z wyrazami współczucia Magda Piotrusiewicz.

...

Pani Magdo, tak bardzo jest mi przykro.
Ewa Wrońska
...

Pani Magdo, bardzo Pani współczuję i przytulam-Marta Kucharska

...

Mistrz...Wielki Człowiek...Wspaniały Wielki Człowiek....
A teraz tylko  w sercach wielu z nas i w cudownych tekstach piosenek....
Ja się chyba wypisuje z tego świata Pani Magdo...
Kamila

...

Właśnie sie dowiedziałam, że zmarł pan Jeremi Przybora. Wiem, że taka

 jest kolej rzeczy. Z Pani lakonicznych odpowiedzi na pytania

 internautów też należało się domyślić, że nie jest dobrze,.......a

 jednak , jak bardzo

żal.

 Bardzo Pani współczuję, tylu przyjaciół musiała już Pani pożegnać,

 jakie

to

trudne, choć nieuchronne. Ja też w sobotę pożegnam kogoś bliskiego,

 tak mi ciężko.Gabriela

 

 ...

Pani Magdo!

 Właśnie dotarła do mnie bardzo przykra wiadomość o śmierci Jeremiego

 Przybory. Jest to wielka strata dla polskiej kultury. Takich ludzi jak

 Mistrz jest coraz mniej. Wraz z odejściem każdego z Nich umiera pewna

epoka.

 Dzisiaj pseudoartyści traktują tekst w piosence jako coś mało

 istotnego.

To

 wielki błąd. Brakuje takich ludzi jak Jeremi Przybora. Tak bardzo

brakuje...

 (...)

Jeszcze raz pragnę wyrazić swój żal po śmierci Mistrza, który jest i

 pozostanie dla mnie niedościgłym wzorem Poety Piosenki. Serdecznie

 Panią pozdrawiam, Piotr Cieński

...

Kończy się...
... świat, w cieniu którego czasem znajduję sens.
Kończy się świat, w cieniu którego schronieni czasem się rozumieją.
Kończy się świat, w cieniu którego czasem jeszcze chce się żyć.

Kończy się świat, do którego nie należę.
Bo urodziłam się 100, 50, 30, 20... lat za późno.
Kończy się świat, w cieniu którego mieszkam.
Dziś poczułam, że któregoś dnia naprawdę nie będę miała dokąd wrócić. Zabraknie cienia.
Dziś zabrakło Pana.
 
TD

...

 

Szanowna Pani Magdo !
 
Przepraszam,że zawracam głowę. Nie zdążyłam z wyrazami uznania dla wielkiego Pana Jeremiego ! ( To ja dwa dni temu prosiłam o przekazanie ich ode mnie). Proszę przyjąć ode mnie wyrazy głębokiego żalu ! To ogromna ogromna strata dla nas wszystkich. Od dwóch dni "chodziła" za mną piosenka, która zaczyna się od słów " Odjadę z tego peronu ..." Może dlatego wysłałam ten pierwszy list.
 
Ogromna pustka
 
pozdrawiam Panią Serdecznie 
 
 Aldona Anioł

...

 

" Nie płacz, że coś się skończyło,
  tylko uśmiechaj się, że Ci się to przytrafiło"
Pani Magdo - łączę się z Panią w smutku - Małgorzata

...

Tak mi przykro i tak się boję..

Nie potrafię pomóc, nikt nie potrafi – chyba...

Dla NIEGO tak pewnie lepiej, ale Pani to się nie powinno było przydarzyć.

(...)
...

Kochana Pani Magdo,
Serdecznie lacze sie z Pania w zalu...
Ogromnie, strasznie, nie do przekazania, mi przykro z powodu dzisiajszej smierci naszego ukochanego Mistrza.
Z pewnoscia jestem jednym z bardzo wielu, ale ja szczerze tego Cudownego Czlowieka kochalem, chyba juz od dziecinstwa, a jestem mlodszy od Pani o dwa lata zaledwie.Mialem to szczescie, ze dziesiec lat temu Pan Jeremi osobiscie, bardzo sympatycznie , szczerze odpisal mi na moj list.
Potem wyslalem do Niego piec nastepnych listow oraz  prosbe o wywiad telefoniczny w polskiej audycji radiowej w Montrealu., gdzie ja co pewien czas prezentuje oraz komentuje piosenki Kabaretu Starszych Panow. Przeslalem tez kasety z nagraniami tych moich audycji - bylo ich dotad 13. Niedawno wyslalem  zrobione przeze mnie plyty kompaktowe z przegranymi archiwalnymi divertimentami "X-333 do szescianu"  oraz "Divertimento Zamkowe". Podobno nie istnieja juz ich zapisy w TVP, wiec mialem nadzieje, ze sprawie Panu Jeremiemu przyjemnosc. 

Niestety juz  wiecej nie dostalem od naszego Mistrza odpowiedzi i z olbrzymim zalem wiem, ze teraz juz nigdy nie dostane...

Niedawno napisalem do internetowej ksiegarni Merlin recenzje z tego wspanialego zestawu wybranych KSP na dwoch plytach  DVD, ktory przeciez wszyscy zawdzieczamy Pani milosci do tworczosci Mistrza.

Z sentymentem wspominam radiowy wywiad, ktory przeprowadzilem z Pania kilka lat temu w polskim radio w Toronto z okazji Pani prezentacji z programu "Zimy Zal"

wybranych piosenek Starszych Panow, w ogromnie sympatycznym wykonaniu Pani, Zbigniewa Zamachowskiego, Piotra Machalicy.

Pokazalem wtedy Pani list  Pana Jeremiego, zrobilismy sobie wspolne zdjecia na pamiatke tego spotkania w studio radiowym, nawet zaczelismy wszyscy mowic sobie po imieniu.

Bardzo chcialem do pani zatelefonować(...)

Jestem w szoku, nie wiedzialem, ze Pan Jeremi byl chory, myslalem, ze pomimo powaznego wieku swietnie sie trzyma (jak w  piosence), sadzac z niedawnego wywiadu w Tygodniku Powszechnym z Grzegorzem Turnauem.

Bardzo serdecznie Pania pozdrawiam
Dominik Wernic,
Montreal
...

Pani Magdo!

Właśnie skończyłam oglądać fragmenty z filmu, który pani kiedyśzrealizowała o panu Jeremim i jestem zawiedziona, że naszą telewizję publiczną było stać na wyemitowanie zaledwie kilku minut. .J

...

Słucham Trójki, wiem od rana.
 Cały czas myślę o Tobie.
Brak mi słów.(...)
 ...
Magda, całuję Cię mocno, mocno.
Ola Nowak
 ...

 

ja nie rozumiem...
nie ma żadnych właściwych słów
jak bardzo chce się w takiej chwili wierzyć, że Jemu jest tam lepiej...
 Pani Magdo, ja nie mam żadnego prawa do takiej poufałości, ale bardzo bym chciała Panią przytulić (...)..sama nie wiem jak...

...

(...)

Tylko mogę powiedzieć, że płacz i ryk jest dobry!

A
...

Jesli mnie jest bardzo smutno, to Tobie na pewno 1000 razy bardziej.

Trzymaj sie, mocno cie przytulam.

Tupciowa
...

Pani Magdo,
pamiętam jak miałam byłam na premierze "Kobiety Zawiedzionej"-Krystyny Jandy.
Tuz przed samym przedstawieniem patrzę...a tu Pani i Pan Jeremi..wtedy byłam jeszcze nastoletnią dziewczyną biegającą z małym, bordowym pamiętnikiem (który notabene trzymam po dziś dzień...jak największy skarb :))
Oczywiście nie omieszkałam skorzystać z "okazji"...i mam :)). Wiem, może komuś to wydawać się dziwne..ale sprawiło mi to ogromną radość.
 ...
Pani Magdo, nie wiem tak naprawde co pisać...po tej smutnej wiadomości.
Śmierć Pana Jeremiego spadła jak grom........
Odchodzą najlepsi......zostaje pustka, żal.......
Minuta ciszy...
 serdecznie pozdrawiam.
Sylwia z Warszawy
 
...

Pusto i zimno. Jestem, jak czegoś ćwierć albo pół. A przecież miał być ciągle w sercu MAJ. Co można zrobić, żeby przetrwać ze świadomością, że nie ma Pana Jeremiego. Cały dzień słucham piosenek i słucham i słucham i słucham. I wierzę. Ale wiosny jeszcze przez jakiś czas nie mogę wypatrywać.
Grazyna Kaminska/Koszałek Opałek

...

Pani Magdusiu,
chcialam tylko pozdrowic Panią bardzo serdecznie w tych trudnych dla Pani chwilach.
Sylwia, ktora nie miała odwagi poprosić o autograf

...

Pani Magdo Kochana
nie wiem jak wyrazić to współczucie
z powodu śmierci Mistrza
nie umiem chyba
wszak co można rzec w takiej chwili?
że trzymam się cała w kciukach za Pani siłę
i że życzę Pani wytrwania
 za cztery dni rocznica śmierci mojego Taty
marzec jest miesiącem Odejść
ciepła myślą przy Pani
Do
...

 

Dobranoc, mężczyzno......
 

...

Pani Magdo, chcę żeby Pani wiedziała, że gdzieś tam jest dziewczyna która płacze ,trzyma Panią za rękę i całuje w czoło. I czyta kolejną godzinę słowa pana Jeremiego. I wierzy w te słowa. Wiedz, tam na górze, że będę wierzyła zawsze.
 
Niech Ci światło świeci wieczne, Idź w spokoju i śpij w górze, I nich Twoje słowa wieczne, Wyśpiewują w Boskim Chórze..
 
ala (17)

 ...

Tylko tak się odzywam aby przytulić.

 Z całą resztą siedzę cicho na razie!

A

 ...

Pani Magdo!!!!Tu Tomek i Leszek  z Krakowa.Wciąż nie możemy uwierzyć...nie to nieprawda...chyba ktoś się pomylił....Pan B, starszy Pan nie żyje!!!!!!!!!!!Ta wiadomość dzień po Tomka 29urodzinach porazila nas jeszcze bardziej!!!!!!Tomek dziekuje za roze, a oto co powstalo w glowie Tomka dla Pana Jeremiego, ktoremu teraz oddajemy czesc i dziekujemy za wszystkie wspaniale piosenki, wieczory z Jerzym Wasowskim Panem A.Dziekujemy Panie Jeremi do zobaczenia, po drugiej stronie lustra Ti L
 
"Jeremiemu Przyborze dedykowane pośmiertnie"4.III.2004r
 
Był piękny słoneczny mroźny dzień
kiedy zdecydowałeś się Mistrzu  Jeremi
wybrać w ostatnią swoja podróż
Niepotrzebny  już będzie paszport
bagaż i ciepły płaszcz z pledem
przed zimnem
Zostawisz w nas wspomnienia, które są
wciąż zywe
i za które Ci dziękujemy
Za teatrzyk"Eterek",
za wspaniałe piosenki
które razem śpiewałeś,
z innym starszym Panem
Jerzym Wasowskim
Ale śpiewali i pamiętają inni:
Kalina Jędrusik, Wiesław Michnikowski, Irena Kwiatkowska, Mieczysław Czechowicz
i inni w kabarecie "Starszych Panów"
Dziękujemy Ci Jeremi
nie zapomnimy Cię na pewno
i będzie tak jak w tej pioesece:
"Starsi Panowie, starsi Panowie dwaj
już szron na głowie,
już nie to zdrowie
a w sercu ciągle maj...."
Odchodzisz w dal, w dal w którą
wybierzemy sie kiedyś  wszyscy
zostawiasz jasne światło wokół
Tak niech będzie wiosna na ziemi
kolejna wiosna
jednak bez Ciebie Mistrzu Jeremi
wiosna, której juz
nie zdążyłeś zobaczyć
Adieu Mistrzu Jeremi.......
  ...
Kochana Pani Magdo,
  ściskam Panią i całuję. W osobie Jeremiego Przybory straciła Pani wielkiego Przyjaciela,my straciliśmy wspaniałego artystę.
Mira K

 ...

Zasmucilam sie na dlugo.
Dorota

 ...

Pani Magdo
Można by za PanaWojtkową piosenką powtórzyć, że "jestem Pani wybitnym ulubieńcem". Raz tylko, przed laty niezliczonymi zresztą , byłem (trochę przypadkiem ) na spotkaniu z Panią i chyba jeszcze Panią Jodłowską w akademiku w Katowicach. A był to jeszcze wiek ten, w którym muzyka ,słowa i ujmujący przydech w interpretacji  Pani piosenek dzieliły moją uwagę po równo z niepokojącą zawartością Pani sweterka. Opolskiego "Zielono mi" słuchaliśmy ze starego,  radzieckiego radyjka na mazurskiej łódce, czując, że uczestniczymy w czymś zupełnie niezwykłym i  prosząc dobry los,aby nam baterii starczyło do końca. Nieodżałowana Agnieszka, nieodżałowany Jeremi... To prawda, że prawie  nigdy o Ojczyźnie nie pisał, ale "...dobranoc Ojczyzno Kochana , już czas na sen" starcza mi za wszystko.
Dzielę z Panią żal po Jego stracie
 
Krzysztof

 ...

Pani Magdo droga
dziękuję za słowa. trzymam się.jakoś.choć nie bardzo mam czego i jak...czuję jakby mi ktoś zabrał pion i został tylko poziom...
szukam sposobu na radzenie sobie ze tym uczuciem jakie wytworzyło się, wybuchło wręcz, wraz ze śmiercią Dominiki. "nie umiem stać, umiem tylko płakać" powiedziała moja koleżanka i to zdanie chyba najlepiej oddaje stan w jakim my wszyscy znajomi Dominiki się znaleźliśmy. to tak jakby ktoś nagle zgasił słońce.
jak Pani sobie radzi? nienawidzę marca. trzy lata temu zmarł mój tata, teraz Dominika i Mistrz Jeremi. a przecież marzec powinien nieść na myśl Wiosnę i odrodzenie..
 
Do, w poziomie
 

 ...

Teraz  to Pan Bóg  będzie miał Kabaret Starszych Panów w niebie. Szkoda że spektakl przeniosiono "piętro wyżej".JJ

  ...

Droga Pani Magdo!

Doczłapałam się jakoś na ten cmentarz dzisiaj i mimo, że nie czułam sie najlepiej to jestem z siebie dumna i zadowolona, że byłam tam z wami wszystkimi i pożegnałam Pana Jeremiego. Zapaliłam małą lampkę i przyznam się szczerze, że nie mogę wrócić do siebie w ogóle.Oczywiście nie znałam Pana Jeremiego osobiście tylko jego twórczość, ale taka już jestem i co zrobić i jeszcze raz powtórzę, że to ogromna strata dla nas wszystkich i dla mnie osobiście:(. Leżę, bo tylko na to mnie na razie stać i myślę i smucę się, ale z drugiej strony czy życie bez refleksyjne ma jakiś sens?

Pozdrawiam Skandynawska!

 PS. Niech Pani się krótko smuci Pani Magdo:*

 ...

Właściwie nie wiem, dlaczego do Pani piszę. Chyba dlatego, że wiem, że dla Pani p. Jeremi Przybora był także kimś więcej niż tylko autorem piosenek. To takie pożegnanie, moje i tych, którzy kiedyś tworzyli na Polonistyce regulamin członków klubu wielbicieli stylu Mistrza. Przyszło mi do głowy na dzisiejszym pogrzebie pana Jeremiego Przybory. Na Pani ręce je składam, tak po prostu.
 
Dobranoc, Panie Jeremi
zmruż oczy na chmurki poduszce
Dobranoc i niech Cię we śnie - anioły przywiodą na ziemię
Przybądź tu do nas, wietrzykiem daj znak nam, że jesteś, że jesteś.
Obłokiem, co właśnie nas minął i nagle gdzieś się rozpłynął
I pozwól uwierzyć, że uśmiech Twój błądzi w eterku wśród nas
Dobranoc, Mistrzu kochany
Już czas, już czas...
 
Pozdrawiam
Sylwia Sapocińska
 ...

Witam

Wiadomosc walnela mnie jak zgrzyt jakiś.
Pomyslalem o moich pozdrowieniach
na stronie w lutym dla PJeremiego i o stronie, ktora
byla jedynym w czasie ostatnim
zrodlem informacji na temat tego człowieka.
teraz KSP stał sie legenda z legend. Zostaly utwory
ktorych sluchajac przeszywa dreszcz.
(...)Pozdrawiam
Dawid
 ...

Taką mi przyjemność sprawiło wczorajsze spotkanie! Jak pocieszenie, jak kompres :) Tak zazdrościłam Pani tej bliskości, podobnie zresztą Jeremiemu, że miał Panią obok. Mój Boże, świat ma tylu jasnych ludzi, jak to dobrze byłoby nie rozpraszać się tymi nic nie wnoszącymi :)

 
Odebrałam wczoraj torcik z Wedla. Może to byłby dobry pomysł, żeby u Pani został? Jeżeli da się Pani zaprosić do "...to lubię", chętnie oddam. Gdzieś powinnien trafić. Mnie wzrusza, niech powzrusza jeszcze kogoś :)
 
I muszę sprostować: nie jestem właścicielką (ani współ -) kawiarni. Jestem jej matką chrzestną, w najlepszym razie. Założyła ją moja przyjaciółka, ja tylko towarzyszyłam pomysłowi powstania, pocieszałam w chwilach udręk i doradzałam, które ciastka uruchamiają ślinianki:) A Basia to taka cudowna osoba, od której się uczę, że nawet przynosząc sobie mandarynkę przed telewizor należy wziąć miseczkę z porcelany. Ale do kawiarni przychodzę często, na spotkania kobiece (gejzery dobrej energii!!) tudzież wywiady, bo zawodowo i pasjowo jestem dziennikarką (i etykiem - filozofem moralności - z wykształecenia też :) Ale gros czasu spędzam na zajęciach (średnio płatnych za to wyczerpujących) z licznym potomstwem (dwoje) I robię te wszystkie codzienne syzyfowe czynności, o których mój Cudowny Mąż mówi: szczęśliwy dom. Nie, nie przemęczam się, jak w tej Pani anegdocie: robię mielone na trzy dni, a potem niech sobie sami odgrzewają:) I jest mi dobrze na świecie, tylko teraz okropnie smutno.
 
I mam słabość do słów. Mój Mąż osiem lat temu przemówił do mnie tak, że mi ślad w sercu został i się od razu zakochałam. Jak ojciec Hamleta, nie przymierzając, zostałam trafiona przez uszy :) A Jeremi... no i kim się teraz będę zachwycac, kogo adorować. Wszystko inne już mam.
 
Ach, a gdyby życzenie wyrażone 8 lat temu w "Urodzie" było jeszcze aktualne, to Adam Wajrak to najlepszy przyjaciel mojego Męża, nie ma sprawy :)
 
Pozdrawiam Panią z całego serca. Bardzo się cieszę, że Pani jest. I proszę serdecznie pozdrowić drugą Magdę. Panie są jak otwarte okna. Chce się podejść:)
 
Cholera, przypaliłam ciastka. Robię maślane, mmm, pycha:)
 
Ania Augustyn - Protas
 
Zna Pani ten żart Allena? "Jak człowiek może rozbawić Pana Boga?  - Opowiając Mu o swoich planach". Jeremi bardzo się śmiał.
 
Sciskam.
 
Pani Aniu!
 
Cieszę sie bardzo,że pani do mnie wczoraj podeszła, bo Mistrz opowiadał mi o pani kilka razy.I specjalnie zaprowadził do "To lubię" na tartę kajmakową...Tam jest cudownie, naprawdę.Proszę pozdrowić męża(ale mu zazdroszczę AW) , panią Basię i synka , który ma na imię Jeremi-tak?MU
Bardzo dziekuję za list i oczywiście pozdrowię Magdę Czapinską.MU
 
p.s. wysylam zdjęcie pani prezentu dla mistrza, ktory sfotografowałam juz jakis czas temu,kiedy do glowy mi nie przychodzilo , że kiedys pania poznam...Magda

 ...

Droga Pani Magdo,

 

 Juz dawno zbieralam sie napisac do Pani, by wyrazic wdziecznosc za

 wspanialy pomysl z publikowaniem wierszy. Nie dosc, ze sama zwykle

zaczynam

 moj biorowy dzien od lektury to jeszcze zarazilam tym zwyczajem moje

 mlode kuzynki urodzone juz na emigracji czy przyjaciolki, ktore

 przedtem nie potrzeby ani zwyczaju czytywania poezji. Mnie sama zawsze

 do poezji ciagnelo, nawet w swoim czasie dopuszczalam sie pisania do

 tzw. szuflady, ale to pewnie dlatego, ze jestem absolwentka

 polonistyki, scislej filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellonskim.

 Moje zyciowe losy potoczyly sie jednak tak, ze mieszkam od 17 lat w

 Montrealu i moja praca choc

czasami

 interesujaca niewiele z humanistyka czy poezja ma wspolnego. Nie

 ukrywam, ze czesto wspomnian z rozrzewnieniem moje lata spedzone na

redaktorowniu w Wydawnictwie Literackim Krakowie.

 

 Bardzo nas tutaj poruszylo odejscie Jeremiego Pzybory i moja tutejsza

 grupka przyjaciol postanowila urzadzic wieczor pamieci w polskim

 konsulacie. Jak to na emigracji, nie dysponujemy materialami, jakimi

 chcielibysmy. I nagle mnie olsnilo, ze moge przeciez sie zwrocic do

 Pani o pomoc. Byloby znakomicie miec kopie jakiegos z Nim wywiadu czy

 archiwalne nagranie niezapomnianego kabaratu Starszych Panow. Mamy

 tutaj jakies fragmenty, przegrane, a wiec nie najlepszej jakosci,

 oczywiscie plyty. Odtworzymy piosenki, na zywo odczytamy Jego teksty

 czy pamietniki (powiezymy to naszej mlodziezy, by ja natchnac i

 uczulic), ale byloby dobrze miec cos "audiowizualnego". A moze pani

 zgodzilaby sie przyjechac

do

 nas, dac swoj koncert np. w konsulacie a przy okazji wziac udzial w

wieczorze pamieci. Wiem, ze taka propozycja ni z gruszki ni z

 pietruszki brzmi kompletnie szalenczo a co wiecej nieprofesjonalnie.

 Prosze mi wybaczyc moja bezposredniosc. Wieczor bedzie zamkniety,

 nieodchodowy ? mysle wiec, ze z punktu widzenia "copy right"- w

 porzadku. Prosze sie odezwac jak najrychlej ? chcemy to urzadzic 29

 marca, czasu wiec niewiele. W przypadku przesylki i odsylania kopii ?

 rzecz jasna pokrywamy wszelkie koszta. Mam nadzieje, ze list Pania

 zastanie w Warszawie.

 

 Jesli kiedykolwiek chcialaby Pani wystapic w Montrealu, prosze

 pamietac, ze

 ma tu Pani spora gromadke wielbicieli, ktora z radoscia wyprawilaby

 sie w ten "szczesny czas" razem z Pania.

 

Pozdrawiam najserdeczniej i czekam na znak od Pani

 Bogusia Milewska

 Pani Bogusiu!

Moge do was przyjechac ,ale dopiero na jesieni.A na razie kupcie sobie w jakimkolwiek sklepie internetowym(Dorotka bedzie wiedziala jakim)plyte DVD. pt"Kabaret Starszych Panow" ...Sa tam zachowane kabarety , piosenki i moja dluga rozmowa z Jeremim o wszystkim wlasciwie.Mam takze dlugi film o Mistrzu,ale tego nikomu nie pozycze.Przywioze ze soba. p.s.Ucieszylo mnie to o antologii.Musze do niej wrocic.Jeszcze chwila.MU

Te płyty to są nawet w każdym Empiku i we wszystkich innych dobrych lub dobrze zaopatrzonych sklepach muzycznych!!!

 ...

Pani Magdo droga,
co u Pani?
martwię się tą przeciągającą się ciszą...
Do
 
Do!
 
zaraz sie zabieram do zycia.Razem z wiosną.MU

 ...
 ...
 ...

Droga Pani Magdo

Proszę żyć tak , aby każdy kolejny dzień był niesamowity i wyjątkowy. Wypełniać każdą chwilę tak, aby potem wspominać ją z radością. Czerpać energię ze słońca , kapiącego deszczu i uśmiechu innych. Szukać w sobie siły , entuzjazmu i radości. Próbować życia i układać je na swój własny sposób. Żyć najpiękniej jak Pani potrafi. Po swojemu. Prosze spełniać się i nigdy nie zapominać o tych , którzy Panią kochają. Tego wszystkiego i jeszcze więcej życzę Pani w DNIU KOBIET. ania

 

ARCHIWUM